Wyrok z dnia 1997-12-12 sygn. II CKN 512/97
Numer BOS: 830946
Data orzeczenia: 1997-12-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zasada nominalizmu w stosunku do świadczeń wyrażonych w walucie obcej (zobowiązanie przemienne)
- Zasada walutowości; prawo wyboru waluty i wyboru kursu waluty (art. 358 k.c.)
Sygn. akt II CKN 512/97
Wyrok z dnia 12 grudnia 1997 r.
Jeżeli zgodnie z przepisami prawa przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, to spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej w walucie obcej określonej w umowie, nie zaś w złotych polskich, stanowiących przelicznik tej sumy.
Przewodniczący: sędzia SN C. Żuławska.
Sędziowie: SN G. Filcek, SA I. Gromska-Szuster (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 1997 r. na rozprawie sprawy z powództwa "P.(...) - D.(...) - D.(...) - G.(...)" Firmy Kolektywnej z siedzibą w Sofii przeciwko Przedsiębiorstwu Turystyczno-Usługowemu "M.(...)" - Spółce z o.o. z siedzibą w T. o zapłatę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13 marca 1997 r. sygn. akt (...)
oddalił kasację.
Uzasadnienie:
Powodowa bułgarska firma kolektywna "P.(...) - D.(...) - D.(...) - G.(...)" z siedzibą w Sofii w pozwie wniesionym skutecznie ostatecznie w dniu 9 grudnia 1992 r. wnosiła o zasądzenie od pozwanej Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - Przedsiębiorstwo Turystyczno-Usługowe "M.(...)" w T. kwoty 1 110 565 300 starych zł (111 056,53 zł), jako równowartości kwoty 85 428,10 dolarów USA, przeliczonej według kursu po 13 000 starych zł za 1 dolar, obowiązującego w dacie wniesienia pozwu. Dochodzona należność wynikała z niezrealizowania przez stronę pozwaną płatności z umów zawartych między stronami w dniu 7 marca 1991 r. i w dniu 27 kwietnia 1991 r.
Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa. Podniosła zarzuty przedawnienia roszczeń, niewłaściwego wykonania umów i potrącenia własnych należności z tytułu kar umownych oraz poniesionych wydatków i strat. Sąd Wojewódzki w Katowicach wyłączył do odrębnego rozpoznania i rozstrzygnięcia roszczenia strony powodowej w kwocie 77 538,93 zł, stanowiącej równowartość 59 620,10 dolarów USA, i wynikające z umowy z dnia 27 kwietnia 1991 r., natomiast wyrokiem z dnia 10 lipca 1996 r. rozstrzygnął o roszczeniach w kwocie 33 550,40 zł, stanowiącej równowartość 25 808 dolarów USA - wynikających z umowy z dnia 7 marca 1991 r. i zasądził z tego tytułu od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 4 285,35 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 31 stycznia 1992 r., a w pozostałej części powództwo oddalił i orzekł o kosztach procesu. Sąd Wojewódzki ustalił, między innymi, że w dniu 7 marca 1991 r. strony zawarły w T. umowę, w której strona powodowa zobowiązała się zapewnić transport lotniczy i autokarowy oraz posiłki dla turystów przyjeżdżających z Polski do Bułgarii, a stamtąd do Turcji, strona pozwana zaś zobowiązała się do naboru klientów, prowadzenia reklamy, awizowania grup turystycznych na trzy dni przed odlotem z Polski i ponoszenia opłat lotniskowych w Polsce.
Strony ustaliły koszty przelotów, przewozów, wyżywienia oraz wszystkich innych usług w dolarach USA i strona pozwana zobowiązała się regulować należności z tego tytułu na konto strony powodowej lub gotówką zgodnie z obowiązującymi przepisami. Uregulowała w ten sposób część należności wpłacając dolary na konto powoda lub spłacając należność czekami przewożonymi do Bułgarii i określającymi płatność w dolarach albo też telegraficznie. Pozostała do zapłaty kwota 25 808 dolarów USA, od której Sąd Wojewódzki odliczył uznane za zasadne niektóre należności strony pozwanej z tytułu niewłaściwie wykonanej umowy i ostatecznie stwierdził, że stronie powodowej należy się kwota 4 553 dolarów USA, którą przeliczył na złote polskie według kursu po 9 500 starych zł za 1 dolar, obowiązującego w dacie wykonania umowy w pierwszym kwartale 1991 r. Od uzyskanej w ten sposób kwoty 43 253 500 starych zł odliczył kwotę 400 000 starych zł kar za zaginione bagaże i ostatecznie zasądził na rzecz powoda kwotę 4 285,35 zł (42 853 500 starych zł).
Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony: strona powodowa w części oddalającej powództwo, a strona pozwana w części uwzględniającej powództwo.
Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z dnia 13 marca 1997 r. w wyniku apelacji strony pozwanej zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym sentencji w ten sposób, że powództwo oddalił, natomiast w wyniku apelacji strony powodowej uchylił jedynie zawarte w punkcie trzecim sentencji rozstrzygnięcie o kosztach procesu, uznając, że sąd powinien orzec o kosztach w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie, po rozpoznaniu także roszczeń strony powodowej wydzielonych do odrębnego rozpoznania. W pozostałej części sąd oddalił apelację strony powodowej.
Sąd Apelacyjny przede wszystkim stwierdził występowanie w sprawie jurysdykcji krajowej, a następnie rozważając budzącą wątpliwości kwestię zdolności sądowej strony powodowej wskazał, że ze względu na jurysdykcję sądu polskiego i zasadę legis fori, powodowa firma jako jednostka organizacyjna zarejestrowana przez sąd bułgarski w rejestrze firm prowadzących działalność gospodarczą, ma, z mocy art. 4797 k.p.c., zdolność sądową w przedmiotowej sprawie gospodarczej, niezależnie od tego, że ma osobowość prawną. Rozważając w dalszej kolejności, jakie prawo powinno być zastosowane do rozstrzygnięcia sporu, Sąd Apelacyjny wskazał, że z mocy art. 47 ust. 1 Umowy z dnia 4 grudnia 1961 r. o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych, zawartej między Polską i Bułgarią (Dz. U. z dnia 20 kwietnia 1963 r. Nr 17, poz. 88; zm. Dz. U. z 1981 r. Nr 10, poz. 43), który ma zastosowanie do umowy stron, w przedmiotowej sprawie powinno być stosowane prawo polskie.
Oddalając powództwo Sąd Apelacyjny powołał się na treść art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1989 r. - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 6, poz. 33; zm.: Dz. U. z 1989 r. Nr 74, poz. 441 i z 1991 r. Nr 35, poz. 155, Nr 60, poz. 253 i Nr 100 poz. 442) oraz art. 354 § 1 k.c. i art. 358 k.c. i art. 3581 § 1 k.c. wskazał, że zgodnie z art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego strony miały obowiązek ustalić w umowie oraz dokonywać płatności w walucie obcej za pośrednictwem banku dewizowego. Unormowanie to stanowi wyjątek od reguły zawartej w art. 358 k.c. Stosownie do tego strony w umowie ustaliły płatność w dolarach USA. Zgodnie z art. 354 § 1 k.c., strona pozwana obowiązana jest wykonać zobowiązanie zgodnie z treścią umowy a więc uregulować należność przez zapłatę sumy nominalnej dolarów USA stosownie do treści umowy i art. 3581 § 1 k.c.
Tylko takiego świadczenia może od niej żądać strona powodowa. Nie przysługuje jej natomiast roszczenie o zapłatę jakiejkolwiek kwoty w złotych polskich, gdyż roszczenie takie nie wynika ani z umowy stron, ani z obowiązującego prawa, które stanowią inaczej. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo. W kasacji strona powodowa, wskazując podstawę określoną w art. 3931 pkt 1 k.p.c., zarzuciła naruszenie art. 354 § 1 k.c. i art. 3581 § 1 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie w wyniku przyjęcia, że roszczenie powódki musiało ograniczać się jedynie do żądania zapłaty kwoty nominalnej w umówionej walucie i że nie przysługiwało jej roszczenie o zapłatę należności w złotych polskich. Podniosła, że aczkolwiek zobowiązanie i płatności ustalone były zgodnie z obowiązującym Prawem dewizowym w dolarach, i tak też strona pozwana spłacała swoje należności, to jednak dokonując płatności za pośrednictwem banku, faktycznie wpłacała do banku złote polskie, a bank realizował płatności na rzecz strony powodowej w dolarach. Pozwala to w ocenie strony powodowej na dochodzenie przez nią należności w złotych polskich tym bardziej, że strona pozwana nie oponowała w toku procesu przeciwko takiemu sformułowaniu roszczeń.
Na podstawie powyższych zarzutów strona powodowa wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach, ewentualnie zmianę orzeczenia i uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie w obu przypadkach kosztów postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 39311 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Konieczne jest zatem. przed rozpoznaniem zarzutów kasacji, rozważenie przede wszystkim występujących w sprawie zagadnień związanych z jurysdykcją krajową oraz zdolnością sądową strony powodowej, są to bowiem okoliczności, które w myśl art. 1099 k.p.c. oraz art. 379 pkt 2 k.p.c. mają wpływ na ważność postępowania, Sąd Apelacyjny zaś, przyjmując w sprawie jurysdykcję sądu polskiego, bliżej swojego stanowiska nie uzasadnił.
Zgodnie z art. 1096 k.p.c. dla ustalenia, czy w sprawie występuje jurysdykcja krajowa konieczne jest zbadanie, czy stosunek prawny stron reguluje umowa międzynarodowa, której Polska jest stroną, i czy umowa ta kwestie jurysdykcji rozstrzyga inaczej niż przepisy kodeksu postępowania cywilnego, w tym art. 1103 pkt 1 k.p.c. odnoszący się między innymi do stosunku prawnego łączącego strony. Umowa taka o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych i karnych została zawarta między Polską i Bułgarią w dniu 4 grudnia 1961 r. (Dz. U. z 1963 r. Nr 17, poz. 88; zm.: Dz. U. z 1981 r. Nr 10, poz. 43) i reguluje ona między innymi także kwestie jurysdykcji w poszczególnych kategoriach spraw. O właściwości sądu w sprawach wynikających ze zobowiązań umownych stanowi art. 48 umowy, który odwołując się do art. 47 stwierdza, że do rozpoznawania spraw o roszczenia objęte postanowieniami art. 47 właściwy jest sąd umawiającej się strony, na której obszarze ma swoje miejsce zamieszkania pozwany z tym zastrzeżeniem że właściwość sądu w takich sprawach uczestnicy stosunku zobowiązaniowego mogą zmienić w umowie.
Powołany w tym przepisie art. 47 ust. 1 Umowy dotyczy wprost zobowiązań ze stosunków umownych i wskazuje, jakie prawo materialne ma do nich zastosowanie, jeśli strony nie postanowiły inaczej. Wprawdzie przepis ten w swej treści odnosi się tylko do stosunków umownych między osobami fizycznymi oraz między osobami fizycznymi i osobami prawnymi (co przeoczył Sąd Apelacyjny), jednak z mocy art. 1 ust. 3 Umowy ma on także odpowiednie zastosowanie do stosunków między osobami prawnymi. Ma to istotne znaczenie w przedmiotowej sprawie, w której jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny, status prawny strony powodowej nie jest jasny. Skoro jednak z mocy wskazanych przepisów te same zasady odnoszą się do stosunków umownych stron, bez względu na ich status prawny, to zarówno art. 47 ust. 1, jak i art. 48 Umowy mają zastosowanie do stosunku prawnego łączącego strony w niniejszym procesie.
Stosunek ten jest bez wątpienia stosunkiem umownym w rozumieniu cytowanego art. 47 ust. 1 Umowy międzynarodowej. Trafnie Sąd Apelacyjny zaliczył umowę stron do umów zlecenia, a niektóre usługi strony powodowej do umów o dzieło. Bezsporne jest także, że strony w łączącej je umowie z dnia 7 marca 1991 r. nie określiły ani prawa, któremu poddały swoje stosunki zobowiązaniowe, ani sądu, który miałby rozstrzygać ich spory. Zgodnie zatem z art. 1 § 2 Prawa prywatnego międzynarodowego, w stosunkach zobowiązaniowych między stronami ma zastosowanie art. 47 ust. 1 wskazanej wyżej Umowy międzynarodowej z dnia 4 grudnia 1961 r., a w konsekwencji także art. 48 tej Umowy ustalający właściwość sądu polskiego do rozpoznania przedmiotowej sprawy. Słusznie zatem Sąd Apelacyjny przyjął jurysdykcję krajową, a stosownie do art. 4797 k.p.c. także zdolność sądową strony powodowej w postępowaniu w sprawach gospodarczych, do jakich należy przedmiotowa sprawa. Wobec faktu, że powodowa firma powstała zgodnie z przepisami prawa bułgarskiego i została zarejestrowana przez sąd bułgarski, a jej przedmiot działania obejmuje działalność gospodarczą, dla stwierdzenia, że w myśl art. 4797 k.p.c. ma ona zdolność sądową, nie ma istotnego znaczenia, że w świetle informacji wynikających z dokumentów nie jest jasne, czy strona powodowa ma osobowość prawną.
Przechodząc do zarzutów kasacji, należy przede wszystkim podzielić stanowisko Sądu Apelacyjnego, że do zobowiązań strony pozwanej wynikających z umowy z dnia 7 marca 1991 r. ma zastosowanie prawo polskie, zgodnie z art. 47 ust. 1 powołanej Umowy międzynarodowej z dnia 4 grudnia 1961 r., jako prawa tej umawiającej się strony, na której obszarze zobowiązanie powstało. Przesądza o tym nie fakt, że zobowiązania strony pozwanej wynikają z umowy zawartej w Polsce, lecz przede wszystkim fakt, że na obszarze Polski strona pozwana miała podejmować i podejmowała działania wynikające z umowy i rodzące jej zobowiązania wobec strony powodowej.
W tej sytuacji prawidłowo Sąd Apelacyjny zastosował w sprawie powołane w uzasadnieniu wyroku przepisy prawa materialnego, a zarzuty kasacji kwestionujące zastosowanie art. 354 § 1 k.c. i art. 3581 § 1 k.c. nie są zasadne. Przede wszystkim trafnie Sąd Apelacyjny stwierdził, że strony w łączącej je umowie z dnia 7 marca 1991 r. musiały ustalić płatności w walucie obcej i w takiej też walucie zobowiązana jest dokonywać płatności na rzecz strony powodowej strona pozwana. Wynika to wprost z art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1989 r. - Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 6, poz. 33; zm.: Dz. U. z 1989 r. Nr 74, poz. 441 i z 1991 r. Nr 35, poz. 155, Nr 60, poz. 253 i Nr 100, poz. 442) obowiązującej w dacie zawarcia umowy. Przepis ten stanowi wyjątek od zasady określonej w art. 358 k.c., ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że jakiekolwiek odstępstwo od przewidzianych w nim zasad powoduje nieważność umowy (art. 58 § 1 k.c.), która ponadto musi być także wykonywana zgodnie z jego wymogami. Naruszenie obowiązków wynikających z tego przepisu jest także przestępstwem dewizowym określonym w art. 55 § 2 ustawy karnej skarbowej z dnia 26 października 1971 r. (jedn. tekst: Dz. U. z 1984 r. Nr 22, poz. 103 ze zm.) obowiązującej w dacie zawarcia umowy stron.
Wszystko to oznacza, że ani strony w umowie nie mogły ustalić płatności w złotych polskich, ani też sąd nie może zasądzić należności w złotych polskich, skoro obowiązkiem "osoby krajowej", jaką jest strona pozwana, jest w obrocie z zagranicą towarami i usługami nie tylko ustalenie w umowie płatności w walucie obcej, lecz także dokonywanie płatności w walucie obcej. Zasądzenie zatem w takiej sytuacji przez sąd należności w złotych polskich naruszałoby w sposób oczywisty określony w przepisie wymóg "dokonywania płatności w walucie obcej". Trafne są także argumenty Sądu Apelacyjnego wskazujące, że skoro w umowie stron ustalono, zgodnie z bezwzględnie obowiązującym art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego z 1989 r., płatności w walucie obcej - dolarach USA, to w myśl zasad art. 354 § 1 k.c. strona pozwana zobowiązana jest jedynie do takiego świadczenia, nie ma natomiast obowiązku zapłaty należności w złotych polskich dochodzonych jako równowartość dolarów. Także treść art. 3581 § 1 k.c. wskazuje, że wierzyciel może dochodzić jedynie świadczenia w określonej w umowie walucie obcej, a nie w złotych polskich i tylko w walucie obcej sąd może zasądzić należność. Określona w tym przepisie zasada nominalizmu oznacza bowiem między innymi i to, że jeśli zgodnie z przepisami prawa (w tym wypadku art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego z 1989 r.) przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej - to spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej w walucie obcej określonej w umowie, nie zaś w złotych polskich stanowiących przelicznik tej sumy. Przeliczanie bowiem w takiej sytuacji ustalonej w umowie waluty obcej na złotówki nigdy nie dałoby się pogodzić z zasadą nominalizmu wyrażoną w art. 3581 § 1 k.c., która w stanie faktycznym i prawnym sprawy obowiązywała bez wyjątków w stosunkach między stronami.
Stwierdzić zatem należy, że skoro zgodnie z bezwzględnie obowiązującym art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego z 1989 r., stanowiącym wyjątek od zasady z art. 358 k.c., strony ustaliły w umowie płatności w dolarach USA, to wierzyciel, dochodzący przed sądem polskim roszczeń z tej umowy, może żądać zasądzenia swojej należności jedynie w walucie obcej, określonej w umowie (dolarach USA), nie może natomiast żądać zasądzenia tej należności w złotych polskich stanowiących równowartość (przelicznik) należnej mu sumy nominalnej dolarów USA. Zasądzenie przez sąd w takiej sytuacji należności w złotych polskich naruszałoby bowiem zarówno bezwzględnie obowiązujące wymogi art. 12 ust. 1 powołanego Prawa dewizowego, prowadząc do obejścia przewidzianego w tym przepisie zakazu dokonywania płatności w złotych polskich, jak również naruszałoby zasady art. 354 § 1 k.c. oraz art. 3581 § 1 k.c.
Nie można przy tym podzielić podniesionego w kasacji argumentu, że za dopuszczalnością dochodzenia w takiej sytuacji roszczenia w złotych polskich przemawia sposób regulowania należności dewizowych za pośrednictwem banków, który sprowadza się do wpłacania do banku złotówkowej równowartości waluty obcej. Przede wszystkim nie jest to jedyną i bezwzględnie obowiązującą formą dokonywania płatności w walucie obcej w myśl art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego. Ogólne zezwolenie dewizowe udzielane na podstawie zarządzenia Ministra Finansów zwalnia bowiem od konieczności pośrednictwa banków przy płatnościach nie przekraczających określonej sumy dolarów USA (w okresie obowiązywania umowy stron była to kwota 10 000 dolarów USA, określona w § 27 ust. 1 i 2 zarządzenia Ministra Finansów z dnia 14 stycznia 1991 r., zmieniającego zarządzenie w sprawie ogólnego zezwolenia dewizowego - M. P. Nr 5, poz. 30). Skoro zatem istnieją różne formy płatności waluty obcej, czyniące zadość wymogom art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego z 1989 r., to żadnej z nich nie można uznać za argument decydujący o wykładni i stosowaniu tego przepisu.
Ponadto sposoby i formy realizacji wymogu zawartego w tym przepisie nie mogą być użyte jako argument dla takiej jego wykładni, która praktycznie uchylałaby zawarte w nim nakazy i zakazy, a co najmniej pozwalałaby na ich obejście w drodze procesu sądowego i wydania wyroku, który, zasądzając należność w złotych polskich, pozwalałaby obejść przy jego realizacji wymóg płatności w walucie obcej w obu formach przewidzianych prawem: zarówno w formie wymogu bezpośredniego wypłacenia waluty obcej, jak i w formie pośrednictwa bankowego. Nie są także skuteczne argumenty kasacji powołujące się na zgodę strony pozwanej na dochodzenie od niej należności w złotych polskich, stanowiących równowartość dolarów USA. Jak już wskazano, art. 12 ust. 1 Prawa dewizowego z 1989 r. ma charakter normy prawnej bezwzględnie obowiązującej i wola stron nie może zmieniać zawartych w nim reguł ani niweczyć wypływających z nich konsekwencji.
Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy uznał, że kasacja nie ma uzasadnionych podstaw, co skutkuje jej oddalenie z mocy art. 39312 k.p.c., wobec braku także podstaw, które Sąd Najwyższy bierze pod rozwagę z urzędu.
OSNC 1998 r., Nr 6, poz. 105
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN