Uchwała z dnia 2018-10-19 sygn. III CZP 37/18
Numer BOS: 374360
Data orzeczenia: 2018-10-19
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Władysław Pawlak SSN (autor uzasadnienia), Marta Romańska SSN (przewodniczący), Karol Weitz SSN
Komentarze do orzeczenia; glosy i inne opracowania
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Przebaczenie spadkobiercy przez spadkodawcę a wydziedziczenia (art. 1010 k.c.)
- Przebaczenie w sensie prawnym
Sygn. akt III CZP 37/18
UCHWAŁA
Dnia 19 października 2018 r. Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marta Romańska (przewodniczący)
SSN Władysław Pawlak (sprawozdawca)
SSN Karol Weitz
Protokolant Katarzyna Bartczak
w sprawie z powództwa P. C. przeciwko J. K.
o zachowek,
po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym
w dniu 19 października 2018 r.
zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w (…) postanowieniem z dnia 17 października 2017 r., sygn. akt VI ACa (…),
"Czy przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku po sporządzeniu testamentu uchyla zawarte w nim wydziedziczenie, jeśli akt ten nie znalazł odzwierciedlenia w nowym testamencie zmieniającym lub odwołującym poprzedni?"
podjął uchwałę:
Przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej.
UZASADNIENIE
Powódka P. C. domagała się od pozwanej J. K. zapłaty zachowku. W uzasadnieniu wskazała, że jest jedynym dzieckiem zmarłej B. P., która w testamencie do całości spadku powołała swoją siostrę - pozwaną, zaś powódkę wydziedziczyła. Dochodząc zapłaty zachowku powódka powołała się na przebaczenie jej przez matkę po sporządzeniu testamentu i na tę okoliczność wnioskowała o przeprowadzenie postępowania dowodowego.
Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 22 lutego 2016 r. oddalił powództwo, podnosząc, że ewentualne przebaczenie dokonane przez spadkodawczynię po sporządzeniu testamentu nie unicestwiało skutku wydziedziczenia.
Przy rozpoznaniu apelacji powódki, Sąd Apelacyjny w (…) powziął wątpliwości, które wyraził w przedstawionym do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu pytaniu prawnym. W uzasadnieniu wskazał, że w nauce prawa od początku obowiązywania kodeksu cywilnego przeważa zapatrywanie, iż uchylenie skutków wydziedziczenia wymaga odwołania lub zmiany testamentu. Wprawdzie stanowisko odmienne zajął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 czerwca 1971 r. III CZP 24/71 (OSNCP 1972, nr 2, poz. 23), ale w najnowszym orzecznictwie sądów powszechnych poglądy w tej kwestii są podzielone. Powołał się też na stanowisko prezentowane w piśmiennictwie prawniczym, według którego, jeśli przebaczenie uchyla skutki penalizowanych zachowań spadkobiercy uzasadniających uznanie za niegodnego, a zatem musi ono nastąpić po tych zachowaniach, to tym bardziej przebaczenie powinno niweczyć skutki wydziedziczenia, jeśli do przebaczenia dochodzi po wydziedziczeniu w testamencie, zwłaszcza, że czyny, które mogą doprowadzić do uznania spadkobiercy za niegodnego mają większą szkodliwość społeczną od czynów, które są przewidziane dla wydziedziczenia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Uregulowana w art. 390 § 1 k.p.c. instytucja pytań prawnych, jako odstępstwo od konstytucyjnej zasady niezawisłości orzeczniczej sędziów, w sprawowaniu swojego urzędu, którzy podlegają jedynie Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji), wymaga ścisłej wykładni (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1999 r., III CZP 62/98, OSNC 1999, nr 10, poz. 166). Dlatego też udzielenie odpowiedzi na zagadnienie prawne, które prowadzi do merytorycznego związania sądu drugiej instancji w zakresie sposobu interpretacji danego zagadnienia (art. 390 § 2 k.p.c.), jest uzasadnione jedynie wtedy, gdy zachodzi rzeczywista potrzeba wyjaśnienia poważnych wątpliwości o decydującym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy oraz pozostaje z tym rozstrzygnięciem w związku przyczynowym.
W powołanej uchwale z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że jeśli spadkodawca przebaczył spadkobiercy po wydziedziczeniu go w testamencie, wydziedziczenie jest bezskuteczne bez względu na to, w jakiej formie przebaczenie nastąpiło. W uzasadnieniu wskazał, że ustawowa przyczyna wydziedziczenia, aby było ono skuteczne, musi istnieć w każdym razie w dacie sporządzenia testamentu, nie może być wybaczona i powinna wynikać z treści testamentu. Brak podstaw do odmiennej oceny skutków przebaczenia w zależności od chwili, w której ono nastąpiło. Może więc nastąpić zarówno przed sporządzeniem aktu ostatniej woli zawierającego postanowienie o wydziedziczeniu, jak i po sporządzeniu takiego aktu i w obydwu przypadkach będzie wywierało identyczne skutki prawne. Dopuszczalność dokonania przebaczenia już po wydziedziczeniu w testamencie, i to w dowolnej formie jest rezultatem respektowania przez ustawodawcę woli spadkodawcy.
W związku jednak z polaryzacją stanowisk, jakie wywołała ta uchwała w piśmiennictwie prawniczym oraz w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, w ocenie Sąd Najwyższego zachodziła potrzeba udzielenia odpowiedzi na przedstawione przez Sąd Apelacyjny pytanie prawne.
Instytucja przebaczenia jest przewidziana także na gruncie przepisów regulujących niegodność dziedziczenia (art. 930 § 1 i 2 k.c.) oraz odwołanie darowizny (art. 899 § 1 k.c.).
Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku: wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego; dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci; uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych (art. 1008 k.c.). Przyczyna wydziedziczenia uprawnionego do zachowku powinna wynikać z treści testamentu (art. 1009 k.c.).
Spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli mu przebaczył (art. 1010 § 1 k.c.). Jeżeli w chwili przebaczenia spadkodawca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem (art. 1010 § 2 k.c.).
Przebaczenie jako wyrażona na zewnątrz przez spadkodawcę wola, by nie wywodzić i nie żywić już więcej z określonego zachowania uprawnionego do zachowku doznanej przykrości, nie jest oświadczeniem woli, gdyż do jego dokonania nie jest wymagana zdolność do czynności prawnych, nawet ograniczona, a wystarczające jest działanie z dostatecznym rozeznaniem. Nie jest więc rozporządzeniem na wypadek śmierci, tak jak odwołanie testamentu, w którym jest zawarte wydziedziczenie, zaś uzewnętrznienie aktu przebaczenia ma wyłącznie znacznie dowodowe. Nie dotyczy ono treści czynności prawnej mortis causa, lecz wyłącznie jej skutków w postaci zawartego w testamencie postanowienia o wydziedziczeniu. Przebaczenie jest bowiem aktem przede wszystkim uczuciowym i emocjonalnym wynikającym z bliskich więzów rodzinnych, służącym spajaniu tych więzów i ochronie rodziny, jako jednej z kluczowych zasad prawa spadkowego, w myśl której uprawnienia do majątku spadkowego, w tym także w formie zachowku, w pierwszej kolejności powinny przypaść najbliższym członkom rodziny spadkodawcy. Z tego względu, wola spadkodawcy wyrażona w ramach przebaczenia ma priorytet nad formą samego aktu przebaczenia.
Ustawodawca nie zastrzegł formy testamentowej dla przebaczenia przy wydziedziczeniu, podobnie jak w odniesieniu do przebaczenia przy niegodności dziedziczenia. Wynika to wprost z art. 1010 § 2 k.c., który wyraźnie wskazuje na dopuszczalność przebaczenia przez spadkodawcę, który utracił zdolność do czynności prawnych, o ile nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem. Odmienna interpretacja oznaczałaby, iż spadkodawca nie mógłby skutecznie przebaczyć uprawnionemu do zachowku po sporządzeniu testamentu, w którym zawarte byłoby wydziedziczenie, gdyby po jego sporządzeniu utracił zdolność do czynności prawnych, bowiem jak stanowi art. 944 § 1 k.c. sporządzić i odwołać testament może tylko osoba mającą pełną zdolność do czynności prawnych. Odwoływanie się do postulatu symetrii, według którego, jeśli wydziedziczenie wymaga zachowania formy testamentowej, to tym samym do zniweczenia jego skutków konieczne jest sporządzenie testamentu odwołującego albo testamentu zmieniającego testament, w którym zawarte jest wydziedziczenie, pozostaje w oczywistej sprzeczności z art. 1010 § 2 k.c.
Literalna wykładnia art. 1010 § 1 k.c. nie daje podstaw do przyjęcia, iż normuje on wyłącznie sytuację, w której spadkodawca najpierw przebaczył uprawnionemu do zachowku, a następnie sporządził testament zawierający rozrządzenie o jego wydziedziczeniu. Taka wykładnia zawężająca nie ma jednak uzasadnienia w brzmieniu tego przepisu (lege non distinquente nec nostrum est distinquere). Przypadki, w których spadkodawca, pomimo wcześniejszego przebaczenia uprawnionemu do zachowku, dokona jego wydziedziczenia w testamencie mogą się oczywiście zdarzyć, ale raczej rzadko i będą wskazywać na niekonsekwencję spadkodawcy, względnie będą czynić wątpliwym, wcześniejszy akt przebaczenia. W praktyce, zdecydowanie częściej wystąpi sytuacja, w której spadkodawca dokona przebaczenia już po wydziedziczeniu. Natura przebaczenia nie uzasadnia różnicowania skutków w zależności od tego, kiedy przebaczenie nastąpiło, tj. przed, czy po wydziedziczeniu. Trudności dowodowe w wykazaniu faktu przebaczenia nie mogą stanowić argumentu za poparciem wykładni zawężającej art. 1010 § 1 k.c., gdyż sytuacja uprawnionego do zachowku, który powołuje się na przebaczenie mu przez spadkodawcę wyrażone przed sporządzeniem testamentu zawierającego wydziedziczenie, nie będzie wcale łatwiejsza, od sytuacji uprawnionego do zachowku, który powołuje się na przebaczenie dokonane po sporządzeniu tego testamentu. Poza tym, udowodnienie zaistnienia faktu i czasu przebaczenia odbywa się w postępowaniu sądowym, a ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wywodzi skutki prawne z przebaczenia (art. 6 k.c.).
Dokonując wykładni art. 1010 § 1 k.c. należy odróżnić podstawy, zasady i formę wydziedziczenia uregulowane w art. 1008 i 1009 k.c., od skutków wydziedziczenia, które następują z chwilą otwarcia spadku. Wszak, do pozbawienia uprawnienia do zachowku na skutek wydziedziczenia nie dochodzi już z chwilą sporządzenia testamentu, w którym jest zawarte wydziedziczenie. Uprawniony do zachowku może zwalczać skuteczność wydziedziczenia dopiero po otwarciu spadku, a nie jeszcze przed otwarciem spadku. Dlatego zwrot: „spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli mu przebaczył”, trzeba rozumieć w ten sposób, że akt przebaczenia uchyla zawarte w testamencie wydziedziczenie, gdy przebaczenie miało miejsce zarówno przed sporządzeniem testamentu, w którym zawarte zostało rozrządzenie o wydziedziczeniu, jak i po sporządzeniu tego testamentu. Wydziedziczenie staje się skuteczne z chwilą otwarcia spadku, a nie w chwili testowania, pomimo konieczności istnienia podstaw wydziedziczenia w chwili sporządzenia testamentu zawierającego to rozrządzenie.
Jak trafnie podnosi się w literaturze prawniczej zmiany, jakie zachodzą w życiu spadkodawcy między chwilą sporządzenia testamentu, a momentem otwarcia spadku, mogą być tak istotne, że w chwili śmierci zawarta w testamencie treść ostatniej woli nie odzwierciedla już jego rzeczywistej woli w kwestii wydziedziczenia. Zachowanie skuteczności wydziedziczenia w mocy, mimo przebaczenia przez spadkodawcę czynów je uzasadniających byłoby sprzeczne nie tylko z art. 1010 § 2 k.c., ale i istotą przebaczenia. Przypadki, w których spadkodawca przebaczy uprawnionemu do zachowku w warunkach art. 1010 § 2 k.c., a następnie odzyska pełną zdolność do czynności prawnych i sporządzi testament, w którym (pomimo wcześniejszego przebaczenia) postanowi o wydziedziczeniu, będą jeszcze bardziej incydentalne. Powyższe pokazuje sprzeczność zawężającej wykładni art. 1010 § 1 k.c., nie tylko z literalną wykładnią tego przepisu w powiązaniu z art. 1010 § 2 k.c., ale również i z wykładnią logiczną oraz celowościową. Oczywiście przepisy prawa spadkowego ze względu na ich charakter i znaczenie, wymagają ścisłej wykładni, co jednak nie uzasadnia ograniczenia zastosowania instytucji przebaczenia na gruncie wydziedziczenia, wbrew brzmieniu tych przepisów i w kontekście podstawowych zasad prawa spadkowego, jak zapewnienie najpełniejszego odzwierciedlenia woli spadkodawcy i ochrona więzów rodzinnych. Nadto, prowadziłoby to do odmiennego traktowania instytucji przebaczenia przy wydziedziczeniu i uznaniu za niegodnego, gdyż w ostatnim przypadku przebaczenie może nastąpić po zaistnieniu przyczyn uzasadniających uznanie za niegodnego, aż do otwarcia spadku.
Skutkiem przebaczenia po wydziedziczeniu w testamencie jest zachowanie przez wydziedziczonego prawa do zachowku, a nie odzyskanie statusu spadkobiercy ustawowego, w sytuacji, w której spadkodawca powołał do spadku spadkobiercę testamentowego. Dla osiągnięcia tego skutku konieczny byłoby testament uchylający rozrządzenia testamentowe o powołaniu do spadku, bądź je zmieniający.
Potrzeba i zakres udzielenia przez Sąd Najwyższy odpowiedzi na przedstawione pytanie prawne, są determinowane stanem faktycznym sprawy. W niniejszej sprawie powódka dochodzi przeciwko spadkobiercy testamentowemu roszczenia o zachowek. W związku z czym, poza zakresem odpowiedzi pozostaje sporna, zwłaszcza w literaturze prawniczej, kwestia skutków przebaczenia w razie, gdy jedynym rozrządzeniem testamentowym spadkodawcy było wydziedziczenie.
Z tych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę na podstawie art. 390 § 1 k.p.c.
jw
Glosy
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 05-06/2022
Przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej.
(uchwała z 19 października 2018 r., III CZP 37/18, M. Romańska, W. Pawlak, K. Weitz, OSNC 2019, nr 7–8, poz. 75; BSN 2018, nr 10, s. 6; OSP 2019, nr 7–8, poz. 66; Rej. 2018, nr 11, s. 136; NPN 2018, nr 3, s. 95; R.Pr. Zeszyty Naukowe 2018, nr 4, s. 166; MoP 2019, nr 15, s. 845; Pal. 2019, nr 4, s. 112)
Glosa
Adriana Tomczyka i Piotra Zielonki, Monitor Prawniczy 2022, nr 1, s. 51
Glosatorzy wskazali, że należy zaaprobować rozstrzygnięcie merytoryczne zawarte w uchwale Sądu Najwyższego oraz jednocześnie przedstawili uwagi krytyczne dotyczące jednego z punktów uzasadnienia uchwały.
Sąd Najwyższy trafnie uznał, że przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej. Zdaniem autorów, nie można jednak podzielić sformułowanego przez Sąd Najwyższy poglądu, zgodnie z którym art. 1010 § 1 k.c. nie daje podstaw do przyjęcia, że normuje on wyłącznie sytuacje, w której spadkodawca najpierw przebaczył uprawnionemu do zachowku, a następnie sporządził testament zawierający o jego wydziedziczeniu. Rezultat wykładni językowej art. 1010 § 1 k.c. oraz zakaz jego wykładni rozszerzającej według reguły exceptiones non sunt extendendae prowadzą do wniosku, że przepis ten jest jednoznaczny językowo i zakazuje spadkodawcy wydziedziczenia w testamencie uprawnionego do zachowku w sytuacji, gdy spadkodawca mu przebaczył. Odnosi się zatem wyłącznie do okoliczności, które pierwotnie stanowiły przesłankę do wydziedziczenia, a które objęte zostały aktem przebaczenia. Prowadzi to do wniosku, że analizowany przepis nie odnosi się do sytuacji, w której przebaczenie nastąpiło po wydziedziczeniu uprawnionego do zachowku.
Odnosząc się do problematyki przebaczenia na gruncie niegodności dziedziczenia glosatorzy wskazali, że w świetle art. 930 § 1 k.c. spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył. Przebaczenie może nastąpić aż do chwili otwarcia spadku. Zgodnie z wyinterpretowaną z analizowanego przepisu normą prawną, zakazuje się sądowi uznania spadkobiercy za niegodnego w sytuacji, gdy spadkodawca mu przebaczył. Z uwagi na to, że cywilnoprawna konstrukcja przebaczenia wykazuje podobne uzasadnienie aksjologiczne zarówno na gruncie wydziedziczenia, jak i niegodności dziedziczenia, należy uznać, że art. 930 § 1 k.c. ma zastosowanie per analogiam legis do skutków przebaczenia na gruncie wydziedziczenia. Oznacza to, że nie może zostać uznany za wydziedziczonego uprawniony do zachowku, któremu spadkodawca przebaczył. Zdaniem glosatorów przyjęcie przeciwnego poglądu oznacza, że to samo zachowanie spadkodawcy polegające na przebaczeniu nagannego pod kątem etycznym zachowania dokonane po jego wydziedziczeniu, wywrze skutek wyłącznie na gruncie niegodności dziedziczenia, pomimo że ma ono względem wydziedziczenia subsydiarny charakter. Ponadto, stawianie wymogu zachowania formy testamentowej dla przebaczenia dokonanego po wydziedziczeniu, zupełnie pomija sytuacje, w których do przebaczenia dochodzi w okolicznościach, które uniemożliwiają bądź utrudniają sporządzenie testamentu. W glosowanej uchwale Sąd Najwyższy trafnie zwrócił uwagę, że przyjęcie zatem poglądu o dopuszczalności przebaczenia w formie beztestamentowej wyłącznie przed wydziedziczeniem w sposób nieuzasadniony ingeruje w poszanowanie autonomii ostatniej woli testatora, a także pomija funkcję zachowku, oraz podstawową wartość w prawie spadkowym, którą jest możliwie pełne urzeczywistnienie woli spadkodawcy. W opinii autorów należy przyjąć, że przebaczenie oceniane zarówno z punktu widzenia wydziedziczenia, jak i niegodności dziedziczenia skutkuje nie tylko wyzbyciem się gniewu, wrogości i urazy, ale również darowaniem kary w postaci wydziedziczenia lub uznania za niegodnego dziedziczenia.
Glosy opracowali także: G. Wolak (Rej. 2019, nr 3, s. 120), T. Nowakowski (Rej. 2019, nr 8, s. 101), R.M. Paliwoda (OSP 2019, nr 7–8, poz. 66), a także T. Justyński (Krakowski Przegląd Notarialny 2019, nr 3, s. 147) oraz M. Sepełowski (MoP 2019, nr 15, s. 845). Omówienie uchwały można znaleźć również w przeglądach orzecznictwa M. Zelka (Pal. 2019, nr 4, s. 112) oraz A. Grebieniowa (Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Przegląd orzecznictwa, red. J. Kosonoga, Warszawa 2019, s. 169). Artykuł na tle omawianego orzeczenia napisał K. Mularski Jeszcze w sprawie charakteru prawnego przebaczenia (na marginesie uchwały SN z 19.10.2018 r., III CZP 37/18) (Rej. 2020, nr 4, s. 51). R.N.
***********************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 06/2020
Artykuł
Krzysztofa Mularskiego, „Jeszcze w sprawie charakteru prawnego przebaczenia (na marginesie uchwały SN z 19.10.2018 r., III CZP 37/18)”, Rejent 2020, nr 4, s. 51
Artykuł ma zasadniczo charakter aprobujący.
Autor stwierdził, że wynik wykładni art. 1010 § 1 k.c. przyjęty przez Sąd Najwyższy jest trafny, ale nieprzekonująco uzasadniony. Zgodził się z poglądem, że przebaczenie nie jest oświadczeniem woli. Jego zdaniem, argumentacja Sądu Najwyższego byłaby bardziej przekonująca, gdyby trafnie zakwalifikowano przebaczenie do określonej kategorii zdarzeń prawnych, wyprowadzając konsekwentne wnioski z takiej kwalifikacji. Autor postulował przeprowadzenie całościowego procesu wykładni (w sensie pragmatycznym) art. 1010 § 1 k.c. w zgodzie z którąś z reprezentatywnych dla polskiej kultury prawnej koncepcji wykładni – w szczególności w zgodzie z koncepcją derywacyjną. Stwierdził, że zarówno Sąd Najwyższy, jak i cywilistyka podejmują się takiego zadania rzadko. Jego zdaniem, okazałoby się od razu, że użyte w art. 1010 § 1 k.c. wyrażenie „nie może wydziedziczyć” jest wieloznaczne i nieostre dla każdego z możliwych znaczeń, a wybór jednego z wchodzących prima facie w grę po fazie językowej wyników (znaczeń) jest niemożliwy, a w każdym razie dowolny lub przypadkowy, bez wykorzystania reguł systemowych i funkcjonalnych.
Glosy opracowali także: G. Wolak (Rej. 2019, nr 3, s. 120), T. Nowakowski (Rej. 2019, nr 8, s. 101) oraz R.M. Paliwoda (OSP 2019, nr 7–8, poz. 66), a także T. Justyński (Krakowski Przegląd Notarialny 2019, nr 3, s. 147) oraz M. Sepełowski (MoP 2019, nr 15, s. 845). Omówienie uchwały można znaleźć również w przeglądach orzecznictwa M. Zelka (Pal. 2019, nr 4, s. 112) oraz A. Grebieniowa (Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Przegląd orzecznictwa, red. J. Kosonoga, Warszawa 2019, s. 169). M.M.
*******************************************
Biuletyn Izby Cywilnej Sądu Najwyższego nr 11/2019
Glosa
Marcina Sepełowskiego, Monitor Prawniczy 2019, nr 15, s. 845
Glosa jest krytyczna.
Autor wskazał, że uchwała dotyczy spornej kwestii skutków prawnych przebaczenia, które nastąpiło po dokonaniu w testamencie wydziedziczenia i które nie znalazło odzwierciedlenia w odwołaniu tego testamentu. Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że takie przebaczenie prowadzi do ubezskutecznienia wydziedziczenia. Według komentatora jest to pogląd nietrafny.
Glosator nie podzielił dokonanej wykładni językowej art. 1010 § 1 k.c. W ocenie Sądu Najwyższego, interpretując ten przepis, należy odróżnić podstawy, zasady i formę wydziedziczenia uregulowane w art. 1008 i 1009 k.c. od skutków wydziedziczenia, które następują z chwilą otwarcia spadku. W konsekwencji zawarte w art. 1010 § 1 k.c. pojęcie „wydziedziczyć” nie oznacza sporządzenia testamentu z postanowieniem o pozbawieniu zachowku, lecz odnosi się do skutków tego postanowienia, które występują z chwilą otwarcia spadku. Wykładnia językowa nie daje podstaw do przyjęcia, że dotyczy on wyłącznie przypadków, w których spadkodawca najpierw przebaczył uprawnionemu do zachowku, a następnie sporządził testament zawierający rozrządzenie o jego wydziedziczeniu.
Zdaniem glosatora, z treści art. 1010 § 1 k.c. nie wynika, aby ustawowa definicja wydziedziczenia nie odnosiła się do tego przepisu. W świetle ogólnych reguł językowych zasadny jest więc wniosek, że „wydziedziczyć” oznacza „dokonać wydziedziczenia”. Trafna wydaje się taka wykładnia językowa art. 1010 § 1 k.c., zgodnie z którą spadkodawca nie może sporządzić testamentu, w którym pozbawi uprawnionego zachowku, jeżeli mu przebaczył. Prowadzi to do wniosku, że przebaczenie stanowi negatywną przesłankę zamieszczenia w testamencie postanowienia o pozbawieniu uprawnionego zachowku, nie wpływa natomiast na skuteczność dokonanej już wcześniej czynności prawnej. Gdyby ustawodawca chciał, aby przebaczenie, które nastąpiło po wydziedziczeniu, czyniło wydziedziczenie bezskutecznym, to mógł nadać art. 1010 § 1 k.c. inne brzmienie. Przykładowo, przepis ten mógł stanowić, że „wydziedziczenie jest bezskuteczne, jeżeli spadkodawca przebaczył uprawnionemu do zachowku”.
Komentator skrytykował pogląd, że skutki wydziedziczenia można odwrócić jedynie w drodze odwołania testamentu, godzący w osoby, które po sporządzeniu testamentu utraciły pełną zdolność do czynności prawnych. Można zaakceptować rozwiązanie normatywne, że przebaczenie uczynione przez osobą niemającą pełnej zdolności do czynności prawnych skutkuje niemożnością dokonania przez nią w przyszłości określonej czynności prawnej. Nietrafna jest jednak interpretacja, w świetle której „decyzja o niewywodzeniu niczego więcej z doznanej przykrości”, którą podjęła osoba niemająca pełnej zdolności do czynności prawnych, anuluje skutki jej oświadczenia woli, dla którego skuteczności ustawodawca wymaga pełnej zdolności do czynności prawnych.
Zdaniem glosatora, trudno podzielić również zaprezentowany przez Sąd Najwyższy pogląd, że problemy dowodowe w wykazaniu faktu przebaczenia nie mogą stanowić argumentu za poparciem wykładni, zgodnie z którą późniejsze przebaczenie nie powoduje anulowania dokonanego wcześniej wydziedziczenia. Komentator wskazał, że przepisy dotyczące formy testamentu i jego odwołania, a w konsekwencji również formy dokonania wydziedziczenia i jego odwołania służą m.in. zapewnieniu możliwości jak najwierniejszego odtworzenia woli spadkodawcy po jego śmierci. Dokonując wykładni przepisów odnoszących się do przebaczenia i jego skutków, nie można przyjmować interpretacji, która skutkowałaby powstaniem po stronie sądów dodatkowych trudności w ustaleniu woli zmarłego.
W ocenie glosatora, analizując glosowaną uchwałę można przyjąć, że opiera się ona na założeniu, iż wolę zmarłego w przedmiocie wydziedziczenia można lepiej odtworzyć na podstawie analizy jego zachowań względem wydziedziczonych bliskich, niż na podstawie sporządzonego przez niego i nieodwołanego testamentu. Komentator odrzucił ten pogląd, gdyż czynność prawna, jaką jest testament, ze względu na wiele swoich cech, takich jak jednostronność, sformalizowanie i osobisty charakter, stanowi najlepsze źródło wiedzy o woli spadkodawcy co do pośmiertnych losów jego majątku. Rozumowanie takie może prowadzić do tego, że krąg uprawnionych do zachowku nie zostanie ustalony zgodnie z wolą zmarłego, lecz będzie wyrazem życzeń osób przez niego wydziedziczonych.
Glosy opracowali także: G. Wolak (Rej. 2019, nr 3, s. 120), T. Nowakowski (Rej. 2019, nr 8, s. 101) oraz R.M. Paliwoda (OSP 2019, nr 7–8, poz. 66), a także T. Justyński (Krakowski Przegląd Notarialny 2019, nr 3, s. 147 – vide niżej). Omówienie uchwały można znaleźć również w przeglądzie orzecznictwa M. Zelka (Pal. 2019, nr 4, s. 112). R.N.
*********************************************
Biuletyn Izby Cywilnej Sądu Najwyższego nr 11/2019
Glosa
Tomasza Justyńskiego, Krakowski Przegląd Notarialny 2019, nr 3, s. 147
Glosa ma charakter aprobujący.
Zdaniem autora glosy oczywiste jest, że w polskim porządku prawnym wydziedziczenie po przebaczeniu nie jest już możliwe. Podkreślił, że ustawodawca wprowadzając „nieodwołalność przebaczenia”, dokonał swoistej „ponownej” (zgeneralizowanej) oceny dopuszczalności wydziedziczenia pod kątem jego zgodności z zasadami współżycia społecznego i przesądził, że byłoby ono sprzeczne z nimi, jeśli następowałoby po skutecznym przebaczeniu. „Zakaz odwołania przebaczenia” należy więc – jego zdaniem – postrzegać jako „uzupełnienie” przepisu art. 1008 k.c. o przesłankę negatywną w postaci dokonanego przebaczenia. Ratio legis jest tu ochrona generalnie i abstrakcyjnie rozumianego solidaryzmu rodzinnego.
Glosator przyjął również, że przebaczenie jest instytucją o charakterze samoistnym, może więc, ale nie musi przybierać postać czynności odwołania testamentu. Nie tylko nie wymaga zachowania formy testamentowej, ale też jakiejkolwiek innej formy odwołania testamentu, tym bardziej że odwołanie jest czynnością prawną, przebaczenie zaś może być dokonane nawet mimo utraty zdolności do czynności prawnych; wystarczające jest dostateczne rozeznanie. Z tego względu przebaczenie nie wymaga w ogóle skorzystania z czynności odwołania testamentu ani z żadnej z jego form.
Komentator zgodził się z poglądem, że przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej. Dodał, wychodząc nieco poza sformułowania tezy, że przebaczenie nie wymaga też skorzystania z figury prawnej odwołania testament i konkludując wskazał, iż przebaczenie może, ale nie musi zbiegać się z odwołaniem testamentu i przybierać jego postać. Jego zdaniem, doskonale widać to wówczas, gdy chodzi o przebaczenie „uprzednie”, wykluczające późniejsze wydziedziczenie; skoro następuje przed sporządzeniem testamentu, nie może być wyrażone w postaci jego odwołania. Jednak również w przypadku „przebaczenia następczego” samoistność nie może być jego zdaniem kwestionowana.
Wyjaśnił, że nie ma podstaw do różnej oceny skutków przebaczenia „uprzedniego” i „następczego”, w obu bowiem przypadkach pojawią się identyczne następstwa prawne (uchylenie skuteczności wydziedziczenia). Zauważył, że rozróżnianie obu rodzajów przebaczenia traci praktyczny sens, gdyż z perspektywy skuteczności wydziedziczenia będącego czynnością mortis causa oba rodzaje przebaczenia są „uprzednie”, czyli dokonane jeszcze przed „pojawieniem się” wydziedziczenia w sferze prawnej. Ostatecznie komentator podkreślił, że dopuszczalność przebaczenia już po sporządzeniu testamentu wydziedziczającego i to w dowolnej formie jest podyktowana poszanowaniem autonomii woli spadkodawcy, który realizuje ideę solidaryzmu rodzinnego. M.L.
******************************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 10/2019
Glosa
Roberta Marka Paliwody, Orzecznictwo Sądów Polskich 2019, nr 7–8, poz. 66
Glosa ma charakter krytyczny.
Autor zauważył, że Sąd Najwyższy utrzymał swoje stanowisko w przedmiotowej kwestii (zob. uchwałę z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, OSNC 1972, nr 2, poz. 23), jednak trwałość linii orzeczniczej nie skłoniła autora do zaaprobowania tego poglądu.
Komentator zarzucił, że Sąd Najwyższy nie różnicuje czasu, w jakim miało miejsce przebaczenie, i nie ma znaczenia, czy do przebaczenia doszło po czy przed sporządzeniem testamentu zawierającego wydziedziczenie. Według tej koncepcji, obojętna jest chwila dokonania przebaczenia, a liczy się tylko sam fakt jego dokonania. Glosator podkreślił, że znaczna część doktryny stwierdza, iż skutki wydziedziczenia mogą być usunięte tylko i wyłączenie przez samego testatora w sporządzonym testamencie, gdyż przebaczenie dokonane po sporządzeniu testamentu nie wywołuje skutków prawnych. Użyty przez ustawodawcę w art. 1010 § 1 k.c. zwrot „spadkodawca nie może wydziedziczyć uprawnionego do zachowku, jeżeli mu przebaczył” oznacza, zdaniem autora, po prostu tyle, co „nie może sporządzić testamentu zawierającego skuteczne wydziedziczenie osoby, której przebaczył”. Norma art. 1010 § 1 k.c. w ogóle nie odnosi się do oceny dokonanego przebaczenia, gdy jest ono dokonywane po sporządzeniu testamentu zawierającego wydziedziczenie.
Komentator postulował, że skoro przepis ten nie odnosi się do analizowanej sytuacji, to odpowiedzi na postawiony w glosowanej uchwale problem należy szukać w ogólnych regulacjach dotyczących testamentu, a nie w normach regulujących wydziedziczenie. Skrytykował stwierdzenie, że przebaczenie nie dotyczy treści czynności prawnej mortis causa, lecz wyłącznie jej skutków w postaci zawartego w testamencie postanowienia o wydziedziczeniu. Jego zdaniem, jest odwrotnie; dokonane przez testatora przebaczenie wprost wpływa na treść czynności prawnej, która dokonana została w formie testamentowej.
Glosator przyznał, że nieco pozornie, ale jednak wzrośnie możliwość pełniejszej i mniej skrępowanej realizacji woli testatora co do dyspozycji majątkiem mortis causa, z drugiej zaś strony spowoduje to utrudnienie obrotu prawnego przez wprowadzenie niepotrzebnego zamętu co do treści testamentu. Podkreślił jednocześnie, że brak „aktualności” rozrządzeń testamentowych z późniejszą wolą spadkodawcy jest permanentną cechą konstrukcji prawa spadkowego i dotyczy nie tylko wydziedziczenia.
Glosy opracowali także: G. Wolak (Rej. 2019, nr 3, s. 120), M. Sepełowski (MoP 2019, nr 15, s. 845), oraz T. Nowakowski (Rej. 2019, nr 8, s. 101 – vide niżej). Omówienie uchwały można znaleźć również w przeglądzie orzecznictwa M. Zelka (Pal. 2019, nr 4, s. 112). M.M.
************************************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 10/2019
Glosa
Tobiasza Nowakowskiego, Rejent 2019, nr 8, s. 101
Glosa ma charakter aprobujący.
Zdaniem glosatora, kierunek rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, choć kontrowersyjny, należy uznać za trafny, jest on bowiem zgodny z wykładnią funkcjonalną art. 1008 k.c., jak również z potrzebami praktyki.
W ocenie glosatora, dopuszczenie dowolności formy przebaczenia wydziedziczonemu pozwala na urzeczywistnienie zasady autonomii woli, jak również chroni interesy potencjalnych beneficjentów zachowku. Przyjęcie odmiennego stanowiska, zdaniem autora, wiązałoby się pewnym zagrożeniem w postaci braku dopełnienia formalnego wymogu w postaci uchylenia testamentu.
Ponadto pogląd wyrażony w uchwale pozwala spadkodawcy nie tylko na zmianę jego sfery emocjonalnej wobec wydziedziczonego na dowolnym etapie życia testatora, ale na możliwość uprawnienia sądu do badania – w ramach toczącego się postępowania – motywów i okoliczności, które miałyby złożyć się na ostatecznie wybaczenie doznanych przez testatora krzywd.
Zdaniem autora, bardziej elastyczna wykładnia art. 1010 k.c. zaproponowana przez Sąd Najwyższy nie oznacza dowolności. O ewentualnym zakwalifikowaniu przejawu dobrej woli testatora jako aktu przebaczenia decyduje sąd, opierając się na dowodach przedstawionych przez potencjalnych beneficjentów zachowku, a ciężar dowodu spoczywa na osobach bezpośrednio zainteresowanych korzystnym rozstrzygnięciem. Jeżeli sąd, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, uzna dane okoliczności sprawy za niewystarczające do zakwalifikowania ich jako przebaczenie, oddali powództwo o zapłatę zachowku. J.B.
*************************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 05/2019
Glosa
Grzegorza Wolaka, Rejent 2019, nr 3, s. 120
Glosa jest aprobująca.
Zagadnienie rozstrzygnięte w głosowanej uchwale było przedmiotem wcześniejszej wypowiedzi Sądu Najwyższego, który w uchwale z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71 (OSNC 1972, nr 2, poz. 23) stwierdził, że gdy spadkodawca przebaczył spadkobiercy po wydziedziczeniu go w testamencie, wydziedziczenie to jest bezskuteczne bez względu na formę, w jakiej przebaczenie nastąpiło. Pogląd ten spotkał się jednak z krytyczną oceną w doktrynie i nie był powszechnie przyjmowany w orzecznictwie. W komentowanej uchwale Sąd Najwyższy przychylił się jednak do tego stanowiska i uznał, że przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej.
Glosator zaaprobował stanowisko Sądu Najwyższego. Podkreślił, że konieczność ścisłej wykładni przepisów prawa spadkowego nie uzasadnia ograniczenia zastosowania instytucji przebaczenia przez wprowadzenie wymagania zachowania formy testamentowej. Takie ograniczenie byłoby bowiem sprzeczne z wykładnią językową art. 1008–1010 k.c. i zasadami prawa spadkowego, które dążą do odzwierciedlenia w sposób możliwie najpełniejszy woli spadkodawcy i ochrony więzi rodzinnych. Komentator zgodził się ponadto, że nie można też decydującego znaczenia przypisywać trudnościom dowodowym w wykazaniu faktu przebaczenia. W ocenie glosatora, komentowana uchwała, chociaż stanowi potwierdzenie stanowiska wyrażonego we wcześniejszym orzeczeniu Sądu Najwyższego, wolna jest od dostrzeganych w nim mankamentów jurydycznych. B.W.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.