Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2009-07-23 sygn. II PK 26/09

Numer BOS: 2224123
Data orzeczenia: 2009-07-23
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II PK 26/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Iwulski (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa A. A.

przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Akademickiemu Centrum Klinicznemu Szpitalowi Akademii Medycznej w G. o udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 23 lipca 2009 r., skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G.

z dnia 30 września 2008 r., sygn. akt VII Pa […],

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy […] – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 2 lipca 2008 r., VI P […], oddalił powództwo A. A. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Akademickiemu Centrum Klinicznemu Szpitalowi Akademii Medycznej w G. o udzielenie czasu wolnego od pracy w wymiarze 1.359,97 godzin z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Powództwo dotyczyło dyżurów medycznych pełnionych przez powódkę w okresie od 1 listopada 2004 r. do 31 października 2007 r.

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka jako lekarz jest zatrudniona w pozwanym zakładzie opieki zdrowotnej od 1 listopada 1993 r. na stanowisku starszego asystenta. W spornym okresie - od 1 listopada 2004 r. do 31 października 2007 r. -była zobowiązana do pełnienia dyżurów medycznych. Pozwany, zgodnie z ówcześnie obowiązującym art. 32j ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.), nie wliczył czasu pełnienia dyżurów przez powódkę do czasu pracy. Wypłacił powódce wynagrodzenie za godziny dyżuru medycznego, lecz nie udzielił jej równoważnego czasu wolnego od pracy.

Sąd Rejonowy stwierdził, że dla właściwej kwalifikacji prawnej dyżuru medycznego i świadczeń należnych za jego pełnienie konieczna jest analiza przepisów ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, której przepisy jako lex specialis wyprzedzają stosowanie przepisów Kodeksu pracy o czasie pracy, w kontekście dyrektywy Rady 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 307, poz. 18, Dz.U.UE-sp z 2005 r. Nr 2, poz.197), zmienionej dyrektywą 2000/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 czerwca 2000 r. (Dz.U.UE.L z 2000 r. Nr 195, poz. 41, Dz.U.UE-sp z 2004 r. Nr 4, poz. 27) oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.U.UE. L z 2003 r. Nr 299, poz. 9, Dz.U.UE - sp z 2005 r. Nr 4, poz. 381). Dyrektywa 2003/88/WE, która weszła w życie z dniem 2 sierpnia 2004 r., stanowi w zasadzie jednolity tekst dyrektywy 93/104/WE ze zmianami wprowadzonymi dyrektywą 2000/34/WE. Według tych dyrektyw, czas dyżuru pracowniczego jest w całości czasem pracy.

Zgodnie z art. 32j ustawy o zakładach opieki zdrowotnej w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2007 r., czyli w okresie, którego dotyczy roszczenie powódki, lekarze zatrudnieni w zakładzie opieki zdrowotnej, przeznaczonym dla osób, których stan zdrowia wymaga udzielania całodobowych świadczeń zdrowotnych, mogli być zobowiązani do pełnienia dyżuru medycznego w tym zakładzie. Czasu pełnienia tego dyżuru nie wliczało się do czasu pracy (ust. 1), nie przysługiwał zań także czas wolny od pracy. Sąd Rejonowy stwierdził, że pełnienie dyżurów medycznych w wymiarze 16 godzin 25 minut po przepracowaniu 7 godzin i 35 minut w normalnych godzinach pracy, a w soboty, niedziele i święta w wymiarze 24 godzin, prowadziło do przekroczenia maksymalnego dobowego i tygodniowego wymiaru czasu pracy oraz do pozbawienia lekarzy minimalnego dobowego oraz tygodniowego odpoczynku. Zgodnie z art. 2 pkt 1 dyrektywy 2003/88/WE dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy, czas pracy oznacza każdy okres, podczas którego pracownik pracuje, jest do dyspozycji pracodawcy oraz wykonuje swoje zadania lub spełnia swoje obowiązki, zgodnie z przepisami krajowymi lub praktyką krajową. Art. 2 pkt 2 dyrektywy stanowi, że okres odpoczynku to każdy okres, który nie jest czasem pracy. Dyrektywa 93/104/WE ze zmianami wprowadzonymi dyrektywą 2000/34/WE została wdrożona w prawie polskim w przepisach Kodeksu pracy o czasie pracy w brzmieniu ustalonym ustawą z dnia 14 listopada 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 213, poz. 1281 ze zm.), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. Od chwili tej nowelizacji art. 132 § 1 k.p. stanowi, że pracownik ma prawo do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego, a zgodnie z art. 133 § 1 k.p. - do 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego obejmującego 11 godzin odpoczynku dobowego. Sąd Rejonowy stwierdził, że wprawdzie art. 151 § 1 k.p. przewiduje, że czas dyżuru nie jest czasem pracy, jeśli pracownik nie wykonywał podczas dyżuru pracy, ale jednocześnie uznaje, że czas dyżuru nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku, o którym mowa z art. 132 i 133 k.p.

Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że do 31 grudnia 2007 r. w krajowym porządku prawnym obowiązywała regulacja, według której dyżur medyczny nie był czasem pracy. W ustawie o zakładach opieki zdrowotnej w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2008 r. nie były implementowane postanowienia dyrektyw o niektórych aspektach organizacji czasu pracy. Ustawa nie gwarantowała pracownikom pełniącym dyżur medyczny okresu odpoczynku, o którym mowa w Kodeksie pracy, stanowiąc przy tym jednocześnie, że dyżur medyczny nie jest czasem pracy. Sąd Rejonowy podkreślił, że niezgodność prawa polskiego z regulacjami wspólnotowymi można było stwierdzić analizując również bogate i ugruntowane w tej kwestii orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (np. wyrok ETS z dnia 1 grudnia 2005 r. w sprawie C-14/04, Abdelkader Dellas i inni przeciwko Premier ministre i Ministre des Affaires sociales, du Travail et de la Solidarité, Zb. Orz. 2005 s. I-10253; wyrok ETS z dnia 9 września 2003 r. w sprawie C-151/02, Landeshauptstadt Kiel przeciwko Norbert Jaeger, Zb. Orz. 2003 s. I-08389, postanowienie ETS z dnia 11 stycznia 2007 r. w sprawie C-437/05, Jan Vorel przeciwko Nemocnice Český Krumlov, Zb. Orz. 2007, s. I-00331).

Sąd Rejonowy podkreślił, że z uwagi na zasadniczą sprzeczność prawa polskiego z regulacjami wspólnotowymi uzasadnione jest bezpośrednie zastosowanie do materialnoprawnej oceny roszczeń powódki, dotyczących okresu sprzed 1 stycznia 2008 r., dyrektywy 2003/88/WE, ponieważ spełnia ona warunek bezpośredniej skuteczności. Ustawodawca polski, mając na uwadze niezgodność prawa krajowego z regulacjami wspólnotowymi, zdecydował się na nowelizację ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, która w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2008 r. stanowi już wyraźnie, zgodnie z dyrektywą, że dyżur medyczny jest czasem pracy. Choć kwalifikacja dyżuru medycznego jako czasu pracy nie może budzić wątpliwości w aktualnym stanie prawnym, to aktualność zachował problem realizacji gwarancji nieprzerwanego dobowego i tygodniowego odpoczynku, zwłaszcza w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed wejścia wżycie nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Przepisy tej ustawy nie zawierają unormowania o minimalnych okresach odpoczynku dobowego i tygodniowego. Normy te zostały wprowadzone do art. 132-133 k.p. w wyniku dostosowania przepisów o czasie pracy do postanowień dyrektywy 2003/88/WE.

W ocenie Sądu Rejonowego, dla dokonania właściwej interpretacji przepisów krajowych o czasie pracy należało odwołać się do celów dyrektyw 93/104/WE oraz 2003/88/WE. Dyrektywa 2003/88/WE w art. 2 pkt 9 zapewnia pracownikom okresy odpowiedniego odpoczynku (w tym równoważnego czasu wolnego). W żadnym miejscu dyrektywa nie przewiduje jakichkolwiek gwarancji co do świadczeń pieniężnych należnych pracownikom w zamian za naruszenie powyższych norm minimalnego dobowego i tygodniowego odpoczynku. Istotą regulacji wspólnotowej i jej nadrzędnym celem jest zapewnienie odpowiednich okresów odpoczynku oraz czasu wolnego. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w uchwale Sądu Najwyższego z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07 (OSNP 2008 nr 1718, poz. 247), w której przyjęto, że przepisy art. 132-133 k.p. są sformułowane stanowczo i przewidują, bez wyjątku, prawo do minimalnego wymiaru nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego. Sąd Najwyższy odwołał się również do wyroku ETS w sprawie Jaeger, w którym Trybunał podkreślił, że państwa członkowskie nie mogą poddać udzielenia pracownikom przewidzianych dyrektywą okresów odpoczynku żadnym warunkom, ponieważ roszczenie o udzielenie czasu odpoczynku wynika bezpośrednio z przepisów dyrektywy. Sąd Najwyższy orzekł, że lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w okresie do 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie w razie nieudzielenia mu przez pracodawcę odpowiednich okresów nieprzerwanego odpoczynku zgodnie z art. 132 i 133 k.p. niezależnie od wynagrodzenia wypłaconego z tytułu dyżuru, natomiast przysługuje mu roszczenie, w ramach którego będzie dochodził realizacji gwarancji prawa wspólnotowego w postaci prawa do odpoczynku. Jeżeli pracownik z przyczyn leżących po stronie pracodawcy nie ma możliwości skorzystania z gwarancji odpoczynku, o których mowa w dyrektywie, to powstaje po jego stronie roszczenie o uzyskanie ekwiwalentnego okresu odpoczynku, przy czym jego realizacja może nastąpić wyłącznie w naturze. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na problem granic czasowych wykorzystania niezrealizowanego prawa do odpoczynku. Przepisy prawa nie normują tej sytuacji wprost. Za wątpliwe uznał jednak Sąd Najwyższy domaganie się czasu wolnego po upływie wszelkich możliwych okresów rozliczeniowych. Wątpliwości budzi udzielanie lekarzom pełniącym dyżury medyczne czasu wolnego w sytuacji, gdy upłynęły wszelkie okresy rozliczeniowe, a czas odpoczynku miałby zostać udzielony nie bezpośrednio po czasie pracy.

W ocenie Sądu Rejonowego, z punktu widzenia „effet utile" udzielenie pracownikowi kilkuset godzin czas wolnego po upływie okresów rozliczeniowych wydaje się wątpliwe, nie stanowi bowiem rzeczywistej realizacji prawa do odpoczynku. Sąd zauważył, że ETS w cytowanym orzeczeniu w sprawie Jaeger, przyjął, że okresy odpoczynku muszą przypadać bezpośrednio po okresach pracy, których wyrównaniu służą, aby w ten sposób zapobiegać przemęczeniu i przeciążeniu pracownika w następstwie kumulacji następujących po sobie okresów pracy. Stanowisko Trybunału podważa - przynajmniej pośrednio - interpretację dopuszczającą kumulowanie wszystkich niewykorzystanych przez pracownika okresów odpoczynku i przyznanie mu po bardzo długim okresie pracy czasu wolnego, stanowiącego sumę niewykorzystanych okresów wypoczynku.

W ocenie Sądu Rejonowego, udzielenie lekarzowi, który był zobowiązany do pełnienia dyżurów medycznych, czasu wolnego, który będzie odpowiadać sumie niewykorzystanych w długim przedziale czasowym (w przypadku powódki - przez kilka lat) okresów odpoczynku, mija się z celami dyrektyw. Udzielenie powódce obecnie 1.395,97 godzin czasu wolnego nie jest konieczne dla zapewnienia należytej ochrony jej zdrowia i bezpieczeństwa pracy. Zgodnie z poglądami Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (i Sądu Najwyższego przedstawionymi w uchwale z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07), okresy odpoczynku muszą przypadać bezpośrednio po okresach pracy, których wyrównaniu służą, aby w ten sposób zapobiegać przemęczeniu i przeciążeniu pracownika. Tylko w takiej konfiguracji (bezpośrednio po okresie pracy w ramach przyjętego okresu rozliczeniowego) okres odpoczynku spełnia swoją zasadniczą funkcję, jaką jest zapewnienie pracownikowi regeneracji sił fizycznych i kondycji psychicznej. Zdaniem Sądu Rejonowego, okresu odpoczynku należy udzielać w przyjętym okresie rozliczeniowym, a gdy okres taki już upłynął, należy poszukiwać innych sposobów na realizację roszczeń pracownika, któremu ekwiwalentny odpoczynek nie został udzielony. W uzasadnieniu uchwały z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że brak możliwości udzielenia czasu wolnego bezpośrednio po czasie pracy nie wyklucza roszczeń pracownika o odszkodowanie na zasadach ogólnych. Dochodząc odszkodowania od pracodawcy, pracownik powinien wykazać (stosownie do treści art. 361 k.c. w związku z art. 471 k.c.) istnienie szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego między nieudzieleniem czasu wolnego a szkodą. Sąd Najwyższy stwierdził, że w razie niemożności udzielenia czasu wolnego w żądanym przez pracownika wymiarze należałoby rozważyć także zastosowanie środków przewidzianych dla ochrony naruszonych przez pracodawcę dóbr osobistych pracownika (art. 23 i 24 k.c. w związku z art. 300 k.p.).

Ostatecznie Sąd pierwszej instancji uznał, że roszczenie powódki o udzielenie czasu wolnego w wymiarze 1.395,97 godzin jest nieuzasadnione z uwagi na sprzeczność roszczeń powódki z celami dyrektywy 2003/88/EW oraz ugruntowanym orzecznictwem ETS.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła powódka, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 3, 5 i 6 dyrektywy Rady 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy oraz dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu - poprzez przyjęcie, że możliwość realizacji praw wynikających z dyrektywy, polegających na prawie pracownika do dochodzenia udzielenia mu czasu wolnego w naturze, ustaje z upływem okresu rozliczeniowego, w jakim nastąpiło naruszenie prawa do odpoczynku. Ponadto powódka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania. Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i nakazanie pozwanemu udzielenia jej czasu wolnego od pracy w wymiarze 1.395,97 godzin z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Sąd Okręgowy w G. – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z siedzibą w G. wyrokiem z 30 września 2008 r., VII Pa […], zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że nakazał pozwanemu udzielić powódce czasu wolnego w wymiarze 1.395,97 godzin i oddalił apelację w pozostałym zakresie.

Sąd Okręgowy uznał apelację za częściowo uzasadnioną - co dotyczyło naruszenia prawa materialnego. Nie podzielił zarzutów naruszenia prawa procesowego. Podkreślił, że u podstaw oddalenia powództwa legło przekonanie Sądu Rejonowego, że powódka nie może zrealizować przysługującego jej uprawnienia z uwagi na upływ okresów rozliczeniowych, co tym samym miało naruszać zasadę efektywnego zapewnienia bezpieczeństwa i zdrowia pracowników (effet utile). W tym kontekście za uzasadniony uznał Sąd drugiej instancji zarzut naruszenia prawa materialnego - art. 3, 5 i 6 dyrektywy Rady 93/104/WE z 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy oraz dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy przez przejęcie, że możliwość wykorzystania przez pracownika czasu wolnego w naturze ustaje z upływem okresu rozliczeniowego, w jakim nastąpiło naruszenie prawa do odpoczynku.

Sąd Okręgowy zgodził się z twierdzeniem Sądu Rejonowego co do tego, że możliwe jest zastosowanie dyrektyw bezpośrednio do pozwanego jako pracodawcy. W utrwalonym w orzecznictwie wspólnotowym w szerokim rozumieniu państwa, jako podmiotu odpowiedzialnego wobec jednostek indywidualnych za właściwą i terminową implementację postanowień dyrektyw, umieścić należy również samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Pozwany szpital jest wprawdzie podmiotem odrębnym od Skarbu Państwa (czy też jednostek samorządu terytorialnego jako zdecentralizowanego przejawu władzy publicznej), jednak ściśle powiązanym z władzą publiczną, zarówno w odniesieniu do celowości tworzenia, likwidowania, jak i sposobu finansowania. Sąd Okręgowy stwierdził, że mając na względzie powiązania samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej z państwem organizacyjne (dotyczące tworzenia, przekształcania i likwidacji tych jednostek) i finansowe (przejawiające się w wyłącznym udziale własności publicznej w wyposażeniu w majątek, możliwości pozbawienia tych składników oraz majątku nabytego przy likwidacji bądź przekształceniu jednostki; finansowaniu działalności zakładu w przeważającej mierze ze środków publicznych; przejmowaniu zobowiązań finansowych w razie likwidacji zakładu przez Skarb Państwa) oraz cel ustanawiania zakładów (realizowanie zadań władzy publicznej poprzez zaspakajanie potrzeb obywateli w zakresie opieki zdrowotnej), działalność pozwanego stanowi emanację władzy publicznej, co, jak słusznie ustalił Sąd Rejonowy, przesądza o możliwości skierowania bezpośrednio wobec niego roszczeń wyprowadzanych z dyrektyw. Sąd Okręgowy powołał się przy tym na wyrok ETS z 26 lutego 1986 r. w sprawie 152/84 M.H.Marshall przeciwko Southampton and South-West Hampshire Area Health Authority (Teaching), Zb.Orz. 1986 s. 00723.

Sąd drugiej instancji uznał za prawidłowe stanowisko Sądu Rejonowego co do kwalifikacji prawnej dyżuru medycznego przez przyjęcie, że dyżur medyczny jest czasem pracy, o jakim mowa w art. 2 pkt 1 dyrektywy Rady 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy i dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej powinno mieć zastosowanie prawo wspólnotowe przed prawem krajowym. Dlatego w sprawie, której przedmiotem jest żądanie nakazania udzielenia czasu wolnego za czas dyżurów medycznych, istnieje konieczność oceny czasu pracy powódki z uwzględnieniem norm prawa wspólnotowego. Sąd Okręgowy uznał za trafne rozważania Sądu pierwszej instancji odnoszące się do możliwości bezpośredniego stosowania przepisów dyrektyw 93/104/WE i 2003/88/WE w sytuacji braku prawidłowego wdrożenia wskazanych w nich standardów organizacji czasu pracy do wewnętrznego (krajowego) porządku prawnego.

Sąd Okręgowy stwierdził, że w świetle utrwalonego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie budzi wątpliwości, że w ramach dyżuru zakładowego pełnionego przez lekarza w miejscu pracy okresy, w których oczekuje on na wykonanie efektywnej pracy, należy zakwalifikować w całości jako czas pracy, w rozumieniu dyrektyw 93/104/WE i 2003/88/WE, w celu zagwarantowania wszystkich minimalnych wymagań w zakresie wymiaru czasu pracy i okresu odpoczynku pracowników określonych przez te dyrektywy, mających na celu efektywne zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników (por. postanowienie ETS (piąta izba) z 11 stycznia 2007 r., w sprawie C-437/05, Jan Vorel przeciwko Nemocnice Český Krumlov). Według Trybunału, dyżur w trakcie którego lekarz zobowiązany jest do obecności w miejscu pracy i pozostawania w gotowości do pracy powinien być zaliczony do czasu pracy (wyrok ETS z 3 października 2000 r., w sprawie C-303/98, Sindicato de Médicos de Asistencia Pública (Simap) przeciwko Conselleria de Sanidad y Consumo de la Generalidad Valenciana. Zb. Orz. 2000 s. I-07963).

Sąd Okręgowy powołał się także na stanowisko zaprezentowane w wyroku ETS z 1 grudnia 2005 r., w sprawie C-14/04, Abdelkader Dellas i inni przeciwko Premier ministre i Ministre des Affaires sociales, du Travail et de la Solidarité, zgodnie z którym pojęcia zarówno czasu pracy, jak i odpoczynku nie mogą być wykładane z punktu widzenia potrzeb różnych regulacji prawnych państw członkowskich, lecz jako pojęcia prawa wspólnotowego muszą być wykładane według obiektywnych kryteriów odwołujących się do systematyki i celów tych dyrektyw, którym jest ustanowienie minimalnych wymagań służących poprawie życia i pracy pracowników. Tylko autonomiczna wykładnia może zagwarantować dyrektywie pełną skuteczność, jak również jednolite stosowanie tych pojęć we wszystkich państwach członkowskich.

Biorąc pod uwagę wykładnię postanowień dyrektyw przedstawioną w powołanych wyrokach Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, Sąd Okręgowy stwierdził, że skoro powódka nie mogła korzystać z jedenastogodzinnego dobowego odpoczynku, to pozwany miał obowiązek zapewnienia jej równoważnych okresów wyrównawczego odpoczynku - w wymiarze odpowiadającym odpoczynkowi przewidzianemu w art. 3 i 5 dyrektywy. Sąd drugiej instancji podkreślił, że takie stanowisko zajął również Sąd Rejonowy, który odwołując się do treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07, uznał jednak, że nie jest możliwe uwzględnienie powództwa z uwagi na upływ okresów rozliczeniowych, w których naruszone zostało prawo powódki do odpoczynku.

Sąd Okręgowy nie zgodził się z poglądem Sądu Rejonowego stwierdzając, że - w jego ocenie - treść uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego nie podważa kategorycznie prawa lekarza do udzielenia mu czasu wolnego, gdy upłynęły już okresy rozliczeniowe (3, 4 lub 6-miesięczne - gdyż kwestii tej nie przesądził Sąd Najwyższy), ponieważ zagadnienie to nie stanowiło przedmiotu rozstrzygnięcia w uchwale. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Najwyższy odniósł się wprawdzie sceptycznie do przyznawania lekarzom prawa do bezpłatnego czasu wolnego za cały okres objęty żądaniem pozwu, jednak podkreślił, że aby zapewnić pełną skuteczność uprawnieniom przyznanym pracownikom przez dyrektywy, należy rozważyć możliwość stosowania innych środków w stosunku do pracodawców ograniczających prawo pracowników do odpoczynku dobowego i tygodniowego. W tym kontekście Sąd Najwyższy rozważał hipotetycznie możliwość przyznania rekompensaty finansowej w oparciu o przepisy art. 471 k.c., art. 415 k.c. lub art. 23 i 24 k.c. w związku z art. 300 k.p.

W ocenie Sądu Okręgowego, nie można odmówić racji Sądowi Najwyższemu, że nadmierne kumulowanie czasu niewykorzystanego odpoczynku może być uznane za pozostające w sprzeczności z celem dyrektywy, którym jest obowiązek udzielania czasu wolnego bezpośrednio po okresach pracy. Sąd Okręgowy uznał jednak, że to stanowisko Sądu Najwyższego, poparte orzecznictwem ETS podkreślającym prewencyjny charakter unormowań dyrektywy dla ochrony zdrowia i polepszenia warunków pracy pracowników i jednocześnie dążącym do zmniejszenia, na ile to możliwe, kumulowania okresów pracy bez stosowania okresów odpoczynku, jest stanowiskiem na teraz i na przyszłość. Stanowisko to przyjmuje, że działanie pracodawcy, który nie respektuje obowiązku udzielania pracownikowi czasu wolnego niezwłocznie po okresie pracy, jest bezprawne. Wskazuje także, jaki sposób postępowania (udzielania czasu wolnego) najskuteczniej wypełni prawo pracownika do odpoczynku. Przestrzega przed nadmiernym kumulowaniem okresów równoważnego odpoczynku, które jednak z różnych względów może być zgodne - co mocno należy zaakcentować - z interesem i pracownika i pracodawcy. W przedmiotowej sprawie mamy jednak do czynienia z zaszłościami wynikającymi z tego, że powódka nie mogła skorzystać z przysługującego jej czasu odpoczynku, ponieważ pozwany pracodawca odmawiał jej tego prawa, stosując sprzeczne z prawem wspólnotowym regulacje prawne, nieuznające dyżuru lekarskiego za czas pracy. W sytuacji, kiedy oczywiste jest niedozwolone działanie pozwanego i naruszenie przysługujących powódce uprawnień, to do niej - w ocenie Sądu Okręgowego - powinno należeć prawo wyboru środka ochrony, który zniweluje skutki bezprawnego działania pracodawcy. Dla powódki takim środkiem jest udzielenie jej niepłatnego czasu wolnego, dla innego pracownika może to być rekompensata pieniężna.

Sąd Okręgowy podkreślił, że przyjęcie, iż niedopuszczalne jest udzielanie czasu wolnego w naturze po upływie okresów rozliczeniowych prowadziłoby do tego, że w istocie pracownik zostałby pozbawiony możliwości domagania się na drodze sądowej realizacji prawa do czasu wolnego. Nie sposób bowiem przyjąć, nawet przy najsprawniej działającym sądzie, że możliwe jest - z uwagi na obowiązującą procedurę - uzyskanie prawomocnego orzeczenia, nakazującego pracodawcy udzielenie czasu wolnego, w okresie rozliczeniowym, w którym pracownikowi prawa do odpoczynku odmówiono. W takiej sytuacji pracownikowi, któremu pracodawca bezprawnie nie udzielił czasu wolnego, pozostawałaby tylko możliwość domagania się rekompensaty pieniężnej, a to w sposób rażący naruszałoby zasadę efektywności prawa wspólnotowego, które podkreśla aspekt rzeczywistego odpoczynku pracownika ("w naturze"), a nie możliwość finansowego zrekompensowania braku odpoczynku. Z tych przyczyn nie można pozbawić powódki prawa do czasu wolnego w rozmiarze żądanym w pozwie.

Nie znalazł Sąd Okręgowy jednak podstaw do podzielenia zarzutów apelacji powódki odnoszących się do odpłatności udzielonego jej czasu wolnego. Zdaniem Sądu, żądanie przez powódkę odpłatności czasu wolnego nie znajduje uzasadnienia na gruncie obowiązującego prawa. Stanowisko takie w sposób niebudzący wątpliwości zostało przedstawione w uchwale siedmiu sędziów z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07, w której Sąd Najwyższy stwierdził, że „lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w okresie do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów nieprzerwanego odpoczynku (art. 132 i 133 k.p.) niezależnie od wynagrodzenia wypłaconego z tytułu dyżuru; nie wyłącza to możliwości dochodzenia roszczeń o odszkodowanie lub zadośćuczynienie na zasadach ogólnych”. Stanowisko to podtrzymał Sąd Najwyższy w uchwale z 3 czerwca 2008 r., I PZP 10/07 (OSNP 2008 nr 23-24, poz. 342), przyjmując, że „za czas dyżuru medycznego przysługuje wynagrodzenie przewidziane w art. 32j ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej; lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w okresie do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów nieprzerwanego odpoczynku (art. 132 i 133 k.p.) niezależnie od wynagrodzenia wypłaconego z tytułu dyżuru”.

Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska powódki, że jej roszczenie miało charakter niemajątkowy. Zdaniem Sądu, rozpoznawana sprawa, pomimo braku prawa powódki do wynagrodzenia za udzielony jej czas wolny, ma charakter sprawy majątkowej. Okres, w którym pracownik-lekarz wykorzystuje czas wolny nie jest czasem porównywalnym z urlopem bezpłatnym. Lekarz zachowuje status pracowniczy i korzysta z uprawnień, jakie z tego faktu wynikają, bez prawa do wynagrodzenia, które jest ekwiwalentem za świadczenie pracy. Pracodawca jest obowiązany wystawić za takiego lekarza raport ZUS RCA, gdzie wykazuje dochód pomniejszony o okres udzielonego czasu wolnego, a gdy wolne trwa cały miesiąc, przekazuje raport z zerową podstawą wymiaru i zerowymi kwotami składek na ubezpieczenie zdrowotne. Okres ten, będący okresem bezskładkowym, podlega zaliczeniu do uprawnień emerytalno-rentowych w odpowiednim (tj. niepełnym) wymiarze. Oznacza to, że roszczenie o udzielenie czasu wolnego, w którym lekarz zachowuje status pracowniczy, ma charakter roszczenia majątkowego, niepieniężnego. Sąd Okręgowy stwierdził, że podobnie jak w przypadku żądania ustalenia wypadku przy pracy, obowiązkiem strony jest określenie odpowiedniej wartości przedmiotu sporu i zaskarżenia, która to wartość nie musi odpowiadać wysokości wynagrodzenia, jakie strona otrzymałaby, gdyby nie korzystała z czasu wolnego.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł w imieniu powódki jej pełnomocnik. Skarga została oparta na podstawach:

1) naruszenia przepisów postępowania, a mianowicie: art. 321 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., poprzez wyrokowanie co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, i nakazanie pozwanemu udzielania powódce czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia, pomimo że powódka nie wywodziła takiego roszczenia w sprawie, żądając wyłącznie udzielenia jej czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia; art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie podstawy prawnej wyroku w zakresie oddalającym powództwo;

2) naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie: a) art. 80 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i oparcie rozstrzygnięcia wyłącznie na treści zdania pierwszego tego artykułu, zgodnie z którym wynagrodzenie przysługuje jedynie za pracę wykonaną, zaś z pominięciem zdania drugiego, zgodnie z którym za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenie, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią; b) art. 1512 § 2 i 3 k.p., poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie przyjęcie, że za czas wolny udzielony pracownikowi w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych nie przysługuje prawo do wynagrodzenia; c) art. 2 pkt 2 i 9, art. 3, 5 i 6 dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy, poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie przyjęcie, że realizacja prawa pracownika do odpoczynku może nastąpić poprzez udzielenie pracownikowi czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia; d) art. 32j ust. 7 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2007 r., poprzez jego błędne niezastosowanie i tym samym pominięcie, że przewiduje on zachowanie prawa do wynagrodzenia przez pracownika zwolnionego z całości lub części dnia pracy po zakończonym dyżurze medycznym.

Skarżąca wniosła o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na konieczność rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego, dotyczącego kwestii zachowania przez pracownika prawa do wynagrodzenia w czasie wolnym udzielonym mu w zamian za nieudzielony we właściwym czasie czas odpoczynku dobowego i tygodniowego. Pełnomocnik skarżącej podniósł, że zagadnienie to wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów.

Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz uchylenie w całości poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za wszystkie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez nakazanie pozwanemu udzielenia powódce czasu wolnego od pracy w wymiarze 1.395,97 godzin z zachowaniem prawa do wynagrodzenia i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest uzasadniona przede wszystkim ze względu na naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 321 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez orzeczenie o roszczeniu, z którym powódka nie występowała.

Zgodnie z art. 321 § 1 k.p.c., sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie.

Zarówno w pozwie jak i w apelacji powódka określiła swoje roszczenie jako żądanie nakazania pozwanemu udzielenia jej czasu wolnego od pracy w wymiarze 1.395,97 godzin z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Roszczenie to, jak jednoznacznie wynika z jego sformułowania, było roszczeniem ”jednorodnym", obejmującym żądanie udzielenia powódce czasu wolnego od pracy „płatnego", czyli z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Gdyby zamiarem powódki było domaganie się odrębnie udzielenia jej czasu wolnego (na jakichkolwiek warunkach - także „nieodpłatnie"), a odrębnie ustalenia zachowania prawa do wynagrodzenia za ten czas, powódka sformułowałaby swoje roszczenia w dwóch odrębnych punktach, co pozwoliłoby sądowi orzekającemu w sprawie wyrokować odrębnie w odniesieniu do każdego z tych żądań i ewentualnie uwzględnić powództwo częściowo, na przykład przez zaakceptowanie żądania o nakazanie pozwanemu udzielenia powódce czasu wolnego od pracy w określonym rozmiarze i oddalenie powództwa o ustalenie zachowania prawa do wynagrodzenia za czas wolny od pracy. Tymczasem powódka wyraźnie sformułowała w treści pozwu (a także w treści swojej apelacji od wyroku Sądu Rejonowego oddalającego powództwo), że domaga się udzielenia jej czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Powódka była zatem zainteresowana wyłącznie udzieleniem jej czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Uznała, że tylko takie świadczenie pracodawcy (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia) stanowi właściwą rekompensatę za nieudzielanie jej w okresie od 1 listopada 2004 r. do 31 października 2007 r. równoważnego czasu wolnego od pracy (równoważnego czasu nieprzerwanego odpoczynku) za pełnienie dyżurów medycznych, których pracodawca nie wliczał wówczas do czasu pracy i nie kompensował czasem wolnym. Powódka nie była zainteresowana otrzymaniem 1.395,97 godzin czasu wolnego od pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia za ten czas, ponieważ taki rozmiar żądanego czasu wolnego (przy przeciętnie 40-godzinnym tygodniu pracy) oznaczać musiałby 34 tygodnie (prawie 8 miesięcy) bez otrzymywania wynagrodzenia. Byłby to rodzaj urlopu bezpłatnego. Uwzględniając charakter roszczenia powódki (stanowiącego jednorodną całość), Sąd Okręgowy mógł albo uwzględnić jej apelację i zmienić wyrok Sądu Rejonowego przez uwzględnienie żądania pozwu o nakazanie pozwanemu udzielenia powódce czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, albo oddalić apelację od wyroku oddalającego powództwo. Nie mógł natomiast uwzględnić „częściowo" apelacji i powództwa - nakazać pozwanemu udzielenie powódce czasu wolnego od pracy w żądanym przez nią rozmiarze i jednocześnie oddalić jej apelację (a przez to oddalić powództwo) o ustalenie, że udzielenie czasu wolnego od pracy powinno się odbyć z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (zupełnie inną kwestią - niepodlegającą jednak rozważeniu i ocenie w postępowaniu kasacyjnym - jest problem wyliczenia wysokości wynagrodzenia za czas nieświadczenia pracy czyli korzystania przez pracownika z czasu wolnego udzielonego w zamian za dyżury medyczne, które powinny być wliczone do czasu pracy).

Powyższe przesłanki prowadzą do wniosku, że Sąd Okręgowy orzekł o roszczeniu niezgłoszonym przez powódkę, czym naruszył art. 321 § 1 k.p.c. Nie było to przy tym roszczenie alternatywne w stosunku do zgłoszonego przez powódkę (art. 4771 k.p.c.), które sąd pracy mógłby uwzględnić z urzędu wbrew intencjom powoda. Zgodnie z art. 4771 k.p.c., jeżeli pracownik dokonał wyboru jednego z przysługujących mu alternatywnie roszczeń, a zgłoszone roszczenie okaże się nieuzasadnione, sąd może z urzędu uwzględnić inne roszczenie alternatywne. Roszczenie o udzielenie czasu wolnego bez zachowania prawa do wynagrodzenia nie jest roszczeniem alternatywnym, w ujęciu art. 4771 k.p.c., w stosunku do roszczenia o udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Z tej przyczyny Sąd Okręgowy nie mógł orzec „z urzędu" o roszczeniu niezgłoszonym przez powódkę, jeżeli roszczenie przez nią zgłoszone (o udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia) uznał za nieuzasadnione. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że powódka nie mogła w postępowaniu apelacyjnym „ograniczyć" swojego roszczenia - na przykład w miejsce domagania się udzielenia jej czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia wystąpić o udzielenie jej czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia - ponieważ byłaby to niedopuszczalna w świetle art. 383 k.p.c. zmiana powództwa. Sąd Okręgowy orzekł po raz pierwszy o roszczeniu, którego powódka nie zgłaszała, naruszając ustrojową (konstytucyjną) zasadę orzekania w dwuinstancyjnym postępowaniu sądowym - orzekając jako Sąd drugiej instancji, orzekł po raz pierwszy o całkiem nowym (innym) żądaniu niż będące przedmiotem rozpoznania przed Sądem pierwszej instancji.

Swoiste rozdzielenie przez Sąd Okręgowy jednorodnego roszczenia powódki - i orzeczenie o prawie powódki do czasu wolnego od pracy w pełnym wymiarze żądanych przez nią godzin jednak z pominięciem odpłatności (zachowania prawa do wynagrodzenia) - doprowadziło do przyznania powódce jedynie prawa do czasu wolnego „bezpłatnego" (bez zachowania prawa do wynagrodzenia), co nigdy nie było obejmowane przez nią roszczeniem. Prawdopodobnie Sąd Okręgowy uznał, że możliwe jest "częściowe" uwzględnienie powództwa przez orzeczenie o udzieleniu czasu wolnego bez zachowania prawa do wynagrodzenia, co stanowi "mniej" niż udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Tymczasem faktycznie nastąpiło rozstrzygnięcie o zupełnie innym żądaniu. Nie oznacza to, że Sąd w rozpoznawanej sprawie w ogóle nie mógł uwzględnić powództwa częściowo - mógł bowiem, na przykład, przyznać powódce tylko połowę żądanego przez nią czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia zamiast rozmiaru czasu wolnego, którego się domagała. Takie częściowe uwzględnienie powództwa nie stanowiłoby wyjścia ponad żądanie (orzeczenia o innym żądaniu niż zgłoszone przez powódkę). Orzeczenie o udzieleniu czasu wolnego od pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia (bo takie jest w istocie rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego i wbrew argumentom podnoszonym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie ma co do tego żadnych wątpliwościom) jest orzeczeniem o innym żądaniu niż zgłoszone przez powódkę.

Słusznie się podnosi w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że żądanie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia („płatnego") i żądanie czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia („bezpłatnego") to dwa diametralnie różne roszczenia. Pracownik, który korzysta z czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia uzyskuje co miesiąc środki utrzymania (wynagrodzenie za pracę), zachowuje status ubezpieczonego w świetle przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym (art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych), a czas wolny od pracy jest zaliczany do okresu ubezpieczenia emerytalnego i rentowego jako okres składkowy (art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych). Z kolei pracownik, który korzysta z czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia pozostaje bez środków utrzymania (co w przypadku czasu wolnego w rozmiarze żądanym przez powódkę w niniejszej sprawie musiałoby oznaczać kilka miesięcy bez tych środków), nie jest osobą ubezpieczoną w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym (art. 66 ust. 1 w związku z art. 67 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych), a czas wolny może być zaliczany do uprawnień emerytalnych ewentualnie jako okres nieskładkowy (art. 7 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych). Te zasadnicze różnice sprawiają, że roszczenia sformułowanego przez powódkę oraz świadczenia zasądzonego na jej rzecz wyrokiem Sądu Okręgowego nie można rozważać w kategoriach częściowego uwzględnienia przez sąd (w mniejszym niż dochodzony rozmiarze) żądania powoda. Świadczenie zasądzone przez Sąd Okręgowy tworzy po stronie powódki jako pracownika sytuację prawną dla niej zdecydowanie niekorzystną z przyczyn wcześniej opisanych. Wyrok Sądu Okręgowego jest zatem nie tylko przykładem wyjścia ponad żądanie (w rozumieniu art. 321 §1 k.p.c.), ale jest dla niej także niekorzystny, ponieważ może zamykać jej drogę do dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie przepisów prawa cywilnego (np. na podstawie art. 471 k.c. w związku z art. 361 k.c., albo art. 415 k.c. w związku z art. 444 i 445 k.c., albo art. 23 i 24 k.c. w związku z art. 448 k.c. - taki rodzaj rekompensaty za nieudzielenie w okresie rozliczeniowym w odpowiednim wymiarze czasu wolnego za pełnienie dyżurów medycznych zasugerował Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07), skoro wystąpiła o rekompensatę "w naturze" - i uzyskała ją w związku z nakazaniem pozwanemu pracodawcy udzielenia jej czasu wolnego od pracy. Udzielenie pracownikowi - w istocie rzeczy wbrew jego woli i intencjom towarzyszącym wnoszeniu pozwu - wielomiesięcznego urlopu bezpłatnego stawia pracownika w sytuacji, w której przez wiele miesięcy pozostawać będzie bez środków utrzymania, do czego nie był przygotowany, nie tego bowiem domagał się z pozwie.

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że nakazanie zaskarżonym wyrokiem pozwanemu pracodawcy udzielenia powódce czasu wolnego od pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia jest zasądzeniem na jej rzecz świadczenia, z którym nie występowała i postawieniem jej w sytuacji prawnej, której stworzenia nie domagała się w niniejszym procesie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że przedmiotem rozstrzygnięcia może być tylko roszczenie w takiej postaci, w jakiej zostało sformułowane przez powoda w pozwie lub w toku postępowania (wyrok SN z 13 października 2005 r., I CK 217/05, LEX nr 187004).

Usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 321 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. był wystarczający do uwzględnienia skargi kasacyjnej.

Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. jest uzasadniony o tyle, że faktycznie zaskarżony wyrok nie wskazuje i nie wyjaśnia podstawy prawnej w zakresie oddalenia apelacji (od wyroku oddalającego powództwo) w odniesieniu do żądania ustalenia, że za czas udzielenia jej czasu wolnego od pracy powódka zachowuje prawo do wynagrodzenia. W zakresie zachowania przez powódkę prawa do wynagrodzenia, tj. w zakresie w jakim powództwo zostało oddalone, Sąd Okręgowy powołał się jedynie na treść uchwały Sądu Najwyższego z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07, co nie może zastąpić obowiązku "wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa". Sąd Okręgowy nie przytoczył przepisów prawa, które stanowiłyby podstawę uzasadniającą przekonanie Sądu o braku po stronie powódki prawa do wynagrodzenia w czasie wolnym, który był przedmiotem żądania pozwu.

Sąd Okręgowy, oceniając zachowanie przez powódkę prawa do wynagrodzenia w okresie korzystania z czasu wolnego udzielonego jej w zamian za niezapewnienie jej we właściwym czasie nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego, odwołał się do argumentów uzasadnienia uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela argumenty przedstawione w uzasadnieniu tej uchwały. Przyjęto w niej - co wymaga podkreślenia w związku z podniesionymi w skardze kasacyjnej przez pełnomocnika skarżącej zarzutami naruszenia przepisów prawa materialnego - że dyrektywa 2003/88/WE (poprzednio dyrektywa 93/104/WE) ma na celu zapewnienie lepszej ochrony bezpieczeństwa i zdrowia pracowników przez zapewnienie im korzystania z odpowiednich minimalnych okresów odpoczynku, dobowego i tygodniowego, i z odpowiednich przerw w pracy oraz przez ustalenie przeciętnego tygodniowego wymiaru czasu pracy w rozmiarze 48 godzin, będącego wymiarem maksymalnym, w stosunku do którego zostało w dyrektywie zaznaczone, że obejmuje on również godziny nadliczbowe. Prawo wspólnotowe nie reguluje wynagrodzenia za czas dyżuru lekarskiego i tym samym w żadnym stopniu nie wpływa na przepisy prawa krajowego (w tym prawa polskiego) co do tego, w jaki sposób ma być wynagradzane pełnienie dyżuru. Prawo wspólnotowe (dyrektywa 2003/88/WE, poprzednio dyrektywa 93/104/WE) w żadnym stopniu nie wypowiada się również co do tego, czy czas wolny ma być „odpłatny" (czy pracownikowi za czas wolny związany z respektowaniem czasu odpoczynku dobowego i tygodniowego ma przysługiwać wynagrodzenie) czy też „nieodpłatny". Dyrektywa dotycząca niektórych aspektów organizacji czasu pracy ma za swój przedmiot maksymalny czas pracy i minimalny czas odpoczynku, w tym czas obowiązkowego nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego. Na tym kończy się przedmiot jej regulacji. Kwestia wynagradzania lub niewynagradzania pracownika za czas pracy świadczonej w normalnych godzinach, w nadgodzinach, w godzinach pełnionego dyżuru lub za czas wolny od świadczenia pracy (np. równoważny okres wyrównawczego odpoczynku) pozostaje poza zasięgiem jej regulacji. Już tylko z tego powodu kasacyjne zarzuty naruszenia art. 2 pkt 2 i 9, art. 3, 5 i 6 dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy - uzasadnione w ten sposób, że ich błędna wykładnia doprowadziła do błędnego przyjęcia w zaskarżonym wyroku, że realizacja prawa pracownika do odpoczynku może nastąpić poprzez udzielenie pracownikowi czasu wolnego bez prawa do wynagrodzenia - są nieadekwatne do przedmiotu ich regulacji i ich treści normatywnej. Z przepisów tych nie wynika bowiem w żaden sposób, czy czas wolny ma być odpłatny czy nieodpłatny.

Artykuł 2 dyrektywy 2003/88/WE zawiera definicje, stanowiąc, że „okres odpoczynku" oznacza każdy okres, który nie jest czasem pracy (pkt 2), a „odpowiedni odpoczynek" oznacza, że pracownicy mają regularne okresy odpoczynku, których wymiar wyrażany jest w jednostkach czasu oraz które są wystarczająco długie i nieprzerwane w celu zapewnienia, że w wyniku zmęczenia lub innych nieregularnych harmonogramów pracy pracownicy nie powodują wypadków, których są ofiarami, których ofiarami są ich współpracownicy oraz nie doznają uszczerbku na zdrowiu zarówno krótkoterminowo, jak i w dłuższym okresie (pkt 9). Artykuł 3 dyrektywy 2003/88/WE dotyczy odpoczynku dobowego, stanowiąc, że państwa członkowskie przyjmują niezbędne środki w celu zapewnienia, że każdy pracownik jest uprawniony do minimalnego dobowego odpoczynku w wymiarze 11 nieprzerwanych godzin, w okresie 24-godzinnym. Artykuł 5 tej dyrektywy dotyczy tygodniowego okresu odpoczynku, przewidując, że państwa członkowskie przyjmują niezbędne środki w celu zapewnienia, by każdy pracownik był uprawniony w okresie siedmiodniowym do minimalnego nieprzerwanego okresu odpoczynku w wymiarze 24 godzin oraz również do odpoczynku dobowego w wymiarze 11 godzin, określonego w art. 3. Jeżeli uzasadniają to warunki obiektywne, techniczne lub organizacji pracy, można stosować minimalny okres odpoczynku w wymiarze 24 godzin. Wreszcie artykuł 6 dyrektywy reguluje maksymalny tygodniowy wymiar czasu pracy. Według tego przepisu, państwa członkowskie przyjmują niezbędne środki w celu zapewnienia, że zgodnie z potrzebą zapewnienia ochrony bezpieczeństwa i zdrowia pracowników: a) wymiar tygodniowego czasu pracy jest ograniczony w drodze przepisów ustawowych, wykonawczych lub administracyjnych, lub układów zbiorowych pracy, lub porozumień zawartych między partnerami społecznymi; b) przeciętny wymiar czasu pracy w okresie siedmiodniowym, łącznie z pracą w godzinach nadliczbowych, nie przekracza 48 godzin.

W uzasadnieniu uchwały z 13 marca 2008 r., I PZP 11/07 Sąd Najwyższy podkreślił, że pełnienie dyżurów medycznych w wymiarze 16 godzin 25 minut po przepracowaniu 7 godzin 35 minut w normalnych godzinach pracy, a w soboty, niedziele i święta w wymiarze 24 godzin, prowadzi do przekroczenia maksymalnego dobowego i tygodniowego wymiaru czasu pracy oraz do pozbawienia lekarzy minimalnego dobowego oraz tygodniowego odpoczynku. Przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej nie zawierają unormowania o minimalnych okresach odpoczynku dobowego i tygodniowego. Normy te zostały wprowadzone do art. 132 i 133 k.p. w wyniku dostosowania przepisów o czasie pracy do postanowień dyrektywy 2003/88/WE. Przepisy Kodeksu pracy w opisanym zakresie, mając charakter ogólny, znajdują zastosowanie wprost do czasu pracy lekarzy. Trafnie - zdaniem Sądu Najwyższego - podkreśla się w piśmiennictwie, że 11-godziny nieprzerwany wypoczynek dobowy powinien być wykorzystany w tej samej dobie, w której pracownik nabył do niego prawo. To samo dotyczy 35-godzinnego nieprzerwanego wypoczynku tygodniowego, który powinien być - co do zasady - wykorzystany w tym tygodniu, w którym pracownik nabył do niego prawo. Jeśli chodzi o następstwa nieudzielenia pracownikowi czasu wolnego, przedstawiciele doktryny prawa pracy w różny sposób oceniają skutki nierespektowania przez pracodawcę obowiązku zapewnienia pracownikowi 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku dobowego i 35-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego, jednak zgodnie przyjmują, że w pierwszej kolejności pracownikowi przysługuje równoważny okres odpoczynku (art. 132 § 2 i 3 k.p.). Z orzecznictwa ETS wynika zasada wykorzystania okresów nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego w naturze. W odniesieniu do niezrealizowanego przez pracodawcę prawa do odpoczynku dobowego i tygodniowego przyjmuje się, że odmowa pracodawcy udzielenia odpowiedniego okresu odpoczynku uzasadnia po stronie pracownika roszczenie o udzielenie kompensacyjnego czasu wolnego wprost na podstawie art. 132 i 133 k.p. Lekarzowi, który pełnił dyżury medyczne z naruszeniem art. 3 i art. 5 dyrektywy 2003/88/WE, służy roszczenie o udzielenie czasu wolnego dla zapewnienia określonych w dyrektywie (także w art. 132 i 133 k.p.) okresów wypoczynku.

W kontekście udzielenia pracownikowi kompensacyjnego czasu wolnego powstaje zagadnienie, czy czas wolny przysługuje pracownikowi z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, czy bez prawa do wynagrodzenia. W ocenie Sądu Najwyższego rozpoznającego niniejszą sprawę można znaleźć poważne argumenty prawne przemawiające za przyjęciem, że pracownikowi przysługuje roszczenie o udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia (por. H.Lewandowski: Dyżur medyczny - uwagi na kanwie wyroku Sądu Najwyższego z 6 czerwca 2002 r., I PK 263/05, Monitor Prawa Pracy 2008 nr 1; S.Majkowska-Szulc, M.Tomaszewska: Czas pracy lekarzy - glosa do wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z 29 grudnia 2006 r., VI Pa 445/06, Europejski Przegląd Sądowy 2007 nr 12; Z.Kubot: Specyfika dyżurów medycznych, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2008 nr 1; M.Rycak: Rekompensata za czas pełnienia dyżurów w ośrodkach zdrowia - glosa do wyroku I PK 263/05, Monitor Prawniczy 2008 nr 3). Wniosek taki - co do "odpłatności" czasu wolnego - może wynikać również z interpretacji powołanych w skardze kasacyjnej przepisów - art. 80 zdanie drugie k.p., art. 1512 § 2 i 3 k.p. i art. 32j ust. 7 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2007 r.). Zgodnie z art. 80 k.p., wynagrodzenie przysługuje jedynie za pracę wykonaną, jednak przepis ten stanowi równocześnie, że za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia, jeżeli przepisy prawa pracy tak stanowią. Za wyjątek przewidujący zachowanie prawa do wynagrodzenia w czasie wolnym może być uznany art. 1512 § 2 i 3 k.p. lub art. 32j ust. 7 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2007 r.).

Odmienne stanowisko zajął jednak Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 13 marca 208 r., I PZP 11/07, przyjmując, że czas nieprzerwanego odpoczynku przewidziany w art. 132 i 133 k.p. nie jest czasem pracy. Również kompensacyjny czas wolny nie może zostać uznany za czas pracy. Z tego powodu pracownikowi nie przysługuje za ten czas wynagrodzenie. Zgodnie z art. 80 k.p. wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią. Dla wypłaty wynagrodzenia za czas nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego brak jest takiej wyraźnej podstawy prawnej. Podobnie rzecz się ma z równoważnym kompensacyjnym czasem wolnym udzielonym w zamian za czas dyżury medycznego pełnionego z naruszeniem przepisów o nieprzerwanym odpoczynku dobowym i tygodniowym.

Pewnych analogii do sytuacji, w jakiej znalazła się powódka, można poszukiwać w przypadku pracowników, którzy ubiegają się o udzielenie im czasu wolnego od pracy z zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych (reguluje to art. 1512 k.p.). Poglądy komentatorów co do tego, czy czas wolny od pracy udzielony w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych (art. 1512 k.p.) wiąże się z zachowaniem przez pracownika prawa do wynagrodzenia, są jednak podzielone. Niektórzy autorzy prezentują pogląd, zgodnie z którym za miesiąc, w którym pracownik odebrał czas wolny, powinien otrzymać odpowiednio niższe wynagrodzenie. Instytucja oddawania czasu wolnego w naturze na wniosek pracownika realizuje interes pracownika polegający na zamianie czasu pracy (w którym pracodawca ma prawo zgodnie z przepisami zlecić pracę) na czas wolny w okresach, w których pracownik normalnie powinien pracować. Skoro tak, to nie ma powodu, do dodatkowego uprzywilejowania pracownika w postaci wynagrodzenia zarówno za czas przepracowany, jak i czas wolny (por. A.Sobczyk [w:] Kodeks pracy. Komentarz, pod red. B.Wagner, tezy do art. 1512 k.p.). Jeżeli czas wolny za pracę w godzinach nadliczbowych został udzielony na wniosek pracownika w innym miesiącu niż w tym, w którym praca ta była świadczona, to w miesiącu, w którym pracownik pracował ponad normę, otrzymuje odpowiednio wyższe wynagrodzenie za pracę, natomiast w miesiącu, w którym odebrał czas wolny - odpowiednio niższe. Jednak w przypadku obniżenia pracownikowi wynagrodzenia za pracę poniżej wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w związku z udzieleniem, na jego wniosek, czasu wolnego od pracy w zamian za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w innym miesiącu niż w tym, w którym praca ponadnormatywna była świadczona, pracownikowi przysługuje odpowiednie wyrównanie do wysokości minimalnego wynagrodzenia, określone w art. 7 ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679). Pracownik nie może otrzymać wynagrodzenia niższego niż minimalne wynagrodzenie za pracę (J.Stępniak: Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2009 nr 2). Podzielenie tego poglądu musiałoby oznaczać, że za 1.395,97 godzin (około 34 tygodni, czyli około 8 miesięcy) równoważnego czasu wolnego od pracy (równoważnego okresu wyrównawczego odpoczynku), w czasie którego powódka nie świadczyłaby pracy, mogłaby otrzymać jedynie co najwyżej minimalne wynagrodzenie wynikające z ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Przypuszczalnie nie o taki efekt chodziło powódce, gdy występowała z roszczeniem o udzielenie jej czasu wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Rozstrzygnięcie przedstawionego wyżej zagadnienia - a mianowicie czy lekarzowi w zamian za polecenie pełnienia dyżurów medycznych z naruszeniem art. 3 i art. 5 dyrektywy 2003/88/WE oraz art. 132 i art. 133 k.p. przysługuje czas wolny z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, czy też bez prawa do wynagrodzenia - nie jest jednak konieczne dla wydania orzeczenia w rozpoznawanej sprawie. Zagadnienie przedstawione jako uzasadnienie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania - dotyczące zachowania przez pracownika prawa do wynagrodzenia w czasie wolnym udzielonym mu w zamian za nieudzielony we właściwym czasie czas nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego -choć doniosłe i kontrowersyjne, nie wymaga, zdaniem Sądu Najwyższego, rozstrzygnięcia w obecnym stanie rozpoznawanej sprawy.

Nawet bowiem podzielenie poglądu, że za czas wolny od pracy udzielony za dyżury medycznie pełnione z naruszeniem art. 3 i 5 dyrektywy 2003/88/WE oraz art. 132 i 133 k.p. pracownik zachowuje wynagrodzenie, nie oznacza jeszcze, że roszczenie powódki o udzielenie jej czasu wolnego od pracy w wymiarze 1.395,97 godzin z zachowaniem prawa do wynagrodzenia jest w całości uzasadnione i możliwe do uwzględnienia.

Decydujące znaczenie mają bowiem granice czasowe wykorzystania niezrealizowanego prawa do odpoczynku dobowego i tygodniowego. Przepisy prawa nie normują wprost tej kwestii. Powstaje pytanie, czy granice te wyznacza okres przedawnienia roszczenia o udzielenie czasu odpoczynku, czy też znajdują tu zastosowanie inne ograniczenia. Zdaniem Sądu Najwyższego, ograniczeniem takim jest obowiązujący u danego pracodawcy okres rozliczeniowy czasu pracy. Takie stanowisko zajął również w rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy. Okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy (art. 150 § 1 k.p.). Należy opowiedzieć się zdecydowanie przeciwko możliwości nakazania pracodawcy przez sąd pracy udzielenia pracownikowi wielu dni (tygodni, miesięcy) czasu wolnego od pracy, zamiast nieudzielonych w odpowiednim czasie okresów odpoczynku, już po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Udzielenie pracownikowi równoważnego czasu wolnego za dyżury medyczne przepracowane przez niego z naruszeniem art. 132 i 133 k.p. w czasie trwania okresu rozliczeniowego ma jeszcze jakiś sens z punktu widzenia zagwarantowania mu możliwości zregenerowania sił i uniknięcia przemęczenia, może być też uznane za zgodne z celami dyrektywy 2003/88/WE. Przyznanie pracownikowi czasu wolnego po wielu miesiącach a nawet latach od chwili, kiedy świadczył pracę z naruszeniem limitów nieprzerwanego dobowego i tygodniowego odpoczynku określonych w art. 132 i 133 k.p., zaprzecza celowi dyrektywy.

W sprawie Jaeger (na która powołał się Sąd Okręgowy) Europejski Trybunał Sprawiedliwości, akcentując znaczenie unormowań dyrektywy dla ochrony zdrowia i polepszenia warunków pracy pracowników, wielokrotnie podkreślił ich prewencyjny charakter przejawiający się w postaci zmniejszenia - na ile to tylko możliwe - kumulowania okresów pracy bez stosowania koniecznych okresów odpoczynku, przy czym - zdaniem Trybunału - okresy odpoczynku muszą przypadać bezpośrednio po okresach pracy, których wyrównaniu służą, w celu zapobieżenia przemęczeniu i przeciążeniu pracownika w następstwie kumulacji następujących po sobie okresów pracy. Stanowisko Trybunału podważa interpretację dopuszczającą kumulowanie wszystkich niewykorzystanych przez pracownika okresów wypoczynku i przyznanie mu po dłuższym (a nawet bardzo długim) okresie pracy czasu wolnego, stanowiącego sumę niewykorzystanych okresów odpoczynku. Dyrektywa 2003/88/WE wprowadziła w art. 16 możliwość ustanowienia przez państwa członkowskie w odniesieniu do tygodniowych okresów odpoczynku maksymalnych okresów rozliczeniowych (okres rozliczeniowy nieprzekraczający 14 dni), nie przewidziała natomiast takiego rozwiązania w celu stosowania art. 3 dyrektywy o dobowym okresie odpoczynku. Nie świadczy to jednak wcale o tym, że okres nieprzerwanego odpoczynku dobowego może być zrekompensowany kiedykolwiek - nawet po wielu miesiącach lub latach - a raczej o tym, że w ocenie prawodawcy europejskiego okresy wypoczynku dobowego spełniają swoją rolę tylko wtedy, jeżeli są rzeczywiście wykorzystywane jako odpoczynek dobowy. Propozycje, według których w razie nieprzestrzegania przez pracodawców reguły odpoczynku dobowego pracownikowi należy się czas wolny za cały okres, w którym odpoczynek ten nie był realizowany, ograniczony ewentualnie jedynie okresem przedawnienia, pozostają w dysonansie z celami dyrektywy wyrażonymi w jej wstępie (preambule) oraz z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Sąd pracy, wyrokując po okresie rozliczeniowym, nie może już przyznać pracownikowi czasu wolnego „w naturze". Okres odpoczynku dobowego i tygodniowego udzielonego po kilku latach od chwili świadczenia pracy, nie spełnia żadnych zadań służących regeneracji sił pracownika i zapobieżeniu jego przemęczeniu. Sąd pracy może natomiast uwzględnić inne roszczenia rekompensujące brak odpoczynku (np. roszczenie o odszkodowanie za szkodę majątkową, roszczenie o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia, roszczenie o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych). W okresie rozliczeniowym pracownik może jeszcze zregenerować swoje siły (wykorzystać udzielony mu czas wolny na rzeczywisty odpoczynek), po upływie okresu rozliczeniowego udzielanie pracownikowi wielu tygodni lub miesięcy skumulowanego czasu wolnego w celu odpoczynku nie realizuje w żadnym stopniu celów dyrektywy 2003/88/WE. Można rzecz ująć w ten sposób, że równoważny czas wolny należy się pracownikowi tylko wówczas, gdy sąd pracy orzeka o nim zanim upłynie okres rozliczeniowy. Po upływie okresu rozliczeniowego właściwą rekompensatą dla pracownika za naruszenie jego prawa do odpoczynku (naruszenia art. 3 lub 5 dyrektywy 2003/88/WE albo art. 132 lub 133 k.p.) jest odszkodowanie (jeśli pracownik poniósł szkodę majątkową) lub zadośćuczynienie (za rozstrój zdrowia wywołany pracą bez wypoczynku ponad siły fizyczne i psychiczne pracownika) albo inne instrumenty ochrony dóbr osobistych przewidziane w art. 24 k.c. (praca bez nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego jest oczywistym zagrożeniem dla dobra osobistego pracownika w postaci zdrowia).

Podobny pogląd został przedstawiony w piśmiennictwie (por. Z. Kubot: Dni wolne od pracy za dyżury lekarskie, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2007 nr 11, oraz Z. Kubot: Specyfika dyżurów medycznych, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 2008 nr 1). W wypowiedziach przedstawicieli doktryny (wspomnianego Autora) podkreśla się, że dyrektywa 2003/88/WE nie dopuszcza kumulowania okresów odpoczynku. Praktyka pełnienia w przeszłości przez lekarzy dyżurów medycznych w wymiarze naruszającym art. 3 i art. 5 tej dyrektywy rodzi obecnie ich roszczenia o udzielenie dni wolnych jako formy równoważnego okresu odpoczynku. Roszczenie o nakazanie pracodawcy udzielenia takiego „skumulowanego", „zaległego" równoważnego okresu odpoczynku nie ma podstawy w przepisach dyrektywy 2003/88/WE. Co więcej, „skumulowany", „zaległy" równoważny odpoczynek za okres roku, dwóch czy trzech lat jest całkowicie sprzeczny z koncepcją odpoczynku wyrażoną w dyrektywie. Nakazanie przez sąd pracy udzielenia takiego odpoczynku naruszałoby art. 2 pkt 9, art. 16 oraz art. 17 ust. 2 dyrektywy 2003/88/WE, a także interpretację przepisów dyrektywy wynikającą z wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Równoważny okres odpoczynku stanowiący sumę „zaległych" okresów odpoczynku nie jest odpowiednim okresem odpoczynku w rozumieniu art. 2 pkt 9 dyrektywy 2003/88/WE ani równoważnym okresem wyrównawczego odpoczynku w rozumieniu art. 17 ust. 2 tej dyrektywy. Równoważny okres odpoczynku stanowiący sumę „skumulowanych", „zaległych" okresów odpoczynku z roku, dwóch lub trzech lat nie jest świadczeniem, które przewidują przepisy dyrektywy 2003/88/WE. Co więcej, jest świadczeniem niedopuszczalnym w świetle art. 2 pkt 9 (definicja pojęcia "odpowiedni odpoczynek"), art. 16 (okresy rozliczeniowe) i art. 17 ust. 2 (równoważne okresy wyrównawczego wypoczynku) tej dyrektywy.

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela przytoczone poglądy doktryny.

Powództwo o udzielenie czasu wolnego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia dotyczyło pełnienia przez powódkę dyżurów medycznych w okresie od 1 listopada 2004 r. do 31 października 2007 r. Powódka w pozwie twierdziła, że u pozwanego pracodawcy obowiązywał trzymiesięczny okres rozliczeniowy. Sąd Okręgowy nie czynił szczegółowych ustaleń co do tej okoliczności. Gdyby faktycznie w pozwanym zakładzie opieki zdrowotnej obowiązywał trzymiesięczny okres rozliczeniowy, to z pewnością upłynął on do chwili wyrokowania przez Sąd Okręgowy.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.