Wyrok z dnia 2018-03-07 sygn. I OSK 1511/15
Numer BOS: 525545
Data orzeczenia: 2018-03-07
Rodzaj organu orzekającego: Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie: Jan Paweł Tarno , Jerzy Krupiński (sprawozdawca), Wiesław Morys (przewodniczący)
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Rozwiązanie spółki jawnej; wykreślenie spółki z rejestru (art. 84 § 2 k.s.h.)
- Majątek spółki jawnej
- Porozumienie w sprawie zakończenia działalności spółki (art. 67 k.s.h.)
- Wszczęcie postępowania likwidacyjnego
Zobacz także: Postanowienie, Postanowienie
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wiesław Morys sędzia NSA Jan Paweł Tarno sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) Protokolant starszy inspektor sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Gospodarki od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 listopada 2014 r. sygn. akt VIII SA/Wa 944/14 w sprawie ze skargi E. S. oraz A. J., A. C., H. S., I. S., J. M., J. C., M. S. i S. C. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Przedmiotem skargi kasacyjnej, wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez Ministra Gospodarki, jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 listopada 2014 r., sygn. akt VIII SA/Wa 944/14, którym – w wyniku uwzględnienia skarg E. S., A. J., A. C., H. S., I. S., J. M., J. C., M. S. i S. C. - uchylono decyzję skarżącego organu z dnia [...] września 2013 r., nr [...] oraz poprzedzającą decyzję z dnia [...] grudnia 2012 r., nr [...], wydane w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego.
Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r., Minister Gospodarki (dalej: "Minister", "organ"), na podstawie art. 105 § 1 w zw. z art. 104 § 1 K.p.a. orzekł o umorzeniu postępowania administracyjnego w przedmiocie stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] maja 1954 r., znak: [...], w sprawie ustanowienia przymusowego zarządu państwowego nad przedsiębiorstwem: Z. "[...]" w Ś., powiat R. (dalej "Spółka [...]").
W uzasadnieniu Minister wskazał, że wnioskiem z dnia [...] kwietnia 1991 r., Z. S. (wnioskodawczyni), w miejsce której w ramach sukcesji spadkowej wstąpiły: M. S. i R. J., powołując się na następstwo prawne po wspólnikach Spółki [...], zgłosiła roszczenie odszkodowawcze za zabrane na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. z 1958 r. nr 11, poz. 37) tereny kopalni, 2 piece wapienne i inne mienie oraz mienie zabrane przez Cementownię "[...]" w W. Następnie w dniu [...] maja 1992 r. A. J. i J. M. (wnioskodawcy), spadkobiercy B. S., jednego ze wspólników Spółki, zgłosili kolejne roszczenia reprywatyzacyjne dotyczące tego podmiotu. Oba wnioski zostały przedstawione Ministrowi Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa, który w dniu [...] grudnia 1993 r. przekazał je Ministrowi Przemysłu i Handlu. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] maja 1954 r., zostało wszczęte zawiadomieniem z dnia [...] sierpnia 1996 r. Organ podał, że z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego w zakresie stwierdzenia nieważności decyzji może wystąpić jedynie osoba będąca stroną w rozumieniu art. 28 K.p.a., tj. każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu ze względu na swój obowiązek bądź interes prawny. Taki interes w przedmiotowej sprawie posiada, zdaniem organu, właściciel znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, legitymujący się prawem własności do niego w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. [...] lutego 1946 r. Organ wskazał, że w przypadku decyzji wydanej na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej, przedmiotem orzekania było przedsiębiorstwo, a zatem status strony w sprawie dotyczącej orzeczenia, mocą którego orzeczono w kwestii majątkowej przedsiębiorstwa, przysługuje osobom fizycznym i ich spadkobiercom, o ile przedsiębiorstwo stanowiło własność tych osób lub odpowiednio spółkom prawa handlowego. W dacie bezpośrednio poprzedzającej nacjonalizację, Spółka [...] stanowiła własność spółki jawnej, zarejestrowanej w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w R. rejestrze handlowym, dział A, Nr [...] (akt notarialny z dnia [...] stycznia 1925 r., sporządzony przez notariusza W. R. na okoliczność powołania spółki, odpis z RHA Nr [...], odpis z KW "[...]" nr [...] oraz KW "[...]" nr hip. [...] kol. [...]). Wspólnikami przedmiotowej spółki byli: B. ., M. S. W., S. P., W. K., J. O., J. N. i S. M.. Zarząd Spółki w sprawach z zakresu zarządzania i rozporządzania majątkiem spółki oraz zawierania wszelkich aktów i umów notarialnych i hipotecznych sprawowali wspólnie: J. O., B. S. i S. M. Wnioskodawcy, w celu wykazania interesu prawnego uprawniającego ich do występowania w niniejszej sprawie w charakterze stron, powołali się na następstwo prawne po dwóch (z siedmiu) wspólnikach spółki. Minister postanowieniem z dnia [...] września 2008 r., zawiesił postępowanie nieważnościowe oraz zobowiązał wnioskodawców - w terminie 6 miesięcy od daty zawieszenia postępowania, do przeprowadzenia postępowań spadkowych i nadesłania brakujących postanowień o stwierdzeniu nabycia praw do spadku. W dniu [...] kwietnia 2012 r. Minister podjął zawieszone postępowanie z urzędu, uznając, z powołaniem się na orzecznictwo sądowoadministracyjne, że w przypadku, gdy spółka funkcjonująca przed datą nacjonalizacji przedsiębiorstwa nie została wykreślona z rejestru handlowego, to nie utraciła swojego bytu prawnego i posiada własny interes prawny w postępowaniu administracyjnym. W takim wypadku bezprzedmiotowe jest ustalenie kręgu spadkobierców wspólników spółki. Minister uznał, że przedmiotem oceny organu winno być ustalenie, czy wnioskodawcy w dacie złożenia przez nich wniosku posiadali umocowanie do działania w imieniu spółki, nie zaś ustalenie czy są oni spadkobiercami po ujawnionych w rejestrze handlowym zmarłych wspólnikach. W sytuacji, gdy spółka jawna istnieje, to wyłącznie ta spółka, reprezentowana przez wspólników (zgodnie ze sposobem reprezentacji wynikającym z umowy spółki i ujawnionym w rejestrze sądowym), ma legitymację do żądania wszczęcia postępowania w przedmiocie wzruszenia orzeczeń administracyjnych, dotyczących jej majątku. Interes spadkobierców ma wymiar wyłącznie faktyczny. O ile zatem spółka jawna nie została do chwili obecnej wykreślona z Rejestru Handlowego, to interes prawny, w rozumieniu art. 28 K.p.a., do występowania z wnioskiem nieważnościowym w jej imieniu posiadają jedynie wspólnicy, którzy zgodnie z wpisami ujawnionymi w tym rejestrze uprawnieni są do jej reprezentowania. Organ podniósł, że spółka jawna, choć jako spółka osobowa, nie posiadała osobowości prawnej, mogła samodzielnie występować w obrocie prawnym i stanowiła podmiot odrębny od tworzących ją wspólników. W szczególności mogła nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana, a rzeczy i prawa wniesione tytułem wkładu, a także nabyte lub uzyskane dla spółki w jaki bądź sposób w czasie jej istnienia stanowiły majątek spółki (art. 81 i 82 obowiązującego ówcześnie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks Handlowy, Dz. U. z 1934 r., nr 57, poz. 502, dalej: "K.h."). Analogiczne regulacje występują w aktualnym porządku prawnym (art. 8 § 1 oraz art. 28 ustawy z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych, obecnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 1577, dalej: "K.s.h."). Dopiero w przypadku ustania bytu prawnego spółki jawnej, interesem prawnym do żądania oceny legalności decyzji nacjonalizujących jej mienie legitymować się będą wszyscy żyjący wspólnicy, względnie spadkobiercy nieżyjących wspólników spółki, których prawa są potwierdzone właściwymi postanowieniami spadkowymi. Organ podkreślił, iż samo faktyczne zaniechanie prowadzenia działalności przez spółkę jawną nie uzasadnia ustania jej bytu. Utraty bytu prawnego przez spółkę jawną nie można również automatycznie wiązać z jej rozwiązaniem, a nawet przeprowadzeniem likwidacji. Przepis art. 112 K.h. wskazywał kilka przesłanek powodujących rozwiązanie spółki, w tym: 1) przyczyny, przewidziane w umowie spółki; 2) zgoda wszystkich wspólników; 3) ogłoszenie upadłości spółki; 4) śmierć wspólnika lub ogłoszenie jego upadłości; 5) wypowiedzenie; 6) wyrok sądowy. Przy czym nie każda okoliczność, która zgodnie z art. 112 K.h. była przesłanką powodującą rozwiązanie spółki, musiała taki skutek faktycznie wywoływać. Art. 113 K.h. stanowił, że spółkę uważa się za przedłużoną milcząco na czas nieograniczony, jeżeli mimo istnienia powodów rozwiązania, przewidzianych w umowie, prowadzi nadal swe czynności za zgodą wszystkich wspólników. Z kolei pomimo śmierci lub upadłości wspólnika oraz pomimo wypowiedzenia, dokonanego przez wspólnika lub jego wierzyciela osobistego, spółka trwała nadal pomiędzy pozostałymi wspólnikami, jeżeli tak stanowiła umowa spółki lub pozostali wspólnicy się tak ułożyli (art. 119 § 1 K.h.). W świetle tych przepisów, nawet skuteczne rozwiązanie spółki jawnej nie prowadziło w sposób bezpośredni do ustania jej bytu prawnego. Przeprowadzana była wówczas jej likwidacja, chyba że wspólnicy umówili się na inny sposób zakończenia działalności spółki. Likwidatorzy byli obowiązani zgłosić ukończenie likwidacji, celem wykreślenia spółki z rejestru handlowego. W przypadku rozwiązania spółki bez przeprowadzenia likwidacji obowiązek ten ciążył na wspólnikach (art. 139 § 1 K.h.). Ponadto, skoro spółka jawna zyskuje byt przez wpis do rejestru, to bytu tego nie może utracić inaczej, niż poprzez wykreślenie tego wpisu. Wykreślenie takiej spółki z rejestru ma zatem charakter konstytutywny, co uprawnia do wniosku, iż spółka jawna istnieje dopóty, dopóki nie zostanie z tego rejestru wykreślona. Jednocześnie tak długo, jak istnieje spółka, istnieje po jej stronie prawo do żądania oceny legalności decyzji nacjonalizujących jej przedsiębiorstwo. Na podstawie odpisu z rejestru handlowego RH A Nr [...], prowadzonego dla spółki, Minister za bezsporny uznał fakt, iż nie została ona dotychczas wykreślona z rejestru. Powyższe oznacza, że interes prawny w zakresie żądania stwierdzenia nieważności zarządzenia z dnia [...] maja 1954 r., posiada wyłącznie ta spółka, a z wnioskiem nieważnościowym w jej imieniu występować mogą wyłącznie wspólnicy, którzy zgodnie z wpisami ujawnionymi w tym rejestrze upoważnieni są do jej reprezentowania. Minister stwierdził, że w aktach sprawy brak jest odpisu z rejestru handlowego, z którego wynikałoby, iż A. J., J. M., M. S. i R. J. są osobami uprawnionymi do reprezentowania spółki, zatem brak jest podstaw do przyjęcia, że będąc jedynie następcami prawnymi zmarłych dwóch z siedmiu wspólników Spółki, mogą korzystać z praw przysługujących stronom w przedmiotowym postępowaniu. Wobec powyższego, nie uwzględnił wniosku o przedłużenie terminu do przedłożenia odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego z aktualnymi wpisami dotyczącymi wspólników Spółki oraz sposobem jej reprezentacji, wywodząc, że okoliczność ta nie może stanowić zagadnienia wstępnego w postępowaniu z wniosku spadkobierców wspólników o stwierdzenie nieważności zarządzenia z dnia [...] maja 1954 r. Zachodzi zatem konieczność podjęcia przez spadkobierców zmarłych wspólników czynności zmierzających do uregulowania spraw rejestrowych Spółki. Sprawy rejestrowe stanowią kognicję sądów powszechnych. Minister wskazał, iż zgodnie z art. 9 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. z 1997 r., nr 121, poz. 770 ze zm., zwanej dalej: "ustawą o KRS"), która została zmieniona ustawą z dnia 29 kwietnia 2010 r. o zmianie ustawy o KRS (Dz. U. z 2010 r., nr 106, poz. 671), do czasu rejestracji, zgodnie z przepisami ustawy o KRS, nie dłużej jednak niż do dnia [...] grudnia 2013 r., zachowują moc dotychczasowe wpisy w rejestrach sądowych. Do czasu rejestracji, o której mowa w ust. 2, nie dłużej jednak niż do dnia [...] grudnia 2013 r., do odpisów, wyciągów, zaświadczeń oraz skutków prawnych wpisów stosuje się przepisy obowiązujące do dnia wejścia w życie ustawy, wyłącznie w zakresie niezbędnym do tej rejestracji oraz do dochodzenia lub zaspokojenia roszczeń wobec podmiotów wpisanych do dotychczasowego rejestru (art. 9 ust. 3). Zgodnie natomiast z treścią art. 14 ustawy o KRS, podmiot obowiązany do złożenia wniosku o wpis do Rejestru nie może powoływać się wobec osób trzecich działających w dobrej wierze na dane, które nie zostały wpisane do Rejestru lub uległy wykreśleniu z Rejestru. Zatem, w obecnym porządku prawnym spółka prawa handlowego, która występuje w obrocie prawnym, musi legitymować się aktualnym odpisem z KRS. Ponadto z art. 26 § 1 pkt 4 K.s.h. wynika obowiązek zgłoszenia sądowi rejestrowemu nazwisk i imion osób uprawnionych do reprezentowania spółki jawnej oraz sposobu reprezentacji tej spółki, skorelowany z art. 39 pkt 1 ustawy o KRS, określającym zakres obowiązkowych wpisów spółki jawnej w rejestrze przedsiębiorców. Z rejestru tego wynikają dane wspólników uprawnionych do reprezentowania spółki i sposób tej reprezentacji. W konsekwencji organ uznał, iż wobec przedwczesnego wszczęcia przez poprzednika prawnego Ministra postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności spornego, jak również z uwagi na brak istnienia po stronie wnioskodawców interesu prawnego do występowania w tym postępowaniu w charakterze stron, koniecznym stało się umorzenie przedmiotowego postępowania. Wskazał przy tym, że umorzenie to ma jedynie charakter formalny i nie stoi na przeszkodzie do wystąpienia przez Spółkę lub po jej wykreśleniu z rejestru, przez spadkobierców wspólników z nowym wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej.
Od powyższej decyzji wnioski o ponowne rozpoznanie sprawy złożyli: E. S., R. J., A. J., działająca w imieniu własnym i J. M., oraz M. S., wnioskując o uchylenie zaskarżonej decyzji i ponowne rozpatrzenie sprawy.
Odwołujący podali, że przez 20 lat od złożenia wniosków z dnia [...] kwietnia 1991 r. i [...] kwietnia 1992 r. organ utrzymywał ich w przekonaniu, że są stronami toczącego się postępowania i zobowiązywał do przedłożenia sukcesji prawnej po byłych wspólnikach Spółki. Do maja 2012 r. Minister nie podniósł wymogu przerejestrowania spółki do KRS. Wyjaśnili, że w dniu [...] września 2012 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy złożyli wniosek o ustanowienie kuratora dla Spółki, przy pomocy którego dojdzie do jej przerejestrowania z dotychczasowego rejestru RHA do aktualnego Rejestru Przedsiębiorców KRS. Postępowanie sądowe w tym zakresie toczy się pod sygnaturą akt [...], a rozstrzygnięcie sądu powszechnego ma bezpośredni wpływ na toczące się przed Ministrem postępowanie administracyjne. W takiej sytuacji organ miał obowiązek zawiesić toczące się postępowanie do czasu rozstrzygnięcia powyższej kwestii przez sąd powszechny. Za niezrozumiałe odwołujący uznali stanowisko organu dotyczące nieuwzględnienia ich wniosku o przedłużenie postępowania do dnia [...] grudnia 2013 r., podnosząc, że niewłaściwe wskazanie wnioskodawcom przez Ministra sposobu postępowania w niniejszej sprawie doprowadziło w konsekwencji do utraty czasu nie z ich winy. Stwierdzili nadto, że Minister nie informował ich w toku toczącego się wieloletniego postępowania o przejmowaniu przez osoby trzecie majątku Spółki kosztem spadkobierców, działając tym samym na ich szkodę. W uzupełnieniu wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy odwołujący podali, że podejmując na przestrzeni lat kolejne decyzje w sprawie, Minister pomijał istotny fakt, że wspólnicy Spółki pozostali właścicielami dóbr M. i osady włościańskiej L., a do tworzonej spółki wnieśli tylko prawo użytkowania tychże dóbr. Wynika to z komparycji aktu notarialnego Nr [...], gdzie wspólnicy oświadczyli, że są właścicielami: dóbr "[...]", powiatu r. o oraz osady włościańskiej "[...]". Z kolei w § 3 aktu notarialnego wspólnicy postanowili, że tytułem udziałów wnoszą do Spółki prawo użytkowania ww. majątku. Wspólnicy Spółki byli współwłaścicielami dóbr M. i L. w następujących częściach ułamkowych: S. P. w [...], W. K. w [...], J. O. w [...], J. N. w [...], S. M. w [...], B. S. w [...] i M. W. w [...]. Podnieśli, że we wniosku z dnia [...] września 1961 r. o wydanie orzeczenia stwierdzającego przejście na własność Państwa przedsiębiorstwa pod nazwą Zakłady Wapiennie "[...]" w Ś., skierowanym do Ministerstwa Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, Cementownia "[...]" w W. podała, że składnikami majątkowymi ww. przedsiębiorstwa w zakresie dotyczącym nieruchomości jest prawo użytkowania dóbr "[...]" oraz osady włościańskiej "[...]", natomiast tytuł własności tej nieruchomości uregulowany jest w księdze wieczystej na rzecz siedmiu ww. współwłaścicieli jako wspólników Spółki. We wniosku o przejęcie Cementownia "[...]" w W. oświadczyła, że spółka jest wpisana do rejestru handlowego Sądu Okręgowego w R. Dział A-Nr [...] oraz stwierdziła, że ustanowienie zarządu przymusowego ujawnione zostało w rejestrze handlowym na podstawie postanowienia Sądu z dnia [...] maja 1959 r. W sporządzonym w dniu [...] lipca 1992 r. odpisie z księgi wieczystej pod nazwą "[...]", nr [...], Sąd Rejonowy [...] Wydział Ksiąg Wieczystych w R. poświadczył, że prawo własności nieruchomości uregulowane jest w dziale II tejże księgi na rzecz wspólników Spółki. Ponadto z protokołu badania księgi wieczystej w Sądzie Rejonowym w S. KW Hip. "[...]" z dnia [...] grudnia 2006 r. wynika, że w dziale II wpisana jest sporna nieruchomość, która stanowi własność siedmiu wspólników firmy Zakłady Wapiennie "[...]" J. O. i S-ka, spółka firmowa, co jest dowodem, że nieruchomość gruntowa nigdy nie przeszła na własność Spółki, a nieruchomości gruntowe M. (31 ha 2472 m²) i L. (10 ha 4863 m²) nigdy nie były własnością Spółki, a tym samym na gruntach tych nie mógł być ustanowiony przymusowy zarząd państwowy i nieruchomości te nie podlegały nacjonalizacji. Odwołujący podnieśli ponadto, że każdy ze spadkobierców wspólników Spółki posiada własne, samoistne prawo do dochodzenia roszczeń po swoim spadkodawcy w odniesieniu do nieruchomości gruntowych bezprawnie zawłaszczonych przez Państwo.
Wskazaną na wstępie decyzją z dnia [...]września 2013 r. Minister, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 K.p.a., utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie, organ opisał stan faktyczny sprawy oraz powtórzył ocenę prawną, wyrażoną w decyzji z dnia [...] grudnia 2012 r. Odnosząc się do zarzutów zawartych we wnioskach o ponowne rozpoznanie sprawy, uznał, że poruszone przez odwołujących zagadnienie własności nieruchomości gruntowych pozostaje bez wpływu na ocenę organu, iż po stronie wnioskodawców brak jest legitymacji prawnej do udziału w postępowaniu w charakterze strony. Przedmiotem oceny w postępowaniu o stwierdzenie nieważności przymusowego zarządu państwowego jest zarządzenie wydane w odniesieniu do przedsiębiorstwa, nie zaś jego składników majątkowych. Minister Przemysłu Drobnego i Rzemiosła, wydając zarządzenie z dnia 8 maja 1954 r., w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego w odniesieniu do przedmiotowego przedsiębiorstwa, stanowiącego własność Spółki jawnej, ograniczył jedynie prawo swobodnego nim dysponowania. Natomiast kwestie związane z przejęciem na własność Państwa nieruchomości tego przedsiębiorstwa regulowało już orzeczenie Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia [...] listopada 1970 r. i dopiero jego wydanie powodowało skutek prawny w postaci odebrania właścicielowi prawa własności do tego mienia. W świetle powyższego, wywodzenie interesu prawnego w niniejszej sprawie z tytułu własności nieruchomości, które wchodzą w skład przedsiębiorstwa, nie jest trafne. Minister za nieuprawnione uznał także stanowisko odwołujących, że wobec okoliczności, iż przed sądem powszechnym toczy się aktualnie postępowanie o ustanowienie kuratora dla Spółki, spełniona została ustawowa przesłanka z art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a. do zawieszenia postępowania do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy przez Sąd. Związek zagadnienia wstępnego ze sprawą merytoryczną wyraża się relacją, w której brak rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd stanowi bezwzględną przeszkodę dla wydania decyzji, w prowadzonej przez organ sprawie. Zagadnieniem wstępnym nie może być wyjaśnienie okoliczności faktycznych. Organ wskazał, że brak jest możliwości konwalidowania na gruncie K.p.a. czynności, która w momencie jej dokonywania pozbawiona była prawnej skuteczności, przy jednoczesnym umożliwieniu złożenia nowego, nieobciążonego wadliwością wniosku.
Skargi na powołaną decyzję do sądu administracyjnego złożyli: E. S. (spadkobierca po M. W.) oraz A. J., J. M., H. S. (spadkobiercy po B. S.), M. S., I. S. (spadkobiercy po M. W.), A. C., J. C., S. C. oraz B. K. (spadkobiercy po S. P., wszyscy zwani dalej: "skarżący"). Wydanej decyzji skarżący zarzucili naruszenie art. 138 § 1 w związku z art. 105 §1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji umarzającej postępowanie, pomimo iż nie zachodziły przesłanki umorzenia oraz art. 80 K.p.a. w związku z art. 28 K.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i wadliwe uznanie braku po ich stronie interesu prawnego w postępowaniu oraz błędne uznanie, że uprawnionym do występowania w charakterze strony w przedmiotowym postępowaniu administracyjnym może być wyłącznie Spółka, podczas gdy decyzją objęty został nie tylko majątek Spółki, ale również osób fizycznych, poprzedników prawnych wnioskodawców. Zarzucili ponadto że interes prawny skarżących wywodzi się również z drugiej, całkowicie odrębnej podstawy prawnej, tj. z tytułu spadkobrania bezpośrednio po osobach fizycznych: B. S., M. W. i S. P., którzy wspólnie z J. O., S. M., W. K. i J. N., byli współwłaścicielami nieruchomości gruntowych, położonych w dobrach M. i osadzie włościańskiej L., które to nieruchomości gruntowe nie zostały nigdy wniesione na własność spółki, a jedynie oddane spółce w użytkowanie i mimo to zostały bezprawnie przekazane w przymusowy zarząd państwowy, a następnie przejęte na własność Państwa z rażącym naruszeniem prawa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę. Zgodził się z organem, że interes prawny posiada właściciel znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, legitymujący się prawem własności do niego w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r., jednak ta ustawa nie była w podstawą do wydania kwestionowanego przez strony zarządzenia, tylko dekret z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. Pr. P. P. Nr 21, poz. 67 ze zm.). Sąd nie zgodził się ze stanowiskiem organu, że niewykreślenie spółki z rejestru handlowego RHA Nr [...] świadczy o istnieniu jej bytu prawnego i posiadania wyłącznej legitymacji do żądania stwierdzenia nieważności spornego zarządzenia, a w konsekwencji stwierdzenia braku takiej legitymacji skarżących jako spadkobierców wspólników tej spółki. Wspólnicy w § 4 aktu notarialnego uregulowali czas trwania spółki, która miała trwać do [...] stycznia 1928 r. z tym warunkiem, że o ile na 3 miesiące przed terminem żaden ze wspólników nie zażąda jej rozwiązania (za pomocą notarialnego wypowiedzenia), to czas jej trwania będzie przedłużony o następne 3 lata i tak do momentu, kiedy nie nastąpi jakiekolwiek wypowiedzenie. W § 15 umowy uregulowano, że w razie śmierci jednego ze wspólników Spółka trwa nadal pomiędzy drugim wspólnikiem, a spadkobiercami zmarłego, którzy w ciągu miesiąca od daty śmierci zobowiązani byli wybrać pełnoletnią osobę, która reprezentowałaby w Spółce prawa i obowiązki zmarłego. W przeciwnym razie pozostali przy życiu wspólnicy będą mogli żądać likwidacji Spółki. W sprawach z zakresu zarządzania i rozporządzania majątkiem Spółki, zawierania aktów, umów notarialnych i hipotecznych spółkę reprezentował zarząd w osobach: J. O., B. S. i S. M. (§ 15 umowy). Spółka jest zarejestrowana w rejestrze handlowym RHA Nr [...], w którym ujawniony jest również zarząd. Zarządzeniem z dnia [...] maja 1954 r. nad spółką "[...]" ustanowiony został zarząd państwowy, powierzony R. Zakładom Przemysłu Terenowego Materiałów Budowlanych w R. Zarządzeniem Nr [...] Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia [...] grudnia 1957 r. sprawowanie przymusowego zarządu państwowego nad ww. przedsiębiorstwem powierzone zostało z dniem [...] stycznia 1958 r. Cementowni "[...]" w W. W konsekwencji powyższego, orzeczeniem Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia [...] listopada 1970 r. przedsiębiorstwo Zakłady Wapienne "[...]" S-ka Firmowa w Ś. z dniem [...] marca 1958 r. przeszło na własność Państwa.
Sąd nie podzielił stanowiska organu, że wpis w rejestrze przesądza o bycie prawnym Spółki. W jego ocenie zagadnienie bytu prawnego ww. spółki jawnej powinno być ocenione w oparciu o regulacje K.h. z 1934 r. Należy bowiem mieć na względzie, że spółka jawna jest spółką osobową i w związku z tym postępowanie likwidacyjne w jej przypadku nie jest przymusowe, tak jak w spółkach kapitałowych. Zatem zakończenie działalności spółki jawnej może nastąpić w drodze postępowania likwidacyjnego bądź w inny sposób. Taki sposób rozwiązania spółki jawnej (z chwilą wykreślenia jej z rejestru) przewiduje aktualny przepis art. 84 § 2 K.s.h. Natomiast w przepisach K.h. z 1934 r. brak jest jednoznacznych przepisów, które by tak stanowiły. Art. 139 § 1 K.h. wprawdzie wskazuje obowiązek zgłoszenia likwidacji spółki lub jej rozwiązania celem wykreślenia firmy z rejestru handlowego, jednak nie wynika z tego przepisu charakter konstytutywny tegoż wykreślenia. Rozwiązanie spółki powodują również przyczyny przewidziane w art. 112 K.h. (przyczyny przewidziane w umowie spółki, zgoda wszystkich wspólników, ogłoszenie upadłości spółki, śmierć wspólnika lub ogłoszenie jego upadłości, wypowiedzenie i wyrok sądowy). Tak więc śmierć wspólnika powoduje rozwiązanie spółki, chyba że w umowie spółki z góry postanowiono, iż w razie śmierci wspólnika trwać będzie nadal z jego spadkobiercami (art. 114 i art. 115 K.h.), albo jeśli po śmierci wspólnika pozostali wspólnicy umówią się, że spółka trwa nadal pomiędzy pozostałymi wspólnikami, na co pozwalał art. 119 § 1 K.h. W przedmiotowej sprawie wspólnicy w umowie spółki z dnia [...] stycznia 1925 r. w § 15 umówili się o inny sposób zakończenia działalności spółki (art. 122 § 1 K.h.). Po śmierci jednego ze wspólników, pozostali przy życiu mogli żądać likwidacji Spółki, jeśli w terminie 1 miesiąca od daty śmierci wspólnika jego spadkobiercy nie wskażą osoby pełnoletniej, która reprezentowałaby prawa i obowiązki zmarłego w Spółce. Wobec powyższego, koniecznym było ustalenie faktu istnienia spółki jawnej po śmierci jej wspólników. Z akt sprawy administracyjnej nie wynika, aby organ analizował § 15 umowy Spółki w kontekście ustania jej bytu prawnego. Niewątpliwe jest (organ tego też nie kwestionuje), że wszyscy wspólnicy Spółki nie żyją, nie ma informacji, aby doszło do likwidacji Spółki, a więc w ocenie Sądu doszło do jej rozwiązania, a jednocześnie do ustania jej bytu prawnego. Sąd podzielił wniosek organu, że w aktualnym porządku prawnym (K.s.h.) spółka prawa handlowego, która występuje w obrocie prawnym musi legitymować się aktualnym odpisem z KRS. Jednak przedmiotowa spółka jawna nie widnieje w KRS, tylko w dawnym rejestrze handlowym, a osoby ją reprezentujące już nie żyją. Nie mogą więc wystąpić z wnioskiem nieważnościowym w jej imieniu wspólnicy, którzy zgodnie z wpisami ujawnionymi w rejestrze, upoważnieni są do jej reprezentowania. Ta przesłanka również powinna być wzięta przez organ pod uwagę podczas rozważania, czy w tej sprawie nie zachodzą wyjątkowe okoliczności, aby rozwiązanie Spółki przez śmierć wspólników uznać za zakończenie jej bytu prawnego. Organ jest niekonsekwentny, kiedy wskazuje, że zachodzi konieczność podjęcia przez spadkobierców zmarłych wspólników czynności zmierzających do uregulowania spraw rejestrowych spółki, a jednocześnie uznaje, że aktualnie wyłącznie upoważnioną do wszczęcia postępowania nieważnościowego jest ta Spółka, działająca przez swój zarząd. Czynności rejestrowe, które podjęli skarżący, polegające na złożeniu wniosku do sądu powszechnego o ustanowienie dla Spółki kuratora w celu skutecznego jej wyrejestrowania, zdaniem Sądu, nie mogą zablokować wnioskodawcom możliwości składania wniosku nieważnościowego na tej podstawie, że są spadkobiercami wspólników spółki jawnej, która zgodnie z przepisami K.h. z 1934 r. z chwilą śmierci wszystkich wspólników uległa rozwiązaniu. Jej wykreślenie z rejestru handlowego nie jest konieczne do uznania ustania bytu prawnego tej Spółki, bowiem spółka jawna stanowi tylko węzeł łączący poszczególnych wspólników, nie posiada charakteru osoby prawnej. W przepisach Kodeksu handlowego z 1934 r. brak jest odpowiednika artykułu 84 § 2 K.s.h., który świadczy o konstytutywnym charakterze tego wykreślenia. W tym wypadku interes prawny spadkobierców wspólników można uznać za realnie istniejący, a nie tylko faktyczny. Sąd podzielił zarzuty zawarte w skardze, że wnioskodawcy są uprawnionymi do występowania w charakterze strony nie tylko z tytułu spadkobrania po wspólnikach Spółki, ale również z tytułu spadkobrania po osobach fizycznych, które były współwłaścicielami nieruchomości gruntowych, położonych w M. oraz osadzie włościańskiej L., a które nie zostały wniesione na własność przedmiotowej Spółki, tylko oddane w użytkowanie. Prawo użytkowania jest ograniczonym prawem rzeczowym, które w świetle art. 82 K.h. mogło być wniesione do spółki i wówczas stanowiło jej majątek. Prawo własności tych nieruchomości, zgodnie z treścią § 3 aktu notarialnego z 1925 r., pozostało nadal przy siedmiu współwłaścicielach w określonych tam udziałach. Jeśli chodzi o uregulowanie w księdze wieczystej nieruchomości w L., to wprawdzie prawo własności zapisane jest na Zakłady Wapienne "[...]" (odpis z KW "[...]", k.17, t. I akt administracyjnych), to jednak z treści wniosku Cementowni "[...]" w W. z dnia [...] września 1961 r. wynika, iż w ww. świadectwie hipotecznym chodzi o inną spółkę pod tą samą nazwą, powstałą przy udziale częściowo tych samych osób w roku 1919, na podstawie aktu notarialnego Nr [...] Rep. Nr [...] (k.59, t. I akt administracyjnych). Wnioskodawcy mogą swój interes prawny wywodzić z zasady, że nikt nie może przenieść na drugą osobę więcej praw, aniżeli sam posiada. W toku przedmiotowego postępowania administracyjnego, trwającego od kwietnia 1991 r. (złożenie pierwszego wniosku "o roszczenia odszkodowawcze"), sam organ wielokrotnie utwierdzał wnioskodawców w przekonaniu, że przysługuje im legitymacja procesowa w tej sprawie jako współwłaścicielom przedsiębiorstwa oraz nieruchomości, na której ono było posadowione. Organ zawiesił nawet postępowanie postanowieniem z dnia [...] września 2008 r. w oczekiwaniu na skompletowanie spadkobierców po wszystkich wspólnikach spółki, a następnie po 3 latach i 7 miesiącach podjął zawieszone postępowanie, aby w konsekwencji w dniu [...] grudnia 2012 r. umorzyć je z uwagi na brak legitymacji procesowej wnioskodawców (skarżących). Tym samym organ naruszył ogólną zasadę zaufania obywatela do organów Państwa, wyrażoną w art. 8 K.p.a. Sąd podzielił zarzut skarżących, że w postępowaniu byli oni wprowadzani w błąd przez organ odnośnie przysługujących im praw i trybu dochodzenia roszczeń. Z akt administracyjnych wynika, że aż do wydania postanowienia z dnia [...] kwietnia 2012 r. o podjęciu zawieszonego postępowania, skarżący traktowani byli jako strony, bez warunkowania tego koniecznością przerejestrowania spółki do aktualnego KRS. Organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy naruszył również art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 127 § 3 K.p.a., bowiem nie dokonał powtórnego merytorycznego rozpatrzenia sprawy, zgodnie z art. 15 K.p.a., tylko utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, ograniczając się do odpowiedzi na dwa zarzuty zawarte w odwołaniu i przepisując w pozostałym zakresie treść decyzji pierwszoinstancyjnej.
W skardze kasacyjnej Minister Gospodarki zarzucił na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej: "P.p.s.a.", naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i 107 § 3 w zw. z art. 28 i art. 105 § 1 K.p.a., poprzez przyjęcie, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów dotyczących wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnej interpretacji art. 28 K.p.a., wyrażającej się w odmowie przyznania skarżącym interesu prawnego, podczas gdy stwierdzone przez Sąd naruszenie tych przepisów był wynikiem błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego mających w niniejszej sprawie zastosowanie, a organ słusznie uznał, że w niniejszej sprawie wyłącznie spółka jawna: Zakłady Wapienne "[...]" J. O. i S-ka, spółka firmowa, a nie skarżący, miała legitymację do żądania stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] maja 1954 r.;
2) art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w związku z art. 8 K.p.a. poprzez przyjęcie, iż wydając zaskarżoną decyzję Minister Gospodarki naruszył zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, podczas gdy brak było w niniejszej sprawie podstaw do stwierdzenia takiego naruszenia, ponieważ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił powody, dla których odstąpił od ustalania kręgu spadkobierców po wspólnikach przedmiotowej spółki, po ustaleniu, że przedmiotowa spółka jawna w dalszym ciągu istnieje;
3) 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 i art. 15 K.p.a. poprzez przyjęcie, iż Minister Gospodarki nie dokonał powtórnego merytorycznego rozpatrzenia sprawy, podczas gdy z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że przedmiotowa sprawa została po raz kolejny w całości merytorycznie rozpoznana, organ opisał dotychczasowy przebieg sprawy, ponownie ustalił stan faktyczny i odniósł się do zarzutów podniesionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy;
4) art. 153 P.p.s.a. i art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 19 K.p.a. poprzez nieuprawnione zobowiązanie Sądu I instancji zawarte w skarżonym wyroku, aby organ dokonując oceny przesłanki interesu prawnego skarżących w przedmiotowym postępowaniu, uwzględnił interpretację dokonaną przez Sąd, co jednocześnie obliguje organ do badania okoliczności, których ustalenie należy do sądu rejestrowego, a nie organu administracji publicznej;
5) art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 1 i art. 3 § 1 P.p.s.a. i art. 153 P.p.s.a. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji swoich kompetencji ustrojowych polegające na dokonaniu oceny zebranych w sprawie dowodów i poczynieniu własnych ustaleń faktycznych, a w szczególności ustalenie, iż przedmiotowa Spółka utraciła byt prawny i nie istnieje w obrocie prawnym, podczas gdy badanie tych okoliczności należy do wyłącznej kognicji sądów rejestrowych.
Na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj.:
1) art. 28 K.p.a. w zw. z art. 81 i art. 82 w zw. z art. 112 pkt 1 - 6, art. 114 § 1 i art. 119 § 1, art. 122 § 1 oraz 139 § 1 w zw. z art. 9 K.h. w związku z art. 612 i art. 84 § 1 i 2 K.s.h. w zw. z art. 9 ust. 2 i 3, art. 9b ust. 1 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. nr 121, poz. 770, z późn. zm.), poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż spółka jawna utraciła byt prawny i nie istnieje już w obrocie prawnym, co oznacza, że interes prawny w żądaniu stwierdzenia nieważności zarządzenia z dnia 8 maja 1954 r. mają skarżący, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy prawy należało stwierdzić, że Spółka ta nadal istniej i tylko ona ma legitymację prawną do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania nieważnościowego w tej sprawie;
2) art. 28 K.p.a. w zw. z art. 1 pkt 3 dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. Pr. P. P. Nr 21, poz. 67, z późn. zm.), poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżący byli uprawnieni do występowania w charakterze strony w niniejszej sprawie z tytułu spadkobrania po osobach fizycznych będących współwłaścicielami nieruchomości gruntowych położonych w M. oraz osadzie włościańskiej L., podczas gdy z uwagi na to, że mocą ww. zarządzenia właścicielowi przedsiębiorstwa - w niniejszej sprawie przedmiotowej Spółce - odebrany został wyłącznie zarząd nad tym przedsiębiorstwem, który niewątpliwe przysługiwał wyłącznie tej Spółce, brak było podstaw do wywodzenia interesu prawnego skarżących w żądaniu stwierdzenia nieważności zarządzenia o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego z prawa własności ich poprzedników prawnych do nieruchomości.
Minister w oparciu o powyższe wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji, a także orzeczenie o kosztach postępowania.
W uzasadnieniu podniósł, że pogląd Sądu I instancji o naruszeniu przez organ przepisów postępowania jest konsekwencją odmiennej wykładni i niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego w zakresie ustania bytu prawnego spółki jawnej wpisanej do dawnego rejestru handlowego. W ocenie Ministra Gospodarki pogląd Sądu przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jest całkowicie chybiony, ponieważ pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa oraz dotychczasowym orzecznictwem sądów administracyjnych, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. Sąd I instancji poczynił swoje ustalenia na błędnych i sprzecznych z prawem założeniach, a mianowicie - utożsamianiu wystąpienia przesłanki rozwiązania spółki jawnej z ustaniem jej bytu prawnego oraz przyjęciu, że wykreślenie spółki z rejestru jest jednym ze sposobów jej rozwiązania. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, wykreślenie spółki z rejestru nie stanowi przyczyny jej rozwiązania, tym bardziej przyczyny dodatkowej, wskazanej obok określonych w art. 112 K.h. (obecnie 58 K.s.h.). Wskazał na błąd w wykładni przepisów prawa skutkujący przyjęciem, że samo wystąpienie przyczyny rozwiązującej umowę, mogło samodzielnie przesądzać o uznaniu, iż przedmiotowa Spółka utraciła swój byt. Wniosek taki był nieuprawniony w sytuacji, gdy skarżący nie wykazali, aby - jak tego wymagają przepisy art. 122 K.h. (obecnie art. 68 K.s.h.) oraz umowa spółki, która nie przewidywała innego niż likwidacja sposobu zakończenia działalności spółki - przeprowadzone zostało postępowanie likwidacyjne, tym bardziej, że skarżący dopiero wystąpili z wnioskiem o ustanowienie kuratora, który ewentualnie miałby taką likwidację przeprowadzić. Ponadto, skarżący nie wykazali również, aby w innym czasie wspólnicy umówili się, iż zakończą działalność spółki w inny sposób niż likwidacja, co jest niewątpliwe dopuszczalne w świetle art. 122 K.h. Mimo bowiem rozwiązania spółki trwa ona nadal (art. 123 K.h.), a jedynie ma inny cel, a mianowicie likwidację przedsiębiorstwa. W związku z tym, w ocenie organu przedstawiona wyżej wykładnia art. 112 K.h. w kontekście obecnego art. 84 § 2 K.s.h., nie może zasługiwać na uwzględnienie, tym bardziej, że odpowiednikiem art. 112 K.h. jest art. 58 K.s.h., a nie art. 84 § 2 K.s.h. Ponadto, niewątpliwe jest, że K.h. z 1934 r. w art. 112 pkt 4 przyjmował jako zasadę, iż śmierć wspólnika powoduje rozwiązanie spółki jawnej (zasada ta została utrzymana w art. 58 pkt 4 K.s.h.). Pomimo śmierci wspólnika spółka trwa nadal wówczas tylko, jeżeli umowa spółki tak stanowiła (art. 114 i 119 §1 K.h.) - w niniejszej sprawie umowa spółki tak właśnie stanowiła, tj. w § 15 przewidywała jej trwanie po śmierci wspólnika. Powyższe nie może być interpretowane w ten sposób, że wystąpienie przyczyny rozwiązującej spółkę jest równoznaczne z utratą przez nią bytu prawnego. Powołał się w tym zakresie na orzecznictwo. Z powyższych względów brak było podstaw do czynienia przez Sąd I instancji odmiennych od organu ustaleń, iż przedmiotowa Spółka nie istnieje. Chociaż bowiem śmierć wszystkich wspólników mogła stanowić przyczynę jej rozwiązania (art. 112 pkt 4 K.h.), to brak było podstaw do przyjęcia, że Spółka przestała istnieć, ponieważ po pierwsze nie wiadomo (bo skarżący tego nie wykazali), co stało się po śmierci każdego ze wspólników, albowiem tak przepisy (art. 114 § 1 K.h. i art. 119 § 1 K.h., a obecnie art. 64 § 1 K.s.h.), jak i umowa przedmiotowej Spółki (w § 15) przewidywały, że Spółka może trwać nadal również w przypadku śmierci wspólników, a samo zaistnienie przyczyny rozwiązania Spółki, nawet w postaci śmierci wszystkich wspólników, nie powoduje jej ustania, a jedynie skutkuje koniecznością przeprowadzenia jej likwidacji. Zatem, skoro umowa ta nie zawiera odrębnych od kodeksowych regulacji dotyczących likwidacji spółki, a w szczególności takich, z których wynikałoby, że spółka przestaje istnieć wobec samego wystąpienia przyczyny jej rozwiązania, bez konieczności przeprowadzenia likwidacji, oznacza to, że aby można było mówić o ustaniu jej bytu formalnoprawnego, należy przeprowadzić postępowanie likwidacyjne, bądź wykazać, że po wystąpieniu przyczyny rozwiązującej spółkę została między wspólnikami zawarta umowa o zakończeniu działalności spółki w sposób inny niż likwidacja (art. 122 §1 K.h.). Powyższe jest spójne i koresponduje również z tym, że aby wywodzić swój interes prawny z faktu bycia spadkobiercą wspólnika tej spółki, należałoby wykazać - w oparciu o wyniki postępowania likwidacyjnego i ewentualnie na podstawie umowy o zakończeniu działalności spółki w inny sposób niż likwidacja - że to właśnie jemu przysługują prawa do przedsiębiorstwa tej spółki. Zatem, dla ustalenia ustania bytu spółki bez likwidacji konieczne jest wykazanie, iż wspólnicy zawarli umowę o zakończeniu działalności spółki w sposób inny niż likwidacja, po wystąpieniu przyczyny rozwiązania spółki. W Komentarzu do Kodeksu Handlowego M. Allerhanda wyjaśniono, że "Układ o zakończeniu działalności spółki w inny sposób, niż przez likwidację, wymaga zgody wszystkich wspólników, a oprócz tego układ moje być skutecznie zawarty dopiero po zajściu przyczyny rozwiązania spółki". Powyższe również przesądza o tym, że Sąd I instancji błędnie przyjął, iż § 15 umowy Spółki stanowi o określeniu innego niż likwidacja sposobu zakończenia działalności Spółki, tym bardziej, w sytuacji, gdy stanowi on przede wszystkim o tym, że Spółka trwa nadal w razie śmierci wspólnika, a w przypadku, gdyby tak się nie stało wskazuje, iż pozostali przy życiu wspólnicy mogą wystąpić o likwidację, czyli należało przyjąć, że w tym paragrafie umowa zawiera postanowienia, o których mowa w art. 114 § 1 i art. 119 § 1 K.h., a nie w art. 122 § 1 K.h. Powyższe, w ocenie organu, przesądza o tym, że wspólnicy w umowie Spółki jeszcze nie przewidzieli innego niż likwidacja sposobu zakończenia jej działalności, wręcz przeciwnie zakładali ją w razie gdyby nie miała trwać dalej pomiędzy pozostałymi wspólnikami a spadkobiercami. Ponadto, skoro w świetle ww. przepisu umowa o zakończeniu działalności Spółki w sposób inny niż likwidacja mogła być skutecznie zawarta dopiero po wystąpieniu przyczyny, brak było podstaw do twierdzenia, że inny niż likwidacja sposób zakończenia został określony w tym postanowieniu umowy. Powyższa oznacza również, że Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni art. 122 § 1 K.h.
Za słusznością przedstawionego poglądu przemawia również art. 139 § 1 K.h., który stanowi, że ukończenie likwidacji zgłoszą likwidatorzy celem wykreślenia firmy z rejestru handlowego, a w przypadku rozwiązania spółki bez przeprowadzenia likwidacji obowiązek zgłoszenia ciąży na [w]spólnikach. Analogiczną regulację zawiera art. 84 § 1 K.s.h. W okolicznościach niniejszej sprawy istotne jest zatem wskazanie zakresu działania sądu rejestrowego w powyższej kwestii, wobec "przeniesienia" przez Sąd I instancji obowiązku zbadania faktu ustania bytu prawnego przedmiotowej spółki na sąd administracyjny i organ. Z Komentarza do Kodeksu Handlowego M. Allerhanda, Wyd. Park Bielsko-Biała 1993 r., s. 202, wynika bowiem, że o ile likwidatorzy nie mają sądowi rejestrowemu wykazywać ukończenia likwidacji, to "jednak sąd może te okoliczności badać, gdy mu się nasuwają wątpliwości (art. 16 § 2) i może odmówić wykreślenia firmy, gdy likwidacji nie uważa za zakończoną." W niniejszej sprawie Sąd I instancji, wchodząc w kompetencje sądu rejestrowego, ustalił ustanie bytu przedmiotowej Spółki nie posiadając jakichkolwiek dokumentów potwierdzających bądź przeprowadzenie likwidacji bądź zawarcie przez wszystkich wspólników umowy o zakończeniu działalności winny sposób niż likwidacja. Powyższe ustalenia w okolicznościach sprawy należało uznać za co najmniej przedwczesne, a tym samym niedopuszczalne, tym bardziej w sytuacji, gdy skarżący wystąpili z wnioskiem o ustanowienie kuratora, który dopiero miałby przeprowadzić likwidację przedmiotowej spółki. W ocenie Ministra nie zasługuje na uwzględnienie argumentacja Sądu I instancji, iż brak wykreślenia Spółki z rejestru nie jest niezbędny do ustalenia ustania bytu prawnego przedmiotowej Spółki w oparciu o argumentację odnoszącą się do obecnego art. 84 § 2 K.h., który stanowi, że rozwiązanie spółki następuje z chwilą wykreślenia spółki z rejestru. Powyższe, jest o tyle istotne, że w obecnie obowiązującym K.s.h. powyższa analogiczna regulacja znajduje się w przepisach odnoszących się do wszystkich spółek, w tym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 272 K.s.h.) i spółki akcyjnej (art. 478 K.s.h.), podczas gdy przepisy K.h. takiej regulacji odrębnej dla każdej ze spółek nie zawierały. Zawierały wyłącznie regulację podobną do treści art. 139 § 1 K.h., a mianowicie obligującą, po ukończeniu likwidacji, do zgłoszenia wniosku o wykreślenie spółki z rejestru handlowego (por. art. 277 § 1 K.h. i art. 460 § 1 K.h.). Powyższe wynikało z tego, iż w dziale I zatytułowanym "Kupiec" zawarty został art. 9, który stanowił, że kupiec, którego przedsiębiorstwo lub gospodarstwo rolne utraciło większy rozmiar, przestaje być kupcem rejestrowym przez wykreślenie z rejestru handlowego. Wykreślenie może nastąpić tylko na jego żądanie. W Komentarzu M. Allerhanda wskazano, że "Kupiec, którego przedsiębiorstwo utraciło większy rozmiar, jest rzeczywistym kupcem rejestrowym, jak długo wykreślenie z rejestru nie nastąpiło, a nie tylko pozornym w myśl art. 10 §§ 1 i 2, zatem obojętnym jest, czy osoba trzecia posiada wiadomość o tym, że przedsiębiorstwo wykonuje się obecnie w mniejszym rozmiarze". Zgodnie z art. 612 K.s.h. do stosunków prawnych w zakresie spółek handlowych istniejących w dniu wejścia w życie ustawy, stosuje się jej przepisy, chyba że przepisy poniższe stanowią inaczej. Także w art. 9 ust. 2 i 3 ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym do czasu rejestracji, zgodnie z przepisami ustawy, o której mowa w art. 1, nie dłużej jednak niż do dnia 31 grudnia 2013 r. (obecnie 31 grudnia 2015 r.), zachowują moc dotychczasowe wpisy w rejestrach sądowych. Do czasu rejestracji, o której mowa w ust. 2, nie dłużej jednak niż do dnia [...] grudnia 2013 r., do odpisów, wyciągów, zaświadczeń oraz skutków prawnych wpisów stosuje się przepisy obowiązujące do dnia wejścia w życie ustawy, wyłącznie w zakresie niezbędnym do tej rejestracji oraz do dochodzenia lub zaspokojenia roszczeń wobec podmiotów wpisanych do dotychczasowego rejestru (art. 9 ust. 3). Z kolei, z art. 9b ust. 1 tej ustawy wynika, że jeżeli podmiot, o którym mowa w art. 7 ust. 1, złożył wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego, sąd rejestrowy, poza zakresem określonym w art. 23 ustawy, o której mowa w art. 1, w odniesieniu do spółki kapitałowej, bada prawidłowość zwołania zgromadzenia wspólników albo walnego zgromadzenia oraz powołania składów osobowych organów tych spółek, prawidłowość nabycia lub objęcia udziałów albo akcji, a w szczególności spełnienie wymogów dotyczących rejestracji i umarzania niektórych dokumentów na okaziciela emitowanych przed dniem 1 września 1939 r. W odniesieniu do spółki osobowej, poza zakresem określonym w art. 23 ustawy, o której mowa w art. 1, sąd rejestrowy bada okoliczności wstąpienia w prawa wspólnika. Zgodnie natomiast z treścią art. 14 ustawy o KRS, podmiot obowiązany do złożenia wniosku o wpis do Rejestru nie może powoływać się wobec osób trzecich działających w dobrej wierze na dane, które nie zostały wpisane do Rejestru lub uległy wykreśleniu z Rejestru. W związku z tym w obecnym porządku prawnym spółka prawa handlowego, która występuje w obrocie prawnym, musi legitymować się aktualnym odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego. Wynikający z art. 26 § 1 pkt 4 K.s.h. obowiązek zgłoszenia sądowi rejestrowemu nazwisk i imion osób uprawnionych do reprezentowania spółki jawnej oraz sposobu reprezentacji tej spółki, skorelowany jest z art. 39 pkt 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, określającym zakres obowiązkowych wpisów spółki jawnej w rejestrze przedsiębiorców. Z rejestru tego wynikają dane wspólników uprawnionych do reprezentowania spółki i sposób tej reprezentacji. Zgodnie z art. 8 wskazanej ustawy, rejestr ten jest jawny i każdy ma prawo dostępu do zawartych w nim informacji. Dane wpisane do rejestru korzystają z domniemania prawdziwości (art. 17 ust. 1), a zatem sposób reprezentacji ujawniony w rejestrze jest znany osobom trzecim (art. 15), których działanie w zaufaniu do treści rejestru podlega ochronie (art. 17 ust. 2).
Dalej, powołując się na wyrok NSA z dnia 16 listopada 2012 r., sygn. akt I OSK 892/12, organ wywiódł, że skoro przedmiotem spornego zarządzenia były prawa i obowiązki spółki jawnej, to w świetle art. 28 K.p.a., spółka ta ma interes prawny w sprawie stwierdzenia jego nieważności. W konsekwencji, dopóki spółka ta istnieje, to wyłącznie ona, reprezentowana przez wspólników (zgodnie ze sposobem reprezentacji wynikającym z umowy spółki i ujawnionym w rejestrze sądowym), ma legitymację do żądania wszczęcia postępowania w przedmiocie wzruszenia decyzji administracyjnych, dotyczących jej majątku. W niniejszej sprawie brak było podstaw do ustalenia, jak uczynił to Sąd I instancji, ustania bytu prawnego przedmiotowej Spółki, tym bardziej, że Sądowi wystarczyło w tym celu samo stwierdzenie (bezsporne) śmierci wszystkich wspólników oraz brak informacji o likwidacji Spółki. W świetle ww. przepisów istnieje prawna możliwość uregulowania spraw rejestrowych tej Spółki, a w chwili obecnej ze znajdującego się w aktach sprawy odpisu rejestru handlowego wynika, że jedynie zarząd tej Spółki może skutecznie złożyć wniosek nieważnościowy. Jednakże, z uwagi na śmierć osób wchodzących w skład tego zarządu, konieczne jest uregulowanie tej kwestii przez obecnie żyjących spadkobierców wspólników tej spółki. Tym samym brak jest podstaw do zarzucania organowi z tego powodu niekonsekwencji, a działanie organu winno być uznane za całkowicie zgodne z prawem i stojące na straży praworządności. Wobec bowiem braku w aktach sprawy odpisu z rejestru sądowego, z którego mogłoby wynikać działanie skarżących w imieniu przedmiotowej Spółki albo dokumentów, z których w sposób niebudzący wątpliwości wynikałoby, że Spółka utraciła byt prawny, organ nie mógł w tym zakresie czynić własnych ustaleń.
Ponadto, w ocenie skarżącego kasacyjnie Ministra, brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżący byli uprawnieni do występowania w charakterze strony z tytułu spadkobrania po osobach fizycznych będących współwłaścicielami nieruchomości gruntowych, które nie zostały wniesione na własność do Spółki, tylko oddane w użytkowanie. Z uwagi na to, że przedmiotowe zarządzenie zostało wydane na podstawie art. 1 pkt 3 dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego, należy mieć na uwadze, że stosownie do art. 1 tego dekretu, mocą zarządzenia o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego obejmowany był zarząd nad tym przedsiębiorstwem. Stosownie do art. 6 tego dekretu zarządca państwowy zarządzał powierzonym mu majątkiem lub przedsiębiorstwem i był upoważniony wyłącznie do wykonywania czynności prawnych, dotyczących tego zarządu. Prawo własności pozostawało przy właścicielu, ponieważ zarządzenie nie wywoływało skutków prawno-rzeczowych. Zatem, skoro mocą tego zarządzenia właścicielowi przedsiębiorstwa - przedmiotowej spółce jawnej - odebrany został wyłącznie zarząd nad tym przedsiębiorstwem, który jej przysługiwał, brak było podstaw do wywodzenia interesu prawnego skarżących w żądaniu stwierdzenia nieważności zarządzenia o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego z prawa własności ich poprzedników prawnych, gdyż zarządzenie wydane zostało w odniesieniu do przedsiębiorstwa, nie zaś jego składników majątkowych. Jak wynika z akt sprawy Minister Przemysłu Drobnego i Rzemiosła wydając zarządzenie z dnia 8 maja 1954 r., przedmiotem przymusowego zarządu uczynił jedynie przedsiębiorstwo, natomiast kwestie związane z przejęciem na własność Państwa nieruchomości tego przedsiębiorstwa, regulowało już orzeczenie Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 12 listopada 1970 r. Stosownie do art. 80 K.p.a. ocena zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów została oparta na całokształcie materiału dowodowego, a tok rozumowania organu w tym zakresie oraz przepisy prawa, które miały w sprawie zastosowanie, zostały wyczerpująco przedstawione i wyjaśnione w uzasadnieniu obu decyzji.
Ponadto, brak było również podstaw do przyjęcia przez Sąd I instancji, że organ naruszył przy wydawaniu swoich decyzji wyrażoną w art. 8 K.p.a. zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na str. 5 organ wyjaśnił bowiem powody, dla których odstąpił od ustalania kręgu spadkobierców po wspólnikach przedmiotowej Spółki, w sytuacji, w której skarżący nie wykazali, aby Spółka ta utraciła byt prawny.
Wobec powyższego, nieuprawnione jest stanowisko Sądu I instancji, zawarte w uzasadnieniu, aby to organ dokonał badania okoliczności, których ustalenie należy do sądu rejestrowego. Zgodnie z art. 19 K.p.a., organy administracji publicznej przestrzegają z urzędu swojej właściwości rzeczowej i miejscowej. W sytuacji, gdy sąd rejestrowy ma wyłączną kognicję do dokonywania wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym, w tym osób uprawnionych do reprezentacji spółki jawnej i badania dokumentów będących podstawą wpisów w rejestrze, a także badania okoliczności wstąpienia w prawa wspólnika spółki osobowej wpisanej do dawnego rejestru handlowego, samodzielne dokonywanie przez organ ustaleń, w zakresie reprezentacji spółki bez dysponowania wpisem w rejestrze byłoby bezprawnym wkraczaniem w kompetencje sądu rejestrowego.
Skarżące E. S. i A. J. wnosiły o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie od organu kosztów postępowania kasacyjnego, wskazując na trafność stanowiska Sądu I instancji. Podkreśliły długotrwałość postępowania administracyjnego i zmienność stanowiska organu w trakcie jego trwania, a także to, że art. 28 K.p.a. nie wymaga, by interes prawny skarżących był naruszony w sposób bezpośredni. Poparły stanowisko Sądu, że ich interes prawny wynikał z faktu przysługującego ich poprzednikom prawnym prawa własności działek, które były użytkowane przez Spółkę i wywodziły, że - wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej - mimo, iż decyzja o ustanowieniu zarządu przymusowego nie wywoływała nieodwracalnych skutków prawnych, to jednak właściciele na jej podstawie utracili wszelki uprawnienia właścicielskie, a bez jej wydania nie byłaby możliwa późniejsza nacjonalizacja. Powołały się w tej mierze na orzecznictwo sądów powszechnych. Ponadto z protokołów zdawczo-odbiorczych wynika, że już w 1954 r. cześć nieruchomości nie kwalifikowała się do ich przejęcia w trwały zarząd, dotyczy to gruntów ornych, co do których także Cementownia "[...]" w W. wskazywała na ich nieprzydatność do celów produkcyjnych oraz na fakt pozostawania ich we władaniu jednego z byłych właścicieli. Cementownia zgłaszała już 1961 r., że J. S., M. W., S. M. i S. K. mają uzasadniony interes w ubieganiu się o zwrot części działek. Oznacza to, że w wyniku wydania spornego zarządzenia doszło do przejęcia większej ilości nieruchomości i większej ilości praw, niż posiadała Spółka, co powoduje, że byli właściciele tych nieruchomości mają własny interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a. Minister Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych orzeczeniem z dnia [...] listopada 1970 r. przejął na własność Państwa 25.0402 m2, a z protokołu zdawczo-odbiorczego z [...] maja 1954 r. wynika, że w zarząd oddano 46 ha gruntu. Bez podstawy prawnej przejęto 21.0518 m2 gruntu, co w ocenie skarżących również uzasadnia ich interes prawny.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W rozpoznawanej sprawie nie można dopatrzeć się okoliczności wskazujących na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, a również skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Jak wynika z treści zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienia, skarżący podniósł zarówno zarzut naruszenia prawa materialnego jak i procesowego. W takim stanie rzeczy w pierwszej kolejności należało rozpoznać ten drugi z zarzutów, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 r., sygn. akt FSK 618/04, ONSAiWSA z 2005 r., nr 6, poz. 120; zob. szerzej J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2010, s. 419). Należy także podkreślić, iż z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. wynika, że o skuteczności podniesionego na tej podstawie zarzutu nie decyduje każde naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny przepisów procesowych, ale jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Należy jednak zauważyć, że pierwszy z zarzutów procesowych, dotyczący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a., powiązany z naruszeniem przepisów regulujących zasady postępowania dowodowego w Kodeksie postępowania administracyjnego, odnosił się do oceny prawnej możliwości występowania z żądaniem stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, dotyczącej ustanowienia przymusowego zarządu państwowego nad spółką jawną, przez spadkobierców byłych udziałowców tej Spółki w sytuacji, gdy Spółka ta nie została wyrejestrowana z właściwego rejestru spółek. Zarzut ten dotyczy istoty materialnoprawnej rozpatrywanej sprawy i zostanie omówiony w dalszej części uzasadnienia.
Podobnie zarzut naruszenia art. 153 i 141 § 4 P.p.s.a. odnosi się do wytycznych zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wynikających z przyjętej przez Sąd I instancji wykładni przepisów prawa materialnego, co powoduje, że nie ma on samodzielnego charakteru i jego uwzględnienie byłoby możliwe tylko w wypadku uwzględnienia zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut kasacyjny naruszenia art. 8 K.p.a. (obecnie: art. 8 § 1 K.p.a.), na skutek prowadzenia przez organ postępowania z naruszeniem zasady pogłębiania zaufania do organów władzy publicznej, gdyż w istocie prowadzenie sprawy od 1991 r., nawet przy uwzględnieniu zrozumiałych trudności dowodowych i faktu długotrwałego ustalania następców prawnych byłych wspólników Spółki przez wnioskodawców, powoduje naruszenie tej zasady. Również zmiana koncepcji rozstrzygnięcia po wielu latach gromadzenia dowodów związanych z następstwem prawnym tych wspólników może być traktowana jako naruszenie reguły wynikającej z art. 8 K.p.a. W piśmiennictwie przyjmuje się jednak jednolicie, że zasada ta, jakkolwiek od dawna była traktowana przez Trybunał Konstytucyjny jako oczywista cecha demokratycznego państwa prawnego (zob. orzeczenie TK z 30 listopada 1988 r., K. 1/88, OTK z 1988 r., poz. 6), to jej naruszenie może prowadzić jedynie do powstania odpowiedzialności dyscyplinarnej lub porządkowej pracowników administracji. Przepis ten, a w rzeczy samej jego naruszenie, nie może rzutować na ocenę zgodności z prawem działań administracji podejmowanych w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza zaś nie może stanowić podstawy do kwestionowania zgodności z prawem decyzji administracyjnej (zob. P. Przybysz "Komentarz aktualizowany do art.8 Kodeksu postępowania administracyjnego" System Informacji Prawnej LEX i powołane tam orzecznictwo: wyrok NSA z 28 sierpnia 1996 r., sygn. akt SA/Ka 1500/95, "Poradnik VAT" z 1998, nr 2, s. 39; wyrok NSA z 23 czerwca 1998 r., sygn. akt SA/Sz 1570/97, LEX nr 34724). Sąd I instancji podniósł ten argument wyłącznie posiłkowo i nie można zarzucić zaskarżonemu wyrokowi, że jego przytoczenie miało wpływ na wynik merytorycznej oceny podjętej przez organ decyzji.
Usprawiedliwiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. na skutek zarzucenia organowi odwoławczemu, że naruszył on zasadę dwuinstancyjności (art. 15 K.p.a.), gdyż jak wynika z lektury uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ odwoławczy dokonał powtórnej analizy zebranego materiału dowodowego i w sposób obszerny przedstawił argumentację prawną. Kwestia, czy w ocenie Sądu argumentacja ta jest prawidłowa nie powinna wpływać na wskazywanie błędu polegającego na naruszeniu zasady dwuinstancyjności. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego tego rodzaju uchybienie nie miało jednak wpływu na wynik sprawy, gdyż podobnie jak w przypadku zarzutu naruszenia art. 8 K.p.a., był to tylko argument dodatkowy, podniesiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku obok głównego nurtu rozważań, odnoszących się do kwestii materialnoprawnych.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut procesowy naruszenia art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 1 i art. 3 § 1 P.p.s.a. i art. 153 P.p.s.a. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji swoich kompetencji ustrojowych i dokonanie samodzielnej oceny bytu prawnego Spółki. Trzeba bowiem zauważyć, że przedmiotem tej oceny było istnienie interesu prawnego po stronie spadkobierców udziałowców Spółki w postępowaniu administracyjnym, a więc kategorii przynależącej do dziedziny prawa administracyjnego. Sąd I instancji nie mógł prowadzić i nie prowadził postępowania w zakresie prawidłowości wpisów w rejestrze handlowym, natomiast był on w pełni uprawniony do oceny czy istniejący wpis Spółki w takim rejestrze stoi na przeszkodzie do wystąpienia przez skarżących z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego. W świetle art. 28 K.p.a. zasadnicze znaczenie dla ustalenia kręgu podmiotów mających przymiot strony postępowania administracyjnego ma określenie "interes prawny lub obowiązek" konkretnej osoby, a nie formalny status podmiotu, który mógłby mieć potencjalnie takie uprawnienie, wynikający z akt rejestrowych.
Z powyższym wiąże się podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego, którego istota sprowadza się również do naruszenia przepisu art. 28 K.p.a. w kontekście regulacji wynikających z przepisów Kodeksu handlowego i Kodeksu spółek handlowych. Należy podkreślić, że Sąd I instancji prawidłowo zwrócił uwagę na konieczność rozróżnienia spółek kapitałowych od spółek osobowych oraz na konieczność wyjaśnienia charakteru prawnego wpisu spółki jawnej do rejestru handlowego. Wskazać w tym miejscu należy, na art. 81 Kodeksu handlowego (obecnie art. 8 § 1 Kodeksu spółek handlowych), który stanowi, że spółka jawna posiada zdolność sądową i zdolność do czynności prawnych – realizowanych przez wspólników pod firmą tejże spółki. Możność nabywania praw i zaciągania zobowiązań oznacza dopuszczenie tej spółki do udziału w obrocie prawnym i gospodarczym. Pomimo tego jednak, że spółka jawna może nabywać prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną, nie posiada ona charakteru osoby prawnej, oderwanej od osobowości tworzących spółkę osób fizycznych, lecz stanowi tylko węzeł łączący poszczególnych wspólników.
Natomiast w myśl art. 82 K.h., rzeczy i prawa, wniesione tytułem wkładu, a także nabyte lub uzyskane dla spółki w jaki bądź sposób w czasie jej istnienia, stanowią majątek spółki. Zgodnie zaś z § 1 art. 102 K.h., w razie wątpliwości uważa się, że wkłady wspólników mają być równe, natomiast § 3 tego przepisu stanowi, iż domniemywa się, że rzeczy, które wspólnik zobowiązał się wnieść do spółki, mają być wniesione na własność.
Powyższe przepisy oznaczają zatem, że majątek spółki jawnej składa się z wkładów wniesionych przez wspólników oraz praw nabytych w czasie trwania spółki, a majątek spółki należy do wszystkich wspólników i może ulec podziałowi w zasadzie tylko po rozwiązaniu spółki. Dlatego też udział wspólnika w majątku spółki (we wszystkich częściach składowych tego majątku) w czasie trwania spółki nie może być rachunkowo określony.
W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadzała się jednak do kwestii związanych z ustaniem Spółki, a w szczególności tego, czy ustanie to uzależnione jest od przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego i wykreślenia jej z rejestru, co bezspornie w dacie wydania zaskarżonej decyzji jeszcze nie nastąpiło.
Zgodnie z art. 122 § 1 K.h. gdy zajdzie przyczyna rozwiązania spółki, odbywa się jej likwidacja, chyba że wspólnicy umówili się o inny sposób zakończenia działalności spółki. Przepisy o likwidacji spółki mają zastosowania bez względu na to, z jakiej przyczyny nastąpiło rozwiązanie spółki, za wyjątkiem ogłoszenia jej upadłości, bowiem w taki przypadku likwidację przeprowadza się według zasad określonych w prawie upadłościowym. Przepisy kodeksu handlowego o likwidacji mają charakter dyspozytywny w dwojakim tego słowa znaczeniu. Po pierwsze strony mogą w umowie niektóre kwestie związane z tym postępowaniem uregulować w sposób odmienny niż to stanowią przepisy art. 123-140 K.h., chyba, że wynika z nich, że mają charakter bezwzględnie obowiązujący (np. art. 126 K.h.). Po drugie wspólnicy mogą się umówić o "inny sposób zakończenia działalności spółki", co prowadzi do całkowitego wyłączenia zastosowania przepisów kodeksu handlowego o likwidacji (z wyjątkiem przepisu art. 139 K.h.). Wszczęcie postępowania likwidacyjnego nie powoduje ustania spółki, a jedynie zmianę jej celu, którym jest w tym momencie dokończenie interesów podjętych uprzednio w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, uregulowanie zobowiązań wobec osób trzecich oraz podział majątku spółki między wspólników.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 października 2008 r., sygn. akt I OSK 211/08 (zam. na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA) zwrócono uwagę, w oparciu o regulację Kodeksu handlowego z 1934 r., że spółka jawna jest spółką osobową i w związku z tym postępowanie likwidacyjne w przypadku takiej spółki nie jest przymusowe, jak w spółkach kapitałowych. Ma ono na celu przede wszystkim umożliwienie zakończenia interesów spółkowych samym wspólnikom i służy ich interesom. Zatem zakończenie działalności spółki jawnej może nastąpić w drodze postępowania likwidacyjnego bądź w inny sposób. Faktem jest, że ustalenie precyzyjnej chwili zakończenia bytu prawnego spółki jawnej jest rzeczą trudną wobec braku wyraźnej regulacji w Kodeksie handlowym z 1934 r. Tym niemniej fakt ten nie zwalnia organu administracji z obowiązku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Brak materiałów wskazujących na to, że zakończenie działania spółki nastąpiło w drodze postępowania likwidacyjnego, nie oznacza, że nie doszło do ustania (zakończenia) bytu prawnego spółki.
Jeszcze bardziej dobitnie kwestię tę wyjaśniono w wyroku NSA z dnia 27 czerwca 2014 r., sygn. akt I OSK 2778/12 (zam. w CBOSA), w którym stwierdzono, że zakończenie działalności spółki jawnej mogło nastąpić w drodze postępowania likwidacyjnego bądź w inny sposób. Na gruncie Kodeksu handlowego z 1934 r. wpis do rejestru handlowego o zakończeniu działalności spółki miał charakter deklaratywny (zob. S. Sołtysiński [w:] Kodeks handlowy. Komentarz, C. H. Beck, Warszawa 1944, s. 679, 708, 710). Minister Gospodarki błędnie uznał, że wpis ten miał charakter konstytutywny, co niewątpliwie zadecydowało o rozstrzygnięciu sprawy. Wobec tego brak wpisu o zakończeniu działalności spółki jawnej w rejestrze nie stanowi jeszcze, że dana spółka jawna nadal istnieje. Brak dowodów wskazujących wprost na zakończenie działania spółki jawnej (...) w drodze postępowania likwidacyjnego nie oznacza, że nie doszło do ustania bytu prawnego tej spółki. Jedną z cech istotnych charakteryzujących spółkę jawną jest prowadzenie we wspólnym imieniu przedsiębiorstwa zarobkowego w większym rozmiarze (art. 75 § 1 K.h.). Oznacza to, że spółka jawna może być utworzona wyłącznie w celu prowadzenia przedsiębiorstwa. Spółka osobowa nie może wobec tego istnieć bez przedsiębiorstwa.
W komentarzu do art. 112 K.h. M. Allerhanda (wyd. Lwów 1935 r.) stwierdzono, że "przyczyny rozwiązania spółki jawnej są taksatywnie wyliczone w art. 112, zaczem spółka nie rozwiązuje się, gdy utraciła swój majątek, bo wobec osobistej odpowiedzialności [w]spólników może istnieć także bez majątku odrębnego, ale przyjąć należy, że spółka jawna rozwiązuje się, gdy zaprzestała prowadzenia swego przedsiębiorstwa, bo wtedy brak podstawy do dalszego istnienia, w tym więc przypadku nawet wtedy nie można przyjąć, że dalej istnieje, gdy jej z rejestru nie wykreślono, wskutek czego po upływie dłuższego czasu [w]spólnicy nie mogą z powołaniem się na wpis do rejestru handlowego na nowo rozpocząć przedsiębiorstwa, lecz przyjąć tylko można, że spółkę na nowo zawiązali, wskutek czego też powinno nastąpić wykreślenie wpisu poprzedniego i nowy wpis do rejestru, który tylko wtedy jest możliwy, gdy nowo założone przedsiębiorstwo prowadzi się w większym rozmiarze (art. 4 i 75 § 1)".
Powyższe potwierdza deklaratoryjny charakter wpisu do rejestru handlowego oraz bezwzględny związek istnienia spółki jawnej z istnieniem prowadzonego przez taką spółkę przedsiębiorstwa.
W rozpoznawanej sprawie nie można przy tym pominąć, że poprzednicy prawni skarżących zawiązali spółkę firmową, będącą de facto spółką cywilną w dniu 17 stycznia 1925 r., a zatem jeszcze przed wejściem w życie Kodeksu handlowego. Wpis do rejestru wprowadzonego przepisami K.h. nie mógł mieć wobec tego dla jej bytu znaczenia konstytutywnego, gdyż byt ten nie był i nie mógł być uzależniony w dacie jej zawiązania od tego wpisu. Obowiązek wpisania do rejestru, zgodnie z art. 75 § 1 K.h. dotyczył przy tym wyłącznie spółek, które prowadziły przedsiębiorstwo zarobkowe w większym rozmiarze w rozumieniu art. 4 K.h. i przepisów wykonawczych, wydanych do tego przepisu przez Ministra Przemysłu i Handlu. Z regulacji tej można wysnuć również wniosek o bezwzględnym powiązaniu istnienia spółki cywilnej w formie spółki jawnej z prowadzeniem przez tę spółkę przedsiębiorstwa i to przedsiębiorstwa w odpowiednim rozmiarze. Utrata przedsiębiorstwa była równoznaczna z zakończeniem jej działalności i to bez względu na to, czy widnieje ona w rejestrze handlowym.
W realiach rozpoznawanej sprawy (podobnie jak w przywołanym wyroku z dnia 27 czerwca 2014 r.) należało uwzględnić, że przedsiębiorstwo prowadzone przez Spółkę zostało znacjonalizowane orzeczeniem Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia [...] lipca 1970 r., a wcześniej pozbawione możliwości działania w wyniku faktycznego wprowadzenia zarządu przymusowego. W ten sposób Spółka została pozbawiona wszystkich wartościowych aktywów. W konsekwencji nie mogła prowadzić przedsiębiorstwa, którego została przez Państwo pozbawiona. Znacjonalizowanie przedsiębiorstwa prowadzonego przez spółkę jawną i brak dalszej aktywności tej spółki wskazują, że doszło do ustania Spółki. Z chwilą, gdy Spółka nie prowadziła działalności i nie posiadała już wartościowych aktywów, stanowiących przedmiot wspólności łącznej, można uznać, że nastąpił kres jej bytu prawnego mimo tego, że nie dokonano wpisu do rejestru handlowego o zakończeniu działalności spółki.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że Spółka nadal istnieje. W konsekwencji brak było też podstaw uzasadniających odmowę przyznania przymiotu strony skarżącym, jako spadkobiercom wspólników nieistniejącej już spółki jawnej, która utraciła byt prawny wskutek m.in. decyzji nacjonalizacyjnej. Zatem zasadnie Sąd I instancji przyjął, że doszło do naruszenia art. 28 K.p.a. Trzeba bowiem mieć na względzie, że zasada demokratycznego państwa prawnego, wyrażona w art. 2 Konstytucji RP, nie pozwala na przyjęcie takiego stanu rzeczy, w którym na skutek działania Państwa spółka jawna traci swoje aktywa (jest pozbawiona przedsiębiorstwa) w związku z czym nie posiada już żadnych wartościowych aktywów, stanowiących wspólność łączną wspólników, co skutkuje zaprzestaniem prowadzenia działalności i w konsekwencji ustaniem jej bytu prawnego, zaś po kilkudziesięciu latach w toku postępowania nieważnościowego organ administracji publicznej nie będzie uznawał, że nastąpił kres bytu prawnego spółki jawnej tylko dlatego, że brak jest deklaratywnego wpisu w rejestrze o zakończeniu działalności spółki.
Również analiza treści umowy Spółki firmowej z dnia [...] stycznia 1925 r. nie daje podstaw do wysuwania wniosków o jej trwaniu pomimo śmierci wszystkich jej wspólników. Jej § 15 przewidywał możliwość trwania spółki pomimo śmierci jednego ze wspólników, ale było to obwarowane koniecznością wyboru przez następców prawnych zmarłego wspólnika osoby prawa ich reprezentującej i to w przeciągu miesiąca od daty śmierci spadkodawcy. Z treści dokumentów rejestrowych nie wynika, by po śmierci kolejnych wspólników tego rodzaju czynności były podejmowane, a wobec tego skoro z § 15 nie wynika, by możliwe było podjęcie czynności wstąpienia w miejsce zmarłego wspólnika przez następców prawnych wspólników dopiero po śmierci wszystkich z nich, z naruszeniem ustanowionego miesięcznego terminu od chwili śmierci poszczególnego wspólnika. Z regulacji tej nie sposób wyprowadzić wniosku, że stali się oni (spadkobiercy) z mocy jej postanowień wspólnikami w miejsce osób zmarłych, uprawnionymi do przeprowadzenia czynności likwidacyjnych.
Ponadto brak jest jakichkolwiek racjonalnych powodów, by prowadzić postępowanie likwidacyjne w obecnym stanie faktycznym, tj. w sytuacji gdy Spółka nie posiada jakichkolwiek aktywów li tylko dla możliwości dopełnienia przesłanki formalnej wykreślenia Spółki z rejestru. Likwidacja spółki ma na celu zakończenie bieżących interesów oraz spieniężenie majątku spółki (art. 132 § 1 K.h.), zaspokojenie wierzycieli spółki (art. 137 § 1 K.h.) i podział pozostałego majątku między wspólników (zob. M. Allerhand - komentarz do art. 122, op. cit. str. 230), co w rozpoznawanej sprawie z przyczyn oczywistych (braku jakichkolwiek aktywów) nie mogłoby mieć miejsca.
W świetle powyższego za nieusprawiedliwiony należało uznać pierwszy z zarzutów kasacyjnych, dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego. Przywoływane analogie z przepisami K.s.h. są tu bez przydawanego im w skardze kasacyjnej znaczenia, gdyż Spółka ani Spółka M. nie funkcjonowały pod rządami przepisów tego Kodeksu.
Drugi zarzut materialnoprawny sprowadzał się do stwierdzenia, że roszczenia właścicielskie skarżących, wynikające z prawa własności nieruchomości gruntowych, które wniesione zostały do Spółki nie uzasadniają ich interesu prawnego w rozumieniu art. 28 K.p.a. w postępowaniu dotyczącym stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] maja 1954 r., w wyniku którego doszło jedynie do ustanowienia przymusowego zarządu nad majątkiem Spółki bez jego wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa, co nastąpiło dopiero w 1970 roku.
Z akt sprawy wynika, że orzeczenie Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia [...] listopada 1970 r., stwierdzające przejście na własność Państwa przedsiębiorstwa Zakłady Wapienne "[...]" Spółka Firmowa w Ś. zostało wydane w oparciu o przepis 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. nr 11, poz. 37 ze zm.). W myśl tej regulacji "Przedsiębiorstwa pozostające w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy pod zarządem państwowym ustanowionym na podstawie dekretu, o którym mowa w art. 1 [chodziło tu o dekret z 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego – Dz. Pr. P. P. nr 21, poz. 67 ze zm.](zwane w dalszym ciągu "przedsiębiorstwami"), przechodzą z mocy prawa na własność Państwa, chyba że nastąpi ich zwrot w trybie określonym w niniejszej ustawie". Zarząd przymusowy nad Spółką ustanowiono bezspornie na podstawie przepisów dekretu, o którym mowa w cytowanym przepisie.
Pozostawanie przedsiębiorstwa pod przymusowym zarządem państwowym stanowiło zatem przesłankę wydania przez właściwy organ orzeczenia o przejściu tego przedsiębiorstwa na własność Państwa. Ocena legalności ustanowienia zarządu państwowego nad Spółką w sposób bezpośredni rzutuje na możliwość oceny i podważenia legalności decyzji (orzeczenia) nacjonalizacyjnej. W wyroku NSA z dnia 29 marca 2011 r., sygn. akt I OSK 564/10 (zam. w CBOSA) trafnie przyjęto, że pomiędzy orzeczeniem o przejściu przedsiębiorstwa na własność państwa a zarządzeniem o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego nad tym przedsiębiorstwem zachodzi konieczny związek - pozostawanie w obrocie prawnym zarządzenia o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego stanowi dla orzeczenia o przejęciu przedsiębiorstwa na własność państwa warunek konieczny tak w momencie wejścia w życie ustawy (8 marca 1958 r.) jak i na etapie orzekania przez właściwego ministra o nacjonalizacji przedsiębiorstwa, a także w czasie pozostawania orzeczenia w obrocie prawnym. Stwierdzenie nieważności zarządzenia o ustanowieniu zarządu przymusowego, ze względu na skutek eliminacji tego zarządzenia od dnia jego wydania, prowadzi do sytuacji, w której brak jest materialnej przesłanki pozostawania przedsiębiorstwa w zarządzie przymusowym państwa. Powoduje to stan rażąco sprzeczny z art. 2 ustawy z 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, odpowiadający przesłance określonej w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., i skutkuje stwierdzeniem nieważności orzeczenia o przejściu przedsiębiorstwa na własność państwa.
Powyższe w sposób wyraźny wskazuje na bezpośredni związek decyzji ustanawiającej zarząd przymusowy z decyzją nacjonalizacyjną, a co za tym idzie nie można – tak jak twierdzi autor skargi kasacyjnej – przyjmować, że skarżący nie mają interesu prawnego w podważeniu legalności decyzji o ustanowieniu zarządu przymusowego nad przedsiębiorstwem należącym do Spółki tylko dlatego, że decyzja ta nie prowadziła do bezpośredniego skutku w postaci odjęcia im prawa własności majątku do tej Spółki wniesionego.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną, która nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, których uwzględnienie mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy.
W wyroku nie mógł zostać uwzględniony wniosek skarżących o zasądzenie kosztów postępowaniu kasacyjnego, gdyż nie byli oni reprezentowani w tym postępowaniu przez pełnomocnika, co wiązałoby się z poniesieniem kosztów zastępstwa procesowego ani też nie zgłosili kosztów związanych z własnym osobistym udziałem w rozprawie.
Treść orzeczenia pochodzi z Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych (nsa.gov.pl).