Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2011-01-28 sygn. I CSK 215/10

Numer BOS: 2223946
Data orzeczenia: 2011-01-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CSK 215/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 stycznia 2011 r.

Wykazy tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa sporządzone przez funkcjonariuszy tego organu, niemających uprawnień do występowania w jego imieniu, nie są dokumentami urzędowymi w rozumieniu art. 244 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosław Bączyk (przewodniczący)

SSN Marta Romańska

SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa E.S.

przeciwko A.M.

o ochronę dóbr osobistych,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 28 stycznia 2011 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […].

z dnia 25 września 2009 r., sygn. akt VI ACa […],

oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 780 (siedemset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 19 września 2008 r. Sąd Okręgowy w W., uwzględniając w znacznej części powództw E.S. o ochronę dóbr osobistych, nakazał pozwanemu A.M. zamieszczenie na pierwszej stronie dziennika „G.”, w ramce, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia, oświadczenia o treści: „W artykule mojego autorstwa pt. „Dziennikarska….” („G.” z dnia 27 maja - 3 czerwca 2006 roku) opublikowałem listę agentów SB, na której umieściłem E.S., z umieszczonym przy jego nazwisku zdaniem sugerującym, że współpracował on ze Służbami Bezpieczeństwa PRL z ramienia departamentu III w latach 1966 – 1979 r. i że jego współpraca zakończyła się z powodu rezygnacji jednostki operacyjnej. Oświadczam, że wypowiedź powyższa opierała się na niezweryfikowanych materiałach, które uzyskałem z Instytutu Pamięci Narodowej. Przepraszam E.S. za tę sugestię i wyrażam żal z powodu szkód jakie w związku z tym poniósł” oraz zamieszczenie w ten sposób w dzienniku „R.” oświadczenia o treści: „Na łamach niniejszego pisma w dniu 1 czerwca 2006 r. ukazał się artykuł zatytułowany „A.M. ujawnia listę kolejną agentów Służby Bezpieczeństwa. Dziennikarze w kolejce do prześwietlenia” autorstwa A.K. i M.S., który opierał się na materiale zaprezentowanym w artykule mojego autorstwa pt. „Dziennikarska….” („G.” z dnia 27 maja – 3 czerwca 2006 r.), w którym opublikowałem listę agentów SB, na której umieściłem E.S., z umieszczonym przy jego nazwisku zdaniem sugerującym, że współpracował on ze Służbami Bezpieczeństwa PRL z ramienia departamentu III w latach 1966 – 79 i że jego współpraca zakończyła się z powodu rezygnacji jednostki organizacyjnej. Oświadczam, że wypowiedź powyższa opierała się na niezweryfikowanych materiałach, które uzyskałem z Instytutu Pamięci Narodowej. Przepraszam E.S. za tę sugestię i wyrażam żal z powodu szkód jakie w związku z tym poniósł”. Ponadto Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego A.M. na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Fundacji [...] kwotę 10.000 zł w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się orzeczenia.

Według ustaleń Sądu Okręgowego, w tygodniku „G.” z dnia 27 maja – 3 czerwca 2006 r. ukazał się artykuł pozwanego, będącego redaktorem naczelnym tego czasopisma pod tytułem „Dziennikarska…” z trzema śródtytułami „propaganda i akcja czynna”, „spensjonowani agenci” i „pierwsze pół setki”. Po trzecim śródtytule w trzydziestej ósmej pozycji wpisano: „E.S., 1966-79, rezygnacja jednostki operacyjnej, Dep. III (G. Pracy)”. Pod podpisem autora znalazło się stwierdzenie „fragment pracy przygotowanej w ramach projektu badawczego”. Brak było stwierdzenia na jakich dokumentach czy źródłach opierał się autor publikacji. Pozwany w swej publikacji przepisał dane dotyczące powoda z dwóch dokumentów z dnia 30 października 1980 r. oraz z dnia 20 lutego 1981 r. uzyskanych na jego wniosek z IPN. W obu wskazano: „S.E.K. ur. […] r. okres współpracy 1966-79, powód eliminacji rezygnacja jednostki, jednostka operacyjna Dep III, numer archiwalny […]”. Dnia 1 czerwca 2006 r. w dzienniku „R.” ukazał się artykuł zatytułowany „A.M. ujawnia koleją listę agentów Służby Bezpieczeństwa. Dziennikarze w kolejce do prześwietlenia” autorstwa A.K. i M.S. w którym odwołano się do artykułu pt. „Dziennikarska…” i wskazano, że „fragment spisu dziennikarskiej agentury z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ujawnił wczoraj A.M.”. Autorzy zwrócili uwagę na to, że spis jest niekompletny i nie daje żadnych podstaw do oceny przydatności wskazanych w nim osób dla SB, nie można mieć też pewności, że wskazani w nim dziennikarze rzeczywiście podjęli działalność agenturalną. Podkreślili, że też A.M. przyznał, iż lista jest ułomna. Dnia 11 czerwca 2006 r. w „N.” ukazał się artykuł autorstwa M.K. i A.Ł. pt. „Uprzejmie ….” gdzie znalazło się stwierdzenie, iż powód, jak wynika z dotychczas odnalezionych dokumentów, podpisał jedną instrukcję jako początkujący dziennikarz przed wyjazdem na zagraniczna praktykę i po powrocie do kraju wywinął się od współpracy. E.S. w dzienniku „R.” w artykule pt. ”Donos…” opublikowanym dnia 13 lipca 2006 r. opisał swoje kontakty z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa i załączył niepublikowany artykuł G.M., historyka i pracownika Biura Edukacji Publicznej IPN. Zgodnie z dalszymi ustaleniami Sądu Okręgowego, powód w roku 1966, przed wyjazdem za granicę, odbył co najmniej dwa spotkania z funkcjonariuszami SB i podpisał wówczas instrukcję wyjazdową i został poinformowany o haśle. W czasie pobytu w Danii powód kontaktował się z pracownikiem ambasady o nazwisku L., ale nie wiedział, że osoba ta jest pracownikiem wywiadu. Inny pracownik ambasady zwrócił się do E.S. umówionym hasłem ale ten nie więcej z nim nie rozmawiał. Po powrocie do kraju nikt ze Służby Bezpieczeństwa nie kontaktował się z powodem.

Rozważając zasadność zgłoszonych roszczeń, Sąd Okręgowy uznał, że znajdujące się w artykule autorstwa powoda stwierdzenia naruszają dobra osobiste powoda wykonującego działalność dziennikarską, a siłą tego zawodu jest wiarygodność. Zestawienie tytułu artykułu, śródtytułu „spensjonowani agenci”, zaprezentowana lista z danymi powoda, przekazują kompromitującą informację o współpracy powoda z SB. Powołując się na treść art. 1 i art. 12 Prawa prasowego, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że pozwany nie sprawdzał prawdziwości danych zamieszczonych w dokumentach, na których się oparł. Podkreślił też, że dla stwierdzenia współpracy nie wystarczy samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w art. 3a ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (jedn. tekst Dz. U. z 2007 r., Nr 63, poz. 425 ze zm. - dalej jako „ustawa o ujawnianiu informacji”), lecz konieczne jest także faktyczne działanie, świadomie urzeczywistniające współpracę. Pozwany nie dokonał takiej analizy, a przypisał powodowi współpracę i podał niezweryfikowaną informację opinii publicznej. Zasądzając na podstawie art. 448 k.c. kwotę 10.000 złotych na cel społeczny, Sąd Okręgowy wskazał, że wina pozwanego polegała na niezachowaniu staranności dziennikarskiej przy weryfikacji informacji dotyczących powoda a zasądzona kwota jest odpowiednia.

W apelacji wniesionej, od wyroku uwzględniającego powództwo w pierwszej instancji, pozwany zarzucił między innymi naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. – dalej jako Konwencja). Poza tym, zdaniem skarżącego, sąd błędnie przyjął, że dokumenty na których oparł się pozwany nie są dokumentami urzędowymi oraz wadliwie ocenił przeprowadzone dowody oraz bezpodstawnie nie dopuścił wskazane przez niego dowody na okoliczność realizacji przez powoda współpracy z SB.

Wyrokiem z dnia 25 września 2009 r. Sąd Apelacyjny w […]. oddalił w całości apelację pozwanego. W ocenie tego Sądu, nie doszło do naruszeni art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Konwencji, które statuują „prawo do sądu”. Niewątpliwie sprawa była rozpoznana, zgodnie z zasadą jawności, przez właściwy, niezależny i niezawisły sąd a subiektywne odczucie pozwanego o braku bezstronności sądu czy też niesprawiedliwości wyroku nie stanowią skutecznego zarzutu naruszenia wymienionych przepisów. Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu pierwszej instancji, że kognicją sądu nie jest objęte badanie faktu historycznego, tj. okoliczności czy E.S. był czy też nie tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa PRL. To na dziennikarzu ciąży obowiązek podania do publicznej wiadomości informacji rzetelnych, sprawdzonych. Zdaniem Sądu, nie można tolerować praktyki polegającej na publikowaniu niepewnych i niesprawdzonych informacji, a w razie dojścia do procesu - przerzucania na sąd ciężaru prowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność, czy dana teza przedstawiona w artykule przez dziennikarza jest prawdziwa. Na etapie przygotowania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne weryfikowanie informacji, rozważenie wszystkich okoliczności i nie działanie „pod z góry założoną tezę”, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji. Tych zasad pozwany nie zachował. Dlatego, zdaniem Sądu, słusznie zostały oddalone wnioski dowodowe pozwanego na okoliczność wykazania prawdziwości stwierdzenia, że powód był współpracownikiem SB. Odnosząc się do kwestii dokumentów, na których oparł się pozwany, Sąd Apelacyjny wskazał, że dokumenty te zostały sporządzone przez dyrektora biura „c” MSW i brak jakichkolwiek informacji, czy osoba ta była upoważniona do działania w imieniu organu władzy publicznej.

Pozwany A.M. wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego. Oparł ją obu podstawach wymienionych w art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.

W ramach pierwszej podstawy zarzucił naruszenie:

art. 73 w zw. z art. 6 ust. 1, art. 14 oraz 54 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 27 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 r., a także art. 15 ust. 1-3 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych z 16 grudnia 1966 r. przez ich niezastosowanie i odebranie pozwanemu prawa do autonomicznego sposobu przeprowadzania badań naukowych oraz formułowania własnych obiektywnie prawdziwych wniosków;

art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 Konwencji w związku z art. 23 k.c. przez brak zastosowania a tym samym naruszenie prawa pozwanego do rzetelnego procesu albowiem sądy uznały za nieistotny fakt, że pozwany pisał prawdę o powodzie a okolicznością rozstrzygającą na niekorzyść powoda jest metoda, którą obrał dla ustalenia prawdy;

art. 3a ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji przez błędne zastosowanie i uznanie, że definicja „tajnego współpracownika” sformułowana w tym przepisie jest jedyną obowiązującą także w badaniach naukowych.

Poza tym skarżący zarzucił naruszenie:

art. 3, 210, 217 § 1, 232 k.p.c. przez uznanie, że w procesie o ochronę dóbr osobistych pozwany może zgłaszać tylko te dowody, z których korzystał pisząc swoją pracę badawczą;

art. 244 § 1 w zw. z art. 243 k.p.c. oraz art. 3 ustawy o ujawnianiu informacji przez uznanie, że „Wykaz tajnych współpracowników wyeliminowanych w latach 1945-1980 – dziennikarzy zatrudnionych w poszczególnych redakcjach” oraz „Wykaz czynnych źródeł informacji i figurantów spraw oraz wyeliminowanych źródeł informacji wywodzących się ze środowiska dziennikarzy z terenu W. i pozostających w zainteresowaniu pionu II Służby Bezpieczeństwa” nie są dokumentami urzędowymi korzystającymi z domniemania prawdy;

- art. 316 §1 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że pozwany określił powoda jako „współpracownika SB”, podczas gdy pozwany nigdy takiej informacji nie podał.

Powołując się na te podstawy pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W..

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rozpoznanie skargi kasacyjnej należy rozpocząć od ustalenia, czy nie doszło do naruszenia przepisów postępowania. Od skuteczności zarzutów skargi opartych na podstawie wymienionej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. zależy bowiem dopuszczalność i sposób oceny naruszenia prawa materialnego.

Na wstępie trzeba podkreślić, iż skarga kasacyjna ma charakter nadzwyczajnego środka zaskarżenia, czego wyrazem jest między innymi art. 39813 § 1 k.p.c., według którego Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę wyłącznie w granicach jej podstaw, a w granicach zaskarżenia z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to, że poza wskazanym wyjątkiem, Sąd Najwyższy może rozpoznać skargę kasacyjną tylko w ramach tej podstawy, na której ją oparto, a zatem tylko w ramach tych przepisów, których naruszenie zarzucono. Jak powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie, Sąd Najwyższy nie może wyręczać stron ani nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów ani stawiania hipotez co do tego, jakiego przepisu powinna dotyczyć wytknięta w skardze wadliwość postępowania przed Sądem drugiej instancji (zob. m. in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., II CSK 18/09, nie publ.; z dnia 4 lutego 2009 r., II PK 230/08, nie publ.; z dnia 22 lutego 2010 r., I UK 233/09, nie publ.).

Poczynione uwagi są niezbędne w związku z podniesieniem w skardze kasacyjnej naruszenia art. 3, 210, 217 § 1 oraz art. 232 k.p.c. w sposób wskazany przez wnoszącego skargę. Nadzwyczajna kontrola kasacyjna obejmuje dotychczasowe czynności sądu i to Sądu drugiej instancji, a nie naruszenie obowiązków procesowych stron. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 listopada 2007 r. (sygn. akt II CSK 293/07, nie publ.), zarówno przepis art. 3 jak i art. 232 zd. 1 k.p.c. jest adresowany do stron a nie do sądu. To strony są obowiązane przedstawiać dowody. Sąd nie jest władny tego obowiązku wymuszać, ani – poza zupełnie wyjątkowymi sytuacjami – zastępować stron w jego wypełnieniu (na podstawie art. 232 zd. 2 k.p.c.). Dlatego nie zasługuje na uwzględnienie skarga kasacyjna pozwanego oparta na naruszeniu art. 3 i 232 zd. 1 k.p.c. Wniosek ten jest aktualny także odnośnie do treści art. 323 zd. 2 k.p.c., albowiem skarżący nie łączy jego naruszenia z zaniechaniem przeprowadzenia dowodów przez sąd z urzędu. Według wnoszącego skargę kasacyjną, naruszenie art. 3, 210, 217 § 1 i 232 k.p.c. wiązało się z uznaniem przez Sąd drugiej instancji, że w procesie o ochronę dóbr osobistych pozwany może zgłaszać tylko te dowody, z których korzystał pisząc pracę badawczą. W ten między innymi sposób Sąd drugiej instancji usprawiedliwiał oddalenie wniosków dowodowych pozwanego przez Sąd pierwszej instancji. Sam Sąd odwoławczy żadnych wniosków dowodowych nie oddalił. Jeśli wskazany w skardze kasacyjnej sposób naruszenia przepisów postępowania miał kwestionować to stanowisko Sądu drugiej instancji, to trzeba stwierdzić, że nie odpowiadają mu żadne przytoczone w tej skardze normy procesowe.

Poza już rozważanymi przepisami art. 3 i 232 k.p.c. wskazanych kryteriów nie spełniają również wymienione w dalszej kolejności w skardze kasacyjnej art. 210 i 217 § 1 k.p.c. Pierwszy z nich opisuje przebieg rozprawy. Jego odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym, łącznie z art. 377 k.p.c. oznacza, że Sąd odwoławczy powinien umożliwić obu stronom wypowiedzenie się co do wniesionej apelacji jak również co do nowych twierdzeń i dowodów, jeżeli takie zostały złożone. Przytoczony w skardze kasacyjnej art. 217 § 1 k.p.c, tak art. 3 i w zasadzie art. 232 k.p.c. również odnosi się do stron procesu przez przyznanie im uprawnienia do przytaczania okoliczności faktycznych i dowodów aż do zamknięcia rozprawy. Skarżący nie wyjaśnił, w jaki sposób Sąd drugiej instancji mógł naruszyć art. 217 § 1 k.p.c. (zob. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2001 r., II CKN 1175/00, nie publ., w którym podkreśla się obowiązek wskazania przepisów odnoszących się do Sądu drugiej instancji).

Inną natomiast kwestią jest pominięcie, czy inaczej - nieuwzględnienie wniosków dowodowych przez sąd. Podstawą tej decyzji sądu jest jednak art. 217 § 2 k.p.c. Związanie podstawami skargi kasacyjnej nie pozwala na rozpoznanie zarzutu obrazy art. 217 § 2 k.p.c. mającego zupełnie inną - w porównaniu do § 1 tego samego artykułu - treść normatywną. Poza tym, ta podstawa skargi kasacyjnej byłaby aktualna tylko wtedy, gdyby Sąd drugiej instancji nie uwzględnił wniosków dowodowych zgłoszonych w postępowaniu odwoławczym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2009 r., V CSK 309/08, nie publ.; z dnia 20 stycznia 2009 r. II CSK 430/08, nie publ.; z dnia 11 stycznia 2008 r., I PK 184/07, nie publ.; z dnia 22 grudnia 2000 r., II CKN 350/00, nie publ.).

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 244 § 1 w zw. z art. 243 k.p.c. Nie każdy dokument wydany przez organ państwowy jest dokumentem urzędowym. Zgodnie z treścią art. 244 § 1 k.p.c., dokumentami urzędowymi są tylko te dokumenty, które zostały sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organu władzy publicznej lub inne organy państwowe w zakresie ich działania. Podkreślić zatem należy, że dokument urzędowy musi pochodzić od organu państwowego czyli musi być wystawiony przez podmiot uprawniony do występowania w imieniu tego organu. Poza tym, dokument urzędowy musi być sporządzony w ramach określonego normatywnie zakresu działania właściwego organu. Nie spełniają tych wymagań, wymienione w skardze kasacyjnej, wykazy tajnych współpracowników, przekazywane pomiędzy jednostkami organizacyjnymi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, przygotowane przez funkcjonariuszy jednego z departamentów tego ministerstwa. Trzeba także zwrócić uwagę, że same wykazy, stanowiące załączniki do wewnętrznych pism przewodnich, nie zawierają danych ani podpisów osób, które je sporządziły.

Początkowo w zamiarze ustawodawcy dokumentami urzędowymi miały być katalogi zawierające dane osobowe osób, wobec których zachowały się dokumenty: wytworzone przez daną osobę lub przy jej udziale w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji lub też z których treści wynika, że dana osoba: była traktowana przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji, zobowiązała się do dostarczania informacji organowi bezpieczeństwa państwa lub świadczenia takiemu organowi jakiejkolwiek pomocy w działaniach operacyjnych, realizowała zadania zlecone przez organ bezpieczeństwa państwa, a w szczególności dostarczała temu organowi informacji. Tak stanowił art. 52a pkt 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 155, poz. 1016 ze zm. – dalej jako ustawy o IPN), dodany ustawą o ujawnianiu informacji. Ustawa upoważniła do publikacji tych wykazów Instytut Pamięci Narodowej. Stosownie do treści art. 59 ustawy o IPN publikacja tych katalogów miała nastąpić w terminie do 15 września 2007 r. Ostatecznie nie doszło do tej publikacji, albowiem wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2007 r. (sygn. akt K 2/07, Dz. U. z 2007 r., Nr 85, poz. 571) art. 52a pkt 5 ustawy o IPN został uznany za niezgodny z art. 2, 30, 31 ust. 3, 42 ust. 1 i 3 Konstytucji RP w związku z art. 6 Konwencji i utracił moc z dniem 15 maja 2007 r. W uzasadnieniu wyroku Trybunał Konstytucyjny wskazał między innymi, że dokumentom wytworzonym przez aparat bezpieczeństwa państwa totalitarnego należy wyznaczyć nowe miejsce w porządku konstytucyjnym państwa demokratycznego.

W związku z zarzutem naruszenia art. 244 § 1 k.p.c. należy także wskazać, że przepis ten określa jedynie wynikające z treści dokumentu urzędowego skutki powstające w płaszczyźnie dowodowej, a zatem naruszenie tego przepisu nie może nastąpić w wyniku odmowy uznania dokumentu za dokument urzędowy (tak Sąd Najwyższy w wymienionym przez Sąd Apelacyjny wyroku z dnia 3 lipca 2003 r., III CKN 564/2001, nie publ.).

Jako ostatnie z naruszonych przepisów postępowania wymienia się w skardze kasacyjnej art. 316 § 1 i art. 233 § 1 k.p.c., łącząc ich naruszenie z ustaleniem, że pozwany określił powoda jako współpracownika SB. W związku z tym należy podnieść, że podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 3983 § 3 k.p.c.), a takim niewątpliwie jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05,nie publ.; z dnia 26 kwietnia 2006 r., V CSK 11/06, nie publ.; z dnia 26 maja 2006 r., V CSK 97/06, nie publ.; z dnia 5 marca 2008 r., III UK 91/07, nie publ.; z dnia 19 marca 2008 r., I PK 244/07, nie publ.; z dnia 8 maja 2008 r., V CSK 579/07, nie publ.; z dnia 3 grudnia 2008 r., I PK 94/08, nie publ.; z dnia 20 marca 2009 r., II CSK 611/08, nie publ.; z dnia 21 kwietnia 2009 r., I UK 345/08, nie publ.; z dnia 2 lipca 2009 r., I UK 50/09, nie publ.; z dnia 24 września 2009 r., II UK 19/09, nie publ.; z dnia 6 listopada 2009 r., III UK 43/09, nie publ. oraz z dnia 16 listopada 2009 r., II UK 114/09, nie publ.). Jeśli zaś chodzi o art. 316 § 1 k.p.c., to określa on zasady dotyczące czasu orzekania a Sąd drugiej instancji mógłby go naruszyć, gdyby - wydając orzeczenie - nie uwzględnił zmiany stanu faktycznego lub prawnego zaistniałej w toku postępowania apelacyjnego. Z tego względu przyjąć należy, że sformułowany w skardze sposób naruszenia art. 316 § 1 k.p.c., rozmija się z jego treścią.

Uzasadnienie podstawy skargi kasacyjnej, opartej na naruszeniu art. 316 § 1 i 233 § 1 k.p.c., opiera się na twierdzeniu, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda przez zamieszczenie informacji, iż jest „współpracownikiem SB”. Celowe zatem jest zwrócenie uwagi na to, iż naruszenie dóbr osobistych powoda łączy się z całością artykułu prasowego autorstwa pozwanego, a nie tylko opublikowaniem wykazu osób zarejestrowanych przez Służbę Bezpieczeństwa. Trafnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że naruszenia dobra osobistego może łączyć się z tytułem, podtytułami publikacji prasowej, o ile ich dobór i układ tworzą nieprawdziwy, godzący w to dobro obraz osoby, której dotyczy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 czerwca 2009 r., I CSK 465/08, nie publ.; z dnia 27 stycznia 2010 r., II CSK 326/09, nie publ.). Kompozycja śródtytułów wprowadzonych do artykułu pozwanego, ich wzajemny związek, a także kolejność potwierdzają ,iż umieszczenie danych powoda należy traktować jako przypisanie mu agenturalnej, aktywnej działalności. Trzeci podtytuł „pierwsze pół setki” i umieszczenie powoda na liście pięćdziesięciu osób zarejestrowanych w różny sposób i w różnym czasie przez Służbę Bezpieczeństwa pozostawało w jednoznacznym związku z podtytułem wcześniejszym „spensjonowani agenci” oraz samym tytułem głównym „Dziennikarska…”.

Ponieważ zarzuty naruszenia przepisów postępowania okazały się nieuzasadnione, w ramach dalszych rozważań dotyczących zarzucanego w skardze kasacyjnej naruszenia prawa materialnego Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku. Opisane konsekwencje bezzasadności drugiej podstawy skargi kasacyjnej (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), które można wyprowadzić z treści art. 39813 § 2 k.p.c., mają szczególne znaczenie w rozpoznawanej sprawie. Istotne jest zwłaszcza stwierdzenie, że poczynione w sprawie ustalenia nie dają podstaw do przyjęcia, iż podana przez pozwanego informacja dotycząca współpracy powoda ze Służba Bezpieczeństwa była prawdziwa. Jeżeli autor publikacji prasowej podał informację o negatywnym postępowaniu innej osoby na podstawie niepełnych danych, bezprawność jego zachowania wyłączyłaby prawdziwość informacji, którą można wykazywać także na podstawie innych dowodów niż te, którymi dysponował autor do chwili opublikowania artykułu (zob. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2003 r., III CK 90/02, nie publ.; z dnia 19 stycznia 2000 r., II CKN 670/98, nie publ.). Jednak, jak już zostało wyjaśnione, kontrolą kasacyjną nie mogły zostać objęte wydane w toku postępowania postanowienia dowodowe a kontroli tej poddają się jedynie zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Żaden z przytoczonych w skardze kasacyjnej przepisów Konstytucji oraz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych nie zwalnia od obowiązku powstrzymywania się od naruszania dóbr osobistych innych osób, także w ramach realizacji wolności badań naukowych. Nie jest wystarczające dla wyłączenia bezprawności nieprawdziwej wypowiedzi, naruszającej cudze dobra osobiste przekonanie naruszającego, że korzystając z zagwarantowanej konstytucyjnie wolności wypowiedzi działa w obronie społecznie uzasadnionego interesu (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 września 2009 r., V CSK 64/09; z dnia 10 maja 2007 r., III CSK 73/07).

Nie doszło do naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. Konwencji stwierdzających prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Postępowanie przed Sądem drugiej instancji spełnia wszystkie standardy zawarte w tych normach. Błędna, w opinii skarżącego, ale autonomiczna ocena okoliczności faktycznych i prawnych, dokonana przez Sąd drugiej instancji, nie może być rozumiana jako nierespektowanie tych standardów. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 lutego 2007 r. (sygn. akt IV CSK 364/06 nie publ.), prawo do sądu przewidziane w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 Konwencji wyraża się uprawnieniem do żądania rozpatrzenia każdej sprawy przez właściwy sąd. Rozpatrzenie sprawy polega na poszukiwaniu norm prawnych, których hipotezy obejmują stan faktyczny podlegający ocenie, a następnie rozważenie, czy zgłoszone żądanie znajduje usprawiedliwienie w dyspozycji tych norm prawnych. Wynik tego rodzaju poszukiwań i rozważań, wyrażony we właściwej formie, może być niekorzystny dla strony występującej ze sprawą. Nie oznacza to, że naruszone zostało prawo przewidziane w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 ww. Konwencji. Prawo do sądu nie gwarantuje stronie przyznania racji. Uznanie przez sąd jej stanowiska za bezzasadne nie tylko nie narusza wymienionych przepisów, lecz wręcz zaświadcza o zrealizowaniu prawa strony do sądu. Ewentualne uchybienia w zakresie stosowania lub wykładni norm prawnych, na podstawie, których sąd sprawę rozpatrzył, nie stanowią o naruszeniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, ani art. 177 i art. 8 ust. 2 Konstytucji ani też art. 6 ust. 1 Konwencji; wymienione przepisy takich norm nie zawierają.

Zarzutu naruszenia art. 23 k.c. nie można uwzględnić przede wszystkim dlatego, że łączy się go z nieadekwatnym do jego treści uznaniem przez sąd za nieistotny dowód prawdy w procesie o ochronę dóbr osobistych. Art. 23 k.c. wymienia jedynie rodzaje podlegających ochronie dóbr osobistych. Nie wskazuje środków ich ochrony. Właściwym w tym zakresie jest art. 24 k.c., nie wskazany w skardze kasacyjnej. Już tylko z tej przyczyny zarzut naruszenia art. 23 k.c. nie może być brany pod uwagę w postępowaniu kasacyjnym i to bez względu na ocenę związanego z nim poglądu co do dowodu prawdy w procesie o naruszenie dóbr osobistych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2008 r., V CSK 568/07, nie publ.).

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 3 a ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji. Według oceny Sądu, naruszenie dóbr osobistych powoda polegało na przypisaniu mu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Dlatego naturalne jest odwołanie się do ustawowej definicji „współpracy” zawartej w ustawie o ujawnianiu informacji tym bardziej, iż także w potocznym znaczeniu, przez współpracę należy rozumieć różne formy faktycznego i świadomego działania urzeczywistniającego podjętą współpracę (zob. też wymieniony wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2007 r.).

Z tych wszystkich względów uznając, że skarga kasacja pozwanego na nie ma uzasadnionych podstaw Sąd Najwyższy orzekł jak wyżej na podstawie art. 39814 k.p.c.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.