Wyrok z dnia 2010-05-14 sygn. I ACa 257/10
Numer BOS: 2220882
Data orzeczenia: 2010-05-14
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Prawa autorskie przysługujące innej osobie niż twórca
- Legitymacja czynna dochodzenia roszczeń z art. 79 Pr.Aut.
Wyrok z dnia 14 maja 2010 r. I ACa 257/10
Przewodniczący: SSA Jolanta Grzegorczyk
Sędziowie: SA Małgorzata Stanek (spr.), SA Wiesława Kuberska
1. Wobec wszystkich roszczeń wymienionych w art. 79 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.), legitymacja czynna przysługuje twórcy lub pierwotnemu podmiotowi autorskich praw majątkowych albo ich następcom prawnym. Legitymacja czynna przysługuje również licencjobiorcy wyłącznemu (art. 67 ust. 4) oraz organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (art. 105).
2. W procesach o naruszenie autorskich praw majątkowych na powodzie ciąży obowiązek wykazania, że jest on uprawniony do utworu. W przypadku, gdy z roszczeniem występuje podmiot zagraniczny, mający siedzibę w kraju sygnatariuszu Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych (Pakt Paryski), to w myśl jej przepisów zakres ochrony praw majątkowych, jak i środki jej dochodzenia, są normowane wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony. *
Sąd Apelacyjny w Łodzi, po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2010 r. sprawy z powództwa „H”. Inc. z siedzibą w P. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej przeciwko „I”. spółce z o.o. z siedzibą w Ł. o ochronę praw autorskich, na skutek apelacji strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 8 grudnia 2009 r.
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony powodowej „H”. Inc. z siedzibą w P. Stany Zjednoczone Ameryki Północnej na rzecz strony pozwanej „I”. spółki z o.o. z siedzibą w Ł. kwotę (…) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Z uzasadnienia
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Ł. w sprawie z powództwa „H.” Inc. z siedzibą w P., Stany Zjednoczone Ameryki przeciwko „I.” spółce z o.o. z siedzibą w Ł. o zaniechanie naruszeń praw autorskich i usunięcie ich skutków:
I. oddalił powództwo w zakresie żądań dotyczących gier pozwanego:
1) „Colour Twist – Zakręceni w Kolory”,
2) „Who is it? – Kto to jest?”
3) „Who is it? – Kto to jest?” (wersja w zmniejszonym formacie),
4) „Worldbusiness”,
5) „Worldbusiness” (wersja w zmniejszonym formacie),
II. umorzył postępowanie w sprawie w pozostałej części w zakresie żądań dotyczących gier pozwanego:
1) „The Ships – Okręty”,
2) „The Ships – electronics”,
3) „Link 4” (wersja w zmniejszonym formacie).
Powyższy wyrok zapadł na podstawie poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne, a których istotne elementy przedstawiają się następująco:
Powódka – „H”., Inc. jest spółką prawa stanu R. I. and P. P.
Pozwana – „I.” spółka z o.o. z siedzibą w Ł. jest wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego w ramach Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem (…).
Do przedmiotu jej działalności należy między innymi produkcja gier i zabawek oraz sprzedaż detaliczna gier i zabawek.
Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki zarejestrował na rzecz M. B. Company dzieło w postaci gry Twister w zakresie wszystkich elementów graficznych oraz instrukcji w języku hiszpańskim.
Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki zarejestrował na rzecz M. B. Company dzieło w postaci gry Guess Who? w zakresie elementów graficznych i treści w całości oraz tłumaczenia na język hiszpański instrukcji. Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki zarejestrował na rzecz P. B., Division of CPG Products Corp. dzieło w postaci gry Monopoly w zakresie opakowania i zawartości dla wyposażenia gry planszowej, reguł gry i książeczki historycznej – całego tekstu i opracowania artystycznego.
Powódka wprowadza na rynek gry: Twister, Zgadnij Kto To? – Guess Who? i Monopoly. Z kolei pozwana wprowadza do obrotu gry: Colour Twist Zakręceni w kolory – electronic, Who is it? – Kto to jest?, Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie), Worldbusiness i Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie).
Przy czym gry: po pierwsze – jednej strony Twister oraz z drugiej strony Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic; po drugie – z jednej strony Zgadnij Kto To? – Guess Who? oraz z drugiej strony Who is it? – Kto to jest? I Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie); po trzecie – z jednej strony Monopoly oraz z drugiej strony Worldbusiness i Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie), wykorzystują te same reguły gry – co do zasad ich prowadzenia są to gry podobne.
Podstawowymi elementami plastycznymi (graficznymi) tworzącymi formę utworu wizualnego są: plama, linia, bryła, płaszczyzna, barwa (wraz z jej odcieniami i stopniami nasycenia) oraz faktura. Są to środki formalne i ze swej istoty abstrakcyjne. Występując samodzielnie lub w bardzo prostych wzajemnych relacjach ilościowych i jakościowych, nie ujawniają znamion oryginalności, ponieważ same w sobie takich nie posiadają; zatem nie posiadają również charakteru twórczego. Dopiero wzajemne zestawienia owych elementów tworzą kombinacje mogące prowadzić do uzyskania oryginalnych kompozycji plastycznych. To samo można odnieść do części piśmienniczej gier – instrukcji; kroje liter, ich deformacje, wzajemne układy kombinacji tworzą tzw. rozwiązania (projekty typograficzne).
W zakresie gier Twister i Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic wskazać należy, że plansze do gry produktów obu stron procesu są podobne w stopniu wysokim (co wynika z reguł gry). Oryginalne w grze pozwanej jest jednak umieszczenie wewnątrz kolorowych kół wizerunków czterech rodzajów ikon symbolizujących twarze. Z tego względu element tej gry wprowadzany do obrotu przez pozwaną nie jest oryginalnym elementem z gry powódki, stanowi natomiast opracowanie elementu gry powódki. Z kolei elementy decydujące o wyborze określonej kończyny do ruchu w grze i koloru, na jakie kończyna ta ma być położona, w grze pozwanej są diametralnie różne od rozwiązań w grze powódki; bowiem u pozwanej jest to element przestrzenny, podczas gdy u powódki element ten ma formę płaską. Z tego względu ten element gry pozwanej nie może być uznany za opracowanie elementu gry powódki. Również opakowanie gry pozwanej jest odrębnym do opakowania gry powódki utworem; opakowanie pozwanej nie jest opracowaniem elementu gry powódki – użyte są zupełnie odrębne środki graficzne (tym bardziej opakowanie pozwanej nie jest elementem opakowania powódki). Na opakowaniu pozwanej zestawienia środków graficznych dają zupełnie inne rozwiązania kompozycyjne, niż na opakowaniach powódki; również rysunki na opakowaniu pozwanej posiadają zupełnie inny charakter, niż rysunki na opakowaniu gry powódki. Wreszcie również typograficzna część piśmiennicza opakowań gier stron (instrukcji obsługi) są to dwa odrębne utwory – zastosowanie innych środków graficznych i innych decyzji, co do ich połączeń daje kompletnie różne rezultaty wizualne.
Jednakże plansza w grze powódki Twister nie posiada charakteru twórczego. Głównymi elementami kompozycyjnymi planszy są okręgi w kolorach: zielonym, żółtym, niebieskim i czerwonym, rozmieszczone równomiernie na białym prostokącie (w jednym rzędzie znajdują się koła o jednym kolorze) – zestawienie takie nie posiada cech oryginalności. Dodatkowym elementem kompozycji są 2 napisy „Twister”, umieszczone symetrycznie na obu przeciwstawnych krawędziach planszy. Ten napis posiada cechę oryginalności.
Z kolei w zakresie gier Zgadnij Kto To? – Guess Who? oraz Who is it? Kto to jest? i Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie) plansze tych gier, w które należy wstawić określone karty z twarzami, mimo że wykazują pewne podobieństwo (kolorystyka, kształt, liczba pól), są jednak odrębnymi opracowaniami; plansza pozwanej nie jest oryginalnym elementem z gry powódki, nie stanowi również opracowania planszy z gry powódki (różne są kształty linii, różne proporcje, różne detale). Opakowanie gry pozwanej, w tym warstwa typograficzna związana z instrukcją gry, nie stanowi oryginalnego opakowania gry powódki i nie stanowi opracowania elementu z gry powódki – pomiędzy grami stron występują różnie ilościowe i jakościowe elementów budowy formy plastycznej oraz różnice w wyborze ich kombinacji. Natomiast karty z wizerunkami twarzy z gry pozwanej, mimo że nie stanowią oryginalnego elementu z gry powódki, to jednak stanowią jego opracowanie – wskazuje na to wykorzystywanie bardzo podobnych środków budowy formy plastycznej i niezwykle zbliżona ilość środków graficznych; nadto zwrócić należy uwagę na podobny rodzaj plamy kolorystycznej i charakter kreski (jednakże mimo tego pozwana uzyskała inny efekt plastyczny), przy czym ostatnie zdanie dotyczy tylko gry pozwanej Who is it? – Kto to jest?, bowiem w zakresie gry pozwanej Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie), użyte przez pozwaną w tej grze karty z wizerunkami twarzy nie są ani oryginalnym elementem z gry powódki, ani też nie są opracowaniem tego elementu z gry powódki; w zakresie tej gry w zmieszonym formacie pozwana wybrała różne od powódki środki graficzne różne plamy, linie i wynikające z ich zestawienia różne efekty wizualne.
Wreszcie w zakresie gier Monopoly oraz Worldbusiness i Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie), wskazać należy, że plansze wykorzystywane przez pozwaną w tych grach nie są oryginalnym elementem z gry powódki, nie są również opracowaniem elementów gry powódki – wynika to ze znacznej ilości istotnych różnic w zakresie wielu szczegółowych elementów planszy. Również karty do gry i pionki różnią się w sposób bardzo wyraźny, a więc ten element gry pozwanej nie jest ani oryginalnym elementem z gry powódki, ani nie jest opracowaniem elementu gry powódki. Wreszcie opakowania tych gier pozwanej, w tym warstwa typograficzna w zakresie instrukcji, nie stanowią oryginalnego elementu z gry powódki i nie stanowią opracowania elementów z gry powódki.
Instrukcje przedmiotowych gier dla pozwanej opracował Michał S. Opracował również instrukcje gier w języku polskim dla na spółki „H.” Poland – spółki należącej do światowego koncernu „H”. Z uwagi, że gry sprzedawane przez koncern „H”. z jednej i pozwaną z drugiej strony, różnią się między sobą, instrukcje pisane w języku polskim przez Michała S. nie stanowiły powielenia jedna drugiej (przykładowo instrukcja do gry pozwanej nie stanowiła powielenia instrukcji gry koncernu „H”.), lecz każda instrukcja była pisana na nowo. W szczególności dla pozwanej Michał S. instrukcje gry w języku polskim tworzył od nowa, na podstawie materiałów dostarczonych przez pozwaną; zazwyczaj pozwana udostępniała pudełko z grą i instrukcją w języku angielskim – były to gry wyprodukowane na rynek amerykański (z reguły te gry były wyprodukowane w Chińskiej Republice Ludowej). Jeśli oryginalna instrukcja była nieprecyzyjna, Michał S. sam wprowadzał do niej poprawki. Zdarzało się również, że Michał S. dostawał już przetłumaczoną na język polski instrukcję, w której miał dokonać poprawek, korekt lub uzupełnień.
M. B. Company została przejęta przez powódkę w drodze umowy przejęcia. Pierwotnie P. B. było oddziałem T. F. Ltd. (…). Następnie spółka T. F. Ltd. zmieniła firmę na C… P. Corp., a później spółka C… P. Corp. zmieniła firmę na K. P. T. Inc. Z kolei spółka K. P. T., Inc. została przejęta przez spółkę T. Corporation. Wreszcie spółka T. Corporation połączyła się z P. – E. I. W. Company, Inc. w ten sposób tworząc spółkę „H”., Inc.
Przechodząc do rozważań jurydycznych, Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności odniósł się do kwestii umorzenia postępowania wskazując, że z jednej strony cofnięcie powództwa (w zakresie, w jakim roszczenie dotyczyło gier pozwanej: The Ships – Okręty, Okręty – elektroniczne i Link 4 (wersja w zmniejszonym formacie)), zostało dokonane już po zamknięciu rozprawy, a z drugiej strony zgodnie z art. 316 § l k.p.c. – po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Ostatecznie Sąd I instancji uznał za skuteczne częściowe cofnięcie pozwu w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji przed wydaniem przezeń wyroku. Skoro jednocześnie z cofnięciem powództwa powódka zrzekła się w tym zakresie roszczenia, to potraktowanie oświadczenia jako nie mogącego stanowić podstawy ustaleń faktycznych Sądu I instancji, skutkowałoby nieracjonalnym wnioskiem, że sąd musiałby orzekać merytorycznie o nieistniejącym – na skutek zrzeczenia się przez powódkę – roszczeniu (przy czym, skoro nie mógłby czynić ustaleń na podstawie pisma zawierającego częściowe cofnięcie pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia, nie mógłby również oddalić powództwa z przywołaniem nieistnienia roszczenia).
W ocenie Sądu Okręgowego powództwo w pozostałym zakresie, jako nieusprawiedliwione, co do zasady, podlegało oddaleniu w całości.
Z uwagi na umorzenie postępowania, do rozpoznania pozostały zgłoszone w pozwie roszczenia w zakresie tylko 5 gier pozwanej (z pierwotnie wskazywanych 8):
• Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic,
• Who is it? – Kto to jest?,
• Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie),
• Worldbusiness i
• Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie).
Sąd I instancji zwrócił uwagę na petitum pozwu, w którym powódka, przywoływała art. 79 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm. – dalej: „Pr.aut.”), jako podstawę swoich roszczeń. Takie wskazanie przepisów prawa materialnego mających stanowić podstawę prawną orzeczenia, jakkolwiek niewymagane, nie pozostaje bez znaczenia dla przebiegu i wyniku sprawy, albowiem niewątpliwie ukierunkowuje całe postępowanie w sprawie i pośrednio określa także okoliczności faktyczne uzasadniające żądanie pozwu.
Z powyższych względów kognicja sądu rozpoznającego merytorycznie niniejszą sprawę, była ograniczona do zbadania, czy gry pozwanej: Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic, Who is it? – Kto to jest?, Who is it? Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie), Worldbusiness 1 Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie) naruszają autorskie prawa majątkowe powódki.
Zdaniem Sądu Okręgowego nie było podstaw do badania, czy wprowadzając na rynek powyższe gry, pozwana dokonuje czynu nieuczciwej konkurencji. W żadnym fragmencie uzasadnienia pozwu powódka nie odwołuje się do przepisów ustawy o zwalczeniu nieuczciwej konkurencji. Co prawda, powódka wskazuje, że w uzasadnieniach postanowień o udzieleniu zabezpieczenia roszczeniom powódki zachowanie pozwanej zostało ocenione jako naruszające zasady uczciwej konkurencji. Jednak, z uwagi na powyżej opisane przywołanie przez powódkę w petitum pozwu art. 79 Pr.aut., oraz nieodniesienie się w uzasadnieniu pozwu choćby do pozostałych przesłanej z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm. – dalej: „u.z.n.k.”), brak podstaw do uznania, że dochodzone w sprawie roszczenie powód wywodzi z przepisów ustawy o zwalczeniu nieuczciwej konkurencji.
Sąd Okręgowy odniósł się wstępnie do dwóch zagadnień. Pierwsze wynika z faktu, że w sprawie występuje element zagraniczny – strona powodowa jest spółką prawa Stanów Zjednoczonych Ameryki (stanu R. I. and P. P.) i autorskie prawa majątkowe, których ochrony dochodzi powódka, powstały (utwór został opublikowany) i zostały zarejestrowane w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Skoro powódka nie jest obywatelem polskim (spółką), dla należnej jej na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ochrony istotna jest regulacja art. 5 pkt 4 tej ustawy, zgodnie z którym jej przepisy stosuje się między innymi do utworów, które są chronione na podstawie umów międzynarodowych, w zakresie w jakim ich ochrona wynika z tych umów. Rzeczpospolita Polska i Stany Zjednoczone Ameryki należą do Związku utworzonego mocą art. 1 Aktu paryskiego Konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych, sporządzonego w Paryżu 24 lipca 1971 r. w celu ochrony praw autorów do ich dzieł literackich i artystycznych (Dz. U. 1990 Nr 82, poz. 474) (por.: oświadczenie rządowe z dnia 28 września 1990 r. w sprawie przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych, sporządzonego w Paryżu dnia 24 lipca 1971 r. - Dz. U. Nr 82, poz. 475) oraz dokument przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do artykułów od 1 do 21 oraz do załącznika do Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych sporządzonego w Paryżu dnia 24 lipca 1971 r. (Dz. U. 1994 r. Nr 104, poz. 506).
Zgodnie z art. 2 ust. 6 zd. I Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych, dzieła artystyczne korzystają z ochrony we wszystkich państwach należących do Związku. Pamiętając, że powódka podnosi, iż przedmiotowe utwory zostały zarejestrowane w Stanach Zjednoczonych Ameryki, za bezsporne musi być uznane, że Rzeczypospolita polska nie jest krajem pochodzenia dzieła w rozumieniu art. 5 ust. 4 tejże konwencji. Z tego względu wskazać należy na dyspozycję art. 5 ust. 1 Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej, zgodnie z którym powódka korzysta na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (kraju innymi niż państwo pochodzenia) z praw, jakie odpowiednie ustawy przyznają aktualnie lub przyznają w przyszłości swoim obywatelom, a zatem zakres ochrony przysługującej powódce, jak też środki jej dochodzenia, są normowane wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony – przez prawo Rzeczypospolitej Polskiej (art. 5 ust. 2 zd. II wyżej przywołanego aktu prawnego). Co więcej, przywoływany akt prawny wyraźnie stanowi, że korzystanie z tych praw i ich wykonywanie nie wymaga spełnienia żadnych formalności oraz nie jest uzależnione od istnienia ochrony w państwie pochodzenia dzieła (art. 5 ust. 2 zd. I wyżej przywołanego aktu).
Wskazując na powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że zakres ochrony, jakiej może żądać powódka w niniejszym procesie, wyznacza tylko i wyłącznie art. 79 Pr.aut.
Drugą kwestią wstępną jest zagadnienie prawa intertemporalnego. Z dniem 20 czerwca 2007 r. art. 79 Pr.aut. został zmieniony na podstawie art. 1 pkt 2 ustawy z 9 maja 2007 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 99, poz. 662), który wszedł w życie właśnie 20 czerwca 2007 r. (art. 7 przywołanej noweli).
Nowela ta nie zawiera przepisów przejściowych. Posiłkować się tu należy więc art. 124 ust. 1 pkt 2 Pr.aut., zgodnie z którym przepisy tej ustawy stosuje się do utworów, do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych nie wygasły. Z normy tej wynika, że ustawa realizuje założenie stosowania przepisów nowych do utworów, które powstały według przepisów starych, a prawa do nich jeszcze nie wygasły.
Zdaniem Sądu I instancji skoro powództwo zostało wytoczone w lutym 2008 r., a więc już po wejściu w życie noweli, a pozwana nie podnosiła nawet, że zaprzestała czynów, co do których powódka twierdziła, że naruszają jej autorskie prawa majątkowe, to należy przyjąć, że te rzekome naruszenia miały miejsce również po 20 czerwca 2007 r. Natomiast skutki prawne zdarzeń oceniać należy na podstawie tej ustawy, która obowiązywała w czasie, gdy dane zdarzenie nastąpiło i to także w wypadku takich zdarzeń, które można uznać za zrealizowane dopiero wówczas, gdy zaszedł ostatni fakt będący elementem stanu faktycznego tego zdarzenia mającego długotrwały charakter.
W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że w rozpoznawanej sprawie zastosowanie ma art. 79 Pr.aut. w brzmieniu redakcyjnym obowiązującym od 20 czerwca 2007 r.
Sąd I instancji zauważył, że gdyby nawet przyjąć, że autorskie prawa majątkowe do utworów, których ochrony dochodzi powódka, wygasły, nie zmieniłoby to zasadności merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie. Jeśli bowiem autorskie prawa majątkowe wygasły, to pozwana nie mogła ich naruszyć, a więc powództwo jest tym bardziej nieusprawiedliwione, co do zasady.
Zgodnie z art. 79 ust. 1 Pr.aut. uprawniona, której autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, między innymi zaniechania naruszania (pkt l) lub usunięcia skutków naruszenia (pkt 2). Z kolei – zgodnie z art. 79 ust. l pkt 2 Pr.aut. – niezależnie od roszczeń powyższych, uprawniona może się domagać jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd.
Wobec tego należało ocenić, czy pozwana, wprowadzając do obrotu określone gry, naruszyła autorskie prawa majątkowe powódki.
Powódka – określona osoba prawna, nie była twórcą przedmiotowych utworów – utwory te stworzył inny podmiot – poprzednik prawny powódki, a autorskie prawa majątkowe powódka nabyła w późniejszym okresie. Z tego względu powstaje zagadnienie legitymacji procesowej czynnej.
W ocenie Sądu Okręgowego podniesiony przez pozwaną w odpowiedzi na pozew zarzut braku legitymacji procesowej po stronie powodowej, nie jest uzasadniony.
Sąd I instancji zauważył, że z załączonych w sprawie akt Sądu Okręgowego w Ł., zarejestrowanych w repertorium „GCo” X Wydziału Gospodarczego za numerem (…) w 2008 r., wynika, iż Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki dokonał rejestracji określonych praw autorskich. Dokumenty wydawane przez Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki (szczególnie jeśli dotyczą praw autorskich), mogą korzystać z waloru dokumentów urzędowych, o którym mówi art. 244 § l k.p.c.
Owe prawa autorskie w zakresie gier: Twister i Guess Who? zostały zarejestrowane na rzecz M. B. Company, zaś w zakresie gry Monopoly na rzecz P. B., D. of C… P. Corp.
Spółka M. B. Company została przejęta przez powódkę w drodze umowy. Powódka, jako następca prawny pod tytułem ogólnym tej spółki, jest również legitymowana w zakresie praw autorskich gier Twister i Guess Who? W zakresie gry Monopoly kwestia legitymacji jest bardziej skomplikowana: Spółka T. F. Ltd., której oddziałem była P. B. (P. B. Division), zmieniła firmę na C… P. Corp. Na tym etapie bytu prawnego poprzedników powódki została dokonana rejestracja autorstwa określonych elementów gry Monopoly – rejestracja została dokonana na rzecz P. B., Division of C… P. Corp.; skoro T. F. Ltd. zmieniła firmę na C… P. Corp., to i jej oddziały zaczęły być oddziałami tej samej spółki działającej pod inną firmą. Następnie spółka C… P. Corp. zmieniła firmę na K. P. T. Inc., a z kolei spółka K. P. T., Inc. została przejęta przez spółkę T. Corporation. Natomiast spółka T. Corporation połączyła się z P. – E. I. W. Company, Inc. w ten sposób tworząc spółkę „H”., Inc. Z powyższego zestawienia wynika, że powódka jest również legitymowana w zakresie autorskich praw majątkowych do gry Monopoly.
Przyjmując, że powódka jest legitymowana w rozpoznawanej sprawie, Sąd Okręgowy odniósł się do kolejnej przesłanki – powstania po stronie powódki określonego roszczenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego powódka swoich roszczeń nie może skutecznie wywodzić z rzekomego autorstwa samej gry rozumianej, jako zbór abstrakcyjnie ujętych reguł, według których ma się ona toczyć.
Zgodnie bowiem z art. 1 ust. 21 in fine Pr.aut. nie są objęte ochroną autorskoprawną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne. Dostrzegając, że przepis ten został wprowadzony do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dniem 1 stycznia 2003 r. (por. art. 1 i 4 ustawy z 28 października 2002 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - Dz. U. Nr 197, poz. 1662), Sąd Okręgowy wskazał, że zasada ta była wyprowadzana z innych przepisów prawa autorskiego również przed tą datą (vide teza z uzasadnienia wyroku SN z 8 lutego 1978 r., II CR 515/77, OSP 1997, Nr 3, poz. 52).
Taką właśnie ideą, niepodlegającą ochronie autorskoprawnej, są owe abstrakcyjnie pojmowane reguły gry. Skoro przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci (art. 1 ust. 1 Pr.aut.), to owe reguły gry, aby stały się utworem (podlegającym ochronie autorskoprawnej), muszą być ustalone w jakiejkolwiek postaci. Takim utrwaleniem w jakiejkolwiek postaci jest zapisanie reguł gry oraz sporządzenie urządzeń do gry. I to one, jako przejaw działalności twórczej ustalonej w formie planszy, urządzeń czy instrukcji, podlegają ochronie autorskoprawnej.
Takie ograniczenie ochrony autorskoprawnej było przewidziane również przez przepisy Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej. W art. 2 ust. 2 tegoż aktu prawnego zastrzeżono bowiem, że ustawodawstwo państw należących do Związku może przewidywać, iż dzieła literackie i artystyczne bądź jedna lub kilka ich kategorii korzystają z ochrony tylko w wypadku, gdy zostały utrwalone w pewnej materialnej formie. Takie ograniczenie ochrony do dzieł „utrwalonych” oznacza, że nie podlega jej sama idea dzieła (utworu), lecz jego utrwalona forma.
Powyższy wniosek o niezasadności roszczeń powódki, jeśli łączyć je z autorstwem abstrakcyjnie ujmowanych reguł gier, potwierdza również zakres, w jakim Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych Ameryki dokonywał rejestracji autorstwa poprzedników prawnych powódki poszczególnych gier. Co do gry Twister dokonano rejestracji w zakresie wszystkich elementów graficznych oraz instrukcji w języku hiszpańskim, co do gry Guess Who? dokonano rejestracji w zakresie elementów graficznych i treści w całości oraz tłumaczenia na język hiszpański instrukcji, zaś co do gry Monopoly dokonano rejestracji w zakresie opakowania i zawartości dla wyposażenia gry planszowej, reguł gry i książeczki historycznej (całego tekstu i opracowania artystycznego). W żadnym z powyższych przypadków nie dokonano rejestracji reguł gry samych w sobie. W zakresie gry Monopoly dokonano rejestracji autorstwa między innymi reguł gry (game rules), lecz dokonano tego w zakresie całego tekstu i opracowania artystycznego (entire text and artwork). Wynika z tego, że również i w tym zakresie rejestracja dotyczyła nie samych reguł, lecz ich wyrażenia w formie zewnętrznej za pomocą całego tekstu i opracowania artystycznego.
Zgodnie z art. 17 Pr.aut., co do zasady, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.
Z uwagi na uzasadnienie pozwu, naruszenie autorskich praw majątkowych powódki przez pozwaną miało polegać na plagiacie – wykorzystaniu fragmentów utworu powódki bez jej zgody przez pozwaną.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 Pr.aut. opracowania cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, mimo że jest przedmiotem prawa autorskiego, nie pozbawia autorskoprawnej ochrony twórcy pierwotnego utworu. Z tego względu fakt, że gry pozwanej mogą stanowić odmienny utwór, nic nie zmienia w zakresie potencjalnego naruszenia przez pozwaną autorskich praw majątkowych powódki. Innymi słowy – utwór zależny może naruszać autorskie prawa twórcy utworu pierwotnego.
W ocenie Sądu Okręgowego z ustalonego w rozpoznawanej sprawie stanu faktycznego wynika, że pozwana nie dopuściła się wykorzystania w swoich grach fragmentów gier powódki.
Z ustaleń dokonanych w oparciu o dowód z opinii biegłego sądowego jednoznacznie wynika, że w przeważającej części elementy gier (urządzenia do gry oraz opakowania, w tym typograficzna warstwa instrukcji), pozwanej ani nie są oryginalnymi elementami z gier powódki, ani też nie są opracowaniami elementów gier pozwanej. Takie ustalenia są wystarczające do konkluzji, że skoro pozwana w tym zakresie nie korzysta z utworów powódki, nie narusza też jej autorskich praw majątkowych.
Jedynie w zakresie dwóch elementów biegły podał, że części gier pozwanej stanowią opracowanie części gier powódki: plansza do gry Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic oraz karty z wizerunkami twarzy gry Who is it? – Kto to jest? Jednakże i to ustalenie nie jest wystarczające do uznania, że pozwana narusza autorskie prawa majątkowe powódki.
Po pierwsze – w zakresie planszy gry Twister biegły wyraźnie podał, że sama plansza nie ma charakteru twórczego. Wniosek ten podziela Sąd Okręgowy – zasadom zdrowego rozsądku sprzeciwia się uznanie ułożenia 24 jednokolorowych okręgów (łącznie wszystkie są w czterech kolorach), w sześć kolumn i cztery rzędy. Umieszczenie w jednym rzędzie kół jednego koloru również nie jest twórcze. Skoro zaś utworem – zgodnie z art. 1 ust. 1 Pr.aut. – jest twórczy przejaw działalności człowieka, to powyższa plansza, jako nietwórcza, nie jest utworem, nie podlega więc autorskoprawnej ochronie.
Twórczy charakter owej planszy gry powódki nadawało umieszczenie na niej, po dwóch przeciwległych krańcach napisu „Twister”. Jednakże wtedy, jako utwór należy traktować przede wszystkim owe napisy, bowiem to one posiadają twórczy charakter. Zaś pozwana na swojej planszy do gry Colour Twist – Zakręceni w kolory electronic nie tylko nie umieszcza napisu „Twist”, ale również nie umieszcza żadnego innego napisu. Nie sposób więc uznać, że pozwana korzysta z utworu powódki.
Po drugie – w zakresie gry pozwanej Who is it? – Kto to jest?, to do tezy, że pozwana na swoich kartach do gry z twarzami dokonała opracowania kart powódki, należy podejść z daleko idącą ostrożnością. Z jednej strony przypomnieć należy, że opracowując opinię biegły skorzystał z analizy formalnej utworu, a więc skupił się na jego elementach formalnych (plama, linia, bryła, płaszczyzna, barwa, faktura) i analizował podobieństwa na ich poziomie. Natomiast utwór – jak wyraża to art. l ust. l pr.aut. – jest to końcowy efekt działalności twórczej („przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci”), a więc konglomerat powyższych elementów. Natomiast utwór to coś więcej, niż tylko suma jego części składowych, bowiem na skutek ich połączenia powstaje nowa jakość (wyraża się to w powiedzeniu, zgodnie z którym zbiór określonych elementów stanowi więcej, niż tylko sumę jego części składowych). Z tego względu zapewne biegły podał, że mimo formalnych podobieństw pozwana uzyskała inny efekt plastyczny. I to temu końcowemu efektowi plastycznemu należy poświęcić decydującą dla rozstrzygnięcia uwagę, nie zaś poszczególnym elementom formalnym utworu plastycznego.
Z drugiej zaś strony – w ocenie sądu – podobieństwo owych elementów formalnych, a przynajmniej niektórych z nich, było wymuszone przez ideę gry (która, jak już wskazano, nie podlega ochronie). Gra ta polega na wybraniu przez jednego gracza jednej z postaci oraz odgadnięciu tej postaci przez drugiego gracza, poprzez zadawanie pytań, co do tej osoby i odrzucanie osób nie pasujących do odpowiedzi pierwszego gracza (przykładowo jeśli pierwszy gracz wybierze Sarah'ę, a drugi gracz zada pytanie, czy ta osoba ma okulary i uzyska odpowiedź pozytywną, będzie już tylko musiał wybrać pomiędzy Sarah'ą a Charlesem (k. 695). Z tego krótkiego opisu gry wynika, że pozwana była zdeterminowana w wyborze twarzy na kartach do gry (wybór zwierząt lub rzeczy byłby mniej fascynujący dla graczy – „młodych detektywów”, a rozmiar kart determinował, że nie mogły na nich zostać umieszczone całe postaci ludzi). Była również zdeterminowana w wyborze, tak zwanej kreski i barw używanych na kartach – skoro bowiem gra adresowana jest do dzieci (wiek ,,6+”), pozwana nie mogła wybrać wyrazistej, czy też realistycznej kreski, krzykliwych, zimnych kolorów czy realistycznych postaci; musiała używać łagodnych, ciepłych kolorów, miękkiej kreski oraz sympatycznej grafiki. Wreszcie z uwagi na zasady gry – konieczność odróżniania określonych twarzy w celu ich eliminacji, pozwana była zmuszona użyć obok prostych ikon twarzy, łatwo odróżnianych akcesoriów – okularów, nakryć głowy czy różnorodnego jej owłosienia. Z powyższych względów, a więc samej istoty gry, owe elementy formalne musiały być użyte przez pozwaną w tej konkretnej grze, a więc nie mogą one przesądzać o fakcie skorzystania przez pozwaną z utworu powódki.
Zdaniem Sądu Okręgowego w zakresie gry Who is it? – Kto to jest? także nie można zasadnie twierdzić, że pozwana korzystała z utworu powódki.
Odnosząc się już zbiorczo do wszystkich gier, Sąd wskazał, że warstwa słowna instrukcji do każdej z gier pozwanej nie była plagiatem z instrukcji gier powódki. Przy czym w tym miejscu odnieść się należy tylko do warstwy słownej owych instrukcji, albowiem ich warstwa typograficzna (krój liter, ich deformacje i układ), były objęte ustaleniami biegłego i rozważaniami przeprowadzonymi powyżej.
Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, instrukcje gier pozwanej w języku polskim były opracowywane na zlecenie pozwanej przez Michała S. Natomiast osoba ta instrukcje na zlecenie pozwanej opracowywała w oparciu o materiały dostarczone przez pozwaną, a tymi materiałami były: pudełko z grą i instrukcją w języku angielskim wyprodukowane w Chińskiej Republice Ludowej (zapewne przez spółkę z H., od której pozwana kupowała te gry). Instrukcje do gier pozwanej w języku polskim tworzone były od nowa, a o oryginalności i twórczości takich utworów świadczy najlepiej fakt, że Michał S., gdy dostrzeżenie niedokładności w oryginalnej instrukcji, sam wprowadza w polskiej wersji językowej poprawki.
Zdaniem Sądu Okręgowego brak jest więc podstaw do twierdzenia, że instrukcje w języku polskim do gier pozwanej stanowią plagiat z instrukcji gier powódki – ich podobieństwo wynika nie z niedozwolonego korzystania przez pozwaną z utworu powódki, lecz z paralelnych reguł gier stron.
W takim stanie sprawy warstwa słowna instrukcji w języku polskim do gier pozwanej mogłaby być traktowana jako plagiat, ale tylko oryginalnych instrukcji gier spółki z H., od której pozwana kupuje gry. To nie jest jednak przedmiotem procesu – powódka nawet nie twierdziła, że przysługującej również autorskie prawa majątkowe i do tych gier.
Nie ma natomiast znaczenia, że ta sama osoba, a więc Michał S., opracowywał również instrukcje do gier na zlecenie spółki „H”. Poland. Powódka nie wykazała, że Michał S. opracowując instrukcje dla pozwanej, korzystał ze wcześniejszych instrukcji opracowanych dla spółki „H”. Poland, a więc że instrukcja gier pozwanej stanowiła opracowanie instrukcji gier spółki „H”. Poland.
Sąd I instancji zaprezentował pogląd, że skoro pozwana nie dopuściła się wykorzystania fragmentów gier powódki w swoich grach, zbędne było szczegółowe ustalanie, czy gry powódki stanowią utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr.aut.
Z jednej strony bowiem, jeśli gry powódki stanowią utwór, to powyższe rozważania nakazują uznać, że pozwana nie narusza jej praw do wyłącznego korzystania z utworu, rozporządzania nim oraz do wynagrodzenia za korzystanie z niego – pozwana nie korzysta z utworu powódki.
Z drugiej strony – jeśli gry powódki nie stanowią utworu w rozumieniu przywołanego przepisu, to nie przysługuje im autorskoprawna ochrona, a więc tym bardziej powództwo, oparte na dyspozycji art. 79 ust. 1 Pr.aut., było niezasadne.
Ostatecznie Sąd Okręgowy uznał, że pozwana, wprowadzając do obrotu gry: Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic, Who is it? – Kto to jest?, Who is it? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie), Worldbusiness i Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie) nie naruszyła autorskich praw majątkowych powódki do gier Twister, Zgadnij Kto To? – Guess Who? i Monopoly.
Skoro zaś, warunkiem koniecznym (acz niewystarczającym) uwzględnienia roszczeń z art. 79 Pr.aut. jest naruszenie autorskich praw majątkowych powódki, roszczenie, jako nieusprawiedliwione co do zasady, podlegało oddaleniu. Z tych względów Sąd Okręgowy oddalił powództwo w zakresie roszczeń skierowanych przez powódkę w zakresie gier pozwanej:
1) Colour Twist – Zakręceni w kolory – electronic,
2) Who is It? – Kto to jest?,
3) Who is It? – Kto to jest? (wersja w zmniejszonym formacie),
4) Worldbusiness i
5) Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie).
Powyższy wyrok powód zaskarżył apelacją w części obejmującej punkty: I, III i IV sentencji wyroku i zarzucił:
1. nierozpoznanie istoty sprawy w szczególności poprzez niewyjaśnienie czy każda z objętych sporem gier rozumiana całościowo, jako zbiór poszczególnych elementów jest utworem i podlega ochronie prawno – autorskiej;
2. obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. polegającą na sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i nieuwzględnienie w wyroku stanowiska biegłego dotyczącego uznania, że poszczególne elementy gier pozwanego: „Colour Twist – Zakręceni w Kolory”, „Who is it? Kto to jest?”, „Who is it? – Kto to jest?” (wersja w zmniejszonym formacie) stanowią opracowanie gier powoda;
3. obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na wynik sprawy – art. 233 § 1 k.p.c. polegającą na oparciu orzeczenia na dowodzie z opinii biegłego w całości, w sytuacji, gdy opinia biegłego, w określonych jej elementach, nie jest wewnętrznie koherentna i zawiera sprzeczne wnioski;
4. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na niezasadnym przyjęciu, iż dokonanie przez pozwanego opracowania elementów plastycznych gier powoda wynika z konieczności stosowania zasad gry.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o zmianę wyroku w zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w zakresie żądań dotyczących gier „Colour Twist – Zakręceni w Kolory”, „Who is it? – Kto to jest?”, „Who is it? – Kto to jest?” (wersja w zmniejszonym formacie), „Worldbusiness”, „Worldbusiness” (wersja w zmniejszonym formacie).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z podstawową zasadą wyrażoną w przepisie art. 8 ust. 1 Pr.aut., prawo autorskie powstaje w sposób pierwotny na rzecz twórcy. Odejście od tej zasady wymaga szczególnego przepisu ustawy.
Na gruncie obowiązującej ustawy za przepisy takie można uznać art. 11 Pr.aut. (autorskie prawa majątkowe do utworu zbiorowego), 70 ust. 1 Pr.aut. (autorskie prawa majątkowe do utworu audiowizualnego) i art. 74 ust. 3 Pr.aut. (autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego), które statuują pierwotne nabycie majątkowych praw autorskich przez podmiot inny niż twórca; natomiast nabycie praw przez pracodawcę na podstawie art. 12 Pr.aut. ma właściwie charakter pochodny (cessio legis) i odnosi się tylko do części tych praw.
Przyznanie w sposób pierwotny osobie innej niż twórca autorskich praw majątkowych nie należy do materii objętej swobodą umów. Umownie można jedynie przenieść przysługujące majątkowe prawa autorskie. Nie jest skuteczne umowne wyłączenie lub ograniczenie istnienia statusu twórcy.
Twórcą może być wyłącznie osoba fizyczna, co wynika z samej natury procesu twórczego.
Nabycie praw autorskich przez twórcę następuje ex lege wraz ze stworzeniem utworu i jest rezultatem nie aktu prawnego, lecz aktu realnego, określonych czynności faktycznych, psychofizycznych.
Wobec wszystkich roszczeń wymienionych w art. 79 Pr.aut., legitymacja czynna przysługuje twórcy lub pierwotnemu podmiotowi autorskich praw majątkowych albo ich następcom prawnym. Legitymacja czynna przysługuje również licencjobiorcy wyłącznemu (art. 67 ust. 4 Pr.aut.) oraz organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (art. 105 Pr.aut.).
Odnosząc te uwagi do okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy, podzielić należy zarzut strony pozwanej, podniesiony w odpowiedzi na pozew, że powód nie wykazał, iż przysługują mu autorskie prawa majątkowe do utworów, w stosunku do których domaga się ochrony.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że w procesach o naruszenie autorskich praw majątkowych na powodzie ciąży obowiązek wykazania, że jest on uprawniony do utworu. W przypadku „H”. Inc. z siedzibą w USA – zgodnie z przepisami Konwencji Berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych (Pakt Paryski) – zakres ochrony praw majątkowych, jak i środki jej dochodzenia, są normowane wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony.
Analiza załączonych przez stronę powodową do akt sprawy dokumentów nie pozwala na przyjęcie, że powód nabył na swoją rzecz autorskie prawa majątkowe w rozumieniu polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W szczególności przedłożone przez powódkę certyfikaty (odpisy z rejestru Urzędu Praw Autorskich USA), wskazujące, jako autora spółki M. B. Company i P. B., nie są dowodem skutecznego nabycia przez powódkę autorskich praw majątkowych.
Certyfikaty są dokumentami urzędowymi w rozumieniu art. 244 k.p.c., a więc stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone. Nie można jednak pomijać, że wymienionym w tych dokumentach podmiotom (osobom prawnym) przysługują prawa autorskie na podstawie przepisów prawa państwa, na terytorium którego wydano powyższe certyfikaty (ustawodawstwo USA).
Powód nie zaoferował natomiast dowodu na okoliczność, że nabycie praw autorskich nastąpiło także zgodnie z polskimi przepisami prawa. Podkreślenia wymaga, że ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jako zasadę przyjęła, że prawa autorskie powstają na rzecz twórcy (osoby fizycznej), z wyjątkami o których mowa we wcześniejszych rozważaniach.
W tej sytuacji powód w pierwszej kolejności powinien wskazać twórców utworów, których ochrony domaga się w rozpoznawanej sprawie, a następnie udowodnić, że spółki M. B. Company i P. B. skutecznie nabyły od tychże twórców autorskie prawa majątkowe, według zasad przewidzianych w przepisach polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Powód nie sprostał temu obowiązkowi.
Niezależnie od tego godzi się zauważyć, że rejestracja praw autorskich w Urzędzie Praw Autorskich USA dotyczyła elementów (graficznych, piśmienniczych), gier z lat 70 tych i 80 tych, natomiast powód domaga się ochrony autorskich praw majątkowych w odniesieniu do najnowszych wersji gier, które wskutek ulepszeń i modyfikacji, różnią się z pewnością od gier w wersji istniejącej w dacie rejestracji w USA.
Tym samym powód nie wykazał swojej legitymacji procesowej czynnej do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 79 Pr.aut.
Odnosząc się natomiast do zarzutów apelacji powoda, za nieuzasadniony należy uznać zarzut skarżącego, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy.
Nierozpoznanie istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c.), oznacza zaniechanie przez sąd zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominięcie merytorycznych zarzutów pozwanego. Ocena, czy Sąd I instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia.
Mając na uwadze przedstawioną powyżej wykładnię nie można się zgodzić ze skarżącym, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy – nie wyjaśniając, czy każda z objętych sporem gier, „rozumiana całościowo, jako zbiór poszczególnych elementów” jest utworem i podlega ochronie prawno autorskiej
Sąd Okręgowy uznał, że skoro pozwana nie dopuściła się wykorzystania fragmentów gier powódki w swoich grach, zbędne było szczegółowe ustalanie, czy gry powódki stanowią utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 Pr.aut. W ocenie Sądu I instancji gdyby przyjąć, że gry powódki są utworem, pozwana nie korzystając z nich nie narusza praw wyłącznych, jeżeli natomiast nie można im przypisać cech utworu, to powódce w ogólne nie przysługuje prawnoautorska ochrona.
Podnieść należy i to, że w uzasadnieniu pozwu strona powodowa wskazywała na elementy poszczególnych gier sprowadzanych przez pozwaną, które – w jej ocenie – naruszają przysługujące „H”. Inc. autorskie prawa majątkowe. Ponadto powód zakreślił ramy postępowania dowodowego, precyzując tezę dowodową dla biegłego sądowego wnioskując o przeprowadzenie tego dowodu na okoliczność, czy elementy plastyczne gier powoda (plansze, tablice, pionki, dzieła plastyczne na opakowaniach, jak również część piśmiennicza – instrukcje do gier) posiadają twórczy charakter oraz, czy w grach wprowadzanych do obrotu przez pozwanego wykorzystane zostały elementy plastyczne i piśmiennicze występujące w grach powoda – w postaci oryginalnej lub opracowania (pismo procesowe powoda z 5 marca 2009 r. – k 638).
Strona powodowa nie wykazała inicjatywy dowodowej w zakresie ochrony utworów – gier składających się łącznie z wielu elementów (pionków, planszy, instrukcji, opakowania), czyli „zbioru elementów będących wyrażeniem zasad gry”. Złożenie na rozprawie apelacyjnej opinii biegłych sądowych wydanej na potrzeby innego postępowania sądowego (k 808 – 814), nie czyni zadość obowiązkom powoda wynikającym z przepisu art. 232 k.p.c.
Podkreślenia wymaga, że powódka powołała się na rejestrację praw autorskich w Urzędzie Praw Autorskich USA na rzecz poprzedników prawnych, a przecież złożone przez „H”. Inc dokumenty świadczą, że w przypadku gier wymienionych w pozwie nie dokonano rejestracji reguł gry samych w sobie, ale właśnie elementów tychże gier.
Nie jest trafny zarzut sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do przyjęcia, że rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest sprzeczne z tymi okolicznościami, które zostały ustalone w toku postępowania.
Wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, Sąd I instancji na podstawie opinii biegłego sądowego ustalił, że karty z wizerunkami twarzy z gry pozwanej „Zgadnij Kto To? Guess Who? oraz plansze do gry „Twister”, mimo, że nie stanowią oryginalnego elementu z gry powódki, to jednak stanowią jego opracowanie (strona 8 i 9 uzasadnienia). Natomiast dokonując oceny zasadności zgłoszonego roszczenia, Sąd I instancji doszedł do przekonania, że strona pozwana nie naruszyła autorskich praw majątkowych również w odniesieniu do tych elementów dwóch gier z przyczyn wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia (strona 29 i następne uzasadnienia).
Należy zauważyć, że apelująca – w ramach zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego – polemizuje w istocie z oceną prawną tegoż Sądu, dokonaną na podstawie poczynionych ustaleń faktycznych.
Chybiony jest zarzut skarżącego, że wnioski zawarte w opinii biegłego i uzasadnieniu Sądu są ze sobą sprzeczne. Wnioski biegłego sądowego dotyczą tezy dowodowej zakreślonej w postanowieniu o powołaniu biegłego posiadającego określone wiadomości specjalne, ale nie mogą przesądzić, czy w rozpoznawanej sprawie doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych. Ocena, czy w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy zostały spełnione przesłanki z art. 79 Pr.aut. należy do Sądu, nie zaś do biegłego.
Stanowisko skarżącego jest poza tym niekonsekwentne, skoro z jednej strony strona powodowa stoi na stanowisku, że Sąd Okręgowy winien przyjąć za podstawę swego rozstrzygnięcia wszystkie wnioski opinii biegłego, a jednocześnie zarzuca, że Sąd Okręgowy w całości uznał dowód z opinii biegłego za wiarygodny, również w tym zakresie, gdzie – zdaniem apelacji – opinia ta jest wewnętrznie niekoherentna i zawiera sprzeczne wnioski.
Zarzuty wobec opinii biegłego sądowego są nieuzasadnione.
Po pierwsze, nie można zarzucić opinii biegłego wewnętrznej sprzeczności. Na stronie 2 opinii biegły oceniając planszę gry powoda „Twister” stwierdza, że nie posiada ona charakteru twórczego (główny element kompozycyjny: okręgi w różnych kolorach rozmieszczone na białym prostokącie według określonych zasad – takiemu zestawieniu nie można przypisać cech oryginalności). Ta ocena biegłego nie została skutecznie zakwestionowana. Natomiast porównując na stronie 26 opinii plansze gry powoda „Twister” i planszę gry „Colour Twist”, wprowadzanej przez pozwanego do obiegu, biegły stwierdził, że plansza gry pozwanego, poprzez oryginalne opracowanie wnętrz kolorowych okręgów istotnie odróżnia ją od planszy w grze powoda, jest twórczym opracowaniem gry powoda. Nie ma między tym tezami opinii biegłego wskazywanej przez skarżącego sprzeczności.
Po wtóre, strona powodowa skutecznie nie podważyła prawidłowości sporządzonej opinii i jej końcowych wniosków, co więcej, po wysłuchaniu biegłego na rozprawie w dniu 24 listopada 2009 r., powód nie zgłosił dalszych wniosków dowodowych, w tym wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego (instytutu) – protokół rozprawy – k 726.
Chybiony jest zarzut błędnej oceny stanu faktycznego.
Choć skarżący wyraża odmienne przekonanie, podzielić należy pogląd Sądu I instancji, że w zakresie gry pozwanej Who is it? – Kto to jest?, podobieństwo elementów formalnych było wymuszone przez ideę gry (która nie podlega ochronie). Nie znaczy to oczywiście, że gra, która przybrała już materialny kształt (zewnętrzny sposób jej wyrażania) nie podlega ochronie prawnoautorskiej z uwagi na rządzące tą grą zasady. Opracowanie elementów gry musi wynikać wyłącznie z istoty gry (zasad gry) i tylko w tym zakresie elementy te nie podlegają ochronie prawnoautorskiej. W rozpoznawanej sprawie podobieństwo elementów było wymuszone przez ideę gry, nie wynikało natomiast z innych powodów (na przykład chęci naśladownictwa).
Nie jest trafny zarzut apelacji niewyjaśnienia przyczyn oddalenia powództwa w zakresie naruszenia praw do gry „Monopoly”.
Z przyjętych za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych wynika jednoznacznie, że w zakresie gier Monopoly oraz Worldbusiness i Worldbusiness (wersja w zmniejszonym formacie) plansze wykorzystywane przez pozwaną w tych grach nie są oryginalnym elementem z gry powódki, nie są również opracowaniem elementów gry powódki – wynika to ze znacznej ilości istotnych różnic w zakresie wielu szczegółowych elementów planszy. Również karty do gry i pionki różnią się w sposób bardzo wyraźny, a więc ten element gry pozwanej nie jest ani oryginalnym elementem z gry powódki, ani nie jest opracowaniem elementu gry powódki. Wreszcie opakowania tych gier pozwanej, w tym warstwa typograficzna w zakresie instrukcji, nie stanowią oryginalnego elementu z gry powódki i nie stanowią opracowania elementów z gry powódki.
Biegły sądowy w ustnej opinii wyjaśnił dodatkowo, że oparcie planszy gry i podziału pół o strukturę kwadratu nie stanowi przejęcia elementów twórczych, zaś rozkład pól wynika ściśle z zasad gry. Według biegłego podział kwadratu – to są również pola, na których ustawi się pionki. Jest to zasada gry i podział ten jest prosty (powtórzenie form). Reszta elementów, które budują całość, zasadniczo się od siebie różnią. Zestawienia elementów istotnie różnią się od siebie (protokół rozprawy – k 725 – 726).
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego z mocy art. 98 w związku z art. 391 k.p.c.
* SN wyrokiem z dnia 15 września 2011 r., w sprawie II CSK 572/10 (LEX nr 1055020), oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez powódkę, podzielając w pełni rozważania Sądu Apelacyjnego w zakresie braku po stronie powodowej legitymacji procesowej czynnej.
Kwartalnik OSAWŁ