Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2003-05-08 sygn. II CKN 46/01

Numer BOS: 2223415
Data orzeczenia: 2003-05-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CKN 46/01

Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 8 maja 2003 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Henryk Pietrzkowski.

Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca), Marian Kocon.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Grażyny D. - właścicielki firmy "D." Specjalistyczne Usługi Budowlane w K. przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna I Oddział w K. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 maja 2003 r. kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł. z dnia 27 października 2000 r.,

oddala kasację i zasądza od powoda na rzecz pozwanego 1.000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny w Ł. wyrokiem z dnia 27 października 2000 r. oddalił apelację powódki Grażyny D. - właścicielki przedsiębiorstwa "D." Specjalistyczne Usługi Budowlane w K. od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 11 kwietnia 2000 r., oddalającego jej powództwo przeciwko (...) S.A. I Oddział w K. o zapłatę kwoty 51.354,40 zł.

Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że w dniu 11 marca 1992 r. pomiędzy powódką a poprzednikiem prawnym pozwanego została zawarta umowa, której przedmiotem było wykonanie w dwóch etapach robót, polegających na opracowaniu dokumentacji techniczno-architektonicznej i przebudowie budynku banku. W umowie ustalono orientacyjną wartość robót na 250.000 zł, określono wynagrodzenie kosztorysowe. Podstawą rozliczeń miała być faktura końcowa wraz z kosztorysem powykonawczym, opracowanym na podstawie faktycznych obmiarów.

W dniu 25 czerwca 1993 r. powódka zawarła z podwykonawcą, firmą "S. ", umowę nr 21/93 o wykonanie instalacji centralnego ogrzewania i ciepła technologicznego. W umowie tej ustalono wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie 160.000 zł. Na umowie znajduje się odręczna adnotacja o treści "akceptuję", dokonana przez ówczesnego dyrektora Oddziału Banku.

W dniu 1 lipca 1993 r. pozwany zapłacił powódce zaliczkę w kwocie 120.000 zł. W dniu 3 lipca 1993 r. powódka wystawiła rachunek nr 26/93, który zawierał rozliczenie należności za instalację ogrzewania i ciepła technologicznego. Rachunek opiewał na kwotę 173.565 zł ze wskazaniem, że do zapłaty pozostaje kwota 126.263 zł. Wystawca rachunku powołał się na umowę nr 21/93 i po odliczeniu wpłaconej zaliczki i później wpłaconej kwoty 6.265 zł, zażądał dopłaty kwoty 47.300 zł. Ponadto w dniu 4 maja 1993 r. powódka wystawiła fakturę na kwotę 4.053,40 zł za montaż wykładziny w większej ilości, niż określony w umowie.

Nie została wystawiona faktura końcowa, nie sporządzono kosztorysu powykonawczego ani obmiaru robót, część robót rozliczono odmiennie, niż przewidywała umowa. Roboty objęte umową z dnia 11 marca 1993 r. zostały wykonane, rozliczone i zapłacone.

Na podstawie tych ustaleń oba Sądy przyjęły, że strony łączyła umowa o dzieło. Podstawą rozliczeń może być tylko umowa z 11 marca 1993 r., natomiast umowa, jaką powódka zawarła z podwykonawcą, nie dotyczy sfery praw i zobowiązań pozwanego. Umowa ta nie została zaakceptowana przez pozwanego. Adnotacja dyrektora Oddziału Banku nie wywołuje żadnych skutków prawnych, ponieważ dla prawidłowej reprezentacji Banku wymagane jest działanie dwóch umocowanych przedstawicieli. Nie można zatem uznać, że pozwany zaakceptował wysokość wynagrodzenia za wykonanie instalacji centralnego ogrzewania i ciepła technologicznego. W umowie stron określono wynagrodzenie kosztorysowe, a wynagrodzenie ryczałtowe, określone w umowie powódki z podwykonawcą, nie wiąże pozwanego. Zapłata przez pozwanego kwoty 126.265 zł tytułem wynagrodzenia podwykonawcy nie świadczy o akceptacji rachunku nr 26/93.

Jeżeli chodzi o żądanie zapłaty kwoty objętej fakturą, to w ocenie Sądu Apelacyjnego, zakres robót objętych tą fakturą wykracza poza zakres uzgodniony w umowie, a do zmiany umowy nie doszło, wobec czego wynagrodzenie dodatkowe nie należy się powódce.

W kasacji, opartej na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 3931 k.p.c., powódka zarzucała:

- naruszenie prawa materialnego, to jest art. 103 § 1 i 2 k.c. przez błędne przyjęcie, że umowa zawarta przez pełnomocnika z przekroczeniem zakresu umocowania od początku nie wywołuje żadnych skutków prawnych; art. 96 k.c. i art. 107 k.c. w związku z art. 370 § 1 kh i art. 3 ust. 1 pkt 3 oraz art. 74 ustawy - Prawo bankowe z 1989 r. przez milczące założenie, że pełnomocnictwo łączne wyłącza możliwość udzielenia pełnomocnictwa samodzielnego na zasadach ogólnych; art. 95 § 2 k.c. i art. 60 k.c. przez pominięcie, że pełnomocnictwo jest niezależne od stosunku podstawowego będącego przyczyną jego powstania i że może być udzielone w sposób dorozumiany; art. 65 k.c. przez zaniechanie wykładni oświadczeń woli strony pozwanej, art. 60 i art. 103 § 1 k.c. przez nieuwzględnienie możliwości potwierdzenia częściowym wykonaniem umowy zawartej przez rzekomego pełnomocnika; art. 430 k.c., art. 415 k.c., art. 361 § 2 k.c. i art. 443 k.c. przez przyjęcie, że reprezentowanie osoby prawnej przez rzekomego pełnomocnika nie pociąga - w razie jego winy - deliktowej odpowiedzialności tej osoby prawnej w granicach pozytywnego interesu umownego.

- naruszenie prawa procesowego, to jest: art. 227 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. przez przyjęcie a priori, że dyrektor oddziału banku miał pełnomocnictwo łączne do reprezentowania banku, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego na tę okoliczność; art. 378 § 1 k.p.c. i art. 316 § 1 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez nierozważenie zarzutu, że zapłata zaliczki przez pozwanego może oznaczać potwierdzenie czynności prawnej dokonanej przez nieumocowanego dyrektora, oraz art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 217 § 1 k.p.c. i art. 316 § 1 k.p.c. przez nierozważenie podstawy deliktowej roszczenia powódki, mimo że wynikała ona z faktów przez nią podanych.

W konkluzji powódka wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w części oddalającej powództwo o zasądzenie kwoty 47.300 zł.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W pierwszej kolejności podlegają rozważeniu zarzuty podniesione w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, bowiem ocena zarzutów dotyczących wykładni i stosowania prawa materialnego może być dokonana tylko na podstawie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy. Przede wszystkim nie można zgodzić się z zarzutem, ze ustalenie dotyczące zakresu pełnomocnictwa dyrektora oddziału regionalnego banku zostało poczynione bez przeprowadzania jakiegokolwiek postępowania dowodowego na tę okoliczność. Zarzutowi temu przeczy znajdujący się w aktach sprawy dowód z dokumentu zawierającego pełnomocnictwo. Wynika z niego bez wątpliwości, że dyrektor oddziału regionalnego uprawniony był do dokonywania czynności prawnych łącznie z drugą osobą. Prawidłowe jest zatem ustalenie, że nie miał samodzielnego pełnomocnictwa. Trafnie wskazuje skarżąca, że w uzasadnieniu wyroku Sądu drugiej instancji brak szczegółowych rozważań dotyczących tej kwestii, jak również brak odniesienia się do podnoszonego w apelacji zarzutu, że uiszczenie zaliczki w kwocie 120.000 zł mogło oznaczać potwierdzenie czynności prawnej dokonanej przez nieumocowanego pełnomocnika, jednak naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w tym zakresie pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd drugiej instancji bowiem odniósł się wystarczająco do kwestii o zasadniczym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy, to jest do znaczenia adnotacji "akceptuję" uczynionej odręcznie przez ówczesnego dyrektora oddziału regionalnego banku na kopii umowy zawartej przez powódkę z podwykonawcą. Znaczenie tej adnotacji, a także znaczenie wpłaty przez pozwany Bank kwoty 120.000 zł, podlega ocenie w świetle przepisów prawa materialnego.

Skarżąca zarzucała, że czyniący tę adnotację dyrektor oddziału regionalnego banku mógł dysponować samodzielnym pełnomocnictwem do zawierania umów, dotyczących utrzymania w należytym stanie budynku jego siedziby. Takie założenie jest jednak tylko hipotetyczne, skoro w toku postępowania nie przedstawiono żadnego dowodu na okoliczność udzielenia takiego samodzielnego pełnomocnictwa. Chybiony jest zatem zarzut naruszenia art. 96 k.c. i art. 107 k.c. w związku z art. 370 § 1 kh oraz art. 3 ust. 1 pkt 3 i art. 74 ustawy - Prawo bankowe z 1989 r. Zwrócić należy uwagę na bezskuteczność uzasadniania zarzutu naruszenia prawa materialnego wadliwością ustaleń faktycznych. Uzasadnieniem takiego zarzutu, jak to wielokrotnie podnoszono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, może być tylko wadliwa wykładnia (błędne rozumienie normy prawnej) albo tzw. błąd subsumcji (błędne uznanie, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotetycznemu stanowi przypisanemu określonej normie prawnej). Niezależnie od tego trzeba zwrócić uwagę, że - wbrew treści kasacji - art. 107 k.c. nie wyłącza możliwości udzielenia dwóm lub więcej osobom pełnomocnictwa do łącznego działania. Każdy z pełnomocników z takim samym zakresem umocowania może jednak działać samodzielnie jedynie wtedy, jeżeli nic innego nie wynika z treści pełnomocnictwa. Jak ustalono w sprawie, dyrektor oddziału regionalnego został umocowany do działania w imieniu spółki łącznie z drugą osobą, co wyklucza działanie samodzielne.

Pozostaje zatem do rozważenia zarzut naruszenia art. 95 § 2 k.c. w związku z art. 60 k.c. Skarżąca podnosi w kasacji, że pełnomocnictwo jest niezależne od stosunku podstawowego, będącego przyczyną jego powstania i może być udzielone w sposób dorozumiany, przez stworzenie struktury organizacyjnej osoby prawnej i powierzenie poszczególnym osobom określonych zadań związanych z dokonywaniem czynności prawnych. Podnoszone w kasacji zarzuty wymagają zajęcia stanowiska co do kilku kwestii. Trzeba zwrócić uwagę, że udzielenie pełnomocnictwa łącznego nie wyklucza udzielenia równoległego bądź późniejszego pełnomocnictwa samodzielnego z innym lub podobnym zakresem umocowania. Samodzielne jednak pełnomocnictwo do dokonania konkretnych czynności prawnych musi wynikać z upoważnienia udzielonego przez uprawniony organ. Pełnomocnictwo może być udzielone w sposób wyraźny, można też uznać, że dopuszczalne jest udzielenie pełnomocnictwa w sposób dorozumiany.

Za szczególny wypadek dorozumianego pełnomocnictwa przyjmuje się w doktrynie także umocowanie płynące z przydzielenia kompetencji wynikających ze struktury osoby prawnej dla osób zajmujących się określonymi sprawami w określonej jednostce strukturalnej tej osoby prawnej. Stanowisko to podziela również orzecznictwo. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2001 r. w sprawie I CKN 323/99 (OSNC z 2002 r., nr 7-8, poz. 94) uznano, że zatrudnienie na stanowisku, z którym łączy się wystawianie faktur zawierających wezwanie płatników do zapłaty w określonym terminie, jest równoznaczne z udzieleniem przez pracodawcę stałego pełnomocnictwa do dokonywania tych czynności. Rozstrzygnięcie to jest rozwinięciem wcześniejszego poglądu, wyrażonego w wyroku z dnia 18 grudnia 1985 r. (III CRN 395/85, OSNC z 1986 r., nr 11, poz. 184), w którym zwrócono uwagę, że z samego faktu, że pracownik nie wchodzi w skład organu osoby prawnej, nie wynika, iż nie jest uprawniony bądź zobowiązany do dokonywania czynności prawnych w ramach określonej działalności handlowej, usługowej itp. z osobami trzecimi. Zatrudnienie zatem w strukturze osoby prawnej pracownika na określonym stanowisku (np. przedstawiciel handlowy) wiąże się z udzielonym - w sposób wyraźny lub nawet tylko dorozumiany - umocowaniem do dokonywania określonych czynności prawnych w imieniu pracodawcy. Tego rodzaju pełnomocnictwo musi być odróżnione od upoważnienia do wykonywania czynności faktycznych, które nie jest równoznaczne z pełnomocnictwem do czynności prawnych (por. wyrok z dnia 3 października 1991 r., I CR 866/90, Pr. Gosp. z 1993 r., nr 5, poz. 17). Cechą charakterystyczną działań podejmowanych przez pracowników, którym przez fakt zatrudnienia na określonym stanowisku w strukturze osoby prawnej przyznaje się upoważnienie do dokonywania w ramach ich kompetencji czynności prawnych z osobami trzecimi, jest powtarzalność tych działań. Takiej powtarzalności nie można się doszukać w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Zawieranie umów o roboty budowlane (wbrew przyjętej przez oba Sądy kwalifikacji prawnej, wiążąca strony umowa nie jest umową o dzieło), których przedmiotem jest remont siedziby oddziału banku, nie jest taką powtarzalną czynnością. Zawieranie tego rodzaju umów mieści się w kompetencji dyrektora oddziału, jednak - jak to wyraźnie wynika z treści pełnomocnictwa - nie samodzielnie, lecz łącznie z drugą osobą. Umowa zawarta z powódką została w imieniu Banku zawarta prawidłowo, przez dwie upoważnione osoby, z których jedną był dyrektor oddziału regionalnego, a drugą kierownik wydziału organizacyjno-administracyjnego.

Skarżąca konstruuje tezę, że odręczna adnotacja "akceptuję", uczyniona przez dyrektora na kopii umowy zawartej przez powódkę z podwykonawcą, oznacza w istocie zmianę pierwotnej umowy zawartej między stronami w części dotyczącej wynagrodzenia - z kosztorysowego na ryczałtowe. Teza ta nie jest trafna. Z faktu, że dyrektor oddziału, działający z przekroczeniem swego pełnomocnictwa, zaakceptował kwotę wynagrodzenia umówioną pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, nie wynika jeszcze, że wyraził zgodę na zmianę sposobu ustalania wynagrodzenia pomiędzy stronami. Umowa powódki z podwykonawcą dotyczyła tylko wynagrodzenia tego ostatniego. Wysuwany przez skarżącą wniosek idzie zbyt daleko. Nie ma bowiem żadnych przeszkód, aby wynagrodzenie wykonawcy było kosztorysowe a wynagrodzenie umówione przez wykonawcę z podwykonawcą - ryczałtowe. Podstawą wyliczenia wynagrodzenia wykonawcy miał być kosztorys sporządzony na podstawie obmiaru robót a nie ryczałt.

Gdyby nawet uznać, że owa "akceptacja" stanowi oświadczenie woli w przedmiocie zmiany pierwotnej umowy, to należałoby uznać je za złożone bez upoważnienia lub z przekroczeniem jego zakresu. Taka czynność prawna jest czynnością ułomną (negotium claudicans) - do momentu potwierdzenia jej przez osobę, w imieniu której została zawarta (art. 103 § 1 k.c.). Potwierdzenie, które ma skutek wsteczny, odnoszący się do momentu zawarcia umowy, może nastąpić w sposób wyraźny, ale także przez fakty konkludentne. Takim faktem może być spełnienie świadczenia w całości lub części. Wykonanie umowy może wprawdzie być traktowane jako oświadczenie woli o jej zawarciu (przykład unormowania w tej kwestii zawiera art. 69 k.c.), ale w rozpoznawanej sprawie zapłata przez pozwany Bank kwoty 126.265 zł jako factum concludentium nie może stanowić podstawy dochodzonego roszczenia. Trzeba zwrócić uwagę, że wiążąca strony umowa zawarta została w formie pisemnej, z uwagi na rygor określony w art. 75 k.c. Zmiana takiej umowy, zważywszy na wartość rozporządzenia prawem objętym czynnością prawną, również powinna nastąpić w formie pisemnej. Wymóg taki nie dotyczy tylko wykonania umowy przez faktyczne uiszczenie ceny gotówką (por. wyrok SN z dnia 13 września 2000 r., II CKN 325/00, nie publ.). Zapłata przez stronę pozwaną kwoty 126.265 zł świadczy zatem jedynie o wykonaniu w tej części umowy w takim brzmieniu, w jakim ją zawarto. W żadnym wypadku przez fakt zapłaty tej kwoty nie potwierdzono zmiany umowy i to w tak istotnej części, jak forma wynagrodzenia należnego wykonawcy.

Nie można zgodzić się również z zarzutem, że obowiązkiem Sądu drugiej instancji było rozważenie - na podstawie przedstawionych faktów - nie tylko kontraktowej, ale także deliktowej odpowiedzialności pozwanego. Poza wyjątkami, określonymi m.in. art. 321 § 2 k.p.c., w procesie cywilnym obowiązuje zasada związania sądu granicami ochrony prawnej dochodzonej przez powoda. Jej wyrazem jest zakaz orzekania ponad żądanie, odnoszący się do samego żądania (petitum) lub jego podstawy faktycznej (causa petendi). Oznacza on, że sąd nie może zasądzić czego innego lub więcej, jak żądał powód, albo na innej, jak wskazana przez niego podstawa faktyczna powództwa. W rozpoznawanej sprawie powódka domagała się zasądzenia wynagrodzenia za wykonane prace remontowe, powołując jako podstawę faktyczną roszczenia zawarcie stosownej umowy (według jej twierdzeń następnie zmienionej). Wywodziła swe roszczenie z faktu niewłaściwego wykonania umowy, a nie z faktu wyrządzenia szkody czynem niedozwolonym. W tej sytuacji nie było żadnych podstaw do rozważania deliktowej odpowiedzialności pozwanego. Ubocznie już tylko należy zauważyć, że gdyby nawet uznać, że doszło do zmiany treści umowy (a przy składaniu oświadczenia woli występujący w imieniu Banku dyrektor nie był umocowany do składania oświadczeń woli lub przekroczył zakres pełnomocnictwa), to wbrew twierdzeniom skarżącej, zawierający umowę z osobą nieumocowaną do reprezentowania osoby prawnej nie może dla uzasadnienia odpowiedzialności tej osoby prawnej powołać się na art. 429 lub art. 430 k.c. Nie może więc dochodzić naprawienia szkody od tej osoby prawnej, lecz od osoby, z którą zawarł umowę (por. wyrok SN z dnia 30 października 1969 r., II CR 430/69, OSNC 1970, nr 9, poz. 152).

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39312 k.p.c., a w zakresie kosztów postępowania kasacyjnego - na podstawie art. 98 k.p.c.

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.