Zwrot sprawy w celu podjęcia czynności zmierzających do usunięcia braku formalnego środka odwoławczego
Pozostawienie bez rozpoznania środka odwoławczego przez sąd odwoławczy (art. 430 k.p.k.)
W wypadku przyjęcia przez organ a quo środka odwoławczego bez podjęcia czynności zmierzających do usunięcia formalnego braku tego środka, Sąd Najwyższy - wykonując funkcję sądu odwoławczego - może zwrócić sprawę w celu dopełnienia tych czynności. Sąd Najwyższy pozostawia natomiast bez rozpoznania zażalenie przyjęte przez prezesa sądu tylko wtedy, gdy okoliczność przesądzająca o zasadności takiego rozstrzygnięcia wynika z akt przedstawionej sprawy, a czynności zmierzające do usunięcia braku formalnego zażalenia dokonane zostały przez prezesa sądu w sposób wyczerpujący.
W doktrynie wyrażany jest pogląd, że jeżeli brak formalny dostrzeżony zostanie przez sąd odwoławczy, to sąd ten powinien we własnym zakresie dopełnić czynności prowadzących do usunięcia braku. Pogląd ten nie nasuwa wątpliwości w zakresie, w jakim dotyczy sądu odwoławczego, którego postanowienie - wydane na podstawie art. 430 § 1 k.p.k. - podlega zaskarżeniu (art. 430 § 2 zd. 1 k.p.k.). Pozwala to stronie postępowania złożyć zażalenie na niekorzystną dla niej decyzję wydaną przez sąd odwoławczy, mimo decyzji pierwotnie korzystnej, wyrażającej się przyjęciem środka odwoławczego. Odmienna sytuacja powstaje w wypadku wydania niekorzystnego dla strony postanowienia przez Sąd Najwyższy, gdyż nie podlega ono wówczas zaskarżeniu (art. 430 § 2 in fine k.p.k.). I jakkolwiek jest to rozwiązanie zgodne z przepisem ustawy, to należy jednak stwierdzić, że art. 430 § 1 k.p.k. stwarza podstawę do pozostawienia bez rozpoznania przyjętego środka odwoławczego wtedy tylko, kiedy Sąd Najwyższy w wyniku badania przedstawionej sprawy nie ma wątpliwości, iż zachodzi okoliczność określona w tym przepisie. Z samej jedynie treści art. 430 § 1 k.p.k. nie wynika wprawdzie, że sąd odwoławczy nie może pozostawić bez rozpoznania środka odwoławczego po dokonaniu we własnym zakresie czynności zmierzających do usunięcia jego braku formalnego, niemniej jednak całkiem istotne względy sprzeciwiają się możliwości uznania, że Sąd Najwyższy - jako sąd odwoławczy - może podjąć takie czynności.
Przede wszystkim, kontrola formalnych warunków dopuszczalności środka odwoławczego należy do prezesa sądu (art. 429 § 1 k.p.k.), a zakres tej kontroli określa art. 429 § 2 k.p.k. przez wskazanie okoliczności, które mogą być podstawą wydania zarządzenia odmawiającego przyjęcia środka odwoławczego (art. 429 § 1 i art. 120 § 2 k.p.k.). Powierzenie formalnej kontroli wniesionego środka odwoławczego prezesowi sądu a quo - a nie sądowi ad quem - jest konstrukcją zapewniającą stronie postępowania możliwość zaskarżenia decyzji organu a quo.
Nie można zatem zaakceptować poglądu prowadzącego w konsekwencji do stanu, w którym dokonanie kontroli przez organ a quo w sposób niewyczerpujący jej zakresu nakłada na sąd ad quem obowiązek uzupełnienia czynności kontroli, i to ze skutkiem pozbawiającym stronę - z tego tylko powodu - możliwości zaskarżenia niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia w przedmiocie dopuszczalności złożonego środka odwoławczego. Praktyka taka oznaczałaby pozbawienie strony uprawnienia do wniesienia zażalenia na pozostawienie wniesionego przez nią środka odwoławczego bez rozpoznania - z naruszeniem granic wyznaczonych treścią art. 430 § 2 k.p.k. W granicach tych mieszczą się jedynie wypadki przyjęcia środka, mimo istnienia okoliczności określonych w art. 430 § 1 k.p.k.
Trzeba uznać za oczywiste, że możliwość skorzystania przez stronę z uprawnienia do zaskarżenia decyzji o pozostawieniu środka odwoławczego bez rozpoznania nie może zależeć od tego, czy dopełniony został przez organ a quo obowiązek kontroli formalnych warunków dopuszczalności środka w całym wymaganym zakresie. Zależność ta nic może - tym bardziej - wyrażać się w ten sposób, że strona traci to uprawnienie, jeżeli kontrola dokonania przez organ a quo dokonana została z uchybieniem, polegającym na niewyczerpaniu jej zakresu.
Zasadą postępowania zażaleniowego jest dwuinstancyjność. Stosowanie tej zasady ustawodawca rozszerzył w kodeksie postępowania karnego, obejmując nią rozstrzygnięcia dawniej niezaskarżalne (art. 430 § 2 zd. pierwsze k.p.k.), a to - co trzeba podkreślić - postanowienia sądu odwoławczego, którymi pozostawiono bez rozpoznania przyjęty środek odwoławczy. W tej sytuacji fakt, iż przepis o charakterze wyjątkowym - jakim jest niewątpliwie art. 430 § 2 in fine k.p.k. - dopuszcza rozwiązanie mniej korzystne dla strony postępowania, nie może oznaczać, że granice odstępstwa od zasady są nieokreślone i mogą być przekraczane. Uzasadnieniem takiego zabiegu nie może być z pewnością niedopełnienie obowiązku dokonania wyczerpującej kontroli przez organ, który zażalenie przyjął. Nieistotne jest w tej kwestii znaczenie okoliczności, iż odstępstwo od zasady wyodrębnione zostało przy zastosowaniu kryterium rodzaju sądu odwoławczego orzekającego o pozostawieniu zażalenia bez rozpoznania, bo istotne jest, czy Sąd Najwyższy może wydać takie orzeczenie wyłącznie w imię realizacji zasady szybkości i sprawności postępowania. Trzeba przyjąć, że respektowanie tej zasady nie może prowadzić do pozbawienia strony postępowania przysługującego jej uprawnienia.
Postanowienie SN z dnia 18 stycznia 2001 r., III KZ 127/00
Standard: 35596 (pełna treść orzeczenia)