Dowodzenie przed Trybunałem - dane statystyczne
Europejski Trybunał Praw Człowieka - postępowanie, właściwość
W kwestii tego, czy dane statystyczne można uznać za materiał dowodowy, Trybunał w przeszłości stwierdził, że dane statystyczne same w sobie nie stanowią dowodu na istnienie praktyki, którą można byłoby uznać za formę dyskryminacji (zob. sprawę Hugh Jordan). Jednak mimo to w późniejszych sprawach dotyczących zagadnienia dyskryminacji, w których skarżący powoływali się na różnice wynikające ze stosowania środków ogólnych lub sytuacji faktycznych (zob. Hoogendijk, op. cit. oraz Zarb Adami), Trybunał opierał się w dużej mierze na danych statystycznych przedstawionych przez strony w celu ustalenia, czy w podobnych sytuacjach sposób traktowania dwóch grup (kobiet i mężczyzn) różnił się.
Trybunał stwierdził zatem w sprawie Hoogendijk: „[T]rybunał uważa, że jeżeli na podstawie niekwestionowanych, oficjalnych danych statystycznych skarżący jest w stanie wykazać istnienie przesłanki prima facie, że dany przepis – mimo że sformułowany w sposób neutralny – w rzeczywistości dotyka wyraźnie wyższego odsetka kobiet niż mężczyzn, wówczas obowiązkiem pozwanego Rządu jest dowiedzenie, że wynika to z czynników obiektywnych, niezwiązanych z dyskryminacją ze względu na płeć. Gdyby ciężar udowodnienia, że różnica w zakresie oddziaływania na kobiety i mężczyzn nie ma charakteru dyskryminującego, nie został przeniesiony na pozwany Rząd, wówczas w praktyce bardzo trudno byłoby skarżącym udowodnić, że w danej sprawie zaistniała dyskryminacja pośrednia.”
D. H i inni przeciwko Republice Czeskiej (Skarga nr 57325/00)
Standard: 4353