Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1998-12-10 sygn. I CKN 912/97

Numer BOS: 2221837
Data orzeczenia: 1998-12-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CKN 912/97

Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 10 grudnia 1998 r.

Jeżeli w procesie o rozwód postępowanie dowodowe, którego zakres współokreśliły wnioski stron, dostarczyło materiału wystarczającego do ustalenia przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego oraz do ustalenia, że rozkład ten jest zupełny i trwały (art. 56 i nast. k.r.o.), sąd nie ma obowiązku przeprowadzania z urzędu innych dowodów.

Przewodniczący: sędzia SN T. Wiśniewski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Z. Kwaśniewski, Z. Świeboda.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 1998 r. na rozprawie sprawy z powództwa Zbigniewa K. przeciwko Bożenie K. o rozwód, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 maja 1997 r. sygn. akt (...)

oddalił kasację.

Uzasadnienie

W kasacji wniesionej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 maja 1997 r., a opartej na podstawie kasacyjnej przewidzianej w art. 3931 pkt 2 k.p.c., powód zarzucił temu sądowi naruszenie art. 441 k.p.c. i domagał się uchylenia wskazanego wyroku w części dotyczącej oddalenia jego apelacji oraz uchylenia wyroku Sądu Wojewódzkiego w Płocku z dnia 30 grudnia 1996 r. i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez ten ostatni sąd.

W uzasadnieniu kasacji skarżący podkreślił m.in., że aczkolwiek w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie zgłaszał żadnych wniosków dowodowych, to jednak rzeczą tego sądu było wnikliwe zbadanie sprawy i dopuszczenie niektórych dowodów z urzędu, a to celem wyjaśnienia, jaki wpływ na rozkład pożycia małżeńskiego stron wywarła okoliczność, że zachorował na cukrzycę. W konsekwencji niesłusznie też sąd drugiej instancji oddalił jego apelację od wyroku Sądu Wojewódzkiego, wychodząc z założenia, że nie wykazał on, ażeby nie miał możliwości zgłoszenia wniosków dowodowych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W rezultacie, zdaniem skarżącego, Sąd Apelacyjny bezzasadnie też oddalił jego wniosek o przesłuchanie wskazanych w apelacji świadków.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Powód zarzucając w kasacji naruszenie art. 441 k.p.c. dąży do uchylenia zaskarżonego wyroku wraz z wyrokiem Sądu Wojewódzkiego, a to celem ponownego rozpoznania sprawy i zbadania, czy rzeczywiście ponosi on wyłączną winę za rozkład pożycia małżeńskiego stron. Kasacja powoda opiera się zatem na założeniu, że ewentualne uchybienie art. 441 k.p.c. przez sąd drugiej instancji samo przez się sprawia, że zaskarżony wyrok nie powinien się ostać.

Odnosząc się do tak ujętego zarzutu należy wstępnie podkreślić, że zgodnie z art. 39311 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji i z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. Granice kasacji wyznaczają zaś jej podstawy i wnioski. Związanie podstawami kasacyjnymi oznacza, że Sąd Najwyższy ocenia zasadność kasacji z punktu widzenia jedynie tych przepisów prawnych, które, zdaniem skarżącego, zostały naruszone. Istotne jest przy tym to, ażeby podstawy kasacyjne były sformułowane w sposób skonkretyzowany, a nie ogólnikowy (vide przykładowo orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 26 marca 1997 r. II CKN 63/97, OSNC 1997, z. 9, poz. 129 i z dnia 16 października 1997 r. II CKN 404/97, OSNC 1998, z. 4, poz. 59).

Wychodząc z powyższych założeń, trzeba stwierdzić, że kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Rzecz bowiem w tym, że wykładnię art. 441 k.p.c. należy "zakotwiczać" w sferze ogólnych zasad postępowania dowodowego, obowiązujących w procedurze cywilnej. Chodzi zatem o to, ażeby wynikającą z wymienionego artykułu kierunkową dyrektywę, że w sprawach o rozwód postępowanie dowodowe ma przede wszystkim na celu ustalenie okoliczności dotyczących rozkładu pożycia, rozpatrywać w ścisłym powiązaniu zarówno z tym, że ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie spoczywa na stronie, która z tych faktów wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c. i art. 227 k.p.c.), jak i z tym, iż to strony obciąża obowiązek wskazania dowodów potrzebnych do rozstrzygnięcia sprawy (art. 3 i 232 k.p.c.). Dlatego też, jeżeli w procesie rozwodowym postępowanie dowodowe, którego zakres współokreśliły wnioski stron, dostarczyło materiału wystarczającego do ustalenia przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego oraz do ustalenia, że rozkład ten jest zupełny i trwały (art. 56 i nast. k.r.o.), sąd nie ma obowiązku przeprowadzania z urzędu innych jeszcze dowodów.

Powyższe uwagi oznaczają, że nie można podzielić wywodów skarżącego co do rzekomego naruszenia art. 441 k.p.c., skoro został on zobligowany przez sąd pierwszej instancji do zgłoszenia w terminie tygodniowym wniosków dowodowych i z możliwości tej nie skorzystał. Na kolejnej bowiem rozprawie przed tym sądem jednoznacznie oświadczył, że nie wnosi o przeprowadzenie określonych dowodów. W konsekwencji postępowanie dowodowe odnośnie do istnienia przesłanek rozwiązania małżeństwa stron przez orzeczenie rozwodu zostało ograniczone do przesłuchania świadka zawnioskowanego przez pozwaną oraz samych stron. Z tych przyczyn trudno też uznać za zasadny zarzut, że sąd drugiej instancji powinien był jednak dopuścić dowód z zeznań świadków zawnioskowanych przez skarżącego w apelacji i że oddalenie wniosku w tej kwestii stanowiło naruszenie wskazanego uprzednio artykułu. Sedno bowiem rozważanego obecnie problemu tkwi w tym, że odmowy przeprowadzenia dalszych dowodów w postępowaniu apelacyjnym nie można dokonywać w oderwaniu od treści art. 381 k.p.c. Sąd Najwyższy nie może zaś zająć się tą kwestią, gdyż skarżący w ogóle nie zarzucił sądowi drugiej instancji uchybienia temuż przepisowi. Zdystansować się natomiast trzeba od możliwości przyjęcia poglądu, że przesłanki stosowania art. 381 k.p.c. mogą być rozpatrywane na zasadzie swoistej autonomii li tylko przez pryzmat samego art. 441 w związku z art. 391 k.p.c. Nie przekreśla to oczywiście zapatrywania, że treść art. 441 k.p.c. nie pozostaje obojętna dla wykładni art. 381 k.p.c.

Mimo więc, że orzekający w rozpatrywanej sprawie skład Sądu Najwyższego akceptuje co do zasady stanowisko wyrażone w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 1996 r. II CRN 72/96 (OSNC 1997, z. 2, poz. 21), iż art. 441 k.p.c. stanowi samoistne źródło kompetencji sądu do podejmowania stosownych czynności niezbędnych do realizacji zawartej w nim dyrektywy, to jednak ostatecznie uznać trzeba, że skarżący nie wykazał, iż w sprawie z jego powództwa doszło rzeczywiście do wadliwości postępowania apelacyjnego i że mogło to mieć wpływ na jej wynik.

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).

OSNC 1999 r., Nr 6, poz. 117

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.