Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Siła wyższa

Stosunek cywilnoprawny jako przedmiot regulacji kodeksu cywilnego (art. 1 k.c.)

Mimo zarysowującej się w polskiej doktrynie rozbieżności poglądów co do pojęcia siły wyższej, w orzecznictwie polskich sądów dominuje zapatrywanie opowiadające się za koncepcją obiektywną siły wyższej. Zgodnie z tą koncepcją, do zdarzeń objętych kategorią siły wyższej zalicza się zdarzenia zewnętrzne w stosunku do przedsiębiorstwa, którego działalność jest rozpatrywana jako przyczyna szkody. Ponadto zwykle dodaje się, że działanie siły wyższej musi być nieuchronne, nadzwyczajne, niemożliwe do przewidzenia (por. orzeczenia SN z dnia 20 października 1936 r., C II 2086/36, z dnia 9 kwietnia 1952 r., C 962/51, z dnia 7 lutego 1953 r., I C 60/53, z dnia 30 kwietnia 1960 r., 3 CR 783/59,, z dnia 9 lipca 1962 r., I CR 54/62, z dnia 26 sierpnia 1992 r., I PRN 36/92, z dnia 11 lutego 1997 r., II CKN 78/96, z dnia 24 listopada 2000 r., III CZP 37/00, z dnia 16 stycznia 2002 r., IV CKN 629/00, z dnia 4 września 2004 r., IV CKN 420/01).

W piśmiennictwie trafnie jednak zauważono, że większość wymienionych cech siły wyższej pozostaje względem siebie w relacji przyczynowo-skutkowej. Nieuchronność jest konsekwencją nadzwyczajności zjawiska. Może też wynikać z niemożności jego przewidzenia, jakkolwiek współczesna nauka i technika pozwalają przewidzieć większość nadzwyczajnych, nieuchronnych zjawisk przyrodniczych, można więc co najwyżej mówić tylko o niemożności ich przewidzenia w danym układzie stosunków.

Nadzwyczajność określonego zjawiska, jego nieuchronność i niemożność przewidzenia w danym układzie stosunków oznaczają więc w istocie to samo.

W świetle aprobowanej na gruncie prawa polskiego obiektywnej koncepcji siły wyższej, wymienione cechy musi wykazywać samo to zjawisko, które jest oceniane jako działanie siły wyższej. Samo w sobie musi być więc ono nadzwyczajne i w konsekwencji nieuchronne oraz w danym układzie stosunków niemożliwe do przewidzenia, czyli innymi słowy „przemożne”. Należy je uznać za takie, jeżeli ze względu na tkwiącą w nim moc oddziaływania nie było przed nim, a ściślej – przed jego skutkami, żadnej obrony.

Zdarzenia wykazujące tę właściwość tradycyjnie ujmuje się w trzy grupy:

klęski żywiołowe (vis naturalis),

akty władzy (vis imperii)

działania zbrojne (vis armata).

Do pierwszej grupy zalicza się np. powódź, uderzenie pioruna, burzę o ogromnej sile, huragan, obfite opady śniegu lub nieprzeniknioną mgłę.

Drugą grupę tworzą m.in. akty normatywne zakazujące wwozu określonych towarów, decyzje administracyjne o zniszczeniu ładunku ze względów sanitarnych, orzeczenia sądu o konfiskacie ładunku, błędny sygnał policjanta kierującego ruchem drogowym.

Niebudzącymi wątpliwości przykładami zdarzeń należących do trzeciej grupy są działania sił zbrojnych wrogiego państwa, rozruchy, rebelie, wojny domowe, akty piractwa lub napaść zbrojnej bandy. Nie powinna nasuwać wątpliwości niemożność zaliczenia do trzeciej grupy takich działań ludzkich, których nieodwracalność spowodowana jest tylko ich nagłością; przykładem może być wjechanie rowerzysty pod samochód lub niespodziewany, zaskakujący innego kierowcę manewr samochodem. W działaniach takich nie tkwi „przemożna” moc oddziaływania, która jest niezbędną cechą siły wyższej według przyjmowanej na tle prawa polskiego koncepcji obiektywnej.

Z podobnych względów za przejaw siły wyższej nie może być też uznane wbiegnięcie pod samochód dzikiego zwierzęcia lub spłoszenie się konia spowodowane nadjeżdżającym pojazdem mechanicznym (por. orz. SN z dnia 16 grudnia 1948 r., C 493/48). Wyrażane niekiedy odmienne zapatrywania są wynikiem bezkrytycznego ulegania wpływom subiektywnej koncepcji siły wyższej, dominującej na gruncie prawa francusko-polskiego, obowiązującego na ziemiach Królestwa Kongresowego.

Sporna jest możliwość objęcia trzecią z wymienionych grup niektórych innych działań ludzkich niż wyżej wskazane. Chodzi o zachowania się poszczególnych osób, w szczególności o rzucenie kamieniem w jadący samochód, strzał z karabinu w przejeżdżający samochód, odpalenie rakiety, napad na środek transportu przewożący ładunek, kradzież ładunku lub kradzież ładunku z samochodem.

O możliwości uznania tych zachowań za działania siły wyższej powinna rozstrzygać, zgodnie z koncepcją obiektywną, odpowiedź na pytanie, czy w danym zachowaniu tkwi „przemożna” moc oddziaływania. Odpowiedź negatywna powinna oznaczać odmowę uznania zachowania za działanie siły wyższej, a pozytywna – uznanie zachowania za działanie takiej siły.

 Współcześnie, mimo wyrażanego też odmiennego zapatrywania, negatywnej odpowiedzi na to pytanie nie może uzasadniać sam fakt podjęcia ocenianego zachowania przez jedną tylko osobę lub niewielką ich liczbę. Jak przekonywająco wyjaśniono w literaturze, współcześnie nie tylko „żywioł ludzki” w postaci działań sił zbrojnych, rozruchów, napaści zbrojnej bandy, może wyzwolić ogromne siły, ale także nawet pojedynczy człowiek; nie ma np. istotnej różnicy między uderzeniem pioruna w samochód a strzałem oddanym w samochód z miotacza ognia przez samotnego strzelca. Nie tylko zatem napaść zbrojnej bandy, lecz również działanie niewielkiej liczby odpowiednio uzbrojonych osób lub nawet jednej tylko osoby może być uznane za zjawisko siły wyższej.

Zbrojny napad na kierowcę samochodu przewożącego przesyłkę i kradzież przesyłki mogą być więc zakwalifikowane jako działanie siły wyższej bez względu na liczbę napastników. To jednak nie przesądza jeszcze, że w każdym wypadku napadu uzbrojonych osób na kierowcę samochodu przewożącego przesyłkę i kradzieży przez nie przesyłki istnieją podstawy do stwierdzenia, iż utrata przesyłki nastąpiła wskutek siły wyższej, i tym samym – do zwolnienia przewoźnika od odpowiedzialności na podstawie art. 65 ust. 2 Pr.przew.

Siła wyższa może być uznana za przesłankę zwalniającą dłużnika od odpowiedzialności tylko wtedy, gdy nie poprzedził jej przyczyniający się do powstania szkody czynnik z zakresu wewnętrznego funkcjonowania przedsiębiorstwa przewozowego.

W piśmiennictwie wskazuje się przykładowo, że strącenie samochodu z przewożonym ładunkiem do rzeki przez huragan nie ma skutku zwalniającego od odpowiedzialności, gdy wyjazd z ładunkiem nastąpił pomimo ostrzeżenia o nadchodzącym huraganie, podobnie jak nie ma takiego skutku uszkodzenie przesyłki na skutek wypadku podczas przewożenia jej w nieprzeniknionej mgle, gdy jazda w takich warunkach nie była dozwolona i konieczna. Choćby więc doszło do napadu uzbrojonych osób na kierowcę samochodu i kradzieży przez nie przesyłki, to również to działanie nie ma skutku zwalniającego, jeżeli poprzedził je przyczyniający się do powstania szkody czynnik z zakresu wewnętrznego funkcjonowania przedsiębiorstwa przewozowego, leżący w sferze ryzyka podmiotu prowadzącego przedsiębiorstwo przewozowe. Takim czynnikiem jest w szczególności zatrzymanie się przez kierowcę przewożącego ładunek w miejscu niestrzeżonym i w żaden inny sposób niezabezpieczonym, w którym padł on ofiarą rozboju z użyciem broni palnej (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 31 maja 2005 r., I ACa 404/05).

Stanowisko to odpowiada poglądowi przyjmowanemu generalnie także na gruncie prawa angielskiego, niemieckiego, a nawet francuskiego, w którym jakkolwiek pojęciem siły wyższej obejmuje się stosunkowo szeroki zakres zdarzeń, to jednak z wyłączeniem działań choćby w najmniejszym stopniu spowodowanych przez dłużnika.

Podobne zapatrywanie, mimo że okoliczności, do których odwołuje się art. 27 ust. 2 konwencji CMR, bywają odmiennie rozumiane niż „siła wyższa”, przeważa również generalnie na tle tego przepisu. Za poprzedzone przyczyniającym się do powstania szkody czynnikiem z zakresu wewnętrznego funkcjonowania przedsiębiorstwa przewozowego, leżącym w sferze ryzyka podmiotu prowadzącego to przedsiębiorstwo, należy też uznać wszystkie przypadki rozboju dokonanego po, mówiąc najogólniej, podstępnym zatrzymaniu samochodu przewożącego przesyłkę. Może tu chodzić o zatrzymanie np. pod pozorem wypadku drogowego, potrzeby udzielenia pomocy medycznej, prowadzenia robót drogowych, prośby o wyświadczenie przysługi polegającej na „podwiezieniu”, czy kontroli drogowej.

Wszystkie te przypadki powinny być bez względu na zastosowany podstęp i stopień jego wiarygodności potraktowane jednakowo i zaliczone do sfery objętej ryzykiem przedsiębiorcy przewozowego. W szczególności nie ma podstaw do tego – choć zdają się to sugerować rozważania Sądu pierwszej instancji – aby działania osób udających policjantów uznawać za przypadki siły wyższej, należące do grupy aktów władzy (vis imperii). W grupie tej mieszczą się tylko akty rzeczywiście pochodzące od organów władzy publicznej, nie można więc do grupy tej zaliczyć nawet najstaranniej upozorowanych działań takich organów, pochodzących od osób w rzeczywistości niepełniących funkcji organów władzy publicznej.

Wzgląd na to, że w czasie transportu przesyłka znajduje się poza kontrolą zarówno nadawcy, jak odbiorcy, a spośród podmiotów zainteresowanych przewozem jedynie przewoźnik ma wpływ na jej bezpieczeństwo, przemawia za objęciem ryzykiem przedsiębiorcy przewozowego, wkalkulowywanym w wysokość taryf przewozowych, nawet tych przypadków rozboju, które poprzedzone zostały zatrzymaniem samochodu w wyniku wyjątkowo sugestywnie urzeczywistnionego podstępu, nie wyłączając podstępu polegającego na podszyciu się sprawców pod emblematy policji.

Uchwała SN z dnia 13 grudnia 2007 r., III CZP 100/07

Standard: 38118 (pełna treść orzeczenia)

Siła wyższa – jeśli pominąć wypadki przyjęcia przez dłużnika ryzyka jej działania oraz wypadki odpowiedzialności absolutnej – stanowi granicę odpowiedzialności odszkodowawczej w ogóle. Dają temu jednoznacznie wyraz przepisy art. 433, 435, 436 i 846 § 1 k.c. Normując odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, zastrzegają one możliwość uwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że szkoda powstała wskutek siły wyższej.

Wyrok SN z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 150/00

Standard: 52497 (pełna treść orzeczenia)

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.