Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1971-02-22 sygn. III CZP 79/70

Numer BOS: 1547236
Data orzeczenia: 1971-02-22
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 79/70

Uchwała 7 sędziów - zasada prawna z dnia 22 lutego 1971 r.

Przewodniczący: Prezes J. Pawlak. Sędziowie: H. Dąbrowski (sprawozdawca), J. Ignatowicz, J. Majorowicz, Z. Masłowski, J. Pietrzykowski, J. Policzkiewicz.

Sąd Najwyższy z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej PRL T. Potapowicza, po rozpoznaniu wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1970 r. o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie prawne:

"Którą ze stron stosunku kontraktacyjnego obciążają szkody i straty, poniesione przez plantatora na skutek zaopatrzenia go przez jednostkę kontraktującą do założenia plantacji czarnej porzeczki w sadzonki dotknięte wadą produkcyjną lub stanowiące odmianę całkowicie nieprzydatną w warunkach glebowo-klimatycznych gruntu producenta, jeżeli dostarczone sadzonki pochodzą z wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego zaopatrującego przedsiębiorstwa obrotu warzywno-owocowego w materiały szkółkarskie i jeżeli zostały one zakwalifikowane jako materiał szkółkarski nadający się do obrotu handlowego, orzeczeniem właściwego organu administracyjnego i jako taki zalecony do uprawy przez stronę kontraktującą?"

uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:

W razie dostarczenia producentowi przez kontraktującego sadzonek (np. czarnej porzeczki), które w myśl umowy muszą być wykorzystywane przy produkcji zakontraktowanych roślin, kontaktujący odpowiada za szkody spowodowane wadami dostarczonych sadzonek. Odnosi się to także do wypadków, gdy dostarczone sadzonki pochodzą z wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa zaopatrującego przedsiębiorstwa obrotu warzywno-owocowego w materiały szkółkarskie i zostały zakwalifikowane jako materiał szkółkarski, nadający się do obrotu handlowego, orzeczeniem właściwego organu administracyjnego, a także do wypadku, gdy wymienione sadzonki okazały się odmianą nieprzydatną do uprawy w warunkach glebowo-klimatycznych gruntu producenta.

Uzasadnienie

Przytoczony na wstępie wniosek Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jak wynika z jego uzasadnienia, zmierza do wyjaśnienia budzących wątpliwości przepisów prawnych, których zastosowanie wywołało rozbieżność w orzecznictwie, ujawnioną na tle następujących stanów faktycznych.

Trzej średniorolni chłopi z powiatu piaseczyńskiego zawarli w 1961 r. z W. Spółdzielnią Ogrodniczą umowy kontraktacyjne, zgodnie z którymi zobowiązali się w swoich gospodarstwach rolnych na obszarze od 1 ha do 1,5 ha założyć uprawę czarnej porzeczki odmiany Boskoop Giant i dostarczyć stronie kontraktującej w latach 1963-1968 r. cały zbiór owoców, nie mniej jednak niż ilości ustalone w umowach. Zgodnie z treścią umów sadzonki miały być i zostały też dostarczone przez jednostkę kontraktującą, przy czym producentom nie wolno było użyć innych sadzonek.

Plantacje producentów zawiodły. Zasadzone krzewy kwitły, ale nie owocowały, wobec czego powodowie zwrócili się do Spółdzielni o komisyjne zbadanie przyczyn występującego na ich gruncie stanu rzeczy. Dokonujący inspekcji stwierdzili w dniu 16.VI.1964 r. słabe owocowanie plantacji już drugi rok z rzędu i dlatego postawili wniosek o ich zlikwidowanie. Na likwidację plantacji strona kontraktująca nie wyraziła zgody. Dopiero pismem z dnia 16.X.1965 r. Spółdzielnia po zasięgnięciu dalszych informacji odwołała swe zastrzeżenia co do ewentualnego zlikwidowania plantacji. Producenci wnieśli powództwo o zasądzenie od pozwanej Spółdzielni na ich rzecz odszkodowania za szkody spowodowane założeniem i prowadzeniem nieudanej plantacji. Twierdzili, że Spółdzielnia dostarczyła im wadliwych sadzonek. Strona pozwana żądała oddalenia powództwa, dopatrując się podstawowej przyczyny nieowocowania krzewów nie w złej jakości sadzonek, lecz w położeniu gruntów należących do powodów, które nie sprzyja dobremu owocowaniu danej odmiany czarnej porzeczki. Zdaniem Spółdzielni wynikła stąd szkoda objęta jest ryzykiem obciążającym producenta.

Sąd Wojewódzki przyznał dwóm powodom odszkodowanie, a Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 31.VII.1969 r. I CR 190/69 (OSNCP 1970, z. 5, poz. 90) rewizję strony pozwanej oddalił. Przy identycznym stanie faktycznym powództwo trzeciego producenta, rozpoznawane w odrębnym procesie, zostało oddalone wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 28.VIII.1970 r. I CR 322/70 (nie opublikowanym). Sąd Najwyższy wyszedł z założenia, iż "pozwana Spółdzielnia zdołała w toku procesu udowodnić, że dołożyła ze swej strony niezbędnej staranności i nie ponosi winy za ewentualne dostarczenie sadzonek złej jakości", gdyż sadzonki pochodzą z Zakładów Nasienno-Szkółkarskich w B., które są wyspecjalizowanym przedsiębiorstwem państwowym, zaopatrującym przedsiębiorstwa obrotu warzywno-owocowego, przy czym gatunek danej porzeczki został zakwalifikowany jako materiał szkółkarski orzeczeniem Prezydium WRN - Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa w W.

Przechodząc do samego zagadnienia prawnego, należy stwierdzić, że podstaw do odpowiedzi na rozważane pytanie nie daje wyraźnie żaden z przepisów tytułu XIV księgi trzeciej k.c. (art. 613-626), w których kontraktacja - w przeciwieństwie do stanu prawnego przedkodeksowego - była uregulowana jako odrębny typ umowy. W szczególności wbrew stanowisku zajętemu w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 1968 r. II CR 393/67 (OSNCP 1969 r. z. 1, poz. 13), a zgodnie z poglądem przeważającym w piśmiennictwie należy wyłączyć stosowanie do wypadków dostarczenia przez jednostkę kontraktującą wadliwych sadzonek przepisu art. 622 k.c. Przepis ten - jak to można wnosić już z samego tekstu - mówiąc o okolicznościach, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, ma na myśli zdarzenia z istoty swej niezależne od działania czy woli obu stron. Chodzi tu o zdarzenia, z którymi wiąże się w produkcji rolnej moment losowości, a więc o wypadki wymarznięcia, suszy, powodzi, gradobicia, pożaru itp.

Nie wchodzi też w rachubę stosowanie przepisu art. 621 k.c., nakazującego odpowiednie stosowanie do rękojmi za wady fizyczne i prawne przedmiotu kontraktacji przepisów o rękojmi przy sprzedaży. Niezależnie bowiem od zagadnienia, czy przepisy o rękojmi stosują się do produktów wytworzonych w wyniku umowy kontraktacji, czy także do dostarczonego przez instytucję kontraktującą materiału siewnego (por. orz. SN z 20.IX.1968 r. III CRN 217/68, OSNCP 1969, poz. 201), w opisanych wyżej stosunkach faktycznych nie chodzi w ogóle o odpowiedzialność z tytułu rękojmi, która mogłaby się sprowadzać do zapłaty producentowi wartości dostarczonych mu sadzonek, lecz o odpowiedzialność dużo szerszą, mianowicie za szkody spowodowane złymi sadzonkami.

Wobec braku odpowiednich przepisów należy się zgodzić ze stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w powołanym wyżej wyroku I CR 322/70, że odpowiedzialność instytucji kontraktującej jest oparta na zasadach ogólnych, tzn. o tyle, o ile ponosi ona winę (art. 472 k.c.), a także z dalszym wypowiedzianym w tym orzeczeniu poglądem, że dostarczenie sadzonek wyprodukowanych przez wyspecjalizowane przedsiębiorstwo lub zakład stanowi z reguły fakt ekskulpujący wymienioną instytucję (art. 471 k.c.). Wprawdzie więc w świetle zasad ustawowych kontraktujący, który dostarczył sadzonek wadliwych lub całkowicie nieprzydatnych na gruncie producenta, może się powoływać na podstawie art. 471 k.c. na to, że w rozumieniu art. 472 k.c. zachował należytą staranność, a w szczególności dostarczył sadzonki wprawdzie wadliwe, lecz pochodzące z wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego (co zresztą nie pozbawia go ewentualnych roszczeń regresowych w stosunku do tego przedsiębiorstwa), jednakże podstawowa reguła odpowiedzialności z art. 472 k.c. obowiązuje tylko wtedy, gdy ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego (art. 472 i art. 473 k.c.). Takie właśnie odmienne ujęcie odpowiedzialności kontraktującego wynika z umów, jakie strony zawarły w opisanym wyżej stanie faktycznym. Skoro bowiem umowy te przewidują dostarczenie sadzonek przez kontraktującego i obowiązek producenta używania wyłącznie tych właśnie sadzonek, to przy uwzględnieniu zasad wykładni oświadczeń woli wskazanych w art. 65 k.c., jako też zakresu obowiązków ciążących na dłużniku w myśl art. 354 § 1 k.c należy dojść do wniosku, że ekskulpacja polegająca na powołaniu się na pochodzenie sadzonek z wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego jest niedopuszczalna. Inaczej mówiąc, ekskulpacja ta jest niedopuszczalna, bo kontraktujący przyjął na siebie umownie odpowiedzialność bez względu na winę (na zasadzie ryzyka - art. 473 § 1 k.c.). Nie jest to zresztą groźne dla kontraktującego, bo wymienione przedsiębiorstwo może, jak już o tym była mowa, odpowiadać w drodze regresu, co jest nawet pożądane, bo stanowi bodziec do prawidłowej produkcji, natomiast wykładnia odbiegająca od zastosowanej tutaj prowadziłaby w praktyce nieraz do cywilnej bezkarności winnych przy jednoczesnym rujnowaniu producentów nie ponoszących ewentualnie żadnej winy i pozbawionych tym samym zaufania do samej instytucji kontraktacji.

Te założenia gospodarcze przemawiają w wypadku umowy kontraktacji ze szczególną siłą. Umowa bowiem taka służy urzeczywistnieniu podstawowego społeczno-gospodarczego celu instytucji kontraktacji, którym jest osiągnięcie możliwie najlepszych ilościowo i jakościowo efektów gospodarki rolnej. W niewadliwości tego rodzaju świadczeń zainteresowany jest też oczywiście w najwyższym stopniu producent, który w sytuacjach tu rozważanych sam nie ma żadnego wpływu na to, jakich sadzonek czy nasion będzie używał, skoro umowa zobowiązuje go kategorycznie do posługiwania się materiałem dostarczonym mu przez kontraktującego. Ewentualne przerzucenie na producentów ryzyka, że kontraktujący, który dostarczył sadzonek (nasion) wadliwych, będzie się mógł ekskulpować przed odpowiedzialnością, a tym samym producenci mogliby ponieść nawet niepowetowane, wprost rujnujące szkody, mogłoby działać jako swego rodzaju antybodziec przeciwko zawieraniu umów o kontraktacje, które już dziś odgrywają tak ogromną rolę, a zwiększą ją jeszcze w wysokim stopniu z chwilą zniesienia dostaw obowiązkowych. Warto też dodać, że w ogólnym interesie społeczno-gospodarczym jednostki kontaktujące muszą nieraz dostarczać sadzonek czy nasion w celach eksperymentalnych, zwłaszcza po raz pierwszy na glebie i w klimacie danej okolicy. Obciążenie producentów ryzykiem także w takich wypadkach wydawałoby się szczególnie bezzasadne.

Na zakończenie należy dodać, że jak to wynika z przedstawionego wyżej uzasadnienia, udzielona odpowiedź na przedstawione pytanie prawne odnosi się tylko do podanego wyżej stanu rzeczy, a w szczególności do przedstawionego konkretnego umownego ułożenia stosunku kontraktacyjnego, zresztą w praktyce częstego. Rozważania te nie obejmują więc sytuacji, jakie mogłyby powstawać przy innym brzmieniu umowy kontraktacyjnej, jak np. w wypadku, gdy jednostka kontraktująca nie podejmuje się dostarczyć sadzonek (materiału siewnego) lub gdy producent nie jest zobowiązany do użycia wyłącznie takich właśnie sadzonek itp.

Ponieważ sprawy, które wywołały rozważane pytanie, rozpoczęły się przed wejściem w życie kodeksu cywilnego, przeto należy wskazać na art. L przepisów wprowadzających ten kodeks, w myśl którego do istniejących już zobowiązań z umów kontraktacji stosuje się od dnia 1 stycznia 1965 r. nowe przepisy. Zresztą identyczną odpowiedzialność kontraktującego za wady dostarczonego materiału (nasion, sadzonek) przyjmowano już pod rządem dawnego prawa (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1960 r. 2 CR 426/59, OSN 1961, z. III, poz. 88), przy czym podstawę tego poglądu stanowiły przepisy art. 189 i 239 k.z., czyli odpowiedniki art. 354 i 471 k.c.

OSNC 1971 r., Nr 12, poz. 206

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.