Wyrok z dnia 2020-02-12 sygn. II AKa 263/19
Numer BOS: 2193374
Data orzeczenia: 2020-02-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
z dnia 12 lutego 2020 r., sygn. akt II AKa 263/19
Przedmiotem ochrony z art. 204 k.k. jest obyczajowość. Nie można przyjmować, że osoba prostytuująca się jest pokrzywdzoną w rozumieniu tego przepisu. Nienależna, niegodziwa korzyść majątkowa uzyskana przez sprawców przestępstw z art. 204 k.k., nie jest szkodą w znaczeniu cywilnoprawnym, poniesioną przez osoby uprawiające prostytucję. Nie jest też możliwe dokonanie zwrotu kwoty, jaką (taka osoba) pozyskała z uprawiania prostytucji nie dlatego, że prostytucja jest nielegalna, ale dlatego, że wykluczone jest, aby jej szkodę można było utożsamiać z kwotą, jaką utraciła na skutek zachowania oskarżonego, który zawłaszczył zarobione przez nią pieniądze.
Przewodniczący: SSA Janusz Jaromin
Sędziowie: SA Stanisław Kucharczyk
SO del. do SA Dorota Mazurek (sprawozdawca)
Protokolant: st. sekr. sądowy Patrycja Banach
Sąd Apelacyjny w Szczecinie II Wydział Karny, przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wlkp. del. do Prokuratury Okręgowej Jacka W., po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2020 r. sprawy Y. M. oskarżonego z art. 189a § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., art. 204 § 1 i § 2 w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i innych E. M. oskarżonej z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych i prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 6 września 2019 r., sygn. akt (…):
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
‒ orzeczoną wobec E. M. za przypisane jej przestępstwo karę pozbawienia wolności obniża do 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności,
‒ uchyla rozstrzygnięcia o obowiązku naprawienia przez oskarżonych szkody orzeczonej na rzecz K. Z., oparte o art. 46 § 1 k.k. (pkt VI części dyspozytywnej wyroku),
I. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
II. zasądza na rzecz pełnomocnika Z. adw. J. Ł. kwotę 738 zł, w tym podatek VAT, tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu oskarżycielce posiłkowej,
III. na podst. art. 636 k.p.k. zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w częściach ich dotyczących i wymierza opłaty M. w kwocie 2 900 zł za drugą instancję, E. M. 1 300 zł za obie instancje.
UZASADNIENIE
(…) Zarzut obrazy art. 424 § 1 k.p.k. nie jest zasadny, oczywistym jest, że treść uzasadnienia, jako sporządzonego po wydaniu orzeczenia, nie mogła mieć wpływu na treść wyroku, a analiza jego treści wskazuje, że zostało ono sporządzone prawidłowo, w myśl reguł określonych treścią wskazanego powyżej przepisu i niewątpliwie pozwala na dokonanie pełnej kontroli instancyjnej.
Sąd Okręgowy wskazał, jakie dowody uznał za wiarygodne i uczynił je podstawą ustaleń faktycznych, jak i którym dowodom, w jakim zakresie i z jakich przyczyn odmówił wiarygodności. To, że Sąd Okręgowy dokonując ustaleń faktycznych, oparł się na dowodach uznanych przez siebie za wiarygodne, wprost wynika z treści kwestionowanego uzasadnienia. Zarzut apelacji, biorąc pod uwagę sposób jego sformułowania, świadczy w istocie o tym, że autor apelacji kwestionuje nie tyle obrazę art. 424 k.p.k., lecz naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 410 k.p.k. Niemniej, wbrew stanowisku zawartemu w apelacji, sąd I instancji dokonując oceny zgromadzonych dowodów, dokonał tego w sposób obiektywny w pełni respektując, tak treść art. 4, jak i art. 7 k.p.k. ale też czyniąc zadość wymogom wskazanym w treści art. 410 k.p.k. Nie jest prawdą, by zeznania K. Z. były uwzględnione jedynie częściowo i by treść zeznań K. Z. złożonych przed organami ścigania w innych krajach została przez sąd I instancji pominięta, bądź też pozostawała w sprzeczności z treścią jej relacji złożonej w toku niniejszego postępowania, w zakresie jaki mógłby mieć wpływ na uznanie jej zeznań za pozbawione waloru wiarygodności. Sąd Okręgowy wskazał z jakich przyczyn okoliczność, że pokrzywdzona pominęła, składając zeznania we F., że jeszcze przed wyjazdem do tego kraju prostytuowała się w P., nie miała znaczenia dla oceny jej wiarygodności. Sąd odwoławczy w pełni ową ocenę sądu I instancji podziela. Jeśli nawet by przyjąć, że do zatajenia tej okoliczności doszło w sposób celowy, to nie może to dziwić w sytuacji, gdy K. Z. mogła w tym czasie liczyć jedynie na ochronę ze strony tych organów francuskich i tylko w taki sposób mogła uwolnić się od „opieki” oskarżonego i przy pomocy tych służb powrócić do P. Oczywistym jest bowiem, że wedle woli oskarżonego miała prostytuować się za granicą i to od początku, a jedynie brak „pracy” w S. spowodował, że czasowo K. Z. prostytuowała się w P. i to pod ścisłą kontrolą ze strony oskarżonego. Oskarżony zawiózł K. Z. do L., również po pobycie w P., to oskarżony zawiózł zwerbowaną przez siebie pokrzywdzoną do A., a następnie do M. we F. Treść relacji pokrzywdzonej, tak w zakresie miejsc w jakich przebywała, jak i przyczyn, dla których się tam znalazła, pozostaje konsekwentna i spójna w toku całego postępowania i niewskazanie polskiego epizodu, przed francuskimi organami ścigania, nie podważa relacji pokrzywdzonej, co do tego w jaki sposób została przez oskarżonego zwerbowana. Nie podważa też wskazanych przez nią okoliczności dotyczących tego, że Y. M. wprowadził ją w błąd, co do zamiaru związania się z nią na stałe, wybudowania domu i wspólnego zamieszkania w nim, jak też jej synem I. Oskarżony wykorzystał jej emocjonalny stosunek do siebie i to, że przy- stała na wspólną wizję przyszłości. Namówił ją, by dla jej urzeczywistnienia podjęła się zarobkowania, jako prostytutka i przekazywała mu środki pozyskane z tego procederu, co też czyniła. Sąd Okręgowy w swoich rozważaniach nie pominął ani motywacji, jaka kierowała K. Z., gdy zgodziła się na prostytuowanie i przekazywanie oskarżonemu środków zarobionych w ten sposób, ani też tego z jakich przyczyn to uczyniła (wprowadzona w błąd przez oskarżonego, jak i jej krytycznej sytuacji). Odniósł to do sytuacji, w jakiej wówczas się znajdowała, zasadnie uznając ją za krytyczną. Brak jest podstaw do uznania, że K. Z. przed poznaniem oskarżonego prowadziła tryb życia wskazany przez obrońcę, że wcześniej się prostytuowała. Wskazanie przez oskarżonego na te okoliczność może być uznane jedynie jako chęć przedstawienia K. Z. w negatywnym świetle, a dowodem na tę okoliczność na pewno nie jest fakt, że ma dziecko. Tak więc nie sposób uznać, że jej wiarygodność, deprecjonuje jej wcześniejszy tryb życia. Sąd Okręgowy nie pominął też przyczyn, z powodu których K. Z. złożyła zawiadomienie o przestępstwie popełnionym na jej szkodę. Nie jest prawdą, jakoby pokrzywdzona w swoich kolejnych relacjach wskazywała na inne motywy prostytuowania się, niż te związane z obietnicami oskarżonego, co do ich przyszłego wspólnego życia i związanej z tym potrzeby zarobienia przez nią w krótkim czasie odpowiedniej dla tego celu kwoty. Skarżący, wskazując na istnienie w tym zakresie rozbieżności w relacjach pokrzywdzonej, w istocie nie dokonuje oceny całej jej relacji, lecz w oparciu o fragmenty jej zeznań, stara się zdyskredytować twierdzenia K. Z., choć nie sposób ich podważyć. Tak wobec konsekwencji twierdzeń pokrzywdzonej, jak i oczywistego faktu, że oskarżony wiedział, że tylko wprowadzając K. Z. w błąd, co do swoich zamiarów, przy wykorzystaniu jej uczuć do niego, jak i jej krytycznego położenia, jest w stanie przekonać ją do podjęcia się prostytuowania i co istotne, przekazywania mu środków pozyskiwanych z tego procederu. Myli się obrońca oskarżonego, że zeznania P. P., z racji ich pierwotnego odmiennego charakteru, czy treści wynikające z relacji M. L., podważają wiarygodność pokrzywdzonej. M. L. sama wskazała, że jest przyjaciółką oskarżonego, a co za tym idzie jej relacja nie może być uznana za taką, która jest bezstronna. Niemniej i zawarte w jej zeznaniach okoliczności wskazują, że wiedziała o tym, że oskarżony i K. są parą, oraz że pokrzywdzona jest zazdrosna o oskarżonego. Nie można też nie dostrzec, że M. L. korzystała na obecności pokrzywdzonej, chociażby poprzez rozkładanie się ponoszonych kosztów na początkowo obie, a następnie trzy kobiety. Jej szczególna rola wiązała się nie tylko z wprowadzaniem pokrzywdzonej w prostytuowanie się, ale też sprawowała niejaki nadzór nad K. Z., a to dowodzi, że jej relacje nie mogły być uznane za wiarygodne, w zakresie w jakim kwestionowała wskazane przez pokrzywdzoną okoliczności, co do przyczyn, dla których podjęła się prostytuowania, czy ilości i sposobu przekazywania przez K. Z. środków pieniężnych przez nią zarobionych na rzecz oskarżonego.
Wbrew stanowisku skarżącego, Sąd Okręgowy nie pominął relacji M. L. i P. P., złożonych w postępowaniu przed francuskimi organami ścigania. Trafnie wskazał sąd I instancji, że treści przywołane tak przez M. L., jak i P. P. (bezpośrednio po jej zatrzymaniu) nie mogą podważać twierdzeń K. Z., jako że wówczas, obie kobiety, wskazywały jedynie okoliczności mogące pomóc im uwolnić się od odpowiedzialności, w sytuacji gdy obie były postrzegane, jeżeli nie jako wspólniczki oskarżonego, to osoby, które pieniądze z prostytuowania się K. Z. przekazywały oskarżonemu. Sąd I instancji, w kontekście tych okoliczności, dokonał prawidłowej oceny ich zeznań, jak i późniejszej zmiany relacji przez P. P., która wskazała, że i ona z powodów tożsamych z tymi na jakie wskazywała K. Z., zgodziła się na wyjazd z kraju i uprawianie prostytucji, na warunkach określonych przez oskarżonego. Jemu też przekazywała zarobione przez siebie pieniądze. W tych zeznaniach, P. P. wskazywała też szereg okoliczności, jakie oskarżony podejmował wobec niej, a one pozostawały zbieżne z tymi zachowaniami, jakich uprzednio doświadczyła K. Z. K. Z. nie ukrywała tego, że jej relacje z oskarżonym od dłuższego już czasu uległy zmianie, ale dopiero poznanie jego rzeczywistych relacji z P. P., utwierdziło ją w przekonaniu, że została oszukana i oskarżony nigdy nie miał zamiaru zrealizować swoich obietnic, a jedynie chciał pieniądze przez nią zarobione przeznaczyć na własne cele. Tak więc nie sposób uznać, że moment złożenia przez nią zawiadomienia wskazuje jedynie na cel materialny, gdy w sposób oczywisty jej zeznania świadczą o tym, że wówczas dopiero w pełni zdała sobie sprawę, że oskarżony ją oszukał i wykorzystywał przez tak długi okres, czyniąc sobie z jej zarobkowania stałe źródło dochodu. Treść relacji P. P., na jaką powołał się Sąd, wskazuje też, że K. Z. miała świadomość, że nie jest takie proste zaprzestanie realizacji wcześniejszych uzgodnień z oskarżonym. Taką wiedzę posiadała też K. Z., chociażby z przekazów M. L.
Wbrew stanowisku skarżącego, również wyjaśnienia oskarżonego zostały przez Sąd Okręgowy należycie ocenione. Nie sposób uznać, że rola oskarżonego sprowadzała się jedynie do wskazania pokrzywdzonej sposobu, w jaki może zarobkować i ułatwienie jej podjęcia tych czynności poprzez zapoznanie z M. L., czy zawożenie do poszczególnych miejsc, gdzie pokrzywdzona się prostytuowała, a jedyną korzyścią, jaką z tego tytułu osiągnął było to, co fundowała mu pokrzywdzona, przebywając w P., czy pieniądze i prezenty, od niej otrzymywane dobrowolnie. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że wyjaśnienia oskarżonego zawierają szereg sprzeczności, co do jego relacji z pokrzywdzoną, a co więcej jego wersja zdarzeń nie przystaje tak do twierdzeń K. Z., jak i ostatecznie P. P., a nawet do relacji sprzyjającej mu M. L., czy wreszcie pierwotnej relacji jego żony. W konsekwencji prawidłowej oceny dowodów sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, tak w odniesieniu do pierwszego, jak i drugiego z przypisanych oskarżonemu przestępstw.
Brak jest podstaw do uznania, że pokrzywdzona zeznaje nieprawdę, wskazując na wprowadzenie jej w błąd przez oskarżonego, co do tego, że zamieszkają razem i pieniądze z tytułu jej prostytuowania zostaną przeznaczone na wybudowanie wspólnego domu i wspólną przyszłość. Co więcej, oskarżony miał pełną świadomość, że wprowadza w błąd osobę nie tylko zaangażowaną uczuciowo, ale i taką, która jest w krytycznym położeniu. Nie sposób bowiem ocenić inaczej sytuacji K. Z., jako że nie tylko pozostawała bez źródła dochodu, mając małoletnie dziecko, ale też pozostawała w konflikcie z matką, która domagała się od niej środków na utrzymanie dziecka, a jak wskazał sam oskarżony, nawet groziła jej oddaniem dziecka do adopcji. Matka pokrzywdzonej nie posiadała źródła dochodu, a ojciec utrzymywał się z koszenia trawy. Sam oskarżony wskazał, że pokrzywdzona zanim wyjechała z nim z miejsca zamieszkania, nie miała nawet pieniędzy by zasilić swoje konto telefoniczne i prosiła go o wsparcie. Wiedział też, że pokrzywdzona utraciła pracę na skutek likwidacji miejsca jej pracy. Już te okoliczności są wystarczające dla uznania, że sąd I instancji dokonał i w tym zakresie prawidłowych ustaleń, a jeśli się uwzględni, że oskarżony nie tylko wprowadził pokrzywdzoną w błąd i wykorzystał jej krytyczne położenie, ale i zamierzał wykorzystać ją w sposób poniżający godność człowieka, bo do prostytucji (treść relacji pokrzywdzonej świadczy o tym, że było to dla niej trudne doświadczenie). Sąd I instancji trafnie uznał, że ziszczenie się okoliczności wskazanych treści art. 115 § 22 k.k. daje podstawę do uznania, że oskarżony wypełnił znamiona czynu z art. 189a § 1 k.k. Użycie w tym przepisie wyrazu „handel”, jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, nie oznacza, że dla jego zastosowania konieczny jest element transakcyjny. Nie chodzi bowiem o obrót cywilnoprawny, ale oznacza obejmowanie owym terminem wykorzystania innego człowieka, w sposób go poniżający, po wprowadzeniu na rynek usług seksualnych, uprzednio wprowadzając w błąd, co do celu, jaki w związku z tym zostanie zrealizowany, przy wykorzystaniu krytycznego położenia. Sąd odwoławczy w pełni podziela w tym zakresie ocenę prawną poczynioną przez sąd I instancji i szeroko omówioną w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. W konsekwencji dokonania prawidłowej i wszechstronnej oceny dowodów, zasadnie przyjął też sąd I instancji, że oskarżony czerpał korzyści z uprawiania przez po- krzywdzoną nierządu, a pozyskiwane w ten sposób środki przeznaczał tak na własne potrzeby, jak i na potrzeby swojej rodziny, w tym budowę domu stanowiącego własność jego żony (wobec rozdzielności majątkowej małżonków, używając na te cele wskazane przez pokrzywdzoną kwotę 245 000 euro. Sposób wyliczenia tej kwoty przez Sąd Okręgowy znajduje wsparcie tak w relacji K. Z., jak i P. P. i uwzględnia i to, że pokrzywdzona część środków musiała przeznaczać na własne potrzeby związane tak z mieszkaniem, jedzeniem, ubiorem czy leczeniem oraz sporadycznymi wyjazdami do P.
W konsekwencji trafnie przyjął Sąd Okręgowy, że oskarżony swoim zachowaniem wypełnił tak znamiona czynu z art. 189a § 1 k.k. w zw. z art. 204 § 2 k.k., czyniąc sobie stałe źródło dochodu (art. 65 § 1 k.k.). Nie można bowiem nie dostrzec, że czerpanie korzyści trwało przez 3 lata, a dochody pozyskiwane przez oskarżonego (a następnie przekazywane też jego żonie) nie tylko były dość znaczne, ale też systematyczne. Zeznania K. Z., wsparte relacjami P. P., co do jej własnych dochodów, w istocie pozwalają na uznanie, że wskazana kwota nie jest kwotą nierealną, zwłaszcza w kontekście faktu, że oskarżony i jego 4 osobowa rodzina, żyli na wysokim poziomie (na co wskazuje też treść wywiadu kuratora), a żona oskarżonego w tym czasie już jedynie okresowo (i to przez krótki czas) zajmowała się pozyskiwaniem środków z prostytuowania się. Oskarżony wykorzystując pozyskane od K. Z. pieniądze na bieżące cele swoje i swojej rodziny, przekazując je żonie, jak też wprowadzając je do obrotu, przy ponoszeniu kosztów budowy domu stanowiącego własność E. M. (przekazując jej te środki na te cele) wyczerpał też znamiona przestępstwa z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.
Skarżący nie kwestionował ustaleń faktycznych odnoszących się do przypisanego oskarżonemu czynu z art. 263 § 2 k.k., a sąd odwoławczy i w tym zakresie nie stwierdza uchybień.
Odnosząc się do zawartego w apelacji zarzutu obrazy art. 46 § 1 k.k. należy uznać, że jest on trafny, nawet jeśli nie wszystkie argumen- ty wskazane w uzasadnieniu tego zarzutu należało podzielić. Nie można bowiem zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że utracona przez pokrzywdzoną kwota 245 000 euro, uzyskana przez nią z racji prostytuowania się, którą przekazała oskarżonemu czerpiącemu korzyść z jej nierządu, a która ostatecznie stała się przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy, winna zostać zwrócona K. Z. w oparciu o przepis art. 46 § 1 k.k. Sąd Okręgowy wskazał, że nie orzeka wnioskowanego przez prokuratora przepadku korzyści na podstawie art. 297 § 7 k.p.k., ponieważ równowartość osiągniętych korzyści podlega zwrotowi osobie pokrzywdzonej. Niewątpliwie pieniądze spożytkowane przez oskarżonych M. w ramach popełnienia przez nich czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. zostały pozyskane z przestępstwa „bazowego”, jakim było przestępstwo z art. 204 § 2 k.k. Sąd odwoławczy dostrzega, że z racji uznania przez Sąd Okręgowy, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał jednocześnie znamiona czynu z art. 189a § 1 k.k. i art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. K. Z. jest pokrzywdzoną owym przestępstwem. Nie zmienia to jednak faktu, że nie można uznać, iż kwota jaką oskarżony Y. M. czerpał z jej nierządu jest szkodą w rozumieniu cywilnoprawnym. K. Z., niewątpliwie jest ofiarą procederu, jakiego dopuścił się wobec niej oskarżony i została skrzywdzona moralnie (wobec faktu wypełnienia przez oskarżonego znamion przestępstwa z art. 189a § 1 k.k.). Z tego tytułu Sąd Okręgowy mógł orzec na jej rzecz zadośćuczynienie, a w przypadku wykazania szkody spowodowanej faktem wprowadzenia jej w błąd i zwerbowania jej do pracy w charakterze prostytutki, zasądzić i odszkodowanie z tego tytułu (niemniej ani pokrzywdzona, ani jej pełnomocnik o takie kwoty mogące być zasądzonymi z tytułu zadośćuczynienia, czy szkody powstałej na skutek przestępstwa, ale niestanowiącej kwot z tytułu korzyści osiągniętych z prostytuowania się, nie wnosili). Nie można natomiast utożsamiać szkody z korzyściami utraconymi przez pokrzywdzoną z racji przekazania oskarżonemu kwot uzyskanych z tytułu prostytuowania się i uznania, że tak pozyskana przez niego korzyść, która następnie stała się przedmiotem przestępstwa popełnionego przez oboje małżonków kwalifikowanego z art. 299 § 1 i § 6 k.k. podlega nie przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa, lecz zwrotowi ofierze. K. Z. nie została pokrzywdzona i nie naruszono jej godności w ten sposób, że pozbawiono ją pieniędzy z tytułu nierządu, ale z powodu tego, że zwerbowano ją do uprawiania owego nierządu i że ten nierząd uprawiała. Wówczas bowiem ucierpiała jej godność i na tym polega pokrzywdzenie K. Z. Nie da się stwierdzić, że godność osoby uprawiającej prostytucję zostaje naruszona poprzez zabranie jej środków z nierządu, tym samym, nie tym zachowaniem oskarżonego K. Z. została pokrzywdzona. To, że czyn przypisany oskarżonemu w pkt. I został zakwalifikowany z art. 189a § 1 k.k. w zb. z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., nie daje podstaw do przyjęcia, że przekazanie przez K. Z. Y. M., kwoty łącznie 245 000 euro, doprowadziło do powstania szkody w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Nie powoduje też zasadności pozostawienia poza zakresem uwagi Sądu odrębności poszczególnych znamion czynu zabronionego, który był źródłem pochodzenia przedmiotu przestępstwa prania brudnych pieniędzy. Tak więc, skoro nie byłoby możliwe orzeczenie obowiązku naprawienia szkody z tytułu utraconych przez K. Z. kwot, w związku z wypełnieniem przez oskarżonego znamion czynu z art. 204 § 2 k.k. (przestępstwa bazowego), nie jest też możliwe orzeczenie tego obowiązku ‒ odnoszącego się do kwot utraconych przez K. Z. zarobków z nierządu, pozyskanych przez oskarżonego w ramach czerpania korzyści z owego nierządu, w związku ze skazaniem oskarżonych za przestępstwo z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.
Dla uznania, że czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa „prania brudnych pieniędzy”, koniecznym jest ustalenie z jakiego przestępstwa pochodzą „brudne pieniądze”. Ustalenie, że zostały one pozyskane przez oskarżonego z czerpania korzyści majątkowej z prostytuowania się innej osoby, nakładało więc na Sąd obowiązek orzeczenia przepadku owej kwoty na rzecz Skarbu Państwa, nie zaś nałożenia obowiązku zwrotu tej kwoty K. Z. Nienależna, niegodziwa korzyść uzyskana przez sprawcę przestępstwa z art. 204 § 2 k.k. nie jest szkodą w znaczeniu cywilnoprawnym, poniesioną przez osobę uprawiającą prostytucję, a tym samym należało w myśl właściwych przepisów orzec przepadek na rzecz Skarbu Państwa równowartość owych spożytkowanych przez małżonków M. kwot. Orzeczenie przepadku równowartości owej kwoty, której posiadanie, używanie i przyjęcie przypisał obojgu oskarżonym Sąd Okręgowy, uwzględniając jej pochodzenie, a więc to z jakiego przestępstwa „bazowego” ona pochodzi, nakazywało zastosowanie art. 297 § 7 k.k.
Sąd orzekając solidarnie od oskarżonych ów obowiązek naprawienia szkody dał wyraz temu, że odniósł go do przypisanego obojgu oskarżonym czynu z art. 296 § 1 i § 6 k.k. niemniej nie uwzględnił, że w istocie środki owe pochodzą z przestępstwa z art. 204 § 2 k.k., w ramach którego oskarżony uzyskał nienależną korzyść majątkową, odbierając K. Z. pieniądze z nierządu, który tak, jak i sutenerstwo (choć nierząd nie jest przestępstwem), jest niemoralny, nieobyczajny, naruszający zasady współżycia społecznego (postanowienie SN z dnia 20 stycznia 2015 r., IV KK 321/14; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 13 listopada 2013 r., II AKa 330/13, wyrok SN z dnia 10 października 2003 r., II CK116/02). Dlatego nie sposób zaakceptować orzeczenia Sądu nakazującego obojgu małżonkom naprawienie szkody na rzecz pokrzywdzonej K. Z. w oparciu o art. 46 § 1 k.k. Zgodnie z powyżej powołanym przepisem, art. 296 § 7 k.k., przepadek korzyści pochodzących z przestępstwa, czy ich równowartości, nie następuje jeżeli przedmiot, korzyść lub jej równowartość podlega zwrotowi pokrzywdzonemu. Niemniej w przedmiotowej sprawie nie sposób było uznać, by w oparciu o art. 46 § 1 k.k., mogło dojść do zwrotu równowartości kwoty 245 000 euro na rzecz K. Z. Zgodnie z treścią art. 46 § 1 k.k., zasądzenie na rzecz pokrzywdzonej, obligatoryjne wobec złożenia przez nią wniosku, kwoty której dochodziła, nie było w przedmiotowej sprawie możliwe. Sąd Okręgowy w swoim orzeczeniu wyraźnie wskazał, że kwotę 245 000 euro orzeka jako obowiązek naprawienia szkody, a z ustaleń tego Sądu wynika, że za szkodę tę uznano pieniądze, jakie pokrzywdzona przekazała, czerpiącemu z jej nierządu korzyści M., które uzyskała z prostytuowania, które stały się przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy. Wskazana kwota mająca stanowić rekompensatę dla K. Z. z tytułu przekazanych przez nią oskarżonemu Y. M. kwot euro, nie stanowi, jak już wskazano, szkody w rozumieniu przepisów prawa cywilnego, a tym samym w rozumieniu art. 46 § 1 k.k. nie można orzec obowiązku naprawienia owej szkody. Kwotę tę oskarżony pozyskał od K. Z. z tytułu czerpania przez niego korzyści majątkowej z uprawiania prostytucji przez K. Z. (pozyskał ją bezpośrednio w związku z wyczerpaniem przez siebie znamion czynu z art. 204 § 2 k.k.) i stała się ona przedmiotem przestępstwa z art. 299 § 1 i § 6 k.k., niemniej nie stanowiła szkody w mieniu K. Z., w rozumieniu przepisów prawa cywilnego.
Sąd mógł zasądzić na rzecz pokrzywdzonej zadośćuczynienie, czy odszkodowanie w związku z przypisaniem oskarżonemu znamion czynu z art. 189a § 1 k.k. i poniesienia z tego tytułu ewentualnej szkody w przypadku jej wykazania. Nie mógł tego uczynić, w odniesieniu do kwoty, jaką K. Z. przekazała oskarżonemu w ramach realizacji przez niego znamion czynu z art. 204 § 2 k.k., nawet jeśli Sąd uznał, że przestępstwo przypisane oskarżonemu wyczerpuje jednocześnie znamiona obu wskazanych powyżej przestępstw. Prostytuowanie się, niewątpliwie jest zajęciem niemoralnym, sprzecznym z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami. Oskarżony czerpiąc korzyści z prostytucji K. Z. pozyskiwał więc od niej środki niegodziwe, które również niegodziwie wykorzystywał, popełniając tym samym czyn zabroniony. Tak więc stojąc w obliczu sporu pomiędzy stronami, Sąd nie może wydać orzeczenia na korzyść K. Z., jako, że świadczenie otrzymane za dokonanie czynu o charakterze niegodziwym i pozostawianie u K. Z. korzyści z tego tytułu budzi zastrzeżenia. Dlatego też ustawodawca na takie przypadki przewidział możliwość orzeczenia przepadku takiego świadczenia na rzecz Skarbu Państwa. K. Z. została pokrzywdzona tym, że została przedmiotem handlu ludźmi, a nie czerpaniem przez oskarżonego korzyści z jej nierządu. Nie da się stwierdzić, że godność osoby uprawiającej prostytucję zostaje bezpośrednio naruszona czynami z art. 204 § 1 czy § 2 k.k., jak tego wymaga art. 49 § 1 k.k.
Art. 12 Konwencji Rady Europy z dnia 16 maja 2005 r. w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi przewiduje tylko, że państwo, strona Konwencji, świadczy ofierze handlu pomoc mającą na celu umożliwienie przedstawienia i rozpatrzenia swoich praw i interesów na odpowiednim etapie postępowania karnego prowadzonego przeciwko sprawcy, nie powoduje to uznania K. Z. za pokrzywdzoną przez sutenera. Przedmiotem ochrony z art. 204 k.k. jest obyczajowość. Nie można przyjmować, że osoba prostytuująca się jest pokrzywdzoną, w rozumieniu tego przepisu. Nienależna, niegodziwa korzyść majątkowa uzyskana przez sprawców przestępstw z art. 204 k.k. nie jest szkodą w znaczeniu cywilnoprawnym, poniesioną przez osoby uprawiające prostytucję. Nie jest też możliwe dokonanie zwrotu kwoty jaką pozyskała z uprawiania prostytucji, nie dlatego, że prostytucja jest nielegalna, ale dlatego, że wykluczone jest, aby jej szkodę można było utożsamiać z kwotą, jaką utraciła na skutek zachowania oskarżonego, który zawłaszczył zarobione przez nią pieniądze. K. Z. jest pokrzywdzoną czynem oskarżonego, ale nie w zakresie utraty środków z prostytucji, lecz faktem uczynienia jej przedmiotem handlu ludźmi i oczywistym jest, że z tego tytułu doznała krzywdy moralnej, a być może poniosła szkodę, lecz nie sprowadza się ona do utraty kwot pozyskanych z nierządu. Dlatego nie jest też możliwy zwrot owej kwoty K. Z. w związku ze skazaniem oskarżonych za przestępstwo z art. 299 § 1 i § 6 k.k., jako że choć E. M. przyjęła środki pieniężne pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego (przestępstwa z art. 204 k.k. popełnionego przez jej męża), a sam oskarżony owych środków pochodzących z popełnionego przez niego przestępstwa używał (wykorzystywał tak na cele własne, swojej rodziny i powiększe- nie majątku swojej żony), to niewątpliwie nie sposób uznać, że osiągnięta przez nich w ten sposób korzyść podlega zwrotowi K. Z., równowartość tych korzyści (pieniężna, czy w postaci nieruchomości) winna ulec przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Pokrzywdzony przestępstwem pierwotnym nie traci tego statusu w wypadku, gdy nielegalnie zdobyte wskutek przestępstwa wartości majątkowe stają się przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy, ale nie można przyjąć, że środki te na skutek działania oskarżonych stały się „czyste”, skoro w dalszym ciągu ich źródłem były czyny niemoralne, do jakich należy nierząd, pozyskane przez oskarżonego M. w ramach popełnienia przestępstwa czerpania przez niego korzyści z nierządu.
Dla przyjęcia, że doszło do popełnienia czynu z art. 299 k.k., koniecznym jest wykazanie, z jakiego konkretnie czynu zabronionego pochodzą owe „brudne pieniądze”, Sąd to ustalił dostrzegając, że pochodzą one z przestępstwa z art. 204 § 2 k.k., ale nie wyciągnął z tego faktu właściwych wniosków i dlatego nie postąpił w myśl art. 299 § 7 k.k. Przedmiotem ochrony czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. jest prawidłowe funkcjonowanie obrotu gospodarczego, albowiem obrót ten jest zagrożony w sytuacji wprowadzania do niego środków pochodzących z przestępstwa. Nie mniej ważnym przedmiotem ochrony jest wymiar sprawiedliwości, gdyż pranie brudnych pieniędzy utrudnia wykrywanie przestępstw. Wobec faktu, że prokurator nie wywiódł w tym zakresie apelacji, sąd odwoławczy, uwzględniając kierunek i zakres wywiedzionych w tym zakresie środków odwoławczych, obligowany był do uchylenia orzeczenia opartego o art. 46 § 1 k.k., nie był jednak uprawniony do orzeczenia przepadku równowartości osiągniętych przez oskarżonych korzyści stosownie do treści art. 296 § 7 k.k.
Odnosząc się do orzeczenia o karze, należy stwierdzić, że uwzględnienie przez sąd odwoławczy, że oskarżony jest osobą niekaraną, nie mogło wpłynąć na wymiar kar (ich obniżenie) tak jednostkowych, jak i kary łącznej pozbawienia wolności i grzywny. Owa niekaralność oskar- żonego M., mogłaby wpłynąć na obniżenie wymiaru kary, gdyby nie okoliczności wskazane przez prokuratora, które co prawda nie wpłynęły na podwyższenie wymiaru kary w sposób oczekiwany przez prokuratora, lecz przy uznaniu, że Sąd Okręgowy winien wskazane przez prokuratora okoliczności uwzględnić w większym zakresie, niż to uczynił, okoliczności te zrównoważyły się. W istocie bowiem wymiar kary winien w większym zakresie uwzględnić okoliczności dotyczące czynu z pkt. I, w sytuacji gdy Sąd Okręgowy miał na czas orzekania do czynienia ze sprawcą nie tylko zdemoralizowanym, ale i karanym.
W obecnych okolicznościach, przy uwzględnieniu niekaralności oskarżonego, orzeczenie o karze za to przestępstwo, w jej całokształcie jawi się jako prawidłowe, uwzględniające tak stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu przestępstwa, jak i dane dotyczące samego oskarżonego, który choć nie jest osobą karaną, to w obliczu wynikających, już z akt sprawy okoliczności, jawi się jednak jako sprawca zdemoralizowany, wymagający odpowiednio długiej resocjalizacji w warunkach zakładu karnego. Tak wymiar kary łącznej pozbawienia wolności, jak i kary łącznej grzywny, w ocenie sądu odwoławczego, spełni należycie swoje cele, w szczególności te wychowawcze.
Brak też było podstaw do uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji. Sąd odwoławczy z racji faktu, że prokurator wywiódł apelację na niekorzyść oskarżonego jedynie w zakresie orzeczenia o karze za czyn z pkt. I i karze łącznej pozbawienia wolności, nie mógł orzec przepadku na rzecz Skarbu Państwa kwot pozyskanych przez Y. M. z tytułu czerpania korzyści z nierządu, które to kwoty oskarżony wraz z żoną wprowadzili nielegalnie do obrotu wypełniając znamiona czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k., co nie oznacza, że prokurator nie będzie mógł dochodzić równowartości osiągniętych przez oskarżonych korzyści.
(…) Wniosek pozostaje zasadny jedynie w zakresie, w jakim skarżący domaga się uchylenia orzeczenia opartego o art. 46 § 1 k.k., z przyczyn wskazanych w odniesieniu się do zarzutu obrazy tego przepisu. W pozo- stałym zakresie wnioski zawarte w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie. Skoro sąd I instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, dokonał trafnej oceny dowodów i prawidłowych ustaleń faktycznych, tak w zakresie wypełnienia przez oskarżonego znamion z art. 189a § 1 k.k. w zw. z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k., jak i art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k., to brak było podstaw do zmiany orzeczenia w kierunku pożądanym przez skarżącego, tak poprzez uniewinnienie od przypisanych mu czynów, jak i w zakresie przyjętej kwalifikacji prawnej czynu I (eliminacji znamion z art. 189a § 1 k.k.), jak też wymiaru kary. Uwzględnienie przez sąd odwoławczy, że oskarżony jest osobą niekaraną, nie mogło również wpłynąć na wymiar kar (ich obniżenie) tak jednostkowych, jak i kary łącznej pozbawienia wolności i grzywny, jako że owa niekaralność oskarżonego M. mogłaby wpłynąć na obniżenie wymiaru kary, gdyby nie okoliczności wskazane przez prokuratora, które co prawda nie wpłynęły na podwyższenie wymiaru kary w sposób oczekiwany przez prokuratora, lecz przy uznaniu, że Sąd Okręgowy winien wskazane przez prokuratora okoliczności uwzględnić w większym zakresie, niż to uczynił, okoliczności te zrównoważyły się. W istocie bowiem wymiar kary winien w większym zakresie uwzględnić okoliczności dot. czynu z pkt. I ,w sytuacji gdy Sąd Okręgowy miał na czas orzekania do czynienia ze sprawcą nie tylko zdemoralizowanym, ale i karanym. W obecnych okolicznościach, przy uwzględnieniu niekaralności oskarżonego, orzeczenie o karze za to przestępstwo, w jej całokształcie jawi się jako prawidłowe, uwzględniające tak stopień społecznej szkodliwości przypisanych oskarżonemu przestępstw, jak i dane dotyczące samego oskarżonego, który choć nie jest osobą karaną, to w obliczu wynikających już z akt sprawy okoliczności, jawi się jednak jako sprawca zdemoralizowany.
Również kara łączna orzeczona na zasadzie pełnej absorpcji, tak kara pozbawienia wolności, jak i kara grzywny, w ocenie sądu odwoławczego spełni należycie swoje cele, w szczególności te wychowawcze.
Brak też było podstaw do uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji. Sąd odwoławczy z racji faktu, że prokurator wywiódł apelację na niekorzyść oskarżonego jedynie w zakresie orzeczenia o karze za czyn z pkt. I i karze łącznej pozbawienia wolności, nie mógł też orzec przepadku na rzecz Skarbu Państwa kwot pozyskanych przez Y. M. z tytułu czerpania korzyści z nierządu, które to kwoty oskarżony wraz z żoną wprowadzili nielegalnie do obrotu wypełniając znamiona czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k., co nie oznacza, że prokurator nie będzie mógł dochodzić równowartości osiągniętych przez oskarżonych korzyści majątkowych.
Wbrew stanowisku zawartemu w apelacji, nie sposób podzielić zarzutu naruszenia przez Sąd Okręgowy, tak treści art. 7 jak i art. 410 k.p.k. Oczywistym jest, że zgromadzone dowody, w tym wyjaśnienia samej oskarżonej złożone w toku postępowania przygotowawczego, jednoznacznie wskazują, że oskarżona nie tylko przyjmowała od swojego męża pochodzące z przestępstwa pieniądze, które następnie wprowadzała do obrotu, wydatkując je tak na bieżące potrzeby rodziny, jak i czyniąc nakłady na budowę swojego domu, ale gdy zaszła taka potrzeba, przyjęła kwotę przeznaczoną dla jej męża bezpośrednio od K. Z. Oskarżona nie została uznana za winną czynu z art. 204 k.k., lecz czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. Oskarżona wiedziała kim jest K. Z. i czym się zajmuje. Wiedziała też, że wymieniona przekazuje zarobione przez siebie pieniądze z prostytucji Y. M. Sama przyjęła bezpośrednio od pokrzywdzonej środki pieniężne przeznaczone dla jej męża (nawet jeśli było to raz). To podobnie, jak i inne okoliczności wynikające z akt sprawy, w tym dotyczące tego, że i oskarżona za namową męża podjęła się prostytuowania, świadczą o wiedzy oskarżonej, z czego utrzymuje się jej mąż i przesądzają o zasadności stanowiska Sądu Okręgowego, że oskarżona miała świadomość skąd pochodzą owe środki, jakie mąż jej przekazuje i w pełni to akceptowała, czerpiąc z tego systematycznie korzyść majątkową. Akceptowała tak pozyskiwanie owych pieniędzy przez oskarżonego od K. Z., jak i ich wspólne używanie, tak dla zaspokajania potrzeb bie- żących rodziny, jak i pokrywania kosztów inwestycji (budowy jej domu). To, że oskarżona zaprzecza spotkaniu z K. Z. i odebraniu od niej pieniędzy, nie dyskwalifikuje twierdzeń K. Z. w tym zakresie. Nie miała ona żadnego powodu, by oskarżoną bezpodstawnie pomawiać. W owym czasie nie postrzegała jej nawet jako rywalki w odniesieniu do Y. M. Brak innych świadków tego spotkania, o niczym nie świadczy. Nie sposób też uznać, że skoro oskarżona pracowała jako prostytutka na rzez swojego męża, to nie może być podmiotem przestępstwa z art. 299 § 1 i § 6 k.k. Powyższa okoliczność nie ma żadnego znaczenia dla prawidłowości ustaleń Sądu Okręgowego, w zakresie przypisania oskarżonej czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. Przedmiotem czynu przypisanego oskarżonej nie są wszystkie środki pozyskane z czerpania korzyści z prostytucji, jakie pozyskiwał Y. M., a jedynie te, które pozyskiwał od K. Z. Skarżący nie dostrzega, że o sprawstwie i winie oskarżonej w zakresie przypisanego jej czynu świadczą nie tylko zeznania pokrzywdzonej, która przez większość czasu nie wiedziała o tym, że oskarżona jest żoną Y. M., ale jej wyjaśnienia, w których wskazała, że otrzymywała od oskarżonego środki na życie i budowę domu. To, że wiedziała w jaki sposób jej mąż pozyskuje środki na te cele wynika wprost z faktu, że nie tylko sama się prostytuowała za namową męża, ale też jak powyżej wskazano, przebywała w M., gdzie z oczywistych powodów nie została ujawniona okoliczność, że jest żoną Y. M. Nie można roli oskarżonej porównywać z rolą M. L., czy P. P. Oskarżona poza tym, że raz przyjęła pieniądze od pokrzywdzonej, to systematycznie przyjmowała, posiadała i wykorzystywała pieniądze pochodzące z przestępstwa popełnianego przez jej męża. M. L. czy P. P., które pobierały od pokrzywdzonej pieniądze z nierządu, to jedynie po to, by przekazać je M., a więc jedynie pośredniczyły, a nie czerpały z tego korzyści, jak też nie wprowadzały owych środków do obrotu, co jest oskarżonej przypisane.
Nie sposób też uznać, że sąd I instancji w sposób nieprawidłowy ustalił wysokość korzyści majątkowej, jaką pozyskał Y. M. od K. Z. Pokrzywdzona w sposób logiczny wskazała wysokość swoich dochodów z tytułu nierządu. To, że część z tych pieniędzy wydała na swoje utrzymanie, nie zmienia prawidłowości obliczenia owej kwoty, w której przyjęto najniższe stawki z tych wskazywanych przez K. Z. Okoliczności te Sąd Okręgowy ocenił biorąc pod uwagę również treści wynikające z relacji P. P., która zarobkowała w podobnych warunkach, a która była uprzywilejowania na ten czas przez oskarżonego, bo zabierał z jej zarobków mniejszą kwotę i częściej mogła jeździć do Polski. Trudno więc dociec, na jakie doświadczenie życiowe powołuje się skarżący, bo zapewne nie to wynikające z doświadczeń oskarżonej, która w owym okresie nie pracowała na stałe, a jedynie okresowo przyjechała do M., co niewątpliwie sprawia, że jej dochody mogły kształtować się inaczej.
Nie ma też racji skarżący, że w sytuacji możliwości orzeczenia na rzecz pokrzywdzonej obowiązku naprawienia szkody, winny mieć zastosowanie przepisy k.k. obowiązujące do dnia 1 lipca 2015 r. Czyn przypisany oskarżonej został popełniony w okresie od czerwca 2014 r. do dnia 20 maja 2017 r., to zaś wskazuje, że oskarżona odpowiada wedle regulacji prawnych obowiązujących w roku 2017, a wówczas art. 46 § 1 k.k. stanowił środek kompensacyjny, oczywiście obwarowany niemożnością jego orzeczenia w sytuacji, gdy o danym roszczeniu prawomocnie orzeczono, bądź postępowanie w tym zakresie się toczy. Niemniej akta przedmiotowych spraw nie ujawniły sytuacji, jaką stara się wykazać obrońca. Bez znaczenia dla sprawy jest okoliczność, że oskarżona nie wypełniła znamion czynu z art. 204 § 2 k.k. Wypełniła znamiona czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. Pomimo niepodzielenia zarzutów obrońcy we wskazanym zakresie, nie sposób jednak nie zgodzić się ze skarżącym, że utracona przez pokrzywdzoną kwota 245 000 euro, uzyskana przez nią z racji prostytuowania się, którą przekazała Y. M. czerpiącemu korzyść z jej nierządu, która stała się następnie przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy, czy jej równowartość, nie powinna zostać zwrócona w oparciu o przepis art. 46 § 1 k.k. Sąd odwoławczy dostrzega, że z racji uznania, że oskarżony M. swoim zachowaniem wyczerpał jedno- cześnie znamiona czynu z art. 189a § 1 k.k. i art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., K. Z. jest pokrzywdzoną owym przestępstwem. Nie zmienia to jednak faktu, iż kwota, jaką oskarżony Y. M. od niej pozyskał jako korzyść nienależną i niegodziwą, nie jest szkodą w rozumieniu cywilnoprawnym. K. Z. niewątpliwie jest ofiarą procederu, jakiego dopuścił się wobec niej oskarżony i została skrzywdzona moralnie, i z tego tytułu sąd I instancji mógł orzec na jej rzecz zadośćuczynienie, a w przypadku wykazania szkody poniesionej z tytułu sposobu zwerbowania jej do pracy w charakterze prostytutki, nałożenie obowiązku naprawienia tej szkody. Nie można jednak utożsamiać owej szkody z korzyściami utraconymi przez pokrzywdzoną z racji przekazania oskarżonemu kwot uzyskanych z tytułu prostytuowania się i uznania, że tak pozyskana przez niego korzyść podlega nie przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa, lecz zwrotowi K. Z. K. Z. nie została pokrzywdzona i nie naruszono jej godności w ten sposób, że pozbawiono ją pieniędzy z tytułu nierządu, ale z powodu tego, że zwerbowano ją do uprawiania owego nierządu i że ten nierząd uprawiała. Wówczas bowiem ucierpiała jej godność i na tym polega pokrzywdzenie K. Z. Nie da się stwierdzić, że godność osoby uprawiającej prostytucję zostaje naruszona poprzez zabranie jej środków z nierządu, tym samym nie tym zachowaniem oskarżonego K. Z. została pokrzywdzona. Tym samym nie sposób uznać, że przedmiot przestępstwa z art. 299 § 1 i § 6 k.k. winien ulec zwrotowi K. Z. Nie byłoby możliwe orzeczenie obowiązku naprawienia szkody z tytułu utraconych przez K. Z. kwot w związku z popełnieniem przez oskarżonego M. przypisanych mu czynów, nie jest też możliwe orzeczenie tego obowiązku w związku ze skazaniem oskarżonych za przestępstwo z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.
Dla uznania, że czyn wyczerpuje znamiona ww. przestępstwa koniecznym jest ustalenie, z jakiego przestępstwa pochodzą brudne pieniądze, ustalenie, że zostały one pozyskane uprzednio przez oskarżonego z czerpania korzyści majątkowej z prostytuowania się innej osoby, nakładało więc na Sąd obowiązek orzeczenia przepadku owej kwoty na rzecz Skarbu Państwa. Nienależna niegodziwa korzyść uzyskana przez sprawcę przestępstwa z art. 204 § 2 k.k. nie jest szkodą w znaczeniu cywilnoprawnym, poniesioną przez osobę uprawiającą prostytucję. Sąd karny winien więc był orzec przepadek równowartości owej kwoty, której posiadanie, używanie i przyjęcie przypisał oskarżonym, na rzecz Skarbu Państwa, uwzględniając jej pochodzenie, a więc to, z jakiego przestępstwa „bazowego” ona pochodzi. Sąd Okręgowy, orzekając solidarnie od oskarżonych ów obowiązek naprawienia szkody, dał wyraz temu, że odniósł go do przypisanego obojgu oskarżonym czynu z art. 296 § 1 i § 6 k.k., niemniej nie uwzględnił, że w istocie środki owe pochodzą z przestępstwa z art. 204 § 2 k.k., w ramach którego oskarżony uzyskał nienależną korzyść majątkową z sutenerstwa, odbierając K. Z. pieniądze z nierządu, który tak, jak i sutenerstwo (choć nierząd nie jest przestępstwem) jest niemoralny, nieobyczajny, naruszający zasady współżycia społecznego (postanowienie SN z dnia 20 stycznia 2015 r., IV KK321/14; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 13 listopada 2013 r., II AKa 330/13; wyrok SN z dnia 10 października 2003 r., II CK116/02).
Dlatego nie sposób zaakceptować orzeczenia Sądu, nakazującego obojgu małżonkom naprawienie szkody na rzecz pokrzywdzonej K. Z. w oparciu o art. 46 § 1 k.k. Zgodnie z powyżej powołanym przepisem art. 296 § 7 k.k., przepadek korzyści pochodzących z przestępstwa, czy ich równowartości, nie następuje jeżeli przedmiot, korzyść lub jej równowartość podlega zwrotowi pokrzywdzonemu. Niemniej w przedmiotowej sprawie nie sposób było uznać, by w oparciu o art. 46 § 1 k.k., mogło dojść do zwrotu równowartości kwoty 245 000 euro na rzecz K. Z. Zgodnie z treścią art. 46 § 1 k.k., zasądzenie na rzecz pokrzywdzonej (obligatoryjne) wobec złożenia przez nią wniosku kwoty, której dochodziła, nie było w przedmiotowej sprawie możliwe.
Sąd Okręgowy w swoim orzeczeniu wyraźnie wskazał, że kwotę 245 000 euro orzeka jako obowiązek naprawienia szkody, a z ustaleń tego Sądu wynika, że za szkodę tę uznano pieniądze, jakie pokrzywdzona przekazała czerpiącemu z jej nierządu korzyści M., które uzyskała z prostytuowania, które następnie były przedmiotem czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. Wskazana kwota mająca stanowić rekompensatę dla K. Z. z tytułu przekazanych przez nią oskarżonemu Y. M. kwot euro, nie stanowi jednak szkody w rozumieniu przepisów prawa cywilnego, a tym samym w rozumieniu art. 46 § 1 k.k. nie można orzec obowiązku naprawienia owej szkody. Kwotę tę oskarżony pozyskał od K. Z. z tytułu czerpania przez niego korzyści majątkowej z uprawiania prostytucji (pozyskał ją bezpośrednio w związku z wyczerpaniem przez siebie znamion czynu z art. 204 § 2 k.k.) i stała się ona przedmiotem przestępstwa z art. 299 § 1 i § 6 k.k.., niemniej nie stanowiła szkody w mieniu K. Z. w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Sąd mógł, jak już wskazano, zasądzić na rzecz pokrzywdzonej zadośćuczynienie, czy odszkodowanie w związku z przypisaniem oskarżonemu znamion czynu z art. 189a § 1 k.k. i poniesienia z tego tytułu ewentualnej szkody w przypadku jej wykazania. Nie mógł tego uczynić, w odniesieniu do kwoty jaką K. Z. przekazała oskarżonemu w ramach realizacji przez niego znamion czynu z art. 204 § 2 k.k., nawet jeśli Sąd uznał, że przestępstwo przypisane oskarżonemu wyczerpuje jednocześnie znamiona obu wskazanych powyżej przestępstw. Prostytuowanie się niewątpliwie jest zajęciem niemoralnym, sprzecznym z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami. Oskarżony, czerpiąc korzyści z prostytucji K. Z., pozyskiwał więc od niej środki niegodziwe, które również niegodziwie pozyskiwał popełniając tym samym czyn zabroniony. Tak więc stojąc w obliczu sporu pomiędzy niegodziwymi stronami, Sąd nie może wydać orzeczenia na korzyść K. Z., jako że świadczenie otrzymane za dokonanie czynu o charakterze niegodziwym i pozostawianie u K. Z. korzyści z tego tytułu budzi zastrzeżenia. Dlatego też ustawodawca na takie przypadki przewidział możliwość orzeczenia przepadku takiego świadczenia na rzecz Skarbu Państwa. K. Z. została pokrzywdzona tym, że została przedmiotem handlu ludźmi, a nie czerpaniem przez oskar- żonego korzyści z jej nierządu. Nie da się stwierdzić, że godność osoby uprawiającej prostytucję zostaje bezpośrednio naruszona czynami z art. 204 § 1 czy § 2 k.k., jak tego wymaga art. 49 § 1 k.k. (…)
Nie jest też możliwy zwrot owej kwoty K. Z. w związku ze skazaniem oskarżonych za przestępstwo z art. 299 § 1 i § 6 k.k., jako że choć E. M. przyjęła środki pieniężne pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego (przestępstwa z art. 204 k.k. popełnionego przez jej męża), a sam oskarżony owych środków pochodzących z popełnionego przez niego przestępstwa używał (wykorzystywał tak na cele własne, swojej rodziny i powiększenie majątku swojej żony), to niewątpliwie nie sposób uznać, że osiągnięta przez nich w ten sposób korzyść podlega zwrotowi K. Z., równowartość tych korzyści (pieniężna, czy w postaci nieruchomości) winna ulec przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Pokrzywdzony przestępstwem pierwotnym nie traci tego statusu w wypadku, gdy nielegalnie zdobyte wskutek przestępstwa wartości majątkowe stają się przedmiotem przestępstwa prania brudnych pieniędzy, ale nie można przyjąć, że środki te na skutek działania oskarżonych stały się „czyste”, skoro w dalszym ciągu ich źródłem były czyny niemoralne, do jakich należy nierząd, pozyskane przez oskarżonego M. w ramach czerpania przez niego korzyści z nierządu. Dla przyjęcia bowiem, że doszło do popełnienia czynu z art. 299 k.k., koniecznym jest wykazanie z jakiego konkretnie czynu zabronionego pochodzą owe „brudne pieniądze”. Sąd to ustalił dostrzegając, że pochodzą one z przestępstwa z art. 204 § 2 k.k., ale nie wyciągnął z tego faktu właściwych wniosków i nie postąpił w myśl art. 299 § 7 k.k.
Przedmiotem ochrony czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. jest prawidłowe funkcjonowanie obrotu gospodarczego, albowiem obrót ten jest zagrożony w sytuacji wprowadzania do niego środków pochodzących z przestępstwa. Nie mniej ważnym przedmiotem ochrony jest wymiar sprawiedliwości, gdyż pranie brudnych pieniędzy utrudnia wykrywanie przestępstw.
Wobec faktu, że prokurator nie wywiódł w tym zakresie apelacji, sąd odwoławczy, uwzględniając kierunek i zakres wywiedzionych w tym zakresie środków odwoławczych, obligowany był do uchylenia orzeczenia opartego o art. 46 § 1 k.k., nie był jednak uprawniony do orzeczenia przepadku równowartości osiągniętych przez oskarżonych korzyści, stosownie do treści art. 296 § 7 k.k.
Odnosząc się do zarzutu rażącej niewspółmierności kary, należy stwierdzić, że nie jest on zasadny, niemniej z racji bezspornego faktu, że doszło też do zmiany ustaleń faktycznych w zakresie karalności oskarżonej, sąd odwoławczy uznał za zasadne obniżenie wymiaru kary za czyn przypisany oskarżonej. Oskarżona jest obecnie osobą niekaraną, a to zaś sprawia, że jedna z okoliczności niekorzystnie wpływająca na wymiar kary ustała. Karę orzeczoną względem oskarżonej i to karę zasadniczą należało obniżyć do wymiaru 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, jako że Sąd ową karalność za przestępstwo podobne poczytał na niekorzyść oskarżonej. Niemniej nie sposób uznać, że orzeczona kara winna być karą w wymiarze oczekiwanym przez skarżącego. Kara w niższym wymiarze (tak kara pozbawienia wolności jak i kara grzywny) w ocenie sądu II instancji nie spełniłaby celów kary tak wychowawczych, jak i ogólnoprewencyjnych. Oskarżona dopuściła się czynu o znacznej szkodliwości społecznej. Tak czasokres trwania przestępczego procederu i sukcesywne wprowadzanie do obrotu prawnego pochodzących z przestępstwa pieniędzy, jak i kwota, która została przez oskarżoną przyjęta i w której użyciu wzięła udział, jednoznacznie na to wskazuje. Również stopień winy był znaczny. Nie zmienia tego fakt, że oskarżona uprawiała prostytucję, a osobą, z którą współdziałała, był jej mąż. Dopuszczając się przedmiotowego czynu wykazała się znacznym stopniem demoralizacji, a to wskazuje, że oczekiwanie wymierzenia jej kary w dolnych granicach zagrożenia i z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie znajduje w niniejszej sprawie uzasadnienia.
(…) Wniosek pozostaje zasadny jedynie w zakresie, w jakim skarżący domaga się uchylenia orzeczenia opartego o art. 46 § 1 k.k., z przy- czyn wskazanych w odniesieniu się do zarzutu obrazy tego przepisu. W pozostałym zakresie wnioski zawarte w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie. Skoro sąd I instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, dokonał trafnej oceny dowodów i prawidłowych ustaleń faktycznych tak w zakresie wypełnienia przez oskarżoną znamion czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k., to brak było podstaw do zmiany orzeczenia w kierunku pożądanym przez skarżącego, tak poprzez uniewinnienie od przypisanego jej czynu, jak i w zakresie przyjętej kwalifikacji prawnej. Uwzględnienie przez Sąd, że oskarżona jest osobą niekaraną, spowodowało obniżenie wymiaru kary zasadniczej pozbawienia wolności do 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności. Brak było podstaw do obniżenia wymiaru kary do wymiaru 1 roku pozbawienia wolności. Tak orzeczona kara, biorąc pod uwagę znaczny stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonej czynu, jawiłaby się jako kara rażąco niewspółmiernie łagodna, a orzeczenie o warunkowym zawieszeniu wykonania kary, tak z uwagi na wymiar kary, jaką należało ukształtować stosownie do treści art. 53 k.k., jak i wynikający ze sposobu życia oskarżonej stopień demoralizacji, byłoby niedopuszczalne.
Sąd odwoławczy z racji faktu, że prokurator wywiódł apelację na niekorzyść oskarżonego M. i to jedynie w zakresie orzeczenia o karze zasadniczej, nie mógł też orzec przepadku na rzecz Skarbu Państwa kwot pozyskanych przez Y. M. z tytułu czerpania korzyści z nierządu, które to kwoty oskarżony wraz z żoną wprowadzili nielegalnie do obrotu wypełniając znamiona czynu z art. 299 § 1 i § 6 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k., co nie oznacza, że prokurator nie będzie mógł dochodzić owych kwot, czy ich równowartości.
(…) Sąd nie podzielił w całości zarzutu zawartego w apelacji prokuratora. W istocie kara pozbawienia wolności orzeczona za czyn z art. 189a § 1 k.k. w zb. z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. nosiła w sobie element niedoszacowania, niemniej wobec usta- lenia, że oskarżony aktualnie pozostaje osobą niekaraną, wymiar tej kary należy uznać za prawidłowy. Uwzględnia on tak stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, wyrażający się długotrwałością działania oskarżonego ukierunkowanego na stałe osiąganie korzyści majątkowej i czynienie sobie z niewolniczej wręcz pracy pokrzywdzonej stałego źródła dochodu, jak i pozostałe trafnie wskazane przez Sąd Okręgowy okoliczności, które w apelacji wskazał prokurator. Tak sposób działania oskarżonego, jak i skutki dla pokrzywdzonej i skutki społeczne Sąd Okręgowy należycie uwzględnił, nie doszacował jedynie czasookre- su wyizolowania K. Z., który niewątpliwe był dla niej dotkliwy, o czym świadczą nawet relacje kobiet przebywających z nią w tym czasie.
Niewątpliwie wynikający z akt sprawy stopień zdemoralizowania oskarżonego, jak i to, że zawarte w aktach sprawy treści mogą wskazywać, że pokrzywdzona nie była jedyną kobietą w ten sposób zwerbowaną, nie mogą wpływać na wymiar kary. Sąd Okręgowy przywołał trafnie wszystkie okoliczności wynikające z tego konkretnie przypisanego oskarżonemu przestępstwa. Również pozostałe kary jednostkowe zostały ukształtowane w sposób prawidłowy. Sąd I instancji wymierzył kary współmierne do wagi tych czynów. Również orzeczenie o karze łącznej tak pozbawienia wolności, jak i grzywnie jawi się (w tych okolicznościach) jako prawidłowe, uwzględniające, że przestępstwa przypisane oskarżonemu w pkt. I i II części dyspozytywnej wyroku pozostają w związku czasowym i przedmiotowym, jak i dotyczą tej samej pokrzywdzonej.
Podzielając stanowisko prokuratora jedynie w niewielkim zakresie i mając na uwadze okoliczność, że oskarżony na czas orzekania przez Sąd Apelacyjny jest osobą niekaraną, sąd odwoławczy nie uznał za zasadne obostrzenie wymiaru kary tak za przypisane oskarżonemu przestępstwo z art. 189a § 1 k.k. w zb. z art. 204 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. jak i zmianę w zakresie wymiaru kar łącznych tak pozbawienia wolności, jak i grzywny za przypisane oskarżonemu przestępstwa.
(…) Z uwagi na uwzględnienie niekaralności oskarżonej E. M., kara pozbawienia wolności uległa obniżeniu (wobec tej oskarżonej nie wywiedziono apelacji na jej niekorzyść), a to spowodowało konieczność wymierzenia jej opłaty za obie instancje w postępowaniu odwoławczym. Podzielenie zarzutu obrazy art. 46 § 1 k.k. musiało natomiast skutkować uchyleniem orzeczenia o obowiązku naprawienia szkody na rzecz K. Z. wobec obojga oskarżonych.
Treść orzeczenia pochodzi z "Kwartalnik Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Szczecinie".