Postanowienie z dnia 2010-09-23 sygn. II KK 222/10
Numer BOS: 2221576
Data orzeczenia: 2010-09-23
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt II KK 222/10
Postanowienie
Sądu Najwyższego
z dnia 23 września 2010 r.
II KK 222/10
Przewodniczący: Sędzia D. Rysińska.
Sąd Najwyższy w sprawie J. K. skazanego z art. 244 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. w dniu 23 września 2010 r. kasacji, wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 26 maja 2010 r., sygn. akt II Ka 67/10, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. W. z dnia 4 maja 2009 r., sygn. akt II K 137/09, postanowił:
- oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
- zwolnić skazanego od ponoszenia kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Kasacja jest bezzasadna w stopniu oczywistym. Podzielając w tym względzie stanowisko zajęte przez prokuratora w (doręczonej stronie skarżącej) pisemnej odpowiedzi na tę skargę, należy podkreślić, co następuje.
Zarzuty sformułowane w tzw. petitum skargi brzmią niezrozumiale. Analiza treści pierwszego z nich (rażącej obrazy art. 433 § 2, art. 457 § 3 w zw. z art. 7 k.p.k.) świadczy dobitnie, że zarzut ten dotyczy realiów zupełnie innej niż rozpoznawana sprawy. Mowa w nim wszak o nieprawidłowym rozważeniu zarzutów apelacyjnych co do oceny stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu - jedynie z punktu widzenia zeznań "pokrzywdzonej", w sytuacji gdy oskarżonemu przypisano popełnienie przestępstwa z art. 244 k.k., którym nie pokrzywdził żadnej konkretnej osoby. Do zbliżonych wniosków prowadzi lektura drugiego z zarzutów, skoro zarzuca się w nim rażącą obrazę art. 94 § 1 k.k., który w niniejszej sprawie w ogóle nie był stosowany i do stosowania którego nie było żadnych podstaw. Pozostawało zatem Sądowi Najwyższemu rozważenie podnoszonego tu jednocześnie zarzutu rażącego naruszenia przepisu art. 1 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym - "przez uznanie, że oskarżony poruszał się po drodze publicznej", jak również wywodu uzasadnienia kasacji.
Tak ujęta całość skargi kasacyjnej uprawnia stwierdzenia, że jej autor kwestionuje przyjęte w sprawie ustalenie, iż oskarżony J. K., jadąc rowerem, pomimo orzeczonego zakazu, poruszał się po drodze publicznej, a jednocześnie, że podważa on trafność przyjętej oceny, iż oskarżony nie działał w usprawiedliwionym błędzie co do poruszania się po takiej właśnie drodze. Pomijając już wewnętrzną sprzeczność w założeniach co do obu lansowanych tez, należy stwierdzić, że żadna część rozważanej argumentacji nie daje podstaw do uznania, by Sąd odwoławczy w jakimkolwiek stopniu miał się dopuścić naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa.
W szczególności należy podkreślić, że Sąd Okręgowy należycie rozpoznał zarzut apelacji obrońcy, podnoszący zaistnienie okoliczności wyłączającej winę oskarżonego na podstawie art. 30 k.k. Skarżący przechodzi do porządku nad szczegółowym i konkretnym wywodem Sądu odwoławczego, negując zawartą w nim we wskazanym względzie ocenę jedynie za pomocą stwierdzenia, że oskarżony "wielokrotnie podkreślał i twierdzi, że pobocze nie jest częścią drogi publicznej i był przekonany, że nie porusza się po drodze publicznej". Taki argument, co oczywiste, nie może być uznany za skuteczny, zwłaszcza w realiach niniejszej sprawy, w której (poza okolicznościami wskazanymi w motywach zaskarżonego wyroku) chodzi przecież o pobocze ruchliwej drogi krajowej, co do czego oskarżony, poruszając się na rowerze wiodącą wzdłuż niej ścieżką, miał pełną świadomość. Dodać przy tym trzeba, że zasada, w myśl której rowerzyści są wręcz obowiązani poruszać się poboczem drogi, o ile nadaje się ono do jazdy, a kierujący rowerem nie utrudnia ruchu pieszego, jest powszechnie znana, podobnie jak powiązany z tym fakt, że rowerzysta uczestniczy wówczas w ruchu po drodze publicznej (art. 2 pkt 17 i pkt 20 Prawa o ruchu drogowym).
W ten sam sposób, a więc przy całkowitym zignorowaniu stanowiska Sądu odwoławczego, autor kasacji podważa ocenę (w istocie Sądu pierwszej a nie drugiej instancji), że owo pobocze stanowi część drogi publicznej. Przywołanie w zarzucie skargi przepisu art. 1 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym nie ma żadnego uzasadnienia w świetle art. 1 ust. 1 pkt 1, jak również wskazanych przez Sąd Okręgowy unormowań art. 2 ust. 1, art. 2 pkt 8 i art. 16 ust. 5 tej ustawy, odnoszących się do definicji drogi publicznej, przeznaczenia pobocza tej drogi oraz sposobu poruszania się po nim pojazdów, między innymi rowerów. Konieczne zaś jest podkreślenie, że uzasadnienie zarzutu obrazy wskazanego przepisu prawa materialnego należy traktować wprost jako motywację, niedopuszczalnego w postępowaniu kasacyjnym (art. 523 § 1 k.p.k.), zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, co manifestuje się tu w gołosłownych sugestiach skarżącego co do własności prywatnej pobocza, po którym poruszał się oskarżony, czy też co do charakteru zatoki autobusowej na tym poboczu (co zresztą pozostawało poza rozstrzyganiem w sprawie).
W powyższym świetle pozostawało tylko uznać, że postawienie pod adresem Sądu odwoławczego omówionych zarzutów stanowiło w rzeczywistości zabieg służący obejściu unormowań art. 523 § 1 k.p.k. i art. 519 k.p.k., a wobec tego potraktować wniesioną kasację jako oczywiście bezzasadną i oddalić ją w trybie określonym przepisem art. 535 § 3 k.p.k.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.