Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1996-10-25 sygn. III CZP 83/96

Numer BOS: 783049
Data orzeczenia: 1996-10-25
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 83/96

Uchwała z dnia 25 października 1996 r.

Przewodniczący: sędzia SN B. Myszka (sprawozdawca).

Sędziowie SN: T. Ereciński, A. Wypiórkiewicz (autor uzasadnienia).

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Kierownika Urzędu Rejonowego w L., z udziałem Teresy Z., Zofii S.. Małgorzaty B., Wojciecha M., Jana D., Anny D.. Pawła L. i Gminy Miasta L., o zasiedzenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 11 października 1996 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Wojewódzki w Lublinie, postanowieniem z dnia 4 kwietnia 1996 r. sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

"Czy Skarb Państwa będący posiadaczem nieruchomości może zaliczyć do czasu posiadania w rozumieniu art. 172 k.c. okres władania tą nieruchomością wykonywanego jako uprawnienie wynikające z orzeczenia sądowego, które po upływie terminu zasiedzenia - jako pozostające w rażącej sprzeczności z przepisami prawa i interesem Rzeczypospolitej Polskiej zostało uchylone przez Sąd Najwyższy na skutek rewizji nadzwyczajnej?

podjął następującą uchwałę:

Skarb Państwa może zaliczyć do czasu posiadania, w rozumieniu art. 172 k.c., okres władania nieruchomością jak właściciel na podstawie orzeczenia sądu, które na skutek rewizji nadzwyczajnej zostało uchylone po upływie terminu zasiedzenia.

Uzasadnienie:

Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu prawnego:

Stanisław i Bronisława małż. L. nabyli w dniu 20 sierpnia 1946 r. od Ruchli G. i Mordechaja R. w drodze umowy sprzedaży współwłasność w 1/2 części nieruchomości położonej w L. przy ul. Świętoduskiej nr 18, co zostało ujawnione w dziale II wykazu hipotecznego Kw "L.(...) nr 230". Pozostały udział we własności nieruchomości należał do kilku osób narodowości żydowskiej. Małżonkowie L. objęli całą nieruchomość w posiadanie, które w 1957 r. utracili na rzecz Skarbu Państwa. Stanisław L. został wówczas "uwięziony", a nieruchomość "została zabrana" przez Skarb Państwa, który przynajmniej od 1958 r. po dzisiaj nieprzerwanie ją posiada. W imieniu Skarbu państwa nieruchomością włada Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych w L.W dniu 10września 1957r. Wydział Finansowy b. Prezydium WRN w L. wystąpił do b. Sądu Powiatowego w Lublinie z wnioskiem o stwierdzenie, że Skarb państwa nabył przez przedawnienie (zasiedzenie) udział Lernera M. - Lejby i Lernera Arona I. do 1/2 we własności wymienionej na wstępie nieruchomości, a następnie w drodze rozszerzenia wniosku domagał się stwierdzenia zasiedzenia prawa własności do całej nieruchomości, obejmując żądaniem także udział małżonków L.

Były Sąd Powiatowy w Lublinie, postanowieniem z dnia 19 grudnia 1958 r., w sprawie sygn. akt (...), stwierdził na podstawie art. 1 i 34 ust. 1 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13 poz. 87 ze zm.), że Skarb Państwa "nabył przez przedawnienie własność majątku opuszczonego w postaci nieruchomości położonej w L. przy ul. Hanki Sawickiej 18". Uwzględniając rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, złożoną w dniu 17 sierpnia 1992 r., na skutek podania Bronisławy L.. Sąd Najwyższy, postanowieniem z dnia 2 grudnia 1992 r. uchylił wymienione orzeczenie b. Sądu Powiatowego w części stwierdzającej nabycie przez Skarb Państwa udziału Stanisława i Bronisławy małż. L. i sprawę w tym zakresie przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy stwierdził, że postanowienie b. Sądu Powiatowego w Lublinie zapadło w postępowaniu dotkniętym nieważnością przewidzianą w art. 371 § 2 pkt 3 k.p.c. z 1950 r., gdyż małżonkowie L. zastępowani byli w postępowaniu przez kuratora ustanowionego przez Sąd z naruszeniem art. 155 k.p.c. z 1950 r.

Sąd bowiem niewłaściwie traktował małż. L. jako osoby nieznane z miejsca pobytu, skoro wnioskodawca tej okoliczności należycie nie uprawdopodobnił. a sąd ograniczył się do negatywnej informacji b. Milicji Obywatelskiej w L., że w tym mieście nie przebywają. Postanowienie końcowe zapadło bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, mimo że wnioskodawca nie przedstawił pełnego materiału uzasadniającego żądanie wniosku. Ponadto Sąd Najwyższy uznał, że zaskarżone postanowienie narusza interes Rzeczypospolitej Polskiej, strzegącej praworządności w działaniu organów wymiaru sprawiedliwości. Przyjął przy tym, że bezczynność małż. L. w staraniach o odzyskanie nieruchomości była usprawiedliwiona. gdyż w 1969 r. Stanisław L. został powiadomiony o prawomocności orzeczenia i niemożliwości jego zmiany w związku z wnioskiem o zmianę postanowienia. Na skutek orzeczenia Sądu Najwyższego w dalszym postępowaniu Skarb Państwa zmienił żądanie i domagał się stwierdzenia na ogólnych zasadach, że nabył w drodze zasiedzenia udział małż. L. we własności nie ruchomości, objętej wnioskiem.

Nieruchomość uprzednio wpisana w księdze wieczystej nr hip. 230 L. (...), obecnie ma dwie księgi wieczyste. Działka nr 1212 o pow. 0,1009, stanowiąca podwórze, ma założoną księgę wieczystą Kw nr 7803, z wpisem prawa własności Gminy m. L. na podstawie decyzji komunalizacyjnej Wojewody (...). zaś działka nr 12/1 o pow. 644 m2. zabudowana budynkiem mieszkalnym, ma założoną księgę wieczystą Kw nr 95251. w której ujawnione zostało prawo własności Skarbu Państwa. Z funduszy Skarbu Państwa dokonywane były remonty budynku mieszkalnego. Część lokali mieszkalnych stanowi teraz własność osób fizycznych. Sąd Rejonowy, postanowieniem z dnia 10 października 1995 r., stwierdził, że Skarb Państwa nabył przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1975 r. udział w wysokości 1/2 we współwłasności nieruchomości objętej wnioskiem. Na podstawie stanu faktycznego omówionego na wstępie Sąd Rejonowy przyjął, że spełnione zostały przesłanki nabycia przez Skarb Państwa udziału małż. L. we własności nieruchomości na podstawie art. 172 k.c.

W szczególności Sąd uznał. że po wydaniu przez b. Sąd Powiatowy w Lublinie postanowienia o nabyciu przez Skarb Państwa własności nieruchomości na podstawie przepisów dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich władztwo Skarbu Państwa nad rzeczą utraciło charakter zarządu i stało się samoistnym posiadaniem w dobrej wierze, wykonywanym nieprzerwanie. Biegu zasiedzenia nie przerwały wniesione przez uczestnika Stanisława L. w latach 1969 i 1970 do Sądu Rejonowego pisma, w których domagał się zmiany orzeczenia z dnia 19 grudnia 1958 r. Uczestnik otrzymał wówczas informację o jego prawomocności. Dopiero w 1992 r., tj. po upływie okresu zasiedzenia, Minister Sprawiedliwości zaskarżył rewizją nadzwyczajną postanowienie b. Sądu Powiatowego w Lublinie. Rozpoznając sprawę na skutek rewizji uczestniczki postępowania Teresy Z., córki nie żyjących już małżonków L., w której skarżąca zakwestionowała możliwość zaliczenia do okresu posiadania czasu władania przez Skarb Państwa nieruchomością na podstawie orzeczenia sądowego, następnie uchylonego na skutek rażącego naruszenia prawa.

Sąd Wojewódzki powziął poważną wątpliwość co do zagadnienia prawnego określonego w sentencji postanowienia z dnia 4 kwietnia 1996 r. i przedstawił go do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu na podstawie wówczas obowiązującego art. 391 k.p.c. Powzięta przez Sąd Wojewódzki wątpliwość wynika z założenia, że zaliczenie do okresu zasiedzenia posiadania Skarbu Państwa wykonywanego po uzyskaniu orzeczenia sądowego konwaliduje wszelkie rażące uchybienia tego Sądu, stanowiące o uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej przez Sąd Najwyższy. Natomiast za zaliczeniem wspomnianego okresu przemawia okoliczność, że Skarb Państwa uzyskał posiadanie w drodze orzeczenia sądowego, nie zaś w ramach wykonywanych przez państwo zadań publicznych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Punktem wyjścia do rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego jest istota instytucji zasiedzenia, uregulowanej w art. 172 k.c. Nie może budzić wątpliwości, że istota zasiedzenia polega na nabyciu prawa rzeczowego (m.in. własności) w drodze władania rzeczą - nie wyłączoną z obrotu cywilnoprawne go jak właściciel przez ustawowo określony okres. Działanie instytucji zasiedzenia przejawia się zatem w utrzymywaniu się ustawowo kwalifikowanego stanu faktycznego (posiadania samoistnego) przez czas wskazany w kodeksie cywilnym. Skutek prawny zasiedzenia w postaci nabycia prawa powstaje z chwilą spełnienia się wszystkich ustawowych jego przesłanek. Dlatego z punktu widzenia dopuszczalności zasiedzenia nie ma znaczenia, w jaki sposób doszło do objęcia rzeczy w samoistne posiadanie i czy posiadacz miał świadomość bezprawności działania. Ta ostatnia okoliczność wpływa na czas zasiedzenia ze względu na złą wiarę. Również posiadanie przez władającego rzeczą tytułu prawnego nie wyklucza możliwości powoływania się na zasiedzenie w wypadku skutecznego podważenia tego tytułu.

Odnieść to można w szczególności do sytuacji, gdy jak w niniejszej sprawie - prawomocne orzeczenie sądowe, stwierdzające nabycie własności nieruchomości, zostało następnie uchylone w drodze uwzględnienia środka odwoławczego. Pogląd przeciwny prowadzi nieuchronnie do podważenia zasadniczej funkcji zasiedzenia jako sposobu nabycia prawa rzeczowego na gruncie istniejącego stanu faktycznego. Na gruncie zatem obrotu prawnego, opartego na przepisach prawa cywilnego, odpowiedź twierdząca na przedstawione pytanie jest dostatecznie uzasadniona w sytuacjach typowych, normalnych dla takiego obrotu, do czego ze względu na treść przedstawionego zagadnienia prawnego - Sąd Najwyższy ograniczył swoją wypowiedź. Natomiast jest rzeczą kontekstu faktycznego danej sprawy, czy ze względu na szczególne okoliczności uzasadnione jest nieuznawanie w jakimś zakresie skutków prawnych związanych z działaniem określonej instytucji prawa cywilnego.

W szczególności biorąc pod uwagę stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w orzecznictwie - taka możliwość może powstać w razie ustalenia, że czynnikiem decydującym o utracie prawa podmiotowego była prawnie nieuzasadniona władcza ingerencja Państwa jako podmiotu publicznego w sferę stosunków cywilnoprawnych na tyle silna, że można mówić o faktycznym wyłączeniu danej rzeczy z obrotu cywilnoprawnego i niemożności przełamania woli Państwa przez zainteresowany podmiot w drodze skorzystania z cywilnoprawnych środków ochrony. W tym duchu wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 września 1993 r. III CZP 72/93 (OSNCP 1994. z. 3, poz. 49). Przyjmując, że do okresu zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa nie wlicza się władania przez organy państwowe lub państwowe osoby prawne, wykonywanego w ramach uprawnień Państwa jako podmiotu publicznego, mimo istnienia tytułu własności następnie nie istniejącego. Okoliczności sprawy wskazywały za władczą działalność Państwa podejmowaną poprzez właściwe organy administracyjne, prowadzącą do powstania tytułu własności w postaci wpisu prawa własności Skarbu Państwa do księgi wieczystej.

Taką też niedopuszczalną ingerencję państwa w sferze stosunków cywilnoprawnych Sąd Najwyższy dostrzegł w praktyce organów administracyjnych wykorzystujących niezgodnie z celem przepisy dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz.P.R.P. Nr 21, poz. 6 ze zm.) dla późniejszego skorzystania z ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym z zamiarem przejmowania przez Skarb Państwa pensjonatów faktycznie nie opuszczonych przez dotychczasowych właścicieli (por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 8 grudnia 1987 r. III CZP 47/87, OSNCP 1988, z. 7-8, poz. 91). Do tej problematyki nawiązuje również uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 1992 r. III CZP 133/92 (OSP 1993, z. 7-8, poz. 153). Znane jest też stanowisko Sądu Najwyższego (por. postanowienie z dnia 24 września 1995 r. II CR 372/96, OSNCP 1966, poz. 82 oraz uchwałę z dnia 13 maja 1977 r. III CZP 72/77, OSNCP 1977 poz. 21), że stosowanie przez Państwo norm nacjonalizacyjnych wyłącza działanie instytucji prawa cywilnego, która normalnie w zwykłych warunkach służy ochronie nabywcy będącego w dobrej wierze.

Natomiast orzecznicza działalność sądów w sprawach cywilnych nie ma charakteru władczej ingerencji państwa w sferę obrotu cywilnoprawnego w omawianym znaczeniu, gdyż sądy zostały powołane do stosowania prawa w zakresie spraw cywilnych. Dlatego naruszenie przez sąd przy rozstrzyganiu sprawy przepisów procesowych chociażby rażące, samo przez się nie może być kwalifikowane jako przejaw imperialnej działalności Państwa będącego podmiotem publicznym. W grę wchodzić muszą jakieś szczególne. dodatkowe okoliczności mające związek z utratą przez osobę zainteresowaną prawa z przyczyn leżących po stronie organów państwowych. wykorzystujących posiadane imperium dla osiągnięcia skutków cywilnoprawnych w drodze pozaprawnej lub przy nadużyciu prawa. Jak już była o tym mowa, jest to sprawa stanu faktycznego ustalonego w konkretnej sprawie. Z tych powodów i na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 1 marca 1996r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego ... (Dz. U. Nr 43, poz. 189) Sąd Najwyższy podjął uchwałę o treści jak w sentencji.

OSNC 1995 r., Nr 5, poz. 47

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.