Postanowienie z dnia 1968-09-26 sygn. III CRN 209/68
Numer BOS: 1365390
Data orzeczenia: 1968-09-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Roszczenia zapisobierców przeciwko spadkobiercom o wykonanie zapisu w dziale spadku (art. 686 k.p.c.)
- Kumulacja roszczeń wymienionych w art. 686 k.p.c.
Sygn. akt III CRN 209/68
Postanowienie z dnia 26 września 1968 r.
W postępowaniu o dział spadku sąd nie może rozstrzygać o roszczeniach zapisobierców przeciwko spadkobiercom w wykonanie zapisu, chyba że zapisobierca jest jednocześnie spadkobiercą dzielonego spadku.
Przewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Ignatowicz, W. Kuryłowicz.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku Heleny M. o dział spadku po Andrzeju S., na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 22 grudnia 1967 r.,
uchylił zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Sądu Powiatowego w Janowie Lubelskim z dnia 16 lutego 1967 r. i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Janowie Lubelskim do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
W skład spadku po Andrzeju S., zmarłym dnia 9.XI.1923 r., wchodzi gospodarstwo rolne o powierzchni 9,47 ha położone we wsi D. i o powierzchni 7,23 ha położone we wsi K.
Według prawomocnego postanowienia Sądu Powiatowego w Janowie Lubelskim z dn. 23.I.1964 r. prawo dziedziczenia gospodarstwa spadkowego zachowali: syn Stanisław S. w 1/2 oraz wnuki spadkodawcy (dzieci zmarłej przed spadkodawcą jego córki, Tekli B.); Helena M., Andrzej B. i Stanisław B. - po 1/6 części. Wobec śmierci Andrzeja B. w dniu 1.XI.1961 r. Sąd Powiatowy stwierdził jednocześnie, że prawo dziedziczenia pozostałego po nim gospodarstwa rolnego zachowała jego żona Katarzyna B. w 1/4 części oraz jego dzieci Stefania P. i Tadeusz B. - po 3/8 części.
W toku postępowania w niniejszej sprawie o dział spadku po Andrzeju S., w dniu 15.XI.1965 r. zmarł syn spadkodawcy Stanisław S., pozostawiając dwa testamenty notarialne. Testamentem z dnia 20.XII.1958 r. Nr rep. 1393/58 ustanowił on jedyną swą spadkobierczynią córkę Katarzynę F., obciążając ją zapisami na rzecz pozostałych córek, mianowicie Anieli F. i Marianny K., po 20.000 zł, a ponadto zobowiązując spadkobierczynię do przeniesienia na Anielę F. własności oddzielnej działki pastwiska o powierzchni 56 arów, wchodzącej w skład nieruchomości rolnej położonej we wsi D.
Drugim testamentem sporządzonym w dniu 19.V.1959 r. Nr rep. 703/59 Stanisław S. uzupełnił swój poprzedni testament w ten sposób, że córkę Katarzynę F. dodatkowo obciążył zapisem, polegającym na obowiązku przeniesienia na córkę Anielę F. własności nieruchomości rolnej zawierającej trzy hektary gruntu i cały las serwitutowy położony we wsi K.
Na podstawie tych testamentów Sąd Powiatowy w Janowie Lubelskim w sprawie Ns 58/66 w dniu 31 marca 1966 r. stwierdził, że spadek wraz z gospodarstwem rolnym pozostały po Stanisławie S., zmarłym 16.XI.1965 r., z mocy dziedziczenia testamentowego przypadł na własność w całości jego córce Katarzynie F.
Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 16 lutego 1967 r. w sprawie Ns 166/65 dokonał działu spadku po Andrzeju S. w ten sposób, że Katarzynie F. przyznał na własność 1/2 osady tabelowej Nr 7778 położonej we wsi D. o powierzchni 9,47 ha, składającej się z 11 działek, a Anieli F. przyznał na własność 1/3 osady tabelowej Nr 7/7 we wsi K. o powierzchni 7,23 ha. Tytułem opłat i wyrównań Sąd zasądził od Anieli F. na rzecz Katarzyny B. kwotę 7.349 zł, Stefanii P. - 11.024 zł, Tadeusza B. - 11.024 zł, Heleny M. - 23.157 zł i Stanisława B. - 22.677 zł.
Takie rozstrzygnięcie Sąd uzasadnił tym, że wprawdzie cały majątek Stanisław S. przeznaczył testamentem jedynie dla córki Katarzyny F., a Anieli F. należy się w zasadzie tylko zachowek, jednakże obie siostry i ich matka na rozprawie zgodnie wnosiły o przyznanie na własność gospodarstwa położonego we wsi D. Katarzynie F., a drugiego, położonego we wsi K., Anieli F., a to dlatego, że już od śmierci swojego ojca posiadały one i użytkowały spadek po nim zgodnie z dokonanym jeszcze za życia podziałem. Za takim podziałem przemawia dotychczasowy stan posiadania oraz fakt, że majątek spadkowy położony jest w dwóch różnych wsiach i obejmuje odrębne dwa gospodarstwa.
W wyniku rewizji Heleny M. Sąd Wojewódzki w Lublinie w dniu 22 grudnia 1967 r. zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że Katarzynie F. przyznał na własność gospodarstwo o obszarze 9,47 ha położone we wsi D., a ponadto 3 działki leśne o łącznej powierzchni 1,62 ha, położone we wsi K., a Stanisławowi B. resztę działek położonych we wsi K. o łącznej powierzchni 5,60 ha gruntów ornych i łąk. Jednocześnie tytułem spłat spadkowych Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz spadkobierców syna spadkodawcy Józefa S. od Katarzyny F. 31.479 zł i od Stanisława B. 36.474 zł oraz od tegoż Stanisława B. na rzecz Heleny M. 16.501 zł.
Sąd Wojewódzki uznał, że niesłusznie Sąd Powiatowy przyznał osadę tabelową w K. Anieli F., która nie jest uczestniczką postępowania, gdyż jak wynika z postanowienia Sądu wyłączną spadkobierczynią po Stanisławie S. jest Katarzyna F. i tylko ona jest następczynią prawną uczestnika Stanisława S., występującego w pierwszym stadium postępowania działowego.
Ponadto - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - błędne jest stanowisko Sądu I instancji co do tego, że cały spadek po Andrzeju S. - po odliczeniu darowizny uczynionej na rzecz Stanisława S. z osady tabelowej w D. - przypadał po połowie temuż Stanisławowi S. oraz dzieciom Tekli B., skoro syn Józef S. przeżył spadkodawcę i pozostawił po swej śmierci żonę i dzieci zamieszkałe w Kanadzie.
Pomiędzy Polską Rzecząpospolitą Ludową a Kanadą istnieje wzajemność co do dziedziczenia, wobec czego z mocy art. XXIII przep. wpr. k.c. należało zasądzić na rzecz spadkobierców Józefa S. wartość 1/3 części spadku po Andrzeju S. - po odliczeniu części darowanej Stanisławowi S. z części rozporządzalnej.
W rewizji nadzwyczajnej złożonej z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c. Minister Sprawiedliwości wniósł o uchylenie postanowienia Sądu Wojewódzkiego z dnia 22.XII.1967 r. oraz postanowienia Sądu Powiatowego z dnia 16.II.1967 r. i o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja nadzwyczajna kwestionuje przede wszystkim stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do nieprzyznania Anieli F. uprawnień uczestniczki postępowania, a w konsekwencji co do odmowy wydzielenia jej w naturze przedmiotu zapisu. Według wyrażonego w rewizji nadzwyczajnej poglądu, z przepisów art. 686 k.p.c. w związku z art. 510 i 618 § 3 k.p.c. wynika, że sąd spadku w postępowaniu działowym rozstrzyga nie tylko o istnieniu zapisów, ale - na wniosek zapisobiercy - ma obowiązek w tym postępowaniu orzec o wydaniu zapisobiercy rzeczy zapisanej lub o przeniesieniu na zapisobiercę zapisanego prawa.
W związku z przytoczonym wyżej zarzutem wymaga rozważenia zakres kognicji sądu w postępowaniu działowym w odniesieniu do zapisów.
Art. 686 k.p.c., według którego "w postępowaniu działowym sąd rozstrzyga także o istnieniu zapisów, których przedmiotem są rzeczy lub prawa należące do spadku", nie daje podstawy do przyjęcia, że dyspozycją swą obejmuje on również rozstrzyganie roszczeń zapisobierców o spełnienie świadczenia będącego przedmiotem zapisu. Ponieważ jednak przepis ten nie wyczerpuje całej materii dotyczącej kognicji sądu w postępowaniu działowym (a to ze względu na treść art. 688 k.p.c., według którego do działu spadku stosuje się odpowiednie przepisy dotyczące zniesienia współwłasności), przeto omawiany problem wymaga rozpatrzenia w zestawieniu art. 686 k.p.c. z przepisami dotyczącymi zniesienia współwłasności, a zwłaszcza z art. 618 k.p.c.
Ten ostatni przepis wskazuje niedwuznacznie na to, że odnosi się on wyłącznie do rozstrzygania wymienionych w nim sporów między współwłaścicielami, a nie między współwłaścicielami i osobami trzecimi. Stąd też wyłączna właściwość sądu prowadzącego postępowanie o zniesienie współwłasności do rozstrzygnięcia tych sporów od chwili wszczęcia takiego postępowania (art. 618 § 2 k.p.c.) i pozbawienie uczestnika postępowania możności dochodzenia odpowiednich roszczeń po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o zniesieniu współwłasności (art. 618 § 3 k.p.c.) nie obejmuje żadnych roszczeń osób trzecich względem współwłaścicieli.
Art. 686 k.p.c. stanowi konieczną modyfikację dyspozycji art. 618 § 1 k.p.c., wynikającą ze swoistości postępowania działowego, a poza tym do sporów określonych w art. 686 k.p.c. stosuje się odpowiednio przepisy art. 618 § 2 i 3 k.p.c.
Zestawienie cytowanych przepisów wskazuje na taki sam zakres kognicji sądu zarówno w postępowaniu o zniesienie współwłasności, jak i w postępowaniu o dział spadku. Poza podstawowym celem, jakim jest podział między współwłaścicielami (współspadkobiercami) majątku wspólnego (majątku spadkowego), zadaniem sądu jest rozstrzygnięcie innych sporów związanych ze zniesieniem współwłasności (z działem spadku). Podobnie jak w postępowaniu o zniesienie współwłasności chodzi o spory między współwłaścicielami, tak samo w postępowaniu o dział spadku chodzi o spory między współspadkobiercami. O tym, że dział spadku ma regulować stosunki wynikające z dziedziczenia tylko między spadkobiercami, a nie między spadkobiercami i innymi osobami (np. zapisobiercami lub osobami uprawnionymi do zachowku), świadczy również treść art. 1035-1036 k.c. oraz art. 682-683 k.p.c.
Dla rozstrzygnięcia omawianego tu zagadnienia nie jest obojętne także i to, że obowiązek wykonania zapisów ustawa zalicza do długów spadkowych (art. 922 § 3 k.c., art. 2 § 2 pr. spadk.), nie jest zaś celem postępowania działowego rozstrzyganie o obowiązku zaspokojenia przez spadkobierców długów spadku.
Gdy więc z istoty i celu postępowania działowego nie wynika uprawnienie sądu, przed którym się toczy to postępowanie, do rozstrzygania o roszczeniach zapisobierców względem spadkobierców, to rozstrzygnięcie takie byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby przepis szczególny przekazał rozpoznanie takich roszczeń do postępowania nieprocesowego (art. 13 § 1 k.p.c.), w szczególności do postępowania działowego.
Art. 686 k.p.c. upoważnił sąd, przed którym się toczy postępowanie o dział spadku, do rozstrzygnięcia jedynie o istnieniu zapisów. Takie rozstrzygnięcie w tym postępowaniu jest konieczne, ma ono bowiem wpływ na właściwy układ sched między spadkobiercami i zapobiega możliwości pokrzywdzenia spadkobiercy, polegającego na zaliczeniu na poczet jego udziału przedmiotu, który z woli spadkodawcy w postaci zapisu został przeznaczony innej osobie. Rozstrzygnięcie o "istnieniu" zapisu nie oznacza jednak upoważnienia sądu do rozstrzygnięcia również o "wykonaniu" zapisu. Istnienie zapisu i wykonanie zapisu to dwa różne pojęcia, z których każde ma swą odrębną treść. Wykładnia zmierzająca do rozszerzenia art. 686 k.p.c. przez objęcie nim również roszczeń o wykonanie zapisu, wykraczałaby poza brzmienie i cel przepisu.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że w postępowaniu o dział spadku sąd nie może rozstrzygać o roszczeniach zapisobierców, nie będących spadkobiercami, przeciwko spadkobiercom o wykonanie zapisu.
Inaczej natomiast może być wówczas, gdy zapisobierca jest równocześnie spadkobiercą dzielonego spadku. W takim bowiem wypadku, choć nie objętym hipotezą art. 686 k.p.c., z istoty działu, mającego ukształtować stosunki prawne między spadkobiercami w odniesieniu do całego - w zasadzie - majątku spadkowego, zachodzi możliwość rozstrzygnięcia o przysługującym spadkobiercy zapisie i uwzględnienia zapisu przy układaniu sched przyznanych poszczególnym spadkobiercom.
Ostatnio wymieniona możliwość w niniejszej sprawie nie zachodzi, gdyż Aniela P. nie jest spadkobiercą ani spadkodawcy Andrzeja S., ani dziedziczącego po nim i zmarłego w toku postępowania Stanisława S.
Niezależnie od powyższych względów stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do tego, że Anieli F. w postępowaniu działowym po Andrzeju S. nie można wydzielić nieruchomości stanowiącej przedmiot zapisu, jest prawidłowe z innej jeszcze przyczyny. Mianowicie Stanisław S. nie był w ogóle właścicielem gruntów położonych we wsi K., grunty te bowiem wchodziły w skład spadku po Andrzeju S., po którym - jeśli chodzi o spadkowe gospodarstwo rolne - Stanisław S. zachował prawo dziedziczenia tylko w jednej drugiej części. Stanisław S. nie mógł więc dysponować konkretnymi przedmiotami spadkowymi jako całością. Stąd też dokonany przez Stanisława S. na rzecz Anieli F. zapis oznaczonych gruntów we wsi K. może być traktowany jedynie jako zapis warunkowy w tym sensie, że jego wykonanie zależy od przydzielenia w postępowaniu działowym po Andrzeju S. będących przedmiotem zapisu gruntów Katarzynie F. jako spadkobierczyni Stanisława S., obciążonej zapisem. Dla rozstrzygnięcia więc o roszczeniach Anieli F. wobec Katarzyny F., w związku z obciążającym ją zapisem, w postępowaniu o dział spadku po Andrzeju S. oczywiście nie było miejsca.
Za uzasadniony natomiast należało uznać dalszy zarzut rewizji nadzwyczajnej, który kwestionuje zasadność przyznania Stanisławowi B. znacznej części spadku, mianowicie gruntów rolnych, łąki i pastwisk oraz części działek leśnych we wsi K.
Sąd Wojewódzki, dokonując w ten sposób działu spadku, nie wziął pod uwagę, że dział dotyczy spadku otwartego w 1923 r. i że w stosunku do takich spadków szczególnie istotne znaczenie dla sposobu podziału ma długotrwały stan faktyczny osobistego użytkowania. Wyrazem tendencji ustawodawcy do utrzymywania, w miarę istnienia uzasadnionych argumentów społeczno-gospodarczych, utrwalonych stanów faktycznego władania gruntami spadkowymi, jeżeli stany te powstały przed dniem 5 lipca 1963 r., jest art. LX § 2 przep. wprow. k.c.
Jak wynika z prawidłowych ustaleń Sądu Powiatowego, zgodnych przy tym z materiałem sprawy, prawie cały majątek rolny od wielu lat znajdował się w osobistym władaniu Stanisława S., który już częściowo rozliczył się z niektórymi spadkobiercami, po jego zaś śmierci grunty w D. użytkuje jego córka i spadkobierczyni Katarzyna F., natomiast prawie wszystkie grunty w K. użytkuje jego córka i zapisobierczyni Aniela F. Według twierdzeń ostatnio wymienionej złożonych przez nią na rozprawie przed Sądem Wojewódzkim w Lublinie w dniu 25.X.1966 r. w sprawie sygn. Cr 2672/66 (SP w Janowie Lub., sygn. Nr 58/66), stan osobistego władania przez nią tymi gruntami trwa już 12 lat. Z materiału sprawy wynika również, że Stanisław B., mający własne gospodarstwo rolne, użytkuje z gruntów spadkowych w K. zaledwie blisko 22 ary.
Już te okoliczności czynią koniecznym uchylenie zaskarżonych rewizją nadzwyczajną orzeczeń. W toku ponownego rozpoznania sprawy rzeczą Sądu Powiatowego będzie poczynienie szczegółowych ustaleń zmierzających do wyjaśnienia, czy zachodzą dostatecznie poważne względy społeczno-gospodarcze, które przemawiałyby za potrzebą wzruszenia istniejącego od wielu lat stanu posiadania Stanisława S., a po jego śmierci pozostałych po nim córek. Gdyby Sąd Powiatowy doszedł do przekonania, że wprowadzenie zasadniczych zmian w stanie wieloletniego posiadania nie byłoby uzasadnione z punktu widzenia społeczno-gospodarczego, to powinien dokonać działu spadku w taki sposób, żeby przez przydzielenie Katarzynie F. - niezależnie od gruntów w D. - również gruntów w K., przeznaczonych w formie zapisu dla Anieli F., umożliwić Katarzynie F., poza postępowaniem w niniejszej sprawie, zrealizowanie tego zapisu, co w konsekwencji otwierałoby perspektywę utrzymania istniejącego od lat stanu faktycznego władania gruntami. W razie przyjęcia takiego rozwiązania Sąd Powiatowy musiałby mieć na uwadze, że Stanisław B. włada jednak niewielką częścią gruntu spadkowego w K. Gdyby władanie to pochodziło sprzed dnia 5.VII.1963 r., to należałoby mu wydzielić odpowiednią działkę gruntu w sposób nie kolidujący z usprawiedliwionymi interesami córek Stanisława S., w tym bowiem wypadku odstąpienie od zachowania normy podstawowej byłoby uzasadnione treścią art. LX § 2 przep. wpr. k.c.
Trafny jest również podniesiony w rewizji nadzwyczajnej zarzut naruszenia art. XXIII przep. wpr. k.c.
Przede wszystkim Sąd Wojewódzki nie miał w aktach sprawy dowodów wskazujących na to, że Józef S. bądź jego spadkobiercy są obywatelami obcego państwa. Ponadto Sąd ten rozstrzygnął o roszczeniach osób, które takich roszczeń nie zgłosiły. Wreszcie Sąd Wojewódzki nie ustalił nawet, komu te roszczenia przysługują, zasądzając odpowiednią kwotę na rzecz nieokreślonych spadkobierców Józefa S.
Z przedstawionych wyżej względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji postanowienia.
OSNC 1969 r., Nr 6, poz. 112
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN