Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2016-11-30 sygn. II AKa 202/16

Numer BOS: 377839
Data orzeczenia: 2016-11-30
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II AKa 202/16

WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 listopada 2016 roku

Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie:
Przewodniczący: SSA Jacek Polański
Sędziowie: SSA Anna Grabczyńska-Mikocka (spr.)
SSA Krzysztof Marcinkowski
Protokolant: st.sekr.sądowy Iwona Goślińska
przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie
po rozpoznaniu w dniu 30 listopada 2016 roku w sprawie
T P, P P, D B i F F oskarżonych z art.158 §3 kk i inne
apelacji obrońców oskarżonych
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 21 kwietnia 2016 roku
sygn. akt VI K 71/15

I. zmienia zaskarżony wyrok w odniesieniu do F F w ust. XIII w
ten sposób, że eliminuje z opisu czynu słowa: „używając przy tym
niebezpiecznych przedmiotów w postaci noża i maczet” i dodaje do
opisu czynu po słowach: „utraty życia” słowa: „albo nastąpienia skutku
określonego w art. 156 § 1 kk lub 157 § 1 kk”, czyn kwalifikuje jako
przestępstwo z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 158 § 1 kk i na podstawie art.
158 § 1 kk w zw. z art. 19 § 1 kk oraz art. 4 § 1 kk wymierza
oskarżonemu karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności,

II. w pozostałym zakresie, w tym w całości odnośnie oskarżonych T
P, P P i D B, zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
III. zasądza od F F na rzecz Skarbu Państwa tytułem wydatków za II
instancję 5 (pięć) złotych oraz opłatę za obie instancje w wysokości 480
(czterysta osiemdziesiąt) złotych, zwalniając T P, P P i D B od
ponoszenia tych kosztów.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 21 kwietnia 2016 roku sygn.. VI K 71/15 Sąd
Okręgowy w Krakowie uznał oskarżonych D. B , P. P i P. P winnych
tego, że w dniu 10 grudnia 2013 r. w K , działając wspólnie i w
porozumieniu z dwoma innymi ustalonymi osobami, wobec których jako
osób nieletnich przed Sądem Rejonowym w K Wydział III Rodzinny i
Nieletnich toczyło się odrębne postępowanie zakończone prawomocnym
postanowieniem z dnia 20 kwietnia 2015 r. sygn. akt …, a ponadto
trzema innymi ustalonymi osobami, co do których w wyłączonej do
odrębnego rozpoznania sprawie zapadł prawomocny wyrok skazujący
Sądu Okręgowego w K z dnia 14 października 2015 r. sygn. akt … oraz
inną ustaloną osobą, co do której toczy się odrębne postępowanie, z
zamiarem bezpośrednim, zadając ciosy innym uczestnikom zdarzenia,
wzięli udział w bójce z niebezpiecznymi narzędziami w postaci maczet i
noża, przy czym T P i D B używali w jej trakcie niebezpiecznych
przedmiotów w postaci maczet, której następstwem była śmierć P Ł, a
także narażenie innych jej uczestników na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia, co powinni byli i mogli przewidzieć, a
czynu tego dopuścili się publicznie i bez powodu, okazując przez to
rażące lekceważenie porządku prawnego, co w odniesieniu do
oskarżonego T P i D B skwalifikował jako przestępstwo z art. 158 § 3
k.k. w zw. z art. 159 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 57 a § 1
k.k., a w odniesieniu do oskarżonego P P jako przestępstwo z art. 158 §
3 k.k. w zw. z art. 57 a § 1 k.k., i za to na mocy art. 158 § 3 k.k. przy
zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. oraz art. 57 a § 1 k.k. i art. 4 § 1 k.k.
wymierzył oskarżonemu T P karę 2 lat pozbawienia wolności, a
oskarżonemu D B karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a na
mocy art. 158 § 3 k.k. przy zastosowaniu art. 57 a § 1 k.k. oraz art. 4 § 1
k.k. wymierzył oskarżonemu P P karę 2 lat pozbawienia wolności.
Na mocy art. 44 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. za czyn
opisany w punkcie I wyroku sąd orzekł wobec oskarżonego T P
przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych w postaci
ostrza maczety oraz czarnej rękojeści.

Na podstawie art. 46 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. za
wymieniony wyżej czyn sąd orzekł wobec P. P i T. P tytułem
zadośćuczynienia na rzecz oskarżycielki posiłkowej J Ł kwotę po 5.000
złotych, a od D. B kwotę 35.000 złotych.

Cytowanym wyrokiem sąd uznał nadto T. P winnym tego, że w
okresie od bliżej nieustalonego dnia stycznia 2014 r. do dnia 12 maja
2014 r. w K posiadał wbrew przepisom ustawy środki odurzające w
postaci 90,89 g suszu ziela konopi innych niż włókniste, skwalifikował
jako przestępstwo z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o
przeciwdziałaniu narkomanii i za to wymierzył oskarżonemu karę 1
roku pozbawienia wolności.

W ramach zarzutu z punktu III aktu oskarżenia sąd uznał D B za
winnego tego, że w dniu 12 stycznia 2015 r. w K posiadał wbrew
przepisom ustawy środki odurzające w postaci 77,91 g suszu ziela
konopi innych niż włókniste, co skalifikował jako przestępstwo z art. 62
ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii i za
to wymierzył oskarżonemu karę 1 roku pozbawienia wolności.
Sąd orzekł wobec obu wyżej wymienionych oskarżonych
przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych w postaci
suszu ziela konopi innych niż włókniste, wymierzył oskarżonemu T. P
karę łączną 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a D. B karę łączną
4 lat pozbawienia wolności zaliczając na ich poczet okres rzeczywistego
pozbawienia wolności w sprawie. Sąd w identyczny sposób zaliczył ten
okres również P. P.

Cytowanym wyrokiem sąd uznał F F winnym popełnienia przestępstwa z
art. 18 § 3 kk w zw. z art. 159 kk polegającego na tym, że w dniu 10
grudnia 2013 r. w K, działając z zamiarem bezpośrednim by inne
ustalone osoby wzięły udział w bójce, używając przy tym
niebezpiecznych przedmiotów w postaci noży i maczet i w ten sposób
narażały siebie i innych jej uczestników na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia, dostarczył M M, R G, D G, D D, D B, P
C i P N środek przewozu – samochód dostawczy nieustalonej marki – za
pomocą którego przewiózł w/w w rejon miejsca zdarzenia i wymierzył
mu karę 1 roku pozbawienia wolności warunkowo zawieszając jej
wykonanie na okres próby wynoszący 4 lata i grzywnę w wysokości
100 stawek dziennych po 30 złotych każda.
Sąd zwolnił T. P, D. B i P. P od ponoszenia kosztów sądowych
należnych Skarbowi Państwa częściowo obciążył nimi w zakresie
dotyczącym udziału w sprawie, F. F.

Apelację od cytowanego wyżej wyroku wnieśli obrońcy
wszystkich oskarżonych.

Apelacja obrońcy T. P i P. P zaskarża wyrok w całości w zakresie
dotyczącym tych oskarżonych, a to w ramach ust. I-VII, XII i XVI, na
ich korzyść i zarzuca:
- powołując się na przepis art. 438 pkt 2 obrazę przepisów
postepowania, a to:
I. art. 7 k.p.k. poprzez ocenę dowodów zdaniem obrońcy dowolną
oraz tłumaczenie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść
oskarżonych, czy wręcz stosowanie swoistych domniemań na ich
niekorzyść, czego wynikiem są istotne błędy w ustaleniach faktycznych,
przyjętych za podstawę wyroku, polegające na przyjęciu, że:
- oskarżeni P P i T P mieli wziąć udział w bójce z udziałem
pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej], a wręcz mieli planować
udział w tym zdarzeniu, w sytuacji, gdy zostali oni przez w/w osoby
napadnięci, a wszelkie podejmowane przez nich działania stanowiły
odpieranie bezpośredniego i bezprawnego zamachu na ich zdrowie i
życie, zatem stanowiły działanie w ramach obrony koniecznej,
- oskarżeni mieli wycofać się z rzekomej bójki i podjąć ucieczkę
dopiero po ugodzeniu P Ł nożem w plecy, w sytuacji, gdy zarówno
śmiertelne ugodzenie, jak też liczne rany zadane P P, wyrządzone
zostały już w trakcie ucieczki oskarżonych i P Ł z miejsca zdarzenia po
jednoznacznym wycofaniu się grupy, w której przebywali oskarżeni i
jednoznacznym wyrażeniu braku zamiaru kontynuowania uczestniczenia
w zdarzeniu,
- która to obraza miała mieć oczywisty wpływ na treść zapadłego
w sprawie orzeczenia, albowiem skutkowała stwierdzeniem, że
oskarżeni dopuścili się zarzucanego im aktem oskarżenia czynu
zabronionego, podczas gdy szczegółowa oraz wnikliwa analiza
zebranego materiału dowodowego, przeprowadzona w kontekście
wszystkich okoliczności sprawy, prowadzi do zupełnie odmiennych
wniosków.

Na wypadek nieuwzględnienia w/w zarzutów na zasadzie art. 438
pkt 1 kpk apelujący zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego, a to:
1. art. 158 § 3 k.k. poprzez błędną wykładnię i nieprawidłowe
przyjęcie, iż oskarżonym T P i P P należy przypisać skutek śmiertelny, a
tym samym zaostrzoną przez ten skutek odpowiedzialność z typu
kwalifikowanego przestępstwa bójki, w sytuacji, gdy zadanie ciosu
śmiertelnego stanowiło to wyłączne działanie i eksces P N, którego nie
przewidywali oskarżeni i nie godzili się na niego, a zachowanie P N
należy ocenić jako indywidualne przestępstwo z art. 148 § 1 kk;
2. art. 57a w zw. z art. 115 § 21 k.k. poprzez błędne przyjęcie w
ocenie skarżącego, iż przestępstwo przypisane oskarżonym stanowiło
występek o charakterze chuligańskim, w sytuacji, gdy stanowisko takie
jest słuszne jedynie względem osób organizujących tzw. „wjazd”, tj.
napastników pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej], albowiem
dopuścili się oni zarzuconego im czynu publicznie i bez powodu, czego
jednak nie można zarzucić oskarżonym [T] P i [P] P, skoro w ustaleniach
faktycznych Sądu I-ej instancji powodem obecności tych oskarżonych na
miejscu zdarzenia był właśnie „wjazd”, tj. zaatakowanie miejsca ich
zamieszkania przez zbrojną grupę mężczyzn gotowych do pobicia (a jak
się okazało nawet zabicia) mieszkańców tego osiedla, którym oskarżeni
jedynie chcieli dać opór.

Nadto, na zasadzie art. 438 pkt 4 k.p.k. apelujący zarzucił rażącą
niewspółmierność kary orzeczonej wobec oskarżonych [T] P i [P] P,
która według niego nosi znamiona niesprawiedliwości z uwzględnieniem
faktu, iż:
a) przestępstwo objęte skarżonym wyrokiem było pierwszym
przestępstwem przypisanym niekaranym wcześniej oskarżonym,
b) osoby z grupy pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej], które
zainicjowały całe zdarzenie organizując „wjazd”, uzyskały kary z
warunkowym zawieszeniem jej wykonania, a oskarżeni [T] P i [P] P,
którzy całego zdarzenia nie planowali, a co najwyżej uczestniczyli w
nim pod wpływem impulsu powodowanego zbrojną agresją na ich
miejsce zamieszkania, uzyskali kary bezwzględnego pozbawienia
wolności,
c) to właśnie szczególnie oskarżonych [T] P i [P] P spotkały negatywne
konsekwencje całego zdarzenia, albowiem śmierć poniósł ich kolega P
Ł, z którym pozostawali w przyjacielskich relacjach, a nadto sami
oskarżeni otrzymali w trakcie zdarzenia poważne i bolesne obrażenia, co
nie spotkało osób wywodzących się z grupy atakującej, które uzyskały
kary z warunkowym zawieszeniem wykonania.

W konkluzji apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku
poprzez uniewinnienie oskarżonych P. P i T. P od przestępstwa
określonego w punkcie I wyroku, zmianę wyroku w punkcie IV w
zakresie orzeczenia o karze, ewentualnie uchylenie wyroku w skarżonym
zakresie i przekazanie sprawy do sądu I instancji do ponownego
rozpoznania.

Apelacja obrońcy F. F zaskarżyła wyrok w zakresie dotyczącym tego
oskarżonego zarzucając:
I. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę
orzeczenia, mogący mieć wpływ na jego treść, a polegający na ustaleniu
przez Sąd I instancji, iż F F:
a) miał świadomość w jakim celu podwozi na os. … osoby, które
następnie wzięły udział w zdarzeniu, podczas gdy z zeznań tego
oskarżonego jasno wynika, że nie wiedział on o planach w/w osób, a
okoliczność ta nie została zakwestionowana zeznaniami innych
oskarżonych;
b) mógł podczas kierowania samochodem obserwować poprzez
okienko, znajdujące się pomiędzy szoferką w której przebywał a częścią
bagażową samochodu, w której przebywali inni współoskarżeni
samochodu, zachowanie w/w osób, podczas gdy działanie takie nie jest
możliwe z uwagi na konieczność obserwowania drogi;
c) działał z zamiarem bezpośrednim aby inne ustalone osoby
wzięły udział w bójce używając przy tym niebezpiecznych przedmiotów
w postaci noża i maczet, podczas gdy z ustalonego stanu faktycznego
wynika że osoby biorące udział w zdarzeniu w żadnym momencie
prezentowały w/w narzędzi w obecności F F;

II. obrazę przepisów postępowania która mogła mieć wpływ na
treść zaskarżonego orzeczenia a to art. 7 kpk,. polegającą na naruszeniu
zasad oceny dowodów, poprzez dowolność formułowanych ocen, brak
dokonania i oceny materiału dowodowego, przy zastosowaniu zasad
prawidłowego rozumowania (logiki), a w szczególności dokonanie
oceny dowodów w sposób dowolny, tj. przyjęcie, że F F działał z
zamiarem bezpośrednim aby inne ustalone osoby wzięły udział w bojce
używając przy tym niebezpiecznych przedmiotów w postaci noża i
maczet, podczas gdy z zeznań F F oraz innych oskarżonych wynika, że
F F nie wiedział w jakim celu podwoził w/w osoby na os. … w K a
także, iż nie widział on przy nich żadnych niebezpiecznych
przedmiotów.

Konkludując apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku
poprzez uniewinnienie F F, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku
poprzez zmianę kwalifikacji przypisanego F F czynu z art. 18 § 3 k.k, w
zw. z art,. 159 k.k., tj. pomocnictwa do bójki z użyciem niebezpiecznych
narzędzi na przestępstwo z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 158 § 1 k.k., tj.
pomocnictwo do bójki i złagodzenie kary orzeczonej względem F F,
ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Apelacja obrońcy D B zaskarżyła wyrok w części dotyczącej
orzeczenia o karze i zarzuciła rażącą niewspółmierność kary, wyrażającą
się zdaniem obrońcy w wymierzeniu, z naruszeniem zasady
stosunkowości oraz wewnętrznej sprawiedliwości wyroku, bezwzględnej
kary pozbawienia wolności młodocianemu oskarżonemu, wobec którego
10
orzeczenie kary o charakterze izolacyjnym przekracza stopień winy i nie
może odegrać właściwej roli i wychowawczej.
Konkludując apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku
poprzez wymierzenie oskarżonemu kary 2 lat pozbawienia i warunkowe
zawieszenie wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Oskarżycielka posiłkowa złożyła pismo, które potraktowano jako
oświadczenie strony złożone w trybie art. 453 § 2 kpk, w którym wniosła
o wymierzenie P. P i T. P kar z warunkowym zawieszeniem wykonania.
Do treści tego pisma i zawartych w nim zaopatrywań odnoszą się uwagi
zawarte w niniejszym uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego.
Wniosek o pisemne uzasadnienie tegoż wyroku złożyli obrońcy
oskarżonych T. P, P. P i oskarżony D. B.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Apelacje nie są zasadne.

Apelacja obrońcy P P i T P.

1.Stanowisko apelacji, jakoby oskarżeni mieli działać w
ramach obrony koniecznej nie znalazło żadnego odniesienia w
uzasadnieniu skargi, nie wiadomo więc na czym opierał jej autor
przekonanie, iż P.P i T.P odpierali bezpośredni, bezprawny zamach na
ich zdrowie i życie. Badając z urzędu sprawę, pod tym kątem, Sąd
Apelacyjny nie stwierdził, by doszło ze strony oskarżonych do takiego
zachowania kontratypowego.

2. Nie ma istotnego znaczenia dla prawidłowości ustaleń
faktycznych, a co akcentuje się w apelacji, że dowody, na których sąd
oparł swe ustalenia pochodzą od osób „wywodzących się z jednej z
zwaśnionych stron”. Liczy się wartość dowodu oceniana pod kątem jego
wiarygodności i zgodności z innym materiałem dowodowym, a nie fakt
kto jest źródłem wiedzy. Nie ma również znaczenia, że dowody te
uzyskano bez udziału P.P i T.P oraz ich obrońcy, skoro były one
składane w toku postępowania przygotowawczego a przepisy go
regulujące nie przewidują udziału w trakcie przesłuchiwania
podejrzanych innych podejrzanych i ich obrońców. Bez znaczenia także
dla oceny wiarygodności dowodu jest podnoszony w apelacji fakt, że
współuczestnicy bójki, na których wyjaśnieniach sąd oparł swe ustalenia
składali je rok po zdarzeniu, skoro nie wynika z ich depozycji, by
wówczas nie pamiętali jego przebiegu. Oczywistym jest, co podnosi
apelacja, że mogli oni się ze sobą komunikować, jednakże jak wykazuje
analiza ich wyjaśnień brak jest podstaw do przyjęcia, że ustalili między
sobą relacjonowany przebieg zdarzenia. Wszyscy opisywali swój w nim
udział i to nie kryjąc istoty swego przestępnego działania. Apelacja nie
wykazała ani też nie czyniła próby wykazania, by doszło między nimi do
ustaleń niekorzystnych dla P.P i T.P. Jak wynika z analizy wyjaśnień
M.M, R.G, D.D, D.G i P.C opisywali oni przede wszystkim swoje
zachowanie, P.P i T.P byli w tle i to na tyle na ile ich zachowanie było
odpowiedzią na atak związany z wspólnym działaniem.
Jest faktem, że [M] M i [R] G próbowali ukrywać pewne
fakty, jednakże nie powinno tego brać się na niekorzyść całości
depozycji tych młodych ludzi skoro potem przyznali się do błędu. M. M
ukrywał fakt udziału w zajściu R.G ( w czym mieści się jego
organizatorska rola, wykonanie telefonu, danie P.N noża ale już nie fakt
,że ten ostatni takiego narzędzia używał) oraz udział w zdarzeniu [D] D i
[F] F , jednakże jak wspomniano, okoliczności te w rezultacie
przyznał. Zauważyć przy tym należy, że okolicznością istotną dla
odpowiedzialności [P] P i [T] P nie jest to, który z uczestników bójki
po stronie pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej] był jej
inicjatorem, jakie przedsięwziął działania w celu dokonania
przestępstwa, podobnie jak i nie są istotne nazwiska [F] F i [D] D, skoro
[M] M nie ukrywał, że jeszcze inne od wymienionych przez niego z
nazwiska osób brały udział w przestępstwie. Jest też faktem, że R.G
początkowo nie podawał, iż dał [P] N nóż a nadto, że M.M przyszedł z
takim samym narzędziem na miejsce zbiórki. Zarzut, że osoby te
„prowadziły swoją obronę w sposób świadomy starając się ukryć”
pewne fakty nie wyklucza prawidłowości dokonanej oceny dowodów z
wyjaśnień [R] G i [M] M, skoro w efekcie przyznali te fakty, które
zataili, nie powoduje to więc niewiarygodności całych ich wyjaśnień.
Przecież wiarygodnie wytłumaczyli obawę oskarżenia, że to oni tym
nożem ugodzili [P] Ł. Taka postawa w trakcie śledztwa nie świadczy
jednak o tym, że mieli interes w opisaniu przebiegu zajścia podając, że
[P] P, [T] P i [P] Ł byli - jak chce tego apelujący - „równie chętni do
zaangażowania się w bójkę”. Zakładając, że [pseudokibice nazwa
drużyny piłkarskiej] faktycznie posiadali świadomość
odpowiedzialności karnej za pobicie, o której wspomina apelujący
zauważyć należy, że taka sama grozi odpowiedzialność za przyznanie
się do udziału w bójce.

Bez jakiegokolwiek znaczenia dla odpowiedzialności karnej [P]
P i [T] P jest podnoszony w apelacji fakt, że postawa M.M, D. G i R.G
w toku postępowania karnego przyniosła im „wymierne korzyści” co
wiązało się przecież z przysługującym im prawem wynikającym z
zastosowania art. 335kpk. Apelujący pomija nadto, że pozostali
współsprawcy a to i P.C i D.D wyjaśniali bez jakiegokolwiek zatajania
okoliczności zajścia. Nie ma podstaw do twierdzeń, że te osoby chciały
się wzajemnie ochraniać , starały się coś ukryć. Skoro [pseudokibice
drużyny piłkarskiej] przyznawali się do swojego zachowania
ustalonego w sprawie, nie mieli żadnego interesu w niezgodnym z
faktami opisywaniu przestępnego zachowania [P] P i [T] P.

3.Wbrew stanowisku apelacji nie ma żadnych wątpliwości
dotyczących okoliczności związanych z „samym początkiem
zdarzenia”. Nie jest prawdą co akcentuje w zarzucie apelacji obrona, że
[T] P, [P] Ł i [P] P „zostali napadnięci”. Z ustaleń faktycznych (k. 4 i 5
uzasadnienia wyroku), których apelacja jakby nie zauważa podnosząc,
że koniecznym „jest wyjaśnienie jakie konkretnie i czyje zachowanie
rozpoczęło zadawanie ciosów” wynika, że [T] P, [P] Ł i [P] P wiedząc,
że na osiedle wtargnęła grupa uzbrojonych pseudokibiców [nazwa
drużyny piłkarskiej] postanowili zareagować i wyszli im naprzeciw, a
w chwili gdy obie grupy się zobaczyły ich członkowie ruszyli na
siebie pokonując dzielący ich dystans biegiem w stronę przeciwnika.
Jednym z pierwszych spośród pseudokibiców [nazwa drużyny
piłkarskiej], który dobiegł do pseudokibiców [nazwa drużyny
piłkarskiej2] był M.M, pomiędzy obiema stronami doszło do bójki,
były one w równym stopniu aktywne (k.7 uzasadnienia wyroku),
wszyscy uczestnicy bójki biegli naprzeciw siebie właśnie w celu starcia,
a jedynie [M] M wybiegł naprzeciw.

Nie może więc być mowy o jakiejkolwiek napaści nawet uwzględniając,
że to pseudokibice [nazwa drużyny piłkarskiej] dokonali „wjazdu” na
osiedle …. Słusznie sąd zwrócił uwagę na fakt przygotowania się [P] P i
[T] P do siłowego starcia, o czym świadczy pozostawienie dokumentów
przez P.Ł i T.P w domu tego ostatniego (podnoszony przez apelującego
brak obowiązku noszenia przy sobie dokumentów jest słuszny, jednakże
w sytuacji gdy [P] Ł przyszedł do mieszkania [T] P z dokumentami,
które zwykł zawsze przy sobie nosić i je pozostawił tam, to jest to
wymowne.) O prawidłowości ustaleń sądu przekonuje też zaopatrzenie
się [P] P i [T] P w odpowiednie do starcia narzędzia. Prawidłowo sąd I
instancji zauważył, że gdyby rzeczywiście oskarżeni zostali napadnięci
to P.P nie pozostawiłby P.Ł i T.P tylko czekał razem z nimi na pomoc o
ile nie starałby się jej sam udzielić.

Nie podważa słuszności ustaleń sądu podnoszony w apelacji
fakt, że [P] P i [T] P konsekwentnie twierdzili, że zostali napadnięci,
skoro sąd odmówił im wiary – co w ocenie sądu odwoławczego było jak
najbardziej prawidłowe. Gdyby faktycznie tak było jak podawali
oskarżeni to nie wychodziliby z mieszkania [T] P zaopatrzeni w
maczetę, bez dokumentów a [P] P nie chodziłby po osiedlu z metrowym
drągiem, nadto nie biegliby w stronę wiślaków w momencie, gdy ich
zobaczyli. Fakt posiadania przez [P] P i [T] P tych narzędzi słusznie sąd
uznał za uzbrojenie się w celu wzięcia udziału w starciu. Wprawdzie jak
podnosi apelujący, [T] P uzasadnił noszenie przy sobie maczety ale sąd
uznał te tłumaczenia za pokrętne i niezgodne z zasadami logiki ( k. 36-
37 uzasadnienia wyroku), a apelacja nie zdołała tego podważyć.
Ocena ta zdaniem sądu odwoławczego jest prawidłowa, nie ma
racji apelujący uznając ją za „zbyt bezkrytyczną”. Podawane przez
oskarżonego przyczyny noszenia maczety nie były prawdziwe, a
zwłaszcza dotyczące „obawiania się różnych osób” w związku z
napisami na blokach „dojedziemy cię” co bezpodstawnie oskarżony
miałby uznać za groźby skierowane do niego, skoro nawet nie
wspomniał, by w tych napisach umieszczano jego nazwisko lub
pseudonim jeżeli taki miał. Nadto sąd nie ustalił, aby przed zdarzeniem
takie pogróżki były stosowane wobec oskarżonego a na to się T.P
powoływał. Pogróżki takie miały miejsce po zdarzeniu (k.23
uzasadnienia wyroku). Pojawiły się w następnym dniu po zajściu.
Nie jest także zgodne z prawdą co podnosi apelujący, że [P] P
wytłumaczył się z posiadania drąga, albowiem do tego posiadania nawet
się nie przyznawał.

Apelujący niezgodnie z ustaleniami faktycznymi uznaje, że o
niewiarygodności wyjaśnień T.P miało przekonywać według sądu to,
że nosił uszkodzoną maczetę jako środek obrony. Jak wynika z karty 37
uzasadnienia wyroku - wbrew stanowisku apelacji - Sąd Okręgowy nie
ustalił, że maczeta T.P była niesprawna słusznie zwracając uwagę na to,
że nie byłoby logicznym noszenie rozwalającej się maczety dla
rzeczywistej obrony, bo byłaby ona wtedy iluzją. Wbrew błędnemu
stanowisku apelacji sąd ustalił, że maczeta, którą posłużył się T.P w
trakcie przedmiotowej bójki była sprawna i że rozpadła się w trakcie
akcji, co apelujący nie zauważa. Nie doszło więc do zarzucanego
naruszenia zasad logiki.

4. Apelujący niezgodnie z faktami odwołuje się do relacji
oskarżonych składanych ratownikom medycznym, skoro jak wynika z
ustaleń sądu, których apelacja nie podważała T.P nie ujawnił
pracownikom pogotowia P.K, K.Ś i R.S okoliczności w jakich został
ranny, a pozostali a to M. H i M.Z odnieśli wrażenie, że oskarżony nie
był zainteresowany ich ujawnianiem. Z zeznań K.Ś wynika, że nie
powiedział nic na temat zdarzenia (k. 15/2 t V), a [P] P przypadkowo
zauważony przez ratowników twierdził do nich, że go napadnięto gdy
był sam i wręcz zaprzeczał, że został zaatakowany na oś. ….
5. Podnosząc kwestię obrażeń jakie w trakcie bójki odnieśli jej
uczestnicy ma niewątpliwie rację apelujący, że większe odnieśli
pseudokibice [nazwa drużyny piłkarskiej], jednakże nie można pomijać,
że przecież po stronie przeciwnej było więcej atakujących osób, a
każda miała w ręku niebezpieczne narzędzie, natomiast grupa
[pseudokibice drużyny piłkarskiej2] dysponowała jedną maczetą i
drewnianym drągiem. Ponadto apelujący pomija co wynika z ustaleń
faktycznych, że jedynie w pierwszej fazie bójki pseudokibice [nazwa
drużyny piłkarskiej2], przeważali, potem przewagę osiągnęli
pseudokibice [nazwa drużyny piłkarskiej], ale przez cały czas bójki
wszyscy jej uczestnicy wspólnie zadawali sobie razy chcąc pokonać
przeciwników.

Nie jest natomiast prawdą co podnosi apelacja, że największe obrażenia
zostały zadane w trakcie ucieczki [P]P, [T] P i [P] Ł . Z faktu, że [P]Ł i
[P] P odnieśli obrażenia w plecy nie można - a czyni to obrona -
wywieść wniosku, że zostały one zadane w trakcie ucieczki.
Ani z ustaleń sądu ani z zebranych dowodów nie wynika by
cios zadany P. Ł miał miejsce po zakończeniu bójki jak to twierdzi
bezpodstawnie apelujący opierając się na zeznaniach M. M a nie jest to
najbardziej miarodajny dowód jak uznaje to apelacja. Świadek ten
posiadał wiadomości od P.N ( k. 133 t. VII - „N powiedział, że zadał
cios nożem w plecy gdy on (P.Ł –przyp. SA) już uciekał”, k. 155 t. VII
– „H się chwalił, że to on komuś wbił nóż”). Nadto apelacja
bezpodstawnie uznaje, że te twierdzenia [M] M są jedynym w materiale
dowodowym stwierdzeniem dotyczącym chwili zadania P.Ł
śmiertelnego ciosu , gdy faktycznie są jednym z wielu i to
odosobnionym.

Apelujący pomija wymowę innych dowodów. Z depozycji D.D (k. 43
t.IX), - które apelujący pominął cytując jego wypowiedź - wynika ,że
pseudokibice [nazwa drużyny piłkarskiej2], „zaczęli się wycofywać ale
jeszcze trzymali się razem , w pewnym momencie usłyszałem, że któryś
z nich krzyknął głośno z bólu , wtedy się wycofali. Widziałem moment
jak on krzyknął . To było zaraz po tym jak on tak jakby na chwilę
odwrócił się plecami do naszej grupy. Jeden z naszych podbiegł do niego
tuż przed tym jak on krzyknął, to było w momencie jak on się odwrócił
plecami. Ten chłopak krzyknął wyprężył się jakby do tyłu, po tym H
odszedł od niego. Po tym to właściwie cała bójka się zakończyła. Ci z e
[nazwa drużyny piłkarskiej2], się definitywnie wycofali , szybko odeszli,
nie biegli.”

Natomiast z relacji D.G (k. 84 t.VIII, ) wynika , że wprawdzie ciosu
nożem nie widział ale gdy słyszał jak „ten chłopak krzyknął z bólu , w
tym czasie bił się z pozostałymi dwoma, tym z kijem i tym z maczetą.
Gdy ten chłopak dostał nożem zaczął się wycofywać a z nim jego
koledzy”.

W świetle powyższych dowodów uznawanie za ”najbardziej
miarodajne” relacji M, który był jedynie świadkiem ze słyszenia nie
wytrzymuje konfrontacji z zeznaniami świadków z widzenia, którzy
zgodnie podają ,że ugodzenie P.Ł nożem miało miejsce wprawdzie w
końcowej fazie bójki, bo było jej powodem zakończenia ale
bezsprzecznie w trakcie jej trwania, bo w czasie ugodzenia brali udział
w starciu z [P] P i [T] P.

Podnoszony w apelacji brak możliwości wyobrażenia sobie przez
apelującego faktu zadania [P] P ciosu w plecy w trakcie bójki pomija, że
miała ona dynamiczny przebieg, w trakcie którego bijący się znajdowali
się w różnej konfiguracji osobowej zwłaszcza, że [nazwa drużyny
piłkarskiej], przeważali liczebnością uczestników.
Także zarzut, że nie można aktywnie uczestniczyć w bójce stojąc
plecami do przeciwników pomija dynamiczny jej charakter, przecież jak
podał [D] D, [P] Ł odwrócił się plecami do [P] N, nie wspominał żeby
uciekał. Również bezpodstawnie uznaje apelujący niemożność
odwrócenia się plecami bo „nie było jakichkolwiek powodów”, a
przecież fakt starcia dziesięciu osób, które w związku z zamiarem
zarówno ataku jak i obrony układały się w różnej pozycji, zmienność
układów osobowych i tym samym konfiguracji w stosunku do różnych
uczestników bójki jest wystarczającym powodem, dla którego mogło
dojść do odwrócenia się plecami.

Nie ma racji apelujący stojąc na stanowisku, że oskarżony P
został ugodzony w trakcie ucieczki, bowiem nie wynika z żadnego
dowodu, to że gdy bójka zakończyła się był on atakowany. D.D widział
jak oskarżeni z [P] Ł odchodzili i nie wspominał nic o takim zachowaniu
pozostałych sprawców. Nie wyjaśniał również o tym D.G. Również z
wyjaśnień pozostałych sprawców nie wynika, by ugodzenie nożem
miało miejsce w czasie ucieczki a gdyby tak było to z pewnością - skoro
nie mieli brać już udziału w bójce - musieliby to zauważyć , tymczasem
żaden z nich tego nie widział.

Reasumując stwierdza Sąd Apelujący, że skarżący czyni
niedopuszczalne domniemanie, iż ugodzenie nożem miało miejsce
podczas ucieczki oskarżonych i [P] Ł, w sytuacji gdy nie zdołał
podważyć stanowiska sądu, iż było to w trakcie bójki.
Sąd nie miał wątpliwości w tej kwestii ani nie winien był ich mieć
w świetle wyjaśnień współsprawców, tym bardziej nie mógł ich
tłumaczyć na niekorzyść oskarżonych. Wątpliwości o jakich mowa w
przepisie art. 5 § 2 kpk muszą mieć obiektywne uwarunkowania i muszą
być stwierdzone przez sąd rozstrzygający sprawę. Naruszenie zawartej w
nim zasady jest możliwe tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy orzekający
w sprawie sąd rzeczywiście powziął wątpliwości, co do treści ustaleń
faktycznych lub wykładni prawa, a wobec niemożności ich usunięcia
rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Zasada in dubio pro reo nie
nakłada na sąd obowiązku przyjęcia wersji najkorzystniejszej dla
oskarżonych, lecz zawiera zakaz czynienia niekorzystnych domniemań
w sytuacji, gdy stan dowodów nie pozwala na ustalenie faktów. Taka
sytuacja w przedmiotowej sprawie nie zachodzi.

6. Apelujący nie ma racji twierdząc, że wszyscy z grona
pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej], odmówili składania
zeznań, nie dotyczy to bowiem P.C i D.D, którzy złożyli zeznania przed
sądem na rozprawie w dniu 21.XII.2015roku. Także i wniosek
dowodowy, którego nieuwzględnienie zarzuca apelujący dotyczył
jedynie pozostałych współsprawców.

Nie ma dla dokonania ustaleń dotyczących chwili zadania
śmiertelnego ciosu żadnego znaczenia podnoszony w apelacji w tym
kontekście fakt niechęci do składania zeznań przez tych pseudokibiców
[nazwa drużyny piłkarskiej], ani tym bardziej nie zastosowanie kary
pieniężnej wobec nich, występujących w roli świadków i
odmawiających złożenia zeznań. Przepis art. 287 kpk przewiduje takie
postąpienie w wypadku bezpodstawnego uchylenia się od złożenia
zeznania. Jednakże sąd nie ma bezwzględnego obowiązku do podjęcia
takiej decyzji.

Sięganie po karę pieniężną jest usprawiedliwione tylko
wówczas, gdy nie istnieją żadne wątpliwości co do tego, że świadek
rzeczywiście bezpodstawnie uchyla się od złożenia zeznań. Nie ma
podstaw do nałożenia kary, gdy istnieją powody do odmówienia
wykonania polecenia sądu z uwagi na zastraszenie a niewątpliwie w
realiach przedmiotowej sprawy jak ustalił to sąd sytuacja taka miała
miejsce. Słusznie uznał, że świadkowie mieli powody do obaw, w
sytuacji złożenia wyjaśnień i przyznania do podjęcia przedmiotowej
akcji jako byli pseudokibice [nazwa drużyny piłkarskiej], obawiający
się skutków takiej postawy w sprawie, co kolidowało z kodeksem
pseudokibica kierującego się swoistymi prawami nie zgodnymi z
obowiązującym porządkiem prawnym.

Nie sposób zgodzić się z apelacją, że świadkowie jednoznacznie
nie wyrazili swych obaw przed oskarżonym D.B, symptomatyczne jest,
że [M] M, [D] G i [R] G odmówili złożenia zeznań. D.G wręcz podał,
że zerwał z środowiskiem pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej],
, nie chce mieć problemów, obawiał się zgłosić do sądu i jednocześnie
odmówił podania czego się obawiał, podał również o konsekwencjach z
powodu wykluczenia z grona pseudokibiców dając do zrozumienia, że
takie istnieją.

To, że pozostali świadkowie nie wyrazili wprost takich obaw nie
przekreśla realności ich istnienia , nie sposób wymagać by nie tylko
obawy ale i jakie czekają na nich konsekwencje przyznali gdy obawiali
się złożenia samych zeznań i unikali tego. O prawidłowości
krytykowanego postąpienia sądu przekonuje wyrażona chęć
zeznawania pod nieobecność [D] B. Nie świadczy to o tym, że było to
wynikiem „niezręczności” zeznawania przy oskarżonym, który nie
przyznawał się i został przez nich obciążony jak bezpodstawnie
przyjmuje apelujący.

Istotnym jest, że żaden ze świadków odmawiających zeznań nie
negował swoich depozycji ze śledztwa, a gdyby faktycznie podawali o
przestępnym udziale [D] B w czynie niezasadnie, to po odczytaniu ich
wyjaśnień nie potwierdziliby ich zgodności z prawdą.
Podnoszony w apelacji fakt, że świadkowie ci wcześniej
złożyli wyjaśnienia dotyczące [D] B więc nie powinni byli przed sądem
się go obawiać pomija, że ta obawa nie dotyczyła wyłącznie [D] B ale
jak można z cała pewnością przypuszczać obawiali się konsekwencji
wynikających ze środowiska pseudokibiców, co ewidentnie wynika z
cytowanych wyżej zeznań D.G (k. 7 prot. rozprawy z 4.III.2016 roku).
Fakt, że przyczyny odmowy zeznań nie dotyczyły [P] P i [T] P
nie stwarzał możliwości odebrania zeznań „wyłącznie w tym zakresie”
bo przytoczenie okoliczności udziału w bójce pseudokibiców [nazwa
drużyny piłkarskiej2], tak bardzo zazębia się z działaniem pozostałych
jej uczestników, iż nie było możliwości rozłączenia tych kwestii.
Przecież udział [P] P i [T] P nie był wyodrębniony od udziału
pozostałych ale ściśle się z nim się zazębiał. Świadkowie twierdzili, że
nie chcą zeznawać w sprawie na temat całego zajścia, nie sposób więc
uznawać za apelacją, że była możliwość przesłuchania ich na temat
wyrywkowo traktowanych etapów zdarzenia jak np. ugodzenie nożem
P.Ł co przecież przede wszystkim dotyczyło pseudokibiców [nazwa
drużyny piłkarskiej].

Pomijając powyższe zauważa Sąd Apelacyjny, że w trakcie
przesłuchania w charakterze świadków R.G, D.G i M.M obrona [P] P i
[T]P nie miała żadnych pytań a winna była je zadać, skoro później
zażądała ponownego ich przesłuchania. Nie należy także pomijać, że
świadkowie obok okazywanej niechęci do składania zeznań twierdzili,
że nie pamiętają przebiegu zajścia, Żądanie by na przesłuchanie z tego
powodu wezwać biegłego psychologa było bezpodstawne co słusznie
zauważył Sąd Okręgowy. Jest zrozumiałym wypieranie z pamięci
różnych a zwłaszcza niemiłych zdarzeń i naturalna jest też niepamięć z
uwagi na upływ czasu.

Nie ma racji apelujący negując stanowisko sądu, że wniosek o
ponowne przesłuchanie świadków zmierzał do przewłoki postępowania.
Nie miało znaczenia to, że sąd miał w planie dokonanie innych jeszcze
czynności procesowych. Sąd w sposób wystarczający wyjaśnił w czym
upatruje podstawę z art. 170 § 1 pkt 5 kpk, nie miało to żadnego
odniesienia do planowanych czynności procesowych, podnoszony w
apelacji fakt, że były wyznaczone dwa terminy rozprawy nie umniejsza
faktu, że świadków (pomijając brak podstaw do ponownego wezwania)
należałoby doprowadzić (bo jak uczy doświadczenie nie zgłosiliby się
dobrowolnie) po wyczerpaniu wszystkich koniecznych do tego środków,
co powodowałby potrzebę wyznaczenia więcej niż jednego terminu
rozprawy. Nie jest prawdą co podnosi apelujący, że sąd uznał wniosek
dowodowy za spóźniony, bowiem nigdy wniosek dowodowy nie może
być za taki uznany, jedynie słusznie zauważył, że nie został on złożony
bezpośrednio po przesłuchaniu świadków a dopiero na następnych
terminach rozprawy. Nie ma przy tym racji apelujący twierdząc, że
wniosek został złożony bezpośrednio po nieskutecznym przesłuchaniu
świadków skoro D. G, którego wniosek dotyczył był przesłuchiwany
przed sądem o wiele wcześniej.

7. Wbrew supozycjom skarżącego ustalenie, że sprawcą obrażeń
skutkujących śmiercią pokrzywdzonego był wyłącznie P N nie stało na
przeszkodzie, ani też nie wykluczało możliwości skazania biorących z
nim udział w bójce [P] P i [T]P za kwalifikowany ze względu na
nieumyślny skutek, udział w bójce, o jakim mowa w art. 158 § 3 kk,
skoro następstwo to wszyscy oskarżeni mogli i powinni przewidzieć.
Gdy da się ustalić, który ze sprawców bójki spowodował obrażenia
skutkujące śmierć ofiary, ponosi on indywidualną odpowiedzialność za
skutek śmiertelny, a pozostali uczestnicy za umyślny udział w bójce,
jeżeli przewidywali albo mogli przewidzieć to następstwo zajścia, w
którym uczestniczyli, co sąd prawidłowo ustalił. Należy przy tym dodać,
iż nie każdy z uczestników bójki musi działać z równym natężeniem jeśli
chodzi o stopień agresywności wobec ofiary, aby po jego stronie
zachodziła możność przewidywania skutku określonego w art. 158 § 3
k.k. Chodzi bowiem o taką "temperaturę" całego zajścia, w której skutek
śmiertelny jawi się dla każdego ze sprawców jako prawdopodobny i
realny.

Nie jest słuszne stanowisko apelacji jakoby „ciosy maczetami … mogły
powodować obrażenia … nie prowadzące bezpośrednio do śmierci a
zadanie ciosu nożem było obliczone na uśmiercenie ofiary”. Sąd
Apelacyjny nie zgadza się z takim uproszczonym rozumowaniem,
bowiem pomija ono szereg istotnych kwestii jak sposób i miejsce
uderzania tymi wszystkimi niebezpiecznymi narzędziami i zamiar z
jakim do tego dochodzi. Fakt zadawania ciosów maczetami może
prowadzić bezpośrednio do śmierci, jest to taki sam jak nóż przedmiot
mogący wywołać skutek śmiertelny.

W przypadku jaki ma miejsce w przedmiotowej sprawie, gdy
zostało ustalone, że skutek śmiertelny był bezpośrednim rezultatem
dającego się wyodrębnić czynu oskarżonego P N ponosić on będzie
odpowiedzialność za spowodowanie tego skutku niezależnie od
odpowiedzialności pozostałych uczestników bójki. Okoliczność ta nie
wyklucza więc odpowiedzialności oskarżonego [P] P i [T] P za typ
kwalifikowany udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym , ponieważ
taki skutek mogli i powinni przewidzieć.

Ustalenie w zakresie możliwości przewidywania przez oskarżonych
skutku, o jakim mowa w art. 158 § 3 kk, można poczynić już w oparciu
o okoliczności zdarzenia, które wskazują, iż miało ono tak niebezpieczny
przebieg, że mogło dojść w jego następstwie do śmierci ofiary. O owej
niebezpieczności świadczy sposób działania wszystkich sprawców bójki,
w tym posługiwanie się nożem i maczetami, których cech
niebezpieczności dla życia ludzkiego nie ma powodu udowadniać.
Możliwość przewidywania następstw przestępczego działania [P] P i [T]
P nie może być oceniana w oderwaniu od ich wieku (19 lat chwili
czynu), doświadczenia życiowego, wykształcenia, wynikającego z niego
poziomu intelektualnego oraz braku zaburzeń w sferze zdrowia
psychicznego. Nie budzi wątpliwości, że normalny, dorosły i nie
dotknięty zakłóceniami czynności psychicznych człowiek a za takich
należy uznać oskarżonych może przewidzieć, że skutkiem udziału w
bójce w trakcie której sprawcy posługują się niebezpiecznymi
narzędziami w postaci maczet i noża może być śmierć człowieka jako
zwykłe, a nie nadzwyczajne (nieprzewidywalne), następstwo takiego
zachowania. Skoro [P] P i [T] P byli zaopatrzeni w maczetę i widzieli w
rękach pozostałych sprawców maczety, co sami przyznali (co do noży
istnieją wątpliwości ze względu na ich rozmiar) to wiedza o posiadaniu
przez uczestników bójki już samych maczet dowodzi, że w
świadomości każdego z uczestników zajścia, a więc i oskarżonych [P] P
i [T] P obiektywnie rodzić się winno było przewidywanie co do
ewentualnych następstw zdarzenia, w tym najdalej idących to jest
śmierci uczestnika bójki.

8. Nie jest słuszne stanowisko apelacji zarzucające błędne
zastosowanie kwalifikacji z art. 57a kk . Nie sposób też zaaprobować
twierdzeń, że „zachowanie ([P] P i [T] P -przyp. SA) stanowiło
wyłącznie reakcję na atak skierowany przeciw nim samym i innym
osobom z okolicy ich miejsca zamieszkania” i że „ jedynie chcieli dać
opór napastnikom i obronili inne osoby” co zdaniem apelującego
wyklucza „działanie publiczne i okazywanie lekceważenia porządku
prawnego”, bo nie działali bez powodu.

Bez znaczenia dla uznania, że [P] P i [T] P dopuścili się występku o
charakterze chuligańskim jest akcentowany w apelacji fakt, iż to nie oni
byli inicjatorami zdarzenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego w zachowaniu
tych oskarżonych spełnione zostały wszystkie przesłanki czynu o
charakterze chuligańskim.

Nie ma przede wszystkim racji apelujący uznając, że oskarżeni
wyłącznie odpierali atak skierowany przeciwko nim samym, bowiem by
doszło do konfrontacji sił wyszli specjalnie z mieszkania [T] P, uzbroili
się w potrzebne narzędzia i w momencie gdy tylko zauważyli
przeciwników ruszyli w ich stronę w celu starcia sił. Wyjście z domu bez
dokumentów, z niebezpiecznym narzędziem w grudniu w godzinach
wieczornych na ulice osiedla i przystąpienie do ataku przez podjęcie
biegu w stronę przeciwników w chwili ich zauważenia świadczy o
zamiarze wzięcia udziału w bójce a nie odpieraniu ataku, którego
jeszcze przecież nie było. Nie było też, o czym wspomniano już wyżej,
żadnej napaści ze strony pozostałych uczestników bójki. Do wzajemnego
starcia doszło w momencie, gdy obie grupy zauważyły siebie nawzajem.
Sąd nie ustalił stosując podważaną kwalifikację prawną, by
oskarżeni planowali zajście stąd zarzut ten jest bezpodstawny. Nie może
także być uznane za słuszne, że oskarżeni mieli powód do działania, bo
chcieli dać opór napastnikom, powód taki nie może być
usprawiedliwiony. Nie ulega wątpliwości, iż pozostali uczestnicy bójki
dokonali „wjazdu” na osiedle w określonym przestępnym celu, jednakże
chęć dania im oporu mogła bez przeszkód zostać zrealizowana w drodze
zgodnej z obowiązującymi normami prawnymi przez zawiadomienie
policji o obecności na osiedlu uzbrojonej i zamaskowanej grupy osób
(jak uczynili to inni mieszkańcy osiedla). Takim zgodnym z prawem
sposobem „obroniliby też inne osoby”, w imieniu których zdaniem
autora apelacji mieli działać. Nie ulega wątpliwości - w świetle
prawidłowo ustalonych realiów sprawy, że oskarżeni chcieli
doprowadzić do siłowej konfrontacji z pseudokibicami [nazwa drużyny
piłkarskiej], okazując tym samym lekceważący stosunek do porządku
prawnego, mieli świadomość, że działają publicznie dla realizacji swych
niezdrowo pojmowanych ambicji, w miejscu ogólnie dostępnym dla
nieoznaczonych indywidualnie osób, w którym każdy ma prawo czuć się
bezpiecznie i swobodnie i to w takich warunkach, w których możliwość
bezpośredniego dostrzeżenia ich przestępnego zachowania była - ze
strony postronnych osób przechodzących ulicami lub przebywających w
mieszkaniach, którzy obserwowali ich zachowanie z okien - w pełni
realna. Zdarzenie miało miejsce w porze, gdy na ulicach mogła
przebywać nieokreślona ilość osób np. przejeżdżających przez osiedle,
przechodniów czy mieszkańców wychodzących na wieczorny spacer z
psami. Oskarżeni nie mogli nie przewidzieć i nie godzić się na taką
ewentualność, że ich karygodne działanie może dojść do wiadomości
szeregu osób postronnych znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia.
W dalszej części o chuligańskim charakterze omawianego czynu
świadczy sposób i okoliczności działania oskarżonych, począwszy od
niewątpliwie budzącego grozę pojawienia się na ulicy z niebezpiecznym
narzędziem w postaci maczety ( w czasie dobiegania do przeciwników) i
metrowego drewnianego drąga a skończywszy na udziale w bójce.
Dopuszczając się omawianego przestępstwa "na oczach"
innych osób, oskarżeni dali świadectwo swej zuchwałości skutkującej
dużym ujemnym wrażeniem. Jest też oczywistym (co ustalił sąd I
instancji), iż zachowanie oskarżonych było bez powodu, czym ujawnili
lekceważenie, brak liczenia się a nawet pogardę dla zasad współżycia
społecznego i porządku prawnego.

Przesłanka "działania bez powodu" ma charakter subiektywny,
ale oceniana winna być na podstawie przyjmowanych w społeczeństwie
kryteriów, ocen i wartości. Wynikające z akt sprawy motywy działania
oskarżonych sprowadzające się do demonstracji siły, chęci odwetu i
zemsty za inwazję na osiedle pseudokibiców [nazwa drużyny
piłkarskiej], nie mogą usprawiedliwiać ich zachowania.

Reasumując stwierdzić należy, że słusznym postąpieniem sądu I
instancji było ustalenie, iż [P] P i [T] P świadomie wzięli udział
wspólnie z innymi osobami w bójce działając publicznie, bez powodu i
okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, a tym samym ich
zachowanie nosiło znamiona występku chuligańskiego o jakim mowa w
art. 115 § 21 kk. Dlatego zarzut niesłusznego zastosowania w sprawie
kwalifikacji z art. 57a kk jest niezasadny.

9. Sąd Apelacyjny nie podziela słuszności zarzutu z czwartej
podstawy odwoławczej. Wymierzając oskarżonym karę Sąd Okręgowy
miał na uwadze podnoszony przez apelującego fakt ich niekaralności a
w skardze nie wykazano, by uwzględniał tą okoliczność w mniejszym
niż należało zakresie. Nie stwierdza istnienia takiej sytuacji również sąd
odwoławczy.

Wymierzona oskarżonym kara nie nosi cech rażąco
niewspółmiernie surowej czego istnienie apelujący upatruje w
zróżnicowaniu kar wymierzonych oskarżonym i pozostałym
uczestnikom bójki.

Sytuacja tych osób była rzeczywiście zróżnicowana i musiała rzutować
na wymiar kary. Nie ulega wątpliwości, że pseudokibice [nazwa
drużyny piłkarskiej], byli inicjatorami czynu jednakże oskarżeni P.P i
T.P dobrowolnie przystąpili do jego realizacji. Oskarżeni faktycznie nie
planowali zdarzenia ale ich zachowanie świadczy o podjęciu zamiaru o
udziale w bójce począwszy od momentu, gdy doszła do nich wiadomość
o „intruzach” na osiedlu. Słusznie sąd I instancji nie dał wiary T.P, że
wyszli z domu z P.Ł bez żadnego celu, skoro poprzedziły to wyjście
czynności mające uniemożliwić ich zidentyfikowanie. Pozostawili w
domu dokumenty w tym i P.Ł, który zwykł je nosić zawsze przy sobie,
zachowanie to było również asekuracją przed zgubieniem ich w trakcie
starcia. Oskarżeni wyposażyli się w narzędzia odpowiednie do użycia w
trakcie bojki. Wszystko to przeczy twierdzeniom apelacji jakoby
oskarżeni nie byli zorganizowani do starcia z intruzami na osiedlu.
Bez znaczenia dla wymiaru kary jest podnoszona w apelacji
okoliczność, że stopień przygotowania oskarżonych był niewspółmiernie
mniejszy (co zdaniem sądu przejawiało się w braku kominiarek i braku
jakiegokolwiek narzędzia u P.Ł ) skoro podobnie jak [pseudokibice
nazwa drużyny piłkarskiej], T.P posiadał niebezpieczne narzędzie, a
P.P był wyposażony drewniany drąg, który wprawdzie nie nosił cech
niebezpiecznego narzędzia ale w bardzo skuteczny sposób pozwalał na
osiągnięcie przez oskarżonych celu, do którego zmierzali - a co
najmniej w początkowej fazie bójki uzyskania przewagi nad
liczebniejszymi przeciwnikami.

Nie jest zgodne z prawdą, że T.P dysponował uszkodzoną maczetą (o
czym była już mowa wyżej), bowiem sąd ustalił, iż do czasu jej
zniszczenia co miało miejsce w trakcie starcia, była ona sprawna. Jest
faktem, że P.Ł nie był uzbrojony jednakże nie wpływa to na stopień
winy wspomnianych oskarżonych ani nie umniejsza stopnia społecznej
szkodliwości ich czynu.

Nie ma także znaczenia dla wymiaru kary podnoszony w
apelacji tragiczny finał udziału oskarżonych w bójce, a to śmierć ich
przyjaciela skoro wzięli udział w tym zdarzeniu mając świadomość, że
jego uczestnicy używają niebezpiecznych narzędzi i mogli przewidzieć,
że skutkiem tego może być śmierć człowieka jako zwykłe następstwo
takiego działania. Z podobnych względów nie może mieć wpływu na
wymiar kary rodzaj i ilość obrażeń odniesionych przez poszczególnych
uczestników bójki.

Nie bardzo wiadomo, bo nie wynika to z uzasadnienia
omawianego zarzutu dlaczego sytuacja motywacyjna oskarżonych miała
być odmienna od motywacji [pseudokibiców nazwa drużyny
piłkarskiej] , podlega ona takiej samej negatywnej ocenie. Obie grupy
wzięły udział w starciu z tych samych powodów - nienawiści do
pseudokibiców „wrogiego” klubu sportowego. Apelujący pomija, że
oskarżeni również należeli do grupy pseudokibiców z tym, że innego
klubu sportowego. Ich decyzja o udziale w starciu była podyktowana
podobną motywacją - pokonania (dokonujących najazdu na osiedle)
pseudokibiców [nazwa drużyny piłkarskiej]. Założone stereotypy tego
zachowania, a to udział w bójkach lub pobicia innych, którzy nie
opowiedzą się za tym samym klubem, stały się zjawiskiem groźnym,
budzącym lęk społeczeństwa, wyrządzającym szkody, nie zawsze
dającym się opanować nawet znacznym wysiłkiem organów porządku
publicznego.

Niekorzystne skutki tego zjawiska sprawiają, że nie powinno być ono
lekceważone, a uczestnicy bójki pseudokibiców nie powinni być
traktowani wyrozumiale.

Nie jest prawdą co akcentuje apelacja, bo nie ustalił tego sąd,
że oskarżeni w przedmiotowym zajściu odegrali „znacznie mniejszą
rolę”. Nie może więc mieć to wpływu na uznanie, że kara wymierzona
oskarżonym jest rażąco niewspółmiernie surowa.

Dla wymiaru kary uczestnikom bójki pseudokibicom [nazwa
drużyny piłkarskiej] nie miało znaczenia podnoszone przez apelację
„podjęcie współpracy z organami ścigania” ale ich postawa w toku
postępowania karnego.

W swoim orzecznictwie Sąd Apelacyjny zawsze podkreśla, że
przyznanie jest jedną z najpoważniejszych okoliczności łagodzących
wymiar kary. Jest ono nie tylko pomocne do udowodnienia przestępstwa
ale przede wszystkim spełnia cele postępowania karnego przed
wydaniem wyroku. Wspomniani sprawcy bójki przyznali się do czynu
(chociaż podejmowali próby ukrywania niektórych okoliczności, co
niewątpliwie było wynikiem ich niedojrzałej osobowości) i wyrazili
skruchę. Świadczy to o dążeniu ich do poprawienia się, do zaprzestania
popełniania przestępstw i zerwania z groźnym dla społeczeństwa
środowiskiem pseudokibiców, a te okoliczności są celem prewencyjnym
postępowania.

Kwestii tych apelujący nie zauważa albo nie chce zauważyć uznając, że
„wymierzona oskarżonym kara bardziej niż udział w zdarzeniu
penalizuje brak przyznania się oskarżonych do winy”.
Nie ujawnia się podnoszona w apelacji rażąca
niewspółmierność kar wymierzonych oskarżonym w świetle wymiaru
kar pseudokibicom strony przeciwnej. D.B zaskarżonym wyrokiem
został skazany za omawiane przestępstwo na karę 3,6 lat pozbawienia
wolności. Jak wynika z wyroku Sądu Okręgowego w K sygn. … R.G,
M.M i D.G zostali prawomocnie skazani na kary od 3,6 lat do 4,6 lat
pozbawienia wolności, kary grzywny a nadto nałożono na nich
obowiązek zadośćuczynienia oskarżycielce posiłkowej w kwotach od
25.000zł do 35.000 złotych a więc o wiele wyższych od kwot
obciążających oskarżonych. Inny natomiast jest sposób wykonania kar
pozbawienia wolności. W stosunku do R.G, M.M i D.G orzeczono
warunkowe zawieszenie wykonania kary, brak było podstaw do uznania
po stronie P.P istnienia pozytywnej prognozy kryminologicznej co sąd I
instancji dokładnie omówił, a czego apelujący nie podważał. Zaś w
stosunku do T.P wymiar kary wykluczał zastosowanie tego
dobrodziejstwa.

Natomiast wobec pozostałych sprawców z uwagi na wiek stosowano
środki poprawcze. Tak więc zarzut jakoby pseudokibice [nazwa
drużyny piłkarskiej] uniknęli odpowiedniej kary, a P.P i T.P
wymierzono kary rażąco niewspółmiernie surowe jest niezasadny.

Apelacja obrońcy D B

1.Autorka apelacji upatruje istnienie czwartej podstawy
odwoławczej w porównaniu kar wymierzonych współoskarżonym, co
nie jest zasadne, pomija bowiem, że P.P i T.P nie byli inicjatorami
bójki i jej nie zaplanowali jak czynił to oskarżony z osobami , z
którymi specjalnie udał się na osiedle … w celu „zapolowania” na
kibiców [nazwa drużyny piłkarskiej2] . P.P i T.P przyłączyli się do
tych bezprawnych działań. Jest to niewątpliwie istotna okoliczność
wpływająca na wymiar kary D.B. Natomiast F.F został ukarany za inny
czyn. Dlatego omawiany zarzut jest niezasadny.

2. Bezpodstawne jest akcentowanie w apelacji, że dotychczasowa
dwukrotna karalność oskarżonego nie wskazuje na wysoki stopień jego
demoralizacji skoro sąd takiego ustalenia nie dokonał. Jak wynika z
karty 120 uzasadnienia wyroku sąd uznał, że mimo młodego wieku
oskarżony jest zdemoralizowany, co jest w pełni aprobowane przez sąd
odwoławczy.

3. Wbrew stanowisku apelacji Sąd Okręgowy nie różnicował
stopnia winy oskarżonych a wręcz ustalił, iż w wypadku wszystkich
jest on jednakowy – wysoki (k. 120 , 122 uzasadnienia wyroku). Nie
sposób przyznać racji apelującej, gdy podnosi, że ustalony przez sąd I
instancji stan faktyczny nie wskazuje na taki stopień winy co upatruje w
fakcie „jedynie czterokrotnego użycia nazwiska oskarżonego” w
uzasadnieniu wyroku, w części dotyczącej ustaleń faktycznych.
Okoliczność ta nie ma żadnego znaczenia dla oceny stopnia winy
oskarżonego.

Wina jest częścią ujemnej oceny czynu jaką oskarżonemu można
przypisać z uwagi na pełny zakres jego swobody w realizacji
określonego zachowania. Poziom rozwoju intelektualnego i
emocjonalnego D.B, jego stan wiedzy, doświadczenie życiowe
wskazują, że nie był w żadnym stopniu ograniczony w wyborze
realizacji zachowania zgodnego z prawem, miał pełne rozeznanie
znaczenia czynu i pełną kontrolę nad swoim postępowaniem. Można mu
przypisać całą naganność zrealizowanego czynu. Pełna możliwość
rozpoznania przez oskarżonego znaczenia przedmiotowego czynu i
pełna możliwość pokierowania swoim postępowaniem w zestawieniu z
prawidłowo ustalonym przez sąd stopniem społecznej szkodliwości
czynu jako wysokim wyznacza stopień winy oskarżonego w zakresie
omawianego czynu jako wysoki, co musiało rzutować na granice
dolegliwości sankcji karnej.

Dla wymiaru kary oskarżonemu nie ma żadnego znaczenia ile razy
sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku użył nazwiska oskarżonego,
nie ma też znaczenia, że sąd nie ustalił konkretnych czynności jakie
miał podjąć oskarżony w ramach udziału w bójce. Pomija apelująca, że
sąd wymieniał osobę D.B także opisując działanie grupy [nazwa drużyny
piłkarskiej] . Brak dokładnego ustalenia zachowania D.B w trakcie bójki
nie jest istotną wadą, bo żaden z uczestników bójki a nawet sam
oskarżony nie twierdził, że nie brał on w niej udziału, lub że po dojściu
do starcia starał się powstrzymać jej uczestników, rozdzielić ich,
zapobiec biciu, a nie uszłoby to niczyjej uwadze, bo byłoby odmienne
od działań innych uczestników. Byłoby to zresztą sprzeczne z jego
zamiarem, przejawionym już wcześniej tym, że przybył w określonym
celu na umówione miejsce z niebezpiecznym narzędziem, pojechał
razem z innymi na inne osiedle, wiedząc, iż celem jest „zapolowanie”
na pseudokibiców wrogiego klubu sportowego, a gdy ich dostrzegł
pobiegł zamaskowany z maczetą w ręku tak jak inni współsprawcy do
grupy przeciwników i wziął udział w bójce.

W świetle powyższego stanowisko apelacji jakoby sąd nie
uwzględnił przy wymiarze kary „rzeczywistego” stopnia winy D B jest
niezasadne.

4. Nie można przyznać racji apelującej, gdy krytykuje uznanie
przez sąd, że sposób działania oskarżonych a w szczególności B
cechowała bezkompromisowość, gdy zważy się, że w jego wypadku sąd
opierał to przekonanie na fakcie dysponowania przewagą ze względu na
liczebność i uzbrojenie jego grupy, zaplanowania i przygotowania czynu
oraz podejmowania szeregu działań w celu napotkania pseudokibiców
[nazwa drużyny piłkarskiej2] . Akcentowane w apelacji okoliczności, iż
B nie był osobiście inicjatorem lub organizatorem zajścia, nie on
pierwszy atakował i nie on zajmował się pozbyciem niebezpiecznych
narzędzi były w tym wypadku bez znaczenia, skoro sąd nie twierdził by
było inaczej. Błędne jest żądanie apelacji by brać pod uwagę te
okoliczności przy wymiarze kary . Nie ulega w sprawie wątpliwości, że
D.B zrealizował podjętą wcześniej decyzję udziału w bójce z użyciem
niebezpiecznych narzędzi, której następstwem była śmierć człowieka.
Wymiar kary jest bardziej skomplikowany niż uznaje to
apelująca. Nie jest istotne to czego oskarżony nie uczynił ale jak
wyglądało i na czym polegało przestępne działanie, zamiar z jakim go
podejmował, stopień winy i stopień społecznej szkodliwości, rodzaj
użytego narzędzia, poprzedni tryb życia i zachowanie w toku
postępowania karnego (przyznanie). Dokonana przez sąd I instancji
ocena tych wszystkich okoliczności jest trafna.

5. Odpowiedź na zarzut, iż wymierzona D.B kara narusza
zasadę równości wobec prawa zawarta jest już w samej treści apelacji, z
której wynika, że należy podobnie traktować sprawców znajdujących się
w podobnej sytuacji, czego konsekwencją winien być podobny wymiar
kary za podobne, popełnione w podobnych okolicznościach
przestępstwo – ale jedynie wtedy gdy brak jest okoliczności
uzasadniających znaczne jej zróżnicowanie. Te owe okoliczności
różnicujące odpowiedzialność karną [P] P, [T]P i [D] B sąd I instancji
dokładnie wskazał, a apelująca je ignoruje. Zrozumiałym przecież jest,
że skoro to B zaplanował i przygotował z innymi współsprawcami
dokonanie omawianego przestępstwa, wyposażył się w potrzebne do
tego narzędzie i ubiór by nie zostać rozpoznanym, zorganizowanym
specjalnie transportem udał się wraz z innymi sprawcami na osiedle
zamieszkałe przez [P] P i [T] P, a tam poszukiwał osób odpowiednich do
starcia i wziął udział w bójce to okoliczności te słusznie musiały
skutkować zróżnicowaniem wymiaru kary oskarżonym [P] P i [T] P,
którym takich działań nie sposób przypisać. Nie może ujść uwadze, że
odmiennie od B [P] P i [T] P wzięli udział w bójce traktując to jako
odwet za „najazd” na osiedle , ich zachowanie nie było zaplanowane.
Apelująca jakby nie zauważa obowiązującej zasady indywidualizacji
odpowiedzialności karnej osób współdziałających w popełnieniu
przestępstwa a nadto pomija zasadniczą różnicę sytuacji procesowej
pozostałych oskarżonych. Zgodnie z wspomnianą zasadą, okoliczności
osobiste, a zwłaszcza okoliczności wpływające na złagodzenie lub
zaostrzenie odpowiedzialności rozpatrywane są indywidualnie w
odniesieniu do każdego ze współdziałających. Każdy odpowiada w
granicach własnej winy. Sąd ma obowiązek takiego ukształtowania
wymiaru kary wobec każdego ze współdziałających w przestępstwie,
aby możliwie najpełniej zrealizować cele zapobiegawcze i
wychowawcze w stosunku do każdego z nich. Powyższe okoliczności ,
które należy brać pod uwagę skutkują zróżnicowaniem kary orzeczonej
za popełnienie przedmiotowego przestępstwa.

6. Bezzasadny jest zarzut braku zastosowania wobec
oskarżonego środka probacyjnego w postaci poddania próbie, skoro nie
tylko, że wymiar kary uniemożliwia to ale nadto apelująca nawet nie
zechciała wykazać, że wobec B istnieje pozytywna prognoza
kryminologiczna. Konstrukcja apelacji stwarza wrażenie, że zarzut ten
może dotyczyć kary wymierzonej za posiadanie środków odurzających,
jednakże warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia
wolności może być stosowane jedynie wobec kary łącznej i tylko
wówczas gdy istnieje wspomniana pozytywna prognoza.

7. Wprawdzie apelująca upatruje istnienie rażącej
niewspółmierności kary w niedocenieniu przez sąd okoliczności
łagodzących i przecenieniu okoliczności obciążających jednakże nie
starała się nawet tego wykazać. Istnienia sytuacji takiej nie stwierdził
sąd odwoławczy. Okolicznością łagodzącą wymiar kary D.B był fakt, iż
jest on młodociany. Apelacja odwołując się do tego stwierdza, że
”priorytetem winno być zastosowanie prewencji indywidualnej” co
zdaniem Sądu Apelacyjnego nie może mieć zastosowania w
przedmiotowej sprawie.

Zasadą wymiaru kary dla oskarżonych a w tym i dla D.B winna być
zasada prewencji generalnej rozumianej jako odstraszanie od popełniania
podobnych przestępstw. Stosowanie tej zasady wynika ze szczególnych
okoliczności przedmiotowej sprawy, która dotyczy zachowania grup
młodych ludzi, integrujących się wokół klubów piłkarskich,
wykorzystujących pozór popierania wybranego klubu do zachowań
naruszających porządek publiczny, niepokojących społeczeństwo,
wyrządzających szkody majątkowe i krzywdy osobiste przede
wszystkim w drodze bójek i pobić często ze skutkiem śmiertelnym.
Takie zachowania nie mogą być lekceważone, a ich uczestnicy nie
mogą być traktowani łagodnie.

Od dawna w swoim orzecznictwie stwierdza Sąd Apelacyjny, iż
koniecznym jest przerwanie rozwoju takich zjawisk poprzez
odstraszanie od udziału w nich, jak to uczynił Sąd Okręgowy w
zaskarżonym wyroku. Zaniechanie tego byłoby niesprawiedliwe ze
względu na winę oskarżonych i byłoby wyrazem pobłażliwości dla
podobnych zachowań. Nie jest to sprzeczne z karaniem do granic winy
każdego sprawcy, bowiem Sąd Okręgowy uwzględnił winę każdego z
oskarżonych. Skoro uczestnikami omawianego zjawiska są ludzie
młodzi, to nie można od niego odstraszyć inaczej, jak tylko odpowiednio
ich karząc tak by ponownie czynu takiego nie popełnili właśnie z obawy
o karę. Niestety w inny sposób odstraszenia od takiego zjawiska nie
można by osiągnąć. Ukształtowanie kary na zbyt niskim poziomie
mogłoby skutkować przekonaniem o opłacalności popełniania takich
przestępstw, niwecząc tym samym jeden z podstawowych celów
postępowania karnego (art. 2 § 1 pkt 2 kpk).

W ocenie Sądu Apelacyjnego kara wymierzona oskarżonemu
nie razi niewspółmierną surowością zwłaszcza w kontekście
okoliczności łagodzących i obciążających a w tym w świetle działania z
przemyśleniem i z powziętym zamiarem naruszenia prawa.

Mając na uwadze powyższe i nie znajdując podstaw do
uwzględnienia apelacji wniesionych przez obrońców P.P, T.P i D.B Sąd
Apelacyjny wyrok w zaskarżonej tymi skargami części utrzymał w
mocy ( art. 437 § 1 k.p.k.), a z uwagi na to, że oskarżeni nie posiadają
majątku, ani nie osiągają dochodów i mają do odbycia kary
pozbawienia wolności zwolnił ich w całości od ponoszenia kosztów
sądowych za postępowanie odwoławcze (art. 624§1 kpk w zw. z art. 634
kpk i art. 17 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych).

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.