Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2015-02-25 sygn. II AKa 457/14

Numer BOS: 2193411
Data orzeczenia: 2015-02-25
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt: II AKa 457/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 25 lutego 2015 roku

Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący

SSA Grażyna Wilk (spr.)

Sędziowie

SSA Gwidon Jaworski

SSA Grzegorz Wątroba

Protokolant

Magdalena Bauer

przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Andrzeja Kuklisa

po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2015 roku i 20 lutego 2015 roku sprawy

1.  P. K. s. H. i I.

ur. (...) w K.

oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 12 k.k. i inne;

2.  B. K. c. B. i S.

ur. (...) w K.

oskarżonej z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., i inne;

3.  E. F. c. K. i S.

ur. (...) w K.

oskarżonej z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.
i inne;

4.  K. T. s. B. i S.

ur. (...) w K.

oskarżonego z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.
i inne;

na skutek apelacji prokuratora i obrońcy oskarżonej E. F.

od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach

z dnia 23 czerwca 2014 roku, sygn. akt. XVI K 213/12

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- eliminuje z opisu czynu przypisanego oskarżonej E. F. w punkcie 3 wyroku znamię „jako osoba upoważniona do wystawienia dokumentu” oraz z kwalifikacji prawnej art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i z podstawy wymiaru kary art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 58 § 3 k.k. – przyjmując za podstawę prawną skazania przepis art. 270§1 k.k.,

a za podstawę wymiaru kary art. 270 § 1 k.k. i art. 33 § 1 i 3 k.k.;

2.  w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

3.  zwalnia oskarżoną E. F. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze obciążając nimi Skarb Państwa;

4.  zasądza od Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Katowicach) na rzecz oskarżonych:

- B. K.
- P. K.
- K. T.

kwoty po 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem poniesionych kosztów obrony za postępowanie odwoławcze.

Sygn. akt. II AKa 457/14

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Katowicach:

uniewinnił oskarżonych P. i B. K. od tego, że w styczniu 2001 roku w O., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu, w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem, wprowadzili w błąd Z. B. Dyrektora Wojewódzkiego Biura Geodezji i (...) w O., działającego w imieniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O. co do zapłaty pozostałej ceny za zakupione nieruchomości na podstawie:

- aktu notarialnego Repertorium A nr (...) z dnia 17.01.2001 rok dotyczący sprzedaży nieruchomości obejmującej działkę nr (...) położonej w miejscowości R. za cenę 250.000 złotych, przy czym w chwili zawarcia umowy kupujący wpłacili 50.000 złotych, a pozostałą część ceny w kwocie 200.000 złotych mieli uregulować w ośmiu równych rocznych ratach płatnych do 31 października każdego roku, począwszy od 31.10.2001 roku,

- aktu notarialnego Repertorium A nr(...) z dnia 17.01.2001roku dot. sprzedaży nieruchomości obejmującej działkę nt 35/12 i 35/20 położonej w miejscowości R. za cenę 287.000 złotych, przy czym w chwili zawarcia umowy kupujący wpłacili 58.000 złotych, a pozostałą część ceny w kwocie 230.000 złotych mili uregulować w pięciu równych rocznych ratach płatnych do 31 października każdego roku, począwszy od 31.10.2001 roku, w ten sposób, że zaproponowali jako poręczycieli weksla in blanco stanowiącego jedno z zabezpieczeń nie spłaconej należności inne osoby, które weksle te podpisały oraz przedłożyły poświadczające nieprawdę deklaracje podatkowe PIT 5 i PIT 32, powodując w tym straty w łącznej wysokości 430.000 złotych stanowiące szkodę znacznej wartości na szkodę Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O. tj. o przestępstwo z art. 286§1k.k. w zw. z art. 294§1k.k. w zw. z art. 12k.k. i art. 273k.k. przy zast. art. 11§2k.k.

uniewinnił K. T. od tego, że w styczniu 2001 roku w O. udzielił pomocy w osiągnięciu korzyści majątkowej przez P. i B. K. wprowadzając w błąd Z. D. Wojewódzkiego Biura Geodezji i (...) w O. działającego w imieniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O. co do osiągniętych w 1999 roku i 2000 roku dochodów w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej w ten sposób, ze przedłożył podpisane przez siebie deklaracje podatkowe PIT 5 i PIT 32 zawierające nieprawdziwe dane wprowadzając w błąd i poświadczając nieprawdę co do osiągniętych dochodów, spełniając na tej podstawie warunki poręczyciela i umożliwił P. i B. K. zakup nieruchomości według:

- aktu notarialnego Repertorium A nr (...) z dnia 17.01.2001 rok dotyczącego sprzedaży nieruchomości obejmującej działkę nr (...) położonej w miejscowości R. za cenę 250.000 złotych, przy czym w chwili zawarcia umowy kupujący wpłacili 50.000 złotych, a pozostałą część ceny w kwocie 200.000 złotych mieli uregulować w ośmiu równych rocznych ratach płatnych do 31 października każdego roku począwszy od 31.10.2001 roku,

- aktu notarialnego Repertorium nr (...) z dnia 17.01.2001 roku dotyczącego sprzedaży nieruchomości obejmującej działkę nr (...) położonej w miejscowości R. za cenę 287.000 złotych, przy czym w chwili zawarcia umowy kupujący wpłacili 58.000 złotych, a pozostałą część ceny w kwocie 230.000 złotych mieli uregulować w pięciu równych rocznych ratach płatnych do 31 października każdego roku, począwszy od 31.10.2001 roku, powodując tym straty w łącznej wysokości 430.000 złotych na szkodę Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O., tj. o przestępstwo z art. 18§ 3k.k. w zw. z art. 286§1k.k. w zw. z art. 294§1k.k., art. 271§1k.k. i art. 270§1k.k. przy zast. art. 11§2k.k.

uznał E. F. za winną tego, że w miesiącu styczniu 2001 roku w O., jako osoba upoważniona do wystawienia dokumentu poświadczyła nieprawdę w podpisanej przez siebie deklaracji podatkowej PIT 5 za miesiąc listopad 2000 roku, w której wpisała nieprawdziwe dane o swoich dochodach, a która to deklarację następnie przekazała innej ustalonej osobie – przedstawicielowi Z. B. Dyrektorowi Wojewódzkiego Biura Geodezji Oddział Terenowy W O., przy czym wyczerpała ustawowe znamiona przestępstwa z art. 271§1k.k. i art. 270§1k.k.w zw. z art. 11§2k.k. i za to na podstawie art. 271§1k.k w zw. z art. 11§3k.k.i art. 58§3k.k. i art. 33§1k.k. skazał ją na karę 50 stawek dziennych grzywny przyjmując, ze jedna stawka dzienna grzywny jest równoważna kwocie 30 złotych oraz orzekł w przedmiocie kosztów sądowych.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach wniósł:

prokurator zaskarżając wyrok na niekorzyść wszystkich oskarżonych zarzucając:

a) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, że P. i B. K. nie dopuścili się przestępstwa polegającego na doprowadzeniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem podczas procedury przetargowej, podczas gdy analiza zebranego w tej sprawie materiału dowodowego i poczynione na jej podstawie ustalenia we wzajemnym ze sobą powiązaniu prowadzą do wniosku przeciwnego,

b) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, że K. T. nie dopuścił się przestępstwa polegającego na udzieleniu pomocy P. i B. K. poprzez poświadczenie nieprawdy w deklaracjach podatkowych PIT 5 i PIT 32, które zawierały nieprawdziwe dane co do osiągniętych dochodów w doprowadzeniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w O. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem podczas procedury przetargowej, podczas gdy analiza zebranego materiału dowodowego i poczynione na jej podstawie ustalenia we wzajemnym ze sobą powiązaniu prowadzą do wniosku przeciwnego;

c) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, że E. F. nie dopuściła się przestępstwa polegającego na udzieleniu pomocy P. i B. K. w doprowadzeniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Odział Terenowy w O. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem podczas procedury przetargowej, podczas gdy analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego i poczynione na jej podstawie ustalenia we wzajemnym ze sobą powiązaniu prowadzą do wniosku przeciwnego.

Podnosząc te zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Obrońca oskarżonej E. F. zarzucił:

1. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to art. 7 k.p.k, poprzez dowolna ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego wbrew zasadom prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego polegającego na:

- jednoznacznym przyznaniu waloru wiarygodności wyjaśnieniom P. K. i zeznaniom Z. B., podczas gdy są one ze sobą sprzeczne,

- odmówieniu przyznania waloru wiarygodności wyjaśnieniom E. F. z uwagi m.in. na ich sprzeczność z zeznaniami świadków A. F. i Z. B., podczas gdy w zebranym w sprawie materiale dowodowym brak jest sprzeczności przedstawionych przez Sąd,

- przyjęciu, iż poręczyciel w osobie E. F. miał więcej informacji na temat warunków formalnych jakie musiał spełnić kupujący od samego kupującego oraz dokonaniu czynności faktycznych za kupującego, chociażby w postaci doręczenia deklaracji podatkowej PIT 5 bezpośrednio do Z. B.,

- przyznaniu waloru wiarygodności wyjaśnieniom P. i B. K., podczas gdy są one sprzeczne z wieloma dowodami przeprowadzonymi w toku niniejszego postępowania i takiego waloru obiektywnie przyznać im nie można, a w konsekwencji:

2. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to art. 424§1 pkt 1 k.p.k, poprzez brak wystarczającej i prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i oparciu jej na zdarzeniach, które nie miały miejsca,

3. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to art. 410 k.p.k., poprzez nieuwzględnieniu szeregu dowodów przeprowadzonych w toku rozprawy głównej, jak chociażby dowodu z zeznań A. K., czy J. G. (1), a które to dowody mają istotne znaczenie dla niniejszej sprawy,

4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść poprzez przyjecie, iż E. F. poświadczyła nieprawdę w podpisanej przez siebie deklaracji podatkowej PIT 5, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego jasno wynika, iż brak jest podstaw do formułowania takiej tezy, a oskarżona nie miała żadnego powodu by popełnić takie przestępstwo, a z daleko idącej ostrożności procesowej zarzuca:

5. obrazę prawa materialnego, a to art. 271§1k.k. poprzez przyjecie, że zachowanie E. F. przypisane jej w wyroku wyczerpuje znamiona przestępstwa stypizowanego w art. 271§1k.k., podczas gdy dokument w postaci deklaracji podatkowej PIT 5 nie spełnia kryteriów dokumentu, który jest przedmiotem przestępstwa z tegoż artykułu.

Wskazując na powyższe wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Z wniesionych apelacji skuteczną okazała się jedynie apelacja obrońcy oskarżonej E. F. ale tylko w zakresie obrazy prawa materialnego, poprzez błędne przyjęcie, iż zachowanie oskarżonej wyczerpuje również znamiona w art. 271§1k.k.

Nie znalazły natomiast akceptacji zarzuty podniesione w apelacji prokuratora i dalej idące zarzuty obrońcy oskarżonej E. F..

Odnośnie apelacji prokuratora - w zakresie w jakim Sąd I instancji uniewinnił oskarżonych P. i B. K. od zarzuconego im czynu, - to Sąd Apelacyjny uznał, iż nie jest zasadny podnoszony w skardze apelacyjnej zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, który wprawdzie, jak słusznie zauważa obrońca został nieprecyzyjne skonstruowany, tym niemniej treść uzasadnienia skargi apelacyjnej dowodzi, iż dotyczy przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów o jakiej stanowi art. 7k.p.k, a więc w istocie chodzi o błąd dowolności.

Nie ulega wątpliwości, że Sąd I instancji, dokonując - zgodnie z zasadą wyrażoną w treści art. 7k.p.k - swobodnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów musi przedstawić tok swego rozumowania. Analiza tego właśnie toku rozumowania jest bowiem przedmiotem kontroli instancyjnej, gdyż Sąd odwoławczy nie styka się z dowodami bezpośrednio. Ogranicza się bowiem do weryfikacji i racjonalności rozumowania Sądu I instancji, przedstawionego w motywach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Krytyka odwoławcza, aby była skuteczna, musi jednak wykazywać braki w zakresie logicznego rozumowania sądu orzekającego, a jeśli tego nie czyni tylko ogranicza się do samej tylko polemiki z tymi ustaleniami, to nie może być uwzględniona przez sąd odwoławczy.

Wielokrotnie bowiem podnoszono w orzecznictwie, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku nie może sprowadzać się do samej tylko odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego, a sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego, odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się Sąd pierwszej instancji, nie czyni zadość wymaganiom wynikającym z treści art. 438 pkt 3 k.p.k

Prokurator wnosząc apelację nie wykazał, natomiast jakich konkretnych uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się Sąd I instancji w ocenie tego materiału dowodowego, a uważna lektura motywów apelacji wskazuje, że prokurator kwestionując te ustalenia faktyczne, prowadzi w istocie polemikę z rozważaniami Sądu I instancji podjętymi w pisemnych motywach wyroku.

Tymczasem z analizy akt sprawy jednoznacznie wynika, że sąd rozpoznając sprawę ponownie, wykorzystał wszystkie istniejące możliwości dowodowej weryfikacji tez aktu oskarżenia. Rozważył wszystkie istotne w sprawie dowody i na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Oceny tej dokonał zgodnie ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, podając przy tym okoliczności, na których oparł swe twierdzenia, którym dowodom nie dał wiary, a swoje stanowisko należycie uzasadnił, dlatego wywody skarżącego, a sprowadzające się wyłącznie do polemiki z sądem orzekającym nie mogą być uwzględnione. W konsekwencji Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż brak podstaw do przypisania oskarżonym P. i B. K. czynu zarzuconego im aktem oskarżenia.

Przechodząc do szczegółowych rozważań, to po pierwsze wskazać należy, że skarga oskarżyciela publicznego została ukierunkowana na ściganie P. i B. K. za wprowadzenie w błąd Z. B. Dyrektora Wojewódzkiego Biura Geodezji i (...) w O. działającego w imieniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, co do zamiaru zapłaty pozostałej ceny za zakupione nieruchomości, tym niemniej zamiar wprowadzenia w błąd przez oskarżonych P. i B. K. został w akcie oskarżenia zawężony do jednego z zabezpieczeń umowy sprzedaży tj., do weksla poręczonego in blanco poprzez przedstawienie jako poręczycieli tego weksla osób (E. F. i K. T.), które przedłożyły poświadczające nieprawdę deklaracje podatkowe PIT 5 i PIT 32.

Wprawdzie wprowadzenie w błąd co do zamiaru zapłaty pozostałej ceny za zakupione nieruchomości, może wskazywać, że przedmiotem działania mającego na celu wprowadzenie w błąd są również informacje dotyczące stanu majątkowego sprawców, tym niemniej podkreślić należy, że zgromadzone w sprawie dowody potwierdzają, że sytuacja majątkowa P. i B. K. nie była przedmiotem zainteresowania Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, ani Wojewódzkiego Biura Geodezji i (...) w O. działającej w imieniu Agencji.

Oskarżeni konsekwentnie bowiem twierdzili, że przystępując do przetargu nie trzeba było składać żadnych dokumentów, wystarczyło wpłacić wadium, złożyć wpis do rejestru, podać regon oraz wylegitymować się dowodem osobistym. Dokonując kupna nieruchomości i składając prośbę o raty nie żądano też żadnych dokumentów potwierdzających ich dochody lub dochody prowadzonych przez nich firm.

Wyjaśnienia oskarżonych w pełni korespondują z treścią pisma Agencji Nieruchomości Rolnych z dnia 9.12.2004 roku, w którym jednoznacznie stwierdzono, że do czynności przetargowych, następnie do sprzedaży nieruchomości nie wymagano przedłożenia przez oskarżonych P. i B. K. dokumentacji świadczącej o kondycji finansowej tychże osób, jak również prowadzonej przez nich działalności. Wyjaśnienia oskarżonych potwierdzają też zeznania świadka – R. D. Agencji Nieruchomości Rolnych, że nie żądali tych dokumentów ponieważ oskarżeni przed podpisaniem aktu notarialnego wpłacili pierwszą ratę, „ileś tam tysięcy wpłacili” i „sama wpłata świadczyła o zamiarze użytkowania tych obiektów”, a co istotne świadek przyznał, że chcieli się tych nieruchomości po prostu pozbyć. Zeznał bowiem, że „prawda jest taka, że, obiekty nie były atrakcyjnymi obiektami, mieliśmy za zadanie ich zbyć”(k-1121).

Nieatrakcyjność tych obiektów potwierdzają też obiektywne dowody i tak dla nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...) odbyły się trzy przetargi (26.07.2000, 30.08.2000, 19.09.2000), tym niemniej nie wyłoniono kandydata na nabywcę ze względu na brak chętnych. Przedmiotowa nieruchomość sprzedano w trybie bez przetargowym oskarżonym. W przypadku nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...) pierwszy przetarg nie doszedł do skutku z uwagi na brak chętnych, natomiast w drugim, który odbył się 30.08.2000 roku, jedynym kandydatem na nabywcę był P. K., podobnie odnośnie działki nr (...), to ogłoszone wcześniej dwa przetargi nie doszły do skutku z uwagi na brak zainteresowanych, natomiast w trzecim przetargu w dniu 19.09.2000 roku jedynym kandydatem na nabywcę był P. K..

Tak więc zabezpieczeń w tym stosownych dokumentów od poręczycieli wymagano dopiero na etapie przed podpisaniem aktu notarialnego, a więc już po dokonaniu przez oskarżonych wpłaty 20% wartości nieruchomości i po uzyskaniu zgody Agencji na ratalną spłatę pozostałej należności. Nie budzi też wątpliwości, że zgodę na ratalną spłatę pozostałej należności podjął R. D. Agencji i jak zeznał tylko ta decyzja należała do Agencji, natomiast samo jej wykonanie należało do Wojewódzkiego Biura Geodezji. Podniósł, że przed podjęciem decyzji o ratach on analizował jedynie „co to jest za obiekt tj., czy jest on łatwo zbywalny, czy nie i na ile jest atrakcyjny”, bowiem zabezpieczeniem sprzedaży ratalnej oprócz hipoteki na nieruchomości były weksle poręczone in blanco, a na dzień wyrażenia zgody na sprzedaż ratalną nie było jeszcze wiadome kto będzie poręczycielem nie były więc wymagane „ani deklaracje wekslowe, ani dokumenty poręczycieli” (k-1119-1122). Tak też pismo Agencji, że poręczenie wekslowe potrzebne było po przetargu do zabezpieczenia niespłaconej należności, co było warunkiem podpisania umowy z Państwem K. (k-1905).

Zeznania R. B. wskazują też że nieruchomości w R. były sprzedawane za pośrednictwem Wojewódzkiego Biura Geodezji i ono też wykonywało decyzje o ratach jak też dalszą obsługę związaną ze sprzedażą nieruchomości. Do pracownika tego Biura należało złożyć wszelkie dokumenty dotyczące zabezpieczeń, przy czym od „poręczyciela oczekiwano wykazania, że jest wypłacalny, że ma jakiś majątek, że ma dochody”. Nadto R. B. wskazywał, że „generalnie było tak, że podpisywano weksle w obecności pracownika” oraz, że „dokumenty powinny być złożone przed podpisaniem weksla”. Zeznał też, że decyzję o sprzedaży z ramienia Wojewódzkiego Biura Geodezji podejmował Z. B., co też potwierdzają zeznania tego ostatniego, protokóły uzgodnień z dnia 10.10.2000 i 27.12.2000 roku oraz akty notarialne. Świadek Z. B. jakkolwiek nie pamiętał jakie dokumenty zostały mu przedłożone, tym niemniej zeznał, że poręczyciele „na pewno pokazywali mu dokumenty potwierdzające ich zatrudnienie i osiągane dochody, które gwarantowały współudział w spłacie”. Wskazał przy tym, że nie weryfikowali „dochodów poręczycieli, bo nie było takich wymogów stawianych przez Agencje”, a po drugie „weksle były dodatkowym zabezpieczeniem zobowiązań nabywców”, gdyż „podstawowym zabezpieczeniem była hipoteka na nabywanych nieruchomościach” (k-387).

Tak więc już dowody przedstawione powyżej jednoznacznie dowodzą, że na żadnym etapie sprzedaży nieruchomości nie żądano od małżonków K. dokumentów świadczących o ich kondycji finansowej, jak też nie weryfikowano dokumentów przedłożonych przez poręczycieli. Niezależnie od powyższego, to brak jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że kondycja finansowa P. i B. K. była zła. Przeciwnie E. F., która od 1998 roku prowadziła rachunkowość firmy (...) B. i P. K. wyjaśniła, że „była to firma, która rozwijała się prężnie, płaciła regularnie” dlatego też „znając ich dobrą sytuację majątkową” wyraziła zgodę na poręczenie zakupu nieruchomości (k-280), co też w pełni koresponduje z opinią finansową Banku (...)/K. z dnia 29.06.2000 roku, z którego wynika, iż prowadzi rachunek bieżący firmy (...) nie wnosił zastrzeżeń do współpracy klientem wskazując, że zobowiązania ( dwa kredyty, w którym terminy spłaty upływają w sierpniu 2000 i czerwcu 2001 roku) regulowane są terminowo, rachunek wolny jest od zajęć komorniczych (k- 1861).

Należy też wskazać, że B. K. konsekwentnie też podkreślała, że „roszczenia odnośnie których komornicy prowadzili egzekucje powstały po 2001 roku”, jak też, że poprzez inwestycję w gorzelnię w K. nabytą także od Agencji utracili nie tylko płynność finansową ale też „majątek i dochody firm, które z mężem prowadzili, jak i majątek osobisty: działki prywatne w U., P., M.”, bowiem w późniejszym okresie „wszystko to zostało przez komorników zabrane i sprzedane.

W tym miejscu wskazać też trzeba, że prawidłowe są ustalenia Sądu I instancji, że na zakupionych od Agencji nieruchomościach oskarżeni P. i B. K. zamierzali prowadzić działalność gospodarczą, która to działalność miała być ściśle powiązana z działalnością gorzelni przejętej wcześniej w drodze cesji od poprzedniego dzierżawcy (umowa cesji z 12.12.2000r., i dołączone do umowy porozumienie o wykupie środków trwałych k-1274-1277). Jak wyjaśnia P. K. gorzelnia ta miała zapewnić główne dochody należących do nich firm w tym środki na spłatę zadłużenia i kolejnych rat, za zakupione od Agencji nieruchomości, których płatność odroczono do 31.10.2001 roku, a więc 10 miesięcy od zaciągnięcia zobowiązania. Inwestując w nieruchomości oraz w gorzelnię znaczne środki finansowe i nie otrzymując zgody na prowadzenie działalności w zakresie produkcji spirytusu utracił nie tylko zainwestowane pieniądze ale też płynność finansową, jak też możliwość uregulowania wymagalnych względem Agencji należności.

W świetle zgromadzonych w sprawie dokumentów wyjaśnienia oskarżonego P. K. należy uznać za wiarygodne, bowiem nie ulega wątpliwości, że oskarżeni przed przystąpieniem do przeniesienia na nich prawa własności nieruchomości będących przedmiotem niniejszego postępowania, zainwestowali w gorzelnię, będącą własnością Agencji znaczne środki. Uiścili bowiem kwotę 28.378,75 złotych z tytułu zaległego czynszu poprzedniego dzierżawcy, 80.000 złotych z tytułu częściowej zapłaty za urządzenia gorzelnicze, 10.000 złotych, za ekspertyzy, prace przygotowawcze (pozew o unieważnienie umowy cesji i zapłatę z dnia 12.12.2000 r. k-1266-1267).

Wyjaśnienia oskarżonych w konfrontacji ze zgromadzonymi w sprawie dowodami z dokumentów, potwierdzają, że w gorzelni w K. miała odbywać się produkcja spirytusu mającego być ubocznym efektem spalania i przetwarzania w piecach gorzelni poliuretanów, co też miało im przynieść duże zyski i pozwalało na spłatę rat z tytułu zakupu nieruchomości w R. zwłaszcza, że zobowiązanie wobec Agencji rozłożone zostało na dogodne wieloletnie raty. Produkcja ta wymagała jednak sporych areałów gruntowych, celem pozyskania materiału wsadowego. Zakup areałów rolnych umożliwiał natomiast produkowanie materiału siewnego pozwalającego na prowadzenie działalności gospodarczej w obiekcie gorzelni.

Materiał dowodowy potwierdza też, iż oskarżeni w celu uruchomienie produkcji spirytusu i uzyskania na to zgody, niezwłocznie też podjęli szereg działań m.in. zwrócili się o świadczenie usług telekomunikacyjnych, o dostarczenie energii elektrycznej, wody, o wydanie zaświadczenie, że obiekt spełnia wymagania sanitarno epidemiologiczne do produkcji spirytusu, nadto do Starostwa Powiatowego Wydziału (...) i Ochrony (...) o zmianę decyzji ustalającą emisję dopuszczalną oraz przepisanie wszystkich decyzji dotyczących działalności na terenie obiektu (...) K. na firmę (...) (k-1261, 1886-1892).

Akta sprawy jednoznacznie też dowodzą, że przekazując oskarżonym gorzelnię ani Agencja Nieruchomości Rolnych, ani poprzedni dzierżawca nie powiadomili ich o tym, że działalność gorzelni niezgodna jest z planem zagospodarowania przestrzennego (Uchwała Rady Miejskiej z dnia 3.2.1992 i 29.11.1999r. ogłoszona w dzienniku Urzędowym Województwa (...) 28.01.2000 roku k- 1908). W związku z tym logicznym było, że oskarżeni nie otrzymają zgody na prowadzenie działalności gospodarczej zgodnie z przeznaczeniem obiektu. Zatajono przed nimi ten fakt, bowiem jak wynika z postanowienia Ds. 954/05 o umorzeniu śledztwa - o zakazie prowadzenia działalności zgodnie z przeznaczeniem obiektu gorzelni – Agencja Nieruchomości Rolnych została poinformowana już 24.01.1996 r., a poprzedni dzierżawca 9.10.2000 roku ( k-1817). Nie ulega natomiast wątpliwości, że oskarżeni o zakazie działalności gorzelni niezgodnym z planem zagospodarowania przestrzennego, odwiedzili się pod koniec maja 2001 roku, a więc gdy już ponieśli znaczne nakłady finansowe i uruchomili procedurę związaną z prowadzeniem tej działalności.

Rację więc ma obrońca gdy podnosi, że przeciwko tezie oskarżyciela publicznego o występowaniu po stronie oskarżonych już w chwili przystąpienia do przetargu oszukańczego zamiaru wywiązania się z zobowiązań świadczy już fakt zainwestowania znacznych środków finansowych na uruchomienie produkcji, która od samego początku była niemożliwa, o czym oskarżeni nie wiedzieli ponosząc wysokie koszty związane z przejęciem gorzelni, nadto wysokie sięgające 107.500 złotych koszty związane z uiszczeniem 20% ceny zakupu nieruchomości w R..

Prokurator powołując się na zeznania świadka R. B. i podnosząc też, że zyski ze sprzedaży spirytusu nie pozwoliłyby na uregulowanie zobowiązań tj., spłatę kolejnych rat, zdaje się nie zauważać ustaleń poczynionych w sprawie Ds. 954/05 w m.in. w oparciu o analizę techniczno ekonomiczną przedsięwzięcia termicznej utylizacji odpadów, ustaleń w gorzelni w O.. Jak bowiem wynika z poczynionych tam ustaleń w latach 2001-2002 roku produkcja spirytusu przynosiła znaczne dochody, mogła stanowić nawet 80 tys. złotych miesięcznie, zaś działalność spalarni odpadów mogła sięgać kwoty 150 tys. złotych miesięcznie (prawomocne postanowienie o umorzenia śledztwa z dnia 30.11.2005 roku w sprawie udaremnienia zaspokojenia wierzyciela Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w O. przez B. i P. K. k-1817-1821).

Wbrew zarzutom podniesionym w apelacji prokuratora ustalenia w sprawie Ds. 954/05 dowodziły też, że Agencja posiadała informacje o planowanych przedsięwzięciach i wiedziała jaki udział w całym procesie będą miały nieruchomości zakupione w R.. Działania w kierunku produkcji spirytusu były poprzedzone analizą opłacalności opracowaną przez pracowników Politechniki i Akademii Rolniczej z którymi jak wyjaśniają oskarżeni nawiązali kontakt za pośrednictwem Agencji, wskazując iż przedstawiciele uczelni, pracownicy Agencji brali też udział w wyjeździe zorganizowanym przez oskarżonych do spalarni w W..

Wprawdzie rację ma prokurator, że uzyskanie zgody na prowadzenie dzielności gospodarczej (produkcję spirytusu) było ryzykiem oskarżonych ale też materiał zgromadzony w sprawie wskazuje, że działania Agencji były ukierunkowane nie tylko na to by pozbyć się kłopotliwych nieruchomości (zeznania R. B.) ale też utwierdzić oskarżonych w przekonaniu o możliwości kontynuowania działalności gospodarczej gorzelni w K. zgodnie z przeznaczeniem obiektu. Dowodzi tego nie tylko to iż nie poinformowano oskarżonych o zakazie ale nadto zadłużenie które oskarżony spłacił za poprzedniego dzierżawcę P. było liczone od jego ( firmy (...)) obrotu spirytusem za okres co najmniej siedmiu miesięcy przed zawarciem umowy cesji. Utwierdziło to oskarżonego - jak podnosi w swoich wyjaśnieniach - w przekonaniu, że „skoro poprzednik gorzelnię normalnie prowadził” sądził, że i on może „kontynuować działalność gorzelni”. Działając w dobrej wierze przejął w drodze cesji gorzelnię, odkupując nadto od P. środki trwałe za kwotę 200 tys. złotych, by je następnie wykorzystać w procesie technologicznym prowadzonym w tej gorzelni (k-1528).

Okoliczności te dowodzą prawidłowych ustaleń Sądu I instancji w zakresie w jakim przyjmuje, że z uwagi na to, iż oskarżeni w okresie kilku miesięcy wydatkowali znaczne środki finansowe na cele inwestycyjne, a nie mogąc na terenach zakupionych i przejętych od Agencji w drodze umowy najmu prowadzić zamierzonej działalności gospodarczej zachwiało to ich płynnością finansową i doprowadziło do tego, iż nie mogli uzyskać oczekiwanych z tej działalności zysków, a w konsekwencji wywiązać się z nałożonych na nich zobowiązań. Nie może też budzić wątpliwości, że przestępstwo z art. 286§1k.k. jest przestępstwem umyślnym zaliczanym do celowościowej odmiany przestępstw kierunkowych co od strony podmiotowej wyklucza możliwość popełnienia przestępstwa z zamiarem ewentualnym o czym zdaje się zapominać prokurator podnosząc, że ich zachowanie ( uzależnianie rat od uzyskania zgody) było co najmniej nieodpowiedzialne.

Również fakt nie spłacenia wymaganych rat – jak zasadnie przyjmuje Sąd I instancji nie świadczył jeszcze o tym, że oskarżeni działali z zamiarem kierunkowym oszustwa, bowiem niezależnie od ich trudnej sytuacji finansowej i wejściem w spór z Agencją i ponoszenia dalszych kosztów ( pozew o unieważnienie umowy cesji i zapłatę, k-1266, wezwanie Agencji do polubownego naprawienia szkody k-1909, powództwo przeciwegzekucyjne k- 1278), to w momencie zawierania transakcji - umowy sprzedaży z dnia 17.01.2001 roku - prawa pokrzywdzonego zostały zabezpieczone. Podstawowym zabezpieczeniem była bowiem hipoteką na nieruchomości, pozwalającą dochodzenia roszczeń w stosunku do każdoczesnego właściciela nieruchomości, a jak wyjaśniają oskarżeni nieruchomości w R. nadal stanowią własność jego i żony i nie są w żaden sposób dodatkowo obciążone oprócz hipoteki na rzecz Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w O.. Agencja może zaspokoić swoje roszczenia z tych nieruchomości. Z zeznań M. M. wynikało natomiast, że chcąc zaspokoić roszczenia wynikające z aktów notarialnych Agencja po uzyskaniu tytułów wykonawczych wystąpiła o wszczęcie egzekucji. Najpierw była prowadzona egzekucja z wierzytelności, kont bankowych ale okazała się bezskuteczna, natomiast później (2011 r.), była prowadzona egzekucja z nieruchomości ale „komornik odmówił wszczęcia postępowania egzekucyjnego z uwagi na to, iż nie zgadzał się adres zamieszkania oskarżonych P. i B. K.. Agencja została wezwana do uzupełnienia braku i na tym etapie sprawa utknęła. Nadto „nie wie czy występowano o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko poręczycielom” (k-1688).

Nadto oskarżeni dla zabezpieczenia roszczeń Agencji złożyli weksle poręczone in blanco, a jak podnoszą nic im nie wiadomo by Agencja „chciała się zaspokoić składając roszczenia w stosunku do poręczycieli” (k-1528).

Wprawdzie okazało się, że dokumenty poręczycieli: E. F., K. T. złożone przy podpisaniu weksli i deklaracji wekslowych w postaci PIT 5 i PIT 32 były sfałszowane, tym niemniej zgodzić się należy z Sądem I instancji, że przeprowadzone w sprawie dowody nie pozwalają na przyjęcie, iż oskarżeni P. i B. K. mieli świadomość tego faktu. Oskarżeni konsekwentnie bowiem utrzymują, iż nie byli w posiadaniu tych dokumentów, gdyż dokumenty potwierdzające sytuację majątkową poręczycieli były przez nich składane bezpośrednio przed podpisaniem weksli i deklaracji wekslowych Z. B., który te dokumenty przeglądał i przyjmował. Jakkolwiek Z. B. nie pamiętał jakie to były dokumenty ale też nie wykluczał, że poręczyciele złożyli PiT-y. Logiczna jednakże analiza jego zeznań w których twierdził, że poręczyciele „ na pewno pokazywali mu dokumenty potwierdzające ich zatrudnienie i osiągane dochody, które gwarantowały współudział w spłacie” w konfrontacji z zeznaniami R. B., że dokumenty powinny być złożone przed podpisaniem weksla przemawia za ustaleniami dokonanymi przez Sąd I instancji, że na spotkaniu na którym doszło do złożenia podręczenia i podpisania deklaracji wekslowych, to nie oskarżeni P. K. i B. K. złożyli przedmiotowe dokumenty Z. B..

Prokurator powołując się na zaznania świadków J. G. (2), M. K. i A. K. podnosi też, że właśnie te dowody przemawiają za tym, iż B. K. wiedziała o tym, iż dokumenty przedłożone Z. B. są sfałszowane. Prawidłowa jednakże ocena zeznań tych świadków w konfrontacji z treścią nagranych rozmów, a prowadzonych przez te osoby faktu tego nie potwierdza nawet w pośredni sposób na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji.

Odnośnie oskarżonych E. F. i K. T., to również niezasadny jest zarzut prokuratora, że Sąd I instancji dopuścił się błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mającego wpływ na jego treść, przyjmując, że oskarżeni nie dopuścili się pomocnictwa do oszustwa na szkodę Agencji Nieruchomości Rolnej Skarbu Państwa.

Nie ulega wątpliwości, że przyjęcie pomocnictwa wymaga rozważenia świadomości oskarżonych E. F. i K. T. co do posiadania przez małżonków K. oszukańczych zamiarów, a dotyczących wywiązania się z zapłaty pozostałej ceny za zakupione nieruchomości. Istota pomocnictwa polega bowiem na obiektywnym ułatwieniu popełnienia czynu zabronionego, przy czym od strony podmiotowej pomocnictwo charakteryzuje się zamiarem, aby inna osoba popełniła czyn zabroniony, a zamiar odniesiony jest do wszystkich znamion strony przedmiotowej. Udzielający pomocy musi zatem obejmować świadomością to, że podejmując określone czynności w ten sposób ułatwia innej osobie popełnienie czynu zabronionego oraz obejmować świadomością, że czyni to w odniesieniu do konkretnego, scharakteryzowanego w odpowiednim przepisie części szczególnej lub przepisie pozakodeksowym czynu zabronionego (por. wyrok SN z dnia 10.05.1982 roku Rw 317/82, OSNKW 1982, z. 10-11, poz.72).

Pomocnik musi więc obejmować świadomością zarówno prawną charakterystykę czynu zabronionego, którego popełnienie ma zamiar ułatwić, oraz mieć świadomość znaczenia swojego zachowania, w tym w szczególności tego, że stanowi ono ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez inną osobę. Należy przy tym podkreślić, że wyobrażenie konkretnego czynu zabronionego, który ma być popełniony, pomocnik musi mieć co najmniej najpóźniej w chwili podejmowania zachowań ułatwiających dokonanie tego czynu zabronionego (por. wyrok S.A. w Lublinie z dnia 17.01.200 7 roku II A Ka 347/06).

Odnosząc te rozważania ogólne do realiów sprawy, to niezależnie od tego, iż oskarżeni E. F. i K. T. temu stanowczo zaprzeczają, to na brak ich świadomości co do oszukańczych zamiarów P. i B. K. wskazuje zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Otóż z prawidłowych ustaleń Sądu I instancji wynika, iż E. F. prowadząc rachunkowość firmy (...) znała ich kondycję finansową. I gdyby istotnie ta kondycja była zła, a nadto gdyby E. F. miała świadomość przestępczych zamiarów P. i B. K. (podobnie jak K. T.), to nie poręczyliby za nich zapłaty pozostałej ceny zakupu nieruchomości na niebagatelną przecież kwotę po 250 tysięcy złotych. Oskarżeni E. F. i K. T. poręczając zobowiązanie wekslowe ryzykowali przecież swoim majątkiem. Nie można więc nie zauważyć, że przy świadomości przestępczych zamiarów małżonków K. godzili się na to że stracą swój majątek, co w świetle doświadczenia życiowego jest irracjonalne.

Tak więc logika wypadków i doświadczenie życiowe wskazuje na to, iż jak twierdzą oskarżeni E. F. i K. T. byli przekonani, iż oskarżeni zamierzają wywiązać się ze spłaty należności na rzecz Agencji Nieruchomości Rolnych.

Nie ma więc racji prokurator, że działania E. F. i K. T. od początku ukierunkowane były na pomoc B. i P. K. do oszukańczego wejścia w posiadanie nieruchomości wystawionych przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa w Oddział w O., a więc że oskarżeni swoim zachowaniem wypełnili znamiona art. 18§3k.k. w zw. z art. 286§1k.k. w zw. z art. 294§1k.k.

Zgromadzone w sprawie dowody dają jednakże podstawę do przypisania oskarżonej E. F. przestępstwa wyczerpującego ustawowe znamiona opisane w art. 270§1k.k. i w tym zakresie Sąd I instancji nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych ani obrazy przepisów postępowania wskazanych w apelacji. Negacja przez obrońcę przeprowadzonej przez Sąd I instancji oceny dowodów, jednocześnie nie opatrzona rzeczową argumentacją ma wyłącznie polemiczny charakter. Natomiast analiza dowodów dokonana przez Sąd I instancji - w przeciwieństwie do polemicznych wywodów obrońcy - została poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia do prawdy, a nadto w sposób logiczny uargumentowana w uzasadnieniu wyroku. Sąd I instancji wbrew przeciwnym twierdzeniom obrońcy, dokonując w prawidłowy sposób oceny dowodów, zwrócił uwagę na dowody istotne potwierdzające winę oskarżonej. W szczególności nie budzą zastrzeżeń ustalenia Sądu I instancji, że na spotkaniu w styczniu 2001 roku dotyczącym zakupu przedmiotowych nieruchomości, przez oskarżonych P. i B. K. uczestniczyła także E. F., była jednym z poręczycieli przedstawionych przez P. K. do zabezpieczenia – poprzez podpisanie weksli i deklaracji wekslowych – zakupu przedmiotowych nieruchomości. Zgodzić się należy z Sądem I instancji, że logiczna analiza wyjaśnienia oskarżonej w których potwierdza, że „że deklaracje o których mowa wyszły z jej firmy” i że „nie ulega wątpliwości, że deklaracje te były opracowane u niej w biurze i wyszły z prowadzanego przez nią biura” (k-1530) w konfrontacji z wyjaśnieniami oskarżonych P. i B. K., że to poręczyciele wręczali Z. B. dokumenty, oraz zeznaniami Z. B., że poręczyciele „na pewno pokazywali dokumenty potwierdzające ich zatrudnienie i osiągane dochody które gwarantowały współudział w spłacie” i który nie wykluczył, że poręczyciele złożyli PIT-y ale tego nie pamiętał.”, przy uwzględnieniu opinii grafologicznej z której wynika, iż złożony podpis pod deklaracją został przez nią sporządzony przesądza o sprawstwie i winie oskarżonej. Wprawdzie z opinii pismo znawczej wynika też, że deklaracje PIT mogły być wytworzone po wcześniejszym podpisaniu czystych druków in blanco, tym niemniej oskarżona powołuje się jedynie na to, iż takie czyste druki przekazywała mężowi co pozostaje w opozycji do jego zeznań w których twierdził, że „nie zajmuje się sprawami podatkowymi, a w zakresie jego obowiązków jest wykonywanie doradztwa prawnego”.

Nie ma racji obrońca gdy twierdzi, że Sąd I instancji nie odniósł się do zeznań świadków A. K., J. G. (1), bowiem miał je w polu widzenia podkreślając, iż nie daje im wiary w zakresie w jakim wskazywali na świadomość małżonków K. co do tego, iż dokumenty PIT zostały sfałszowane, bowiem nie znalazły potwierdzenia zarówno w czasie odtwarzania nagrania z tej rozmowy przed Sądem jak i z analizy opinii biegłego. Odnośnie pozostałych świadków: C. P., to sam obrońca przyznaje, że nie miał wiadomości na temat kupna nieruchomości będącej przedmiotem niniejszego postępowania, również świadkowie J. G. (3) M. Ś. (członkowie komisji przetargowej) nie mieli istotnych wiadomości odnośnie wątku związanego z oskarżoną E. F..

Tak więc dowody te oceniane we wzajemnym ze sobą powiązaniu przeczą tezie obrońcy, że Sąd I instancji nie orzekał na podstawie całokształtu materiału dowodowego, pominął dowody istotne , jak też dowolnie je ocenił co doprowadziło w konsekwencji do wydania wadliwego rozstrzygnięcia w zakresie sprawstwa i winy oskarżonej ale też rację ma obrońca gdy podnosi, że czyn przypisany oskarżonej nie wyczerpuje nadto znamion przestępstwa stypizowanego w art. 271§1k.k., podnosząc trafny w tym zakresie zarzut obrazy prawa materialnego.

Wbrew bowiem stanowisku Sądu I instancji dokument (PIT 5) złożony przez oskarżoną E. F. przy złożeniu poręczenia wekslowego nie stanowił dokumentu w rozumieniu art. 271§1k.k. Pojęcie dokumentu użyte w art. 271§1k.k. ma bowiem węższe znaczenie niż to, którym posługuje się art. 115§14k.k. Dokumenty aby mogły stać się przedmiotem przestępstwa z art. 271§1k.k. muszą charakteryzować się walorem zaufania publicznego, a przejawia się to w znamieniu czasownikowym „wystawia”, „poświadcza”, a więc przedmiotem czynności wykonawczej mogą być dokumenty kreowane aktem wykonawczym wystawienia, poświadczonego ręką uprawnionego wystawcy. Jeszcze na tle kodeksu karnego z 1969 roku ( art.266 dkk), przyjmowano, że chodzi tylko o dokumenty wystawione na użytek publiczny. Podnoszono, że w związku z tym, że podmiotem przestępstwa określonego w art. 266 d.k.k.( aktualnie art.271§ 1.k.k.) może być funkcjonariusz publiczny, albo "inna osoba upoważniona do wystawiania dokumentu", to „sformułowanie to wskazuje, że chodzi tu o dokument, który się "wystawia", a nie "sporządza", a po wtóre, że ta "inna osoba" wymieniona obok funkcjonariusza publicznego ma spełniać owe czynności jakby w uzupełnieniu kompetencji tego funkcjonariusza i dlatego musi być do tego "upoważniona". Upoważnienie to musi odnosić się do "poświadczania" ("zaświadczania", "potwierdzania") jakichś okoliczności, mających znaczenie prawne, a nie do "oświadczania" ich we własnym interesie (por wyrok SN. Z dnia 13.11.2000 r., IVKKN 407/00, tak też wyrok SN z dnia 29.10.1998r.IVKKN 128/97). Wskazać też należy, że stanowisko to zachowało aktualność na gruncie unormowania opisanego w art. 271§ 1.k.k. i jest powszechnie akceptowane. Restryktywne interpretowanie znamienia czasownikowego „poświadcza”, przy przestępstwie fałszu intelektualnego określonego w art. 271§1k.k. prowadzi więc do wniosku, że nie można mówić o poświadczeniu nieprawdy w dokumencie w sytuacji, gdy to sam wystawca dokumentu przedstawia, czy stwierdza w tym dokumencie okoliczności dotyczące jego samego. Skoro poświadczenie nieprawdy w dokumencie może odnosić się do sytuacji, w których wystawiający dokument podmiot potwierdza okoliczności odnoszące się do zdarzeń lub faktów dotyczących osób trzecich, nie zaś dotyczących bezpośrednio podmiotu wystawiającego dokument, a więc uznając, iż podmiotem przestępstwa z art. 271§1k.k., nie może być osoba, która określoną okoliczność potwierdza jako jej bezpośrednio dotyczącą Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok odnośnie oskarżonej E. F.. Zmiana polegała na tym, że Sąd Apelacyjny wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonej w pkt 3 wyroku znamię „jako osoba upoważniona do wystawienia dokumentu” oraz z kwalifikacji prawnej art. 271§1k.k. w zw. z art. 11§2k.k. i z podstawy wymiaru kary art. 11§3k.k. w zw. z art. 58§3k.k., przyjmując za podstawę prawna skazania przepis art. 270§1k.k., a za podstawę wymiaru kary art. 270§1k.k. i art. 33§1i3k.k.

Zasadnie jednakże Sąd I instancji przyjął, że zachowanie oskarżonej E. F. wyczerpuje znamiona art. 270§1k.k. Bezspornym w świetle zgromadzonych w sprawie dokumentów jest, że oskarżona w dniu 20.12.2000 roku złożyła w Urzędzie Skarbowym w C. deklaracje na zaliczkę miesięczną na podatek dochodowy PIT 5 za miesiąc listopad 2000 roku wykazując dochód w kwocie 32.178,81 złotych (k-260-272). Mając więc świadomość treści istniejącego dokumentu w styczniu 2001 roku zmieniła jego treść nadając mu inną, od treści pierwotnej, autentycznej (zawyżając osiągnięty dochód). Posłużyła się tak przerobionym dokument przedkładając go Z. D. Wojewódzkiego Biura Geodezji celem potwierdzenia swojej sytuacji finansowej.

Odnosząc się do natomiast do zarzutów obrońcy, że dokument przedłożony Z. B. nie jest w jego ocenie nawet dokumentem w rozumieniu art. 114§ 14 k.k, to przypomnieć należy, że zgodnie z definicją ustawową wyrażoną w treści tego artykułu, dokumentem w rozumieniu prawa karnego materialnego, jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym związane jest określone prawo, każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne. Przyjmuje się, że w świetle definicji legalnej decydujące znaczenie dla uznania jakiegoś przedmiotu za dokument, ma nie jego forma czy materialny substrat (dokument pisany, inny przedmiot, inny zapisany nośnik informacji), lecz aspekt prawny w postaci stwierdzenia prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne (tak: A. Marek: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 487).

Dokument jako przedmiot (inny zapisany nośnik informacji), z którym związane jest prawo, charakteryzuje się tym, że stwierdza on istnienie prawa od strony materialnej, a więc stanowi źródło prawa, np. testament (G. Rejman: Przestępstwa przeciwko dokumentom Przegl. Pr. Karn. 1999, nr 19, s. 7). Druga kategoria przedmiotów uzyskuje charakter dokumentu, gdy spełnia równocześnie dwa warunki: zawiera treść intelektualną i treść ta ma znaczenie prawne w tym rozumieniu, że można z niej wyprowadzić określone uprawnienia bądź obowiązki osoby fizycznej lub prawnej (zob. J. Piórkowska-Flieger: Fałsz dokumentu w polskim prawie karnym, Kraków 2004, s. 186 i n.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2002 r., III KKN 90/00, LEX nr 56839). Nadto podnosi się, ze do realizacji znamion art. 270§1k.k. nie ma znaczenia, czy jego treść odpowiada stanowi faktycznemu. Okoliczność ta ma znaczenie tylko w przypadku fałszu intelektualnego.

Uwzględniając powyższe uwagi należy uznać, iż zasadnie Sąd I instancji ustala, że dokument który oskarżona E. F. przedstawiła Z. B. ze względu na zawartą w nim treść – dochody za miesiąc listopad 2000 roku - niewątpliwie stanowił dowód na istnienie okoliczności mającej znaczenie prawne, miał bowiem uwiarygodniać jej sytuacje finansową, a w konsekwencji czy spełnia warunki poręczyciela. Należy więc przyjąć wbrew przeciwnym twierdzeniom obrońcy, że zachowanie oskarżonej E. F. wyczerpuje znamiona art. 270§1k.k.

Odnośnie oskarżonego K. T., to wprawdzie opinia grafologiczna potwierdza, że deklaracje PIT 5 i 32 zostały przez niego podpisane ale też żaden dowód nie pozwala na przyjęcie, że oskarżony osobiście je sporządził i przedłożył Z. B.. Natomiast z treści opinii pismoznawczej wynika, iż należy uznać za technicznie możliwe wytworzenie w/w zeznań podatkowych przez wykorzystanie podpisów złożonych in blanco (k-2020).

Rację ma więc Sąd I instancji, że w świetle opinii biegłego nie można wykluczyć wersji prezentowanej konsekwentnie przez oskarżonego, że dokumenty te zostały wytworzone na drukach, które zostały przez niego podpisane in blanco i pozostawione w biurze oskarżonej E. F., która prowadziła rozliczenie jego działalności.

Mając na uwadze powyższe okoliczności orzeczono jak w sentencji.

Treść orzeczenia pochodzi z Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych (orzeczenia.ms.gov.pl).

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.