Bezstronność sędziego

Niezawisłość, niezależność, godność, apolityczność urzędu (art. 178 konstytucji)

Wyświetl tylko:

Podobnie jak niezawisłość tak i bezstronność postrzegać można w aspekcie zewnętrznym i wewnętrznym, czy też subiektywnym i obiektywnym. Bezstronność w aspekcie obiektywnym (szczególnie istotnym dla budowania obrazu bezstronnego sądownictwa), dotyczy tego, czy – niezależnie od rzeczywistej postawy sędziego – mogło powstać obiektywne wrażenie braku bezstronności, tj. „uzasadniona” wątpliwość, czy sędzia działał bezstronnie.

Bezstronność to obiektywizm i równorzędne traktowanie lub, od strony negatywnej, przeciwieństwo stronniczości.

Sam podział na bezstronność subiektywną i obiektywną nie wynika expressis verbis z przepisów prawa, ale stanowi dorobek doktryny i orzecznictwa. Szczególnie istotne wydaje się położenie nacisku na aspekt obiektywny. Niekiedy wykazanie bezstronności będzie możliwe wyłącznie w oparciu o podejście obiektywne. Wynika to z okoliczności, że dany sędzia może mieć głębokie przeświadczenie o własnej bezstronności lub publicznie twierdzić (deklarować), że jest w pełni bezstronny, natomiast uczestnik postępowania prowadzonego przed takim sędzią (sądem) nie będzie w stanie wykazać, że sędzia myśli odmiennie niż zapewnia o tym publicznie. Stąd też test obiektywny bezstronności, pozwalający na ustalenie czy z perspektywy zewnętrznego obserwatora istnieje obiektywne wrażenie stronniczości, ma tak doniosłe znaczenie.

Krzyżowanie się pojęć niezależności wewnętrznej i bezstronności obiektywnej pozwala na ujmowanie ich wspólnie w ramach pojęcia „instytucjonalnej bezstronności sędziego”.

Uchwała SN z dnia 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22

Standard: 60246 (pełna treść orzeczenia)

Sąd NajwyższyPrawo konstytucyjne

„Pojęcie bezstronności, o której mowa w art. 41 k.p.k. obejmuje zarówno subiektywne poczucie sędziego jak też odbiór zewnętrzny, oparty na zobiektywizowanych przesłankach, wyrażany przez odwołanie się do oceny przeciętnego, rozsądnie rozumującego obserwatora procesu.

Przesłanka wyłączenia sędziego (iudex suspectus) na podstawie powyższego przepisu aktualizuje się wówczas, gdy przeciętny odbiorca nie może być przekonany o tym, że charakter zaistniałych w sprawie okoliczności nie będzie rzutował w żadnym stopniu na bezstronne osądzenie sprawy” (por. postanowienie SN z dnia 11 stycznia 2021 r., I KO 41/20).

Jeśli chodzi zaś o „obiektywny odbiór” bezstronności sędziego, to podstawy wyłączenia sędziego (iudex suspectus) w oparciu o ten przepis aktualizują się wówczas, gdy brak jest możliwości obiektywnego przekonania przeciętnie rozsądnej osoby, że owe zaistniałe okoliczności nie będą rzutowały na bezstronne osądzenie sprawy (por. postanowienie SN z dnia 22 października 2020 r., V KO 106/20).

Bezstronność w odbiorze zewnętrznym powinna być przy tym oparta na zobiektywizowanych przesłankach i analizowana przez odwołanie się do oceny sytuacji dokonanej przez przeciętnego, rozsądnie rozumującego obserwatora procesu (por. postanowienie SN z dnia 15 października 2020 r., IV KO 96/20).

Stronniczość zewnętrzna jest oparta na zobiektywizowanych przesłankach odwołujących się do oceny sytuacji dokonanej przez przeciętnego rozsądnie rozumującego obserwatora procesu, czyli uwzględnia aspekt związany z wyeliminowaniem sytuacji, która w społecznym odbiorze mogłaby wywołać wątpliwości co do bezstronności sędziego.

Jeżeli sędzia w swoim wewnętrznym przekonaniu, jest obiektywny przy orzekaniu w konkretnej sprawie, to w ramach stronniczości zewnętrznej obserwator procesu, którym jest także strona postępowania, powinien zasygnalizować swoje wątpliwości w tym zakresie poprzez złożenie wniosku o wyłączenie sędziego orzekającego w pierwszej instancji w trybie przewidzianym przez ustawę procesową (por. postanowienie SN z dnia 9 stycznia 2019 r., IV KK 723/18).

Oceniając zasadność wątpliwości co do bezstronności sędziego, należy wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności, które mogą mieć wpływ na jego zachowanie. Mogą one obejmować powiązanie sędziego ze stronami sporu, okoliczności świadczące o uzależnieniu sędziego od określonych podmiotów zewnętrznych, w tym innych organów państwa czy partii politycznych. Znaczenie może mieć przy tym sposób uzyskania określonych profitów lub awansów przez sędziego.

Wyrok SN z dnia 14 grudnia 2021 r., II KK 426/21

Standard: 60159 (pełna treść orzeczenia)

Sąd NajwyższyPrawo karne

W swoim dorobku orzeczniczym Trybunał wskazuje na dwoisty charakter bezstronności sędziowskiej. Istotą pierwszego z wymiarów bezstronności, tzw. obiektywnej, jest "nie tylko to, by sędzia orzekający w sprawie zachowywał się zawsze rzeczywiście zgodnie ze standardami niezawisłości i bezstronności, lecz także by w ocenie zewnętrznej zachowanie sędziego odpowiadało takim standardom" (wyrok TK z 20 lipca 2004 r., SK 19/02).

Jak zauważył Trybunał w wyroku z 27 stycznia 1999 r., sygn. K 1/98 "istnieje interes publiczny (dobro wspólne) polegający na ukształtowaniu zewnętrznego obrazu wymiaru sprawiedliwości, tworzącego w społeczeństwie przekonanie, iż sąd jest bezstronny (...) Jedynie sądy złożone z bezstronnych sędziów, których postępowanie także na zewnątrz ich urzędu służy obrazowi bezstronnego wymiaru sprawiedliwości stwarzają, w odbiorze społecznym, gwarancje sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy". Drugi wymiar bezstronności, tzw. bezstronność subiektywna, polega zaś na tym, że sędzia musi mieć jeszcze dodatkowo wewnętrzne przekonanie o możliwości wydania wyroku bez faworyzowania któregoś z uczestników postępowania.

Trybunał uznaje, że naruszenie obowiązku bezstronności stanowi szczególnie drastyczną postać sprzeniewierzenia się obowiązkom, jakie łączą się z zasadą niezawisłości sędziowskiej (zob. wyrok TK z 24 czerwca 1998 r., K 3/98).

Gwarancje bezstronności sędziowskiej są szczególnie istotne w sprawach karnych, które pociągają za sobą najdotkliwszą ingerencję w prawa i wolności jednostki. Wśród instytucji karnoprocesowych do gwarancji bezstronności zalicza się: ustawowo określoną właściwość sądów, ustawowe regulacje dotyczące wyznaczania składów orzekających, kolegialność, jawność postępowania, obowiązek uzasadniania rozstrzygnięć, dwuinstancyjność, a także wyłączenie sędziego.

Wskazane instytucje  sprzyjają bezstronności. Przepisy procedury są nakierowane na zredukowanie zobiektywizowanych czynników mogących powodować stronniczość. Ustawodawca nie jest w stanie zagwarantować pełnej bezstronności sędziego, która wynika nie tylko z rozwiązań instytucjonalnych, ale w nie mniejszym stopniu z cech osobowych sędziego.

Trybunał w swoim orzecznictwie podkreślał, że przyczyny stronniczości są zróżnicowane, a sama "natura (...) człowieka czyni go w różnych sytuacjach - w sposób mniej lub bardziej uświadomiony - stronniczym" (zob. wyrok o sygn. K 1/98). Dlatego też ustawodawca powinien stworzyć warunki, które będą minimalizować stronniczość sędziego.

Wyrok TK z dnia 16 kwietnia 2015 r., SK 66/13

Standard: 31060 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

Bezstronność jest pewną dyspozycją umysłu, stanem psychologicznym obiektywnego sędziego (arbitra). W przeciwieństwie do tego, stronniczość uchodzi za cechę związaną z rzeczywiście lub pozornie tendencyjnym nastawieniem podmiotu rozstrzygającego na korzyść jednej ze stron lub w odniesieniu do kwestii stanowiących przedmiot sporu. Można zatem przyjąć, że pod pojęciem bezstronności sędziego (arbitra) powinno się rozumieć przede wszystkim zakaz faworyzowania (lepszego traktowania) jednej ze stron procesu, a także brak jakichkolwiek uprzedzeń w sprawach przyjętych do rozpoznania.

Uchwała SN z dnia 8 września 2011 r., III CZP 41/11

Standard: 53232 (pełna treść orzeczenia)

Sąd NajwyższyPrawo ustrojowe

Bezstronność polega na tym, że "sędzia kieruje się obiektywizmem, nie stwarzając korzystniejszej sytuacji dla żadnej ze stron czy uczestników postępowania, zarówno w trakcie toczącej się przed sądem sprawy, jak i orzekania. Traktuje on zatem uczestników postępowania równorzędnie" (powołany wyrok o sygn. K 1/98). Jest ona nie tylko "niezbywalną cechą władzy sądowniczej", lecz także indywidualną cechą sędziego, konieczną kwalifikacją do pełnienia tej funkcji (por. - obok powołanego wyroku o sygn. K 1/98 - np. wyroki z: 26 czerwca 2006 r., sygn. SK 55/05, OTK ZU nr 6/A/2006, poz. 67; 14 października 2008 r., sygn. SK 6/07, OTK ZU nr 8/A/2008, poz. 137; oraz orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - dalej: ETPC - z: 15 listopada 2001 r. w sprawie Werner przeciwko Polsce, skarga nr 26760/95; 25 lutego 1997 r. w sprawie Findlay przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga nr 22107/93; 28 września 1995 r. w sprawie Procola przeciwko Luksemburgowi, skarga nr 14570/89; 8 lutego 2000 r. w sprawie McGonnell przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga nr 28488/95). Istotą pierwszego z tych wymiarów bezstronności, tzw. bezstronności obiektywnej, jest "nie tylko to, by sędzia orzekający w sprawie zachowywał się zawsze rzeczywiście zgodnie ze standardami niezawisłości i bezstronności, lecz także by w ocenie zewnętrznej zachowanie sędziego odpowiadało takim standardom. Reguły wyłączenia sędziego służą bowiem budowie społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości (...) przez usuwanie choćby pozorów braku bezstronności" (wyrok z 20 lipca 2004 r., sygn. SK 19/02, OTK ZU nr 7/A/2004, poz. 67). Drugi wymiar bezstronności, tzw. bezstronność subiektywna, polega zaś na tym, że sędzia musi mieć jeszcze dodatkowo wewnętrzne przekonanie o możliwości wydania wyroku bez faworyzowania jakiegokolwiek uczestnika postępowania.

Trybunał Konstytucyjny podkreślał, że konstytucyjne standardy prawa do sądu wymagają stworzenia odpowiednich rozwiązań ustawowych. W stosunku do bezstronności sędziowskiej najpełniej zostało to wyrażone w powołanym wyroku o sygn. K 1/98, w którym Trybunał Konstytucyjny ostrzegł przed dążeniem do nadmiernej jurydyzacji tej materii, podkreślając, że "stronniczość to stan psychiczny sędziego, mogący się uzewnętrzniać w mniejszym lub większym stopniu. Stąd też zagrożenia bezstronności dają się zobiektywizować tylko w ograniczonym zakresie". Wobec tego "Gwarancje bezstronności sędziego, jeśli chodzi o kształtowanie obrazu wymiaru sprawiedliwości są - w rezultacie - konstytucyjnie dopuszczalne jeśli: 1) znajdują uzasadnienie w istniejących w danym społeczeństwie obawach, co do poziomu moralno-etycznego sędziów i innych osób, którym powierzono określone funkcje w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, 2) jeśli w pierwszym rzędzie ustawodawca sięgać będzie do takich gwarancji, które pozwalają na ocenę indywidualnej postawy sędziego, nie zaś a priori i niejako «obiektywnie» przypisują mu cechę stronniczości, 3) ustawodawca przede wszystkim sięgać będzie do takich ograniczeń, które nie mają charakteru absolutnych zakazów, tzn. powodujących z mocy prawa «automatycznie» nieodwracalne skutki, z punktu widzenia osób podlegających tym ograniczeniom" (powołany wyrok o sygn. K 1/98).

Powyższe - z konieczności wybiórcze - omówienie wybranych ustaleń Trybunału Konstytucyjnego należy zakończyć tezą z powołanego wyroku o sygn. SK 7/06: "jeśli chodzi o status sędziów i wymaganie niezawisłości - Konstytucja jednolicie traktuje wszystkich sędziów i wszystkie sądy (...) Standardy te obejmują w równym stopniu sądy wszystkich szczebli i wszystkich instancji" (podkreśla to także doktryna, np. L. Garlicki, op.cit., s. 10-11).

Wyrok TK z dnia 17 listopada 2009 r., SK 64/08, OTK-A 2009/10/148, Dz.U.2009/195/1510

Standard: 2780 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wypowiadał się na temat instytucji wyłączenia sędziego jako jednego z rozwiązań składających się na szczegółowy, proceduralny aspekt prawa do sądu - bezstronność sędziowską (por. np. wyrok z 16 marca 1999 r., sygn. SK 19/98, OTK ZU nr 3/1999, poz. 36). Bezstronność polega na tym, że "sędzia kieruje się obiektywizmem, nie stwarzając korzystniejszej sytuacji dla żadnej ze stron czy uczestników postępowania, zarówno w trakcie toczącej się przed sądem sprawy, jak i orzekania. Traktuje on zatem uczestników postępowania równorzędnie" (wyrok z 27 stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 3). Wśród najważniejszych orzeczeń tego typu, oprócz wyroku w sprawie o sygn. SK 53/04, należy wymienić kilka orzeczeń badających konstytucyjność m.in. art. 48 § 1 pkt 5 i art. 53 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.; dalej k.p.c.; por. np. wyroki TK z: 11 grudnia 2002 r., sygn. SK 27/01, OTK ZU nr 7/A/2002, poz. 93; 26 czerwca 2006 r., sygn. SK 55/05, OTK ZU nr 6/A/2006, poz. 67; 23 października 2006 r., sygn. SK 42/04; 20 lipca 2004 r., sygn. SK 19/02, OTK ZU nr 7/A/2004, poz. 67; 24 czerwca 2008 r., sygn. P 8/07, OTK ZU nr 5/A/2008, poz. 84, ponadto na rozpatrzenie oczekuje jedna dalsza sprawa, dotycząca konstytucyjności art. 49 k.p.c., o sygn. SK 5/08). Pewne znaczenie dla niniejszej sprawy mają także ustalenia TK w wyroku z 7 marca 2005 r. sprawie o sygn. P 8/03 (OTK ZU nr 3/A/2005, poz. 20), której przedmiotem był art. 24 w związku z art. 141 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm.; dalej: k.p.a.), regulujący kwestie wyłączenia organu administracji.

Trybunał Konstytucyjny w ślad za doktryną i orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dalej: (ETPC) wielokrotnie podkreślał dwoisty charakter niezawisłości sędziowskiej. Z jednej strony jest ona "niezbywalną cechą władzy sądowniczej", a z drugiej - indywidualną cechą sędziego, konieczną kwalifikacją do pełnienia tej funkcji (por. np. wyroki TK z: 27 stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98; 26 czerwca 2006 r., sygn. SK 55/05; oraz orzeczenia ETPC z: 15 listopada 2001 r. w sprawie Werner przeciwko Polsce, skarga nr 26760/95; 25 lutego 1997 r. w sprawie Findlay przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga nr 22107/93; 28 września 1995 r. w sprawie Procola przeciwko Luksemburgowi, skarga nr 14570/89; 8 lutego 2000 r. w sprawie McGonnell przeciwko Wielkiej Brytanii, skarga nr 28488/95). Istotą pierwszego z tych wymiarów bezstronności, tzw. bezstronności obiektywnej, jest "nie tylko to, by sędzia orzekający w sprawie zachowywał się zawsze rzeczywiście zgodnie ze standardami niezawisłości i bezstronności, lecz także by w ocenie zewnętrznej zachowanie sędziego odpowiadało takim standardom. Reguły wyłączenia sędziego służą bowiem budowie społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości (...) przez usuwanie choćby pozorów braku bezstronności" (wyrok TK z 20 lipca 2004 r., sygn. SK 19/02). Drugi wymiar beztronności, tzw. bezstronność subiektywna, polega zaś na tym, że sędzia musi mieć jeszcze dodatkowo wewnętrzne przekonanie o możliwości wydania wyroku bez faworyzowania jakiegokolwiek uczestnika postępowania.

W orzecznictwie konstytucyjnym podkreślane były również ograniczenia prawnych instrumentów zapobiegania stronniczości sędziego poprzez wprowadzanie regulacji nakazujących mu wyłączenie się od orzekania w sprawie. "Stronniczość to stan psychiczny sędziego, mogący się uzewnętrzniać w mniejszym lub większym stopniu. Stąd też zagrożenia bezstronności dają się zobiektywizować tylko w ograniczonym zakresie. Przyczyny stronniczości są bowiem zróżnicowane, a przez to nie dające się do końca zdefiniować, tak dalece, jak zawsze natura każdego człowieka czyni go w różnych sytuacjach - w sposób mniej lub bardziej uświadomiony - stronniczym" (powołany wyrok w sprawie o sygn. K. 1/98). W rezultacie przyjmowano, że konieczna i dopuszczalna z punktu widzenia Konstytucji jest jurydyzacja gwarancji bezstronności sędziego tylko wtedy, jeżeli: 1) znajduje to uzasadnienie "w istniejących w danym społeczeństwie obawach co do poziomu moralno-etycznego sędziów i innych osób, którym powierzono określone funkcje w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości; 2) jeśli w pierwszym rzędzie ustawodawca sięgać będzie do takich gwarancji, które pozwalają na ocenę indywidualnej postawy sędziego, nie zaś a priori i niejako «obiektywnie» przypisują mu cechę stronniczości; 3) ustawodawca przede wszystkim sięgać będzie do takich ograniczeń, które nie mają charakteru absolutnych zakazów, tzn. powodujących z mocy prawa «automatycznie» nieodwracalne skutki, z punktu widzenia osób podlegających tym ograniczeniom" (tamże). Konieczne jest także odpowiednie wyważenie proporcji między gwarancjami bezstronności sędziego a innymi wartościami, zwłaszcza prawem do rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (por. art. 45 ust. 1 Konstytucji). Na gruncie przepisów procedury cywilnej prowadziło to Trybunał Konstytucyjny do konkluzji, że zapewnienie prawa do rozpatrzenia sprawy przez niezależny i bezstronny sąd "nie wymaga, aby wyłączenie dotyczyło nie tylko wydania zaskarżonego orzeczenia, ale poszczególnych czynności procesowych. Wymóg taki, zapewne realizujący prawo do sądu niezależnego i bezstronnego w sposób wzorcowy, mógłby niekiedy przyczynić się w praktyce sądowego stosowania prawa do znacznego wydłużenia, a czasem (w wypadku mniejszych sądów) do zablokowania rozstrzygania spraw" (powołany wyrok w sprawie o sygn. SK 42/04).

Wyrok TK z dnia 14 października 2008 r., SK 6/07, OTK-A 2008/8/137, Dz.U.2008/190/1171

Standard: 2781 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

Podstawowe znaczenie z punktu widzenia art. 45 ust. 1 Konstytucji mają gwarancje bezstronności sędziego w toczącej się sprawie (zarówno od strony subiektywnej jak i obiektywnej). Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 26 czerwca 2006 r. (sygn. SK 55/05, OTK ZU nr 6/A/2006, poz. 67) wskazuje, że zagadnienie bezstronności sędziego ma dwa aspekty. Pierwszym z nich jest ten aspekt bezstronności sędziowskiej, który przejawia się w toku rozpatrywanej przed sądem sprawy. Drugi objawia się "na zewnątrz" urzędu sędziowskiego, składając się na obraz bezstronnego sądu sprawującego wymiar sprawiedliwości. Rozróżnienie takie znane jest także orzecznictwu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego art. 6 konwencji europejskiej. Stanowisko powyższe zostało zaprezentowane w wyroku w sprawie Werner przeciwko Polsce (punkt 3.4. niniejszego wyroku). Podobnie w orzeczeniu z 25 lutego 1997 r. w sprawie Findley przeciwko Wielkiej Brytanii ETPC wskazał, że "bezstronność ma dwa aspekty. Sąd musi być subiektywnie wolny od osobistych uprzedzeń lub stronniczości. Poza tym, musi być również obiektywnie bezstronny, musi więc dawać wystarczające gwarancje wykluczające wszelkie uzasadnione wątpliwości".

Zgodnie z poglądem wyrażonym w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 lipca 2004 r. (sygn. akt SK 19/02, OTK ZU nr 7/A/2004, poz. 67), nakaz zachowywania zewnętrznych znamion niezawisłości sędziego dowodzi, że ważne jest nie tylko to, by sędzia orzekający w sprawie zachowywał się zawsze rzeczywiście zgodnie ze standardami niezawisłości i bezstronności, lecz także, by w ocenie zewnętrznej zachowanie sędziego odpowiadało takim standardom.

Wyrok TK z dnia 20 listopada 2007 r., SK 57/05, OTK-A 2007/10/125, Dz.U.2007/225/1670

Standard: 2783 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

"Bezstronność sędziego jest niezbywalną cechą władzy sądowniczej, a zarazem przymiotem, wraz z utratą którego sędzia traci kwalifikacje do spełniania swoich funkcji. Polega ona przede wszystkim na tym, iż sędzia kieruje się obiektywizmem, nie stwarzając korzystniejszej sytuacji dla żadnej ze stron czy uczestników postępowania, zarówno w trakcie toczącej się przed sądem sprawy, jak i orzekania. Traktuje on zatem uczestników postępowania równorzędnie" (wyrok z 27 stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 3, s. 39).

Wyrok TK z dnia 24 października 2007 r., SK 7/06, OTK-A 2007/9/108, Dz.U.2007/204/1482

Standard: 2782 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

Jedną z gwarancji bezstronności sądu wydaje się być instytucja wyłączenia sędziego. W doktrynie prawa podkreśla się, że "choć osobowość sędziego nie jest jedynym gwarantem trafnych i bezstronnych rozstrzygnięć, to jednak cechy jego osobowości niemal w pierwszej kolejności wpływają na jego obiektywność i świadome poczucie praworządności" (por. J. Mokry, Osobowość sędziego a niezawisłość sędziowska [w:] Studia z prawa postępowania cywilnego. Księga ku czci prof. Z. Resicha, Warszawa 1985, s. 212 i n.). Z kolei w orzecznictwie sądowym akcentowana jest gwarancyjna rola instytucji wyłączenia sędziego także dla realizacji zasady niezawisłości sędziowskiej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 4 listopada 1975 r., sygn. akt II CZ 136/75, OSPiKA 1977, z. 6, poz. 104, s. 262). W ocenie Sądu Najwyższego unormowania dotyczące wyłączenia sędziego, pomimo ich zamieszczenia w ustawie procesowej, mają w istocie rzeczy charakter ustrojowy (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 6 marca 1998 r., sygn. akt III CZP 70/97, OSNC 1998, z. 9, poz. 132).

Wyrok TK z dnia 11 grudnia 2002 r., SK 27/01, OTK-A 2002/7/93, Dz.U.2002/219/1849

Standard: 2784 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

O ile w toczącej się przed sądem sprawie sędzia musi mieć zarówno sam poczucie swej bezstronności ("bezstronność subiektywna") jak też musi zapewniać gwarancję, że nie powstaną jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności ("bezstronność obiektywna") - o tyle z punktu widzenia tworzenia obrazu wymiaru sprawiedliwości istotniejszy jest wzgląd na zewnętrzne gwarancje bezstronności.

Rozróżnienie takie znane jest także orzecznictwu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zwłaszcza na podstawie art. 6 Europejskiej Konwencji praw człowieka (por. Orzecznictwo Strasburskie - Zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 1990-1997 r., Tom I, opr. przez T. Jasudowicza we współpracy ze Studencką Grupą Działania Homo Homini, Toruń 1998, s. 321 i n.).

Podstawowe znaczenie mają z punktu widzenia art. 45 ust. 1 konstytucji gwarancje bezstronności sędziego w toczącej się sprawie (zarówno od strony subiektywnej jak i obiektywnej), którym służą instytucje wyłączenia sędziego. Kształtowanie obrazu bezstronnego wymiaru sprawiedliwości ma znaczenie wspomagające. Jest ono jednak, łącznie z tym pierwszym, nieodzownym tzn. nie dającym się pominąć, składnikiem prawa każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez bezstronny, niezależny i niezawisły sąd.

Należy zatem stwierdzić, że istnieje interes publiczny (dobro wspólne) polegający na ukształtowaniu zewnętrznego obrazu wymiaru sprawiedliwości, tworzącego w społeczeństwie przekonanie, iż sąd jest bezstronny. Wyrazem tego jest także np. art. 178 ust. 3 konstytucji, w którym wprowadzono zakaz prowadzenia przez sędziego działalności publicznej na zewnątrz jego urzędu, nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. Jedynie sądy złożone z bezstronnych sędziów, których postępowanie także na zewnątrz ich urzędu służy obrazowi bezstronnego wymiaru sprawiedliwości stwarzają, w odbiorze społecznym, gwarancje sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. Stąd też stwierdzić należy, iż ograniczenia praw i wolności sędziów, adwokatów, radców prawnych i prokuratorów ze względu na funkcje jakie powierzono im w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości - mogą być uznane za dopuszczalne konstytucyjnie, gdy chodzi o kształtowanie właściwego obrazu wymiaru sprawiedliwości.

Bezstronność sędziego jest niezbywalną cechą władzy sądowniczej, a zarazem przymiotem, wraz z utratą którego sędzia traci kwalifikacje do spełniania swoich funkcji. Polega ona przede wszystkim na tym, iż sędzia kieruje się obiektywizmem, nie stwarzając korzystniejszej sytuacji dla żadnej ze stron czy uczestników postępowania, zarówno w trakcie toczącej się przed sądem sprawy, jak i orzekania. Traktuje on zatem uczestników postępowania równorzędnie.

Postawa bezstronnego sędziego musi się uzewnętrzniać, także poza toczącymi się sprawami w taki sposób, by kształtowało to obraz bezstronnego sądu w świadomości społecznej. (Jak bowiem stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w orzeczeniu z 25 lutego 1997 r., w sprawie Findley przeciwko Wielkiej Brytanii: "bezstronność ma dwa aspekty. Sąd musi być subiektywnie wolny od osobistych uprzedzeń lub stronniczości. Poza tym, musi być również obiektywnie bezstronny, musi więc dawać wystarczające gwarancje wykluczające wszelkie uzasadnione wątpliwości." (por. M. A. Nowicki, Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w 1997 r., (cz. I) [w:] Biuletyn Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, nr 3/1997, s. 39). Kieruje się on zatem zawsze w trakcie pełnionej funkcji jedynie poczuciem sprawiedliwości oraz własnym sumieniem.

Stronniczość to stan psychiczny sędziego, mogący się uzewnętrzniać w mniejszym lub większym stopniu. Stąd też zagrożenia bezstronności dają się zobiektywizować tylko w ograniczonym zakresie. Przyczyny stronniczości są bowiem zróżnicowane, a przez to nie dające się do końca zdefiniować, tak dalece, jak zawsze natura każdego człowieka czyni go w różnych sytuacjach - w sposób mniej lub bardziej uświadomiony - stronniczym. Chodzi jednak o to, czy występują sytuacje faktyczne, z którymi w stopniu wysoce uprawdopodobnionym łączyć można zagrożenie bezstronności sędziego, a które zarazem uzewnętrzniają się w takim stopniu, że można je zobiektywizować. Stronniczość może być zatem powodowana możnością wywierania nacisku, istnieniem lub możliwością zaistnienia więzi osobistych z jedną ze stron lub jej pełnomocnikiem, oddziałujących na sędziego, a także innymi wewnętrznymi stanami sędziego, rzutującymi na jego poczucie niezależności. Czynniki te mogą powodować utratę osobistej niezależności sędziego w takim stopniu, iż wywiera to wpływ na jego stosunek do stron, a także na zewnętrzne postrzeganie obrazu wymiaru sprawiedliwości, jako złożonego z bezstronnych sędziów.

W świetle powyższego, nie może być sędzią bezstronnym sędzia zawisły, a więc taki, który podlega, lub podlegać może naciskom innych osób, organizacji lub władz, z tej racji, iż mają one w stosunku do niego prawną lub prawno-ekonomiczną przewagę, polegającą na skutecznym wywieraniu tego nacisku. Przewidywanie przez sędziego możliwości wywierania takiego nacisku powodować już może powstanie zagrożenia jego niezależności wewnętrznej (osobistej). Występowanie mniej lub bardziej sformalizowanych więzi osobistych ze stronami i ich przedstawicielami to następny powód, dla którego sędzia może być uznany za takiego, który nie gwarantuje prawa do bezstronnego sądu. Wreszcie sędzia może okazać się stronniczy z racji swoich uprzedzeń, resentymentów, lub kierowania się wyłącznie zideologizowanym systemem wartości, w imię którego traci także niezależność osobistą.

Pojęcie bezstronności sędziego jest zatem szerokie i naruszenia tej bezstronności mogą być motywowane innymi przyczynami, niż wywieranie nacisku. Zasadnicze znaczenie dla niezależności sądów ma jednak osobista niezależność sędziego, polegająca na tym, iż działa on wyłącznie w oparciu o prawo, zgodnie ze swoim sumieniem i wewnętrznym przekonaniem (art. 178 ust. 1 i 3 Konstytucji RP). Wewnętrzna niezależność sędziego uznawana jest za jeden z elementów składowych niezawisłości (Podstawowe Zasady Niezależności Sądownictwa przyjęte w ramach ONZ). Nie mogą być zatem przedmiotem przeciwdziałania w celach ochronnych za pomocą ustaw te zagrożenia bezstronności sędziowskiej, które nie dadzą się zobiektywizować, tzn. takie z którymi nie łączy się, w stopniu wysoce uprawdopodobnionym, to zagrożenie. Wynika stąd, że np. występowaniu więzi osobistych o charakterze niesformalizowanym, a więc z natury rzeczy mało się uzewnętrzniającym, nie można przeciwdziałać za pomocą gwarancji bezstronności obiektywnej.

Bezstronność sędziego jest z natury rzeczy przede wszystkim subiektywna, wynikająca z jego postawy. Powołując gwarancje chroniące przeciwko zagrożeniom owej bezstronności należy w pierwszym rzędzie rozważać, czy gwarancje te nawiązują do istoty zagrożenia związanego z indywidualną wewnętrzną postawą sędziego, która powinna podlegać ocenie. Następnie czy są konieczne dla ochrony tej bezstronności, a w rezultacie, czy zawierają one jedynie nieodzowne i proporcjonalne ograniczenia praw i wolności sędziów. Wymagania te odnoszą się zarówno do gwarancji procesowych w toczącej się sprawie, jeśli chodzi o wyłączenie sędziego z urzędu i na wniosek, jak i do gwarancji związanych z zewnętrznym obrazem bezstronnego sędziego. W obydwu tych płaszczyznach pierwszeństwo winny mieć zatem takie ograniczenia praw i wolności sędziego, które nawiązują do postawy indywidualnego sędziego i pozwalają ją oceniać, nie zaś te, które opierają się na ustawowych założeniach, z góry przesądzających, iż sędzia nie może być bezstronny. Dopiero wówczas, gdyby te pierwsze okazały się niewystarczające, te drugie mogłyby być uznane za celowe, tj. konieczne i nieodzowne. Te stwierdzenia odniesione być muszą do istoty zagrożenia obrazu bezstronnego sądu, jako podstawy wymiaru sprawiedliwości w świadomości społecznej.

Należy stwierdzić - w świetle doświadczenia społecznego - że przepisy spełniające funkcje gwarancyjne w tym zakresie muszą być odnoszone do stanu świadomości społecznej, a więc przez to także oczekiwań i obaw społecznych, poprzez które postrzegany jest i odbierany społecznie wymiar sprawiedliwości w danym okresie. Są to pozaprawne uwarunkowania, stwarzające jednak ustrojowe podstawy dla pozycji prawnej sędziego, adwokata, radcy prawnego i prokuratora. Jak słusznie bowiem stwierdził Sąd Najwyższy "przepisy dotyczące wyłączenia sędziego wprowadzone są w interesie pełnego i bezwzględnego zaufania społeczeństwa do sądów i ich orzeczeń, opartego na przekonaniu o bezstronności sędziego" (Uchwała SN z 14 czerwca 1974 r., III CZP 32/74, OSNC 1975/2/21).

Wypływa stąd wniosek, iż wspieranie i ochrona bezstronności sędziowskiej wymagać może reglamentacji ustawowej, w zależności od: 1) poziomu moralno-etycznego sędziów, 2) ukształtowanych w świadomości społecznej ocen tego stanu. Uwzględnić także należy, czy za pomocą prawa można określonym zagrożeniom bezstronności sędziowskiej skutecznie przeciwdziałać. Oczekiwać można zatem "reakcji" ustawodawcy, tzn. stworzenia gwarancji minimalizacji tych zagrożeń bezstronności sędziego, których powstaniu i istnieniu prawo może - w miarę skutecznie - przeciwdziałać; wszędzie tam, gdzie istnieją uzasadnione obawy, iż obraz bezstronnego wymiaru sprawiedliwości jest zagrożony. Zakres oraz stopień reglamentacji ochronnej i gwarancyjnej zależy od suwerennej decyzji władzy ustawodawczej, która jest władna oceniać czy poziom etyczny sędziów stwarzać może zagrożenia, jeśli chodzi o kształtowanie się bezstronnego obrazu wymiaru sprawiedliwości w świadomości społecznej oraz czy występują obawy społeczne w tym zakresie i na ile są one uzasadnione.

Musi ona uszanować wszakże odrębność władzy sądowniczej oraz uwzględnić to, iż reglamentacja zapobiegająca stronniczości sędziego wnika nieuchronnie w sferę życia prywatnego, a nawet intymnego obywatela. To zaś nakłada na ustawodawcę wymaganie zachowania szczególnej ostrożności i staranności tak, by ograniczenia praw i wolności obywatelskich w sferach dotyczących życia osobistego, rodzinnego były niewątpliwie adekwatne i proporcjonalne do istoty zagrożeń, dla zapobieżenia wystąpienia których są stworzone oraz konieczne tzn. tylko takie, które nie nakładają na obywatela nadmiernych ciężarów. Muszą być także spełnione, co oczywiste, tzw. "wymagania przyzwoitej legislacji". Tezy te były wielokrotnie już rozwijane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (por. orzeczenie z 27 czerwca 1995 r., K. 4/94, OTK w 1995 r., cz. I, s. 181, orzeczenie z 3 września 1996 r., K. 10/96, OTK ZU Nr 4/1996 s. 281, orzeczenie z 23 czerwca 1997 r. K. 3/97, OTK ZU Nr 2/1997, s. 210).

Jak wskazano wyżej oznacza to, iż przede wszystkim sięgać należy po takie gwarancje bezstronności sędziowskiej, które nie pozbawiają sędziego z mocy ustawy prawa do oceny jego indywidualnej postawy, z punktu widzenia kształtowania obrazu bezstronnego sądu. Za przepisy pozbawiające sędziego w sposób arbitralny prawa do oceny jego indywidualnej postawy, uznać należy takie, które zakładają a priori, iż sędzia znajdujący się w ustawowo określonej sytuacji musi być uznany za stronniczego, tj. budzącego uzasadnione obawy w społeczeństwie, jeśli chodzi o obraz wymiaru sprawiedliwości.

Gwarancje bezstronności sędziego, jeśli chodzi o kształtowanie obrazu wymiaru sprawiedliwości są - w rezultacie - konstytucyjnie dopuszczalne jeśli: 1) znajdują uzasadnienie w istniejących w danym społeczeństwie obawach, co do poziomu moralno-etycznego sędziów i innych osób, którym powierzono określone funkcje w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, 2) jeśli w pierwszym rzędzie ustawodawca sięgać będzie do takich gwarancji, które pozwalają na ocenę indywidualnej postawy sędziego, nie zaś a priori i niejako "obiektywnie" przypisują mu cechę stronniczości, 3) ustawodawca przede wszystkim sięgać będzie do takich ograniczeń, które nie mają charakteru absolutnych zakazów, tzn. powodujących z mocy prawa "automatycznie" nieodwracalne skutki, z punktu widzenia osób podlegających tym ograniczeniom.

Wyrok TK z dnia 27 stycznia 1999 r., K 1/98, OTK 1999/1/3, Dz.U.1999/20/180

Standard: 2785 (pełna treść orzeczenia)

Trybunał KonstytucyjnyPrawo konstytucyjne

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.