Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2009-01-21 sygn. V KK 231/08

Numer BOS: 2221460
Data orzeczenia: 2009-01-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V KK 231/08

Postanowienie

Sądu Najwyższego

z dnia 21 stycznia 2009 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Henryk Gradzik.

Sędziowie: SN Małgorzata Gierszon, SA del. do SN Eugeniusz Wildowicz (sprawozdawca). Protokolant: Ewa Wdzięczna.

Prokurator Prokuratury Krajowej: Zbigniew Siejbik.

Sąd Najwyższy w w sprawie Jarosława J. skazanego z art. 242 § 4 k.k. w zb. z art. 222 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.., art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 21 stycznia 2009 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 18 marca 2008 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 14 sierpnia 2007 r., oddala kasację, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego, w tym nieuiszczoną opłatą od kasacji w kwocie 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) obciąża skazanego Jarosława J.

Uzasadnienie faktyczne

Wyrokiem z dnia 14 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy uznał oskarżonego Jarosława J. za winnego tego, że:

  1. w dniu 29 listopada 1999 roku będąc tymczasowo aresztowanym na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego wydanego w sprawie II K 222/99 i używając przemocy wobec funkcjonariusza policji Tomasza M., uwolnił się sam, tj. popełnienia przestępstwa z art. 242 § 4 k.k. i za to skazał go na karę roku pozbawienia wolności;
  2. w czasie i miejscu jak wyżej naruszył nietykalność funkcjonariusza policji Tomasza M. w ten sposób, że kilka razy uderzył go pięścią w twarz i głowę, a następnie co najmniej raz kopnął, powodując u niego obrażenia ciała naruszające czynności narządów jego ciała na czas poniżej 7 dni w postaci trzech ran w okolicy łuku brwiowego i powieki górnej prawej, sińca powieki górnej prawej, obrzęku okolicy podoczodołowej i jarzmowej prawej oraz wybroczyn krwiotocznych w okolicy skroniowej lewej z dwoma ranami tłuczonymi, tj. popełnienia przestępstwa z art. 222 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to skazał go na karę roku pozbawienia wolności;
  3. w okresie od października 2002 roku do marca 2003 roku, uporczywie uchylił się wykonywania ciążącego na nim z mocy ustawy oraz prawomocnego orzeczenia sądowego obowiązku opieki poprzez niełożenie na utrzymanie małoletnich dzieci Malwiny i Konrada J. w kwocie po 300 zł miesięcznie zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 31 stycznia 2001 roku, czym naraził uprawnionych do alimentacji na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, albowiem matka dzieci Wiesława J., sama bez pomocy państwa potrzeb tych nie była w stanie zaspokoić, tj. popełnienia przestępstwa z art. 209 § 1 k.k. i za to skazał go na karę 5 miesięcy pozbawienia wolności;
  4. w okresie od 27 do 30 marca 1998 roku, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził Tomasza C. do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, wprowadzając go w błąd co do zamiaru i możliwości sprowadzenia samochodu w ten sposób, że prowadząc działalność gospodarczą pod nazwą "A." SKUP SPRZEDAŻ SAMOCHODÓW, po uprzednim zamieszczeniu w Telegazecie oferty sprowadzenia i sprzedaży samochodu marki Volkswagen Golf GTI rok produkcji 1995, zobowiązał się do sprowadzenia z terenu Niemiec wskazanego wyżej pojazdu, na poczet czego tytułem zaliczki przyjął od pokrzywdzonego kwotę odpowiednio 6.000,00 zł i 8.000,00 zł - łącznie 14.000,00 zł, pomimo, iż nie miał zamiaru i możliwości wykonania tego zobowiązania, czym działał na szkodę Tomasza C., tj. popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to skazał go na karę roku pozbawienia wolności.

Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto na mocy art. 415 § 4 k.p.k. zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego Tomasza C. kwotę 14.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia popełnienia przestępstwa.

Powyższy wyrok zaskarżył w drodze apelacji obrońca oskarżonego. Skarżący zarzucił wyrokowi obrazę art. 11 § 2 k.k. poprzez uznanie, że czyny opisane w pkt I i II stanowiły odrębne przestępstwa, art. 7 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. poprzez uznanie za wartościowy dowodowo materiał w postaci zeznań świadków Tomasza C. i Rafała M., błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie zarzutu niealimentacji oraz rażącą niewspółmierność wymierzonej kary łącznej pozbawienia wolności. Na tej podstawie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie jego zmianę poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia czynów z pkt III i IV i wymierzenie kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

Sąd Okręgowy, wyrokiem z dnia 18 marca 2008 r.:

I. uchylił zaskarżony wyrok w pkt III, tj. w części dotyczącej przestępstwa z art. 209 § 1 k.k. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania,

II. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

  1. w miejsce orzeczenia zawartego w punkcie 1 i 2 - oskarżonego Jarosława J. uznał za winnego tego, że w dniu 29 listopada 1999 r., będąc tymczasowo aresztowanym na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego wydanego w sprawie sygn. akt III K 222/99, używając przemocy wobec konwojującego go funkcjonariusza policji Tomasza M., poprzez kilkakrotne uderzenie go pięścią w twarz i głowę a następnie co najmniej jedno kopnięcie, uwolnił się sam, powodując u ww. funkcjonariusza obrażenia naruszające czynności narządów jego ciała na czas poniżej 7 dni w postaci ran w okolicy łuku brwiowego i powieki górnej prawej, sińca powieki górnej prawej, obrzęku okolicy podoczodołowej i jarzmowej prawej oraz wybroczyn krwotocznych w okolicy skroniowej lewej z dwoma ranami tłuczonymi, tj. popełnienia przestępstwa z art. 242 § 4 k.k. i art. 222 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 242 § 4 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności;
  2. uchylił orzeczenie o karze łącznej zawarte w pkt 5 i na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;
  3. w pozostałym zakresie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Od tego wyroku kasację wniósł obrońca Jarosława J. Skarżąc wyrok w zakresie pkt II i III podniósł zarzut rażącego naruszenia przepisów art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. i art. 170 § 2 k.p.k., które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, polegającego na nieuzasadnionym oddaleniu wniosków dowodowych złożonych w postępowaniu odwoławczym, zmierzających do wykazania niewinności oskarżonego w odniesieniu do zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. na szkodę Tomasza C. oraz art. 434 § 1 k.p.k., polegającego na wymierzeniu za czyn opisany w pkt 2 wyroku Sądu pierwszej instancji kary surowszej, mimo zakazu refermationis in peius. W konkluzji obrońca wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania.

Prokurator Okręgowy w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

W postępowaniu kasacyjnym skazany złożył pismo procesowe, w którym domagał się "odstąpienia od karania go za czyn z art. 286 § 1 k.k., ponieważ czyn ten nie był objęty wnioskiem o ekstradycję".

W związku z tym obrońca skazanego "uzupełnił kasację" podnosząc uchybienie stanowiące, jego zdaniem, ujemną przesłankę procesową w postaci niepodlegania orzecznictwu polskich sądów karnych (art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k.) albo innej okoliczności wyłączającej ściganie (art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k.), polegające na przeprowadzeniu postępowania karnego co do czynu z art. 286 § 1 k.k. i wydaniu wyroku pomimo tego, że "Europejski Nakaz Aresztowania na podstawie którego skazany został przekazany do Polski nie dotyczył tego przestępstwa, skazany nie wyraził też zgody aby postępowanie karne zostało rozszerzone w trybie art. 607 e § 3 pkt 6 lub 7 k.p.k. na to przestępstwo. W związku z tym zaistniałe uchybienie należy, zgodnie z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., kwalifikować jako bezwzględną przyczynę odwoławczą" (k. 40 - 41).

Prokurator Prokuratury Krajowej występujący na rozprawie kasacyjnej wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności należy rozważyć czy w sprawie niniejszej nie zachodzi ujemna przesłanka procesowa w postaci braku zgody państwa wydającego na pociągnięcie skazanego do odpowiedzialności karnej za przestępstwa przypisane mu w tym postępowaniu. Ewentualne stwierdzenie tego, sygnalizowanego przez skazanego i jego obrońcę w toku postępowania kasacyjnego, uchybienia musiałoby prowadzić, zgodnie z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., do uchylenia wyroku niezależnie od jego wpływu na treść orzeczenia oraz zwalniałoby z obowiązku rozpoznania zarzutów zawartych w kasacji. Zarzut wskazujący na takie uchybienie podlega rozpoznaniu mimo tego, że nie został podniesiony w skardze kasacyjnej, gdyż sąd kasacyjny rozpoznaje kasację nie tylko w granicach zaskarżenia i zarzutów w niej sformułowanych, ale też w zakresie szerszym, w tym zwłaszcza w celu stwierdzenia czy orzeczenie nie jest dotknięte uchybieniami określonymi w art. 439 § 1 k.p.k. (art. 536 k.p.k.). Odnosząc się do tego zarzutu, który powinien jako podstawę prawną wskazywać przepis art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. oraz odwoływać się do naruszenia zasady specjalności wyrażonej w art. 596 k.p.k. (skazanego wydano na podstawie przepisów ekstradycyjnych), a nie w przepisie art. 607e § 1 k.p.k. (bo przecież nie został on przekazany w wyniku Europejskiego Nakazu Aresztowania), stwierdzić należy, że jest on bezzasadny.

W przedmiotowej sprawie Prokuratura Wyższego Sądu Krajowego we Frankfurcie nad

Menem wyraziła zgodę na ekstradycję skazanego z Niemiec do Polski w związku z nakazem aresztowania wydanym przez Sąd Rejonowy w sprawie sygn. akt II K 350/99 oraz do wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w sprawie sygn. akt II K 222/99 tego Sądu. Wydanie nastąpiło więc, co do zasady, w takim zakresie, jaki został określony we wniosku Sądu Rejonowego z dnia 5 lutego 2004 r. Strona wydająca w swojej decyzji wskazała jednak, że ekstradycja nastąpi w uproszczonym postępowaniu, ponieważ ścigany wyraził na to zgodę oraz zrezygnował z "zasady specjalnego traktowania". Z nadesłanego następnie protokołu Sądu Rejonowego w Wisbaden wynika, że ścigany, pouczony o możliwości rezygnacji z zasady specjalności i skutkach takiego oświadczenia wyraził zgodę "na uproszczoną ekstradycję i zrezygnował z przestrzegania zasady specjalności". W związku z tym rozważyć trzeba jaki był w istocie zakres ekstradycji skazanego. Mianowicie, czy państwo wydające wyraziło zgodę jedynie na wykonanie w Polsce kary pozbawienia wolności orzeczonej w sprawie sygn. akt II K 222/99 Sądu Rejonowego oraz na przeprowadzenie postępowania sądowego w sprawie sygn. akt II K 350/99 tego Sądu, czy też, w związku z rezygnacją osoby ściganej z zasady specjalności, zgoda ta była szersza i rozciągała się na możliwość ścigania tej osoby również za inne przestępstwa popełnione przed dniem wydania, w tym te, które przypisano skazanemu w niniejszym postępowaniu. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga przypomnienia, że w myśl art. 596 k.p.k. osoba wydana nie może być bez zgody państwa wydającego ścigana za inne przestępstwo popełnione przed dniem wydania niż to, związku z którym wydanie nastąpiło. Jest to zgodne z art. 14 obowiązującej Polskę od 1993 r. Europejskiej Konwencji o Ekstradycji z 1953 r. (Dz. U. z 1994 r. Nr 70, poz. 307), który zakłada, że "osoba wydana nie będzie ścigana, skazana ani też pozbawiona wolności w celu wykonania kary (...) za jakiekolwiek przestępstwo popełnione przed wydaniem (...)", chyba że strona wydająca wyrazi na to odrębnie swą zgodę lub wydany, mając ku temu możliwości, nie opuści terytorium danego kraju w ciągu 45 dni od daty ostatecznego zwolnienia lub po jego opuszczeniu na nie powróciła. Wyrażona w tych przepisach zasada specjalności, której treścią jest ograniczenie ścigania, nie ma charakteru bezwzględnego. Po pierwsze, państwo wydające może wyrazić zgodę na objęcie postępowaniem również przestępstw innych niż te, w związku z którymi nastąpiło wydanie, co jednak w tej sprawie nie miało miejsca. Po drugie, państwa - sygnatariusze mogą - zgodnie z art. 28 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ekstradycji - "rozluźnić" rygory wynikające z klasycznej formuły zasady specjalności, takiej jaka figuruje w Konwencji, zwłaszcza w celu ułatwienia stosowania zawartych w niej zasad. Decydując się na to powinny w sposób wyraźny, nie budzący wątpliwości określić odstępstwa od tej zasady, tak jak uczyniono to choćby w Konwencji Unii Europejskiej z 1995 r. o uproszczonej procedurze ekstradycyjnej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2000 r., I KZP 30/00, OSNKW 2000/11-12/97).

Tak też postąpiła Polska i Niemcy podpisując w dniu 17 lipca 2003 r. w Berlinie umowę o uzupełnieniu i ułatwieniu stosowania Europejskiej konwencji o ekstradycji z dnia 13 grudnia 1957 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 244, poz. 2451), która weszła w życie w dniu 4 września 2004 r. (Dz. U. Nr 244, poz. 2452). Zgodnie z art. 7 ust. 4 tej umowy "wezwana Umawiająca się Strona zrzeka się przestrzegania ograniczeń ustalonych w art. 14 ust. 1 i 3 Konwencji, jeżeli w postępowaniu o wydanie osoba ścigana oświadczy dobrowolnie do protokołu przed sędzią lub prokuratorem, po pouczeniu o skutkach prawnych tego oświadczenia, z pełną świadomością tych skutków, swą zgodę na nieograniczone ściganie karne lub wykonanie kary. Zgoda taka nie może zostać odwołana (...)".

W związku z tym, odwołując się do zasady pierwszeństwa umów międzynarodowych (subsydiarności prawa krajowego), określonej w art. 615 § 2 k.p.k., wedle której przepisów Działu XIII Kodeksu postępowania karnego nie stosuje się, jeżeli umowa międzynarodowa, której Rzeczpospolita Polska jest stroną (...) stanowi inaczej, stwierdzić trzeba, że zaprotokołowane oświadczenie skazanego o "zgodzie na uproszczoną ekstradycję oraz rezygnację z zasady specjalności" (k. 256) oznaczało w istocie zgodę na "nieograniczone ściganie karne lub wykonanie kary", w rozumieniu art. 7 ust. 4 cytowanej umowy. W konsekwencji przyjąć należało, że przeprowadzenie postępowania karnego przeciwko skazanemu również za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. (także inne będące przedmiotem niniejszego postępowania) nie przekraczało zakresu ekstradycji. Skoro strona wydająca może zrzec się przestrzegania ograniczeń ustalonych w art. 14 ust. 1 i 3 Europejskiej Konwencji o Ekstradycji pod warunkiem rezygnacji przez osobę ściganą z zasady specjalności, a warunek ten w sprawie niniejszej spełniony został, to skazany mógł być skutecznie pociągnięty do odpowiedzialności karnej również za przestępstwa inne niż wprost wymienione w decyzji o wydaniu. Zgodnie z powołanym wyżej art. 615 § 2 k.p.k. w takiej sytuacji norma art. 596 k.p.k. nie ma bowiem zastosowania. Z tych względów Sąd Najwyższy uznał, że orzekające w sprawie sądy nie naruszyły prawa procesowego, gdyż w istocie nie doszło do zaistnienia ujemnej przesłanki procesowej określonej w art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. w postaci braku zgody państwa wydającego na pociągnięcie skazanego do odpowiedzialności karnej za przypisane mu czyny.

Bezzasadne są także zarzuty sformułowane w kasacji. Co do zarzutu, w którym wskazano na rażące naruszenie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. i art. 170 § 2 k.p.k., polegające na oddaleniu przez sąd drugiej instancji wniosków dowodowych zgłoszonych w postępowaniu odwoławczym, zmierzających do wykazania niewinności Jarosława J. w odniesieniu do przypisanego mu czynu z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Na początku zauważyć wypada, że jedynym oddalonym przez Sąd Okręgowy wnioskiem był ten o przesłuchanie w charakterze świadka Rafała L. Dalej wskazać trzeba, że w postępowaniu karnym nie ma oczywiście przeszkód, aby strona zgłosiła wniosek dowodowy dopiero w postępowaniu odwoławczym. Sąd odwoławczy nie przeprowadza wprawdzie postępowania dowodowego co do istoty sprawy (art. 452 § 1 k.p.k.), może jednak wyjątkowo przeprowadzić dowód dla przyśpieszenia postępowania, o ile nie będzie to oznaczało przeprowadzenia w całości lub w znacznej części postępowania dowodowego (art. 452 § 2 k.p.k.). Nie istnieje zatem zakaz przeprowadzania dowodów w sądzie odwoławczym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 2004 r., II k.k. 388/03, OSNKW 2004, poz. 103). Tym samym, jeżeli strona zgłasza dowód dopiero w apelacji lub na rozprawie odwoławczej, to sąd drugiej instancji powinien - jeśli nie dostrzega potrzeby jego uwzględnienia - oddalić ten dowód według podobnych zasad co sąd meriti, a więc tylko w wypadkach wskazanych w art. 170 § 1 k.p.k. W sprawie niniejszej Sąd Okręgowy tak właśnie procedował - zgłoszony w postępowaniu odwoławczym wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka Rafała L. oddalił na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. Podkreślenia wymaga, że przyczyną oddalenia tego wniosku było uznanie, iż w sposób oczywisty zmierzał on do przedłużenia postępowania a nie inne względy, w tym spóźnione jego złożenie bądź przyjęte z góry założenie, że nie będzie on miał znaczenia dla sprawy. Sąd Okręgowy swoje stanowisko przekonująco uargumentował tak w postanowieniu, jak też w pisemnych motywach wyroku. Zgodzić się należało, że żądanie przesłuchania Rafała L. zgłoszone zostało wyłącznie w celu przedłużenia postępowania karnego. Zamiar ów jawi się jako oczywisty. Jest bowiem wręcz nieprawdopodobne, aby Jarosław J. w czasie trwającego kilka lat postępowania nie domagał się przesłuchania świadka, którego relacje pozwalałyby uniknąć mu odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. Tymczasem skazany raz przyznawał fakt nie dostarczenia pokrzywdzonemu zamówionego samochodu, by następnie z tego się wycofać i wskazywać, że jednak wypełnił zobowiązanie dostarczając pojazd za pośrednictwem Damiana D. Gdy pokrzywdzony zaprzeczył aby kiedykolwiek miał jakikolwiek kontakt z tą osobą, skazany zaprzestał dalszego dowodzenia tej kwestii, a w szczególności już wtedy nie wskazywał by ktoś inny miał Tomaszowi C. pojazd dostarczyć. Zgłoszenie w piśmie procesowym, już po wniesieniu apelacji, wniosku o przesłuchanie Rafała L. na tę okoliczność słusznie zostało więc ocenione jako zmierzające do celowego przedłużania procesu. Sąd odwoławczy oddalając ten wniosek wskazał zatem okoliczności, z których wynika, iż celem jego złożenia była oczywista chęć przedłużenia postępowania. W końcu zauważyć trzeba, że jakkolwiek każde oddalenie wniosku dowodowego strony ogranicza w jakimś stopniu jej uprawnienia do zgłaszania takich wniosków, to z punktu widzenia kontroli kasacyjnej prawnie istotne są jedynie takie uchybienia, które mogły wywrzeć istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.). Tymczasem autor kasacji nie przedstawił konkretnych argumentów wskazujących w jaki sposób podnoszone przez niego usterki mogły oddziaływać na treść orzeczenia, które starał się podważyć.

Podsumowując, stwierdzić należy, że oddalenie wniosku dowodowego przez Sąd odwoławczy nie miało charakteru rażącego naruszenia przepisów postępowania, mogącego mieć wpływ na treść zaskarżonego kasacją orzeczenia.

Całkowicie chybiony okazał się także zarzut naruszenia art. 434 § 1 k.p.k., statuującego tzw. bezpośredni zakaz reformationis in peius, czyli zakaz orzekania na niekorzyść oskarżonego. Zgodnie z tym przepisem sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy, i to w takim tylko zakresie, w jakim orzeczenie zostało zaskarżone, zaś odstępstwa od tej zasady są dopuszczalne jedynie w wypadkach wskazanych w ustawie. Oznacza to, że przy braku środka odwoławczego na niekorzyść, sytuacja oskarżonego w postępowaniu odwoławczym nie może ulec pogorszeniu w jakimkolwiek punkcie. Sąd drugiej instancji nie może więc orzec surowszej kary pozbawienia wolności, nie może dokonywać nowych ustaleń faktycznych, choćby przez zmianę lub "dookreślenie" opisu czynu, ani uchylać w tym celu wyroku i przekazywać sprawy do ponownego rozpoznania. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tej mierze jednolite i ugruntowane (zob. m.in. wyrok z dnia 8 listopada 2001 r., IV KKN 359/97, Lex nr 51589; wyrok z dnia 12 maja 2004 r., III k.k. 166/03, Lex nr 1100535; postanowienie z dnia 20 lipca 2005 r., I KZP 20/05, OSNKW 2005, z.9, poz. 76).

Przedstawiony na wstępie przebieg postępowania i treść wydanych w sprawie orzeczeń przekonują, że podniesiony w kasacji zarzut naruszenia tak rozumianego zakazu reformationis in peius jest bezzasadny. W zaistniałym układzie procesowym zakaz ten nie blokował bowiem ani możliwości przypisania skazanemu jednego przestępstwa zamiast dwóch odrębnych czynów (zob. Z. Doda, A. Gaberle, Kontrola odwoławcza w procesie karnym, Dom Wydawniczy ABC 1997, s. 291 oraz powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego), ani orzeczenia kary przekraczającej wymiar kar jednostkowych za czyny pozostające w zbiegu realnym, określony w wyroku Sądu pierwszej instancji, tj. w wysokości po roku pozbawienia wolności. Skazanie w drugiej instancji obejmowało przecież czyn zabroniony w innym kształcie, łączącym opis dwóch czynów przypisanych w wyroku Sądu Rejonowego, zawierającym ustawowe znamiona dwóch różnych przestępstw. Sąd odwoławczy nie dokonał żadnych nowych ustaleń, ale wykorzystując ustalenia Sądu a quo i uwzględniając zarzut obrazy art. 11 § 2 k.k., podniesiony w apelacji obrońcy, przypisał skazanemu jeden czyn kwalifikowany z trzech przepisów ustawy karnej i wymierzył karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Zmianą wyroku, naruszającą ten zakaz, byłoby przypisanie skazanemu np. dwóch odrębnych czynów, bądź wymierzenie za to, na nowo opisane przestępstwo, kary pozbawienia wolności przekraczającej 2 lata.

W judykaturze i piśmiennictwie ugruntowane jest zapatrywanie, że kontrola przestrzegania zakazu reformationis in peius, a więc ocena, które z dwóch porównywalnych orzeczeń jest dla oskarżonego mniej korzystne następuje na podstawie całokształtu okoliczności sprawy i wieloaspektowej analizy wszystkich realnych korzyści oraz dolegliwości łączących się z daną zmianą w sytuacji konkretnego oskarżonego (zob. S. Zabłocki w: Kodeks postępowania karnego. Komentarz pod red. Z. Gostyńskiego, Warszawa 2004, tom III, s. 82; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2001 r., IV KKN 547/97, Lex nr 51599). W wyniku takiej kontroli w sprawie niniejszej zasadną jawi się konstatacja, że do naruszenia zakazu orzekania na niekorzyść Jarosława J. nie doszło.

Odnosząc się z kolei do wywodu autora kasacji o konieczności uniewinnienia skazanego od popełnienia czynu opisanego w pkt I wyroku Sądu pierwszej instancji jako współukaranego czynu uprzedniego albo uchylenia wyroku także w tej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania stwierdzić należy, że ustalone zachowanie Jarosława J. stanowiło jeden czyn zabroniony, wyczerpujący ustawowe znamiona przestępstw określonych w trzech różnych przepisach ustawy karnej. Jeden (ten sam) czyn może zaś stanowić tylko jedno przestępstwo (art. 11 § 1 k.k.). Oznacza to, że liczba przypisanych sprawcy przestępstw nie może przekraczać liczby popełnionych przez niego czynów. Już w świetle powyższego konstrukcja czynów współukaranych jako wchodząca w zakres prawnej jedności czynów, a więc sytuacji, w których mamy do czynienia z jednym przestępstwem mimo wielkości czynów, w sprawie niniejszej - wbrew stanowisku autora kasacji - w ogóle nie może mieć zastosowania.

Kierując się powyższym, Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego jako bezzasadną.

O kosztach sądowych postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. i art. 527 § 2 k.p.k.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.