Wyrok z dnia 2000-02-08 sygn. V KKN 45/98
Numer BOS: 2226235
Data orzeczenia: 2000-02-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Przesłuchanie świadka z udziałem biegłego psychologa (art. 192 § 2 i 4 k.p.k.)
- Wymóg osobistego badania świadka przez biegłego przed wydaniem opinii (art. 11 u.o.z.p.)
Sygn. akt V KKN 45/98
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 lutego 2000 r.
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na rozprawie w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN - Henryk Gradzik (spraw.)
Sędziowie: SN - Henryk Kwaśny
SA del. do SN - Przemysław Grajzer
Protokolant - Joanna Sałacliewicz
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej - Stefana Szustakiewicza
po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2000 r.
oskarżonych z art. 253 dkk
z powodu kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 14 października 1997 r., sygn. VII Ka 272/97 utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 11 kwietnia 1997 r., sygn. II K 726/96
uchyla zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Opolu i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Brzegu, a sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Brzegu do ponownego rozpoznania.
UZASADNIENIE
Prokurator Rejonowy w Brzegu oskarżył: - B| I H to, że w dniu 30 lipca 1969 r. w budynku miejscowego Sądu Rejonowego, chcąc wpłynąć na zachowanie się l^H występującej w' charakterze świadka w toczącej się sprawie II Kws 66/96, groziła jej, że zostanie zamordowana przez Rosjan, co wzbudziło w' niej uzasadniona obawę, że groźba zostanie spełniona - tj. o czyn z art. 253 kk z 1969 r., PBH że w dniu 30 lipca 1969 r. w budynku miejscowego Sądu Rejonowego, chcąc wpłynąć na zachowanie się I^B występującej w charakterze świadka w toczącej się sprawie II Kws 66/96, groził jej pozbawieniem życia, co wzbudziło w niej uzasadnioną obawę, że groźba ta zostanie spełniona - tj. o czyn z art. 253 kk z 1969 r.
Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 1997 r. sygn. akt II K 726/96 Sąd Rejonowy w Brzegu uniewinnił oboje oskarżonych od popełnienia zarzuconych im czynów.
Apelacje od tego wyroku wnieśli Prokurator Rejonowy i pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej. Wnioski obu apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania nic zostały uwzględnione, gdyż Sąd Wojewódzki w Opolu tenże wyrok utrzymał w mocy (wyrok SW z dnia 14 października 1997 r., sygn. akt VII Ka 272/97).
Kasację od wyroku sądu odwoławczego wniósł pełnomocnik.
Zarzucił obrazę przepisów postępowania,
- art. 3 §1, 313 § 1, 155 §3, 157 §3 i 182 kpk z 1969 r., przez pominięcie
zwartego w apelacji prokuratora zarzutu, iż sąd pierwszej instancji nie skonfrontował oskarżycielki posiłkowej z oskarżonymi i świadkiem A PMH w celu wyjaśnienia istotnych sprzeczności w ich zeznaniach i wyjaśnieniach, co w konsekwencji doprowadziło do niewyjaśnienia ich w dostatecznym stopniu i co miało istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia;
- art. 3 § 1, 313 §1, 174 §3 i 360 § 1 pkt 2 dkpk, przez nieuzupełnienie materiału dowodowego z powodu odstąpienia od przeprowadzenia dowodu z opinii psychologa co do zdolności postrzegania i odtwarzania postrzeżeń oraz wiarygodności podanych przez nią okoliczności.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się zasadna w zakresie dotyczącym zarzutów obrazy przepisów art. 174 § 3 i 182 kpk z 1969 r. i z argumentacją wywiedzioną w jej uzasadnieniu. Skarżący zakwestionował wartość dowodową opinii biegłego psychiatry dyskwalifikującej wiarygodność zeznań pokrzywdzonej. W jego przekonaniu, dla wydania miarodajnej opinii, pozwalającej sądowi na dokonanie trafnej oceny zeznań świadka celowe było wezwanie do udziału w jej przesłuchaniu psychologa, a nie lekarza psychiatry, gdyż w zachowaniu świadka nic wystąpiły symptomy zakłóceń czynności psychicznych. Zaniechanie dokonania przesłuchania w obecności psychologa, a poprzestanie na udziale psychiatry* przy tej czynności nastąpiło, zdaniem autora kasacji, z obrazą art. 174 § 3 dkpk.
Odnosząc się do powyższego zarzutu należy już na wstępie zauważyć, że opinia biegłego psychiatry, charakteryzująca stan zdrowia psychicznego
miała bardzo istotny, jeśli nie decydujący, wpływ na treść rozstrzygnięć sądów pierwszej i drugiej instancji. Dał temu wyraz zwłaszcza Sąd Wojewódzki, który po przesłuchaniu biegłego na rozprawie, w uzasadnieniu wyroku utrzymującego rozstrzygnięcie uniewinniające stwierdził, że Jego wyczerpująca i konkretna opinia w pełni potwierdziła ustalenia dokonane przez sąd pierwszej instancji" (k. 145). Skoro sądy obu instancji nadały tak wysoką rangę dowodowi z opinii lekarza psychiatry, to zarzuty kasacji kwestionujące sposób jego przeprowadzenia i oceny wymagały szczególnie dokładnego rozważenia. Gdyby bowiem okazało się, że dopuszczono się w tym względzie uchybień, to nie mogłyby one być uznane za pozostające bez wpływu na treść prawomocnego wyroku.
Zadaniem biegłego psychiatry, wyznaczonym mu na podstawie art. 174 § 3 kpk, był udział w przesłuchaniu, gdyż Sąd Rejonowy powziął wątpliwości co do stanu psychicznego tego świadka (k. 70). Zgodnie z założeniem ustawowym, rolą lekarza psychiatry uczestniczącego w przesłuchaniu świadka jest wypowiedzenie się w kwestii jego zdolności postrzegania i odtwarzania postrzeżeń. Natomiast ocena wiarygodności zeznań świadka pozostaje w wyłącznej gestii sądu (por. wyrok SN z 20.IX.1974 r., III KR 103/74, OSNKW 1974, nr 12, poz. 231). Tak samo określa się w doktrynie i w psychiatrii sądowej powinność lekarza psychiatry powołanego w trybie art. 174 § 3 dkpk (obecnie art. 192 § 4 kpk). Ostateczna ocena zeznań świadka należy zawsze do organu procesowego i w spełnieniu tej roli biegły nie może i nie powinien go wyręczać. Uwagi biegłego, oparte tylko na obserwacji świadka w toku przesłuchania, analizie jego zeznań, zapoznaniu się z aktami sprawy, ale bez możliwości przeprowadzenia badania lekarskiego, mogą mieć tylko charakter ogólny, relatywny i przybliżony (M. Cieślak, K. Spett, A. Szymusik, W. Wolter -„Psychiatria w procesie karnym ’, Warszawa 1991, s. 120).
Treść opinii złożonej w niniejszej sprawie przez biegłego wychodzi daleko poza granice tego, co sąd meriti powinien był oczekiwać i co zgodnie z przypomnianymi wyżej zasadami, możliwe było do wykonania przez lekarza psychiatrę w warunkach, w których uczestniczył w procesie. Podkreślenia wymaga, że biegły postawił w opinii diagnozę lekarską. Rozpoznał u (...) zespół paranoiczny (k. 76), a więc chorobę psychiczną zaliczaną do psychoz endogennych. Jest zdumiewające, że podstawą stanowczego rozpoznania rodzaju zaburzeń psychicznych była wyłącznie obserwacja świadka w czasie zeznań w sądzie i lektura akt sprawy. Nie można pominąć, że świadek poinformowała biegłego, w odpowiedzi na jego pytanie, że nigdy nie leczyła się psychiatrycznie i w ogóle nie miała kontaktu z lekarzem psychiatrą, bądź neurologiem. Nie ma też w aktach żadnych materiałów, które wskazywałyby, że w przeszłości świadek okazywała swoim zachowaniem zakłócenia czynności psychicznych.
Opinię zawierającą rozpoznanie choroby wydał lekarz psychiatra bez przeprowadzenia badania, do którego zresztą w zaistniałej sytuacji procesowej nie był uprawniony przed wyrażeniem zgody przez świadka na poddanie się badaniu (art. 174 § 1 kpk). Postępując tak, biegły naruszył normę zawartą w art. 11 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. Nr 111, poz. 535), w myśl której świadectwo o stanie zdrowia osoby z zaburzeniami psychicznymi, orzeczenie lub opinię, lekarz jest uprawniony wydać wyłącznie na podstawie uprzedniego osobistego zbadania tej osoby. Przytoczona nonna obowiązuje lekarza także wtedy, gdy wydaje opinię o stanie zdrowia takiej osoby w postępowaniu karnym.
W kolejnym punkcie opinii niejako w konsekwencji postawionej diagnozy biegły stwierdził, że „w stosunku do stawianych przez nią (tj. świadka ~ uwaga SN) zarzutów, ma ona zniesioną zdolność rozeznania znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem", a na rozprawie odwoławczej uzupełnił opinię konstatacją, że „oskarżycielka posiłkowa nie jest w stanie dokonywać trafnych spostrzeżeń" (k. 142v).
Przytoczona teza o zniesieniu u świadka zdolności rozeznania czynów i kierowania swoim postępowaniem, jest niezrozumiała. Wyrażona została w' stylizacji właściwej dla oceny poczytalności oskarżonego tempore criminis i w relacji do zarzuconego mu czynu. W tym wypadku biegły odniósł swoją ocenę do zarzutów' stawianych przez świadka. Takie ujęcie zagadnienia poczytalności w ogóle nic występuje w' opiniowaniu sądowo - psychiatrycznym i jest wręcz kuriozalne. Zarzuty w sprawie zostały przecież postawione nie przez świadka lecz przez Prokuratora Rejonowego oskarżonym Nie wiadomo więc do czego miałaby się odnosić zniesiona poczytalność.W tak sformułowanej opinii, osobliwej w treści i formie, dopatrzeć się można nieporozumienia, polegającego na odwróceniu ról procesowych oskarżonych i pokrzywdzonej. W każdym zaś razie uznać należy opinię biegłego za wychodzącą daleko poza ramy zadania wyznaczonego mu przez organ procesowy.
Z wymienionych powodów nie można było akceptować pozytywnej, a tym bardziej, wysokiej oceny opinii wyrażonej przez sądy obu instancji w uzasadnieniach wyroków, podkreślającej jej miarodajność w ocenie wiarygodności zeznań pokrzywdzonej. Została wszak opracowana w sposób sprzeczny z przepisami regulującymi warunki wydawania opinii o stanie zdrowia osób wykazujących objawy zaburzeń psychicznych, a w swojej treści jest niejasna i niepełna. Ta ostatnia ułomność wynika z braku uzasadnienia, opartego na koniecznych dla stwierdzenia choroby psychicznej, badaniach lekarskich.
Wskazując na niejasność opinii nie można pominąć kolejnego stwierdzenia biegłego wyartykułowanego na rozprawie odwoławczej, wskazującego na generalną niezdolność świadka do dokonywania trafnych spostrzeżeń (k. 142v). Ocena ta, dyskwalifikująca w istocie zdolność osoby do samodzielnego funkcjonowania w życiu, razi skrajnością uogólnienia, opartego na krótkiej przecież obserwacji świadka w toku relacjonowania kilku zdarzeń. Podobnie, jak wcześniej cytowane konstatacje, i ta nie została wsparta rzeczową argumentacją. Wywiedziona została w następstwie przyjęcia, że (...) obciążona jest zespołem paranoicznym. Diagnozę tę, jak wyżej wykazano, postawiono jednak w sposób niedopuszczalnie uproszczony.
Wszystkie wymienione mankamenty opinii biegłego psychiatry' powinny zostać zauważone już w chwili jej złożenia na piśmie w Sądzie Rejonowym. Bezpośrednie przesłuchanie biegłego w Sądzie Wojewódzkim nie tylko nic doprowadziło do ich usunięcia, lecz je pogłębiło. Rażąco niejasna i niepełna opinia biegłego nie mogła spełnić swego celu, tj. wyjaśnienia wątpliwości co do zdolności świadka do postrzegania i odtwarzania postrzeżeń. Na skutek przyjęcia opinii, wykorzystania jej przy dokonywaniu ustaleń faktycznych i rozstrzygnięciu merytorycznym sprawy, doszło do rażącej obrazy przepisów art. 174 § 2 i 182 dkpk w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Uchybienia Sądu Rejonowego wymienionym przepisom nie zostały7 zauważone, ani tym bardziej usunięte, przez sąd odwoławczy, mimo podniesienia przez prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, stosownych zarzutów w apelacjach. Ustosunkowując się do sygnalizowanej przez strony skarżące wyrok potrzeby skorzystania z pomocy psychologa w ocenie zeznań pokrzywdzonej, Sąd Wojewódzki podał w uzasadnieniu wyroku, że „biegły psycholog wyraziła swoją opinię psychologiczną i .nie jest zasadne jej dodatkowe przesłuchanie na rozprawie, gdyż w świetle opinii biegłego lekarza psychiatry
- dowód taki jest nieprzydatny" (k. 145). Przytoczona argumentacja jest o tyle zdumiewająca, że psycholog T. B^^B- aczkolwiek powołana przez Sąd Rejonowy do uczestnictwa w przesłuchaniu B zaproponowała sądowi po zapoznaniu się z aktami, by wezwać do tej czynności lekarza psychiatrę. Sama zaś nie wydała jakiejkolwiek opinii i nie była przesłuchiwana.
Reasumując należy uznać, że nie tylko w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, ale i przed sądem odwoławczym, przy ocenie zeznań jedynego w zasadzie świadka oskarżenia wykorzystującej bez zastrzeżeń opinię lekarza psychiatry’ J. H^m^B- naruszono w rażącym stopniu przepisy art. 174 § 3 i 182 dkpk, regulujące sposób postępowania w sytuacji, gdy sąd powziął wątpliwość co do stanu psychicznego świadka i jego zdolności percepcyjnych. Uchybienia sądów obu instancji miały oczywisty wpływ na treść prawomocnego wyroku.
Nie wychodząc poza granice kasacji, a nawiązując do zarzutu obrazy art. 3 § 1 dkpk, zgodzić się trzeba ze skarżącym, że prawomocny wyrok zapadł z naruszeniem również tego przepisu. Na uchybienia powołanemu przepisowi zwracał uwagę oskarżyciel publiczny w apelacji od wyroku Sądu Rejonowego. Rzecz w tym, że sąd pierwszej instancji, respektujący w postępowaniu zasadę obiektywizmu, powinien był rozważyć wszystkie okoliczności przemawiające nie tylko na korzyść oskarżonych, ale również te, których wymowa nie była dla oskarżonych korzystna. W akcie oskarżenia wniesiono mianowicie o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka wypowiedzi I.W na rozprawie sądowej w dniu 30 lipca 1996 r., dotyczących gróźb, które oskarżeni mieli kierować pod jej adresem przed wejściem na salę rozpraw. Wniesiono też o ujawnienie akt sprawy II Kws 66/96 Sadu Rejonowego w Brzegu, w których, w protokole rozprawy, znajdują się zapisy dotyczące relacji tych faktach (k. 29v). Dowody powyższe zostały przeprowadzone na rozprawie przed Sądem Rejonowym, ale w uzasadnieniu wyroku uniewinniającego nie poddano ich ocenie. Rozpoznający apelacje Sąd Wojewódzki nie odniósł się do tego uchybienia.
Skoro zatem, podniesione w kasacji zarzuty rażącego naruszenia prawza procesowego, w szczególności art. 174 § 3 i 182 dkpk, okazały się trafne, a obraza tych przepisów mogła mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu wniosku pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego. Ponieważ jednak ponowienie postępowania odwoławczego nie byłoby wystarczające do usunięcia skutków rażącej obrazy prawa procesowego, która wystąpiła zwłaszcza w' postępowaniu przed sądem pierwszej instancji przy' przeprowadzaniu dowodu z zeznań pokrzywdzonej i przy ich ocenie z udziałem lekarza psychiatry, przeto uchylić należało również wyrok Sądu Rejonowego i przekazać sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Bezprzedmiotowe zatem okazało się rozpoznanie pozostałych zarzutów zawartych w kasacji (art. 436 w zw. z art. 518 kpk).
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy przeprowadzi postępowanie dowodowa w dotychczasowym zakresie, z tym że przesłuchanie świadka powinno się odbyć z udziałem innego lekarza psychiatry i psychologa (w miarę możliwości klinicysty). Jeżeli biegli uznają, że dla wydania opinii co do stanu psychicznego świadka, bądź zdolności postrzegania i odtwarzania postrzeżeń niezbędne będzie badanie psychiatryczne lub psychologiczne, to winno się ono odbyć w warunkach określonych w art. 192 § 4 kpk, czyli za zgodą świadka. W razie niewyrażenia zgody, stosowne opinie będą opierać się wyłącznie na obserwacji świadka w czasie składania zeznań i na analizie akt sprawy, przy czym nie powinny zawierać ocen, których nie wolno wywieść bez przeprowadzenia przewidzianych w diagnostyce psychiatrycznej i w psychologii badań. W tym ostatnim wypadku sąd wykorzysta opinie z uwzględnieniem, że ich wartość uwarunkowana została ograniczonymi, co do metody, warunkami opracowania.
W toku postępowania dowodowego sąd orzekający winien rozważyć, czy wzgląd na ważny interes prywatny osób uczestniczących w rozprawie, będzie przemawia! za wyłączeniem jawności rozprawy, szczególnie przy rozstrząsaniu okoliczności dotyczących stanu ich zdrowia.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.