Wybór rady nadzorczej oddzielnymi grupami w trybie art. 385 § 3 k.s.h..
Skład rady; kadencja; powoływanie i odwoływanie członków rady nadzorczej (art. 385 k.s.h. i art. 386 k.s.h.)
Akcjonariusze reprezentujący co najmniej 1/5 kapitału zakładowego mają uprawnienie do złożenia wniosku o przeprowadzenie wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania oddzielnymi grupami. Żądanie to może zostać zgłoszone również gdy wszystkie stanowiska w radzie są już obsadzone, nawet wówczas jeśli rada została uprzednio wybrana w tym trybie.
Uchwała walnego zgromadzenia spółki akcyjnej o usunięciu z porządku obrad, przewidzianego tym porządkiem – na wniosek akcjonariuszy reprezentujących co najmniej jedną piątą kapitału zakładowego – wyboru członków rady nadzorczej w drodze głosowania oddzielnymi grupami, jest sprzeczna z ustawą (art. 385 § 3 k.s.h.).
Wyrok SN z dnia 18 listopada 2008 r., II CSK 304/08
Standard: 82125 (pełna treść orzeczenia)
Norma zawarta w art. 385 § 3 k.s.h. w części zawierającej słowa „... inny sposób powołania” nie obejmuje tym sformułowaniem postanowień statutowych określających wielkość kworum wymaganą przy podejmowaniu przez Walne Zgromadzenie uchwał o powołaniu i odwołaniu członków rady nadzorczej.
Oderwanie wpływu na sprawy spółki akcyjnej od wielkości wniesionego kapitału może wystąpić tylko wyjątkowo i nie może ono przesądzać o relacjach korporacyjnych, w tym rozstrzygać o składzie osobowym kolegialnych organów tej spółki.
Przyznanie władzy większości obejmuje również rozstrzyganie o obsadzie personalnej organów spółki akcyjnej, zważywszy, że w spółkach kapitałowych, a w szczególności w spółce akcyjnej, zasadą jest wpływ na sprawy spółki proporcjonalny do ponoszonego ryzyka wyrażającego się wartością zainwestowanego kapitału. W najnowszym piśmiennictwie wyrażono nawet pogląd, że zasada rządów większości uzasadnia stanowisko, iż w każdym z przypadków uprzywilejowania akcjonariusze działający za pośrednictwem Walnego Zgromadzenia powinni jednak zachować prawo do powoływania przeważającej części składu rady. Wprawdzie zasada rządów większości jest tylko pewną ogólną ideą relacji korporacyjnych, zaś uprzywilejowanie jest wyjątkiem od tej zasady, to nie sposób jednak zaakceptować sytuacji, w której wyjątek negowałby istnienie samej zasady. Zważywszy na okoliczność, że w przepisach k.s.h. to właśnie rada nadzorcza posiada kluczową kompetencję do kształtowania składu osobowego zarządu, przeto trudno byłoby przyzwalać na powoływanie przeważającej części składu rady z pominięciem podstawowego mechanizmu korporacyjnego, polegającego na podejmowaniu w tym przedmiocie uchwał przez walne zgromadzenie z zachowaniem wymogów określonych w postanowieniach statutu Spółki akcyjnej. Odmienny wniosek podważałby sens istnienia rady, która zamiast chronić interesy ogółu akcjonariuszy zgodnie z wolą ustawodawcy mogłaby stać się narzędziem w rękach wąskiej grupy uprzywilejowanych podmiotów, albo też sami członkowie rady przejęliby władzę w spółce i swobodnie uzupełnialiby skład organu w którym zasiadają, bez wpływu na to i bez ograniczeń ze strony większościowych akcjonariuszy. Przewidziane w art. 385 § 3 k.s.h. uprawnienie mniejszości do żądania przeprowadzenia wyborów do rady w drodze głosowania oddzielnymi grupami stanowi – z woli ustawodawcy – oczywiste osłabienie pozycji akcjonariuszy większościowych, którzy nawet w razie skorzystania przez mniejszość z tego ustawowego uprawnienia powinni jednak zachować kontrolę nad radą. W tym celu niezbędne jest zapewnienie wyboru większości członków rady przez Walne Zgromadzenie, a osiągnięcie tego celu mogłoby okazać się niemożliwe w razie uznania, że przewidziane statutem kworum nie jest niezbędne dla uznania ważności Walnego Zgromadzenia i podjętych na nim uchwał w przedmiocie wymagającym istnienia określonego statutem kworum.
Wykładnia przepisu art. 385 § 3 in fine k.s.h. nie może bowiem prowadzić do zaaprobowania takiej sytuacji, w której statut tak dalece ograniczałby zasadę rządów większości, że mniejszość, realizując swoje ustawowe przywileje, tak ukształtowałaby skład rady, iż mógłby on zupełnie nie odzwierciedlać woli większości kapitałowej. Zważyć bowiem należy, że z chwilą dokonania wyboru co najmniej jednego członka rady nadzorczej, m.in. w drodze głosowania oddzielnymi grupami, wygasają mandaty dotychczasowych członków rady wybranych nie tylko przez walne zgromadzenie, ale także i członka rady powołanego przez indywidualnego akcjonariusza na mocy przyznanego mu statutem osobistego uprawnienia (art. 385 § 3 k.s.h. w zw. z art. 354 § 1 k.s.h.). Realizacja ostatnio wymienionego uprawnienia mogłaby również okazać się iluzoryczna w skutkach dla uprawnionego w trybie art. 354 § 1 k.s.h., gdyby akcjonariusze mniejszościowi mogli ukształtować skład rady nadzorczej bez konieczności uwzględniania określonego w statucie wymogu kworum przy podejmowaniu w tym przedmiocie uchwał przez Walne Zgromadzenie.
Jeszcze pod rządem przepisów k.h. Sąd Najwyższy wyraził pogląd, który skład orzekający w niniejszej sprawie podziela, że zebranie uprawnionych w liczbie nie osiągającej wymaganego quorum nie stanowi walnego zgromadzenia, czyli organu spółki akcyjnej, a zatem nie można wówczas podejmować ważnych uchwał w rozumieniu przepisów ówczesnego kodeksu handlowego, a podjęte przez takie zebranie uchwały należy uznać za nieistniejące (wyrok SN z dnia 13 marca 1998 r., I CKN 563/97). Wejście w życie przepisów k.s.h. nie zdezaktualizowało tego stanowiska.
Wyrok SN z dnia 13 grudnia 2007 r., I CSK 329/07
Standard: 70852 (pełna treść orzeczenia)