Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2018-08-10 sygn. II Ca 236/18

Numer BOS: 2224274
Data orzeczenia: 2018-08-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II Ca 236/18

POSTANOWIENIE

Dnia 10 sierpnia 2018 r.

Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Elżbieta Siergiej (spr.)

Sędziowie:

SSO Jolanta Klimowicz-Popławska

SSO Barbara Puchalska

Protokolant:

st. sekr. sąd. Zofia Szczęsnowicz

po rozpoznaniu w dniu 10 sierpnia 2018 r. w Białymstoku

na rozprawie

sprawy z wniosku D. R.

z udziałem T. B., L. B., M. B. (1), M. B. (2), M. S. i M. B. (3)

o stwierdzenie zasiedzenia

na skutek apelacji wnioskodawczyni

od postanowienia Sądu Rejonowego w Białymstoku

z dnia 30 października 2017 r. sygn. akt II Ns 529/17

postanawia:

I.  zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie I i stwierdzić, że D. R. nabyła z dniem 10 stycznia 2018 roku przez zasiedzenie udział w wysokości 9/32 we własności nieruchomości zabudowanej położonej w B., przy ulicy (...), oznaczonej numerem geodezyjnym (...), o powierzchni 0,0637 ha i oddalić wniosek w pozostałej części;

II.  oddalić apelację w pozostałym zakresie;

III.  stwierdzić, że zainteresowani ponoszą we własnym zakresie koszty postępowania odwoławczego związane ze swym udziałem
w sprawie.

UZASADNIENIE

Wnioskodawczyni D. R. wniosła o stwierdzenie, że nabyła z dniem 1 stycznia 1985 r., przez zasiedzenie, prawo własności nieruchomości zabudowanej o pow. 0,0637 ha oznaczonej numerem geodezyjnym (...), położonej w B. przy ul. (...).

Uczestniczka postępowania T. B. wniosła o oddalenie wniosku.

Uczestniczka postępowania M. S., także jako pełnomocnik M. B. (3), M. B. (2) oraz L. B. poparła wniosek.

Uczestnik postępowania M. B. (1), który w postępowaniu przed Sądem I instancji nie zajął stanowiska w sprawie, w postępowaniu apelacyjnym również przychylił się do wniosku.

Postanowieniem z 30 października 2017 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku wniosek oddalił.

Z ustaleń Sądu Rejonowego wynikało, że nieruchomość przy ulicy (...) w B. nie ma uregulowanego stanu prawnego. Została nabyta przez A. i M. małżonków B. od F. K. w drodze nieformalnej umowy z dnia 28 kwietnia 1956 r.. A. B. zmarł w dniu (...), a spadek po nim na mocy ustawy nabyli: żona M. B. (4) w 4/16 części oraz dzieci D. R., T. B., S. B. i M. B. (1), z udziałami po 3/16 części (postanowienie Sądu Rejonowego w Białymstoku z 19.05.2006 r., sygn. akt II Ns 1054/06). M. B. (4) zmarła (...). pozostawiając spadkobierców ustawowych w osobach zstępnych: D. R., T. B., S. B. i M. B. (1), z udziałami po ¼ części (postanowienie Sądu Rejonowego w Białymstoku z 19.05.2006 r., sygn. akt II Ns 1054/06). Następcami prawnymi zmarłego w (...)r. S. B. są zaś uczestnicy postępowania L. B. (żona), M. B. (3), M. B. (2) i M. S. (zstępni). W oparciu o wyniki postępowania dowodowego Sąd Rejonowy przyjął, że przedmiotową nieruchomość nabyli do majątku wspólnego, przez zasiedzenie z dniem 02.01.1985 r. (20 letni termin zasiedzenia dla posiadacza w złej wierze, biegnący od dnia wejścia w życie k.c.). rodzice wnioskodawczyni, a nie ona sama. Podkreślił, że w niniejszej sprawie nikt z zainteresowanych nie wnosił jednak o stwierdzenie nabycia przedmiotowej nieruchomości przez A. i M. B. (4). Powołał się przy tym na stanowisko Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 11.06.2015 r., sygn.. III CZP 112/14, Lex nr 1249407), w myśl którego stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości może nastąpić tylko na rzecz osoby wskazanej przez wnioskodawcę lub innego uczestnika postępowania. Wniosek, który, jak w tej sprawie, nie został odpowiednio skonkretyzowany podlegał oddaleniu, gdyż na gruncie zebranego materiału dowodowego nie można było stwierdzić, że to wnioskodawczyni nabyła w drodze zasiedzenia przedmiotową nieruchomość. W ocenie Sądu Rejonowego, nawet na gruncie zeznań wnioskodawczyni nie można przyjąć tezy, że po wyprowadzeniu się ojca to ona przejęła posiadanie przedmiotowej nieruchomości, skoro wciąż zamieszkiwała tam jej matka, która była wraz z mężem stroną umowy z 1956 r.. Ponadto wnioskodawczyni przyznała, że jej ojciec przyjeżdżał co miesiąc, aczkolwiek tylko po rentę, a na rok przed śmiercią na stałe wrócił na ul. (...). W ocenie Sądu Rejonowego wskazuje to, że A. B. wciąż się czuł właścicielem działki nr (...), szczególnie, że wnioskodawczyni nie twierdziła, aby prosił ją o zgodę na ponowne zamieszkanie tam. Wnioskodawczyni nie wykazała też, aby zamanifestowała względem rodziców wolę przejęcia posiadania samoistnego przedmiotowej nieruchomości. Co więcej, przyznała, że przed wybudowaniem letniej kuchni zapytała ojca o zgodę, a było to już po jego wyprowadzce. Świadczy to, w ocenie Sądu I instancji, że wnioskodawczyni nie władała za życia ojca całą przedmiotową nieruchomością jak właściciel. Podała również, że matka pozwalała im robić wszystko na przedmiotowej działce – co wskazuje, iż podejmowała tam działania w ramach udzielonej jej zgody (dorozumianej bądź wyraźnej). Fakt, że wnioskodawczyni wraz z mężem zajmowali się przedmiotową działką (remonty, nakłady, uiszczanie opłat) za życia A. i M. B. (4) nie świadczy o samoistnym posiadaniu, gdyż były to działania normalne, typowe dla osoby zamieszkującej stale w domu rodziców/teściów. Za przyjęciem, że wnioskodawczyni przejęła samoistne posiadanie nad nieruchomością od rodziców za ich życia nie przemawiają też zeznania przesłuchanych w sprawie świadków. Wprawdzie zgodnie podnosili oni, że to D. R. z mężem zajmowali się działką nr (...) (niektórzy ze świadków uważali zainteresowaną i jej męża za właścicieli nieruchomości), niemniej, aby przyjąć, że wnioskodawczyni przejęła władztwo nad nieruchomością musiałaby ona przedłożyć np. nieformalną umowę zawartą z rodzicami (na którą powoływała się we wniosku, ale już nie w zeznaniach), czy też wykazać, że posiadała nieruchomość wbrew woli rodziców. Niektórzy świadkowie nie mieli dużej wiedzy na temat relacji panujących na przedmiotowej nieruchomości. (R. B., A. K.) Przeciwko stanowisku wnioskodawczyni przemawiają zeznania jej córki B. R., która podała, że jej rodzice zaczęli płacić za prąd i podatki dopiero po śmierci M. B. (4), a o zgodę na zamieszkiwanie na przedmiotowej nieruchomości po wyprowadzce wnioskodawczyni pytała także jej rodzeństwo (co wnioskodawczyni potwierdziła).

Sąd zaznaczył również, że po śmierci ojca tj. po (...) wnioskodawczyni była już współwłaścicielem przedmiotowej nieruchomości (przy założeniu, że jej rodzice nabyli własność w drodze zasiedzenia w 1985 r.), jako spadkobierca udziału należącego do A. B.. Tym samym zajmowanie się przez nią działką po tej dacie miało oparcie w art. 206 k.c. Sąd Rejonowy wywodził, że samoistne posiadanie udziału współwłaściciela niezbędne do zasiedzenia wymaga, żeby współwłaściciel posiadający dał wyraz zmianie (rozszerzeniu) zakresu swego posiadania ponad realizację uprawnienia z art. 206 k.c. Skuteczność tej zmiany wymaga, aby uczynił to jawnie, czyli zamanifestował ją w sposób widoczny dla współwłaściciela i otoczenia. Sama świadomość posiadania samoistnego ponad realizację uprawnienia z art. 206 k.c. nie może być uznana za wystarczającą, a co za tym idzie – jest prawnie bezskuteczna (uzasadnienie postanowienia SN z 02.04.2014 r. (IV CSK 412/13, LEX nr 1475180). Z materiału dowodowego nie wynika, w ocenie Sądu I instancji, aby po śmierci rodziców wnioskodawczyni manifestowała swoje władztwo nad nieruchomością względem rodzeństwa czy też dzieci rodzeństwa (za wyjątkiem sytuacji, która zaistniała po 2000 r.). Uczestniczki postępowania podały również, że około 2 lata temu D. R. zwróciła się do nich o uregulowanie stanu prawnego nieruchomości, jak też, że zwracała się do rodziny, w kwestii płacenia podatku od nieruchomości. Nie budziło zaś wątpliwości Sądu Rejonowego, że gdyby wnioskodawczyni czuła się wyłącznym właścicielem przedmiotowej nieruchomości, to uiszczałaby podatek za całość działki i nie konsultowała się z pozostałymi zainteresowanymi w kwestii uregulowania jej stanu prawnego. Jedyny fakt, który mógłby wskazywać, że wnioskodawczyni zamanifestowała swoje władztwo nad nieruchomością względem pozostałych współwłaścicieli miał miejsce po 2000 roku, kiedy to wnioskodawczyni nie pozwoliła siostrze T. B. zamieszkać w domu będącym jej nakładem na tę nieruchomość. Z tych względów Sąd Rejonowy oddalił wniosek orzekając o kosztach postępowania zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c..

Apelację od tego postanowienia wywiodła wnioskodawczyni. Zarzuciła Sądowi Rejonowemu:

1.  naruszenie prawa materialnego – art. 172 § 2 k.c. w zw. z art. 176 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie, podczas gdy wnioskodawczyni nabyła z dniem 1 stycznia 1985 r. przez zasiedzenie prawo własności przedmiotowej nieruchomości, do czasu jej posiadania powinien bowiem być doliczony czas posiadania tejże nieruchomości przez jej rodziców A. i M. B. (4), oraz

2.  naruszenie przepisów postępowania – art. 233 § 1 k.p.c. przez poczynienie istotnych ustaleń w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym i przyjęcie, że wnioskodawczyni nie przejęła samoistnego posiadania nieruchomością, gdy z jej informacyjnego przesłuchania a także z zeznań T. B. i świadków E. Z., R. B., A. K., J. M. i A. Z. (1) wynika, że wnioskodawczyni władała nieruchomością jak właściciel od 1974 roku.

Wskazując na powyższe apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się częściowo uzasadniona, aczkolwiek z innych przyczyn, niż w niej podniesione.

Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, będące podstawą zaskarżonego rozstrzygnięcia są prawidłowe. Dotyczy to, w szczególności, faktu i okresu samoistnego posiadania przedmiotowej nieruchomości przez A. i M. B. (4), w tym ustalenia, że nie doszło do przeniesienia przez nich swojego posiadania na wnioskodawczynię. Ustalenia te Sąd Okręgowy podzielił i uznał za własne.

Wbrew zarzutom apelacji, Sąd pierwszej instancji z należytym oparciem w prawidłowo ocenionym materiale dowodowym uznał, że wnioskodawczyni nie udowodniła twierdzenia, jakoby jej rodzice w 1974 roku przenieśli na nią samoistne posiadanie nieruchomości objętej wnioskiem. Przeczy temu zarówno treść wyjaśnień i zeznań wnioskodawczyni, jak też świadka B. R. – córki wnioskodawczyni. Nie sposób też wyinterpretować takiego zdarzenia z zeznań uczestniczki postępowania T. B. i świadków wymienionych w apelacji, tj.: E. Z., R. B., A. K., J. M. i A. Z. (2) (w apelacji omyłkowo wskazano imię świadka – A.). Sąd Rejonowy odnosząc się do tych dowodów w pisemnym uzasadnieniu swojego orzeczenia zasadnie przyjął, że potwierdzają one jedynie fakt, w istocie bezsporny, że wnioskodawczyni zajmowała się nieruchomością, dbała o nią i czyniła na nią nakłady, co jednak nie przesądza o samoistności jej posiadania. Sąd Rejonowy trafnie zakwestionował też wartość dowodową zeznań świadków wskazując na istotne luki w stanie ich wiedzy co do relacji panujących na przedmiotowej nieruchomości oraz relacji w rodzinie zainteresowanych.

Podzielając tę ocenę należy jedynie dla podkreślenia podnieść, że posiadanie samoistne cechuje samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą. Nie jest natomiast posiadaniem samoistnym posiadanie nieruchomości, którą nadal zamieszkuje jej właściciel lub jeden ze współwłaścicieli, który nie ustąpił ze swego animus co do całości prawa, a zamanifestowane przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą (tak SN w postanowieniu z 24.6.2009 r., I CSK 453/08, Legalis). Tezę powyższą można z powodzeniem odnosić, per analogiam, do sytuacji zaistniałej w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że przeprowadzone w sprawie dowody, nie dają podstawy do ustalenia, że w 1974 r., czy kiedykolwiek w innym czasie, A. i M. B. (4) przenieśli swoje posiadanie na wnioskodawczynię czy to w drodze nieformalnej umowy, czy w inny sposób, na którym to twierdzeniu wnioskodawczyni konstruowała swój wniosek. Nie sposób też wnioskować o takim fakcie z całokształtu ustalonych w sprawie okoliczności, szczególnie w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego. Trudno byłoby bowiem uznać taką decyzję rodziców za racjonalną i uzasadnioną okolicznościami w sytuacji, gdy wnioskodawczyni była jedną z licznego grona ich dzieci, zamieszkującą przy rodzicach analogicznie jak inne rodzeństwo, w tym także uczestniczka postępowania T. B., która zamieszkiwała tam do 1977 r., podobnie jak wnioskodawczyni - również po zamążpójściu. Materiał dowodowy tej sprawy, ale także apelacja, nie dostarczają żadnych rzeczowych argumentów przemawiających za przyjęciem, że doszło do takiego wyróżnienia wnioskodawczyni.

Wobec powyższego za chybiony uznał Sąd Okręgowy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który w istocie zmierzał do zakwestionowania przyjętych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych, a sprowadzał się do zaprezentowania jedynie własnej, korzystnej dla wnioskodawczyni wersji wydarzeń oraz odmiennego od przyjętego przez Sąd znaczenia przeprowadzonych w sprawie dowodów. Zarzut ten, w ocenie Sądu II instancji, stanowił tylko nieprzekonującą polemikę ze stanowiskiem Sądu Rejonowego i, jako taki, nie mógł odnieść skutku.

W stanie faktycznym tej sprawy nie zasługiwał zatem na akceptację także zarzut naruszenia prawa materialnego w sposób podniesiony w apelacji. Skoro nie zostało wykazane przeniesienie posiadania, nie było też podstaw do stwierdzenia na podstawie art. 172 § 2 k.c. w zw. z art. 176 k.c. zasiedzenia na rzecz wnioskodawczyni z dniem 1 stycznia 1985 r. prawa własności całej przedmiotowej nieruchomości.

Sąd Okręgowy podzielił natomiast stanowisko Sądu I instancji, że w ustalonym w tej sprawie stanie faktycznym zasadne jest przyjęcie, iż własność przedmiotowej nieruchomości nabyli z dniem 1 stycznia 1985 r., przez zasiedzenie, A. i M. małżonkowie B., którzy weszli w jej posiadanie na skutek nieformalnej umowy z 28 kwietnia 1956 r., a następnie kontynuowali swoje posiadanie, jako samoistne, w tym przez okres 20 lat wymaganych do zasiedzenia w złej wierze, licząc od wejścia w życie kodeksu cywilnego – tj. na podstawie art. 172 § 2 k.c. w jego pierwotnym brzmieniu w zw. z art. 9 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny z dnia 28 lipca 1990 r. i art. XLI § 1 przepisów wprowadzających kodeks cywilny (ustawy z 23.04.1964 r., Dz.U. 1964.16.94). Nabycie własności przez ww. nastąpiło z mocy prawa, z chwilą upływu wymaganego okresu posiadania, do majątku objętego wspólnością ustawową małżeńską (w sprawie nie było podnoszone, aby pomiędzy małżonkami istniał inny ustrój majątkowy).

Poza sporem jest, że A. B. zmarł w dniu(...)., a spadek po nim na mocy ustawy nabyli: żona M. B. (4) w 4/16 części oraz dzieci D. R., T. B., S. B. i M. B. (1), z udziałami po 3/16 części (postanowienie Sądu Rejonowego w Białymstoku z 19.05.2006 r., sygn. akt II Ns 1054/06). Należało wobec powyższego konsekwentnie przyjąć, że w skład tego spadku wchodził udział w ½ części we współwłasności nieruchomości przy ul. (...) w B.. Wnioskodawczyni, ale także pozostali spadkobiercy, stali się więc z chwilą otwarcia spadku po A. B. współwłaścicielami tej nieruchomości (po 3/32 każdy ze zstępnych, a żona w 4/32 częściach). Wniosek o zasiedzenie w części dotyczącej udziału w 3/32 częściach, w jakim wnioskodawczyni D. R. jest już współwłaścicielem w wyniku dziedziczenia po ojcu, podlegał więc oddaleniu z tej przyczyny.

W ocenie Sądu Okręgowego zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala natomiast na ustalenie, że po śmierci ojca wnioskodawczyni objęła przedmiotową nieruchomość w samoistne posiadanie w zakresie udziałów rodzeństwa we współwłasności (łącznie 9/32 części). O ile nadal brak było wystarczających podstaw do przyjęcia, aby wnioskodawczyni zmieniła charakter swojego posiadania i zmianę tę zamanifestowała także wobec matki - M. B. (4) (wynoszącego łącznie 20/32, w tym 16/32 jako udział z majątku wspólnego i 4/32 nabyte w spadku po mężu,), która nadal tam zamieszkiwała (także po wyprowadzeniu się wnioskodawczyni w 1992 r.) i współdecydowała w ważniejszych kwestiach (zeznania i wyjaśnienia wnioskodawczyni oraz świadka B. R. – córki wnioskodawczyni, ale także wyjaśnienia i zeznania oponentki wniosku T. B. w części dotyczącej okresu po jej powrocie z USA), to uczestnicy postępowania tak właśnie postrzegali wnioskodawczynię przynajmniej jeśli chodzi o ich udziały we współwłasności. Poza sporem jest, w szczególności, że wnioskodawczyni nie wyraziła zgody na zamieszkanie T. B. na przedmiotowej nieruchomości po jej powrocie z USA, co uznać należy za wyraźną manifestację woli posiadania samoistnego również w zakresie jej udziału. Posiadanie to, w świetle stanowisk i twierdzeń uczestników należy również uznać za nieprzerwane. W szczególności bez wpływu na jego ciągłość pozostaje niniejsze postępowanie (art. 175 w zw. z art. 123 k.c.), które nie zostało wszczęte przez współwłaściciela, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie.

Przyjmując zatem, że od 10 stycznia 1988 r. D. R. objęła nieruchomość przy ul. (...) w B. w samoistne posiadanie w zakresie udziałów tych z rodzeństwa, którzy nabyli je w spadku po ojcu, to w toku niniejszego postępowania, z dniem 10 stycznia 2018 r., upłynął wymagany przepisem art. 172 § 2 k.c. w aktualnym brzmieniu 30-letni okres zasiedzenia tych udziałów. Należy przy tym wyjaśnić, że art. 172 § 2 został zmieniony ustawą z dnia 28.07.1990 r. (Dz.U. Nr 55, poz. 321), która weszła w życie 1.10.1990 r., i od tej daty wprowadziła dłuższy od dotychczasowego, bo 30-letni termin zasiedzenia. Zgodnie z art. 9 ustawy nowelizującej, do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia jej w życie, stosuje się od tej chwili przepisy nowe. W doktrynie i judykaturze, jako prawidłowe przyjmuje się stanowisko, że przepis art. 9 ustawy nowelizującej kodeks cywilny należy odnieść do takich właśnie sytuacji, w których bieg zasiedzenia rozpoczął się przed wejściem w życie ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. i nie zakończył się przed dniem 1 października 1990 r. Do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się – jak w tym przypadku w 1988 r. mają zatem zastosowanie nowe, dłuższe terminy zasiedzenia.

Stwierdzenie nabycia własności części nieruchomości (udziału) objętej wnioskiem o zasiedzenie nie stanowi, w ocenie Sądu Okręgowego, wyjścia ponad zgłoszone żądanie, tylko jego częściowe uwzględnienie. Dlatego, Sąd drugiej instancji, mając na uwadze na upływ wymaganego 30-letniego terminu zasiedzenia oraz deklaratoryjny charakter orzeczenia sądu (zasiedzenie nastąpiło bowiem z mocy prawa) stwierdził, że wnioskodawczyni nabyła z dniem 10 stycznia 2018 r., w drodze zasiedzenia, opisane powyżej udziały uczestników postępowania we współwłasności przedmiotowej nieruchomości. Jedynie na marginesie należy zatem dodać, że konsekwencją przyjęcia, iż rodzice zainteresowanych A. i M. B. (4) byli właścicielami przedmiotowej nieruchomości, jest także to, że z chwilą śmierci M. B. (4) w dniu (...)wnioskodawczyni nabyła w spadku po niej także udział w 5/32 częściach we współwłasności przedmiotowej nieruchomości, tj ¼ część udziału spadkodawczyni wynoszącego 20/32 (postanowienie Sądu Rejonowego w Białymstoku z 19.05.2006 r., sygn. akt II Ns 1054/06). Jest więc ona, w ocenie Sądu Okręgowego, współwłaścicielką przedmiotowej nieruchomości łącznie w 17/32 częściach. Stwierdzenie zasiedzenia przez D. R. udziałów uczestników postępowania, również nabytych w spadku po M. B. (4), nie było jednak w tej sprawie możliwe już choćby z tego względu, że, licząc od otwarcia tego spadku, nie upłynął jeszcze wymagany 30-letni termin zasiedzenia z art. 172 § 2 k.c..

Z tych względów orzeczono jak w sentencji dokonując częściowej korekty zaskarżonego postanowienia na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i orzekając o kosztach postępowania odwoławczego na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.

Treść orzeczenia pochodzi z Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych (orzeczenia.ms.gov.pl).

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.