Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2004-10-06 sygn. II CK 33/04

Numer BOS: 2220108
Data orzeczenia: 2004-10-06
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CK 33/04

Postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 6 października 2004 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian. Sędziowie SN: Marian Kocon, Hubert Wrzeszcz (spr.).

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Joanny K. i Kazimierza K. przy uczestnictwie Zarządu Morskich Portów S. i Ś. Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. poprzednio Zarządu Morskiego Portu S. - Ś. Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. oraz Skarbu Państwa - Prezydenta Miasta S. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 października 2004 r. kasacji wnioskodawców od postanowienia Sądu Okręgowego w S. z dnia 4 lipca 2003 r., oddala kasację i nie obciąża wnioskodawców kosztami postępowania kasacyjnego. 

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w S. postanowieniem z dnia 7 lutego 2003 r. oddalił wniosek Joanny i Kazimierza małż. K. o zasiedzenie nieruchomości.

Z uzasadnienia postanowienia wynika, że nieruchomość, której dotyczy wniosek o zasiedzenie, znajduje się w S. na wyspie O. Jest ona zabudowana domem nr 5 i budynkiem, w którym znajduje się lakiernia i warsztat samochodowy. Sporna nieruchomość nie została wyodrębniona geodezyjnie.

W 1949 r. zajęła tę nieruchomość jako opuszczoną Jadwiga A. Była ona Niemką, nie znała języka polskiego. Na wyspie znalazła się "z inicjatywy wojskowej jednostki radzieckiej". Zajmowała się hodowlą krów i dostarczała mleko do jednostki wojskowej. Wówczas nieruchomość była ogrodzona płotem i znajdowały się na niej dom i budynki gospodarcze (obora i stodoła). Jadwiga A. nie posiadała dokumentów, które poświadczałyby jej obywatelstwo i tytuł prawny do zajętej nieruchomości. Traktowała jednak nieruchomość jak swoją własność; wyremontowała dom i doprowadziła do niego elektryczność. Nie płaciła nigdy żadnych opłat za tę nieruchomość. Jadwiga A. dzierżawiła natomiast na wyspie pastwiska i płaciła czynsz najpierw w Miejskiej Radzie Narodowej w S., a później w Kapitanacie Portu. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nie ma dokumentu stwierdzającego uzyskanie przez Jadwigę A. zezwolenia na nabycie zajmowanej na wyspie nieruchomości.

Dnia 24 czerwca 1974 r. Jadwiga A. - po uzyskaniu, dzięki staraniom wnioskodawczyni, miejsca w domu opieki społecznej - złożyła oświadczenie w języku niemieckim, że przekazuje swój dom na własność Joannie K. Oświadczenie spisała wnioskodawczyni, po przetłumaczeniu go na język polski przez jej matkę, a podpisała je Jadwiga A. Wnioskodawcy wyremontowali otrzymany dom (doprowadzili też wodę) i zamieszkali w nim w sierpniu 1974. Przeprowadzili także remont budynków gospodarczych i wybudowali garaż. Wnioskodawcy nie zabiegali o zezwolenie na przeprowadzenie wykonanych robót budowlanych. Nie ponosili też żadnych opłat za korzystanie z nieruchomości. W 1990 r. wnioskodawcy - po zaadaptowaniu obory na warsztat samochodowy i lakierniczy -rozpoczęli działalność gospodarczą polegającą na naprawie samochodów.

Dnia 18 marca 1977 r. Zarząd Gospodarki Terenami w S., który zarządzał O., przekazał wyspę Zarządowi Portu S. - Ś., który zaplanował wybudowanie na niej baz kontenerowych Rejonu Przeładunku Drobnicy. Do wysiedlenia mieszkańców wyspy nie doszło jednak z powodu wstrzymania realizacji inwestycji. W lutym 1988 r. Zarząd Portu wysłał do wnioskodawców pismo, w którym - w związku ze zgromadzeniem materiałów budowlanych na zajmowanej przez nich nieruchomości - zakazał im budowy jakichkolwiek obiektów i poinformował, że zostaną wykwaterowani w pierwszej kolejności. Zarząd Portu powiadomił też wnioskodawców pisemnie, że prowadzona przez nich działalność gospodarcza na wyspie wymaga jego zgody.

Decyzją z dnia 15 września 1995 r. Wojewoda S. stwierdził, że Zarząd Portu nabył prawo użytkowania wieczystego oddanej mu w zarząd wyspy z dniem 5 grudnia 1990 r.; właścicielem wyspy jest Skarb Państwa. Dnia 26 czerwca 2000 r. Zarząd Morskiego Portu S. - Ś. wytoczył przeciwko wnioskodawcom powództwo o wydanie spornej nieruchomości. Sąd Rejonowy uznał, że Jadwiga A. była samoistnym posiadaczem spornej nieruchomości. Taki charakter ma też posiadanie wnioskodawców. Jadwiga A. objęła sporną nieruchomość w posiadanie w złej wierze. Sąd podkreślił, badając tę kwestię, że cała wyspa, w tym także sporna nieruchomość, stała się własnością Skarbu Państwa na skutek wejścia w życie dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87). Zmiany społeczno-polityczne, które nastąpiły w S. po drugiej wojnie światowej były powszechnie znane. Wprawdzie Skarb Państwa przekazywał mienie osadnikom, zgodnie z zasadami przewidzianymi w wydanych wówczas dekretach, ale - jak wynika z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków i z wywiadu przeprowadzonego w Archiwum Państwowym - nikt z mieszkańców wyspy nie otrzymał majątku w tym trybie. Posiadaczami w złej wierze są także wnioskodawcy, ponieważ wiedzieli, że przejęli sporną nieruchomość bez właściwego tytułu prawnego.

Sąd Rejonowy, wskazując na art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy -Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321, dalej - "ust. zm. k.c.") i interpretację tego przepisu zawartą w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2002 r.(OSNC 2002, nr 9, poz. 107), uznał, że wnioskodawcy mogliby najwcześniej nabyć własność spornej nieruchomości dnia 1 października 2005 r.

Sąd Apelacyjny zaskarżonym postanowieniem oddalił apelację wnioskodawców, podzielając ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu pierwszej instancji.

W kasacji pełnomocnik wnioskodawców zarzucił naruszenie art. 10 ust. zm. k.c., art. 176 k.c., art. 7 k.c. i art. 341 k.c., art. 64 ust. 2 oraz art. 87 Konstytucji i wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez uwzględnienie wniosku o zasiedzenie spornej nieruchomości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kluczowe znaczenie dla oceny zasadności kasacji ma kwestia wykładni art. 10 ust. zm. k.c. Autor kasacji, zarzucając naruszenie tego przepisu przez błędną wykładnię, opowiedział się za interpretacją stosowaną we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym przyjmowano, że do czasu posiadania niezbędnego do zasiedzenia nieruchomości państwowych zalicza się okres posiadania przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych.

Jednakże od tego kierunku wykładni Sąd Najwyższy odstąpił w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 31 stycznia 2002 r., III CZP 72/01 (OSNC 2000, nr 9, poz. 107), której teza brzmi: "Okresu posiadania przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych nie dolicza się do okresu, o który skraca się termin zasiedzenia nieruchomości państwowych ani nie uwzględnia przy ustalaniu czasu posiadania niezbędnego do zasiedzenia takiej nieruchomości".

Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela wykładnię art. 10 ust. zm. k.c. zawartą w przywołanej uchwale. Nie ma potrzeby szczegółowego przytaczania argumentów przedstawionych w uzasadnieniu tej uchwały. Wystarczy poprzestać na podkreśleniu, że zasiedzenie nieruchomości objętych hipotezą art. 10 ust. zm. k.c. rozpoczyna bieg od wejścia w życie tego przepisu. Skróceniu, najwyżej o połowę, ulega ustawowy (dwudziestoletni lub trzydziestoletni) termin zasiedzenia. Nie jest dopuszczalne, oprócz wyżej wspomnianego skrócenia terminu zasiedzenia, uwzględnianie czasu posiadania nieruchomości w okresie przed wejściem w życie przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych; podważałoby ono bowiem sens regulacji przewidującej wspomniane skrócenie terminu zasiedzenia i godziłoby w istotę zasiedzenia: zasiedzenie zakłada upływ dłuższego czasu, w którym właściciel może podejmować kroki zmierzające do odzyskania władztwa nad nieruchomością, a doliczenie, o którym mowa, mogłoby prowadzić do tego, że bieg terminu zasiedzenia rozpoczynałby się i kończył w dniu 1 października 1990 r.

W związku z zarzutem naruszenia art. 64 ust. 2 Konstytucji, trzeba przypomnieć, że kilka dni przed sporządzeniem rozpoznawanej kasacji zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2003 r., P 3/03 (OTK-A 2003, nr 8, poz. 82), którego teza brzmi: "Art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321) nie jest niezgodny z art. 64 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej".

Przytoczony wyrok został wydany po rozpoznaniu pytania prawnego Sądu Okręgowego w Krakowie, w którym - jak wynika z uzasadnienia orzeczenia - Sąd poddał ocenie Trybunału, w kontekście art. 64 ust. 2 Konstytucji, dopuszczalność nadania art. 10 ust. zm. k.c. treści ustalonej uchwałą Sądu Najwyższego III CZP 72/01.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 64 ust. 2 Konstytucji jest nieodpowiednim wzorcem kontroli konstytucyjności art. 10 ust. zm. k.c. Przypomniał, że konstytucyjna zasada równości - zgodnie z ugruntowanym kierunkiem wykładni - oznacza nakaz jednakowego traktowania podmiotów równych i podobnego traktowania podmiotów podobnych. Hipoteza przepisu poddanego kontroli konstytucyjnej obejmuje wprawdzie nieruchomości, których zasiedzenie było wyłączone przed 1 października 1990 r., jednakże adresatami normy są aktualni właściciele tych nieruchomości. Przepis art. 10 ust. zm. k.c. nie czyni żadnego zróżnicowania ze względu na kwalifikację podmiotową aktualnych właścicieli nieruchomości i dlatego odwołanie się do wzorca kontroli z art. 64 ust. 2 Konstytucji należało uznać za chybione. Trybunał stwierdził podkreślając, że według dominującego poglądu doktryny i orzecznictwa posiadanie nie ma charakteru prawa podmiotowego, iż za niedopuszczalne należało uznać nie tylko konstruowanie ochrony prawnej posiadacza in statu usucapiendi w nawiązaniu do art. 64 ust. 1 Konstytucji, ale również - a raczej tym bardziej - postulowanie i ocenę równości sytuacji prawnej poszczególnych kategorii posiadaczy (precyzyjniej - posiadaczy poszczególnych kategorii nieruchomości) w świetle ustępu drugiego tego przepisu. Uznanie adekwatności wzorca z art. 64 ust. 2 Konstytucji oznaczałoby możliwość skutecznego przeciwstawienia praw chronionych konstytucyjnie przewidzianym w ustawodawstwie zwykłym instytucjom prawnym, odwołującym się jedynie do faktycznego władania rzeczą. Mogłoby to prowadzić do nieuzasadnionego prawem osłabienia ochrony gwarantowanego konstytucyjnie prawa własności. Konstytucja nie gwarantuje wprost praw osób znajdujących się w sytuacji faktycznej prowadzącej do zasiedzenia. Czyni to dopiero ustawodawca zwykły, wyraźnie określając zasady zasiedzenia i obliczania terminu zasiedzenia, a także - co ma znaczenie w sprawie - treść przepisów intertemporalnych. Zasadą konstytucyjnie określoną -od której tylko wyjątkowo wprowadza się odstępstwa - jest nienaruszalność prawa własności.

Zasiedzenie jest odstępstwem od tej zasady i to bardzo daleko idącym. Dlatego wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności (innych praw majątkowych), bez względu na to, czy chodzi o własność (prawa majątkowe) osób fizycznych, jednostek samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa, czy innych podmiotów. Trybunał, wskazując możliwe sposoby regulacji intertemporalnych w związku z uchyleniem art. 177 k.c., rozważył rozwiązanie polegające na derogacji art. 177 k.c. i innych przepisów wyłączających zasiedzenie nieruchomości państwowych z mocą wsteczną zarówno w odniesieniu do skutków dotyczących okresu po wejściu tych przepisów w życie, jak i w odniesieniu do skutków sprzed wejścia w życie tych przepisów, ponieważ - jak zaznaczył -Sąd, który przestawił pytanie prawne, zdaje się opowiadać za tym rozwiązaniem. Trybunał odrzucił to rozwiązanie. Jego zdaniem oznaczałoby ono - jak trafnie uznał Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 72/01 - uwłaszczenie samoistnych posiadaczy nieruchomości państwowych. Takie rozwiązanie zaś "jest nie do zaakceptowania na gruncie obowiązującego prawa i podstaw istniejącego porządku prawnego".

Warto też przytoczyć zawarte w cytowanym wyroku stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, przypomniane na wstępie rozważań, że zgodnie z ukształtowaną linią w orzecznictwie konstytucyjnym, od której nie było podstaw do odstąpienia w omawianej sprawie, interpretacja przepisu dokonana przez Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów jest wykładnią operacyjnie powszechną, przyjmowaną przez pozostałe składy Sądu Najwyższego, a de facto również inne sądy i uczestników obrotu cywilnoprawnego.

Z przedstawionych względów zarzut powodów, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 64 ust. 2 i art. 87 Konstytucji należało uznać za nieuzasadniony. Nie ma natomiast potrzeby ustosunkowywania się do zarzutu naruszenia art. 7, art. 176 i art. 341 k.c., ponieważ ich rozpatrzenie wchodziłoby w grę jedynie w wypadku uznania, że zarzut naruszenia art. 10 ust. zm. k.c. jest uzasadniony.

Kasację należało zatem oddalić jako pozbawioną usprawiedliwionej podstawy (art. 39312 k.p.c.).

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.