Publiczne udostępnianie utworów radiowo-telewizyjnych w sklepach i lokalach (art. 24 ust. 2 Pr. Aut.)
Dozwolony użytek chronionych utworów (art. 23 – 35 Pr.Aut.)
Żeby zobaczyć pełną treść należy się zalogować i wykupić dostęp.
Prima facie odtwarzanie publiczne kojarzy się z odtwarzaniem w miejscu dostępnym w czasie tego odtwarzania dla nieograniczonej lub co najmniej znacznej liczby osób, takim jako hole, restauracje itp. Niemniej jednak trzeba mieć na uwadze, że stosowna zmiana art. 6 i art. 50 prawa autorskiego, która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2003 r., związana była z implementacją prawa europejskiego, poprzedzająca wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i stanowiła realizację dyrektywy 2001/29 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym. Stąd przy stosowaniu tych przepisów trzeba mieć na uwadze wykładnię dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości. Trybunał w wyroku z dnia 7 grudnia 2006 r. C-306/05 jednoznacznie stwierdził, że rozprowadzanie przez podmiot świadczący usługi hotelarskie sygnału umożliwiającego przy pomocy odbiorników telewizyjnych umieszczonych w pokojach hotelowych udostępnianie utworów klientom zajmującym pokoje hotelowe stanowi publiczne udostępnianie w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, niezależnie od wykorzystanej techniki przekazu sygnału. W kolejnym wyroku z dnia 15 marca 2012 r. C-162/10 Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że osoba prowadząca zakład hotelowy, umieszczająca w pokojach klientów odbiorniki telewizyjne lub radiowe, do których doprowadzany jest nadawany sygnał, jest „użytkownikiem” dokonującym czynności „publicznego udostępniania” nadawanego fonogramu w rozumieniu art. 8 ust. 2 dyrektywy 2006/115/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. w sprawie prawa najmu i użyczenia oraz niektórych praw pokrewnych prawu autorskiemu w zakresie własności intelektualnej i na mocy tego przepisu osoba ta obowiązana jest uiszczać godziwe wynagrodzenie za odtwarzanie nadawanego fonogramu oprócz wynagrodzenia uiszczanego przez nadawcę. Orzeczenia te przesądzają zatem jako poprawną wykładnię, że udostępnianie utworów w sposób i w miejscach wskazanych w podstawie faktycznej pozwu ma charakter udostępniania publicznego.
Przepis art. 50 pkt 3 prawa autorskiego wyróżnia jako odrębne pola eksploatacji publiczne odtworzenie oraz reemitowanie utworu, zaś art. 86 ust. 1 pkt 2 lit. c prawa autorskiego przyznaje artyście wykonawcy wyłączne prawo do rozpowszechniania artystycznego wykonania poprzez m.in. reemitowanie oraz odtwarzanie, co obejmuje, stosownie do art. 86 ust. 2 prawo do wynagrodzenia. Definicje reemitowania oraz odtwarzania utworu zawiera art. 6 ust. 1 prawa autorskiego w punktach 5 i 9.
W rozpoznawanej sprawie nie budzi żadnych wątpliwości, że powód dochodzi roszczenia określonego w art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b w zw. z art. 101 prawa autorskiego, a roszczenie to wywodzi z faktu udostępniania w pokojach hotelowych pozwanego, bez zawarcia z nim stosownej umowy, artystycznych wykonań przez powoda chronionych i powołuje się na decyzję dającą mu uprawnienie do zbiorowego zarządzania prawami artystów wykonawców tak w zakresie odtwarzania, jak i reemitowania. Mając na uwadze, że bezspornym jest, iż ani pozwany, ani interwenient uboczny, który stosownie do łączącej go z pozwanym umowy dostarcza do pokoi hotelowych pozwanego sygnał telewizyjny, umowy takiej z powodem nie zawarli i nie uiszczają na jego rzecz stosownych opłat, niezależnie od tego, czy czynności pozwanego zakwalifikować jako publiczne odtwarzanie, a czynności interwenienta ubocznego jako reemisję, czy też uznać, że to pozwany reemituje sygnał posługując się przy tym interwenientem ubocznym, powstanie po stronie pozwanego obowiązek uiszczenia stosownej opłaty. Od obowiązku tego nie zwolni pozwanego okoliczność, że interwenient uboczny zawarł umowę z inną organizacją zbiorowego zarządzania, gdyż, jak wyżej wskazano, miałoby to tylko wtedy znaczenie, gdyby tamta organizacja rościła sobie prawa do tych artystycznych wykonań, których ochrony domaga się powód w niniejszym procesie. Przepis art. 107 prawa autorskiego stanowi, że w takim wypadku organizacją właściwą jest ta, do której należy twórca lub uprawniony z prawa pokrewnego, a gdyby nie należał on do żadnej organizacji – organizacja wskazana przez Komisję Prawa Autorskiego.
Wyrok SA w Krakowie z dnia nia 6 lipca 2016 r. I ACa 348/16
Standard: 5461 (pełna treść orzeczenia)
Uregulowanie art. 24 ust. 2 u.p.a.p.p. wprowadza ograniczenie prawa twórcy do wynagrodzenia, zezwalając posiadaczom urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego (do 31 grudnia 2002 r. do odbioru dźwięku lub dźwięku i obrazu - ustawa z 28 października 2002 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych Dz. U. Nr 197, poz. 1662) do odbierania za ich pomocą nadawanych utworów, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.
Wyjątek od tego ograniczenia wskazuje, że rozpowszechnianie utworów w sposób określony w powołanym przepisie nie może łączyć się z korzyścią majątkową. Ogólne sformułowanie "jeżeli nie łączy się z tym" (odbieraniem nadawanych utworów przez posiadaczy urządzeń, nawet gdy są one umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym) przemawia za przyjęciem, że chodzi nie tylko o działalność zarobkową opartą na korzystaniu z programów radiowych i telewizyjnych, ale także gdy nie stanowi ono głównego elementu takiej działalności.
Istotna linia obrony pozwanego skierowana była w dwóch kierunkach, wzajemnie uzupełniających się. Po pierwsze, że nadawanie programów telewizyjnych nie łączyło się z korzyścią majątkową pozwanego, bowiem do lokalu przyjeżdżają podróżni celem spożycia posiłku, a nie słuchania muzyki; a drugie, iż nadawane były jedynie programy informacyjne i filmy, a nie utwory twórców chronionych przez (...).
Jeśli chodzi o pierwszą z przesłanek, to nie została ona wykazana przez pozwanego. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 listopada 2004 r. (V CK 243/04) nieosiągalne korzyści majątkowych z odbioru utworów nadawanych w programie radiowym lub telewizyjnym, odbieranym za pomocą służących do tego celu urządzeń umieszczonych w miejscu ogólnie dostępnym (art. 24 ust. 2 p.o.p.p.), jest faktem prawoniweczącym, co do którego ciężar dowodu spoczywa na posiadaczu tych urządzeń.
Publiczne udostępnianie utworów w taki sposób, że każdy może mieć do nich dostęp w wybranym przez siebie czasie pobytu w sklepie (tu lokalu), może odbywać się wyłącznie na podstawie umowy zawartej z organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, która to umowa może również określać wynagrodzenie należne z tego tytułu. Też w wyroku z dnia 28 września 2005 r. (I CK 164/05) Sąd Najwyższy wyraził pogląd iż sytuacje, w których odtwarzanie utworów muzycznych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie będzie łączyć się z korzyściami majątkowymi dla odtwarzającego, powstają przede wszystkim wtedy, gdy klienci nie będą poddawani oddziaływaniu odbioru. Może tu chodzić przede wszystkim o małe powierzchnie handlowe, drobne zakłady usługowe, w których odtwarzanie służy zapełnieniu czasu personelowi. Odtwarzanie owych utworów na większych przestrzeniach handlowych, w których klient przebywa dłuższą chwilę, podlegają zakwalifikowaniu jako połączone z korzyściami majątkowymi. Na taką funkcję wskazuje zwłaszcza specjalne rozmieszczenie głośników do odbioru w salach obsługi klienta.
Jak już zostało podniesione pozwany nie wykazał owej (nawiasem mówiąc dość trudnej, bo negatywnej) przesłanki wyłączającej jego odpowiedzialność. Wprawdzie lokal pozwanego położony jest przy drodze krajowej (...) prowadzącej z K. do W. i główną jego klientelą zapewnie są przejezdni, którzy podjeżdżają tam aby spożyć w trakcie podróży posiłek, a nie spędzać czas przy dźwiękach muzyki, niemniej jednak przydrożnych zajazdów jest wiele, telewizor umiejscowiony jest w ten sposób, by oglądali go również klienci i wpływa na ogólny klimat lokalu, który jest przyczyną wyboru przez podróżnego tego, a nie innego zajazdu.
Głębszej analizy wymaga druga część linii obrony pozwanego.
Jak wskazał pełnomocnik powoda Stowarzyszenie (...) chroni kompozytorów oraz autorów teksów utworów muzycznych. Tymczasem, co wynika z zeznań świadków nadawane były jedynie programy informacyjne, filmy (praw twórców filmów chroni inne stowarzyszenie) programy publicystyczne, oraz program rozrywkowy "(...)". Oczywistą rzeczą jest, iż nadawanie programów informacyjnych, czy publicystycznych nie podlega ochronie powoda. Jeśli chodzi o program "(...)" to Sądowi Apelacyjnemu wiadomym jest, iż jest to (czy też był to) program promujący osoby utalentowane w różnych kierunkach prezentujące różne wyuczone przez siebie "sztuczki" taneczne, gimnastyczne, magiczne, też i utwory wokalne własnej lub cudzej kompozycji. O ile nadawany był program "(...)", w którym uczestnik programu wykonywał utwór twórcy chronionego przez powoda, obowiązkiem było odnotowanie tegoż utworu, czego inspektor nie uczynił, a zatem nie zostało udowodnione, by w ramach tego programu odtwarzane były utwory chronione przez (...).
Przyczyną uwzględnienia przez Sąd pierwszej instancji powództwa był powszechnie znany fakt, iż wszelkie programy telewizyjne przerywane są blokami reklamowymi, w których często nadawane są podkłady muzyczne.
Uprawnienia z art. 79 u.p.a.p.p. w związku z art. 24 u.p.a.p.p. mają na celu ochronę praw twórców, przed korzystaniem przez inne osoby - w celach osiągnięcia korzyści majątkowej - z ich pracy twórczej, bez uzyskania przez twórcę stosownego wynagrodzenia. Oczywistą rzeczą jest, iż twórca za wykorzystanie jego utworu w reklamie uzyskał umówione honorarium. Kwestią, nad którą pochylił się Sąd Apelacyjny było rozważenie, czy autorowi tekstu lub muzyki należy się jeszcze dodatkowe wynagrodzenie za upublicznianie jego utworu w ramach reklamy. I w tym właśnie miejscu istnieje zbieżność z pierwszą omówioną już przesłanką, a mianowicie osiąganiem korzyści majątkowych przez właściciela lokalu kosztem twórcy (art. 24 ust. 2 u.p.a.p.p.). O ile bowiem nadawanie ciekawych programów telewizyjnych może wpływać na klientelę i wiązać się z osiąganiem korzyści majątkowych, o tyle nadawanie reklam, czy też oglądanie reklam nie stanowi rzeczy uatrakcyjniającej dany lokal. Powszechnie wiadomą rzeczą jest bowiem to, iż reklamy stanowią źródło finansowania danej stacji radiowej i telewizyjnej i same w sobie (przynajmniej dla większości społeczeństwa) nie są przyczyną oglądalności danej stacji. Jeśli chodzi o odbiór społeczny reklam zaryzykować można nawet twierdzenie, iż są one dla odbiorców niejednokrotnie rzeczą uprzykrzającą i zniechęcającą do oglądania danego programu.
Reasumując powyższe wywody Sąd Apelacyjny uważa, iż nadawanie utworów muzycznych w ramach reklam, nie wiąże się z uzyskiwaniem korzyści majątkowych, stąd naliczenie kary tylko na tej podstawie uznać należało za nieuprawnione.
Wyrok SA w Katowicach z dnia 13 kwietnia 2012 r., I ACa 129/12
Standard: 19905 (pełna treść orzeczenia)