Wyrok z dnia 2011-07-13 sygn. II KK 25/11
Numer BOS: 720567
Data orzeczenia: 2011-07-13
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II KK 25/11
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 lipca 2011 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący)
SSN Jerzy Grubba (sprawozdawca)
SSN Jarosław Matras
Protokolant Ewa Oziębła
przy udziale przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatelskich Jana Malinowskiego oraz przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga,
w sprawie M. W.
skazanego z art. 177 § 2 kk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 13 lipca 2011 r.,
kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na niekorzyść skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 6 sierpnia 2010 r., sygn. akt IV Ka (...)
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w B.
z dnia 7 października 2009 r., sygn. akt II K (...),
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w P. w postępowaniu odwoławczym.
UZASADNIENIE
M. W. wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z dnia 7 października 2009r. w sprawie II K (...) został uznany za winnego tego, że:
- w dniu 11 lipca 2008 r. w K. woj. (...) przyczynił się do zaistnienia wypadku drogowego w ten sposób, że będąc zatrudniony w Stacji Diagnostycznej „F.” w P. w charakterze diagnosty samochodowego i wykonując okresowe badania techniczne przyczepy ciężarowej m-ki „G.” nr rej (...) w dniu 20 czerwca 2008 r. dopuścił ją do ruchu mimo braku możliwości identyfikacji pojazdu istnienia wad konstrukcyjnych, w następstwie czego doszło do pęknięcia dyszla i oderwania się przyczepy od ciągnącego ją samochodu marki IVECO MAGIRUS o nr rej. (...), a następnie przemieszczenia się przyczepy na lewy pas ruchu bezpośrednio na tor ruchu nadjeżdżającego z przeciwka samochodu osobowego marki Łada Samara, w następstwie czego kierujący tym pojazdem B. T. i pasażerowie A. T., A. T., W. T. i N. K. doznali obrażeń ciała, w skutek których ponieśli śmierć na miejscu zdarzenia,
- to jest popełnienia przestępstwa z art. 179 k.k. w zb. z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Za tak opisany i zakwalifikowany czyn Sąd Rejonowy wymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a nadto środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu diagnosty samochodowego na okres 5 lat.
Wyrok ten zaskarżony został apelacją obrońcy oskarżonego, który podniósł w niej zarzuty obrazy prawa procesowego polegające na tym, że w ocenie obrony orzeczenie to zawiera sprzeczność, która uniemożliwia jego wykonanie, a nadto narusza zasadę obiektywizmu. Podniesiono też zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mającego wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Wskazując na powyższe uchybienia, obrona wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od postawionego mu zarzutu ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2010 r. w sprawie IV Ka (...) zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że w opisie czynu po słowach „woj. (...)” dodał słowa „nieumyślnie”, a po słowach „w dniu 20 czerwca 2008 r.” dodał „czyniąc to bez należytej staranności” i po takiej modyfikacji wyeliminował z podstawy prawnej skazania przepis art. 179 k.k. i art. 11 § 2 k.k. Następnie obniżył karę pozbawienia wolności do 2 lat i wykonanie jej zawiesił na okres próby wynoszący 5 lat. Na podstawie art. 71 § 1 k.k. wymierzono oskarżonemu grzywnę w wysokości 100 stawek dziennych po 20 zł każda. W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymano w mocy.
Kasację od tego wyroku wywiódł Rzecznik Praw Obywatelskich podnosząc w niej zarzuty naruszenia prawa procesowego, to jest:
1/ art. 452 § 1 k.p.k. poprzez przeprowadzenie, wbrew zakazowi, w postępowaniu odwoławczym postępowania dowodowego co do istoty sprawy, bowiem w zakresie dotyczącym istoty odpowiedzialności karnej oskarżonego,
2/ art. 457 § 3 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku o charakterze reformatoryjnym w sposób nie odpowiadający standardom wynikającym z tych przepisów, brak wskazania w należytym stopniu, czym kierował się Sąd wydając orzeczenie diametralnie zmieniające zaskarżony wyrok, co uniemożliwia praktyczne prześledzenie i ocenę prawidłowości toku rozumowania Sądu Odwoławczego, które doprowadzić go miało do dokonania odmiennych ustaleń faktycznych niż ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy, a w konsekwencji do wydania wyroku istotnie ograniczającego odpowiedzialność oskarżonego,
3/ art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez oczywiście błędną i powierzchowną ocenę materiału dowodowego, dokonaną w sposób dowolny, bez uwzględnienia zasad prawidłowego i logicznego rozumowania, w następstwie uwzględnienia okoliczności przemawiających wyłącznie na korzyść oskarżonego, wyrażającym się w braku analizy całości przepisów regulujących tok postępowania diagnosty w trakcie wykonywania badań technicznych pojazdu przed dopuszczeniem go do ruchu – co skutkowało wadliwym przekonaniem Sądu Odwoławczego o braku możliwości przypisania oskarżonemu umyślności naruszenia jego obowiązków, co dało podstawę do zmiany ustaleń faktycznych w zakresie sprawstwa występku z art. 179 k.k. i wyeliminowania tego przepisu z podstawy skazania.
Podnosząc powyższe, Rzecznik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest zasadna przede wszystkim w zakresie, w jakim jej autor podnosi zarzut naruszenia przez Sąd Odwoławczy art. 7 k.p.k. Niewątpliwie bowiem rozważania przedstawione w uzasadnieniu wyroku Sądu Odwoławczego mają charakter nie tylko lakoniczny i mało wnikliwy, ale przede wszystkim dowolny i abstrahują od zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz treści przepisów normujących obowiązki oskarżonego jako diagnosty samochodowego.
Nie jest jasne też, dlaczego Sąd ten przyjął ostatecznie, że choć sprawca nie dopuścił się popełnienia przestępstwa z art. 179 k.k., to można mu przypisać odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. Sąd Odwoławczy nie przedstawił jakiegokolwiek uzasadnienia przyjętej przez siebie kwalifikacji prawnej przypisanego czynu. W tym zakresie, zasadny zatem jest też zarzut obrazy art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k.
Zasadniczą jednak kwestią, w pełni słusznie wskazaną w skardze kasacyjnej, jest przyjęte przez Sąd Okręgowy, a niczym nie uzasadnione, ograniczenie odpowiedzialności sprawcy czynu z art. 179 k.k. do zachowań charakteryzujących się umyślnością, ale tylko w postaci zamiaru bezpośredniego. Bezspornym natomiast jest i to zarówno w piśmiennictwie, jak i praktyce orzeczniczej, że „przestępstwa scharakteryzowanego w art. 179 dopuścić się można jedynie umyślnie, z zamiarem bezpośrednim lub wynikowym” (vide: teza 11 komentarza do art.179 k.k. [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Warszawa, 2006, wyd. II). Tymczasem Sąd Odwoławczy w uzasadnieniu swego orzeczenia, choć początkowo dostrzega, że sprawca czynu zabronionego z art. 179 k.k. „co najmniej musi godzić się (podkreślenie SN) na zaistnienie wszystkich znamion tego przepisu”, to następnie konkretyzuje powyższe stwierdzenie, wskazując, że w jego ocenie oznacza to, iż „w realiach niniejszej sprawy należało wykazać, że diagnosta w trakcie czynności badania technicznego stwierdził usterkę techniczną w pojeździe, której występowanie stanowiło bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym”.
Jak widać z powyższego, dokonana przez Sąd Odwoławczy wykładnia art. 179 k.k. zakłada, w istocie, jedynie możliwość dopuszczenia się tego przestępstwa z zamiarem bezpośrednim. Odrzuca natomiast formę sprawczą charakteryzująca się tym, że diagnosta umyślnie nie przeprowadza właściwej kontroli pojazdu, godząc się tym samym na to, że dopuszczony przez niego do ruchu pojazd, może bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu. Paradoksalnie, oznaczałoby to zatem, że w ocenie tego Sądu, diagnosta który wystawia zaświadczenia o dopuszczeniu do ruchu, bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań pojazdu, nigdy nie popełni przestępstwa z art. 179 k.k., gdyż nigdy nie „stwierdzi usterki technicznej w pojeździe, której występowanie stanowi bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym”. Takie ograniczenie odpowiedzialności sprawców, nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w treści przepisu art. 179 k.k.
Zachowanie sprawcy charakteryzować musi się natomiast zaniechaniem niedopuszczenia do ruchu pojazdu niesprawnego technicznie. Zwrot „dopuszcza”, którym posługuje się art. 179 k.k. odwołuje się do przepisów szczególnych, w tym wypadku, do treści § 1 obowiązującego w czasie zdarzenia rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2003 r. Nr 227, poz.2250) i oznacza obowiązek przeprowadzenia „badania technicznego polegającego na sprawdzeniu, czy pojazd odpowiada warunkom technicznym określonym w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262)”. Zgodnie natomiast z § 2 ust. 1 pkt 5 cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 16 grudnia 2003r., sprawdzenie czy pojazd odpowiada wskazanym warunkom technicznym obejmować powinno między innymi zbadanie pojazdu, w którym „dokonano zmian konstrukcyjnych”. W sposób oczywisty, zapis ten należy interpretować w ten sposób, że diagnosta winien ustalić nie tylko fakt, że taka zmiana konstrukcyjna w pojeździe została dokonana, ale przede wszystkim to, czy pojazd po dokonaniu takiej zmiany odpowiada warunkom technicznym określonym w wymienionych wyżej aktach prawnych.
Mając na uwadze powyższe względy, stwierdzić należy (posługując się fragmentami uzasadnienia Sądu Okręgowego), że: „sam fakt, iż pojazd ma nieprawidłowo zamontowaną tabliczkę znamionową, niestarannie wykonane spawy itp.” winien być dla diagnosty sygnałem, że w pojeździe tym dokonywano zmian konstrukcyjnych. To zaś obligowało go do zbadania, czy wykonany zakres zmian nie spowodował, że pojazd taki stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na potrzebę przeprowadzenia badania w taki właśnie sposób wskazuje § 3 ust.1 pkt 8 cytowanego rozporządzenia z dnia 16 grudnia 2003 r., przy czym dodatkowo, w załączniku nr 1 do tego rozporządzenia, w pkt 14 podano, że badanie takie, może być połączone z zasięgnięciem „odpowiedniej opinii rzeczoznawcy”. Diagnosta nie może zatem zasadnie tłumaczyć, że sam nie jest w stanie ocenić prawidłowości przeprowadzenia zmian konstrukcyjnych w pojeździe.
Bezsprzecznie też, realia niniejszej sprawy w sposób niezwykle dramatyczny dowiodły, że nie ma również racji Sąd Okręgowy twierdząc, iż „wystąpienie ewidentnych niesprawności technicznych w pojeździe” może ograniczyć się jedynie do stwierdzenia niesprawności hamulców, układu kierowniczego, czy zużycia opon. Nie bez powodu autor rozporządzenia nakazał zatem objąć badaniem również zmiany konstrukcyjne dokonywane w pojazdach. Kwestie te szczegółowo omawia zresztą w swym uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazując w ślad za opiniami biegłych, że „przedmiotowa przyczepa, oznaczona jako „G.” różniła się konstrukcją od oryginalnych przyczep produkowanych przez „G.” Zakład Produkcyjny w O. Różnice dotyczyły głownie dyszla, którego fabryczna konstrukcja była kratownicą (...). Dyszel przyczepy należącej do J. S. był zaś zbudowany z dwóch ramion” (k.2 uzasadnienia wyroku SR). Sama zatem odmienność konstrukcyjna dyszla przyczepy w stosunku do oryginału, winna być dla diagnosty samochodowego kwestią ewidentną, a dotyczyła ona elementu z jednej strony niezwykle ważnego z punktu widzenia bezpieczeństwa, z drugiej natomiast, łatwo dostępnego i nie ukrytego.
Kolejnym zagadnieniem wymagającym podniesienia, jest zignorowanie przez Sąd Odwoławczy kwestii dopuszczenia przez oskarżonego do ruchu przedmiotowej przyczepy pomimo braku możliwości jej identyfikacji zgodnie z obowiązującymi przepisami. Okoliczność ta wprost wskazana została w zarzucie aktu oskarżenia, a następnie powtórzona w opisie przypisanego przez Sąd Rejonowy M. W. czynu. Sąd Okręgowy do kwestii tej, w uzasadnieniu swego wyroku, w ogóle nie odniósł się. Dokonując zmiany opisu czynu i wprowadzając do niego elementy wskazujące na nieumyślność działania oskarżonego, uczynił to co prawda w sposób skutkujący dla całego opisu, można jednak mieć daleko idące wątpliwości, czy istnieje możliwość odniesienia ich do obowiązku zbadania, czy przyczepa miała w widocznym miejscu umieszczony w sposób trwały nr identyfikacyjny pojazdu VIN (w uzasadnieniu wyroku, Sąd odnosi kwestie nieumyślności działania sprawcy wyłącznie do możliwości wykrycia istnienia wad konstrukcyjnych pojazdu). Obowiązek zaś posiadania takiego numeru dla pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy po 1 stycznia 1995 r. wynika z § 11 ust.1 pkt 1 wskazywanego już wyżej rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdu oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
Każdy z omówionych wyżej argumentów nie pozwala na uznanie, że przedstawione w tym zakresie wywody Sądu Okręgowego mają charakter swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Przeciwnie, wywody te mają charakter dowolny, a więc poczynione zostały z naruszeniem art. 7 k.p.k.
Z tych względów zarzuty postawione w pkt 2/ i 3/ skargi kasacyjnej sporządzonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich należy ocenić jako przynajmniej częściowo zasadne.
Nie można natomiast jako przekonujących uznać wywodów przedstawionych w pkt 1/ tej kasacji. Nie można bowiem przyjąć, że Sąd Odwoławczy przeprowadzając dowody z uzupełniającego przesłuchania biegłych, powołanych we wcześniejszych stadiach procesu, naruszył art. 452 § 1 k.p.k. Zachowanie takie wynikało wszak z potrzeby uzupełnienie przewodu sądowego, a przeprowadzenie w tym trybie dowodów miało na celu przyśpieszenie postępowania i nie wiązało się ani z ponownym przeprowadzeniem tego przewodu w całości ani w znacznej części. Mieściło się zatem w kompetencjach przyznanych Sądowi Odwoławczemu w art. 452 § 2 k.p.k. Zauważyć wypada też, że badanie podstaw i zakresu odpowiedzialności karnej oskarżonego jest celem, dla którego w ogóle prowadzony jest proces karny. Ten zaś, nie ogranicza się jedynie do postępowania pierwszoinstancyjnego.
Kierując się przedstawionymi względami Sąd Najwyższy orzekł o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Przy kolejnym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy badając zasadność zarzutów podniesionych w apelacji winien uczynić to z dbałością o zachowanie reguł oceny dowodów, a także (o ile zajdzie taka potrzeba) prawidłowości sporządzenia uzasadnienia orzeczenia.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.