Postanowienie z dnia 1991-10-10 sygn. I KZP 24/91
Numer BOS: 2193459
Data orzeczenia: 1991-10-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Związanie sądu prawomocnym postanowieniem sąd wyższego rzędu przesądzającym kwestię właściwości
- Nieprawidłowości związane opisem czynu i jego kwalifikacją prawną
Sygn. akt I KZP 24/91
Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1991 r.
- W wypadku gdy Sąd Wojewódzki stwierdził, na podstawie art. 25 § 1 k.p.k., swą niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania sądowi rejonowemu, sąd ten jest związany stanowiskiem sądu wyższego rzędu, chyba że w toku dalszego postępowania ujawniły się nowe, istotne okoliczności, mające znaczenie w kwestii właściwości rzeczowej.
- Sąd nie może zwrócić sprawy prokuratorowi na podstawie art. 299 § 1 pkt 2 k.p.k. tylko w celu "zmiany opisu czynu" w akcie oskarżenia, który to opis uzasadniałby właściwość rzeczową sądu rejonowego, lecz w opisanej sytuacji ma obowiązek przystąpić do merytorycznego rozpoznania sprawy nawet wówczas, gdy kwalifikacja prawna czynu wskazana w akcie oskarżenia nie uzasadnia właściwości rzeczowej tego sądu.
Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Doda, S. Zabłocki.
Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Elżbiety M. i Antoniego H., oskarżonych o czyn określony w art. 210 § 1 k.k., po rozpoznaniu przekazanych na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Krakowie - postanowieniem z dnia 16 lipca 1991 r. - zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy:
"Jak powinien postąpić sąd rejonowy, któremu sąd wojewódzki na podstawie przepisu art. 25 § 1 k.p.k. przekazał po dniu 1 stycznia 1991 r. w sposób prawomocny do rozpoznania sprawę z zarzutem popełnienia zbrodni określonej w art. 210 § 1 k.k.:
- "Czy zwrócić sprawę prokuratorowi w trybie art. 299 § 1 pkt 2 k.p.k. w celu zmiany opisu czynu, zgodnie ze stanowiskiem sądu wojewódzkiego i apelacyjnego, że wyczerpuje on znamiona przestępstwa określonego w art. 208 k.k., co czyni właściwym rzeczowo sąd rejonowy?"
- "Czy z naruszeniem własności rzeczowej określonej przepisem art. 17 § 1 k.p.k. w brzmieniu ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. (Dz. U. Nr 53, poz. 306) rozpoznać merytorycznie sprawę o czyn, co do którego oskarżyciel zarówno w opisie, jak i kwalifikacji konsekwentnie utrzymuje, że wyczerpuje on znamiona zbrodni określonej w art. 210 § 1 k.k."?
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Przestawiony w pytaniu prawnym Sądu Wojewódzkiego problem zrodził się na tle następującej sytuacji procesowej.
Po wpłynięciu do Sądu Wojewódzkiego w K. aktu oskarżenia w stosunku do Elżbiety M. i Antoniego H., oskarżonych o przestępstwo określone w art. 210 § 1 k.k., Sąd Wojewódzki postanowieniem z dnia 13 marca 1991 r. wydanym na podstawie art. 299 § 1 pkt 3 i art. 25 § 1 k.p.k., uznał, że zarzucany im czyn nie wyczerpuje znamion przestępstwa określonego w art. 210 § 1 k.k., lecz w art. 209 k.k. wobec czego stwierdził swą niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w K. Postanowienie to zaskarżył prokurator, lecz Sąd Apelacyjny w K. utrzymał je w mocy. Sąd Rejonowy w K. do którego w tym stanie rzeczy wpłynęła sprawa, uznając, że opis czynu zarzucanego oskarżonym nie odpowiada kwalifikacji prawnej przyjętej w prawomocnym już postanowieniu Sądu Wojewódzkiego, postanowił zwrócić sprawę prokuratorowi na podstawie art. 299 § 1 k.p.k. w celu "prawidłowego opisu czynu", który uzasadniałby właściwość rzeczową sądu rejonowego.
Postanowienie to zaskarżył prokurator do Sądu Wojewódzkiego, który powziął wątpliwości co do wykładni prawa i przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia opisane na wstępie pytanie prawne.
Ustosunkowując się do tych kwestii zauważyć przede wszystkim należy, że Sąd Najwyższy, któremu na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przekazano do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne, nie może rozstrzygać konkretnej sprawy (chyba że na podstawie art. 390 § 5 k.p.k. przejąłby ją do swego rozpoznania), lecz tylko zagadnienie prawne, i to wówczas, gdy wymaga ono "zasadniczej wykładni ustawy". Dlatego też - przy udzielaniu odpowiedzi - za mniej istotne należy uznać realia konkretnej sprawy, nacisk zaś należy położyć na kwestie prawne mające ogólniejsze znaczenie. Na tle sformułowań zawartych w pytaniach prawnych Sądu Wojewódzkiego za istotną wątpliwość uznać więc należy to, czy w wypadku, gdy sąd wyższego rzędu uzna swą niewłaściwość rzeczową (z jakichkolwiek powodów) i przekaże prawomocnym orzeczeniem sprawę do rozpoznania sądowi niższego rzędu, to sąd ten jest związany tym stanowiskiem, a jeśli tak, to jak ma postąpić, gdy w akcie oskarżenia zarzuca się oskarżonym czyn nie należący do właściwości tego sądu, a w szczególności, czy może w takim wypadku zwrócić sprawę prokuratorowi celem "dostosowania" aktu oskarżenia do nowej sytuacji prawnej, wynikającej ze stanowiska sądu wyższego rzędu.
Sąd Najwyższy stwierdza, co następuje:
Przepis art. 391 § 3 k.p.k., dotyczący wiążącego charakteru zapatrywań prawnych i wskazań co do dalszego postępowania, zawarty jest w rozdziale 39 (dział IX), regulującym postępowanie odwoławcze, i odnosi się do sądu, któremu sprawę przekazano do "ponownego rozpoznania", a więc nie ma zastosowania do sytuacji przedstawionej w pytaniu prawnym. Innego zaś przepisu dotyczącego tej kwestii także nie ma. Nie oznacza to jednak, że orzeczenia sądu wyższego rzędu nie mają dla sądu niższego rzędu charakteru wiążącego. O tym wiążącym charakterze decyduje "powaga rzeczy osądzonej" (res iudicata), odnosząca się również do postanowień w kwestii właściwości. Jeżeli zostaną one wydane przez sąd wyższego rzędu, to moc wiążąca orzeczeń tego sądu wynika także z art. 28 § 1 k.p.k. Skoro ewentualny spór o właściwość może toczyć się tylko między sądami "równorzędnymi" a spór taki rozstrzyga "ostatecznie" sąd wyższego rzędu, to a contrario przyjąć należy, że spór taki w ogóle nie jest dopuszczalny między sądem niższego i wyższego rzędu. Zresztą analogiczne uprawnienia sądu wyższego rzędu przewidziane są w art. 26 i 33 k.p.k., które z natury rzeczy muszą być traktowane jako wiążące sąd niższego rzędu. W konsekwencji tego, co wyżej powiedziano, przyjąć więc należy, że obowiązek badania przez sąd z urzędu swojej właściwości (art. 25 § 1 k.p.k.) ma charakter zasady ogólnej, która nie ma zastosowania, gdy kwestię właściwości przesądził już prawomocnym orzeczeniem sąd wyższego rzędu. W opisanej sytuacji nie może też mieć zastosowania przepis art. 301 k.p.k., dotyczący m.in. braku związania sądu postanowieniem wydanym na podstawie art. 299 § 1 k.p.k., gdyż przepis art. 301 k.p.k. odnosi się do postanowień własnych (sądu "niższego rzędu"), a nie postanowień sądu wyższego rzędu, choćby były one również wydane na podstawie art. 299 § 1 k.p.k.
Zastrzec jednak należy, że owo związanie sądu niższego rzędu orzeczeniem sądu wyższego rzędu w kwestii właściwości rzeczowej nie ma charakteru trwałego, obowiązującego przez cały tok późniejszego postępowania, lecz oznacza ono tylko konieczność przystąpienia przez sąd niższego rzędu do rozpoznania przekazanej mu w ten sposób sprawy. Nie eliminuje to jednak możliwości zajęcia w późniejszej fazie postępowania (np. na rozprawie głównej) odmiennego stanowiska, gdyby ujawniły się nowe, istotne okoliczności, rzutujące na decyzję w kwestii właściwości rzeczowej.
Dopuszczalność takiego postępowania w odniesieniu do prawomocnych postanowień wynika zarówno z powszechnie przyjętej w doktrynie i w orzecznictwie klauzuli rebus sic stantibus, jak i z zasady, że każdy sąd samodzielnie rozstrzyga wszelkie zagadnienia faktyczne i prawne (wyjątek co do tych ostatnich występuje tylko w sytuacjach wyraźnie unormowanych, a mianowicie przewidzianych w art. 390 § 3 i art. 391 § 3 k.p.k.). Da się ona także wyprowadzić z treści art. 397 § 3 k.p.k. skoro bowiem w rewizji można podnosić zarzuty, które, m.in. "(...) nie mogły stanowić przedmiotu zażalenia", a tak właśnie jest w wypadku uprzedniego prawomocnego przesądzenia kwestii właściwości rzeczowej, a więc strona nie miałaby przeszkód, by zarzut taki podnieść w rewizji, to uznać należy, że posiłkowo i ten argument przemawia za tezą o dopuszczalności wcześniejszego niż dopiero w wyroku odstąpienia przez sąd od poprzednio przesądzonego incydentalnie stanowiska, jeśli tylko ujawnione później w sprawie okoliczności to uzasadniają.
Jak wynika z powyższych rozważań, w opisanej sytuacji procesowej (a także w ogóle) sąd rejonowy nie może zwrócić sprawy prokuratorowi na podstawie art. 299 § 1 pkt 2 k.p.k. w celu "zmiany opisu czynu" w takim kierunku, by opis ten odpowiadał czynowi podlegającemu niewątpliwej właściwości rzeczowej tego sądu, gdyż żaden sąd nie jest - jak wiadomo - związany opisem czynu, ani wskazaną w akcie oskarżenia jego kwalifikacją prawną, powołany zaś przepis, jako podstawa prawna ewentualnego zwrotu sprawy prokuratorowi, dotyczy zupełnie czego innego, a mianowicie istotnych "braków postępowania przygotowawczego", przez które rozumieć należy braki dowodowe, dotyczące ustaleń faktycznych, a nie samej tylko kwalifikacji prawnej czynu.
Zresztą jedną z podstawowych zasad procesu karnego jest zasada skargowości, co oznacza, że sąd nie może narzucać oskarżycielowi ani zakresu, ani sposobu sformułowania aktu oskarżenia, lecz może dać wyraz swej odmiennej ocenie we własnym orzeczeniu (czy to merytorycznie kończącym postępowanie, czy nawet incydentalnym).
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy uchwalił jak na wstępie.
OSNKW 1992 r., Nr 1-2, poz. 9
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN