Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy – ucieczka przed policją

Sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym (art. 174 k.k.)

Zachowanie się skazanego, który w stanie nietrzeźwości, w takiej porze dnia i nasileniu ruchu, podjął ryzyko, najpierw tak niebezpiecznej dla innych użytkowników ruchu jazdy, a następnie ucieczki ulicami miasta przed próbującymi go zatrzymać policjantami, na nic przy tym nie zważając, pozwoliło na stwierdzenie, że co najmniej godził się on na skutek w postaci bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, skoro takie niebezpieczeństwo, w tej konkretnej sytuacji, łatwo było przewidzieć.

Postanowienie SN z dnia 6 listopada 2013 r., V KK 326/13

Standard: 77137 (pełna treść orzeczenia)

Prowadzenie pojazdu mechanicznego z naruszeniem najbardziej elementarnych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym skazany rozpoczął w rejonie węzła drogowego ul. M. z Trasą A. K., tj. skrzyżowania gdzie przecinają się jedne z największych arterii komunikacyjnych stolicy. Trafnie podkreślono przy tym, że podjętą wtedy ucieczkę przed policją skazany kontynuował jadąc „pod prąd” kolejnymi zjazdami i wjazdami Trasy A. K., powodując realne i konkretne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych, prawidłowo poruszających się pojazdów. O tym, że niebezpieczeństwo to wcale nie było czysto abstrakcyjne dobitnie przekonują nie tylko opisane w uzasadnieniu sytuacje, w których inni kierujący zmuszeni byli do gwałtownej ucieczki przed nadjeżdżającym z ogromną prędkością pojazdem skazanego, ale również zachowanie ścigających go policjantów, którzy w pewnym momencie z obawy o własne życie zaprzestali pościgu. Najbardziej jednak oczywistym wyznacznikiem stopnia zagrożenia osiągającego wymagany przez ustawę stan niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, jest fakt, że jazda w taki sposób, z taką prędkością i w takich warunkach doprowadziła do wypadku drogowego o tragicznych skutkach, w którym uczestniczył jeden ze ścigających skazanego radiowozów oraz wypadnięcia z trasy kolejnego radiowozu uczestniczącego w pościgu. Dawało to wystarczającą podstawę do przyjęcia, że każde z tych zdarzeń potwierdza skalę zagrożenia, jakie wywoływała taka jazda po jednej z głównych tras tranzytowych i po ulicach miasta oraz o bardzo wysokim stopniu prawdopodobieństwa nastąpienia skutków określonych w przepisie art. 174 § 1 k.k.

Postanowienie SN z dnia 24 stycznia 2007 r., II KK 260/06

Standard: 14309 (pełna treść orzeczenia)

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.