Wyrok z dnia 2011-03-04 sygn. I ACa 784/10
Numer BOS: 2193786
Data orzeczenia: 2011-03-04
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 4 marca 2011 r., sygn. akt I ACa 784/10
Skoro istotą art. 186 p.u.n. jest uznanie syndyka za wyłącznie legitymowanego do wykonywania prawa z udziałów należących do upadłego, to jedynie logiczna staje się konstatacja, że przepis ten stanowi przykład normy o charakterze generalnym, modyfikującej te przepisy k.s.h., które regulują uprawnienia wspólnika, poprzez każdorazowe podstawienie syndyka w miejsce tego wspólnika.
Przewodniczący: sędzia SA Maria Iwankiewicz
Sędziowie SA: Dariusz Rystał, Artur Kowalewski (sprawozdawca)
Sąd Apelacyjny w Wydziale I Cywilnym, po rozpoznaniu w dniu 24 marca 2011 r. na rozprawie sprawy z powództwa Syndyka Masy Upadłości „D.–B.” Spółki Akcyjnej w upadłości likwidacyjnej w W. przeciwko „L. D.” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. o stwierdzenie nieważności uchwały, na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 21 października 2010 r., sygn. akt VI GC 76/10, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w K., pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie:
Powód Syndyk Masy Upadłości D.–B. SA w upadłości likwidacyjnej w W. w pozwie przeciwko L. D. spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. domagał się w oparciu o treść art. 252 § 1 k.s.h. stwierdzenia nieważności uchwały nr 1/5/2010 Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników L. D. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością podjętej w dniu 17 maja 2010 r. oraz zasądzenia kosztów postępowania.
W uzasadnieniu powód wskazał, iż nie był mu znany termin ani przedmiot Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników jakie odbyło się w dniu 17 maja 2010 r. z powodu braku powiadomienia przez pozwaną spółkę o Zgromadzeniu. O fakcie podjęcia skarżonej uchwały powód dowiedział się w dniu 15 czerwca 2010 r.
W odpowiedzi na pozew, pozwana postulowała oddalenie powództwa zarzucając, iż w dniu 23 marca 2010 r. wysłała powiadomienie o dacie i porządku obrad planowanego na dzień 17 maja 2010 r. Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, na znany jej adres powoda, które zostało odebrane w dniu 26 marca 2010 r.
Wyrokiem z dnia 21 października 2010 r., Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo, opierając rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach i wnioskach:
Spółka D.–B. SA w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w W. jest wspólnikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością L. D. z siedzibą w K. i posiada 10 945 udziałów w kapitale zakładowym tej spółki.
Pismem z dnia 20 marca 2010 r. pozwana spółka skierowała do pozwanej – na adres jej siedziby – W. ul. J. 78, zawiadomienie wraz z zaproszeniem oraz porządkiem obrad na Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników na dzień 17 maja 2010 r.
W dniu 26 marca 2010 r. spółka D. B. SA pokwitowała odbiór przesyłki. Na dokumencie potwierdzenia odbioru pod datą 26 marca 2010 r. znajduje się nieczytelny podpis a obok (niżej) pieczątka o treści – D.–B. SA w upadłości likwidacyjnej 03-301 W. ul. J. 78 Biuro Syndyka adres do korespondencji B.
Na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Wspólników w dniu 17 maja 2010 r. nie stawiła się reprezentant spółki D.–B. SA, nie wziął także udziału powodowy Syndyk Masy Upadłości tej spółki.
Podczas Zgromadzenia w dniu 17 maja 2010 r. podjęta została uchwała 1/5/2010 o zmianie umowy spółki.
W ocenie sądu I instancji powództwo okazało się bezzasadne z uwagi na brak samodzielnej i niezależnej od uprawnienia upadłego wspólnika, legitymacji syndyka do zaskarżania uchwał. Katalog podmiotów uprawnionych do tej czynności wyczerpująco określa bowiem dyspozycja art. 250 k.s.h., która nie może podlegać wykładni rozszerzającej. Podstawy prawnej do zaskarżania uchwał przez syndyka nie sposób przy tym wyprowadzić z treści art. 186 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze – Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1361 (zwanej dalej: p.u.n.), który precyzując kompetencje syndyka w zakresie udziałów w spółkach kapitałowych wchodzących w skład masy upadłości wskazuje, że obejmują one wszelkie uprawnienia upadłego a więc nie tylko organizacyjne (w tym realizacja praw przysługujących z tytułu posiadania udziałów lub akcji w spółkach kapitałowych), ale i stricte majątkowe.
Sąd Okręgowy uznał, iż syndyk byłby uprawniony do zaskarżenia podjętej uchwały o tyle, o ile uprawnienie do jej zaskarżenia posiadałby upadły wspólnik. Zdaniem Sądu, w sprawie nie ma wątpliwości co do tego, że upadły wspólnik był prawidłowo zawiadomiony o dacie Zgromadzenia i porządku obrad, a powód nie zdołał wykazać, iż w odniesieniu do upadłej spółki – będącej uprawnioną do głosowania w dacie podjęcia uchwały, ziściły się formalne przesłanki wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały z art. 250 k.s.h., a także – podmiotowe, określone w treści art. 249 k.s.h.
Powyższy wyrok zaskarżył apelacją w całości powód zarzucając:
1. naruszenie prawa materialnego , tj:
– art. 250 pkt 4 w związku z art. 252 k.s.h. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że powód został prawidłowo powiadomiony o terminie walnego zgromadzenia;
– art. 186 p.u.n. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że syndyk nie posiada legitymacji do zaskarżania uchwał;
2. naruszenie prawa procesowego, tj.:
– art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie dowodów, na jakich się oparł Sąd przy ustalaniu stanu faktycznego i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej;
– art. 128 § 1 k.p.c. w związku z art. 129 § 2 k.p.c. poprzez uznanie za dowód kserokopii zawiadomienia o nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w sytuacji, gdy pozwany, niebędący reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, będącego radcą prawnym bądź adwokatem, przedłożył kserokopię zawiadomienia, niepoświadczoną za zgodność z oryginałem;
– art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęciu, wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, że powód został należycie zawiadomiony o terminie NZW w sytuacji, gdy pozwany nie przedstawił na tę okoliczność dowodów.
W oparciu o powyższe zarzuty powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i stwierdzenie nieważności uchwały nr 1/5/2010 Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników L. D. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z dnia 1 maja 2010 r., zasądzenia kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje w wysokości potrójnej stawki minimalnej, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w K., pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach procesu.
W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się uzasadniona, przy czym nierozpoznanie przez sąd I instancji istoty sprawy, czyniło usprawiedliwionym ewentualny wniosek skarżącego o wydanie wyroku o charakterze kasacyjnym.
Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia wątpliwości, iż u jego podstaw legło zapatrywanie, iż syndyk masy upadłości co do zasady nie posiada legitymacji czynnej do zaskarżenia – w drodze powództwa o stwierdzenie nieważności – uchwały zgromadzenia wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, której upadły jest wspólnikiem. Kwestia ta posiada dla kierunku rozstrzygnięcia sprawy fundamentalne znaczenie, bowiem dopiero stanowisko odmienne od przedstawionego przez sąd I instancji, skutkujące uznaniem posiadania przez powódkę legitymacji czynnej, aktualizowałoby konieczność badania dalszych, materialnoprawnych podstaw dochodzonego roszczenia.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, pogląd Sądu Okręgowego w tej materii, będący wyrazem skrajnie literalnej, formalnej wykładni art. 250 k.s.h. w związku z art. 252 § 1 k.s.h., uznać należy za oczywiście błędny. W oczywisty sposób narusza on bowiem dyspozycję art. 186 p.u.n.
Przepis ten w brzmieniu obowiązującym od dnia 21 października 2009 r., jednoznacznie określa, że po ogłoszeniu upadłości wszelkie uprawnienia upadłego wynikające z jego uczestnictwa w spółkach (w przypadku upadłości likwidacyjnej) wykonuje syndyk. Jakkolwiek oczywiste jest, że z przepisu tego nie wynikają żadne zmiany w zakresie prawa własności samych udziałów (syndyk jest tylko zarządcą majątku upadłego – art. 173 p.u.n.), tym niemniej jego doniosłość przejawia się w tym, że przy niezmienności samego prawa do udziałów, przenosi on kompetencję do wykonywania wszelkich uprawnień z tych udziałów, na inny – od upadłego wspólnika – podmiot. A skoro tak, to od realizacji tych uprawnień upadły jest w całości wyłączony. Reguła ta wobec kategorycznego brzmienia art. 186 p.u.n. nie doznaje jakichkolwiek wyjątków.
Przedstawiony wyżej stan prawny samoistnie czyni argumentację Sądu Okręgowego wadliwą. Skoro bowiem upadły jest pozbawiony możliwości wykonywania jakichkolwiek uprawnień korporacyjnych, to oczywiście błędne jest zapatrywanie uzależniające prawo syndyka do zaskarżenia uchwały od istnienia takiego prawa po stronie samego upadłego. Upadły jest bowiem na czas likwidacyjnego postępowania upadłościowego pozbawiony prawa do udziału w zgromadzeniu wspólników i głosowania nad uchwałami (por. art. 243 k.s.h.), a w konsekwencji – pochodnego w stosunku do tego uprawnienia – prawa do zaskarżania tych uchwał. Okoliczność, czy upadły był należycie zawiadomiony o terminie zgromadzenia wspólników nie ma zatem dla sytuacji prawnej syndyka jakiegokolwiek znaczenia. To on bowiem, jako wyłącznie uprawniony do wykonywania prawa z udziałów wchodzących w skład masy upadłości winien zostać o terminie takiego zgromadzenia zawiadomiony, a w konsekwencji, to wyłącznie on podejmować może czynności zmierzające do zniweczenia doniosłości podjętych na tym zgromadzeniu uchwał.
Jakkolwiek dostrzec (i zaakceptować) należy utrwalony w judykaturze pogląd, że regulacja art. 250 k.s.h. w związku z art. 252 § 1 k.s.h. winna podlegać wąskiej wykładni (zob. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2007 r., III CZP 94/06, OSNC 2007, nr 7–8, poz. 95), tym niemniej nie oznacza to – jak sugeruje Sąd Okręgowy – iż interpretacja ta pozostawać może w oderwaniu od innych przepisów prawa. Skoro zaś, jak wyżej wyjaśniono, istotą art. 186 p.u.n. jest uznanie syndyka za wyłącznie legitymowanego do wykonywania prawa z udziałów należących do upadłego, to jedynie logiczna staje się konstatacja, że przepis ten stanowi przykład normy o charakterze generalnym, modyfikującej te przepisy k.s.h., które regulują uprawnienia wspólnika, poprzez każdorazowe podstawienie syndyka w miejsce tego wspólnika. Tylko tego rodzaju zapatrywanie respektuje z jednej strony ład korporacyjny, poprzez jednoznaczne określenie podmiotu uprawnionego do wykonywania praw z udziałów (usunięcie stanu niepewności w tym zakresie), z drugiej zaś zapewnia stosowanie fundamentalnej dla ustroju spółek kapitałowych zasady równości praw i obowiązków wspólników (art. 174 § 1 k.s.h.). Odstępstwa od tej zasady wynikać muszą bądź to z umowy, bądź też bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Nie sposób zaś dopatrzyć się normatywnych podstaw – w świetle dyspozycji art. 186 p.u.n. – np. do pozbawienia syndyka, wyłącznie legitymowanego do wykonywania praw z udziałów, jednego z fundamentalnych uprawnień w tym zakresie, tj. prawa do zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników.
Podkreślić w tym miejscu należy, że wbrew Sądowi Okręgowemu legitymacja do zaskarżania uchwał może wynikać także z przepisów szczególnych. Jedynie tytułem przykładu zwrócić w tym zakresie uwagę należy na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2009 r., II CSK 355/08, LEX nr 497674, wedle którego legitymacja do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały przysługuje z mocy zajęcia udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, a jej podstawę stanowi art. 9102 § 1 in fine k.p.c. będący przepisem szczególnym w stosunku do art. 250 k.s.h. Jeśli prawo do zaskarżenia uchwały, motywowane wyłącznie potrzebą zachowania prawa, posiada egzekwujący z udziałów wierzyciel wspólnika, to tym bardziej (reguła wnioskowania a minori ad maius) posiada ją syndyk, będący osobą wyłącznie legitymowaną do wykonywania praw z udziałów.
Odwołując się dodatkowo do argumentów natury historycznej wskazać należy, iż także przed wejściem w życie art. 186 p.u.n. w obecnym brzmieniu, brak było podstaw do formułowania tak generalnego poglądu, jak zaprezentowany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zarówno pod rządami prawa upadłościowego i naprawczego, jak i rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe, syndyk był bowiem wyłącznie legitymowany do wykonywania uprawnień organizacyjnych z udziałów wchodzących w skład masy upadłości w zakresie, w którym miały one wpływ na majątek upadłego (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 czerwca 2006 r., I ACa 403/06, LEX nr 279973). Oczywiste jest zaś, że aktualne brzmienie art. 186 p.u.n., zakres tych uprawnień w sposób istotny rozszerzyło.
W świetle przedstawionych wyżej rozważań, za uzasadniony uznać należało zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 250 pkt 4 k.s.h. w związku z art. 252 k.s.h., a także art. 186 p.u.n. Istnienie po stronie powoda legitymacji do zaskarżenia przedmiotowej uchwały w drodze powództwa o stwierdzenie jej nieważności, czyniło konieczną ocenę zasadności przeciwstawionych tej uchwale zarzutów. Tymczasem zaskarżone orzeczenie jakichkolwiek ustaleń oraz rozważań odnoszących się do tej kwestii nie zawiera. Skutkowało to przyjęciem, że sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy, co stworzyło uprawnienie do orzeczenia – w granicach zaskarżenia – zgodnie z dyspozycją art. 386 § 4 k.p.c.
Uznając tego rodzaju rozstrzygnięcie za celowe, Sąd Apelacyjny miał w szczególności na uwadze okoliczność, iż poczynienie pełnych ustaleń w postępowaniu odwoławczym, ograniczyłoby merytoryczne rozpoznanie sprawy, sprzecznie z intencjami ustawodawcy, do jednej instancji.
Jak wynika z treści pozwu, sprzeczności zaskarżonej uchwały z ustawą powód upatruje tylko w tym, że nie został zawiadomiony o terminie nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników pozwanej spółki w dniu 17 maja 2010 r. (art. 238 k.s.h.). Zasadność przedmiotowego powództwa podlegać zatem winna ocenie wyłącznie na płaszczyźnie tego zarzutu, zważywszy na prekluzyjny charakter terminu z art. 252 § 3 k.s.h., określającego nie tylko samo uprawnienie do skutecznego wytoczenia powództwa, ale także wyznaczającego granice czasowe, w jakich dopuszczalne jest przytaczanie podstaw faktycznych żądania. Niekwestionowane jest przy tym przez pozwaną twierdzenie powoda, że z uwagi na strukturę udziałowców spółki, w której upadły posiada 48% udziałów oraz wynikający z art. 246 § 1 k.s.h. wymóg kwalifikowanej większości 2/3 głosów dla skutecznego podjęcia zaskarżonej uchwały, zawiadomienie powoda o terminie zgromadzenia jest okolicznością, która mogła mieć wpływ na podjęcie zaskarżonej uchwały. Oznacza to w konsekwencji, że kwestia ustalenia, czy zawiadomienie takie było skutecznie dokonane, wprost przesądzać będzie o kierunku rozstrzygnięcia sprawy przy jej ponownym rozpoznaniu.
Zagadnieniem, wokół którego wyjaśnienia ogniskować się winny czynności Sądu Okręgowego nie jest przy tym to, czy powód otrzymał przesyłkę poleconą nr 134336449, z której pozwana wywodziła pozytywne dla siebie skutki, skoro skarżący faktu jej doręczenia nie kwestionował (vide: pismo procesowe z dnia 11 października 2010 r.), lecz okoliczność, czy przesyłka ta zawierała zawiadomienie o terminie i przedmiocie zgromadzenia. Ustaleń w tej materii dokonać należy w oparciu o już zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy oraz dowody zaoferowane powódce w piśmie z dnia 11 października 2010 r., których w żaden sposób nie można uznać za sprekludowane w rozumieniu art. 47912 § 1 k.p.c. Nie wdając się w tym miejscu w pogłębione rozważania natury teoretycznej wskazać należy, że istnienie „potrzeby” powoływania przez strony środków dowodowych i twierdzeń w późniejszym terminie podlega ocenie sądu meriti in concreto (tak. m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lutego 2009 r., III CSK 292/08, LEX nr 518122). W każdym wypadku oznacza to konieczność oceny przez sąd I instancji, czy dowody te – relatywizowane do okoliczności, w których zostały zgłoszone – nie powinny zostać uwzględnione. Skoro zaś w niniejszej sprawie, pomimo kierowanych w tym zakresie pism, pozwana nie uzewnętrzniła w stosunku do powódki – przed procesem – swojego stanowiska co do okoliczności podjęcia przedmiotowej uchwały (powołane w odpowiedzi na pozew pismo z dnia 16 września 2010 r. sporządzono już po wniesieniu pozwu), to powołanie tych dowodów w piśmie, złożonym w terminie określonym w art. 47912 § 1 zd. 2 k.p.c., uznać należy za skuteczne. Nadmiernym jest bowiem oczekiwanie od strony powodowej, by zgłaszała już w pozwie wszelkie dowody, które antycypują wszystkie możliwe sposoby obrony pozwanej.
Z pola widzenia Sądu Okręgowego nie może przy tym umknąć okoliczność, iż znaczna część i to – wbrew skarżącej – zaoferowanych przez obie strony dowodów, nie obejmowała środków dowodowych przewidzianych przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, bowiem nie posiadają one waloru dokumentów. W judykaturze za utrwalone uznać należy zapatrywanie, że dokumentem w aspekcie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o dowodach jest oryginał. Kserokopia – jako odwzorowanie oryginału – może być uznana za odpis dokumentu. Z kolei odpis dokumentu jest dokumentem wskazującym na istnienie dokumentu oryginalnego. Niepoświadczona podpisem strony kserokopia nie jest dokumentem. Warunkiem zatem uznania kserokopii za dokument jest umieszczone na niej i zaopatrzone podpisem poświadczenie jej zgodności z oryginałem (tak Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia: 29 kwietnia 2009 r., II CSK 557/08, LEX nr 584200, 3 kwietnia 2009 r., II CSK 459/08, LEX nr 607254, 9 czerwca 2009 r., II CSK 49/09, LEX nr 578039). W konsekwencji, wydane przez sąd I instancji na rozprawie w dniu 15 października 2010 r. postanowienie dowodowe, w części obejmującej kserokopie dokumentów znajdujące się w aktach, uznać należy za nieprawidłowe. W przypadku złożenia w toku dalszego postępowania prawidłowych odpisów dokumentów, bądź poświadczenia za zgodność z oryginałami kserokopii już znajdujących się w aktach sprawy, skuteczność tych czynności Sąd Okręgowy winien ocenić z punktu widzenia zasad prekluzji materiału procesowego.
Mając na uwadze wskazane wyżej okoliczności, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c.
Treść orzeczenia pochodzi z "Kwartalnik Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Szczecinie".