Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Orzeczenie z dnia 1959-08-18 sygn. 1 CZ 82/59

Numer BOS: 2221723
Data orzeczenia: 1959-08-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt 1 CZ 82/59

Orzeczenie

Sądu Najwyższego

z dnia 18 sierpnia 1959 r.

Przewodniczący: sędzia K. Lipiński (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Wiszniewski, T. Byliński.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Meblami w B. przeciwko Józefowi G. o zapłatę, po rozpoznaniu zażalenia powoda na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 29 maja 1959 r.,

zaskarżone postanowienie w ten sposób zmienił, że przyznane biegłemu wynagrodzenie obniżył do kwoty 2.886 zł, a kwotę, którą obowiązany jest wpłacić powód - do kwoty 2.586 zł; w pozostałej części zażalenie oddalił.

Uzasadnienie

Zaskarżonym przez powoda postanowieniem Sąd Wojewódzki przyznał wynagrodzenie za wykonaną ekspertyzę w kwocie 2.958 zł, wezwał powoda do "uzupełnienia zaliczki" na wynagrodzenie biegłego, nakazał wypłatę biegłemu kwoty 2.958 zł po uzupełnieniu zaliczki oraz doręczenie stronom odpisów ekspertyzy po wpłaceniu reszty zaliczki.

W zażaleniu powód domaga się obniżenia wynagrodzenia biegłego do kwoty 2.317 zł 60 gr oraz nakazanie, by opinia biegłego została niezwłocznie doręczona stronom. Powód wywodzi, że poszczególne czynności biegłego nie wymagały tyle czasu, ile biegły w swym rachunku wykazał, oraz że referowanie księgowemu strony powodowej treści opinii było zbędne, wobec czego wymieniona w rachunku za tę czynność kwota 72 zł nie powinna być biegłemu przyznana. Powód podnosi też, że niedopuszczalne było uzależnienie doręczenia stronom odpisów opinii biegłego od uprzedniego wpłacenia przez powoda kwoty przeznaczonej na pokrycie należności biegłego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przyznanie biegłemu wynagrodzenia stanowi "wymiar kosztów" w rozumieniu art. 18 ust. 3 p. o k.s., wobec czego - z mocy powołanego przepisu - obu stronom przysługuje zażalenie na decyzję sądu w tym przedmiocie.

Zawarte w zaskarżonym postanowieniu wezwanie powoda do "uzupełnienia zaliczki" (pkt 2 sentencji) i zarządzenie, by biegłemu wypłacić należność po uzupełnieniu zaliczki (pkt 3 sentencji) - są wadliwe. Po wykonaniu przez biegłego zleconych mu czynności i po zaakceptowaniu przez sąd rachunku biegłego nie można już żądać zaliczki. Z istoty bowiem pojęcia zaliczki wynika, że jest to kwota, której żąda się przed wykonaniem czynności związanej z wydatkiem. W zasadzie wykonanie czynności zależne jest od uiszczenia oznaczonej przez sąd zaliczki (art. 39 ust. 3 p. o k.s.). Jeżeli sąd pomimo nieuiszczenia zaliczki przez strony uznał wykonanie czynności za konieczne do rozstrzygnięcia sprawy (art. 39 ust. 3 p. o k.s.) i zachodzi potrzeba zapłacenia za wykonaną bez złożenia zaliczki czynność albo gdy sąd, błędnie oceniając koszty czynności, wyznaczył zbyt niską zaliczkę i trzeba zapłacić wyższe od kwoty zaliczki wynagrodzenie za wykonaną już czynność - to wówczas wydatek powinien być pokryty z funduszów Skarbu Państwa. Żaden przepis prawny nie upoważnia sądu do wstrzymywania zapłaty wynagrodzenia należnego np. biegłemu, świadkowi itd. do czasu, aż strona dobrowolnie złoży potrzebną na ten cel kwotę. Nie ma też oczywiście podstaw do wstrzymywania biegu sprawy do chwili złożenia przez stronę kwot potrzebnych na pokrycie dokonanych już wydatków lub na zapłatę za wykonane już czynności. Po zapłaceniu z kasy sądowej za dokonane w sprawie czynności, gdy pokrycie należności z zaliczki było niemożliwe, sąd powinien na podstawie art. 17 p. o k.s. nakazać stronie (jeśli nie korzysta ona ze zwolnienia od kosztów sądowych), by pod rygorem egzekucji - w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia wezwania do zapłaty - uiściła kwotę wyłożoną za nią przez Skarb Państwa. Nakaz powinien być skierowany do tej ze stron, która w myśl art. 39 ust. 1 p. o k.s. obowiązana była złożyć zaliczkę na pokrycie wydatków, a w sytuacjach, o których mowa w drugim zdaniu powyższego przepisu - do każdej ze stron co do odpowiedniej części wyłożonej kwoty. Przewidziane w art. 17 p. o k.s. wezwanie do zapłaty poniesionych przez Skarb Państwa wydatków stanowi orzeczenie dotyczące "obowiązku uiszczenia kosztów sądowych" w rozumieniu art. 18 ust. 3 p. o k.s., wobec czego przysługuje przeciwko niemu zażalenie. Przysługuje ono, rzecz jasna, tej tylko stronie, której nakazano uiszczenie poniesionych przez Skarb Państwa wydatków, strona przeciwna bowiem nie ma w zwalczaniu takiego orzeczenia żadnego interesu.

Postanowienie Sądu Wojewódzkiego nakazujące "uzupełnienie zaliczki" trzeba więc traktować - zgodnie z jego rzeczywistą treścią a wbrew dosłownemu brzmieniu - jako postanowienie wydane na podstawie art. 17 p. o k.s. i przyjąć, że powodowi przysługuje zażalenie również i na to postanowienie (ust. 2 sentencji).

Zawarte w pkt 4 zaskarżonego postanowienia zarządzenie, by odpisy opinii biegłego doręczyć stronom dopiero po wpłaceniu przez powoda "reszty zaliczki", ma charakter zarządzenia porządkowego, nie przysługuje więc od niego środek odwoławczy. Choć więc zarządzenie to jest błędne (o czym była wyżej mowa), zażalenie powoda w tej części, w której przeciwko temu właśnie zarządzeniu jest skierowane, nie podlega rozpoznaniu.

Przechodząc do meritum zażalenia, stwierdzić należy, że jest ono uzasadnione tylko o tyle, o ile dotyczy kwoty 72 zł. Istotnie, ponieważ Sąd w postanowieniu dowodowym nie żądał od biegłego, by zapoznawał on strony z wynikami ekspertyzy, dokonanie takiej czynności przez biegłego uznać trzeba za zbędne i w konsekwencji należy odmówić biegłemu zapłaty za tę czynność.

Zażalenie poza tym wywodzi, że czynności biegłego powinny by mu zająć mniej czasu, niż to podano w rachunku (stawki za godzinę pracy powód nie kwestionuje). Chodzi tu o różnice stosunkowo niewielkie, bo nie przekraczające na ogół 20%. Tak np. biegły podał, że analiza remanentu zajęła mu 12 godzin, a żalący się twierdzi, że czynność ta nie mogła trwać więcej niż 9 godzin i 44 minuty. Tak sformułowane zarzuty są niemożliwe do sprawdzenia. Ilość czasu, którą trzeba zużyć na określoną czynność, jest zależna od tylu czynników, a wśród nich także od indywidualnych cech wykonawcy i indywidualnych cech czynności, że podany w rachunku czas zużyty na wykonanie czynności może być z natury rzeczy skontrolowany tylko w przybliżeniu. Jeżeli więc nie istnieją ogólnie obowiązujące normy czasu wykonania danej czynności, kwestionowanie rachunku biegłego na tej podstawie, że czynność wymagała mniej czasu, niż to wykazano w rachunku, może być skuteczne tylko wtedy, gdy podane w rachunku ilości zużytego czasu są tak jaskrawo wygórowane, iż opierając się na zwykłym doświadczeniu życiowym można od razu stwierdzić, że biegły niewątpliwie zużył znacznie mniej czasu, niż podaje w rachunku.

Ponieważ zarzuty powoda przeciwko rachunkowi biegłego nie wskazują na istnienie jaskrawych różnic, przeto nie mogą być uwzględnione. Sprawdzenie tych zarzutów wymagałoby powołania z kolei nowego biegłego, co w rezultacie nie tylko przewlekałoby proces, ale spowodowałoby dla stron dodatkowe zbędne koszty. Teoretycznie, prowadziłoby to zresztą do nieskończonego ciągu czynności dowodowych, gdyby z kolei zostało zaskarżone postanowienie o przyznaniu wynagrodzenia nowemu biegłemu.

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.