Postanowienie z dnia 2013-06-26 sygn. II CSK 581/12
Numer BOS: 75739
Data orzeczenia: 2013-06-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Henryk Pietrzkowski SSN (przewodniczący), Katarzyna Tyczka-Rote SSN, Maria Szulc SSN (autor uzasadnienia, sprawozdawca)
Komentarze do orzeczenia; glosy i inne opracowania
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II CSK 581/12
POSTANOWIENIE
Dnia 26 czerwca 2013 r.
Rozszerzenie zakresu posiadania samoistnego nieruchomości przez współwłaściciela w częściach ułamkowych o udziały pozostałych współwłaścicieli musi być uzewnętrznione w sposób widoczny w stosunku do tych współwłaścicieli.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)
SSN Maria Szulc (sprawozdawca)
SSN Katarzyna Tyczka-Rote
w sprawie z wniosku I. P.
przy uczestnictwie A. B. i in. ,
o zasiedzenie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 26 czerwca 2013 r.,
skargi kasacyjnej uczestniczki postępowania H. N.
od postanowienia Sądu Okręgowego w P.
z dnia 17 lutego 2012 r.,
uchyla zaskarżone postanowienie i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w P. oddalił apelacje uczestników M.T. i H. N. od postanowienia Sądu Rejonowego w P. stwierdzającego, że z dniem 1 stycznia H. Z. nabyła przez zasiedzenie udziały współwłaścicieli T. K. Z., J. Z. S. i S. Z. w 16/128 częściach w stosunku do każdego z nich w prawie własności nieruchomości położonej w P. przy ul. Z. B 12 A i 12 B. Sądy obu instancji ustaliły, że pierwotnie tabularnymi właścicielami nieruchomości byli J. Z., T. Z., J. S. i S. Z. w niepodzielnej wspólności spadkobierców do połowy nieruchomości. Od roku 1945 przedmiotową nieruchomością zajmował się ojciec wnioskodawczym J. Z. W 1957 r. wszyscy współwłaściciele sprzedali 1/2 część udziałów w prawie własności nieruchomości, przy czym w umowie sprzedaży ustalono, że nabywcy będą użytkować zabudowanie oznaczone numerem 12 A, a zbywcy oznaczone numerem 12 B. W tym samym roku współwłaściciele ustalili, że pozostałą część kamienicy przekażą J. Z., ale do darowania udziałów nie doszło. Po śmierci J. Z. kamienicą zajmowała się żona H. Z. - czuła się właścicielką części oznaczonej numerem 12 B i tak była postrzegana na zewnątrz. Sprawowała także zarząd części oznaczonej numerem 12 A. W latach 1962, 1964, 1967, 1973 do niej, jako właściciela budynku, była kierowana korespondencja w sprawie remontów, płaciła również podatek i ubezpieczenie. W roku 1983 H. Z. zwróciła się do Lokalnego Zrzeszenia Właścicieli Prywatnych Nieruchomości w P. o przyjęcie kamienicy w zarząd wskazując, że jest właścicielem części oznaczonej numerem 12 B. Na bieżąco kontrolowała sposób zarządu, a pozostali współwłaściciele nie interesowali się kamienicą i nie brali udziału w sprawowaniu administracji.
Sąd Okręgowy zaaprobował zarówno ustalenia jak i ocenę prawną dokonane przez Sąd pierwszej instancji. Podzielił stanowisko, że J. Z., a po jego śmierci H. Z., byli posiadaczami samoistnymi nieruchomości w złej wierze w granicach określonych umową qouad usum - w zakresie korzystania z części nieruchomości Z. 12 B, przy czym uzewnętrznili oni wolę zmiany zakresu posiadania o udziały pozostałego rodzeństwa poprzez wykonywanie prawa własności i administrowania całą nieruchomością. O zaakceptowaniu przez pozostałych współwłaścicieli tej zmiany świadczy brak zainteresowania nieruchomością, nie domaganie się rozliczenia z zysków i nie partycypowanie w kosztach utrzymania nieruchomości. Dopuszczenie do administrowania córki / wnioskodawczyni / nie zmieniło zakresu posiadania H. Z., bo dalej była postrzegana jako właścicielka i była władna przywrócić pełnię władztwa. W konsekwencji uznał za chybiony zarzut naruszenia art. 336 k.c. w zw. z art. 338 k.c. Wskazał również, że samoistne posiadanie części nieruchomości wynikało wyłącznie z umowy quoad usum, który to stan nie wyklucza możności zasiedzenia udziału w całej nieruchomości. Sądy obu instancji ustaliły początek objęcia nieruchomości przez H. Z. w posiadanie na dzień 5 kwietnia 1958 r. a początek biegu zasiedzenia, z uwagi na treść art. XLI ustawy wprowadzającej w życie przepisy kodeksu cywilnego, na dzień 1 stycznia 1965 r., wobec czego na podstawie art. 172 k.c. stwierdziły, że okres zasiedzenia upłynął z dniem 1 stycznia 1985 r. W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach kasacyjnych (art. 3983 § 1 i 2 k.p.c.) uczestniczka H. N. wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i jego zmianę poprzez oddalenie wniosku. Zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 336 k.c. w zw. z art. 338 k.c. oraz przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 172 § 1 i 2 k.c. Skarżąca podniosła również zarzuty naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie - art. 321 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. uzasadnionego wydaniem orzeczenia ponad żądanie wniosku, w którym wnioskodawczyni wnosiła o stwierdzenie zasiedzenia na jej rzecz. Upływ terminu zasiedzenia powoduje nabycie własności nieruchomości ex lege przez posiadacza samoistnego, a orzeczenie sądu ma charakter deklaratywny. W postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia znajdują, poprzez art. 610 § 2 k.p.c., odpowiednie zastosowanie przepisy art. 670 § 1 k.p.c. i art. 677 § 1 k.p.c. nakładające na sąd, w określonym w nich zakresie, obowiązek działania z urzędu. Oznacza to, że sąd z urzędu ustala, niezależnie od wniosków uczestników postępowania, krąg osób uprawnionych i datę nabycia prawa własności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2010 r., I CSK 315/09, niepubl. i orzeczenia w nim powołane). Ustalenie zatem przez Sąd Okręgowy, że inna osoba niż wnioskodawczyni spełnia przesłanki nabycia nieruchomości przez zasiedzenie nie nastąpiło z naruszeniem art. 321 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. może stanowić uzasadnioną podstawę kasacyjną jedynie wtedy, gdy skarżący wykaże, że z powodu wadliwości uzasadnienie uniemożliwia Sądowi Najwyższemu sprawdzenie prawidłowości orzeczenia. Taka sytuacja zachodzi jeżeli uzasadnienie kwestionowanego orzeczenia nie ma wszystkich wymaganych elementów, bądź zawiera braki uniemożliwiające kontrolę kasacyjną (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2010 r., III CSK 120/09, wyrok z dnia 25 stycznia 2010 r., I UK 244/09, niepubl.). Motywy zaskarżonego postanowienia takich wadliwości nie wykazują, a omawiany przepis nie zawiera wymogu zamieszczenia w uzasadnieniu polemiki z argumentacją prawną strony, której sąd nie podzielił.
Zasadne są natomiast zarzuty naruszenia prawa materialnego. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że w okresie biegu zasiedzenia nieruchomość stanowiła współwłasność J. Z., T. Z., J. S. i S. Z., a następnie ich spadkobierców w 1/2 części, oraz małżonków S. w 1/2 części, przy czym została zawarta umowa o podział do korzystania w ten sposób, że małżonkowie S. i ich następcy prawni użytkowali część oznaczoną Z. 12 A, a pozostali część oznaczoną Z. 12 B. Wniosek nie obejmuje udziałów małżonków S., a wyłącznie udziały pozostałych współwłaścicieli w całej nieruchomości.
Nie budzi wątpliwości ani w judykaturze ani w doktrynie dopuszczalność nabycia przez zasiedzenie przez jednego ze współwłaścicieli udziałów we współwłasności nieruchomości, bowiem samoistne posiadanie nieruchomości, o którym mowa w art. 336 k.c., może się odnosić do pełnego prawa lub jego idealnej części. Jeżeli nieruchomość jest przedmiotem współwłasności posiadanie może być wykonywane przez jednego ze współwłaścicieli w stosunku do całej nieruchomości lub w granicach podziału quoad usum. W tym drugim przypadku każdy ze współwłaścicieli pozostaje nadal samoistnym współposiadaczem całości rzeczy / art. 206 k.c. / oraz posiadaczem zależnym prawa użytkowania określonej części fizycznej. Takie współposiadanie występuje także wtedy, gdy przedmiot współwłasności pozostaje w administrowaniu jednego ze współwłaścicieli lub gdy nieruchomość pozostaje w zarządzie osoby trzeciej. Wobec zbiegu dwóch domniemań - zgodności z prawem (art. 241 k.c.) i posiadania samoistnego (art. 336 k.c.) przyjmuje się, że fakt korzystania przez współwłaściciela z fizycznie wydzielonej części nieruchomości nie prowadzi do nabycia jej własności przez zasiedzenie chyba, że współwłaściciel żądający stwierdzenia zasiedzenia udziałów innych współwłaścicieli udowodni, że rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania i uzewnętrznił tę zmianę wobec tych współwłaścicieli, a zatem gdy dojdzie do zmiany charakteru władztwa przez wyraźne zamanifestowanie woli władania cum animo rem sibi habendi. Posiadanie może być również wykonywane przez jednego ze współwłaścicieli (np. spadkobierców) w stosunku do całej nieruchomości - tak jak w niniejszej sprawie, gdy jeden z nich zawłaszcza nieruchomość lub jej część wyłącznie dla siebie. Jak podkreśla się w orzecznictwie, ustawodawca w sposób odmienny traktuje współposiadanie od posiadania indywidualnego, co wyklucza stosowanie domniemania wynikającego z art. 339 k.c. Skoro bowiem każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy i korzystania z niej w takim zakresie, w jakim daje się to pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli, to z samego faktycznego władania rzeczą przez współwłaściciela nie wynika jeszcze, że jest jej samoistnym posiadaczem. Konieczne jest zatem wykazanie, że nastąpiła zmiana charakteru posiadania zależnego współwłaściciela nieruchomości w częściach ułamkowych w odniesieniu do udziałów pozostałych (gdy zarządza nieruchomością w ich imieniu) w posiadanie samoistne. Nie jest więc wystarczające powołanie się na domniemanie z art. 339 k.c., ale konieczne jest wykazanie, że zakres samoistnego posiadania został rozszerzony o zakres udziałów pozostałych współwłaścicieli i zmiana ta została uzewnętrzniona nie tylko w stosunku do osób trzecich, ale w sposób widoczny w stosunku do współwłaścicieli, których udziały są objęte wnioskiem o zasiedzenie (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2003 r., IV CK 115/02, 7 listopada 2003 r., I CK 235/03, z dnia 7 stycznia 2009 r., II CSK 405/08, z dnia 1 kwietnia 2011 r., III CSK 184/10, z dnia 15 maja 2013 r., III CSK 263/12 - niepubl.).
O samoistnym posiadaniu współwłaściciela zamieszkującego w znajdującym się na niej budynku nie przesądza samodzielne wykonywanie uprawnień właścicielskich, administrowanie nieruchomością, ponoszenie ciężarów związanych z utrzymaniem nieruchomości, w tym wykonywanie remontów lub modernizacji budynku. Również fakt niewykonywania współposiadania przez innych współwłaścicieli nie świadczy automatycznie o samoistności posiadania współwłaściciela wykonującego władztwo, bowiem jest to uprawnienie współwłaścicieli, a nie obowiązek. Sąd Najwyższy jednolicie przyjmuje, że surowe wymagania wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego są uzasadnione koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa stosunków prawnych i ochrony własności zwłaszcza, że powołanie się przez współwłaściciela na zmianę woli, czyli elementu subiektywnego mogłoby zbyt łatwo prowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli (postanowienie z dnia 2 marca 2012 r., II CSK 249/11, niepubl. i orzeczenia w nim powołane). Potwierdzeniem tego poglądu jest stanowisko wyrażone przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 października 2003 r., P 3/03, OTK-A, Nr 8, poz. 82, w którym odnosząc się do konstytucyjnej gwarancji nienaruszalności prawa własności wskazał, że zasiedzenie jest bardzo daleko idącym odstępstwem od tej zasady, a zatem wszelkie wątpliwości muszą być tłumaczone na korzyść ochrony własności.
Z motywów zaskarżonego postanowienia wynika, że podstawą przyjęcia, iż H. Z. samoistnie posiadała połowę nieruchomości oznaczoną Z. 12 B było administrowanie przez nią nieruchomością, wykonywanie remontów i uzewnętrznienie woli władania jak właściciel osobom trzecim - organom administracyjnym i Lokalnemu Zrzeszeniu Właścicieli Prywatnych Nieruchomości. Nie zostały natomiast przytoczone żadne fakty świadczące o tym, że wolę władania cum animo rem sibi habendi zamanifestowała pozostałym współwłaścicielom. Nie pozwala to na odparcie zarzutów naruszenia art. 336 k.c. w zw. z art. 338 k.c. i art. 172 § 1 i 2 k.c.
Zważywszy na powyższe orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39815 k.p.c.
Glosy
teza oficjalna
Rozszerzenie zakresu posiadania samoistnego nieruchomości przez współwłaściciela w częściach ułamkowych o udziały pozostałych współwłaścicieli musi być uzewnętrznione w sposób widoczny w stosunku do tych współwłaścicieli.
teza opublikowana w „Glosie”
Zasiedzenie udziału we współwłasności przez jednego ze współwłaścicieli, mimo iż teoretycznie możliwe, nie jest praktycznie w świetle obecnej wykładni Sądu Najwyższego możliwe do zrealizowania.
(postanowienie z dnia 26 czerwca 2013 r., II CSK 581/12, H. Pietrzkowski, M. Szulc, K. Tyczka-Rote, niepubl.)
Glosa
Mariana Kępińskiego i Jakuba Kępińskiego, Glosa 2015, nr 1, s. 34
Glosa jest krytyczna.
W ocenie autorów, przyjęta przez Sąd Najwyższy wykładnia prowadzi do wyłączenia możliwości zasiedzenia udziału we współwłasności przez współwłaściciela. Jak zauważyli, Sąd Najwyższy wymaga, aby zasiadujący współwłaściciel jako posiadacz udowodnił, że rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania ponad swój udział i uzewnętrznił tę zmianę wobec pozostałych współwłaścicieli i ją wyraźnie zamanifestował. W ocenie komentatorów, bardzo trudne jest zdefiniowanie, na czym polega zamanifestowanie zmiany zamiaru władania nieruchomością przez posiadającego współwłaściciela wobec innych współwłaścicieli, a Sąd Najwyższy nie udzielił na to pytanie odpowiedzi. Ponadto, w ocenie glosatorów, został położony większy nacisk na manifestowanie zmiany zamiaru władania nieruchomością wobec pozostałych współwłaścicieli niż wobec osób trzecich, czyli otoczenia. W związku z tym w orzecznictwie Sądu Najwyższego powstała wyraźna luka i pożądane jest sprecyzowanie, co może być przejawem samoistnego posiadania udziałów we współwłasności.
Wątpliwości budzi też, zdaniem autorów, powoływanie się przez Sąd Najwyższy na jedną z wielu tez wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2003 r., P 3/03.. Sąd Najwyższy wskazał, że zgodnie z tym wyrokiem zasiedzenie jest daleko idącym odstępstwem od zasady konstytucyjnej gwarancji nienaruszalności prawa własności, zatem wszelkie wątpliwości muszą być tłumaczone "na korzyść" ochrony własności. Zdaniem glosatorów, powoływanie się przez Sąd Najwyższy, w kontekście spraw o zasiedzenie między osobami fizycznymi, na przytoczony wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest niewłaściwe. Jak stwierdzili, przepisy o zasiedzeniu nie naruszają konstytucyjnej zasady ochrony własności, lecz dyscyplinują właściciela (współwłaściciela), aby korzystał ze swojej własności. W związku z tym teza Sądu Najwyższego, że zasiedzenie godzi w konstytucyjną gwarancję nienaruszalności prawa własności jest w przedstawionym stanie faktycznym nieusprawiedliwiona.
Konkludując, glosatorzy uznali, że zastosowana przez Sąd Najwyższy wykładnia przepisów o zasiedzeniu prowadzi w praktyce do niemożliwości zasiedzenia udziału we współwłasności przez współposiadacza. Glosowane postanowienie pozostaje w sprzeczności z tezą stale powtarzaną przez Sąd Najwyższy, że zasiedzenie udziału we współwłasności jest możliwe.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.