Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2022-01-10 sygn. I AGa 156/21

Numer BOS: 2226499
Data orzeczenia: 2022-01-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I AGa 156/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 stycznia 2022 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Jacek Świerczyński

Protokolant: Dominika Gębka

po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2021 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł.

przeciwko Miastu Ł.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 20 kwietnia 2021 r., sygn. akt X GC 755/17

I.  z apelacji powoda:

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1. w ten sposób, że po punkcie 1. podpunkt b) dodaje podpunkt c) o treści następującej „z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 381 633,62zł. (trzysta osiemdziesiąt jeden tysięcy sześćset trzydzieści trzy złote sześćdziesiąt dwa grosze) za okres od dnia 30 grudnia 2016r. do dnia zapłaty;”,

2.  uchyla zaskarżony wyrok co do żądania odszkodowania w kwocie 483 087,00 (czterysta osiemdziesiąt trzy tysiące osiemdziesiąt siedem złotych) i w tej części przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Łodzi, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego w tym zakresie;

II.  oddala apelację powoda w pozostałej części oraz apelację pozwanego w całości;

III.  znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego w zakresie, w jakim orzeczenie nie miało charakteru kasatoryjnego.

Sygn. akt I AGa 156/21

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 20 kwietnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził od Gminy Ł. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. kwotę 606.959,51 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych liczonymi od kwot 95.040,89 zł za okres od dnia 8 stycznia 2017 r. do dnia zapłaty, 130.285 zł za okres od dnia 13 lutego 2017 r. do dnia zapłaty (punkt 1), oddalił powództwo w pozostałej części (punkt 2), zasądził od Gminy Ł. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. kwotę 27.029,44 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (punkt 3), nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego z zasądzonego na rzecz powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. roszczenia kwotę 956,01 zł tytułem nieuiszczonej części kosztów sądowych (punkt 4), nakazał pobrać od pozwanej Gminy Ł. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 751,16 zł tytułem pozostałej części nieuiszczonych kosztów sądowych (punkt 5).

Powyższy wyrok zapadł w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne, które Sąd Apelacyjny podziela, a przedstawiały się one w najistotniejszych elementach następująco:

W dniu 17 marca 2016 r. strony zawarły umowę, na mocy której powódka zobowiązała się do wykonania w terminie do 30 listopada 2016 r. przebudowy i nadbudowy budynków położonych przy ul. (...) w Ł. w zamian za wynagrodzenie w kwocie 3.634.605,93zł. brutto, przy czym w § 3 umowy wskazano okoliczności, wystąpienie których skutkować mogło przedłużeniem terminu jej wykonania. Ostateczna jednak wysokość wynagrodzenia ustalona miała zostać dopiero na podstawie kosztorysu powykonawczego uwzględniającego obmiar robót w oparciu o ceny jednostkowe, wskazane w kosztorysie ofertowym, przy czym jego maksymalną wysokość określono na 105% wstępnego wynagrodzenia brutto, czyli na kwotę 3.816.336,23 zł. Powódka wystawiać miała jednocześnie faktury częściowe VAT do 10 – go dnia miesiąca, ich płatności następować miały zaś w terminie 30 dni od daty przyjęcia przez pozwaną poszczególnych faktur.

Po rozpoczęciu prac pismem z dnia 6 kwietnia 2016 r. pozwany przypomniał powódce o treści § 10 umowy uzależniającego otrzymanie przez powódkę wynagrodzenia za prace dodatkowe i zamienne od wcześniejszego zatwierdzenia protokołów konieczności, już na samym bowiem początku umowy ujawniła się konieczność sporządzania takich protokołów oraz kosztorysów zamiennych bądź dodatkowych, bez których wykonywanie umowy okazywało się niemożliwe. Zatwierdzeń takich dokonywać miał projektant, który swoją siedzibę miał w P. wraz z inspektorem nadzoru, który z kolei mieszkał w P., co już w samo w sobie wpływało na wydłużenie czasu oczekiwania na zatwierdzenie protokołów. Pozwana usiłowała skrócić ten czas przysyłając powódce zatwierdzone protokoły konieczności najpierw drogą elektroniczną, a potem dopiero dosyłając ich oryginały w wersji papierowej.

W okresie od 13 kwietnia 2016 r. do 31 sierpnia 2016 r. odbyły się liczne narady, na których omawiane były kolejne, coraz liczniejsze problemy związane z realizacją inwestycji i komunikacją między stronami umowy oraz ustalono sposoby radzenia sobie z nimi.

W trakcie wykonywania umowy powódka wytykała pozwanej błędy projektowe. W kierowanej do projektanta korespondencji z dnia 22 lipca 2016 r. pozwana przyznała, iż powódka zmuszona jest tygodniami czekać na usuwanie błędów projektowych, zwróciła również uwagę na to, iż rysunki zamienne zawierają błędy krytyczne, nie uwzględniają przy tym rewizji i zmian wcześniej wprowadzonych, zawierają natomiast informacje wewnętrznie sprzeczne, zwróciła również uwagę, iż rysunki takie w zakresie dotyczącym architektury podpisuje osoba nieuprawniona, co wyklucza skierowanie ich do realizacji.

Między stronami dochodziło także do wymiany korespondencji, w której powódka zgłaszała swoje zastrzeżenia. W międzyczasie, to jest w piśmie z dnia 29 sierpnia 2016 r. pozwana poinformowała powódkę o zamiarze wyłączenia z zakresu umowy budynku frontowego jak również zapowiedziała przygotowanie na tę okoliczność stosownego aneksu do umowy. Aneks taki jednak nie został podpisany, zgodę na jego wprowadzenie do umowy powódka uzależniała bowiem od pokrycia przez pozwaną szkody, jaką powódka ponieść miałaby w następstwie ograniczenia przedmiotu prac.

We wrześniu 2016 r. powódka doczekała się dokumentacji projektowej zamiennej. Zakres wprowadzonych zmian, na które powódka oczekiwała od sierpnia 2016 r., wymuszał również konieczność uzyskania zezwolenia konserwatora zabytków. W oparciu o powyższe zmiany powódka przygotowała kolejne protokoły konieczności, które jednak – w przeciwieństwie do poprzednich – nie zostały zatwierdzone, co z kolei uniemożliwiło rozpoczęcie przewidzianych zmianami projektowymi prac i wymusiło ich faktyczne zatrzymanie.

29 października 2016 r. projektant przekazał zatwierdzone przez siebie protokoły konieczności, do powódki zaś zwrócono się o aktualizację harmonogramu robót.

W dniu 31 października 2016 r. inspektor nadzoru dokonał odbioru prac prowadzonych przez powódkę w okresie od 1 do 31 października 2016 r. o wartości 95.040,89 zł, powódka zaś jeszcze tego samego dnia wystawiła opiewającą na powyższą kwotę fakturę nr (...).

W dniu 28 listopada 2016 r. inspektor nadzoru dokonał odbioru prac prowadzonych przez powódkę w okresie od 1 do 31 października 2016 r. o wartości 130.285 zł, powódka zaś jeszcze tego samego dnia wystawiła opiewającą na powyższą kwotę fakturę nr (...).

Pismem z dnia 4 listopada 2016 r. pozwana odmówiła przedłużenia terminu umowy wskazując, iż wniosek o takie przedłużenie złożony został z przekroczeniem przewidzianego umową terminu tygodniowego do wystąpienia z takim wnioskiem liczonego od wystąpienia okoliczności uzasadniających zmianę. Pismem z tej samej daty pozwana powiadomiła jednostronnie powódkę o swojej rezygnacji z wykonywania przez nią prac w odniesieniu do budynku frontowego. W okresie późniejszym budynek ten przeznaczony został do rozbiórki.

Kolejnym, pochodzącym również z dnia 4 listopada 2016 r. pismem pozwana wezwała powódkę do wykonania w terminie 14 dni enumeratywnie wymienionych w piśmie prac – pod rygorem odstąpienia od umowy. W ocenie powódki objęte wezwaniem pozwanej prace wykonane mogły zostać dopiero w ostatniej kolejności, wcześniejsze zaś ich wykonanie było albo niemożliwe, albo też rodziło ryzyko, iż efekty takiej pracy zostaną zniszczone w toku pozostałych przewidzianych umową robót. Ocenę tę podzielał także inspektor nadzoru budowlanego. Uwzględnienie kolejności prac, jaką pozwana usiłowała narzucić powódce, pozostawałoby w sprzeczności z zasadami sztuki budowlanej.

16 listopada 2016 r. powódka upomniała się o decyzję odnośnie przekazanych pozwanej protokołów konieczności, wskazała również, iż wyłączenie z zakresu prac budynku frontowego uniemożliwia jej dostęp i wjazd na teren budowy.

W piśmie z dnia 18 listopada 2016 r. pozwana uznała załączone do wymienionych przez siebie protokołów konieczności kosztorysy za nieprawidłowe. Udzielając w dniu 21 listopada 2016 r. odpowiedzi na stanowisko powódki zajęte w odniesieniu do ostatniego z pism z dnia 4 listopada 2016 r. pozwana uznała objęte wezwaniem prace za możliwe do wykonania bez potrzeby uzyskiwania rysunków zamiennych i uzupełniających, wyraziła również przekonanie, iż prace te nie kolidują w szczególności z pracami konstrukcyjnymi w budynku willi.

Ogółem w okresie od 25 marca do 20 października 2016 r. powstało ponad 30 protokołów konieczności.

Pismem z dnia 8 grudnia 2016 r. pozwana odmówiła płatności z tytułu faktury nr (...) wskazując na dokonane przez siebie odstąpienie od umowy jak również na brak rozliczenia podwykonawców powódki.

W piśmie z dnia 16 grudnia 2016 r. powódka zakwestionowała zasadność obciążenia jej karą umowną i ponowiła swoje wcześniejsze wezwanie do zapłaty.

W kolejnym piśmie z dnia 13 stycznia 2017 r. pozwana swoje odmowne stanowisko rozciągnęła również na fakturę nr (...).

Prace budowla w odniesieniu do nieruchomości, której dotyczyła umowa z dnia 17 marca 2016 r., pozwana kontynuowała we własnym zakresie wiosną 2017 r. Również podczas tych prac ujawniła się potrzeba wielokrotnego dalszego aktualizowania dokumentacji projektowej.

Sąd Okręgowy wskazał, że powódka domagała się zasądzenia między innymi kwot: 297.125,11 zł stanowiącej wynagrodzenie należne jej z tytułu rezygnacji przez pozwaną z części prac na podstawie § 4 ust. 14 umowy, na którą to kwotę złożyły się: 114.161,89 zł, tytułem kosztów pośrednich, 121.166,28 zł tytułem kosztów zaopatrzenia 51.610,68 zł tytułem zysku, oraz kwotę 483.087 zł tytułem odszkodowania za utracone korzyści oraz poniesione koszty zaopatrzenia jak również koszty pośrednie niepokryte przez pozwaną w związku z dokonanym przez nią odstąpieniem od umowy, na którą złożyły się: 189.379,37 zł tytułem kosztów pośrednich, 208.515,18 zł tytułem kosztów zaopatrzenia, 85.192,45 zł tytułem zysku.

Sąd I instancji stanął na stanowisku, że analiza § 4 ust. 14 umowy, wbrew twierdzeniom powódki, nie uzasadnia wywiedzionych z niego przez nią roszczeń. Sąd zwrócił uwagę na fakt, że regulując kwestię należnego powódce wynagrodzenia, w szczególności zaś określając sposób jej wyliczenia umowa stron nie przewiduje kategorii zysku oraz kosztów zaopatrzenia i kosztów pośrednich, trudno zatem oprzeć się wrażeniu, iż pojęcia te przywołane zostały przez powódkę wyłącznie po to, aby w jakikolwiek sposób uzasadnić roszczenie o jakąś część wynagrodzenia za prace, które ostatecznie nie zostały wykonane. W ocenie Sądu, powódka nie wykazała, aby poza wyszczególnionym w § 4 ust. 14 umowy materiałami, zużyciem maszyn i nakładem pracy cokolwiek innego jeszcze składać miało się na należne jej wynagrodzenie, także bowiem zysk jako podlegający wliczeniu w każdą ze wskazanych wyżej pozycji, to jest w materiały i robociznę, nie musi stanowić osobnej kategorii, lecz stanowi element ceny materiałów oraz usług. To samo stanowisko Sąd przyjął co do pozostałych, wyszczególnionych przez powódkę elementów mających składać się na jej szkodę, takich jak koszty pośrednie i zaopatrzenia, o których umowa stron również nie wspomina.

W ocenie Sądu I instancji tak, jak miało to miejsce w odniesieniu do zysku, który w postaci naliczonej marży stanowi część ceny materiałów i usług, tak samo brak jest podstaw do tego, aby również pozostałe elementy w postaci kosztów zaopatrzenia i pośrednich potraktować inaczej, aniżeli zysk mieszczący się w cenach materiałów oraz pracy zaangażowanych na budowie ludzi i maszyn. Jak tymczasem wprost wynika z przywoływanego przez powódkę uregulowania, pozwana w przypadku ograniczenia przedmiotu robót ma nie płacić za owe materiały i robociznę, które wskutek ograniczenia przedmiotu prac okazały się zbędne. Skoro finalnie nie wykonano części przewidzianych umową zadań, to oczywistym jest, że w związku z tym nie nastąpiło zużycie materiałów, nie zużyto maszyn i urządzeń jak również nie poniesiono żadnego nakładu pracy. Sąd I instancji przyjął, iż na obronę zasługuje również stanowisko, wedle którego odstąpienie od umowy w trakcie jej wykonywania było w istocie rezygnacją z wykonania pozostałej, niewykonanej jeszcze przez powódkę części prac. Powołany paragraf nie wskazuje przyczyn dokonanej rezygnacji ani też okoliczności, w jakich rezygnacja taka następuje, a skoro tak, to przyjąć należy, iż z rezygnacją do czynienia mamy również w przypadku dokonanego w trakcie wykonywania umowy odstąpienia od niej. Brak jest podstaw ku temu, by z pojęcia rezygnacji, jakim operuje § 4 ust. 14 umowy, wyłączać sytuacje w których odstąpiono od umowy i zawężać tym samym rezygnację tylko do przypadków częściowego ograniczenia przedmiotu umowy tym bardziej, że sama umowa takiego rozróżnienia nie wprowadza. Skoro umowa nie rozróżnia rezygnacji z części robót spowodowanej odstąpieniem od umowy w trakcie jej wykonywania od rezygnacji z takiej części spowodowanej dokonanym wyłączeniem z przedmiotu umowy jakiejś części prac, to przy stosowaniu § 4 ust. 14 także nie należy tego robić. Analiza pozostałych postanowień regulującego kwestię wynagrodzenia § 4 umowy, w ocenie Sądu, sprzeciwia się tezie, jakoby w związku z częściową rezygnacją z jej wykonania powódka ponieść miała jakiekolwiek straty, których nie uwzględniłoby wynagrodzenie wypłacane jej w trakcie umowy, stosownie bowiem do ust. 6, 9 i 10 umowy poszczególne etapy prac rozliczane były fakturami częściowymi wystawianymi do dziesiątego dnia każdego miesiąca każdorazowo po odbiorach poszczególnych etapów prac.

Sąd I instancji przyjął, że uregulowanie zawarte w § 4 umowy uzależnia zatem wysokość należnego powódce wynagrodzenia od zakresu faktycznie wykonanej przez nią pracy, co z kolei sprzeciwia się udzieleniu ochrony żądaniu pozwu w odniesieniu do objętych nim kwot 297.125,11 zł oraz 483.087 zł jako wykraczającym poza ten zakres.

Opierając się na stanowiskach wyrażonych w orzecznictwie Sąd Okręgowy ostatecznie przyjął, iż nie sposób było także stronom niniejszego sporu odmówić ukształtowania wzajemnych praw i obowiązków w sposób odbiegający od dosłownego brzmienia art. 644 k.c. i dlatego też żądanie pozwu częściowo należało oddalić.

W ocenie Sądu I instancji jako zasadne w świetle kategorycznych wniosków opinii biegłego ocenić należało natomiast żądanie pozwu w jego pozostałej części. Przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło trafność stanowiska powódki, wedle którego nie była ona w stanie dotrzymać terminu wykonania umowy z przyczyn niezależnych od siebie, przyczyn takich upatrywać należy bowiem nie po stronie powódki, lecz wyłącznie w wadach dokumentacji projektowej oraz w konieczności ciągłego, przeciągającego się w czasie usuwania ujawniających się co rusz wad tej dokumentacji. Za oczywiste Sąd uznał, iż prace te możliwe były do wykonania, istotne pozostaje natomiast to, iż – jak utrzymywała strona powodowa, a co znalazło potwierdzenie w przeprowadzonych dowodach - ich podejmowanie, choć technicznie możliwe, byłoby nieracjonalne z punktu widzenia kolejności, w jakiej prace winny być wykonywane z punktu widzenia zasad sztuki budowlanej. Zgodnie z dyktowanymi przez nią zasadami prac tych nie należało podejmować przed ukończeniem innych, których powódka z przyczyn od siebie niezależnych nie mogła wykonać, a przed ukończeniem których efekty tych prac, które pozwana usiłowała na powódce wymóc, mogłyby zostać zniweczone.

Mając powyższe na względzie jako zasadne Sąd Okręgowy ocenił żądanie pozwu zarówno o zapłatę kwoty 381.633,62 zł stanowiącej uiszczoną przez powódkę w oparciu o § 13 ust. 1 umowy kaucję, której dalsze zatrzymywanie przez pozwaną z racji dokonanego przez nią odstąpienia od umowy pozbawione jest obecnie podstawy prawnej, jaki i o zapłatę kwot 95.040,89 zł oraz 130.285 zł stanowiących wynagrodzenie należne powódce za wykonane przez nią i odebrane przez pozwaną prace, których odbiór potwierdzony został sporządzonymi z udziałem pozwanej protokołami.

Sąd Okręgowy stwierdził, iż dokonując oceny zasadności roszczenia o należne powódce wynagrodzenie za wykonane przez nią prace mieć należało na uwadze, że postanowienia umowy nie przewidują możliwości uzależnienia zapłaty przez pozwaną wynagrodzenia od wcześniejszego wykazania przez powódkę, iż należne od niej wynagrodzenie otrzymał jej podwykonawca. Sąd wskazał, że w niniejszej sprawie strona pozwana wbrew ciążącemu na ciężarowi dowodowemu nie wykazała, aby podwykonawcy, brak oświadczeń których uzasadniać miałby odmowę wypłaty należnego powódce wynagrodzenia, zostali zgłoszeni pozwanej w sposób uzasadniający jej solidarną z powódką odpowiedzialność względem tychże podwykonawców, a tym samym nie wykazała, aby w rachubę wchodziła realna obawa pociągnięcia jej do odpowiedzialności o jakiej mowa w art. 647 1 k.c. W ocenie Sądu pozwana nie tylko nie wykazała, ale nawet nie powołała się na to, aby którykolwiek z podwykonawców pomimo upływu ponad 4 lat od dokonanego przez pozwaną odstąpienia od umowy, a zatem okresu dłuższego nawet niż termin przedawnienia ewentualnych roszczeń podwykonawcy, kierował do niej w tym czasie jakiekolwiek wezwania do zapłaty bądź też zapowiadał podjęcie w związku z tym podjęcie jakichkolwiek kroków przed sądem zmierzających do uzyskania takiej zapłaty bezpośrednio od pozwanej.

Odnosząc się co do dwóch ostatnich należności obejmujących wynagrodzenia za wykonane prace, Sąd zgodnie z § 4 ust. 10 uznał, że ich zapłata nastąpić winna w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia przyjęcia przez pozwaną opiewających na te kwoty faktur. W niniejszej sprawie powódka nie wykazała daty, w jakiej faktury miały zostać przez pozwaną przyjęte, mając jednak na uwadze załączoną do akt sprawy korespondencję przyjąć należało, iż treść faktury (...) pozwanej znana była co najmniej w dniu 8 grudnia 2016 r., z której to daty pochodzi pismo pozwanej odmawiające płatności z powyższej faktury. Z uwagi na zastrzeżony w umowie 30 – dniowy termin płatności, przyjąć należało, iż płatność pozwanej winna była nastąpić najpóźniej w dniu 7 stycznia 2017 r., co oznaczało konieczność obciążenia pozwanej obowiązkiem zapłaty odsetek w zakresie kwoty 95.040,89 zł, od dnia następnego po wskazanej wyżej dacie, to jest od dnia 8 stycznia 2017 r.

W uznaniu Sądu Okręgowego, uwzględniając jednocześnie fakt, iż w kolejnym piśmie z dnia 13 stycznia 2017 r. pozwana odniosła się do żądania powódki uregulowania kolejnej faktury, przyjąć należało, iż treść jej znana była pozwanej co najmniej we wskazanej wyżej dacie, a zatem, że zapłata nastąpić winna była nie później niż w dniu 12 lutego 2017 r., wobec zaś braku takiej zapłaty należne powódce od kwoty 130.285 zł, odsetki zasądzeniu podlegały od dnia 13 lutego 2017 r., dalej zaś idące żądanie pozwu w zakresie odsetek podlegało oddaleniu z uwagi na brak usprawiedliwionych podstaw.

Ustosunkowując się co do kwestii żądania zasądzenia kwoty odpowiadającej zatrzymanemu przez pozwaną zabezpieczeniu należytego wykonania umowy, Sąd w oparciu o wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2005r. w sprawie V CK 165/05, wskazał, że na gruncie niniejszego sporu nie sposób odmówić było ochrony żądaniu zasądzenia należności w kwocie 381.633,62 zł z tym jednak zastrzeżeniem, iż jako zasługującego na ochronę nie sposób ocenić było żądanie zasądzenia dochodzonych od powyższej należności odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych. O ile bowiem w odniesieniu do wcześniejszych żądań zasądzenia wynagrodzenia za wykonane przez powódkę prace spełnienie określonych w przepisie art. 7 ustawy z dnia 8 marca 2013r. o przeciwdziałaniu opóźnieniom w transakcjach handlowych nie budziło wątpliwości, o tyle żądania zasądzenia takich odsetek od kwoty dochodzonej tytułem zwrotu wpłaconej kaucji nie sposób uznać było za znajdujące oparcie w powołanym przepisie. Zdanie Sądu nie sposób bronić stanowiska, aby dochodzona w tym przypadku należność stanowić miała wynagrodzenie za spełnienie przez powódkę jakiegokolwiek świadczenia w rozumieniu powołanego wyżej przepisu.

Wobec tego, iż z dochodzonej pozwem kwoty 1.387.171,62 zł powódka utrzymała się z kwotą 606.959,51 zł, Sąd I instancji przyjął, iż powódka wygrała sprawę w 44 %. Wobec przegrania przez powódkę sporu w 56 % przyjąć należało, iż powinna była ona ponieść tytułem kosztów kwotę 48.146,56 zł, finalnie zatem na jej rzecz zasądzeniu podlegała różnica wynosząca 27.029,44 zł.

Od powyższego wyroku obie strony wniosły apelację.

Pozwana zaskarżyła go w części, tj. odnośnie punktów 1, 3, 4 i 5 i zarzucił mu:

1.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego oceny w sposób dowolny, czego wyrazem było:

a)  ustalenie, że powódka nie była w stanie dotrzymać terminu wykonania umowy zawartej przez strony w dniu 17.03.2016 r. z przyczyn niezależnych od siebie,

b)  ustalenie, że naliczenie powodowi przez pozwanego kary umownej na podstawie § 11 ust. 1 pkt 10 umowy, to jest za odstąpienie od umowy z przyczyn zależnych od powódki, było działaniem nieprawidłowym,

c)  ustalenie, że „braki dokumentacji projektowej [...] uznać należało za przeszkodę w uznaniu za prawidłową decyzji pozwanej o nałożeniu na powódkę kary umownej za zwłokę", podczas gdy okolicznością bezsporną, a ponadto wynikającą z innych poczynionych ustaleń było to, że kara umowna została naliczona powódce przez pozwaną na podstawie § 11 ust. 1 pkt 10 umowy, to jest za odstąpienie od umowy;

2.  naruszenie art. 498 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie;

3.  naruszenie art. 483 § 1 i art. 484 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie w przedmiotowej sprawie.

Mając powyższe na uwadze wniosła o zmianę wyroku (w zaskarżonej części) i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa także w części objętej zaskarżeniem i zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Powódka w swoim środku zaskarżenia zaskarżyła przedmiotowy wyrok części, tj. odnośnie pkt 2, 3 oraz 4 i zarzuciła mu:

1.  nierozpoznanie istoty sprawy w zakresie żądania zasądzenia kwoty 483.087,00 zł tytułem odszkodowania,

2.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie przy ustalaniu stanu faktycznego treści kosztorysów ofertowych, stanowiących załącznik do umowy wiążącej strony, poprzez błędne przyjęcie, że zysk, koszty pośrednie i zaopatrzenia stanowiły element ceny materiałów oraz usług oraz poprzez nieustalenie, że do odstąpienia od umowy przez pozwaną doszło na skutek rażących błędów w projekcie, a więc z winy pozwanej,

3.  naruszenie art 278 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego dla wyliczenia wartości roszczeń powódki, wartości prac, których nie wykonała powódka ani rozbicia cenowego, co doprowadziło do nieustalenia należnych powódce kwot,

4.  naruszenie art 233 § 1 k.p.c. poprzez nieodróżnienie sytuacji, w której pozwana rezygnuje z części zamówienia w związku z zawinioną przez pozwaną obiektywną niemożliwością wykonania świadczenia w ramach przedmiotowej umowy od sytuacji, gdy w pozostałej części doszło do odstąpienia przez pozwaną od umowy z winy pozwanej i do tego bezpodstawnie, mimo że powódka w tej części była w stanie zamówienie wykonać. Okoliczność ta doprowadziła do nierozpoznania istoty sprawy w zakresie roszczenia odszkodowawczego,

5.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą weryfikację dat dostarczonych przez powódkę pozwanej faktur,

6.  naruszenie art. 481 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy w przypadku stwierdzenia, że powódce nie należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych od kwoty 381.633,62 zł,

7.  naruszenie art. 644 k.c. w zw. z § 4 ust. 14 poprzez jego niezastosowanie w celu interpretacji postanowień umowy,

8.  naruszenie art. 471 k.c. poprzez jego niezastosowanie podczas gdy powódka dochodziła kwoty 483.087,00 zł tytułem odszkodowania, co oznacza, że sąd I instancji powinien (z urzędu) zbadać, czy zaistniały wskazywane przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej,

9.  naruszenie art 644 k.c. i 649 4 § 3 k.c. poprzez ich niezastosowanie na wypadek, gdyby sąd uznał, że co do roszczenia o zasądzenie kwoty 483.087 zł nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej,

10.  naruszenie art. 644 k.c. i 649 4 § 3 k.c. poprzez ich niezastosowanie na wypadek, gdyby sąd uznał, że powódka nie mogła dochodzić roszczenia o zasądzenie kwoty 297.125,11 zł na podstawie § 4 ust. 14 umowy,

11.  naruszenie art. 65 k.c. w zw. z § 4 ust 14 - poprzez dokonanie niewłaściwej wykładni umowy poprzez przyjęcie, że narzuty, tj. zysk, koszty pośrednie i koszty zakupu również podlegają odliczeniu od wynagrodzenia należnego powódce za prace, z których wykonania pozwana zrezygnowała,

12.  naruszenie art. 65 k.c. w zw. z § 4 ust. 5 umowy poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i zastosowanie go do obliczania wynagrodzenia za prace niewykonane, z których pozwana zrezygnowała, co doprowadziło do pozbawienia powódki wynagrodzenia za prace, których nie wykonała, ale była gotowa je wykonać.

Mając powyższe na uwadze wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżanym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i uzupełnienia materiału dowodowego w zakresie opinii biegłego, zasądzenie kosztów postępowania w I i II instancji według norm przepisanych. Ewentualnie w przypadku stwierdzenie braku podstaw do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji wniosła o zakresie kwoty 483.087,00 zł tytułem odszkodowania przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa, posiadającego wiedzę i doświadczenie w zakresie kosztorysowania dla ustalenia kwoty należnego powódce odszkodowania, za bezpodstawne i zawinione odstąpienie przez pozwaną od umowy oraz o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie kwoty 483.087,00 zł tytułem odszkodowania. W zakresie kwoty 297.125,11 zł tytułem wynagrodzenia za prace na podstawie § 4 ust. 14, z których wykonania pozwana zrezygnowała wniosła o uzupełnienie materiału dowodowego poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa, posiadającego wiedzę i doświadczenie w zakresie kosztorysowania dla ustalenia, których pozycji kosztorysu ofertowego dotyczyły prace w budynku frontowym, z których zrezygnowała pozwana i wyliczenia na tej podstawie kwoty zysku i narzutów, tj. wysokości należnego powódce na podstawie § 4 ust. 14 umowy wynagrodzenia za prace przy budynku frontowym, z których pozwana zrezygnowała, potwierdzenia, że poczynione przez powódkę w tym zakresie wyliczenia są prawidłowe. Wniosła także o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie kwoty 297.125,11 zł tytułem wynagrodzenia w zakresie odsetek - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 381.633,62 zł za okres wskazany w pozwie tytułem zwrotu kwoty zabezpieczenia należytego wykonania umowy, zaś w zakresie pozostałych odsetek orzeczenie o nich zgodnie z żądaniem pozwu oraz o zasądzenie kosztów postępowania w I i II instancji według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację pozwanej powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz pod pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego wszczętego wskutek apelacji pozwanej.

Pozwana w odpowiedzi na apelację powódki wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powódki na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja strony powodowej była zasadna częściowo, przy czym w pewnym zakresie skutkowało to wydaniem orzeczenia reformatoryjnego, a w części kasatoryjnego, natomiast w pozostałej części, podobnie jak apelacja strony pozwanej w całości, podlegała oddaleniu.

Zgodnie z treścią art. 387 § 2 1 k.p.c. w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji:

1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;

2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa powinno objąć ocenę poszczególnych zarzutów apelacyjnych, a poza tym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji.

Biorąc pod uwagę dyspozycję wyżej przywołanego przepisu Sąd II instancji wskazuje, że w całości – poza brakiem jakichkolwiek ustaleń faktycznych i rozważań prawnych co do żądania zasądzenia odszkodowania oraz oceny prawnej co do odmowy zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od roszczenia z tytułu zwrotu uiszczonej kaucji na zabezpieczenie – przyjmuje jako własne ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu Okręgowego, co czyni zbędnym ich ponowne przywoływanie w tym miejscu. Natomiast konieczne jest odniesienie się do poszczególnych zarzutów zawartych w apelacji.

Ustosunkowując się w pierwszym rzędzie do apelacji wniesionej przez powódkę, w ocenie Sądu II instancji argumentacja zawarta w tym środku zaskarżenia jest częściowo zasadna.

Za skuteczny Sąd uznał zarzut w zakresie niezasadnego oddalenia roszczenia powódki odnośnie kwestii odsetek od kwoty 381.633,62 zł, stanowiącej zabezpieczenie należytego wykonania umowy. Choć Sąd Apelacyjny podziela stanowisko reprezentowane przez Sąd I instancji, że od tego typu roszczeń nie przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, jednakże to nie oznacza, iż od tego typu zobowiązań nie przysługują wierzycielowi żadne roszczenia uboczne za opóźnienie. Powódka w swym pozwie wniosła o zasądzenie na jej rzecz wyżej wymienionej kwoty wraz z odsetkami za opóźnienie w związku z transakcją handlową. W ocenie Sądu powyższa okoliczność nie przesądza kwestii, że stronie powodowej nie można zasądzić ustawowych odsetek za opóźnienie wynikających z treści art. 481 § 1 k.c. Tego typu orzeczenie mieści się w ocenie Sądu w zakresie żądania, gdyż odsetki tego typu są niższe od ustalonych w oparciu o ustawę o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, z kolei nie może budzić wątpliwości, że dłużnik pozostawał w zwłoce. Odsetki, w zasadzie według stopy ustawowej, należą się, zgodnie z art. 481 k.c., za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby więc wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Stanowią one zatem opartą na uproszczonych zasadach rekompensatę typowego uszczerbku majątkowego doznanego przez wierzyciela wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego mu świadczenia pieniężnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2019 r. V ACa 398/18). Z kolei powód zgodnie z zasadą iura novit curia nie jest zobowiązany do wskazania podstawy prawnej roszczenia. Jeżeli przytoczone przez powoda okoliczności, uzasadniające dochodzone przez niego roszczenie przemawiają za jego zasadnością w całości lub w części, to sąd może powództwo w takim zakresie uwzględnić, chociażby powód nie wskazał podstawy prawnej albo przytoczona przez niego podstawa prawna - jak w rozpoznawanej sprawie - okazała się niewłaściwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2006 r., IV CSK 269/06, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2008 r. II CSK 367/08). W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sąd I instancji przyjmując, że powodowi nie przysługują odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych powinien zweryfikować zasadność zasądzenia na jej rzecz odsetek opartych na przepisach kodeksowych, które mieszczą się w zakresie pojęcia odsetek za opóźnienie.

W konsekwencji powyższych rozważań za zasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. poprzez jego nieprawidłowe niezastosowanie przez Sąd Okręgowy. Tym samym konieczne było zweryfikowanie orzeczenia Sądu I instancji w omawianym zakresie poprzez zasądzenie ustawowych odsetek za opóźnienie od kwoty 381.633,62 zł. W ocenie Sądu odsetki odnośnie tej sumy przysługują powódce od dnia 30 grudnia 2016 r., gdyż od tego dnia pozwana była zwłoce odnośnie zapłaty tej kwoty. Powódka w piśmie z dnia 16 grudnia 2016 r. wezwała pozwaną do uiszczenia ww. sumy w terminie 30 dni od dnia odstąpienia od umowy (k. 492 akt sprawy), które nastąpiło z kolei pismem z dnia 29 listopada 2016 r. (k. 453 akt sprawy). Tym samym przyjąć należy, iż już w dniu 30 grudnia 2016 r. pozwana odnośnie tej sumy pozostawała w zwłoce.

Za zasadny również należało uznać zarzut nierozpoznania istoty sprawy odnośnie żądania kwoty 483.087 zł tytułem odszkodowania. O nierozpoznaniu istoty sprawy można mówić, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy powództwa albo merytorycznych zarzutów pozwanego, ewentualnie gdy uzasadnienie Sądu ma tego rodzaju braki, że nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu - gdy braki uzasadnienia w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych, oceny dowodów i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 października 2021 r. I AGa 58/21, postanowienia Sądu Najwyższego z 9 listopada 2012 r., IV CZ 156/12, z 27 czerwca 2014 r., V CZ 41/14 i z 3 czerwca 2015 r., V CZ 115/14). Z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Ze sporządzonego uzasadnienia nie wynika, jakie stanowisko zajął Sąd Okręgowy odnośnie tej części roszczenia. Można jedynie przypuszczać, że w tym zakresie Sąd I instancji zajął tożsame stanowisko jak w przedmiocie oddalonego powództwa co do żądania wynagrodzenia należnego powódce z tytułu rezygnacji przez pozwaną z części prac na podstawie § 4 ust. 14 umowy, jednakże takie twierdzenie – a w zasadzie założenie, albowiem Sad Okręgowy w tym przedmiocie się nie wypowiedział w ogóle – jest niewystarczające by mogło być przedmiotem prawidłowej kontroli instancyjnej.

Trzeba bowiem rozróżnić w niniejszej sprawie dwie odmienne sytuacje stanu faktycznego, które Sąd Okręgowy prawidłowo dostrzegł przy jego ustalaniu, ale kompletnie się do nich nie odniósł w płaszczyźnie subsumpcji w płaszczyźnie norm prawa materialnego. Otóż, Sąd I instancji ustalił, że wszelkie opóźnienia w realizacji umowy leżały po stronie pozwanej, pozwana ponosiła za nie odpowiedzialność. Jednak wyraźnie dostrzegł, że co do odstąpienia przez stronę pozwaną od realizacji części umowy dotyczącej budynku frontowego zdecydowały okoliczności obiektywne – pojawiały się co raz to nowe problemy techniczne, projektowe, itd. z wykonaniem remontu w tej części. Zatem w części dotyczącej rozważań prawnych wskazał, że zgodnie z umową (o czym będzie jeszcze poniżej) strona pozwana miała prawo do odstąpienia (rezygnacji) od umowy. Zresztą w piśmie z dnia 4 listopada 2016 r., skierowanym do powódki, pozwana odstępuje od umowy (rezygnuje z prac) jedynie w części robót dotyczących budynku frontowego. Prawidłowość konstatacji prawnej Sądu Okręgowego w tym zakresie potwierdza fakt, że w okresie późniejszym budynek ten przeznaczony został do rozbiórki. Zresztą stanowisko Sądu I instancji, że w zakresie prac na budynku frontowym nastąpiło odstąpienie od umowy przez stronę pozwaną z przyczyn obiektywnych wydaje się również potwierdzać strona powodowa, w tym również w apelacji (pkt 4 apelacji), albowiem z tego tytułu nie żąda odszkodowania, a jedynie wynagrodzenia w oparciu o zysk, koszty pośrednie i koszty zaopatrzenia (wprawdzie Sąd Okręgowy uznał powództwo w zakresie wynagrodzenia za niezasadne w oparciu o postanowienia umowne – § 4 ust. 14 umowy, a Sąd II instancji podziela to stanowisko, o czym będzie poniżej, to jednak w tym zakresie rozpoznał istotę sprawy). Natomiast odnośnie żądania kwoty 483.087 zł tytułem odszkodowania strona powodowa wskazuje jako podstawę żądania art. 471 k.c. i co najistotniejsze określa wyraźnie, że dotyczy to tej części umowy, która obejmuje pozostałe prace (poza budynkiem frontowym), z wykonania których pozwana zrezygnowała w kolejnym piśmie skierowanym do powódki, a co było wynikiem jedynie już własnych zawinień pozwanej, a dotyczy to prac, które mogła powódka wykonać niezależnie od rezygnacji przez pozwaną z prac na budynku frontowym, i była gotowa wykonać, a co więcej – co było możliwie z punktu widzenia wiedzy technicznej i budowlanej. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy w żaden sposób nie odniósł się do tego żądania pozwu (odszkodowania), co więcej nie można ustalić na podstawie analizy części motywacyjnej uzasadnienia orzeczenia, jakie stanowisko Sąd I instancji zajął w tym przedmiocie. Można jedynie przypuszczać, że oddalając powództwo również w tej części, kierował się tymi samymi przesłankami, które legły u podstaw oddalenia powództwa co do wynagrodzenia na podstawie art. § 4 ust. 14 zawartej umowy (albowiem strona powodowa w oparciu o tę samą metodykę arytmetyczną wyliczyła wysokość obu roszczeń, kierując się tymi samymi wskaźnikami – w oparciu o zysk, koszty pośrednie i koszty zaopatrzenia). Należy jednak zwrócić uwagę, że podstawy odpowiedzialności w obu przypadkach są różne. Sąd musi zbadać zupełnie inne przesłanki odpowiedzialności. W przypadku wynagrodzenia – przesłanki kontraktowe, w szczególności w aspekcie zasady swobody umów (art. 353 1 k.c.), w przypadku natomiast odszkodowania – przesłanki deliktowe, wynikające z art. 471 k.c. statuującego odpowiedzialność za szkodę wynikającą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (co w niniejszej sprawie ma zasadnicze znaczenie w płaszczyźnie oceny odstąpienia od remontu budynku frontowego i pozostałej części remontu całego obiektu, a jeżeli odstąpienie od remontu budynku frontowego było uzasadnione z przyczyn obiektywnych – niezależnych od stron, to czy częściowe wykonanie remontu, czyli pozostałej części obiektu miało dla strony pozwanej uzasadnienie ekonomiczne, a w szczególności funkcjonalne, jako rewitalizacja całości). Odpowiedzialność odszkodowawcza uzależniona jest zatem od ustalenia szkody, którą poniósł wierzyciel, niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania na skutek okoliczności, za które dłużnik z mocy umowy lub ustawy ponosi odpowiedzialność, oraz związku przyczynowego między faktem nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązania a szkodą. Tych ustaleń faktycznych Sąd I instancji nie dokonał w ogóle albo szczątkowo, natomiast cześć motywacyjna uzasadnienia, która dotyczy ocen prawnych, nie zawiera w tym przedmiocie żadnych rozważań. Nie było również możliwe w tej części (co do roszczenia o odszkodowanie) wydania orzeczenia reformatoryjnego, albowiem po pierwsze – nie została w tym zakresie rozpoznana istota sprawy, a po drugie – rozpoznanie tej materii przez Sąd Apelacyjny pozbawiłoby strony prawa do rozpoznania sprawy przez sądy dwu instancji. Należy przy tym wskazać – mimo, że taki zarzut apelacyjny nie został wprost skonstruowany w apelacji strony powodowej – że w części dotyczącej roszczenia o odszkodowanie uzasadnienie pierwszoinstancyjne nie poddaje się kontroli instancyjnej, albowiem nie odpowiada normie wynikającej z art. 327 1 § 1 k.p.c., pozwalającej na dokonanie oceny jurydycznej rozumowania Sądu I instancji przez Sąd II instancji. W konsekwencji powyższych rozważań, Sąd Apelacyjny uznał, że konieczne jest uchylenie zaskarżonego wyroku w tej części i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Jednocześnie Sąd Apelacyjny jednoznacznie wskazuje, że nie przesądza w tym miejscu kwestii zasadności dochodzonego przez powódkę roszczenia odszkodowawczego, sygnalizuje jedynie, że w tym zakresie Sąd I instancji powinien dokonać koniecznych ustaleń faktycznych, a następnie po dogłębnym przeanalizowaniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego dokonać jego subsumpcji do norm prawa materialnego w płaszczyźnie przepisów odszkodowawczych, w szczególności art. 471 k.c., i wreszcie, w sytuacji wniesienia skutecznego wniosku o uzasadnienie wyroku, tak skonstruować jego uzasadnienie by możliwa była kontrola instancyjna.

Odnosząc się do pozostałej części zarzutów podnoszonych przez stronę powodową Sąd II instancji wskazuje, że okazały się one niezasadne. W szczególności Sąd nie podzielił zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Stwierdzić należy, że Sąd stoi na stanowisku, iż dla wykazania naruszenia tej regulacji konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu. W szczególności strona skarżąca powinna wykazać, jakie kryteria oceny naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2006 r., VI ACa 567/06, LEX nr 558390). Skarżący może tylko wskazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03, LEX nr 174131). Uwzględnienie przez Sąd w ocenie materiału dowodowego powszechnych i obiektywnych zasad doświadczenia życiowego nie usprawiedliwia zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów na tej tylko podstawie, że indywidualne i subiektywne doświadczenia strony są od tych zasad odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, OSNP 2000 nr 19 poz. 732). Zatem apelujący powinien był wykazać w wywiedzionej apelacji, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., I ACa 209/12, LEX nr 1223145). Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).

Wbrew twierdzeniom skarżącej w ocenie Sądu II instancji Sąd Okręgowy nie pominął przy ustaleniu okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy żadnych dowodów. Sąd I instancji orzekając w przedmiotowej sprawie dokonał szczegółowej analizy wiążącego powódkę z pozwaną stosunku prawnego, z którą Sąd Apelacyjny się zgadza i na podstawie tej inferencji doszedł do prawidłowych wniosków, że powódce nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie z tytułu rezygnacji przez pozwaną z części prac na podstawie § 4 ust. 14 umowy w wysokości 297.125,11 zł. Paragraf 4 ust. 14 umowy bezpośrednio wskazuje, że w przypadku rezygnacji przez zamawiającego z wykonania części robót objętych ofertą wynagrodzenie wykonawcy zostanie odpowiednio zmniejszone, przyjmując za podstawę będące następstwem ograniczenia robót zmniejszenia ilości zużytych materiałów, mniejszy stopień zużycia maszyn i urządzeń oraz zmniejszenie nakładów pracy na wykonanie przedmiotu umowy. W ocenie Sądu II instancji z treści przywołanego paragrafu umowy nie wynika, by pozwana zobowiązała się do zapłaty w sytuacji odstąpienia od umowy kosztów pośrednich, kosztów zaopatrzenia, które wykonawca poniósł oraz zysku, który wykonawca planował osiągnąć, gdyby prace wykonał w pełnym zakresie określonym umową. Ustęp 14 tegoż paragrafu daje zamawiającej szczególne uprawnienia do rezygnacji z wykonania części robót objętych ofertą, a także – w konsekwencji – obniżenia wynagrodzenia wykonawcy o wymienione tam elementy (ale tylko jego obniżenia). Konkludując w uznaniu Sądu Apelacyjnego oparcie roszczenia na tej podstawie nie mogło wywrzeć żądanego skutku.

Niezasadny jest także zarzut powódki, że Sąd I instancji nie ustalił, że do odstąpienia od umowy przez pozwaną doszło na skutek rażących błędów w projekcie, a więc z winy pozwanej. Sąd bezpośrednio stwierdził, że to działanie pozwanej spowodowało znaczne opóźnienie w realizacji inwestycji, jednakże okoliczność ta nie stanowiła podstawy do zakwestionowania jej uprawnienia do rezygnacji z inwestycji, które wynika z § 4 wiążącej powódki umowy. Jak już wskazał Sąd Okręgowy pojęcie odstąpienia mieści się w pojęciu rezygnacji, podstawa jaka była bezpośrednim powodem dokonania przez pozwaną omawianej czynności nie ma wpływu na możliwość skorzystania przez pozwaną z uprawnień, na które powódka podpisując umowę się zgodziła i ostatecznie zmniejszenia odpowiednio wynagrodzenie powódki. Dotyczy to oczywiście kwestii żądania wynagrodzenia za prace, które w konsekwencji nie były wykonywane, natomiast kwestia oceny zasadności powództwa na podstawie przepisów odszkodowawczych podlega ocenie w całkiem innej płaszczyźnie i w oparciu o zupełnie inne przesłanki, o czym było we wcześniejszej części uzasadnienia.

Sąd II instancji nie dostrzega także podstaw do stwierdzenia naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą weryfikację faktur i uznanie, że powódki nie wykazała daty, w jakiej faktury nr (...) zostały przez pozwaną przyjęte. Sąd Apelacyjny dokonał szczegółowej analizy tych dokumentów mieszczących się na kartach 678 i 681 akt sprawy. Po dokonaniu oględzin tych dokumentów wskazać należy, że na fakturze (...) widnieje jedynie nieczytelny ślad mogący stanowić odbicie pieczęci potwierdzającej datę wpływu do pozwanej tego dokumentu, zaś na fakturze nr (...) nie ma nawet takiego znaku. Również w pozostałej dokumentacji zebranej w aktach sprawy brak jest potwierdzenia podnoszonej przez powódkę okoliczności, że faktury te zostały doręczone pozwanej w dniach: 17 listopada 2016 r. i 5 grudnia 2016 r. Tym samym uznać należy, że powódka nie podołała ciężarowi wynikającemu z art. 6 k.c. udowodnienia podnoszonych przez siebie twierdzeń, a co za tym idzie nie ma podstaw do kwestionowania ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy odnośnie kwestii dat początkowych liczenia odsetek od określonych tymi fakturami kwot.

Niezasadny okazał się – z uwagi na powyższe – również zarzut naruszenia art. 278 k.p.c. Wiążąca strony umowa zezwalała na rezygnację przez pozwaną z wykonania umowy (bądź jej części) i biorąc pod uwagę całość łączącego strony stosunku prawnego, z którego wynika, że powódce przysługuje jedynie wynagrodzenie za wykonane roboty, za które powinna wystawić stosowne faktury dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej dla wyliczenia wartości roszczeń nie mogło mieć wpływu na sposób rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.

Przechodząc do nieomówionych zarzutów odnoszących się do naruszenia prawa materialnego Sąd II instancji wskazuje, że wbrew twierdzeniom powódki nie dostrzega podstaw do stwierdzenia naruszenia art. 644 k.c. w zw. z § 4 ust. 14 umowy czy też w zw. z art. 649 3 § 3 k.c. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jak już wskazał Sąd I instancji umowa o roboty budowlane zawarta pomiędzy stronami może zakładać podzielność świadczenia – i stosowny częściowy odbiór wykonanych robót. W sytuacji, gdy umowa przewiduje również wprost wolę stron, aby jej ustanie wiązało się z zapłatą proporcjonalnej części wynagrodzenia, wypowiedzenie przewiedziane przez strony w umowie ma podobne skutki jak odstąpienie częściowe. W niniejszej sprawie strony precyzyjnie uzgodniły („umówiły”) wysokość wynagrodzenia, a tym samym przyjąć trzeba, że art. 644 k.c. znalazł odpowiednie – tj. uwzględniające specyfikę umowy o roboty budowlane - zastosowanie (art. 656 § 1 k.c.). Skoro ułożenie stosunku prawnego nastąpiło zgodnie z art. 353 1 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 12 lipca 2018 r. I AGa 118/18). Tym samym nie sposób uznać naruszenia tych regulacji.

Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się także podstaw do stwierdzenia naruszenia art. 65 k.c. Paragraf pierwszy tegoż artykułu stanowi, że oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Jednakże wykładnia umowy nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści i prowadzić do stwierdzeń w sposób oczywisty z nią sprzecznych, jak też nie może służyć do uzupełnienia umowy o pominięte przez stronę, a korzystne dla niej stwierdzenia lub usunięcia dostrzeżonych przez nią dopiero ex post postanowień dla niej niekorzystnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lipca 2021 r. I (...) 90/21). Dyrektywy interpretacyjne zawarte w art. 65 k.c. odnoszą się zarówno do wszystkich kategorii czynności prawnych (§ 1), jak i wyłącznie do umów (§ 2). Konsekwencją tego unormowania jest konieczność dokonania wykładni umów na trzech poziomach, tj. ustalenia literalnego brzmienia umowy, ustalenia treści oświadczeń woli przy zastosowaniu reguł określonych w art. 65 § 1 k.c. oraz ustalenie sensu złożonych oświadczeń woli poprzez odwołanie się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Nie jest konieczne, aby był to cel uzgodniony przez strony, wystarcza - przez analogię do art. 491 § 2, art. 492 i art. 493 k.c. - cel zamierzony przez jedną stronę, który jest wiadomy drugiej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 kwietnia 2021 r. I ACa 317/20). Skoro w przedmiotowej umowie strony w sposób bezpośrednio wskazały sposób rozliczenia się za wykonane prace budowlane brak jest podstaw dokonania wykładni w sposób sprzeczny z literalnym brzmieniem wiążącego strony stosunku prawnego.

Sąd Apelacyjny nie ustosunkowywał się do kwestii naruszeń przepisów prawa materialnego w postaci art. 471 k.c. i art. 644 k.c. w zw. z art. 649 4 § 3 k.c. w zakresie, w którym zarzuty te dotyczyły kwoty 483.087 zł tytułem dochodzonego odszkodowania, gdyż zarzuty w tej części dotyczyły orzeczenia Sądu I instancji, które zostało uchylone, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania. W konsekwencji czego ustosunkowywanie się na obecnym etapie sprawy do tych zarzutów, w sytuacji gdy brak jest rozpoznania przez Sąd Okręgowy istoty sprawy w tym zakresie, było by przedwczesne.

Odnosząc się z kolei do argumentacji przedstawionej przez pozwaną wskazać należy, że żaden z przedstawionych przez nią argumentów nie znalazł aprobaty Sądu Apelacyjnego. Nie sposób zgodzić się z poglądem wyrażonym przez skarżącą, że Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż pozostaje aktualne przytoczona wyżej argumentacja odnosząca się do kwestii naruszenia tego przepisu, przedstawiona przez Sąd Apelacyjny w zakresie rozważań dotyczących apelacji powódki.

W swojej apelacji pozwana, w uznaniu Sądu II instancji, kwestionuje jedynie prawidłowo ustalony w sprawie stan faktyczny, nie przedstawiając jednocześnie żadnych argumentów jurydycznych mogących stanowić podstawę do uwzględniania podnoszonego przez nią zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd przyjął, że nie może budzić wątpliwości, iż całokształt przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego jednoznacznie wskazywał, że powstałe opóźnienie było wynikiem działań pozwanej a nie powódki. Powódka przez wiele miesięcy musiała oczekiwać na spełnienie przez pozwaną warunków formalnych, które uzależniały podjęcie przez nią stosownych prac. Dochodziło wręcz do sytuacji, że prace zlecone przez pozwaną były sprzeczne ze sztuką budowlaną lub były bezcelowe z uwagi na fakt, iż prace które miały być wykonane później zniszczyłyby dotychczasowe działania. Powyższych ustaleń nie podważa podnoszona przez pozwaną okoliczność, że powódka miała możliwości zawarcia aneksu do umowy celem przedłużenia terminu wykonania robót budowlanych. W tym miejscu stwierdzić należy, że mimo automatyzmu w przedmiocie konieczności zapłacenia kary umownej w razie wystąpienia okoliczności uzasadniających jej naliczanie przyjąć trzeba, iż w pewnych sytuacjach dłużnik będzie zwolniony od obowiązku jej zapłaty. Skoro przesłanką uzasadniającą zwolnienie dłużnika z odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 k.c.) jest wykazanie, że przyczyną takiego stanu rzeczy są okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, to przyjąć trzeba, iż analogiczne zasady obowiązują w odniesieniu do dodatkowego zastrzeżenia umownego. Dłużnik zatem będzie zwolniony z obowiązku zapłaty kary umownej, jeżeli wykaże, że przyczyną niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania uzasadniające naliczanie kary umownej są okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie - I Wydział Cywilny z dnia 19 stycznia 2017 r. I ACa 637/16). Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, powódka nie miała większego wpływu na powstałe opóźnienie, gdyż to właśnie pozwana nie wypełniała w odpowiednim czasie wynikających z uzgodnień obowiązków.

Jednocześnie wskazać należy, że dopuszczalne jest zastrzeżenie w umowie uprawnienia wierzyciela do żądania kary w wypadku, gdy przyczyną niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania są okoliczności niezawinione przez dłużnika. O skuteczności takiej klauzuli przesądza zwłaszcza art. 473 § 1 k.c., dopuszczający możliwość modyfikacji ogólnych reguł odpowiedzialności dłużnika. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby dłużnik w takiej sytuacji przyjął na siebie również odpowiedzialność za przypadek. W tej jednak konkretnej sprawie wykonawca nie przyjął na siebie takiej odpowiedzialności.

W konsekwencji powyższych rozważań nie sposób w ocenie Sądu stwierdzić podstaw do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny nie dostrzegł także podstaw do stwierdzenie naruszenia przytoczonych przez skarżącą przepisów prawa materialnego w postaci art. 483 k.c. i 484 k.c. Sąd nie kwestionuje faktu, że strony mogły zastrzec w umowie karę umowną w przypadku niewywiązania się wykonawcy ze swych obowiązków. Kara umowna stanowi surogat odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, co oznacza tożsamość przesłanek odpowiedzialności kontraktowej na podstawie art. 471 k.c. i art. 483 k.c., o ile nie zostaną zmodyfikowane przez strony umowy. Z przywołanych przepisów wynika, że dłużnik, który nie wywiązał się z obowiązków umownych, ponosi co do zasady odpowiedzialność kontraktową, o ile nie udowodni, iż nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie odpowiada. Obowiązkiem wierzyciela jest zatem tylko wykazanie istnienia więzi obligacyjnej (ważnie zawartej umowy, niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika, a także faktu poniesienia oraz wysokości szkody). Dłużnika, który chce się uwolnić od odpowiedzialności kontraktowej, obciąża natomiast obowiązek wykazania, że nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 18 grudnia 2019 r. V AGa 78/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 24 listopada 2017 r., I ACa 509/17). Nie można przyjąć, że dłużnik będzie zobowiązany do zapłaty kary umownej także w sytuacji, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest spowodowane okolicznościami, za które odpowiedzialność ponosi wierzyciel. Kara umowna jest bowiem sankcją cywilnoprawną za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez dłużnika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2013 r. I CSK 748/12). W przedmiotowej sprawie powódka wykazała, że powstałe opóźnienie nie powstało z jej winy w konsekwencji czego przyjąć należy, iż brak było podstaw do obciążenia jej takim zobowiązaniem, mimo że uprawnienie to zostało przewidziane w umowie.

Konkludując przyjąć należy, że Sąd nie dopuścił się także naruszenia art. 498 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie. Z uwagi na fakt, że to strona pozwana ponosi winę w powstaniu zaległości w wykonaniu umowy wiążącej strony brak było podstaw do obciążenia powódki karą umowną opartą na tej przesłance, takie korzystanie przez powódkę z jej uprawnieniń można uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż sama doprowadzając do opóźnienia próbuje ona z tego tytułu czerpać korzyści. Tym samym pozwana nie posiada wierzytelności, która mogłaby ulec potrąceniu, w oparciu o regulację art. 498 § 2 k.c., w stosunku do roszczeń przysługujących powódce w postaci wynagrodzenia za zrealizowane prace czy też kwoty zabezpieczenia będącej w dyspozycji powódki.

Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny z apelacji powódki, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 381.633,62 zł, natomiast – na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. – uchylił przedmiotowe orzeczenie odnośnie kwoty 483.087 zł stanowiące roszczenie powódki o odszkodowanie, przyjmując, że w tym przedmiocie Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy. W pozostałym zakresie apelacja powódki, a także apelacja pozwanej w całości, ulegały oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Sąd Apelacyjny pragnie w tym miejscu podkreślić z całą stanowczością, że uchylenie orzeczenia w zakresie żądania odszkodowania nie przesądza w żadnym stopniu o zasadności dochodzonego roszczenia, a jedyną przyczyną jego uchylenia jest nierozpoznanie istoty sprawy w tej części oraz sporządzenie uzasadnienia w tym zakresie w taki sposób, który nie poddaje się kontroli instancyjnej. Sąd Okręgowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinien w tej części poczynić stosowne ustalenia faktyczne w aspekcie zgłoszonego roszczenia i w zależności od ich wyniku (przesądzenia zasadności bądź bezzasadności powództwa) zdecydować o dopuszczeniu z wnioskowanego przez stronę powodową dowodu z opinii biegłego albo też wniosek ten pominąć. Zdaniem Sądu II instancji należałoby także ustalić czy rezygnacja strony pozwanej z remontu budynku frontowego dawała podstawy do rezygnacji z dalszej części prac, które jak się wydaje były możliwe do realizacji, ale jeżeli były, to należałoby odpowiedzieć z kolei na pytanie czy wykonywanie tej części prac (bez remontu budynku frontowego) miało dla strony pozwanej znaczenie w kontekście rewitalizacji tego obiektu jako całości. Dopiero w oparciu o takie ustalenia faktyczne Sąd I instancji powinien dokonać subsumpcji ustalonego stanu faktycznego w płaszczyźnie norm prawa materialnego dotyczących roszczeń odszkodowawczych, w szczególności art. 471 k.c., przy czym powinien sporządzić uzasadnienie w taki sposób, aby odpowiadało normie wynikającej z art. 327 1 § 1 k.p.c., a zatem, aby poddawało się kontroli instancyjnej, pozwalającej na dokonanie oceny jurydycznej rozumowania Sądu przez Sąd II instancji.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji oparł na treści art. 100 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione (…). Apelacja powódki okazała się bowiem – póki co w zakresie, w jakim orzeczenie nie miało charakteru kasatoryjnego – zasadna jedynie odnośnie zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie, w pozostałym zakresie zaś, podobnie jak apelacja pozwanej, podlegała oddaleniu. Należy przy tym zauważyć, że za zastosowaniem zasady wzajemnego zniesienia kosztów postępowania apelacyjnego (w zakresie, w jakim orzeczenie nie miało charakteru kasatoryjnego) przemawiało również to, że wartości przedmiotów zaskarżenia podanych w każdym środku zaskarżenia (jeżeli chodzi o stronę powodową to w zakresie, w jakim apelacja została oddalona) mieszczą się w tym samym przedziale rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (§ 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7), a za tym zasadnym było – w ocenie Sądu Apelacyjnego – w tym zakresie znieść koszty postępowania, albowiem obie strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników i wniosły o zasądzenie kosztów wynagrodzenia z tegoż tytułu.

Natomiast w części, w jakiej orzeczenie miało charakter kasatoryjny, Sąd Apelacyjny, na postawie art. 108 § 2 k.p.c., pozostawił rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego Sądowi I instancji w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie.

Treść orzeczenia pochodzi z Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych (orzeczenia.ms.gov.pl).

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.