Wyrok z dnia 1989-08-31 sygn. I CR 378/89
Numer BOS: 2221603
Data orzeczenia: 1989-08-31
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Odpowiedzialność przedsiębiorstwa przesyłowego z tytułu porażenia prądem wywołanego piorunem
- Wyłączenie odpowiedzielności deliktowej na skutek siły wyższej
- Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka prowadzącego przedsiębiorstwo (art. 435 k.c.)
Sygn. akt I CR 378/89
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 31 sierpnia 1989 r.
Przewodniczący: Sędzia SN K. Kołakowski.
Sędziowie SN: W. Patulski, K. Piasecki (spraw.).
Protokolant: M. Czarnecka.
Sąd Najwyższy - Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznania w dnia 31 sierpnia 1989 r. sprawy z powództwa Grzegorza K. przeciwko Zakładowi Energetycznemu w Skarżysku-Kamiennej i Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń w Kielcach o odszkodowanie i rentę na skutek rewizji pozwanego Zakładu Energetycznego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnie 29 grudnia 1988 r., sygn. akt I C. 58/88,
oddala rewizję i zasądza od pozwanego Zakładu Energetycznego na rzecz powoda 115.000 (sto piętnaście tysięcy zł) tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od Wschodniego Okręgu Energetycznego Przedsiębiorstwa Państwowego Zakładu Energetycznego w Skarżysku-Kamiennej na rzecz Grzegorza K. 1.426.000 zł z 8% od dnia 26 marca 1988 r. oraz rentę w kwocie po 18.711 zł za okres od 20 kwietnia 1988 r. do 30 września 1988 r. oraz po 4.312 zł od 1 października 1988 r. płatną do 5 każdego miesiąca z 8% w przypadku uchybienia w płatności którejkolwiek z rat; ustalił, że pozwany Wschodni Okręg Energetyczny Przedsiębiorstwo Państwowe Zakład Energetyczny w Skarżysku-Kamiennej ponosi odpowiedzialność za szkody powstałe w przyszłości będące wynikiem porażenia, któremu powód uległ w dniu 15 sierpnia 1987 r., oddalił powództwo w stosunku do Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w Kielcach.
Sąd ustalił, że w dniu 15 sierpnia 1987 r. powód doznał porażenia prądem na skutek zerwania linii wysokiego napięcia, doznając szkody na osobie. Jako podstawę prawną Sąd Wojewódzki powołał art. 435 k.c. Wypadek zdarzył się po burzy z wyładowaniami atmosferycznymi. Niewątpliwie gwałtowne burze, ulewy, wichry nie są w naszym kraju zjawiskiem nie spotykanym, a napowietrzne urządzenia należące do pozwanego winny być tak skonstruowane, aby właśnie przy takich zakłóceniach nie narażały na wypadki osób z nich korzystających, a także osób, które znajdowały się w ich pobliżu. Linia napowietrzna została wykonana niezgodnie z projektem, zastosowano niewłaściwe izolatory i w niewłaściwej ilości i nie zastosowano odgromników, które to łącznie uniemożliwiłyby osunięcie się linii.
W rewizji od tego wyroku strona pozwana, w stosunku do której uwzględnione zostało powództwo, zarzuca sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz niewezwanie pozwanego na rozprawę, na której "stawał biegły".
Zarzuty te są nieuzasadnione. Nie ma podstaw do kwestionowania fachowości biegłego. Kwestie poruszone w jego opinii nie uzasadniają takiej krytyki. Strona skarżąca otrzymała odpis opinii biegłego (k. 105 akt). Zgłosiła uwagi na piśmie do tej opinii (k. 120). Ponadto strona pozwana nie wzięła udziału w rozprawie w dniu 27 grudnia 1988 r. mimo prawidłowego jej zawiadomienia, stawił się natomiast pracownik Zakładów, ale bez pełnomocnictwa. W dniu 27 grudnia 1988 r. radca prawny pozwanych przesłał uwagi do opinii biegłego (k. 137 i 138). Wyrok został ogłoszony w dniu 29 grudnia 1988 r. (k. 141). W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki zaznaczył m.in., że pozwane Zakłady twierdziły jedynie - gdy chodzi o problemy techniczne - że przyczyną wypadku były samoistne, niezależne od nich, a spowodowane jedynie gwałtownymi zmianami temperatury uszkodzenia izolatora. Sąd nie podzielił tych zastrzeżeń.
W tym stanie rzeczy - zdaniem Sądu Najwyższego - nie ma podstaw do kwestionowania ani opinii biegłego elektryka, ani nierozważenia uwag pozwanych Zakładów do opinii tego biegłego.
Skarżący wywodzi, że "Przemysł energetyczny nie jest tak rozwinięty, aby urządzenia napowietrzne były skonstruowane tak jak sobie życzy tego Sąd Wojewódzki. Taka sytuacja dotyczy nie tylko Polski, ale i innych krajów wysoko uprzemysłowionych".
Zapatrywania tego nie można uznać za słuszne. Wymaga podkreślenia, że Zakłady wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody (art. 435 § 1 k.c.) powinny stosować taki poziom techniki i bezpieczeństwa, wyłączające zagrożenia, aby eliminowały one wyrządzanie szkody komukolwiek. Z punktu widzenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka nie ma istotnego znaczenia to, że określony zakład - z przyczyn technicznych czy ekonomicznych - nie ma możliwości stosowania najbezpieczniejszych technik i urządzeń. Ujemnych skutków takiego stanu rzeczy nie mogą ponosić osoby trzecie. W żadnym razie nie można zagadnienia stawiać w ten sposób, że pojęcie "siły wyższej" jako okoliczności wyłączającej odpowiedzialność na zasadzie ryzyka powinno być ujmowane z uwzględnieniem oceny, czy zakład ponoszący odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.) miał czy też nie miał możliwości technicznych (poziom rozwoju technicznego w określonej gałęzi) lub ekonomicznych oraz finansowych stosowania technik i zabezpieczeń technicznych ograniczających do minimum oddziaływanie negatywne sił zewnętrznych, w tym także nie dających się. ujarzmić sił przyrody innych niż wykorzystywane przez zakłady wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Uderzenie zatem pioruna (wyładowania elektryczne w czasie burzy) w przewody wysokiego napięcia i ich uszkodzenie w sposób narażający na wyrządzenie szkody nie może być uważane za nastąpienie szkody wskutek siły wyższej, jeżeli zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody nie stosuje - bez względu na przyczynę - najwyższego standardu środków i zabezpieczeń technicznych. W ten tylko bowiem sposób w warunkach przyśpieszonego w skali światowej postępu technicznego można rozwiązać - z uwzględnieniem elementu humanitarnego i humanistycznego - problem stosunku między poziomem techniki a siłą wyższą w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. Istota problemu nie sprowadza się do faktu niemożliwości zapobieżenia wyładowaniom elektrycznym w przyrodzie, ale do stwierdzenia, że w przypadku niezastosowania najwyższego poziomu techniki ograniczona lub wyeliminowana zostaje możliwość zminimalizowania spowodowania szkody zjawiskami przyrodniczymi, które z racji swego charakteru in abstracto mogą być kwalifikowane jako elementy przyrodniczej siły wyższej. Zarysowana wykładnia art. 435 § 1 k.c. nie prowadzi, oczywiście, do utożsamiania odpowiedzialności na klasycznej zasadzie ryzyka z odpowiedzialnością tzw. absolutną, która funkcjonuje w swojej konstrukcji prawnej bez elementu siły wyższej.
W sprawie niniejszej powód nie zaskarżył rewizją żadnego z zawartych w sentencji wyroku rozstrzygnięć. W takiej to sytuacji pełnomocnik powoda wniósł o podwyższenie zasądzonych przez Sąd Wojewódzki odsetek (8%), powołując się na rozporządzenie R.M. z dnia 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych i maksymalnych (Dz. U. Nr 16, poz. 84). W związku z tym należy wyjaśnić, że zgodnie z zakazem reformationis in peius (art. 382 k.p.c.) zachodzi przeszkoda procesowa do podwyższenia odsetek ustawowych na rzecz strony, która nie wniosła rewizji. Nie ma znaczenia okoliczność, że chodzi o odsetki ustawowe. Jest to aspekt materialnoprawny unormowania wysokości stopy procentowej. Od niego należy odróżnić stronę procesową, czyli problem zgłoszenia odpowiedniego żądania procesowego lub możliwości jego skutecznego zgłoszenia w określonej sytuacji procesowej (art. 382 i art. 390 § 2 k.p.c.). Jednakże w sprawach, w których dopuszczalne jest orzekanie ponad żądanie (art. 321 § 2 k.p.c.), sąd rewizyjny (art. 390 § 2 k.p.c.) w wypadku zaskarżenia rewizją przez powoda wyroku w jakiejkolwiek części oddalającego powództwo może nawet z urzędu orzec o podwyższeniu odsetek ustawowych stosownie do obowiązującego w chwili orzekania startu prawnego regulującego podwyższoną stopę procentową. Może to nastąpić także w sytuacji, gdyby nie było poza tym podstaw do uwzględnienia rewizji. Natomiast - co wymaga podkreślenia - poza kategoriami spraw, które ma na względzie art. 321 § 2 art. 390 § 2. k.p.c. - nie ma podstaw do zasądzenia ani przez Sąd pierwszej, ani Sąd drugiej instancji podwyższonych odsetek - bez odpowiedniego żądania procesowego. Mimo bowiem że chodziłoby też o odsetki ustawowe, to taki ich charakter sam przez się nie uzasadnia orzekania z urzędu o ich podwyższeniu od określonej daty - stosownie do mających zastosowanie przepisów prawnych.
Z tych wszystkich względów należało orzec jak w sentencji niniejszego wyroku.
Informacja publiczna