Zarządzenie z dnia 2014-11-06 sygn. II AKa 198/14
Numer BOS: 391598
Data orzeczenia: 2014-11-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Ujawnienie na rozprawie informacji niejawnych
- Wyłączenie jawności ze względu na ważny interes państwa (art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k.)
Zobacz także: Wyrok, Wyrok, Wyrok
Sygn. akt II AKa 198/14
Orzeczenie
Dnia 6 listopada 2014 r.,
Przewodniczący: SSA Andrzej Olszewski Sędziowie SA: Stanisław Stankiewicz (sprawozdawca) Andrzej Wiśniewski
Protokolant: sekr. sądowy Karolina Pajewska
Sąd Apelacyjny, przy udziale prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Biura Lustracyjnego w Sz. (…), po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2014 r. sprawy L. G. o stwierdzenie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego, z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę lustrowanego od orzeczenia Sądu Okręgowego w Sz. z dnia 3 lipca 2014 r., sygn. akt (…),
uchyla zaskarżone orzeczenie i sprawę L. G. przekazuje Sądowi Okręgowemu w Sz. do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
W dniu 26 marca 2013 r. Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Sz. wniósł o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec L. G. i wydanie orzeczenia stwierdzającego, że złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Sąd Okręgowy w Sz., orzeczeniem z dnia 3 lipca 2014 r., wydanym w sprawie o sygn. akt (…), orzekł, że:
- na podstawie art. 21a ust. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów stwierdza, że L. G. złożył w dniu 18 października 2010 r. niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne;
- na podstawie art. 21a ust. 2a ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów orzeka wobec lustrowanego L. G. utratę prawa wybieralności do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej samorządu terytorialnego na okres 3 lat;
III. na podstawie art. 21a ust. 2b ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów orzeka zakaz pełnienia przez lustrowanego L. G. funkcji publicznej, o której mowa w art. 4 pkt 2–57 na okres 3 lat;
- zasądza od lustrowanego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe.
Apelację od powyższego orzeczenia wniósł obrońca lustrowanego, który zaskarżył je w całości. Obrońca zarzucił temu orzeczeniu:
- naruszenie przepisów prawa materialnego art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów poprzez błędną wykładnię przepisu zakładającą, iż „ważkość” (cytat z uzasadnienia) przekazanych informacji „nie ma znaczenia dla odpowiedzialności lustracyjnej” (cytat z uzasadnienia) w sytuacji, w której wypracowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko, iż ustalając czy doszło do współpracy, koniecznym jest zbadanie przydatności informacji przekazanych przez tajnego współpracownika dla organu bezpieczeństwa państwa w celu urzeczywistnienia współpracy,
- naruszenie przepisu postępowania mające wpływ na treść orzeczenia – art. 4, art. 5 § 2 oraz art. 410 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy, polegającego na „oparciu orzeczenia z dnia 3 lipca 2014 r. tylko na dowodach obciążających, pominięciu dowodów korzystnych i braku należytego uzasadnienia takiego stanowiska, a nadto zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy pomimo poważnych wątpliwości wynikających z dokumentów i zeznań świadków, a także niedopuszczenie z urzędu dowodu z dokumentów w postaci dyplomu ukończenia szkoły budowlanej przez L. G. w związku z zawartą w aktach informacją o tym, że posiada on wyuczony zawód rolnika oraz niewyjaśnieniu przez sąd I instancji jakie znaczenie miały informacje zawarte w notatkach urzędowych G. L. pod kątem ich przydatności dla organów i badania ewentualnej pozorności współpracy, w szczególności w świetle zeznań świadka B. M. i adnotacji w aktach sprawy, iż informacje przekazane przez TW F. nie mają żadnego znaczenia i są bezwartościowe,
III. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, polegające na niedostatecznym wyjaśnienieniu okoliczności sprawy i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w zakresie w jakim sąd I instancji popada w sprzeczność logiczną, uznając z jednej strony dokumenty wytwarzane przez G. L. jako prawdziwe, z drugiej zaś strony uznając jego zeznania za niewiarygodne (cytat z uzasadnienia – „funkcjonariusze bardzo często starają się pomagać swoim współpracownikom”), gdzie prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego z uwzględnieniem tego, iż brak jest w dokumentach jakiegokolwiek dokumentu podpisanego przez L. G. oraz tego, iż zaprzeczył on takiej współpracy, sam G. oraz L. nie rozpoznali się, prowadzi logicznie do innego wniosku, aniżeli ten wyprowadzony przez sąd I instancji,
- naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść orzeczenia poprzez niezastosowanie art. 4 i art. 5 ust. 1 i ust. 2 k.p.k. w zw. z art. 7, art. 366 i art. 410 k.p.k. w zakresie w jakim w postępowaniu poszlakowym sąd I instancji okoliczności obciążające lustrowanego, pomimo braku wykluczenia innych wersji, a w szczególności temu, iż L. poświadczył nieprawdę w dokumentach, zaś na rozprawie złożył niezgodne z prawdą zeznania, w sytuacji gdy na taką możliwość wskazywały zeznania B. M., który przesłuchany wprost na to, iż L. mógł stworzyć TW F. fikcyjnie wskazywał, podkreślając, iż w przypadku dwóch TW L. odmawiał on kontaktu z nimi swojemu przełożonemu, co temu wydało się dziwne, w połączeniu w tym, iż informacje przekazywane przez L. były ogólnie dostępne dla każdej zorientowanej osoby i zdarzyło się, iż złapał on L. na wytworzeniu informacji, która nie pochodziła od przypisanego TW tylko z innego źródła, gdzie również świadek P. oceniał, iż L. mógł tworzyć naciągane dokumenty, tj. koloryzować, sam zaś L. w okresie od 1988 r. do zwolnienia ze służby miał szereg problemów osobistych.
Stawiając powyższe zarzuty, obrońca wniósł o:
1) uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie:
2) zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uznanie oświadczenia lustracyjnego L. G. złożonego w dniu 18 października 2010 r. za zgodne z prawdą.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy okazała się uzasadniona jedynie w zakresie postawionego w niej wniosku kasatoryjnego. Skoro prawo do rzetelnego procesu sądowego jest podstawowym prawem każdej jednostki w demokratycznym państwie prawnym, to widoczne braki w zakresie respektowania tych reguł, musiały skutkować uchyleniem zaskarżonego orzeczenia lustracyjnego i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.
Na wstępie należy zauważyć, że problematyka przedmiotowej sprawy – czego autor apelacji zdaje się nie zauważać – nie ogniskuje się jedynie wokół kwestii prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie, tudzież norm polskiej ustawy karnoprocesowej. Skoro na plan pierwszy wysuwa się kwestia oceny równości broni stron z uwagi na niejawny charakteru części materiału aktowego w jego głównym nurcie oraz o nadanie klauzuli tajności uzasadnieniu orzeczenia lustracyjnego, to problematyka ta dotyczy zatem zasad fundamentalnych, kształtujących rzetelny proces karny, o którym mowa w art. 6 ust. 1 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Pod zwięzłą formułą fair trial kryje się cały katalog zasad, ukształtowanych w bogatym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jakie winny być nie tylko deklarowane przez państwo, ale przede wszystkim urzeczywistniane w codziennej praktyce wymiaru sprawiedliwości. Rzetelność postępowania sądowego jest bowiem gwarantem praworządności państwa i ochrony wszelkich praw i wolności jednostki. Rzetelny proces sądowy stanowi jeden z atrybutów demokratycznego państwa prawa i – jak podkreśla Europejski Trybunał Praw Człowieka – jakakolwiek wykładnia zawężająca rozumienie art. 6 ust. 1 Konwencji nie odpowiada ani celowi, ani charakterowi tego artykułu (vide m.in.: wyrok ETPC z dnia 17 stycznia 1970 r. w sprawie Delcourt v. Belgia, nr 2689/65). Punktem wyjścia rozważań dotyczących dopuszczalności utajnienia uzasadnienia wyroku, stanowiącego przejaw ograniczenia prawa do obrony oraz prawa do sądu, w tym prawa do dwuinstancyjnego postępowania jurysdykcyjnego, winno być ustalenie, czy takie ograniczenia są a quo prawnie dopuszczalne, a zatem czy są zgodne z konstytucyjnymi standardami.
Zakaz zamykania drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i praw, o których mowa w art. 77 ust. 2 Konstytucji RP, jako stanowiący dopełnienie art. 45 ust. 1 Konstytucji, stanowi negatywną formułę prawa do sądu. Obydwa ww. przepisy ustanawiają konstytucyjne gwarancje prawa do sądu. Co istotne, art. 77 ust. 2 Konstytucji modyfikuje ogólne reguły ograniczania praw i wolności, o których mowa w art. 31 ust. 3 Konstytucji, bowiem unormowania wynikające z art. 45 i art. 77 ust. 2 Konstytucji przewidują możliwość ograniczenia prawa do sądu na warunkach określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji. W myśl tych ostatnich unormowań, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób.
Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Nadto zasada wyłączności ustawy jest przy tym niezależna od wymogu przestrzegania zasady proporcjonalności, która zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, stawia każdorazowo wymóg stwierdzenia rzeczywistej potrzeby ingerencji w danym stanie faktycznym w zakres prawa bądź wolności jednostki, winna ona być rozumiana jako wymóg stosowania takich środków prawnych, które będą skuteczne, a więc rzeczywiście będą służyć realizacji zamierzonych przez prawodawcę celów. Ingerencja w sferę statusu jednostki musi więc pozostawać w racjonalnej i odpowiedniej proporcji do celów, których ochrona uzasadnia dokonane ograniczenie.
Trybunał Konstytucyjny podkreślał również wielokrotnie, że przesłanka konieczności ograniczenia w demokratycznym państwie sformułowana w art. 31 ust. 3 Konstytucji mieści w sobie postulat niezbędności, przydatności i proporcjonalności sensu stricto wprowadzonych ograniczeń. Z kolei zasadność wprowadzenia pewnych ograniczeń prawa do sądu, przejawiająca się w ukształtowaniu postępowania sądowego odmiennie, niż przyjęto w ramach powszechnych, ogólnych reguł, powinna podlegać także ocenie z punktu widzenia przesłanek zawartych w ww. normach, przy czym ograniczenia te nigdy nie mogą doprowadzić do zamknięcia drogi sądowej, a ponadto w wypadku tej kategorii praw i wolności podlegać one powinny szczególnie restryktywnej wykładni. Swoboda ustawodawcy w kształtowaniu odpowiednich procedur nie oznacza jednak dopuszczalności wprowadzania rozwiązań arbitralnych, ograniczających nadmiernie, nieproporcjonalnie i bez istotnych racji prawa procesowe strony, których realizacja stanowi warunek prawidłowego i sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy.
Analizując ograniczenia prawa do sądu w kontekście ograniczenia prawa do uzasadnienia wyroku zauważyć należy, że przepisy procedury karnej zawierają unormowania, na mocy których stronom, jak również podmiotowi, o którym mowa w art. 416 k.p.k., nie doręcza się uzasadnienia wyroku, choć jest ono sporządzane. Mianowicie tego typu sytuację normują przepisy art. 423 § 2 k.p.k. w zw. z art. 100 § 5 k.p.k., dotyczące wypadku rozpoznania sprawy z wyłączeniem jawności ze względu na ważny interes państwa, a zatem w okolicznościach, o których mowa w art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k. Wtedy to zamiast uzasadnienia wyroku doręcza się zawiadomienie, że takie uzasadnienie zostało sporządzone, zaś od chwili doręczenia zawiadomienia rozpoczyna swój bieg termin do wniesienia środka zaskarżenia.
Stosownie zaś do dyspozycji art. 157 § 2 k.p.k. w sprawach, w których wyłączono jawność ze względu na ważny interes państwa, oskarżonemu wolno wydać tylko odpis orzeczenia kończącego postępowanie w danej instancji, bez uzasadnienia. Jak wskazuje się w doktrynie, ratio legis art. 157 § 2 k.p.k. polega na ochronie przesłanek, które legły u podstaw wyłączenia jawności ze względu na ważny interes państwa (art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k.). Słowem chodzi o ochronę okoliczności, które powinny być zachowane w tajemnicy ze względu na ważny interes państwa – a zatem przede wszystkim te przypadki, które dotyczą ochrony tajemnicy w rozumieniu art. 5 ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz.U. nr 182, poz. 1228, ze zm.). Z kolei zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r., o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów (Dz.U. z 2013 r., poz. 1388 t.j.) rozprawa w postępowaniu lustracyjnym odbywa się jawnie, z zastrzeżeniami ust. 2 i ust. 2a. Podkreślenia wszelako wymaga, że możliwość określona w przepisie art. 100 § 5 k.p.k. istnieje wyłącznie wówczas, gdy wyłączono jawność rozprawy, a podstawą owego wyłączenia był przepis art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k. (vide L. Paprzycki: Kodeks postępowania karnego. Komentarz aktualizowany, LEX 2014).Tymczasem w przedmiotowej sprawie, taka sytuacja nie wystąpiła. Co więcej, lustrowanemu i jego obrońcy odmówiono wydania uzasadnienia orzeczenia, mimo tego że rozprawa była jawna. Jak wskazują odpowiednie zapisy protokołu, „po sporządzeniu orzeczenia Przewodnicząca ogłosiła go publicznie, podała ustnie” (zatem jawnie) „najważniejsze powody orzeczenia oraz wskazała stronom sposób i termin odwołania”. Wszelako następnie z niezrozumiałych względów nadano klauzulę tajności na całość uzasadnienia tegoż orzeczenia, zaś Sąd Okręgowy nie wskazał przy tym powodów takiego postąpienia. Sąd I Instancji postąpił zatem w sposób nieuprawniony, ograniczając uprawnienie lustrowanego i jego obrońcy do otrzymania odpisu orzeczenia wraz z uzasadnieniem w sytuacji, gdy brak było ku temu ustawowych przesłanek.
Warto zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny uzasadnienie orzeczeń sadowych traktuje jako decydujący komponent konstytucyjnego prawa do rzetelnego sądu (vide postanowienie TK z dnia 1 kwietnia 2005 r, SK 48/04, OTK-A 2005, nr 4, poz. 45). Wskazał on, że w ramach konstytucyjnej gwarancji dwuinstancyjności postępowania sądowego, jako składowej zasady prawa do sądu, procedującego z uwzględnieniem wymogu rzetelnej procedury, gwarantującej w szczególności oskarżonemu prawo do obrony, niezbędne jest poddanie kontroli instancyjnej rozumowania sądu prowadzącego do skazania, zaś pozbawienie oskarżonego (lustrowanego) tej gwarancji narusza prawo do obrony oraz prawo do rzetelnego procesu.
Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych – zasady udostępniania akt zawierających materiał dowodowy stanowiący tajemnicę państwową lub służbową oraz sposób przeprowadzania takich dowodów w postępowaniu karnym regulują przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz akty prawne podustawowe, wydane w wykonaniu delegacji zawartych w tym kodeksie.
Zgodnie z art. 410 k.p.k. istnieje wymóg ujawnienia na rozprawie głównej wszystkich dowodów mogących stanowić podstawę wyroku, w tym również zawierających informacje niejawne. W tym zakresie przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych (tj. art. 4 ust. 2 ustawy) odsyłają do przepisów procedury karnej, a więc także do art. 410 k.p.k., co oznacza, że kancelaria tajna nie może odmówić wydania przechowywanych dokumentów zawierających informacje niejawne w celu ich przeprowadzenia na rozprawie (por. wyrok SN z dnia 5 listopada 2008 r., V KK 146/08, OSNKW 2009/1/9). Wszelako przeprowadzenie takich dowodów na rozprawie następuje z wyłączeniem jawności (art. 181 § 1 k.p.k. oraz w zw. z art. 226 k.p.k., a także art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k. i art. 393 § 4 k.p.k.), a nadto kodeks nakłada na osoby biorące w niej udział obowiązek zachowania tajemnicy (art. 362 k.p.k.). Natomiast sposób ich ujawnienia następuje na zasadach ogólnych, a więc gdy chodzi o dokumenty, to przez ich odczytanie (art. 393 § 1 k.p.k.) albo uznanie za ujawnione bez odczytywania (art. 394 k.p.k.). W niniejszej sprawie nie chodzi jednak o to, że ujawnienie tych materiałów nastąpiło wbrew przepisom i z nieznanych powodów w czasie jawnej rozprawy (por. odpowiednie zapisy protokołu rozprawy), ale o to, że wszelkie ograniczenia związane z dostępem lustrowanego i jego obrońcy do akt oznaczonych klauzulą „ściśle tajne”, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, uchybiały standardowi rzetelnego i sprawiedliwego procesu. Przy tej okazji wprost nie sposób pominąć orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego problematyki lustracyjnej.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż przesądził on, że postępowanie dotyczące weryfikacji prawdziwości oświadczeń lustracyjnych prowadzone zgodnie z ustawą lustracyjną jest „postępowaniem karnym” w rozumieniu art. 6 Konwencji. W konsekwencji zaś gwarancje proceduralne przewidziane tej normie w stosunku do oskarżonego, stosuje się także wobec lustrowanego w postępowaniu lustracyjnym (vide: sprawa Matyjek v. Polska, wyrok z dnia 24 kwietnia 2007 r., skarga nr 34184/03).
Generalnie trzeba podkreślić, iż we wszystkich przypadkach, w których ETPC stwierdził naruszenie art. 6 Konwencji, przyczyną tego stanu rzeczy były przyjęte w postępowaniu lustracyjnym, a nieprzekonujące – w ocenie Trybunału – reguły odnoszące się zarówno do „poufności akt sprawy” i wynikający z nich ograniczony wgląd skarżącego w akta postępowania, jak i naruszenie zasady równości broni poprzez uprzywilejowanie pozycji procesowej Rzecznika Interesu Publicznego na tle pozycji skarżącego. Notabene częściowo orzeczenia te dotyczyły także wcześniej obowiązującego zakazu sporządzania odpisów i kserokopii z dokumentów zawierających informacje niejawne (vide: wyrok z dnia 19 kwietnia 2011 r., Moczulski v. Polska, skarga nr 49974/08).
Trybunał podkreślał, że skoro przedmiotem postępowania lustracyjnego jest nie tylko dobre imię skarżącego, ale również możliwy zakaz sprawowania funkcji publicznych, to bardzo ważną sprawą jest swobodny dostęp do całości akt, włączając w to w razie konieczności, możliwość uzyskiwania kopii odpowiednich dokumentów (vide: wyrok z dnia 8 czerwca 2010 r., Górny v. Polska, skarga nr 50399/07). Oczywiście do protokołów i innych dokumentów opatrzonych taką klauzulą stosuje się obecnie procedury wynikające z ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych, wszelako udostępnianie tych protokołów i dokumentów reguluje wprost Kodeks postępowania karnego i wydane w oparciu o zawartą w nim delegację (art. 181 § 2 k.p.k.) akt wykonawczy – rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 lutego 2012 r. w sprawie sposobu postępowania z protokołami przesłuchań i innymi dokumentami lub przedmiotami, na które rozciąga się obowiązek zachowania w tajemnicy informacji niejawnych albo zachowania tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji (Dz.U. z dnia 27 lutego 2012 r., poz. 219). Zgodnie z § 6 ust. 2 ww. rozporządzenia, w określonych warunkach możliwe jest sporządzanie notatek i ich udostępnianie na zasadach określonych w art. 156 § 4 k.p.k. (§ 6 ust. 6 rozporządzenia), co wcześniej (por. § 10 ust. 3 poprzedniego rozporządzenia MS z dnia 18 czerwca 2003 r.) było niedopuszczalne.
Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych – zasady udostępniania akt zawierających materiał dowodowy stanowiący tajemnicę państwową lub służbową oraz sposób przeprowadzania takich dowodów w postępowaniu karnym regulują przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz akty prawne podustawowe, wydane w wykonaniu delegacji zawartych w tym kodeksie. Zgodnie z art. 410 k.p.k. istnieje wymóg ujawnienia na rozprawie głównej wszystkich dowodów mogących stanowić podstawę wyroku, w tym również zawierających informacje niejawne. W tym zakresie przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych (tj. art. 4 ust. 2 ustawy) odsyłają do przepisów procedury karnej, a więc także do art. 410 k.p.k., co oznacza, że kancelaria tajna nie może odmówić wydania przechowywanych dokumentów zawierających informacje niejawne w celu ich przeprowadzenia na rozprawie (por. wyrok SN z dnia 5 listopada 2008 r., V KK 146/08, OSNKW 2009/1/9). Wszelako przeprowadzenie takich dowodów na rozprawie następuje z wyłączeniem jawności (art. 181 § 1 k.p.k. oraz w zw. z art. 226 k.p.k., a także art. 360 § 1 pkt 3 k.p.k. i art. 393 § 4 k.p.k.), a nadto kodeks nakłada na osoby biorące w niej udział obowiązek zachowania tajemnicy (art. 362 k.p.k.). Natomiast sposób ich ujawnienia następuje na zasadach ogólnych, a więc gdy chodzi o dokumenty, to przez ich odczytanie (art. 393 § 1 k.p.k.) albo uznanie za ujawnione bez odczytywania (art. 394 k.p.k.). W niniejszej sprawie nie chodzi jednak o to, że ujawnienie tych materiałów nastąpiło wbrew przepisom i z nieznanych powodów w czasie jawnej rozprawy (por. odpowiednie zapisy protokołu rozprawy), ale o to, że wszelkie ograniczenia związane z dostępem lustrowanego i jego obrońcy do akt oznaczonych klauzulą „ściśle tajne”, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, uchybiały standardowi rzetelnego i sprawiedliwego procesu. Przy tej okazji wprost nie sposób pominąć orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego problematyki lustracyjnej. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż przesądził on, że postępowanie dotyczące weryfikacji prawdziwości oświadczeń lustracyjnych prowadzone zgodnie z ustawą lustracyjną jest „postępowaniem karnym” w rozumieniu art. 6 Konwencji. W konsekwencji zaś gwarancje proceduralne przewidziane tej normie w stosunku do oskarżonego, stosuje się także wobec lustrowanego w postępowaniu lustracyjnym (vide: sprawa Matyjek v. Polska, wyrok z dnia 24 kwietnia 2007 r., skarga nr 34184/03). Generalnie trzeba podkreślić, iż we wszystkich przypadkach, w których ETPC stwierdził naruszenie art. 6 Konwencji, przyczyną tego stanu rzeczy były przyjęte w postępowaniu lustracyjnym, a nieprzekonujące – w ocenie Trybunału – reguły odnoszące się zarówno do „poufności akt sprawy” i wynikający z nich ograniczony wgląd skarżącego w akta postępowania, jak i naruszenie zasady równości broni poprzez uprzywilejowanie pozycji procesowej Rzecznika Interesu Publicznego na tle pozycji skarżącego. Notabene częściowo orzeczenia te dotyczyły także wcześniej obowiązującego zakazu sporządzania odpisów i kserokopii z dokumentów zawierających informacje niejawne (vide: wyrok z dnia 19 kwietnia 2011 r., Moczulski v. Polska, skarga nr 49974/08).
Trybunał podkreślał, że skoro przedmiotem postępowania lustracyjnego jest nie tylko dobre imię skarżącego, ale również możliwy zakaz sprawowania funkcji publicznych, to bardzo ważną sprawą jest swobodny dostęp do całości akt, włączając w to w razie konieczności, możliwość uzyskiwania kopii odpowiednich dokumentów (vide: wyrok z dnia 8 czerwca 2010 r., Górny v. Polska, skarga nr 50399/07). Oczywiście do protokołów i innych dokumentów opatrzonych taką klauzulą stosuje się obecnie procedury wynikające z ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych, wszelako udostępnianie tych protokołów i dokumentów reguluje wprost Kodeks postępowania karnego i wydane w oparciu o zawartą w nim delegację (art. 181 § 2 k.p.k.) akt wykonawczy – rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 lutego 2012 r. w sprawie sposobu postępowania z protokołami przesłuchań i innymi dokumentami lub przedmiotami, na które rozciąga się obowiązek zachowania w tajemnicy informacji niejawnych albo zachowania tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji (Dz.U. z dnia 27 lutego 2012 r., poz. 219). Zgodnie z § 6 ust. 2 ww. rozporządzenia, w określonych warunkach możliwe jest sporządzanie notatek i ich udostępnianie na zasadach określonych w art. 156 § 4 k.p.k. (§ 6 ust. 6 rozporządzenia), co wcześniej (por. § 10 ust. 3 poprzedniego rozporządzenia MS z dnia 18 czerwca 2003 r.) było niedopuszczalne.
Trybunał podkreślał także, że zgodnie z zasadą równości broni, każda strona musi mieć zapewnioną godziwą możliwość przedstawienia swojej sprawy na warunkach, które nie stawiają jej w znacząco bardziej niekorzystnej sytuacji, niż jej oponenta. Z kolei w celu zagwarantowania oskarżonemu sprawiedliwego procesu, wszelkie trudności linii obrony spowodowane ograniczeniami jego praw muszą być dostatecznie zrównoważone w postępowaniu organów sądowych. W tej mierze uznawane za tajemnicę państwową materiałów komunistycznych służb bezpieczeństwa, których niejawny charakter został utrzymany przez Urząd Bezpieczeństwa Państwa jest nie do pogodzenia z zasadą rzetelności postępowania lustracyjnego, w tym z zasadą równości broni (vide: wyrok z dnia 17 lipca 2007 r., Bobek v. Polska, skarga nr 68761/01; sprawa Turek v. Słowacja). W świetle powyższego oczywistym jest, że objęcie klauzulą tajności znacznej części materiału aktowego oraz uzasadnienia wyroku sądu I instancji, tudzież przepisy regulujące zasady dostępu do akt w kancelarii tajnej utrudniały lustrowanemu i jego obrońcy przygotowanie apelacji. Zatem położenie skarżącego było wyraźnie niekorzystne w porównaniu z pozycją zajmowaną przez Rzecznika, który dysponował nieograniczonym prawem dostępu do akt sprawy w jego kancelarii tajnej.
Także orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie podkreśla się, iż ograniczenia związane z dostępem lustrowanego i jego obrońcy do akt oznaczonych klauzulą ściśle tajne dotyczą głównego nurtu procesu i to w jego newralgicznej części, jaką stanowi prawo do obrony. Skoro zaś w tej właśnie sferze następuje uchybienie standardowi rzetelnego i sprawiedliwego procesu, to uzasadnia to m.in. potrzebę wznowienia postępowania (vide: np. wyrok SN z dnia 18 listopada 2009 r., II KO 79/09, LEX nr 550502, postanowienie SN z dnia 24 kwietnia 2012 r., II KO 87/1, Legalis nr 492097). Notabene krytycznie należy ocenić w tym miejscu inicjatywę wystosowania przez Przewodniczącego Wydziału zawiadomienia podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 265 § 1 k.k., w związku ze złożeniem przez adwokata lustrowanego apelacji od kwestionowanego orzeczenia (por. argumentacja postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa Prokuratury Okręgowej w Sz.). Wreszcie, zdaniem Trybunału, przeprowadzenie jawnych rozpraw stanowi fundamentalną zasadę zawartą w art. 6 ust. 1 Konwencji. Publiczny charakter rozprawy chroni strony przed tajnym wymiarem sprawiedliwości, bez jakiejkolwiek kontroli publicznej; jest także jednym ze środków utrzymywania zaufania do sądów. Utrzymując transparentność wymiaru sprawiedliwości, jawność rozprawy przyczynia się do osiągnięcia celu art. 6 ust. 1, a mianowicie rzetelnego procesu, gwarancja którego jest jedną z fundamentalnych zasad społeczeństwa demokratycznego w rozumieniu Konwencji (vide: orzeczenie ETPC w sprawie Diennet v. Francja z dnia 26 września 1995, Series A nr 325-A).
Trybunał podkreślił, że zasady rządzące publicznym przeprowadzaniem rozpraw mają także zastosowanie mutatis mutandis do publicznego ogłaszania wyroków, a ich celem jest tak samo zapewnienie rzetelnego postępowania. Trybunał zauważył, że w sprawie Bobek v. Polska niemożliwy był publiczny dostęp do uzasadnień wyroków. Sentencje wyroków lustracyjnych, wydanych w sprawie skarżącej, ograniczone były do zwięzłego stwierdzenia, że osoba, przeciwko której prowadzone było postępowanie lustracyjne, złożyła nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Nie można tam było natomiast znaleźć ustaleń co do faktów, ani odniesienia do dowodów, na których sąd oparł swoje ustalenia. Sentencje wyroków dostępne dla opinii publicznej nie zawierały także jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego precyzującego powody, na podstawie których sądy oparły swoje decyzje. Z uwagi na powyższe Trybunał podkreślił, że to właśnie przez dostęp do orzeczeń sądowych, włącznie z ich uzasadnieniem, opinia publiczna może kontrolować wymiar sprawiedliwości. Zatem i zakres, w jakim niniejszy wyrok lustracyjny sądu I instancji dostępny jest dla opinii publicznej (tajne uzasadnienie), w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, nie wystarczał dla zapewnienia przejrzystości postępowania oraz skutecznej oceny sposobu, w jaki rozstrzygnięto sprawę.
Reasumując, zaaprobowanie przez Sądu Okręgowego w Sz. braku jawności znacznej, istotnej części materiału dokumentarnego, w połączeniu z utajnieniem pisemnych motywów orzeczenia lustracyjnego wydanego w sprawie, w której nie wyłączono jawności, stało w oczywistej sprzeczności z fundamentalnymi zasadami kształtującymi rzetelny proces karny w demokratycznym państwie prawnym (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). W tym stanie sprawy jedynym możliwym rozstrzygnięciem sądu odwoławczego, po rozpoznaniu apelacji obrońcy było – na zasadzie art. 440 k.p.k. – uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, zaś szczegółowe ustosunkowywanie się do wręcz kazuistycznej apelacji obrońcy byłoby przedwczesne (art. 436 k.p.k.). W jego toku konieczne będzie uniknięcie wykazanych powyżej uchybień, które stały się przyczyną niniejszego rozstrzygnięcia, przy racjonalnym wykorzystaniu bogatego przecież dorobku orzecznictwa i doktryny. Oczywiście sąd orzekający nie może zmienić klauzuli tajności materiałów aktowych, którym inne osoby lub organy tę klauzulę nadały.
Zgodnie z unormowaniami ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz.U. z 2010 r. nr 182, poz. 1228), zniesienie klauzuli tajności jest możliwe wyłącznie po wyrażeniu pisemnej zgody przez osobę, o której mowa w ust. 1 (przyznającą klauzulę tajności) albo jej przełożonego (art. 6 ust. 3). Sąd I instancji powinien zatem rozważyć uzyskanie stosownej decyzji od właściwego organu IPN, tj. Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, względnie organu wymienionego w art. 6 ust. 7 cyt. ustawy (por. postanowienie SN z dnia 15 kwietnia 2008 r., II KZ 13/08, OSNwSK 2008/1/883, postanowienie SA w Warszawie z dnia 19 grudnia 2013 r., II AKz 856/13, LEX nr 1403834). Notabene utrzymywanie tej klauzuli jest też niezrozumiałe także dlatego, że w aktach jawnych postępowania lustracyjnego znajduje się wiele kserokopii dokumentów operacyjnych, z których klauzulę tajności uprzednio już zniesiono (por. postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania Prokuratury Okręgowej w Sz.). Kierując się przedstawioną powyżej motywacją, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji swego orzeczenia.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.