Postanowienie z dnia 2017-06-02 sygn. II CSK 704/16
Numer BOS: 366393
Data orzeczenia: 2017-06-02
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Marta Romańska SSN (przewodniczący), Henryk Pietrzkowski SSN, Paweł Grzegorczyk SSN (autor uzasadnienia)
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Odmowa uznania ze względu na naruszenie podstawowych gwarancji procesowych art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c.
- Lex fori processualis
Sygn. akt II CSK 704/16
POSTANOWIENIE
Dnia 2 czerwca 2017 r.
Przepis art. 1146 § 1 pkt 3 k.p.c. nie wymaga, aby doręczenie pisma wszczynającego postępowanie przed sądem państwa pochodzenia nastąpiło do rąk własnych adresata.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marta Romańska (przewodniczący)
SSN Henryk Pietrzkowski
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
w sprawie z wniosku E. M. przy uczestnictwie W. S.
o stwierdzenie wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 2 czerwca 2017 r., skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 25 maja 2016 r., sygn. akt I ACz (…),
uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wnioskodawczyni E. M. domagała się przed Sądem Okręgowym w S. uznania i stwierdzenia wykonalności w Rzeczpospolitej Polskiej wyroku Sądu Okręgowego dla Miasta B. (Stany Zjednoczone Ameryki) z dnia 1 kwietnia 2010 r., sygn. 24-D06001839, którym, na skutek powództwa wzajemnego wnioskodawczyni, Sąd Okręgowy dla Miasta B. rozwiązał związek małżeński między wnioskodawczynią a M. B., znanym również jako W. S., i zasądził na rzecz wnioskodawczyni alimenty w kwocie 2500 dolarów amerykańskich, płatne miesięcznie przez trzy lata, poczynając od dnia 1 kwietnia 2010 r., opłaty adwokackie w kwocie 11 350 dolarów amerykańskich oraz kwotę w wysokości 243 000 dolarów amerykańskich (monetary award) z ustawowymi odsetkami.
We wniosku wskazano, że strony jako M. B. i E. M. (obecnie M.) zawarły związek małżeński w dniu 10 września 1999 r. w B. w stanie Maryland. Pozew o rozwód został pierwotnie wniesiony do Sądu w B. przez powoda M. B. przeciwko pozwanej E. M. W toku postępowania rozwodowego okazało się, że uczestnik posługiwał się na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki fałszywymi danymi osobowymi, a w rzeczywistości nazywał się W. S.
Postanowieniem z dnia 10 marca 2011 r. Sąd Okręgowy wyłączył do odrębnego rozpoznania sprawę w zakresie wniosku o stwierdzenie wykonalności, postanowieniem zaś z dnia 28 stycznia 2016 r. wniosek o stwierdzenie wykonalności oddalił. Zważył, że prawomocnym wyrokiem z dnia 20 listopada 2014 r., sygn. X RC (…), Sąd Okręgowy w S. oddalił powództwo wnioskodawczyni przeciwko W. S. o ustalenie, że w Stanach Zjednoczonych Ameryki zawarte było prawnie skuteczne małżeństwo między wnioskodawczynią a W. S. Wyrok ten, w ocenie Sądu, miał wpływ na rozpoznanie wniosku w niniejszej sprawie. Idąc dalej, Sąd Okręgowy wywiódł, że unormowania dotyczące uznania i stwierdzenia wykonalności zagranicznych orzeczeń sądowych nie przewidują ingerencji sądu polskiego w treść orzeczenia sądu państwa obcego, a ustalenie, że mężczyzna, z którym wnioskodawczyni zawarła małżeństwo, jest tożsamy z uczestnikiem postępowania, może nastąpić wyłącznie w trybie nieprocesowym przez sądowe sprostowanie treści aktu małżeństwa, w którym widnieje fikcyjne nazwisko, z tym, że może to nastąpić dopiero po wpisaniu zagranicznego aktu małżeństwa do polskich akt stanu cywilnego.
W ocenie Sądu Okręgowego zachodził tym samym stan niepewności prawnej, kto jest rzeczywistym adresatem orzeczenia będącego przedmiotem wniosku, co uniemożliwiło stwierdzenie jego wykonalności. Sąd Okręgowy podniósł również, że do W. S. nie była kierowana żadna korespondencja przez Sąd w B., co prowadziło do wniosku, że doręczenia nie były dokonywane należycie, a uczestnik został pozbawiony możliwości obrony swoich praw.
Zażalenie wnioskodawczyni zostało oddalone postanowieniem Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 25 maja 2016 r. Sąd drugiej instancji wskazał, że z art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. wynika, iż strona musi wiedzieć o toczącym się postępowaniu i mieć w pełni zagwarantowaną realną możliwość zgłoszenia twierdzeń i zarzutów. Ustalając, czy strona miała możność obrony swoich praw przed sądem zagranicznym, nie należy ograniczać się do badania obcego prawa procesowego, lecz kontrolować, czy strona rzeczywiście miała możność uczestniczenia w postępowaniu. Z objętego wnioskiem wyroku Sądu Okręgowego dla Miasta B. z dnia 1 kwietnia 2010 r. wynikało, że postępowanie o rozwód między M. B. a E. M. zostało wszczęte przez M. B., przy czym jego powództwo zostało oddalone w dniu 22 maja 2008 r. Następnie E. M. wytoczyła powództwo wzajemne, na skutek którego wydano przedstawiony do wykonania wyrok z dnia 1 kwietnia 2010 r. Stronami postępowania, w którym wydano wyrok, była E. M. i M. B., znany również jako W. S.
Doręczenia w sprawie z powództwa wzajemnego były dokonywane w dniu 19 sierpnia 2008 r., a więc po oddaleniu powództwa o rozwód wniesionego przez M. B. Co więcej, doręczenia te miały charakter zastępczy i były dokonywane na rzecz M. B., a nie W. S., czy M. B. znanego również jako W. S. Prowadziło to w ocenie Sądu drugiej instancji do wniosku, że uczestnik postępowania został pozbawiony możności obrony swoich praw. Uczestnik nie miał nawet wiedzy o toczącym się postępowaniu z powództwa wzajemnego. Prawidłowość tego poglądu potwierdzała zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczność, że wyrok z dnia 1 kwietnia 2010 roku został wydany po rozpatrzeniu sprawy zaocznie.
Od postanowienia Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniosła wnioskodawczyni, zaskarżając je w całości i zarzucając naruszenie art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. w związku z art. 139 § k.p.c., a także art. 1145 k.p.c. Na tej podstawie wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stawiając zarzut naruszenia art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c., przy którego formułowaniu pominięto art. 1150 zdanie 2 i art. 391 § 1 k.p.c., skarżąca wskazywała, że doręczenie pozwu wzajemnego nastąpiło w okolicznościach sprawy prawidłowo, a uczestnik miał możliwość podjęcia skutecznej obrony. W szczególności, zdaniem skarżącej, wnioskodawczyni wytoczyła powództwo wzajemne podając adres pozwanego wskazany przez niego w pierwotnym pozwie o rozwód, toteż dochowała wszystkich rygorów koniecznych do wniesienia pozwu wzajemnego.
Przepisy art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. stoją na przeszkodzie stwierdzeniu wykonalności zagranicznego orzeczenia, które zostało wydane z naruszeniem podstawowych gwarancji procesowych, w szczególności prawa do wysłuchania, chronionego na poziomie konstytucyjnym (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), jak i międzynarodowym (art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., Dz. U. z 1993 r., nr 61, poz. 284). Czynnikiem, który istotnie rzutuje na realizację tych gwarancji, jest prawidłowość doręczeń. W tym zakresie kodeks postępowania cywilnego, nawiązując do wiążących Rzeczpospolitą Polską unormowań konwencyjnych i unijnych, traktuje szczególnie sytuację, w której pozwanemu nie doręczono pisma wszczynającego postępowanie w należyty sposób i w czasie umożliwiającym podjęcie obrony, a uchybienie to nie uległo sanacji przez wdanie się pozwanego w spór co do istoty sprawy (art. 1146 § 1 pkt 3 k.p.c.). Pozostałe przypadki nieprawidłowych doręczeń należy rozpatrywać przez pryzmat ogólniejszej podstawy odmowy stwierdzenia wykonalności unormowanej w art. 1146 § 1 pkt 4 k.p.c.
Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa badanie, czy strona nie została pozbawiona możliwości obrony przed sądem państwa pochodzenia, powinno się opierać o prawo procesowe państwa pochodzenia (lex fori processualis), ocena jednak, czy do pozbawienia możliwości obrony doszło, nie ogranicza się do prawidłowości zastosowania obcego prawa procesowego i należy do sądu polskiego, który nie jest w tym zakresie związany ustaleniami sądu wydającego orzeczenie (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 1973 r., II CZ 181/73, PiP 1976, nr 12, s. 163, z dnia 5 grudnia 1979 r., I CR 174/79, OSNCP 1980, nr 5, poz. 100, i z dnia 5 października 2012 r., IV CSK 68/12, niepubl.).
Według prawa procesowego państwa fori, z uwzględnieniem znajdujących zastosowanie umów międzynarodowych, trzeba również badać, czy pozwanemu należycie doręczono pismo wszczynające postępowanie. To natomiast, czy doręczenie nastąpiło w czasie umożliwiającym podjęcie obrony, zależy od okoliczności konkretnego przypadku, które musi ocenić sąd orzekający w przedmiocie wniosku o zezwolenie na wykonanie. Uwzględnienia wymaga w tej mierze charakter roszczenia, stopień skomplikowania sprawy, trudności językowe, czas konieczny na poszukiwanie pełnomocnika etc., przy czym dochowanie wymagań stawianych przez prawo państwa pochodzenia nie jest tożsame ze stwierdzeniem, że pozwany - z punktu widzenia wymagań stawianych w art. 1146 § 1 pkt 3 k.p.c. - dysponował czasem umożliwiającym podjęcie obrony. Jeżeli zatem pozwany, który nie wdał się przed sądem państwa pochodzenia w spór co do istoty sprawy, powołuje się na przeszkodę unormowaną w art. 1146 § 1 pkt 3 w związku z art. 1150 zdanie 2 k.p.c., sąd musi w pierwszej kolejności stwierdzić, czy i w jaki sposób dokonano doręczenia pisma wszczynającego postępowanie, następnie, czy doręczenie to było należyte, a w dalszej kolejności ocenić, czy z uwzględnieniem okoliczności sprawy nastąpiło ono w czasie umożliwiającym podjęcie obrony, przy czym badając te kwestie sąd nie jest skrępowany stanowiskiem sądu państwa pochodzenia.
W niniejszej sprawie ustalenia poczynione przez Sądy pierwszej i drugiej instancji nie czyniły zadość tym wymaganiom. Analiza wywodów Sądu Apelacyjnego prowadziła do wniosku, że o stwierdzeniu przeszkód określonych w art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. zdecydowało to, że jako adresat korespondencji przed Sądem Okręgowym dla Miasta B. był wskazywany M. B., nie zaś W. S., względnie M. B. znany jako W. S., a ponadto, że dokonywane w sprawie doręczenia miały charakter doręczeń zastępczych.
W każdym postępowaniu o stwierdzenie wykonalności zagranicznego orzeczenia konieczne jest ustalenie, czy osobie, przeciwko której skierowano wniosek, przysługuje legitymacja bierna. Legitymacją tą dysponuje osoba, przeciwko której wnioskodawca może powołać się na wyrok objęty wnioskiem w celu przeprowadzenia egzekucji, czyli z reguły osoba wskazana w treści wyroku jako dłużnik (por. odpowiednio postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2007 r., III CZP 55/07, OSNC 2008, nr 9, poz. 106). Z uwag Sądu Apelacyjnego wydaje się wynikać, że odrzucił on wątpliwości sygnalizowane w tym zakresie przez Sąd Okręgowy, uznając, że przeciwnik wniosku W. S. jest legitymowany biernie, jako osoba, która - posługując się równolegle imieniem i nazwiskiem M. B. - była stroną postępowania rozwodowego toczącego się przed Sądem Okręgowym dla Miasta B. i wobec której zapadł wyrok objęty wnioskiem o udzielenie exequatur. Skoro tak, niejasne jest jednak, z jakiego powodu Sąd Apelacyjny przyjął, że dokonanie przez sąd państwa pochodzenia doręczenia na rzecz adresata oznaczonego jako M. B. miałoby przesądzać o jego bezskuteczności. Jeżeli bowiem pozwany w postępowaniu, w którym wydano wyrok objęty wnioskiem o stwierdzenie wykonalności, posługiwał się określonymi danymi osobowymi, to wykorzystanie ich przy doręczeniu pism procesowych nie mogło uzasadniać uznania doręczenia za nienależyte.
Przepisy art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 k.p.c. nie wymagają, aby doręczenia w postępowaniu przed sądem państwa pochodzenia następowały w każdej sytuacji do rąk własnych adresata (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1977 r., IV CR 392/76, niepubl.). Inny sposób doręczenia nie może być uznany per se za przeszkodę do stwierdzenia wykonalności zagranicznego orzeczenia, jeżeli zważyć, że również polski porządek prawny umożliwia odstąpienie od doręczenia do rąk własnych, a rozwiązania takie - uzasadnione dążeniem do wyważenia interesów powoda i pozwanego - są konieczne w celu zapobiegnięcia obstrukcji postępowania sądowego i mają powszechny charakter w kontekście prawnoporównawczym. Stwierdzenie, że doręczenie dokonane przed Sądem Okręgowym w B. miało charakter zastępczy, nie mogło zatem - w braku bliższych ustaleń co do dopuszczalności i podstaw tego doręczenia w świetle prawa procesowego państwa pochodzenia, a także sposobu jego realizacji - uzasadniać odmowy zezwolenia na wykonanie, co w powiązaniu z wcześniejszymi uwagami przesądziło o zasadności zarzutu naruszenia art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 w związku z art. 1150 zdanie 2 i art. 391 § 1 k.p.c.
Powinnością Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie było przede wszystkim jednoznaczne ustalenie, czy uczestnik W. S. posiada legitymację bierną w postępowaniu wszczętym przez wnioskodawczynię. Następnie, konieczna była ocena, czy pozwanemu należycie i w odpowiednim czasie doręczono pismo wszczynające postępowanie oraz wyrok, przy czym ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na wnioskodawczyni, jako ubiegającej się o zezwolenie na wykonanie. Należało w tej mierze uwzględnić, że prawu procesowemu Stanów Zjednoczonych Ameryki nie jest znana zasada oficjalności doręczeń; doręczenia realizowane są w trybie prywatnym, zgodnie z właściwym prawodawstwem stanowym. W tym kontekście za istotne należało uznać, że w postępowaniu, w którym wydano wyrok objęty wnioskiem, powódka uzyskała zezwolenie sądu na dokonanie doręczenia zastępczego (Order for Altemate Service, art. 2-121 (b) i (c) Reguł Postępowania Sądowego Stanu Maryland) przez ogłoszenie, sąd nakazał także, aby pozew z towarzyszącą dokumentacją został wysłany na ostatni znany adres pozwanego, pokrywający się z adresem podanym przez pozwanego w pozwie rozwodowym. Sąd Apelacyjny powinien ocenić skuteczność tego doręczenia, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich zostało udzielone zezwolenie na doręczenie w tym trybie, oraz to, czy - przy uwzględnieniu interesów stron - dokonane doręczenie gwarantowało pozwanemu należytą ochronę. W razie potrzeby ustalenia te, jako dotyczące obcego prawa i obcej praktyki sądowej, mogą być dokonane przy pomocy biegłego (art. 1143 § 3 k.p.c.).
Przy badaniu prawidłowości doręczenia należało również wziąć pod uwagę, że w sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 7 października 2015 r., sygn. I ACa (…), toczącej się między wnioskodawczynią a uczestnikiem postępowania, ustalono, iż uczestnik postępowania, po wytoczeniu powództwa o rozwód, wyjechał do Polski. Jakkolwiek ustalenie to nie ma charakteru wiążącego w niniejszej sprawie (art. 365 w związku z art. 366 k.p.c.), a data wyjazdu uczestnika do Polski nie została sprecyzowana, stwierdzenie to pociągało za sobą potrzebę zbadania, czy w czasie, w którym dokonywane było doręczenie pozwu w postępowaniu zainicjowanym przez wnioskodawczynię, uczestnik miał miejsce zamieszkania w Stanach Zjednoczonych Ameryki, czy w Polsce (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2000 r., V CKN 1350/00, niepubl.). W drugiej sytuacji, jeżeli doręczenie miałoby nastąpić za granicą, konieczne okazałoby się zastosowanie wiążącej Stany Zjednoczone Ameryki i Rzeczpospolitą Polską Konwencji o doręczaniu za granicą dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych lub handlowych, sporządzonej w Hadze, dnia 15 listopada 1965 r. (Dz. U. z 2000 r. Nr 87, poz. 968), która w zakresie sposobu doręczenia odsyła co do zasady do prawa krajowego państwa, na którego terytorium następuje doręczenie (art. 5 ust. 1 lit. a konwencji haskiej). Stwierdzenie podstaw do zastosowania tej umowy jest jednak uzależnione od tego, czy dokument powinien być przekazany w celu doręczenia za granicę (art. 1 ust. 1 konwencji haskiej).
Uwzględnienie zarzutu naruszenia art. 1146 § 1 pkt 3 i 4 w związku z art. 1150 zdanie 2 i art. 391 § 1 k.p.c. zwalniało Sąd Najwyższy od potrzeby rozważenia dalszych zarzutów kasacyjnych. Na marginesie jedynie należało zauważyć, że powołany przez skarżącą art. 139 k.p.c. nie był stosowany przez Sąd Apelacyjny, natomiast przepis art. 1145 k.p.c. ustanawia zasadę uznawania orzeczeń sądów państw obcych z mocy prawa, a jako taki był bezprzedmiotowy w sprawie, której przedmiotem było zezwolenie na wykonanie zagranicznego orzeczenia.
Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.