Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1972-01-27 sygn. I CR 458/71

Numer BOS: 1649652
Data orzeczenia: 1972-01-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CR 458/71

Wyrok z dnia 27 stycznia 1972 r.

Nie może stanowić okoliczności eksulpującej dłużnika fakt, iż przyjął on w umowie zamówienie w rozmiarach lub w terminie nie odpowiadającym możliwościom jego osobistym czy jego przedsiębiorstwa. W stosunku do takiego dłużnika nie można z reguły mówić o braku winy, który jest przesłanką eksulpacji z art. 471 k.c., skoro już w chwili zawarcia umowy wie on o tym, że nie będzie mógł wykonać w ogóle lub w sposób należyty zobowiązania, które w umowie podejmuje.

Przewodniczący: sędzia H. Dąbrowski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Kuryłowicz, Z. Masłowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Fabryki Mydła i Kosmetyków "P." w P. przeciwko Krystynie D. o 224.927,50 zł na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 30 kwietnia 1971 r.,

zaskarżony wyrok uchylił i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Powódka, reprezentowana przez zastępcę dyrektora do spraw administracyjno-handlowych i głównego księgowego, zawarła dnia 5.VII.1969 r. z pozwaną pisemną umowę, w której powierzyła pozwanej (§ 1 umowy) wykonanie 500.000 sztuk oprawek polistyrenowych do kredek do warg według wzorów i rysunków technicznych dostarczonych wykonawcy przez zamawiającego, który miał również dostarczyć surowca. Strony ustaliły (§ 3) terminy dostaw poszczególnych partii oprawek, przy czym ostatnia partia (140.000 sztuk) miała być dostarczona do dnia 31.XII.1969 r. Umowa (§ 6, 7 i 9) przewidziała - w razie niewykonania lub nienależytego wykonania bądź zwłoki w wykonaniu umowy - dla zamawiającego prawo odstąpienia od umowy oraz uprawnienie do żądania kary umownej.

W pozwie powódka twierdziła, że pozwana nie dotrzymała terminów dostawy objętych umową, a także terminu ostatecznego, prolongowanego przez powódkę - na prośbę pozwanej z dnia 6.XI.1969 r. - do dnia 30.IV.1970 r., wobec czego powódka dnia 15.V.1970 r. odstąpiła od umowy i żąda od pozwanej zapłacenia kary umownej.

Z tego tytułu powódka zażądała w pozwie zasądzenia od pozwanej kwoty 224.927,50 zł.

W toku postępowania ograniczyła to żądanie do kwoty 204.947,50 zł.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Twierdziła, że umowa została zawarta w następujących okolicznościach: Do wytwórni pozwanej zwrócił się zaopatrzeniowiec powódki mgr Henryk K. Oświadczył on, że powódka zwracała się do różnych przedsiębiorstw państwowych i spółdzielczych oraz dała ogłoszenie o przetargu w "Głosie Wielkopolskim" na wykonanie wspomnianych oprawek polistyrenowych. Na ofertę powódki nikt nie odpowiedział. Mgr K. oświadczył, że "nie ma co wracać do biura, jeśli nie będzie miał oferty w ręce, gdyż dla nich sprawa wykonania oprawek jest nagląca".

Gdy przystąpiono do przygotowania umowy na piśmie, pozwana wyraźnie oświadczyła zaopatrzeniowcowi powódki mgrowi K., który znał jej warsztat, że nie będzie w stanie wykonać zamówionych u niej oprawek w terminach podanych w umowie. Mgr K. oświadczył przy tym, że umowa o takiej treści jest powódce koniecznie potrzebna w celu ujęcia do planów produkcji i że nie będzie ona ściśle wiążąca dla pozwanej, że następnie on sam spowoduje i dopilnuje, aby do umowy tej był dołączony "aneks", który będzie przewidywał wykonanie mniejszych ilości oprawek, oraz że terminy będą przedłużone.

Pozwana tylko pod takim warunkiem umowę tę zawarła przez swego pełnomocnika. Poza tym pozwana podnosiła, że powódka dostarczyła wzory i rysunki techniczne dopiero po dwóch tygodniach od dnia zawarcia umowy i że te oraz inne rysunki były częściowo nieprawidłowe, co uniemożliwiło wykonanie potrzebnych do produkcji matryc w terminie normalnym. W toku dalszego postępowania, w piśmie procesowym z dnia 21.IV.1971 r. pozwana twierdziła, że w związku z niewykonaniem przez pozwaną części zamówionych oprawek powódka nie poniosła żadnych strat i że kara umowna jest rażąco wygórowana, a ponadto pozwana nie otrzymała ryczałtu podatkowego (przyjęto, że prowadzi produkcję eksportową), została obciążona wysokim domiarem, obecnie nigdzie nie pracuje i nie jest w stanie nawet w minimalnym procencie zapłacić powódce żądanej kary umownej. Na uzasadnienie dopuszczalności miarkowania kary umownej pozwana powołała się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 2.VI.1970 r. II CR 167/70 (OSNCP 1970, z. XI, poz. 214).

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił powództwo. W uzasadnieniu wyroku - na podstawie opinii biegłego dra P. - przyjął, że nawet w zakładach państwowych, przy nadaniu sprawie priorytetu, wykonanie dokumentacji matryc (form) i wykonanie matryc (form) dla czterech detali oprawki trwałoby minimum sześć miesięcy. Dalszy miesiąc jest potrzebny do przeprowadzenia prób i dokonania poprawek. Wobec tego - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - również i pozwana, dysponująca mniejszymi możliwościami od zakładów państwowych, powinna mieć siedem miesięcy na rozpoczęcie produkcji i byłaby do tego obowiązana począwszy od dnia 5.II.1970 r.

Sąd uwzględnił fakt, że pozwana do dnia 3.II.1970 r. dostarczyła powódce 63.750 sztuk oprawek, jednakże ustalił równocześnie, że wcześniej (przed dniem 5.II.1970 r.) podjęta produkcja natrafiała na szczególne trudności, związane z nienależytym przygotowaniem form i potrzebą ich poprawienia, a w jednym wypadku nawet ponownego wykonania formy.

Na podstawie opinii biegłego P. Sąd Wojewódzki ustalił, że możliwości produkcyjne pozwanej wynosiły 9.486 sztuk oprawek w okresie dwóch tygodni. Po czym obliczył, że przy tym założeniu pozwana powinna była dostarczyć do dnia 30.IV.1970 r. jedynie 58.880 sztuk oprawek, gdy tymczasem dostarczyła już do dnia 3.II.1970 r. 63.750 sztuk tych oprawek. Ostatecznie Sąd Wojewódzki uznał, że niedostarczenie przez pozwaną oprawek ponad 63.750 sztuk jest następstwem okoliczności, za które pozwana odpowiedzialności nie ponosi, i że w tych warunkach odstąpienie przez powódkę od umowy w piśmie z dnia 15.V.1970 r. było bezpodstawne.

W rewizji powódka żądała uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie zmiany wyroku i uwzględnienia ograniczonego żądania powództwa. Powódka zarzuciła naruszenie prawa materialnego oraz sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Jakkolwiek Sąd Wojewódzki nie wymienił w uzasadnieniu wyroku wyraźnie przepisu art. 471 k.c., to jednak oczywiste jest, że miał na uwadze ten przepis, skoro powtórzył dosłownie tekst jego końcowej części, stwierdzając, iż niewykonanie przez pozwaną jej zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi ona odpowiedzialności. Takie też tylko stanowisko czyni zrozumiałym oddalenie przez Sąd Wojewódzki w całości powództwa o zapłatę kary umownej. Jak to bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w cytowanym wyżej i powołanym przez Sąd Wojewódzki orzeczeniu z dnia 2.VI.1970 r. II CR 167/70, niezbędną przesłanką dochodzenia zapłaty kary umownej jest tylko takie niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność, co wynika z art. 483 § 1 i art. 484 § 1 k.c. w zestawieniu z ogólną zasadą wyrażoną w art. 471 k.c.

Jednakże te założenia, które doprowadziły Sąd Wojewódzki do stwierdzenia okoliczności ekskulpujących pozwaną w rozumieniu ostatnio wskazanego przepisu, są błędne i wykazują - w świetle ustaleń i rozważań Sądu - naruszenie prawa materialnego. W szczególności nietrafne jest założenie, że okolicznością ekskulpującą dłużnika może być fakt, iż przyjął on w umowie zamówienie w rozmiarach lub w terminie nie odpowiadającym możliwościom jego osobistym czy jego przedsiębiorstwa, warsztatu itp. W stosunku do takiego dłużnika nie można z reguły mówić o braku winy, który jest przesłanką ekskulpacji z art. 471 k.c., skoro już w chwili zawarcia umowy wie on o tym, że nie będzie mógł wykonać w ogóle lub w sposób należyty zobowiązania, które w umowie podejmuje. Jeżeli więc pozwana w sprawie niniejszej podjęła się wykonania zamówień w terminach, które według jej własnej orientacji były nierealne, jako zbyt krótkie, i rzeczywiście nie odpowiadały możliwościom produkcyjnym jej przedsiębiorstwa, to na tej podstawie nie można przyjąć, że niedotrzymanie przez pozwaną umówionych terminów jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi ona odpowiedzialności.

Skoro jest rzeczą dłużnika zaciągającego zobowiązanie, a nie wierzyciela, orientowanie się co do możliwości wykonania tego zobowiązania, to nieistotne są ustalenia i wskazania zaskarżonego wyroku, które na podstawie opinii biegłego prowadzą do obliczeń terminowych możliwości produkcyjnych przedsiębiorstwa pozwanej. Jeżeli przy tym Sąd Wojewódzki dokonuje zestawienia z terminami, jakie byłyby ewentualnie odpowiednie dla zakładów państwowych, to należy podkreślić, że i to zestawienie oraz oparta na nim argumentacja - same przez się - nie są usprawiedliwione.

Już warunkiem samego udzielenia zamówienia w tych rozmiarach, w jakich uzyskała je pozwana, było - w myśl art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 28 grudnia 1957 r. o dostawach, robotach i usługach na rzecz jednostek państwowych (Dz. U. Nr 3, poz. 7) - to, by jednostki gospodarki uspołecznionej nie mogły wykonać zamówienia lub by nie mogły go wykonać w terminie koniecznym dla zamawiającego. Wynika stąd jasno, że sam ustawodawca liczy się z tym, iż w pewnych sytuacjach wykonawca zamówienia, który nie jest jednostką gospodarki uspołecznionej, może mieć - przynajmniej w konkretnym czasie i miejscu - warunki do szybszego wykonania, co może wynikać np. ze szczególnego wyspecjalizowania się w danym rodzaju produkcji i nastawienia na nią posiadanych możliwości produkcyjnych, z posiadanych zapasów, istniejących powiązań, a tym samym możliwości współpracy z innymi przedsiębiorstwami prywatnymi tej samej branży itp.

Jeżeli Sąd Wojewódzki na poparcie tezy o nieodpowiedzialności pozwanej za niedostarczenie oprawek, skoro wykonanie ilości nie dostarczonych przekraczało jej możliwości produkcyjne, powołuje się na cytowane wyżej orzeczenie z dnia 2.VI.1970 r., to i ten argument jest nietrafny. Orzeczenie to bowiem nie zawiera żadnego ogólnego stwierdzenia co do znaczenia możliwości produkcyjnych i wydane zostało na tle odmiennego stanu faktycznego, polegającego na tym, że cały zamówiony towar został dostarczony powodowemu przedsiębiorstwu, lecz z pewnym opóźnieniem, które nie wywołało jednak żadnej szkody dla zamawiającego. Mimo że opóźnienie wynikało z obiektywnych trudności, a mianowicie z braku surowca, Sąd Najwyższy i w tym wypadku nie przyjął ekskulpacji strony pozwanej z art. 471 k.c., lecz aprobował dokonane w danej sprawie bardzo daleko idące (do 1/20 części) zmniejszenie kary umownej. Powołanie się więc na to orzeczenie polega na nieporozumieniu, gdyż przyjęte w nim zasady przemawiałyby właśnie przeciwko możliwości oddalenia w całości powództwa w sprawie niniejszej.

Pozwana w swej obronie podała, że do podjęcia się wykonania zamówienia w zbyt krótkich terminach skłoniły ją namowy zaopatrzeniowca powódki mgra K.; miał on ją zapewniać, że spowoduje sporządzenie aneksu, który będzie przewidywał wykonanie mniejszych ilości oprawek, i że terminy będą przedłużone. Czy tak rzeczywiście było, tego Sąd Wojewódzki nie ustalił.

Dokonanie w tym zakresie ustaleń miałoby istotne znaczenie dla rozpoznania żądania pozwanej ewentualnego zmniejszenia kary umownej.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela poglądy wyrażone w orzeczeniu z dnia 9.XI.1965 r. I CR 545/63 (OSPiKA 1967, z. IV, poz. 97), na które to orzeczenie powołał się Sąd Najwyższy już także w cytowanym wyżej orzeczeniu z dnia 2.VI.1970 r. II CR 167/70. W szczególności podzielić należy stanowisko, że wobec tego, iż przesłanką kary umownej jest wina dłużnika, trzeba przy rozpoznaniu sprawy zmniejszenia kary umownej (poprzednio art. 85 k.z., a obecnie art. 484 § 2 k.c.) mieć na uwadze stopień winy dłużnika. Przy mniejszej winie - zależnie od okoliczności - może kara umowna okazać się rażąco wygórowana.

W sprawie niniejszej stopień winy pozwanej mógłby być uznany za nieporównanie mniejszy, gdyby Sąd Wojewódzki znalazł podstawy do ustalenia, że prawdziwe są jej twierdzenia co do sposobu dojścia do skutku umowy w zakresie terminów wykonania objętego nią zamówienia, w związku z zaufaniem, jakie pozwana miała do zapewnień zaopatrzeniowca powódki. Wskazać też trzeba, że stopień winy nie jest kryterium jedynym, które należy uwzględniać przy ocenie żądania zmniejszenia kary umownej. Istotne jest m.in. - jak to się przyjmuje w doktrynie - wykazanie pewnej dysproporcji między ciężarem kary a ewentualnym poniesionym przez wierzyciela uszczerbkiem, który ma być naprawiony. Nie jest przy tym wykluczone uwzględnienie także złej sytuacji majątkowej dłużnika, związanej zwłaszcza z innymi ujemnymi reperkusjami w sferze materialnej dłużnika, wiążącymi się z zawarciem danej umowy. Na takie okoliczności powoływała się pozwana w sprawie, lecz Sąd Wojewódzki i w tym zakresie nie poczynił ustaleń. Na zmniejszenie kary umownej mogą wpływać także różne obiektywne trudności, które powstały przy wykonywaniu zobowiązania przez dłużnika, a których w chwili zawarcia umowy nie mógł on w pełni przewidzieć. Pozwana powoływała się w sprawie również na tego rodzaju trudności.

Ponieważ jednak Sąd Wojewódzki w istotnym zakresie rozstrzygnięcia o ewentualnym zmniejszeniu kary umownej żadnych ustaleń nie poczynił, należało zaskarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

OSNC 1972 r., Nr 9, poz. 160

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.