Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1957-02-27 sygn. 1 CO 45/57

Numer BOS: 2222028
Data orzeczenia: 1957-02-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt 1 CO 45/57

Uchwała

Sądu Najwyższego

z dnia 27 lutego 1957 r.

Przewodniczący: Prezes B. Dobrzański. Sędziowie: W. Święcicki, S. Kałamajski, Z. Wiszniewski, S. Gross, J. Kamiński, K. Kwapiszewski, Z. Resich, J. Pawlak, W. Bryl, J. Szczerski, H. Dąbrowski, S. Piotrowski, M. Piekarski, S. Białek, F. Błahuta, R. Czarnecki, K. Lipiński, T. Byliński, P. Stępień, Z. Masłowski, J. Ignatowicz, A. Meszorer, J. Majorowicz (sprawozdawca), W. Formański, L. Konic, Z. Warman.

Sąd Najwyższy w obecności przedstawiciela Generalnej Prokuratury Strzemiecznego rozpoznawał wniosek kompletu sądzącego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1956 r. o rozstrzygnięcie zasady prawnej, uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w dniu 26 września 1952 r. w sprawie C 475/51, iż w sprawach o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym.

Sąd Najwyższy w składzie Całej Izby powziął następującą uchwałę:

"Roszczeń o alimenty od współmałżonka w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód (art. 436 k.p.c.) dochodzi się w formie wniosku."

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uchwalił w dniu 26 września 1952 r. (sygn. C 475/51 - OSN 1954, poz. 25) i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę: "Do dochodzenia przez małżonka pozwanego w trybie art. 436 § 1 k.p.c. roszczeń alimentacyjnych w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód konieczne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie w pozwie wzajemnym".

Zasada ta została zakwestionowana pytaniem przedstawionym Całej Izbie.

Rozważając słuszność powyższej zasady prawnej zważyć należy, co następuje:

Art. 436 k.p.c. wprowadzony został przez ustawę z dnia 27 czerwca 1950 r. (przepisy wprow. kod. rodz. - Dz. U. Nr 34, poz. 309) jako art. 45718a. Ustawa ta uchyliła równocześnie prawo małżeńskie z dnia 25 września 1945 r., które w art. 30 § 1 i 2 regulowało zagadnienie roszczeń alimentacyjnych na żądanie rozwiedzionego małżonka w sposób podobny, jak obecnie art. 34 § 1 i 2 Kod. rodz.

Jednakże tak przed nowelizacją k.p.c. i wprowadzeniem art. 436, jak i po wprowadzeniu tego przepisu otwarta pozostała kwestia sposobu, w jaki małżonek-pozwany w procesie o rozwód lub unieważnienie małżeństwa może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka.

Uchwała składu 7 sędziów z dnia 26 września 1952 r. upatruje we wprowadzeniu do k.p.c. art. 436 istotną zmianę - w porównaniu ze stanem prawnym, jaki istniał poprzednio - w tym, że nastąpiło wyodrębnienie formalnoprawnej części art. 30 § 1 pr. małż. Ponadto przepis art. 30 § 1 pr. małż. sprowadzał się do stwierdzenia, że sąd na żądanie rozwiedzionego małżonka przyzna mu środki utrzymania od drugiego małżonka, gdy tymczasem art. 436 § 1 k.p.c. ustala, że w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód "małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka na przypadek unieważnienia małżeństwa lub rozwodu".

Wprowadzenie do k.p.c. art. 436 i jego sformułowanie, że "małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych", nie przemawia jednak jeszcze za poglądem, iż roszczenia te małżonek pozwany powinien realizować w drodze powództwa wzajemnego. Założeniem Kodeksu rodzinnego, jak również poprzednio obowiązującego Prawa małżeńskiego, jest rozpoznanie i uregulowanie w procesie rozwodowym, w jednym postępowaniu, spraw dotyczących małżonków oraz kwestii związanych z wychowaniem i utrzymywaniem ich dzieci. Do tych spraw należy między innymi sprawa alimentowania dzieci, jak również sprawa ewentualnej alimentacji jednego małżonka przez drugiego.

Zauważyć jednak należy, że postępowanie alimentacyjne nie jest postępowaniem w sprawach małżeńskich. Bez szczególnego zatem przepisu ustawy małżonek nie mógłby roszczeń tych w ogóle podnosić w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód. Niewątpliwie więc brak takiego wyraźnego przepisu w okresie obowiązywania art. 30 § 1 i 2 Prawa małżeńskiego, które w sposób podobny jak obecnie art. 34 k.r. normowało sprawę roszczeń alimentacyjnych rozwiedzionego małżonka, nasuwał konieczność wprowadzenia art. 436 k.p.c. Nie przesądza to natomiast kwestii, w jaki sposób małżonek-pozwany powinien dochodzić roszczeń alimentacyjnych w procesie o unieważnienie lub o rozwód od drugiego małżonka.

W czasie obowiązywania art. 30 § 1 i 2 Pprawa małżeńskiego orzecznictwo Sądu Najwyższego reprezentowało na ogół pogląd, że małżonek-pozwany w sprawie o rozwód nie potrzebuje zgłaszać roszczeń alimentacyjnych w drodze powództwa wzajemnego, lecz może je zgłosić w piśmie procesowym jako żądanie mające na celu uregulowanie stosunków stron wywołanych orzeczeniem rozwodu.

Stanowisko to należy uznać za słuszne również na tle obowiązywania art. 436 k.p.c. W szczególności charakter instytucji powództwa wzajemnego i warunki jego dopuszczalności przewidziane w k.p.c. przeczą poglądowi, by żądanie małżonka-pozwanego w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód przyznania mu od drugiego małżonka alimentów mogło być dochodzone tylko w drodze powództwa wzajemnego. Powództwo wzajemne posiada samoistny charakter, mimo połączenia go z powództwem głównym do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Tymczasem żądanie małżonka przyznania mu alimentów, zgłoszone w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód, oparte jest w całości na podstawie warunkowej: na wypadek unieważnienia małżeństwa lub rozwodu, a więc takiego samoistnego charakteru nie posiada.

Warunkiem dopuszczalności powództwa wzajemnego jest związek z powództwem głównym. Związek między obu roszczeniami zachodzi wówczas, gdy roszczenie wzajemne dotyczy tego samego przedmiotu co roszczenie główne lub gdy okoliczności faktyczne, tworzące uzasadnienie tych roszczeń, są wspólne. Tymczasem w omawianej kwestii brak powiązania obustronnych roszczeń. Jak już wyżej zaznaczono, żądanie zasądzenia alimentów nie jest w ogóle objęte postępowaniem w sprawach małżeńskich i gdyby nie było szczególnego przepisu ustawy (art. 436 k.p.c.), żądanie małżonka w tym przedmiocie nie mogłoby być w ogóle podnoszone w procesie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód.

Przyjęcie poglądu, że roszczenie o alimenty małżonek-pozwany w sprawie o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód obowiązany jest wnieść w formie powództwa wzajemnego, prowadziłoby do swoistej sytuacji w procesie, kiedy to pozwany, wnosząc o oddalenie powództwa głównego, równocześnie zwalcza te przesłanki, od których zależy uwzględnienie jego powództwa wzajemnego. Pozostaje też skomplikowane i trudne do rozwiązania pytanie, co ma się stać z tym powództwem wzajemnym (które przecież jako akcja zaczepna pozwanego ma swój charakter samoistny), kiedy żądanie powoda zostanie oddalone.

Zauważyć dalej należy, że jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 17 lutego 1954 r., sygn. C 1342/53, w sprawie o rozwód nie ma powództwa wzajemnego. Pozwany może zaskarżyć wyrok oddalający powództwo o rozwód bez względu na to, czy i jakie wnioski zgłaszał w toku sprawy. W toku procesu o rozwód pozwany nie jest pod żadnym względem w gorszej sytuacji niż powód. Jeżeli więc powód, domagając się orzeczenia rozwodu, może żądanie o przyznanie mu alimentów od drugiego małżonka wnieść również w toku procesu, to zasada równej sytuacji obu stron w procesie nakazuje, by pozwany, który powództwa wzajemnego o rozwód wytoczyć nie może, miał prawo tak jak powód zgłaszania wszelkich wniosków w toku procesu, a więc również co do żądania zasądzenia renty alimentacyjnej na wypadek orzeczenia rozwodu. Przy przyjęciu, że żądanie jego w tym zakresie może być zgłoszone tylko w formie powództwa wzajemnego, prawo to byłoby ograniczone okresem przewidzianym w art. 205 pkt 2 k.p.c. Nie może mieć istotnego znaczenia argument przytoczony w uzasadnieniu uchwały z dnia 26 września 1952 r., że zgłoszenie tego rodzaju żądań w późnym stadium procesu przez pozwanego wywoła konieczność prowadzenia odrębnego postępowania dowodowego, luźno tylko związanego z istotnym przedmiotem procesu, skoro taka sama sytuacja zajdzie, jeżeli powód swego roszczenia alimentacyjnego nie obejmie pozwem, lecz zgłosi je dodatkowo w toku procesu (art. 206 § 2 k.p.c.).

Wysunięta w uzasadnieniu omawianej uchwały okoliczność, że istnieje różnica między obowiązkiem zaspokojenia potrzeb rodziny podczas procesu (art. 431 k.p.c.) i obowiązkiem rozchodzących się małżonków ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania swych dzieci (art. 437 k.p.c.) a wzajemnymi roszczeniami alimentacyjnymi rozwodzących się małżonków (te ostatnie dotyczą czasu po uprawomocnieniu się wyroku i uzależnione są od powstania warunków z art. 34 Kod. rodz.), nie może prowadzić do wniosku, że autorzy Kodeksu rodzinnego i przepisów wprowadzających ten Kodeks nie uznali widocznie za pożądane ułatwiać zgłoszenia sporów alimentacyjnych między małżonkami w toku sprawy o unieważnienie małżeństwa lub o rozwód w tak szerokim zakresie, jak to postulowała praktyka, kształtująca się na gruncie art. 30 § 1 Prawa małżeńskiego. Charakter roszczeń alimentacyjnych, postulat możliwie szybkiego ich zasądzenia w razie istnienia ustawowych warunków, dążność ustawodawcy do uregulowania możliwie wszystkich zasadniczych spraw wynikających ze związku małżeńskiego w orzeczeniu rozwodowym bądź o unieważnienie małżeństwa, postulat równości stron w procesie, postulat ekonomii procesowej - przemawiają za odmiennym poglądem. Wreszcie i względy społeczne przemawiają przeciwko przyjętemu w uchwale składu 7 sędziów założeniu. W sprawach o rozwód, ze względu na społecznie ujemne skutki, jakie powoduje rozkład pożycia małżonków dla rodziny, jako podstawowej komórki społecznej, ustawodawca nałożył na sądy obowiązek dążenia do doprowadzenia zwaśnionych małżonków do pojednania. Temu celowi służy instytucja pojednania (art. 424 k.p.c.). Temu celowi służy również norma art. 422 k.p.c. stanowiąca, że jeżeli w toku postępowania o rozwód sąd nabierze przekonania, iż istnieją widoki na utrzymanie wspólnoty małżeńskiej, to wówczas zawiesza postępowanie.

Uzależnienie więc roszczeń alimentacyjnych strony pozwanej (przeważnie, jak wykazuje praktyka, kobiety obarczonej obowiązkiem łożenia osobistych starań o wychowanie dzieci), która dąży do utrzymania związku małżeńskiego, od wytoczenia powództwa wzajemnego, nie przyczyni się do złagodzenia napięcia między stronami, lecz przeciwnie, może prowadzić do jego zaognienia już w początkowym stadium procesu, kiedy to szczególnego znaczenia nabiera przewidziana w ustawie instytucja pojednania.

Z wyżej przedstawionych zasad należało na pytanie przedstawione do rozstrzygnięcia Całej Izbie udzielić odpowiedzi zawartej w powziętej uchwale.

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.