Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1969-10-27 sygn. III CZP 49/69

Numer BOS: 1424979
Data orzeczenia: 1969-10-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 49/69

Uchwała z dnia 27 października 1969 r.

Przewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: F. Wesely (sprawozdawca), W. Markowski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Heleny M. przeciwko Władysławowi M. o przywrócenie zakłóconego posiadania, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Łodzi postanowieniem z dnia 9 maja 1969 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

"Czy w świetle art. 346 k.c. w związku z art. 35 k.r.o. można przywrócić współmałżonkom współposiadanie lokalu znajdującego się na nieruchomości objętej wspólnością ustawową małżeńską?"

uchwalił udzielenie następującej odpowiedzi:

Małżonkowi, który został wyzuty ze współposiadania mieszkania przez drugiego małżonka, przysługuje ochrona posesoryjna, przy czy dla istnienia tej ochrony bez znaczenia jest okoliczność, że mieszkanie położone jest w domu objętym wspólnością ustawową małżeńską.

Uzasadnienie

Strony są małżeństwem i zamieszkiwały wspólnie we własnym domu objętym ustawową wspólnością małżeńską. W dniu 15.XI.1967 r. pozwany wyzuł powódkę ze współposiadania mieszkania, za co zresztą został skazany na podstawie art. 23 ustawy z 10.XII.1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu.

Sąd Powiatowy uwzględnił żądanie powódki o ochronę posiadania.

W rewizji pozwany zarzucił m.in., że powództwo należało oddalić, gdyż ochrona posesoryjna między małżonkami jest dopuszczalna tylko w zakresie posiadania tych przedmiotów, które służą do osobistego użytku lub wykonywania zawodu, a poza tym dlatego, że nie da się ustalić zakresu współposiadania (art. 346 k.c.).

Ten zarzut zrodził wątpliwość objętą przedstawionym Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. do rozstrzygnięcia zagadnieniem prawnym. Jak wynika z uzasadnienia Sądu Wojewódzkiego, wątpliwość tę wywołał pogląd wypowiedziany w piśmiennictwie prawniczym, że roszczenia posesoryjne we wzajemnych stosunkach między małżonkami, dotyczące majątku wspólnego, nie są możliwe na tle art. 346 k.c. w związku z art. 35 k.r.o., konstruującym instytucję współwłasności łącznej majątku wspólnego małżonków (S. Breyer: Ochrona własności - Posiadanie, Materiały szkoleniowe Centralnego Zaocznego Studium Nowego Prawa Cywilnego, Rodzinnego i Opiekuńczego, ZPP Katowice 1965/66, zesz. 9, str. 82).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kwestia dopuszczalności ochrony posesoryjnej między małżonkami wywołała kontrowersję już pod rządem stanu prawnego obowiązującego przed 1.I.1965 r.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 16.III.1953 r. 2 C 59/53 (PiP nr 5-6/53/826) wypowiedział pogląd, że powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania między małżonkami może dotyczyć tylko tych przedmiotów, które służyły do osobistego użytku lub do wykonywania zawodu przez pokrzywdzonego małżonka. Jednakże orzeczenie to dotyczyło wypadku, gdy jeden z małżonków opuszczał wspólne mieszkanie i zabrał przedmioty wspólnego użytku, główną zaś przyczyną odmowy udzielenia ochrony posesoryjnej było to, że przywrócenie stanu poprzedniego było w konkretnym stanie faktycznym niemożliwe (ze względu na rozejście się małżonków).

Natomiast doktryna wypowiedziała się za dopuszczeniem ochrony posesoryjnej między małżonkami (por. J. Ignatowicz: Ochrona posiadania, Warszawa 1963, str. 106).

Kodeks cywilny z 1964 r. odmawia w art. 346 ochrony posesoryjnej w stosunkach pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania. Kiedy jednak "nie można ustalić zakresu współposiadania" w rozumieniu powołanego przepisu, wyjaśnił to Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 czerwca 1966 r. III CZP 49/66 (OSNCP z 1967 r. nr 1, poz. 6). Mianowicie chodzi o to, że zakresu współposiadania nie da się ustalić wtedy, gdy mamy do czynienia ze współposiadaniem "zależnym" w tym sensie, iż współposiadanie polega na zgodnym współdziałaniu współposiadaczy, tak jak to jest np. w wypadku prowadzenia wspólnego gospodarstwa rolnego. Natomiast używanie np. wspólnej sieni czy też korzystanie ze wspólnego mieszkania nie jest współposiadaniem "zależnym", bo przecież każdy współposiadacz korzysta ze wspólnej rzeczy samoistnie, niezależnie od innych współposiadaczy. Tak jest również i przy współposiadaniu przedmiotów objętych współwłasnością łączną małżonków z art. 35 k.r.o., choćby nawet nie nastąpił podział posiadania quoad usum.

Z tych względów należy uznać, że przepis art. 346 k.c. w związku z art. 35 k.r.o. nie stanowi przeszkody do udzielenia ochrony posesoryjnej w stosunkach między małżonkami, jeżeli tylko współposiadanie małżonków nie było zależne jedno od drugiego w sensie o którym wyżej była mowa.

Z powyższego wynika jednocześnie, że obojętne jest dla istnienia takiej ochrony, czy małżonkowie zajmują mieszkanie jako właściciele nieruchomości lub lokalu, czy też jako najemcy (art. 336 k.c.).

Pozostaje jednak do rozważenia stosunek roszczenia posesoryjnego między małżonkami do uprawnienia małżonków wynikającego z art. 39 k.r.o. Według tego przepisu, w braku porozumienia między małżonkami w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonek może się zwrócić do sądu. Mimo że przepis ten jest interpretowany i stosowany bardzo szeroko, nie wyłącza on możności ochrony posesoryjnej między małżonkami. Po prostu uprawniony małżonek ma możność wyboru pomiędzy tymi dwoma środkami ochrony w zależności od sytuacji faktycznej i przydatności danego środka. Wszędzie tam, gdzie ochrona posesoryjna będzie dla małżonka łatwiejsza, szybsza i skuteczniejsza, a zwłaszcza w wypadkach samowolnych wyzuć z posiadania, postawienia małżonka przed faktem dokonanym, co zdarza się z reguły przy istnieniu rozkładu małżeństwa - należy uznać ochronę posesoryjną za bardziej celową. Założeniem przepisu art. 39 k.r.o. była bowiem niewątpliwie chęć uniknięcia rozdrażnień, będących następstwem procesów między małżonkami, które by mogły ujemnie wpłynąć na spoistość i trwałość małżeństwa i rodziny jako podstawowej komórki społecznej. Niebezpieczeństwo to jest już nieaktualne w sytuacji, jaka nastąpiła np. w niniejszej sprawie, w której na skutek złego pożycia stron doszło nawet do wyroku karnego skazującego pozwanego na karę pozbawienia wolności.

Na poparcie dopuszczalności ochrony posesoryjnej między małżonkami można by przytoczyć i ten również argument, że gdyby naruszenie posiadania przez jednego małżonka dotykało nie tylko drugiego małżonka ale jednocześnie i inną osobę, to przy przyjęciu niedopuszczalności ochrony posesoryjnej między małżonkami małżonkowi przysługiwałaby tylko ochrona z art. 39 k.r.o., a innej osobie ochrona posesoryjna. Taka dwoistość w tej samej sprawie nie byłaby ani społecznie uzasadniona, ani zgodna z zasadami ekonomii procesowej.

Oczywiście jeśli między małżonkami toczy się sprawa o rozwód, to o zakresie i sposobie korzystania przez małżonków ze wspólnego mieszkania w czasie trwania procesu decyduje z mocy art. 443 § 1 k.p.c., jako przepisu szczególnego, sąd rozpoznający sprawę rozwodową.

Przytoczone założenia uzasadniają udzielenie na postawione pytanie odpowiedzi jak w sentencji uchwały.

OSNC 1970 r., Nr 6, poz. 103

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.