Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Prawo do zawarcia małżeństwa - ślub według tradycji romskiej

Prawo do zawarcia małżeństwa (art. 1 k.r.o.) Klauzula porządku publicznego (art. 7 p.p.m.)

Trybunał pragnie powtórzyć, że art. 12 ma za zadanie zabezpieczać fundamentalne, przysługujące kobiecie i mężczyźnie prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny (zob. F. p. Szwajcarii, 18 grudnia 1987 roku, Seria A nr 128, oraz Christine Goodwin p. Zjednoczonemu Królestwu [Wielka Izba], skarga nr 28957/95, ETPC 2002-VI). Skorzystanie z prawa do zawarcia małżeństwa pociąga za sobą cały szereg konsekwencji o charakterze społecznym, osobistym oraz prawnym. Uprawnienie to podlega regulacjom przepisów prawa krajowego poszczególnych Układających się Państw, ale zastosowane ograniczenia nie mogą mimo to ograniczać zakresu tego uprawnienia w sposób bądź w zakresie naruszającym samą jego istotę (zob. I. p. Zjednoczonemu Królestwu [Wielka Izba], skarga nr 25680/94, 11 lipca 2002 roku).

Trybunał zauważa, że instytucja ślubu cywilnego w Hiszpanii, wprowadzona w 1981 roku, dostępna jest dla wszystkich obywateli; zdaniem Trybunału, regulacje jej dotyczące nie pociągają za sobą jakichkolwiek form dyskryminacji ze względu na wyznanie bądź z jakichkolwiek innych względów. Ta sama forma małżeństwa, zawieranego przed burmistrzem, urzędnikiem stanu cywilnego bądź też innym wyznaczonym do tego celu członkiem służby publicznej, ma zastosowanie do wszystkich, bez jakichkolwiek różnic. Nie istnieje wymóg składania oświadczenia dotyczącego wyznawanej religii bądź przekonań ani też przynależności do konkretnej grupy kulturowej, językowej, etnicznej bądź jakiejkolwiek innej.

Prawdą pozostaje, że prawo hiszpańskie dopuszcza pewne formy wyrażenia zgody na zawarcie małżeństwa o charakterze wyznaniowym, niemniej jednak wskazane wyznaniowe formy zawarcia małżeństwa (w obrządku katolickim, protestanckim, muzułmańskim oraz żydowskim) uznawane są na podstawie umów zawartych z państwem, w związku z czym rodzą one takie same skutki prawne co ślub cywilny, podczas gdy inne formy zawarcia małżeństwa (o charakterze religijnym bądź wynikającym z tradycji) nie są uznane. Trybunał zauważa jednak, że rozróżnienie to opiera się na przynależności do danego wyznania, co w przypadku społeczności romskiej nie ma znaczenia. Rozróżnienie to jednak nie utrudnia ani nie uniemożliwia zawarcia ślubu cywilnego, który pozostaje dostępny dla członków społeczności romskiej na takich samych, równych warunkach co w przypadku osób do tejże społeczności nie przynależących i stanowi formę odpowiedzi na zagadnienia, które ustawodawca powinien wziąć pod uwagę w ramach dostępnego mu marginesu oceny, zgodnie z tym, co w tej sprawie podnosi Rząd.

W związku z powyższym, Trybunał uznaje, że sam fakt, iż ślub zawarty zgodnie z tradycją romską nie rodził skutków cywilnoprawnych, których życzyła sobie skarżąca, nie stanowi formy dyskryminacji zakazanej na mocy art. 14. Oznacza to, że skarga ta jest w sposób oczywisty nieuzasadniona i należy ją odrzucić na mocy przepisów art. 35 § 3 i 4 Konwencji.

Trybunał stoi na stanowisku, że mimo iż sam fakt przynależności do jakiejkolwiek mniejszości nie powoduje, że przepisy prawa dotyczące sposobu zawierania małżeństwa przestają obowiązywać, może on mieć wpływ na sposób, w jaki przepisy te będą stosowane. Trybunał miał już wcześniej okazję stwierdzić w sprawie Buckley (aczkolwiek miało to miejsce w odmiennym kontekście), że szczególna wrażliwość społeczności romskiej oznacza, że należy w pewnym zakresie uwzględnić jej specyficzne potrzeby oraz odmienny styl życia zarówno w ramach obowiązujących przepisów prawa, jak i w ramach podejmowania decyzji w konkretnych sprawach (zob. Buckley p. Zjednoczonemu Królestwu, 25 września 1996 roku, Reports 1996-IV; Chapman; oraz Connors p. Zjednoczonemu Królestwu, skarga nr 66746/01, 27 maja 2004).

Zdaniem Trybunału, dobra wiara skarżącej co do ważności jej małżeństwa, wzmocniona dodatkowo przez fakt oficjalnego uznania jej statusu przez władze, sprawiła, że mogła ona w uzasadniony sposób oczekiwać, że będzie ona traktowana jako małżonka M.D. i że oboje będą uznawani oficjalnie za małżeństwo. Po śmierci M.D. było rzeczą naturalną, że skarżąca oczekiwała, iż będzie jej przysługiwać prawo do renty po zmarłym współmałżonku.

W efekcie, odmowa uznania skarżącej jako małżonki na potrzeby uzyskania renty po zmarłym współmałżonku była działaniem sprzecznym z dotychczasowym stanowiskiem władz, uznających wcześniej status skarżącej jako kobiety zamężnej. Co więcej, konkretne położenie społeczne i kulturalne skarżącej nie zostało wzięte pod uwagę na potrzeby oceny tego, czy działała ona w dobrej wierze. W związku z powyższym, Trybunał uznaje, że należy przyjąć, iż w okolicznościach niniejszej sprawy, w położeniu skarżącej widać nieproporcjonalną różnicę w jej traktowaniu w porównaniu z tym, jak traktuje się inne małżeństwa, co do których małżonkowie przyjęli, działając w dobrej wierze, że są one ważne.

MUÑOZ DÍAZ przeciwko Hiszpanii (Skarga nr 49151/07)

Standard: 4547

Nota źródłowa

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.