Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2000-11-08 sygn. V CKN 693/00

Numer BOS: 2223578
Data orzeczenia: 2000-11-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V CKN 693/00

W Y R O K

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 listopada 2000 r.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSN – Helena Ciepła

Sędziowie: SN – Bronisław Czech

SN – Elżbieta Skowrońska-Bocian (spraw.)

Protokolant: Bożena Kowalska

po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2000 r.

na rozprawie sprawy z powództwa A. L.

przeciwko S. w B.

o ochronę praw autorskich

na skutek kasacji powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach

z dnia 19 maja 1999 r., sygn. akt I ACa 28/99, I ACz 49/99

uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bielsku-Białej z dnia 10 września 1998 r. sygn. akt I C 111/96 odnośnie żądania ochrony autorskich praw majątkowych przed naruszeniem polegającym na przeniesieniu dzieła na inne nośniki niż taśma filmu dźwiękowego i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego; poza tym kasację oddala.

U Z A S A D N I E N I E

Powód A. L. wystąpił przeciwko S. w B. z żądaniem zakazania stronie pozwanej dalszego korzystania i eksploatowania tych postaci oraz filmów z postaciami rysunkowymi „B.”, „B.1” i „B.2”. Ponadto żądał od pozwanego S. zamieszczenia w popularnych dziennikach przeproszenia za eksploatowanie filmów z naruszeniem jego praw autorskich oraz odszkodowania w kwocie 25.000 zł, a także zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Jako uzasadnienie żądania podał, że jest twórcą wskazanych postaci rysunkowych. Strona pozwana przez szereg lat wykorzystywała te postacie, mimo że w umowie z 9 lutego 1963 r. zobowiązała się do wykonywania filmów przy udziale powoda. Strona pozwana wykorzystując sytuację powoda (prześladowania politycznej) produkowała i rozpowszechniała filmy bez udziału powoda i bez jego zgody czym naruszyła autorskie prawa osobiste i majątkowe.

Pozwane S. w B. przyznało, że powód jest współtwórcą postaci rysunkowych „B.” oraz wyłącznym twórcą dwóch pozostałych. Jednak przeniósł on na stronę pozwaną swoje prawa autorskie do tych postaci rysunkowych w zakresie ich wykorzystywania do produkcji filmów rysunkowych i rozpowszechniania takich filmów. Wynika to jednoznacznie z umowy zawartej między stronami w dniu 9 lutego 1963 r.

Sąd Wojewódzki w Bielsku-Białej wyrokiem z 10 września 1998 r, sygn. akt I C 111/96 uwzględnił częściowo żądania powoda. Nakazał pozwanemu S. zaniechania naruszania autorskich praw osobistych do postaci rysunkowych „B.”, ”B.2” i „B.1” przez zakazanie pozwanemu eksploatacji w przyszłości wymienionych postaci rysunkowych w produkcji filmów bez zgody powoda oraz zamieszczenie w gazetach „R.” i „G.” przeproszenia o treści sprecyzowanej w sentencji; zasądził 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia. W pozostałej części powództwo oddalił.

Sąd pierwszej instancji przyjął, że powód przeniósł na pozwanego prawa autorskie jedynie do tych filmów, w produkowaniu których brał udział. Umowa z 9 lutego 1963 r. nie ma charakteru generalnego o czym świadczą kolejne umowy zawierane z powodem. W tej sytuacji wszystkie filmy wyprodukowane z użyciem postaci rysunkowych, których twórcą jest powód, bez jego zgody, stanowią naruszenie praw autorskich zarówno osobistych, jak i majątkowych. Należało zatem udzielić ochrony autorskim dobrom osobistym powoda przez zakazanie pozwanemu produkcji w przyszłości filmów z udziałem spornych postaci oraz opublikowanie stosownego przeproszenia. Nie zostały natomiast uwzględnione żądania w zakresie odszkodowania, gdyż roszczenia powoda w tym zakresie uległy przedawnieniu. Sąd odmówił także żądaniu zakazu eksploatowania wyprodukowanych już filmów wskazując, że powodowi służą prawa do postaci rysunkowych, a nie do filmów wyprodukowanych z udziałem tych postaci. Autorskie prawa majątkowe pozwanego do tych filmów także wygasły, gdyż minęło już dziesięć lat od wyprodukowania ostatniego z nich.

W wyniku apelacji powoda Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z 19 maja 1999 r. sygn. akt 1 ACa 28/99 uchylił zaskarżone orzeczenie w części oddalającej powództwo o zakazanie pozwanemu eksploatacji w przyszłości filmów, w których wykorzystano postacie rysunkowe autorstwa powoda „B.”. „B.1” i „B.2” i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Sąd drugiej instancji za błędny uznał wniosek Sądu Wojewódzkiego, zgodnie z którym umowa z 9 lutego 1963 r. nie spowodowała przeniesienia na rzecz pozwanego autorskich praw majątkowych. Same strony nie kwestionowały wystąpienia tego skutku. Sporny między nimi był jedynie zakres tego przeniesienia: powód twierdził, że rozporządził jedynie prawami do postaci w filmach wykonanych przy jego udziale, pozwane S. zaś, że chodziło o wszystkie prawa majątkowe. Sąd Apelacyjny dokonał wykładni umowy z lutego 1963 r., wskazując, że umową tą powód przeniósł autorskie prawa „zależne” od wykonanego dzieła na rzecz pozwanego. Słowa „zależne” występującego w § 7 umowy nie można utożsamiać z prawami zależnymi w rozumieniu prawa autorskiego. Dalsze brzmienie tego paragrafu wskazuje jednoznacznie, że wolą stron było przeniesienie na pozwanego autorskich praw majątkowych do stworzonych postaci. Twierdzenia powoda jakoby umowa z 9 lutego 1963 r. była umową specyficznego rodzaju warunkującą przeniesienie praw autorskich od jego udziału w wykonywaniu filmów nie zostały poparte żadnymi dowodami. Wręcz przeciwnie, z treści szeregu umów zawieranych przez pozwane S. z powodem, a także z innymi osobami wynika, że o udziale autora mówi się w takim rozumieniu, iż chodzi o filmy z wykorzystaniem postaci stworzonych przez danego autora, a co za tym idzie, o jego pośredni udział. Nie sposób bowiem uznać, że pozwane S. nabywało prawa do dzieł, których dotyczyły umowy, pod warunkiem uczestniczenia ich autorów w produkcji przyszłych filmów. Oznaczałoby to, że pozwany nie miałby prawa korzystania z dzieła w razie zajścia zdarzeń takich, jak np. choroba twórcy uniemożliwiająca mu uczestniczenie w produkcji filmu. Poza sporem jest, że pozwany przystąpił do produkcji filmów po stworzeniu przez powoda postaci „B.”. Powód podpisał umowę o przeniesienie praw autorskich do tych postaci i otrzymał za to wynagrodzenie. Skutków prawnych tego zdarzenia nie sposób pominąć. Fakt zawierania przez pozwane S. kolejnych umów przy okazji produkcji kolejnych odcinków serialu wynika z tego, że powód oraz pozostali pracownicy otrzymywali na podstawie tych umów wynagrodzenie za opracowanie plastyczne postaci oraz dekoracji.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że prawo do raz stworzonych pierwowzorów postaci bohaterów serialu „B.” nie mogło być przenoszone na S. kilkadziesiąt razy. Dlatego należy uznać, że przy produkcji każdego odcinka dochodziło do przenoszenia autorskich praw majątkowych wynikających z twórczego opracowania wcześniej stworzonych postaci oraz do dekoracji wykorzystywanych w odcinkach serialu. Umożliwiało to pozwanemu dalsze korzystanie z tych dzieł i rozporządzanie nimi. Trudno wyobrazić sobie działalność wytwórni filmów rysunkowych bez nabycia takich praw.

Przyjętemu stanowisku nie sprzeciwia się fakt zawarcia w 1981 r. umowy, w której powód zrzekł się na rzecz pozwanego na okres pięciu lat praw do postaci „B.” oraz „B.1” i ich twórczych opracowań oraz upoważnił pozwane S. do eksploatowania tych postaci na różnych nośnikach. Umowę zawarto po dokonaniu szeregu opracowań wspomnianych postaci, po powstaniu nowych technik utrwalania i odtwarzania filmów rysunkowych, w sytuacji istnienia sporu co do autorstwa postaci „B.”, a także wystąpienia innych okoliczności. Sam fakt zawarcia kolejnej umowy nie może świadczyć o bezskuteczności poprzedniej umowy. Należy zatem przyjąć, że umową z 9 lutego 1963 r. powód przeniósł na pozwanego autorskie prawa majątkowe do postaci „B.”. Podobnie umowami dotyczącymi „B.1” i „B.2” zostały przeniesione prawa do tych postaci. Kolejne umowy w tym przedmiocie dotyczyły przeniesienia praw autorskich wynikających z ich twórczego opracowania.

Sąd drugiej instancji uznał także, że wskazanymi umowami pozwany nabył również prawo do decydowania, na jakim nośniku film i zawarte w nim postacie będą utrwalane. Zawarte w § 7 wyliczenie należy uznać za przykładowe. Ponadto przeniesienie autorskich praw majątkowych pociąga za sobą także przeniesienie uprawnienia do eksploatacji utworu na innych nośnikach niż znane w dacie zawarcia umowy rozporządzającej tymi prawami. Nie jest to bowiem odmienne pole eksploatacji w rozumieniu prawa autorskiego z 1994 r., a trudno sobie wyobrazić, aby dysponujący autorskimi prawami majątkowymi do danego dzieła miał dla rozpowszechniania go przy użyciu nowej techniki za każdym razem uzyskiwać odrębną zgodę od twórcy. Skoro zatem pozwany nie naruszył autorskich praw majątkowych powoda zobowiązanie do zaniechania naruszeń jest bezprzedmiotowe, a roszczenia odszkodowawcze powoda bezzasadne.

Naruszone zostały natomiast autorskie prawa osobiste powoda. Jednak zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do ustaleń, w których filmach wyprodukowanych przez pozwane S. doszło do wspomnianego naruszenia, niezbędne było przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.

Kasacja powoda oparta została na podstawie naruszenia prawa materialnego. Wskazuje się błędną wykładnię art. 65 kc, art. 3 prawa autorskiego z 1952 r., art. 120 § i kc „przez błędną ocenę wymagalności roszczeń w zw. z art. 37 i 39 prawa autorskiego”.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

W rozpoznawanej sprawie podstawowym zagadnieniem, którego rozstrzygnięcie przesądza dalsze kwestie, jest przeniesienie praw autorskich majątkowych do postaci „B.”, „B.2” oraz „B.1”. W pierwszej kolejności wymaga to dokonania wykładni umowy zawartej przez strony w dniu 9 lutego 1963 r. odnoszącej się do przeniesienia autorskich praw majątkowych do postaci „B.”. Wykładnia tej umowy przesądzi bowiem także kierunek interpretacji późniejszych umów odnoszących się do stworzonych przez powoda postaci rysunkowych „B.1” oraz „B.2”.

Dokonanie takiej wykładni nastręcza poważne trudności z uwagi na długi czas, jaki upłynął od zawarcia umowy, a także całkowicie odmienne okoliczności istniejące w dacie zawierania umowy. Należy także mieć na uwadze, że umowa zawarta została pod rządem ustawy o prawie autorskim z 10 lipca 1952 r. oraz pod rządem kodeksu zobowiązań i przepisów ogólnych prawa cywilnego (ustawa z 18 lipca 1950 r.). Niezbędne jest uwzględnienie brzmienia tych ustaw. Istotne znaczenie dla dokonywanej wykładni będą także miały okoliczności, w jakich umowa została zawarta.

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że umowa z 9 lutego 1963 r. została zawarta przy użyciu pewnego „wzorca” stosowanego w praktyce pozwanego S.. Oznaczało to, że postanowienia umowy były określone w sposób jednakowy dla szeregu umów i zawarcie konkretnej umowy z konkretnym autorem wymagało jedynie uzupełnienia w pewnym zakresie gotowego maszynopisu. Na istnienie takiej praktyki wskazuje cały plik umów zawieranych z autorami przez pozwane S.. Umowa, której interpretacji należało dokonać różni się od innych tym, że jej przedmiotem były projekty plastyczne postaci do całej serii filmów rysunkowych, a nie do jakiegoś konkretnego filmu. Należy to mieć na uwadze interpretując - sporny pomiędzy stronami - § 7 umowy. Trzeba także pamiętać, że umowa z 9 lutego 1963 r. została zawarta pomiędzy pozwanym S. a dwoma współautorami projektu plastycznego postaci „B.”.

Mając to wszystko na uwadze można stwierdzić co następuje:

Nie budzi wątpliwości, że postanowieniem zawartym w § 7 umowy z 9 lutego 1963 r. współautorzy projektu plastycznego postaci „B.” (A. L. i L. L.) przenieśli na S. autorskie prawa majątkowe do tych postaci. Chodziło przy tym o wykorzystanie postaci rysunkowych w całej serii filmów, a nie w jednym konkretnym filmie. Świadczy o tym samo brzmienie umowy, a konkretnie określenie jej zakresu jako tytuł filmu wskazane zostały jedynie postacie „B.”. W innych umowach dotyczących także tych postaci, a dokładnie w umowach o wykonanie projektów plastycznych postaci i dekoracji pojawiają się tytuły konkretnych filmów (np. ”K.” - umowa z 18 marca 1963 r., czy „P.” - umowa z 18 marca 1963 r.). Zawierania zatem szeregu dalszych umów odnoszących się do konkretnych filmów produkowanych w ramach serii o „B.” nie może stanowić argumentu przemawiającego za tym, że w umowie z 9 lutego 1963 r. A. L. i L. L. nie dokonali skutecznego przeniesienia przysługujących im autorskich praw majątkowych do projektów plastycznych postaci „B.”.

Przedstawione wyżej generalne stwierdzenie nie wyczerpuje jednak spornych między stronami zagadnień. Brzmienie § 7 umowy z 9 lutego 1963 r. jest bowiem wysoce nieprecyzyjne. Niezbędne jest dokonanie interpretacji w szczególności dwóch sformułowań: po pierwsze, określenia „...prawa autorskie zależne od wykonanego przez autora dzieła”; po drugie, „...filmu wykonanego przy udziale autora”. Dodatkowym zagadnieniem pozostaje prawo S. do przeniesienia dzieła na inne nośniki niż tama filmu dźwiękowego, ale zostanie ono poddane odrębnej analizie.

Dokonując interpretacji określenia „...prawa autorskie zależne od wykonanego przez autora dzieła” trzeba mieć na uwadze okoliczność, o której już wspomniano, tzn. obowiązujący w poprzednim okresie „formularzowy” tryb zawierania umów z autorami. Używane gotowe formularze zawierały szereg określeń wysoce nieprecyzyjnych. Takim nieprecyzyjnym określeniem jest analizowany zwrot. Przyjąć należy, że wolą stron było przeniesienie na pozwane S. prawa udzielania zezwoleń na wykonywanie zależnych praw autorskich (art. 3 § 2 w zw. z art. 32 pr. aut. z 1952 r., obecnie art. 2 ust. 2 i art. 46 ustawy z 1994 r.). Podmiotem autorskich praw zależnych jest bowiem twórca opracowania (dzieła zależnego). Zatem powód oraz L. L. nie byli uprawnieni do dysponowania prawami twórcy dzieła zależnego, a jedynie swoimi prawami twórców macierzystych. Należy zatem przyjąć, że wolą stron było przeniesienie autorskich praw majątkowych w szerokim zakresie, aby umożliwić pozwanemu S. nieskrępowaną eksploatację filmów animowanych wyprodukowanych przy wykorzystaniu postaci stworzonych przez powoda. Należy także mieć na uwadze, że przedmiotem umowy były projekty postaci, które miały zostać wykorzystane w całym cyklu filmowym.

Drugą niezmiernie istotną kwestią jest interpretacja sformułowania „...filmu wykonanego przy udziale autora”.

Powód konsekwentnie prezentuje pogląd, iż zacytowane sformułowanie należy rozumieć jako warunek, od spełnienia którego strony uzależniły przejście na S. autorskich praw majątkowych. Stanowiska takiego nie sposób podzielić.

Pod pojęciem „warunek” rozumie się zdarzenie przyszłe i niepewne, od wystąpienia którego strony uzależniają powstanie lub ustanie skutku prawnego. Co do zasady nie można oczywiście wykluczyć przeniesienia autorskich praw majątkowych warunkowo (pod warunkiem zawieszającym lub rozwiązującym). Niezbędne jest jednak zawarcie w umowie przenoszącej takie prawa (jak zresztą w każdej innej umowie warunkowej), jednoznacznych sformułowań. Owa jednoznaczność powinna przy tym dotyczyć zarówno woli stron uzależnienia powstania skutku prawnego od zdarzenia przyszłego i niepewnego, jak i treści samego warunku.

Takich jednoznacznych sformułowań nie zawiera § 7 umowy stron z 9 lutego 1963 r. Nie sposób zaś przyjąć, że taki warunek wynikał z ustawy, zasad współżycia społecznego czy ustalonych zwyczajów. Nie da się go także odnaleźć stosując regułę interpretacyjną określoną w art. 47 § 2 popc z 1950 (jego odpowiednikiem jest art. 65 § 2 kc), który to przepis ma zastosowanie przy dokonywaniu wykładni umowy (por. art. XXVI pwkc). Trudno bowiem założyć, że zgodną wolą stron było uzależnienie przejścia majątkowych praw autorskich od zdarzenia przyszłego i niepewnego, jakim był udział autora przy produkcji każdego kolejnego filmu. Takiego warunku nie da się także wywieść z celu umowy. Przeciwnie, należy sądzić - kierując się zasadami zdrowego rozsądku, że żaden producent, zamierzający wyprodukować cały cykl (serię) filmów z wykorzystaniem projektów plastycznych konkretnych postaci, uzależniałby nabycie przez siebie autorskich praw majątkowych do projektów plastycznych postaci głównych bohaterów cyklu od warunku (zdarzenia przyszłego i niepewnego).

Reasumując należy przyjąć, że umową z 9 lutego 1963 r. A. L. i L. L. skutecznie przenieśli na S. w B. autorskie prawa majątkowe do stworzonych przez siebie projektów plastycznych postaci „B.”. Dalszymi umowami A. L. przeniósł także prawa do dalszych postaci rysunkowych (B.2, B.1). Na pozwane S. zostało także przeniesione uprawnienie do udzielania zezwoleń na wykonywanie zależnych praw autorskich.

Przedstawionego wniosku nie może podważyć fakt zawarcia w 1981 r. drugiej umowy dotyczącej także przeniesienia autorskich praw majątkowych do projektów plastycznych postaci „B.”. Umowa ta została skutecznie unieważniona. Powód A. L. złożył bowiem oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawartej umowy ze względu na występującą wadę oświadczenia woli. Złożenie takiego oświadczenia powoduje powstanie skutków ex tunc, a więc sytuacja prawna Stron przedstawia się tak, jakby umowa nigdy nie została zawarta. Wysoce niebezpieczne dla porządku prawnego byłoby wyciąganie daleko idących wniosków z faktu dokonania czynności prawnej następnie unieważnionej ze skutkiem wstecznym. Trzeba bowiem dodatkowo mieć na uwadze i tę okoliczność, że w 1981 r. wiadomo już było, że filmy wyprodukowane przy wykorzystaniu postaci rysunkowych stworzonych przez powoda osiągnęły niezwykłą popularność. Uległ więc oczywiście zmianie stan świadomości stron, które zdały sobie sprawę ze skutków (zarówno materialnych, jak i niemajątkowych) takiej popularności. Odnoszenie tego stanu świadomości do umowy zawartej wiele lat wcześniej należy uznać za niedopuszczalne. Swoiste ryzyko wyrażające się w tym, że żadna ze stron w chwili podpisywania umowy z 9 lutego 1963 r. nie przewidywała przyszłej popularności (sukcesu) cyklu filmów z „B.”, powinno obciążać obie strony umowy.

Zasada ochrony interesów obu stron zawartej umowy ma decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia kolejnej kwestii, jaką jest prawo pozwanego S. do przeniesienia filmów wyprodukowanych przy wykorzystaniu postaci stworzonych przez powoda na inne nośniki niż taśma filmu dźwiękowego. W tej kwestii także istnieje spór pomiędzy stronami. Pozwane S. prezentuje pogląd, zgodnie z którym możliwość przeniesienia filmu na inne nośniki mieści się w zakresie swobodnej dyspozycji dziełem, natomiast powód wskazuje na niedopuszczalność takiego rozumienia postanowień umowy.

W pierwszej kolejności trzeba zauważyć, że w obecnym stanie prawnym zagadnienie zostało jednoznacznie rozstrzygnięte w ustawie. Zgodnie z art. 41 ust. 4 ustawy z 1994 r. umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe może dotyczyć tylko pól eksploatacji znanych w chwili jej zawarcia. Przepis ten wyłącza możliwość generalnego przeniesienia przez twórcę dzieła będącego przedmiotem umowy prawa do wykorzystania pól eksploatacji, które powstaną dopiero w przyszłości.

Takiego wyraźnego ograniczenia nie zawierało prawo autorskie z 1952 r. Nie oznacza to jednak, że swoboda stron w zakresie kształtowania postanowień umowy odnoszących się do omawianej kwestii pozostawała nieograniczona.

Obowiązujący w dacie zawierania umowy art. 55 kz wyznaczał swobodzie umów pewne granice (podobnie jak czyni to obecnie art. 3531 kc). Treść i cel umowy nie mogły pozostawać w sprzeczności z porządkiem publicznym, ustawą oraz dobrymi obyczajami. Sprzeczność z porządkiem publicznym oraz sprzeczność z ustawą nie wchodzą w grę, pozostaje jednak do rozważenia, jak w świetle dobrych obyczajów wyglądałoby postanowienie umowy, którym autor przenosi także uprawnienia związane z tymi sposobami eksploatacji, które nie są znane w chwili zawierania umowy.

Co do zasady należy przyjąć, że takie postanowienie umowy, nawet sformułowane w sposób jednoznaczny, pozostawałoby w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Zrzeczenie się, w ramach umowy odpłatnej, uprawnień, których wartość jest niemożliwa do oszacowania nawet w przybliżeniu, należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Obyczaje te wymagają bowiem, aby autor, przenosząc autorskie prawa majątkowe, uzyskał w zamian stosowne świadczenie ze strony kontrahenta. Uzyskanie takiego świadczenia jest wysoce wątpliwe, gdy w chodzi o nieznane w chwili zawierania umowy pola eksploatacji dzieła (możliwość przeniesienia na nośniki jeszcze nie istniejące).

Niedopuszczalne jest także dokonywanie takiej wykładni umowy, która prowadziłaby do przyjęcia, że w ramach swobodnej dyspozycji dziełem (a takie sformułowanie zawiera § 7 umowy stron z 9 lutego 1963 r.) nabywający autorskie prawa majątkowe może wykorzystać pola eksploatacji nieznane w chwili zawarcia umowy. Prowadziłoby to, jak wyżej wskazano, do naruszenia dobrych obyczajów wyrażające się w udzieleniu ochrony interesom jednej ze stron umowy kosztem drugiej z nich.

W rozpoznawanej sprawie oznacza to, że na mocy § 7 umowy z 9 lutego 1963 r. na pozwane S. przeszło jedynie prawo przeniesienia dzieła na taśmę filmu dźwiękowego. Przeniesienie dzieła na inne nośniki wymagało zgody autora. W konsekwencji oznacza to konieczność dokonania oceny żądania powoda udzielenia ochrony jego autorskim prawom majątkowym w zakresie przeniesienia dzieła na inne nośniki (pola eksploatacji).

Dokonanie takiej oceny wymagać będzie także rozważenia, czy i w jakim zakresie roszczenia odszkodowawcze powoda uległy przedawnieniu. Trafnie bowiem wskazuje się w kasacji, że Sąd drugiej instancji nieprawidłowo przyjął rok 1983 jako początek biegu terminu przedawnienia. Należy mieć na uwadze, że ewentualne roszczenia powoda powstawały w momencie wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, tj. w chwili naruszenia autorskich praw majątkowych. W tym celu niezbędne będzie dokonanie ustaleń, kiedy pozwane S. dokonało przeniesienia filmów wyprodukowanych przy wykorzystaniu postaci „B.” na inne pola eksploatacji niż taśma filmu dźwiękowego.

Z powyższego wynika, że kasacja powoda w części oparta została na usprawiedliwionych podstawach i w tym zakresie została uwzględniona. Trzeba jednak zauważyć, że w istocie naruszony został nie art. 65 § 2 kc lecz art. 47 § 2 popc, gdyż ten akt prawny obowiązywał w dacie zawierania przez strony umowy. Sąd Najwyższy napotkał natomiast poważne trudności, gdy idzie o ocenę zasadności zawartego w kasacji zarzutu naruszenia art. 37 i 39 prawa autorskiego. Skarżący nie sprecyzował, czy chodzi o ustawę o prawie autorskim z 1952 r., czy też o ustawę – prawo autorskie i prawa pokrewne z 1994 r. Wydaje się, że w grę wchodzi obowiązująca ustawa z 1994 r., gdyż powołane przepisy ustawy z 1952 r. odnoszą się do umowy wydawniczej, a więc nie mogły w ogóle znaleźć w sprawie zastosowania. Jeżeli zaś miałoby chodzić o art. 37 i 39 ustawy z 1994 r. to normują one: początek biegu terminu wygaśnięcia autorskich praw majątkowych – art. 37 i sposób liczenia czasu trwania autorskich praw majątkowych – art. 39. Skarżący nie sprecyzował w czym miałoby się wyrażać naruszenie tych przepisów przez Sąd drugiej instancji, zwłaszcza że w kasacji wyraźnie mowa jest o przedawnieniu roszczeń odszkodowawczych powoda, a nie o wygaśnięciu jego autorskich praw majątkowych.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39313 § 1 kpc).

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.