Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1992-08-26 sygn. I PRN 36/92

Numer BOS: 2136656
Data orzeczenia: 1992-08-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I PRN 36/92

Wyrok z dnia 26 sierpnia 1992 r.

Pobyt za granicą w miejscu, w którym z uwagi na toczącą się wojnę wstrzymana zostaje komunikacja oraz możliwość korespondencji z krajem ojczystym, jest zdarzeniem mającym znamiona siły wyższej w rozumieniu art. 293 k.p.

Przewodniczący: sędzia SN T. Romer.

Sędziowie SN: J. Iwulski (sprawozdawca), S. Szymańska.

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora J. Kaszczyszyn, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wiesławy C. przeciwko Przedsiębiorstwu Handlu Zagranicznego (...) w W. i Akademii Medycznej w L. o wynagrodzenie za pracę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 1991 r. sygn. akt:

1) uchylił zaskarżony wyrok i poprzedzający go wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 9 stycznia 1991 r. sygn. akt (...) w części dotyczącej pozwanej Akademii Medycznej w L. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie do ponownego rozpoznania;

2) uchylił zaskarżony wyrok w części odnoszącej się do pozwanego Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego (...) w W. jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o zwrocie kosztów postępowania i zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 9 stycznia 1991 r. w punkcie 2 w ten sposób, że nie obciążył powódki kosztami postępowania względem tego pozwanego;

3) oddalił rewizję nadzwyczajną w pozostałym zakresie.

 Uzasadnienie

Powódka Wiesława C. wniosła o zasądzenie solidarnie od pozwanych Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego (...) w W. i Akademii Medycznej w L. kwoty 1.744 dolarów USA. Powódka wywodziła, że na podstawie umowy o pracę w okresie od dnia 21 stycznia 1983 r. do dnia 20 marca 1986 r. pracowała w Polskim Zespole Medycznym w Trypolisie w Libii. Pomimo zakończenia kontraktu została odesłana do kraju dopiero dnia 4 maja 1986 r. Uważała, że strony pozwane nie dopłaciły jej dochodzonej kwoty, w skład której weszły należności:

- za 44 dni urlopu dewizowego;

- za 45 dni pobytu w Libii po zakończeniu kontraktu;

- nie wypłacony dodatek bhp za miesiące czerwiec-sierpień 1984 r.;

- nie wypłacony dodatek bhp do wynagrodzenia za udzielone urlopy;

- dodatek bhp za 44 dni nie wypłaconego wynagrodzenia za urlop;

- zwrot bezpodstawnie dokonanych potrąceń w miesiącach styczeń-marzec 1986 r.

W uzasadnieniu roszczeń powódka m. in. podała, że bezpośrednio po zakończeniu kontraktu "z przyczyn dla niej niezrozumiałych i nie wynikających z żadnych obiektywnych trudności" nie miała zgody na wyjazd do kraju. W tym czasie musiała się utrzymywać z własnych oszczędności i pożyczek przez okres 45 dni. Po powrocie zostało jej w związku z tym wypłacone 16.200 zł. Powódka uważała, że należy jej się "za owe 45 dni odszkodowanie i to nie według zasad transferowych, ale w pełnej wysokości". W piśmie z dnia 16 czerwca 1989 r. powódka sprecyzowała roszczenie, wnosząc o zasądzenie 60 dolarów USA za 12 dni roboczych przysługujących na badania profilaktyczne oraz o zasądzenie łącznie kwoty 1.804 dolarów USA.

W rewizji z dnia 8 grudnia 1989 r. powódka podniosła nowe twierdzenia faktyczne. Stwierdziła mianowicie, że pod koniec upływu 3 lat od powrotu do kraju zły stan zdrowia uniemożliwiał jej wystąpienie z powództwem. Ponadto podała, że "powrót myślami" do "grozy sytuacji, jaka wytworzyła się w Libii w czasie wprowadzonego tam stanu wojny po zbombardowaniu Trypolisu" powodował u niej uraz psychiczny. Powódka podniosła też, że dopiero po powrocie do kraju otrzymała pismo rozliczające jej należności z tytułu kontraktu.

Wreszcie, w rewizji z dnia 2 marca 1991 r. powódka podniosła, że "pozwany (...) PHZ zlekceważył swoje obowiązki w zakresie załatwienia wizy i dlatego odpowiada za powstałą szkodę".

Pozwana Akademia Medyczna w L. wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając, że powódce wypłacono wszystkie należne jej kwoty. W szczególności otrzymała w naturze 42 dni urlopu, a za pozostałe 40 dni wypłacono jej ekwiwalent. Dodatek bhp przysługujący za zakup napojów, zdaniem strony pozwanej, nie przysługiwał za okres urlopu wypoczynkowego w kraju. Za 12 dni badań profilaktycznych po powrocie do kraju powódka otrzymała należne jej wynagrodzenie złotówkowe. Strona pozwana zarzuciła, że powódka zakończyła pracę w dniu 19 marca 1986 r., a pozew wniosła po upływie 3 lat od zakończenia umowy o pracę, co skutkuje przedawnienie roszczeń.

Pozwane Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego (...) wniosło o oddalenie powództwa, zarzucając brak biernej legitymacji po jego stronie ze względu na to, że między nim a powódką nie istniał żaden stosunek prawny. Zarzuciło także przedawnienie roszczenia.

Wyrokiem z dnia 8 września 1989 r. sygn. akt (...), Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie oddalił powództwo. Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka była zatrudniona przez pozwaną Akademię Medyczną od dnia 21 stycznia 1983 r. do dnia 19 marca 1986 r. w charakterze technika analityka w Polskim Zespole Medycznym w Trypolisie w Libii, z wynagrodzeniem walutowym w wysokości 125 dinarów libijskich i wynagrodzeniem złotówkowym w kwocie 3.200 zł miesięcznie. Akademia Medyczna w L. była generalnym wykonawcą kontraktu podpisanego przez (...) PHZ z kontrahentem libijskim. W ramach umowy powódka nabyła prawo do 82 dni urlopu wypoczynkowego, z czego wykorzystała w naturze 40 dni, a za pozostałe wypłacono jej ekwiwalent w wysokości 193,310 dinara i 5.000 zł. Pomimo zakończenia kontraktu dnia 19 marca 1986 r. powódka została odesłana do kraju dopiero dnia 4 maja 1986 r., gdyż z przyczyn od powódki niezależnych zgodę na wyjazd otrzymała dopiero dnia 5 maja 1986 r. W tym czasie powódka poniosła na koszty utrzymania wydatki w kwocie 225 dinarów, których Akademia Medyczna w L. nie pokryła, wypłacając jedynie 16.200 zł.

Sąd Wojewódzki uznał, że skoro od daty zakończenia kontraktu, tj. 19 marca 1986 r., do wniesienia pozwu w dniu 5 maja 1989 r. upłynęło więcej niż trzy lata, to powództwo jest przedawnione. Ponadto Sąd uznał, że powódkę nie łączył z pozwanym (...) PHZ żaden stosunek prawny, co także skutkuje bezzasadność powództwa względem tego pozwanego.

W wyniku rewizji powódki od tego wyroku Sąd Najwyższy uchylił go i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (wyrok SN z dnia 6 lutego 1990 r. sygn. akt (...). Sąd Najwyższy stwierdził, że zaskarżony wyrok został wydany przed wyjaśnieniem wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie zostało wyjaśnione, która ze stron pozwanych była jednostką kierującą do pracy za granicą, gdyż nie zostały ustalone fakty pozwalające na ocenę stosunków prawnych między stronami. Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę, że powódka otrzymała za okres od dnia 19 marca 1986 r. do dnia 4 maja 1986 r. wynagrodzenie, co powoduje, że w tej sytuacji nie można wykluczyć, że okres przedawnienia rozpoczął się dopiero od dnia powrotu powódki do kraju. Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę na to, że nie zostały rozważone okoliczności pozwalające ewentualnie na nieuwzględnienie upływu okresu przedawnienia oraz ustalone fakty dotyczące wniesienia pozwu za pośrednictwem poczty.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem z dnia 9 stycznia 1991 r. sygn. akt (...) ponownie oddalił powództwo. Sąd Wojewódzki uzupełnił ustalenia faktyczne, stwierdzając, że powódka po dniu 19 marca 1986 r. nie świadczyła pracy i nie pozostawała w dyspozycji jednostki kierującej. Nie mogła powrócić do Polski z przyczyn zewnętrznych, tj. wprowadzenia stanu wojennego w Libii po zbombardowaniu Trypolisu. Powódka opuściła Libię w dniu 2 maja 1986 r., a okres 45 dni, od dnia 19 marca 1986 r. do dnia 2 maja 1986 r., był okresem oczekiwania na możliwość powrotu do Polski. Za ten okres powódka otrzymała wynagrodzenie złotówkowe w wysokości 1/4 diety, tak jak przy podróżach służbowych. Sąd Wojewódzki uznał, że okres oczekiwania na otrzymanie wizy wyjazdowej nie może być uznany za przedłużenie umowy o pracę. Zdaniem Sądu nie istniała wtedy także przeszkoda do rozpoczęcia biegu przedawnienia przewidzianego w art. 293 k.p., gdyż "brak wizy wyjazdowej nie uniemożliwiał powódce sformułowania swoich roszczeń i przekazania ich drogą pocztową na adres właściwego organu". Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka wysłała pozew w dniu 3 maja 1989 r. pocztą. Jednakże powódka nie udowodniła zaistnienia okoliczności usprawiedliwiających opóźnienie w dochodzeniu roszczenia, które miałyby miejsce bezpośrednio przed końcem terminu przedawnienia. Okres oczekiwania na powrót był, zdaniem Sądu, spowodowany przyczynami niezależnymi od pracodawcy. Z pozwanym (...) PHZ nie łączył powódki żaden stosunek prawny, a więc ta strona pozwana nie miała legitymacji biernej. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, "roszczenie o wynagrodzenie walutowe" za okres oczekiwania na wizę wyjazdową nie znajduje podstawy w przepisach.

Rewizja powódki od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 1991 r. sygn. akt (...). Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok zasadnie przyjmuje, iż pozwany "(...) PHZ nie był legitymowany biernie, skoro nie łączył go z powódką żaden stosunek prawny". Uznał, że skoro stosunek pracy ustał z dniem 19 marca 1986 r., to zgodnie z art. 291 § 1 k.p. "wszelkie roszczenia z tytułu tego stosunku pracy powstałe przed dniem 19 marca 1986 r. uległy przedawnieniu z dniem 19 marca 1989 r." Sąd Apelacyjny stwierdził przy tym, że "nie są to roszczenia o wynagrodzenie za pracę wykonaną, lecz roszczenia o charakterze socjalnym". Dlatego też, zdaniem Sądu Apelacyjnego, powódka mogła dochodzić swych roszczeń i to jeszcze w czasie pobytu w Libii, gdyż "nic nie stało na przeszkodzie złożeniu odpowiedniego wniosku przedstawicielowi zakładu pracy działającemu w Libii, a także poprzez zakład pracy skierowaniu pozwu do sądu". Sąd Apelacyjny podkreślił, że przyjęcie daty ustania stosunku pracy jako daty początkowej biegu terminu przedawnienia jest najkorzystniejsze dla powódki, gdyż oczywiste jest, że wymagalność niektórych roszczeń poprzedzała ten termin. Sąd dostrzegł wprawdzie, że dzień 19 marca 1986 r. nie może być początkiem przedawnienia roszczenia o wynagrodzenie dewizowe za dni badań profilaktycznych przeprowadzonych po powrocie do kraju, lecz uznał, że takie wynagrodzenie nie należy się powódce według przepisów płacowych. Należy się bowiem za taki okres wynagrodzenie złotówkowe, które powódka otrzymała.

Ten wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 9 stycznia 1991 r. zostały w całości zaskarżone rewizją nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości. Zarzucił on rażące naruszenie prawa materialnego, tj. art. 291 § 1 i art. 292 § 2 k.p. oraz prawa procesowego, tj. art. 3 § 2 k.p.c., a także naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej i wnosił o uchylenie obu tych wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zdaniem wnoszącego rewizję nadzwyczajną, potraktowanie okresu od dnia 19 marca 1986 r. do dnia 2 maja 1986 r. jako okresu po zakończeniu stosunku pracy nie może być uznane za przekonywające. Za ten czas wypłacono powódce 1/4 diety podczas, gdy uchwała nr 280 Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1981 r. w § 8 ust. 2 przewiduje w takim przypadku wypłatę wynagrodzenia złotówkowego w wysokości pobieranego w macierzystym zakładzie pracy bezpośrednio przed skierowaniem do pracy za granicą. Zdaniem skarżącego, czas podróży służbowej zalicza się do okresu zatrudnienia. Skutkuje to przyjęcie, że termin przedawnienia powinien być liczony od daty powrotu powódki do kraju, tj. od dnia 2 maja 1989 r. Według stanowiska zajętego w rewizji nadzwyczajnej, skoro pozew został wysłany do sądu pocztą w dniu 3 maja 1989 r., to nastąpiło przekroczenie terminu przedawnienia tylko o jeden dzień, przy czym nie zostały wyjaśnione i ocenione okoliczności tego przekroczenia. Nie zostały też wyjaśnione także okoliczności dotyczące stanu zdrowia powódki, a w jej aktach osobowych znajduje się rozpoznanie zespołu paranoidalnego. Wydanie wyroku bez należytego wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy narusza interes Rzeczypospolitej Polskiej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizją nadzwyczajną zaskarżony został wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 kwietnia 1991 r. oraz poprzedzający go wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 9 stycznia 1991 r. w całości, a więc także w zakresie oddalającym powództwo względem pozwanego Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego (...) w W. Nie przedstawiono jednak żadnych zarzutów podważających prawidłowość zaskarżonych wyroków w tym zakresie. Sądy obu instancji prawidłowo ustaliły i oceniły rodzaje stosunków prawnych między stronami, przyjmując, że powódkę z pozwanym PHZ (...) nie łączył żaden stosunek prawny. Podmiot ten zawarł jedynie umowę z pozwaną Akademią Medyczną w L., a ta była zakładem pracy i jednostką kierującą powódkę do pracy za granicą. Wszelkie więc roszczenia związane z tym kontraktem powódka powinna kierować do pozwanej Akademii Medycznej, a pozwany PHZ (...) nie jest biernie legitymowany. Nie zmienia tego faktu to, że PHZ (...) poniesie ewentualne konsekwencje finansowe w przypadku uznania roszczeń powódki za słuszne. W tym zakresie, tj. w części kwestionującej oddalenie powództwa względem PHZ (...), rewizja nadzwyczajna podlegała oddaleniu na zasadzie art. 421 § 2 k.p.c. Rewizja nadzwyczajna skierowana przeciwko rozstrzygnięciom względem PHZ (...) pozwoliła jednak Sądowi Najwyższemu na zmianę zaskarżonych wyroków w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach należnych temu pozwanemu. Sąd Wojewódzki zasądził bowiem od powódki na rzecz PHZ (...) kwotę 110.000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd Apelacyjny uznał to za prawidłowe, podnosząc, że zwolnienie od kosztów sądowych nie oznacza zwolnienia od obowiązków zwrotu stronie wygrywającej proces poniesionych kosztów postępowania. Co do zasady jest to oczywiście słuszne. Nie uwzględnia to jednak dalszych zasad rządzących obowiązkiem zwrotu kosztów procesu. Zgodnie bowiem z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może nie obciążać strony przegrywającej kosztami postępowania, w tym także kosztami zastępstwa procesowego poniesionymi przez stronę wygrywającą. Pozwanie PHZ (...) miało swoje uzasadnienie w stanie sprawy, gdyż występował on w układzie stosunków prawnych w taki sposób, że jego rola nie była jednoznaczna. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Sąd Najwyższy, uchylając poprzednie orzeczenie Sądu Wojewódzkiego, polecił zbadać ten układ stosunków. Pozwanie PHZ (...) było więc prawnie usprawiedliwione, a jego bierny brak legitymacji procesowej wcale nie był oczywisty, zwłaszcza dla powódki występującej w procesie samodzielnie, bez fachowego zastępstwa procesowego. Podnieść także należy, że to nieprawidłowe ostatecznie pozwanie PHZ (...) było w istocie w jego interesie, gdyż może on ponieść konsekwencje finansowe ewentualnego przegrania sprawy przez Akademię Medyczną w L. W istocie więc ta jednostka jest zainteresowana wygraniem sprawy. Pozwanie PHZ (...) pozwoliło mu na podjęcie obrony jego interesów, i to nie tylko w płaszczyźnie braku legitymacji biernej, lecz przede wszystkim co do zasadności samych roszczeń. Te okoliczności, w kontekście podstawy oddalenia powództwa względem tego pozwanego, należało uznać za szczególne, uzasadniające nieobciążenie powódki kosztami procesu w tym zakresie na podstawie art. 102 k.p.c. W tym też przedmiocie na podstawie art. 422 § 1 k.p.c. orzeczono jak w pkt 2 wyroku.

Podstawową kwestią występującą w sprawie było ewentualne przedawnienie roszczeń. Problem ten wymaga pewnego uporządkowania faktów, gdyż kilkakrotnie są one różnie przedstawiane. Umowa powódki trwała do dnia 19 marca 1986 r. Powódka odleciała z Libii samolotem do Polski dnia 2 maja 1986 r., a wróciła do kraju dnia 4 maja 1986 r. Pozew został wysłany przez nią w dniu 3 maja 1989 r. Jeżeliby więc przyjąć, że bieg terminu przedawnienia roszczeń rozpoczął się w dniu powrotu do kraju, tj. dnia 4 maja 1986 r., to przedawnienie roszczeń nie nastąpiło. Należy też pamiętać o ogólnych regułach rozpoznania spraw z zakresu prawa pracy, tj. zasadzie koniecznej aktywności sądu, który powinien dążyć do dokładnego ustalenia zakresu i rodzaju roszczeń, a także orzekać o roszczeniach wynikających z faktów twierdzonych przez pracownika, choćby roszczenia te nie zostały zgłoszone lub zostały przedstawione, ale w mniejszym zakresie (art. 4771 § 1 k.p.c.). Rzeczą sądu jest zakwalifikowanie faktów przedstawionych przez powoda-pracownika pod względem prawnym.

Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenie ze stosunku pracy przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym stało się wymagalne. Aby ocenić, czy okres przedawnienia upłynął, należy więc ocenić, kiedy roszczenie stało się wymagalne, do czego niezbędna jest przede wszystkim ocena, z jakim roszczeniem mamy do czynienia. Data rozwiązania stosunku pracy z tego punktu widzenia może mieć tylko wówczas znaczenie, gdy jest to data wymagalności jakiegoś roszczenia. Wbrew twierdzeniom Sądu Apelacyjnego data rozwiązania stosunku pracy bynajmniej nie jest najkorzystniejsza dla pracownika jako data wymagalności roszczeń ze stosunku pracy, gdyż wiele z tych roszczeń staje się wymagalnymi dopiero po zakończeniu tego stosunku. Tak np. w niniejszej sprawie jest oczywiste, że co najmniej dwa roszczenia stały się wymagalne po zakończeniu kontraktu zagranicznego, tj. roszczenie o wynagrodzenie za okres 12 dni badań profilaktycznych już po powrocie powódki do Polski oraz o wynagrodzenie (odszkodowanie) za okres 45 dni pobytu w Libii po zakończeniu kontraktu. Należy bowiem podzielić stanowiska Sądów, ze umowa o pracę skończyła się dnia 19 marca 1986 r. i okres do powrotu do Polski nie był już czasem trwania stosunku pracy. To, że powódka za ten okres otrzymała wypłatę 1/4 diety, tak jak za podróż służbową, nie zmienia tej oceny. Co do tych dwóch roszczeń możemy więc stwierdzić jednoznacznie, że nie uległy one przedawnieniu i należało ocenić je z punktu widzenia ich zasadności. Sądy nie poczyniły stosownych ustaleń w tym zakresie, a jedynie na wszelki wypadek oceniły ich bezzasadność, co należy uznać za przedwczesne. Jeżeli chodzi o roszczenie dotyczące kosztów pobytu powódki w Libii po zakończeniu kontraktu, to nie zostało nawet jednoznacznie wyjaśnione, jaki jest charakter tego roszczenia. Sądy traktują je jako roszczenie o wynagrodzenie walutowe, a Sąd Apelacyjny nazywa je nawet "świadczeniem socjalnym". Tymczasem powódka twierdzi, że roszczenie to wywodzi ze szkody, jaką poniosła wskutek konieczności przedłużonego pobytu w Libii. Nazywa to roszczenie "odszkodowaniem" i podnosi, że koszty poniosła w związku z zaniedbaniami strony pozwanej (twierdzenia powódki w tym zakresie są zresztą zmienne i różnorodne). Podstawową kwestią było więc sprecyzowanie podstawy faktycznej powództwa w tym zakresie i ocena charakteru tego roszczenia, co nie zostało uczynione. Już w tym miejscu można powiedzieć, że skoro powódce, według uchwały nr 280 Rady Ministrów, za okres po zakończeniu kontraktu do powrotu do kraju należało się wynagrodzenie w złotych według wynagrodzenia pobieranego w macierzystym zakładzie pracy bezpośrednio przed skierowaniem za granicę, a otrzymała ona 1/4 diety, tak jak za podróż służbową, to w zakresie różnicy między tymi kwotami jej powództwo wydaje się być zasadne.

Jeżeli chodzi o pozostałe roszczenia, to stały się one wymagalne bądź jeszcze przed końcem kontraktu, bądź najpóźniej z jego zakończeniem, tj. z dniem 19 marca 1986 r. Jeżeli pewne roszczenia były wymagalne przed zakończeniem kontraktu (np. potrącenia za miesiące styczeń-marzec 1986 r. lub nie wypłacony dodatek bhp za miesiące czerwiec-sierpień 1984 r.), to zdarzenia między dniem 19 marca 1986 r. a 4 maja 1986 r. nie mają dla tych roszczeń znaczenia. Niezbędne jest więc ustalenie stanu faktycznego dotyczącego tych roszczeń i ocena daty ich wymagalności. W toku sprawy kilkakrotnie przewija się twierdzenie powódki, że z pracownikiem powracającym z zagranicy było dokonywane zbiorcze rozliczenie. Nie można wykluczyć, że tego rodzaju zwyczaj był przyjęty lub wręcz, że był to obowiązek przyjęty przez strony w zakresie ich stosunków. Jeżeli tak było, to możliwe jest przyjęcie, że wszystkie ewentualne roszczenia wynikające z umowy zagranicznej strony uznały za wymagalne dopiero po zbiorczym rozliczeniu po powrocie do Polski. Ta kwestia wymaga więc wyjaśnienia, co nie zostało dokonane.

Powódka (choć jej twierdzenia nie są w tym zakresie jednolite) podnosiła, że w okresie od dnia 19 marca 1986 r. do dnia 4 maja 1986 r. nie mogła dochodzić roszczeń, gdyż wskutek wprowadzenia stanu wojennego w Libii zakazu wyjazdu nie mogła wystąpić z roszczeniami. Sąd Wojewódzki uznał, że nie wystąpiła w tej sytuacji przeszkoda opisana w art. 293 k.p., skoro powódka mogła pocztą przesłać pozew do sądu. Podobne zdanie wyraził Sąd Apelacyjny, przyjmując, że powódka mogła zgłosić roszczenie zakładowi pracy lub za jego pośrednictwem właściwemu organowi. W tym przedmiocie należy stwierdzić, że zgodnie z art. 293 k.p. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może dochodzić przysługujących mu roszczeń przed właściwym organem do rozstrzygania sporów. W świetle tego przepisu od razu należy odrzucić jako mającą znaczenie prawne okoliczność możności zgłoszenia roszczenia zakładowi pracy lub za jego pośrednictwem sądowi. Decydująca jest niemożność wystąpienia z pozwem do sądu polskiego. Powódka znajdowała się w okresie od dnia 19 marca 1986 r. do dnia 4 maja 1986 r. za granicą, w kraju, w którym w związku z bombardowaniem stolicy ogłoszono stan wojenny i wprowadzono wizy wyjazdowe, której powódce odmawiano. Sąd Wojewódzki twierdzi, że powódka mogła wysłać pozew pocztą. Okoliczność ta jednak nie była wyjaśniana w toku postępowania. Gdyby się okazało, że w tym okresie zawieszona była także możliwość korespondencji z Polską, to nie budziłoby wątpliwości istnienie okoliczności, o których mowa w art. 293 k.p. Należy uznać, że pobyt za granicą w miejscu, w którym ze względu na toczącą się wojnę wstrzymana zostaje komunikacja oraz możliwość korespondencji z krajem ojczystym, jest zdarzeniem mającym znamiona siły wyższej w rozumieniu art. 293 k.p. Za siłę wyższą należy bowiem uznać zdarzenie pochodzące z zewnątrz, które ma charakter nadzwyczajny, nie da się przewidzieć, i któremu nie można zapobiec nawet przy dołożeniu najwyższego stopnia staranności. Przy ocenie niemożności dochodzenia roszczenia z powodu siły wyższej (art. 293 k.p.) należy uwzględniać także elementy podmiotowe dotyczące uprawnionego. Zgodnie z tym przepisem chodzi bowiem o to, że to uprawniony nie może dochodzić swych roszczeń, nie zaś o to, że roszczeń w ogóle nie można dochodzić. Sąd Najwyższy uznawał, że choroba nie stanowi siły wyższej i nie powoduje zawieszenia biegu przedawnienia (orzeczenie z dnia 30 kwietnia 1960 r., OSPiKA 1961, poz. 79), że pobyt za granicą, nawet przymusowy, nie może być oceniony jako siła wyższa, powodująca zawieszenie biegu terminu przedawnienia (orzeczenie z dnia 23 września 1958 r., PiP 1960, nr 12, s. 1067) i że pobyt pracownika w areszcie nie skutkuje sam przez się zawieszenia biegu przedawnienia roszczeń, gdyż może on skierować pozew do sądu przez właściwe organy więzienne, lub też udzielić w ten sam sposób pełnomocnictwa do wytoczenia powództwa (orzeczenie z dnia 26 listopada 1954 r., BMS 1955, nr 7, s. 46, PiP 1955, nr 6, s. 1016). Jednakże w postanowieniu z dnia 5 listopada 1976 r. (III CRN 202/76, OSNCP 1977, z. 10, poz. 186) Sąd Najwyższy uznał za siłę wyższą, uzasadniającą zawieszenie biegu terminu przedawnienia, awarię instalacji centralnego ogrzewania, powodującą zalanie pomieszczeń, skutkiem czego była niemożność dostępu do archiwum. Przede wszystkim jednak w uzasadnieniu cytowanego orzeczenia z dnia 26 listopada 1954 r. (BMS 1955, nr 7, s. 46, PiP 1955, nr 6, s. 1016) wyjaśnił, że gdyby w poszczególnym przypadku uprawniony spotkał się z odmową władz więziennych przesłania jego pozwu do sądu lub pełnomocnictwa wskazanej osobie, to okoliczność ta mogłaby mieć wpływ na zawieszenie biegu przedawnienia. Poglądy te należy podzielić i stosując te zasady do sytuacji powódki należało ustalić i ocenić rzeczywistą możliwość wytoczenia przez nią powództwa przez wysłanie pocztą pozwu skierowanego do sądu polskiego, biorąc pod uwagę zarówno okoliczności obiektywne (możliwość wysyłania korespondencji, możność poruszania się, stosunek władz libijskich do obcokrajowców), jak i podmiotowe (np. stan kontaktów z pracodawcą, stan zagrożenia osobistego itp.).

Sąd Wojewódzki słusznie uważa, że zdarzenia z 1986 r. w zasadzie nie mogą mieć znaczenia jako okoliczności uzasadniające nieuwzględnienie upływu okresu przedawnienia (art. 292 § 2 k.p.), skoro miały one miejsce na początku ewentualnego biegu terminu. Tylko wówczas, gdyby ich wpływ rozciągał się na końcowy okres biegu terminu przedawnienia, mogłyby one mieć to znaczenie. Jednakże nie został wyjaśniony rzeczywisty stan zdrowia powódki, a w świetle wskazanego w rewizji nadzwyczajnej rozpoznania lekarskiego może on mieć znaczenie w tym kontekście.

Podsumowując należy uznać, że cały szereg okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy nie został dostatecznie wyjaśniony. W tym stanie rzeczy zaskarżone wyroki zostały wydane przedwcześnie, co stanowi nie tylko naruszenie prawa, ale także interesu Rzeczypospolitej Polskiej. W państwie praworządnym można akceptować tylko takie wyroki sądowe, które wydane są po dostatecznym wyjaśnieniu sprawy, zwłaszcza gdy oddalają one roszczenia pracownika, które mogą okazać się słuszne.

Biorąc to pod rozwagę, należało uchylić zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Rzeczą Sądu przy ponownym rozpoznawaniu będzie uzupełnienie postępowania dowodowego i wyjaśnienie przedstawionych wyżej okoliczności. Sąd powinien wykazać niezbędną inicjatywę z urzędu, co nie zwalnia jednak powódki od obowiązku przedstawiania twierdzeń i dowodów na ich poparcie w zakresie, z którego wywodzi ona swoje roszczenia. Dotychczasowa postawa powódki w tym przedmiocie nie może być uznana za aktywną. Obowiązek sądu działania z urzędu nie zwalnia bowiem stron od konieczności aktywnego uczestnictwa w zakresie, w którym dotyczy ich rozkład ciężaru dowodu.

Wobec zakończenia postępowania względem PHZ (...) można zasugerować stronom złożenie zgodnego wniosku o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie zgodnie z art. 461 § 3 k.p.c.

Z powyższych względów na zasadzie art. 422 § 2 k.p.c. orzeczono jak w pkt 1.

OSNC 1993 r., Nr 7-8, poz. 138

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.