Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1994-12-02 sygn. III CZP 152/94

Numer BOS: 2221478
Data orzeczenia: 1994-12-02
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 152/94

Uchwała

Sądu Najwyższego

z dnia 2 grudnia 1994 r.

Przewodniczący: sędzia SN G. Bieniek.

Sędziowie SN: M. Sychowicz (sprawozdawca), C. Żuławska.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Remigiusza S., z udziałem Kazimierza K., Zenona J., Zofii W., Heleny W., Stanisława Z., Haliny G., Kazimierza Jana S., Mariana Czesława S., Skarbu Państwa - Urzędu Skarbowego w S., o stwierdzenie nabycia spadku, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 2 grudnia 1994 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku, postanowieniem z dnia 28 października 1994 r., sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

"Czy testament sporządzony przed organem gminy spełniający wymogi art. 951 Kodeksu cywilnego jest testamentem ważnym, jeśli organ gminy (sekretarz) reprezentowała osoba, która w dacie sporządzania testamentu była prawomocnie skazana w oparciu o art. 247 § 1 k.k.?"

podjął następującą uchwałę:

Nieważny jest testament sporządzony w ten sposób, że spadkodawca oświadczył swą ostatnią wolę wobec sekretarza gminy (art. 951 § 1 k.c.), który był skazany prawomocnie wyrokiem sądowym za fałszywe zeznania.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim postanowieniem z dnia 28 czerwca 1994 r. stwierdził nabycie spadku po Stanisławie S., zmarłym dnia 11 listopada 1992 r., na podstawie ustawy. Sąd ten uznał, że testament sporządzony przez spadkodawcę w dniu 30 lipca 1992 r. w ten sposób, że w obecności świadków oświadczył on swą ostatnią wolę wobec sekretarza Gminy w M., Piotra W., jest nieważny, ponieważ Piotr W. wyrokiem Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim z dnia 15 kwietnia 1992 r., utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 6 listopada 1992 r., skazany został na podstawie art. 247 § 1 k.k. za fałszywe zeznania (art. 956 pkt 5 i art. 958 w zw. z art. 951 § 1 k.c.).

W toku rozpoznawania rewizji wnioskodawcy od wymienionego postanowienia powstało przytoczone w sentencji zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, które Sąd Wojewódzki w Białymstoku przedstawił do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W chwili, w której Stanisław S. składał oświadczenie zawierające swą ostatnią wolę wobec Piotra W., ten ostatni był prawomocnie skazany za fałszywe zeznania.

W świetle przepisów ustawy z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 21, poz. 124 ze zm.) okoliczność ta nie pozbawiła Piotra W. piastowanego przez niego stanowiska sekretarza Gminy w M. Stanisław S. złożył oświadczenie przed urzędującym sekretarzem gminy. Nie ulega zaś obecnie wątpliwości, że sekretarz gminy jest osobą urzędową, wobec której spadkodawca może oświadczyć swą ostatnią wolę ze skutkiem sporządzenia testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c. (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1991 r. III CZP 61/91 - OSNCP 1992, z. 4, poz. 49).

W kodeksie cywilnym nie ma przepisów mówiących wprost - takich, jakimi w odniesieniu do świadków testamentu są art. 956-958 k.c. - jakie okoliczności powodują, że osoba urzędowa, wobec której spadkodawca może oświadczyć swą ostatnią wolę ze skutkiem sporządzenia testamentu (art. 951 § 1 k.c.), nie może działać w takim charakterze i jeżeli działa - jakie ma to znaczenie dla ważności testamentu.

Zagadnienie nie jest nowe. Dostrzegli je wszyscy komentatorzy kodeksu cywilnego, autorzy podręczników prawa spadkowego, monografii dotyczących testamentów i innych opracowań z tego zakresu. Według poglądu w zasadzie zgodnie przez nich wyrażonego, osoba urzędowa, wobec której spadkodawca składa oświadczenie zawierające swą ostatnią wolę, jest tzw. świadkiem kwalifikowanym i stosuje się do niej (według niektórych autorów w drodze analogii) art. 956-958 k.c. Odosobnione są poglądy poddające w wątpliwość zrównanie osoby urzędowej ze świadkiem testamentu i pogląd, że do osoby urzędowej znajduje przez analogię zastosowanie art. 31 Prawa o notariacie z 1951 r. (jego odpowiednikiem jest art. 84 obowiązującego Prawa o notariacie - Dz. U. z 1991 r. Nr 22, poz. 91), którego zakres jest bardzo szeroki i pochłania przyczyny wyłączenia świadków testamentu określone w kodeksie cywilnym, co pozwala na rezygnację z uznawania osoby urzędowej za świadka kwalifikowanego testamentu, zwłaszcza że nieprawdopodobne jest, aby po jej stronie mogła zachodzić którakolwiek z bezwzględnych przyczyn wyłączających świadka testamentu (art. 956 pkt 1-3 i 5 k.c.).

Rozstrzygając przedstawione zagadnienie prawne, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na możliwość wykorzystania w drodze analogii - wzorem niektórych przedstawicieli doktryny - przepisu art. 84 Prawa o notariacie. Przepis ten zakazuje notariuszowi dokonywania czynności notarialnych, które dotyczą jego samego i osób mu bliskich; nie przewiduje on jednak wyłączenia notariusza od dokonywania czynności ze względu na okoliczności zachodzące po jego stronie, bez względu na stosunki łączące go ze stroną czynności notarialnej, a w szczególności w sytuacji, gdy notariusz został prawomocnie skazany za fałszywe zeznania.

Do wyłączenia od czynności urzędowych sekretarza gminy prawomocnie skazanego za fałszywe zeznania nie dają też podstawy przepisy ustawy o pracownikach samorządowych.

Współdziałanie przy sporządzeniu testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c. nie jest ani rozstrzyganiem w drodze decyzji administracyjnej sprawy indywidualnej w rozumieniu art. 1 § 1 pkt 1 k.p.a., ani inną sprawą, do której stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Do czynności cywilnoprawnych, takich jak współdziałanie przy sporządzaniu testamentu przez pracownika organu administracji państwowej lub samorządu terytorialnego, przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie mają zastosowania. Gdyby nawet podzielić wyrażany niekiedy pogląd o możliwości zastosowania w drodze analogii do osoby urzędowej współdziałającej przy sporządzaniu testamentu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego o wyłączeniu pracownika (art. 27 i in.), to także nie prowadziłoby do wyłączenia sekretarza gminy prawomocnie skazanego za fałszywe zeznania od współudziału w sporządzeniu testamentu, gdyż przepisy te nie przewidują wyłączenia pracownika z takiego powodu.

Wynikający z dotychczas rozważanych przepisów wniosek, że nie dają one podstawy do wyłączenia sekretarza gminy prawomocnie skazanego za fałszywe zeznania od współdziałania przy sporządzaniu testamentu nie jest jednak wystarczający do rozstrzygnięcia rozpatrywanego zagadnienia. Należy jeszcze rozważyć możliwość zastosowania przepisów kodeksu cywilnego, stanowiących, kto nie może być świadkiem testamentu i jakie są konsekwencje - ze względu na ważność testamentu - uczestniczenia przy sporządzaniu testamentu przez osobę, która nie może być świadkiem tej czynności (art. 956-958 k.c.).

Niewątpliwie pozycja, jaką przy sporządzeniu testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c. ma osoba urzędowa, wobec której spadkodawca oświadcza swą ostatnią wolę, jest inna od pozycji świadków testamentu. Osoba urzędowa jest niejako "odbiorcą" oświadczenia spadkodawcy, podczas gdy świadkowie są tylko biernymi uczestnikami tej czynności. Na osobie urzędowej - w przeciwieństwie do świadków - spoczywa obowiązek czuwania nad zachowaniem warunków formalnych testamentu, przewidzianych w § 1 i 2 art. 951 k.c. Jednakże rola osoby urzędowej przy sporządzaniu testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c. jest ograniczona. Osoba urzędowa nie ma w szczególności obowiązku - tak, jak i świadkowie - ani osobistego spisania w protokole oświadczenia spadkodawcy, ani osobistego odczytania tego protokołu (art. 951 § 2 k.c.).

Porównanie pozycji, jaką przy sporządzaniu testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c. ma osoba urzędowa, z pozycją świadków testamentu, pozwala na uogólnienie wyrażające się w stwierdzeniu, że osoba urzędowa poza tym, iż spełnia inną, donioślejszą rolę niż świadkowie, jest w istocie także świadkiem sporządzenia testamentu. Dlatego za uprawnione, aczkolwiek będące wyrazem pewnego skrótu myślowego, należy uznać doktrynalne określenie osoby urzędowej jako "kwalifikowanego świadka testamentu".

Za tym, że osoba urzędowa, wobec której spadkodawca oświadczył swą ostatnią wolę, może być potraktowana tak samo, jak świadkowie testamentu, przemawiają także inne argumenty, podniesione w piśmiennictwie prawniczym.

Po pierwsze, w postępowaniu sądowym, którego przedmiotem jest ustalenie ważności testamentu, osoba urzędowa może być przesłuchana w charakterze świadka, tak samo jak świadkowie testamentu.

Po drugie, jeżeli testament sporządzony na podstawie art. 951 § 1 k.c. okaże się nieważny i w drodze tzw. konwersji zostanie potraktowany jako testament ustny, o którym mowa w art. 952 § 1 k.c. (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1971 r. III CZP 91/71 - OSNCP 1971, z. 10, poz. 168; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 1981 r. III CZP 68/80 - nie publ., uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 1982 r. III CZP 5/82 - OSNCP 1982, z. 8-9, poz. 117), osoba urzędowa jest uznawana za świadka testamentu.

Skoro świadkiem przy sporządzaniu testamentu nie może być osoba wymieniona w art. 956 i 957 k.c., to tym bardziej osobą urzędową, wobec której spadkodawca składa oświadczenie zawierające swą ostatnią wolę ze skutkiem sporządzenia testamentu przewidzianego w art. 951 § 1 k.c., nie może być taka osoba. Artykuł 956 k.c. wśród osób, które nie mogą być świadkiem przy sporządzeniu testamentu, wymienia w pkt 5 osobę skazaną prawomocnie wyrokiem sądowym za fałszywe zeznania. Jeżeli więc spadkodawca sporządził testament w ten sposób, że świadczył swą ostatnią wolę wobec osoby urzędowej (art. 951 § 1 k.c.), która była prawomocnie skazana za fałszywe zeznania, przepisy art. 956 pkt 5 i art. 958 k.c., zastosowane w drodze analogii, uzasadniają uznanie tego testamentu za nieważny.

Spadkodawca, składając oświadczenie zawierające swą ostatnią wolę wobec osoby urzędowej prawomocnie skazanej za fałszywe zeznania, zwykle nie wie o skazaniu i działa w zaufaniu do piastowanego przez tę osobę urzędu, ale wada, którą dotknięta jest ta osoba, jest na tyle poważna, że nie może być zlekceważona przy sporządzaniu aktu o tak doniosłym znaczeniu, którego sporządzenie poddane jest surowym rygorom, jakim jest testament. Należy zauważyć, że nieważność testamentu, którego świadkiem jest osoba skazana prawomocnie wyrokiem sądowym za fałszywe zeznania, nie zależy od tego, czy spadkodawca wiedział o tym skazaniu, a jako świadków testamentu spadkodawcy zazwyczaj wybierają osoby, które darzą zaufaniem.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak w sentencji.

OSNC 1995 r., Nr 3, poz. 50

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.