Postanowienie z dnia 1995-04-25 sygn. WZ 77/95
Numer BOS: 2193367
Data orzeczenia: 1995-04-25
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt WZ 77/95
Postanowienie z dnia 25 kwietnia 1995 r.
Zastrzeżenie zawarte w art. 1 ust. 3 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149 z późn. zm.), że "przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się", nie odnosi się do wypadku, w którym orzeczenie wydano "z powodu" działalności niepodległościowej, a nie za "czyn" związany z tą działalnością.
Przewodniczący: sędzia Płk J. Steckiewicz.
Sędziowie: płk A. Kamieński (sprawozdawca), płk S. Przyjemski.
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk S. Wójcicki.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu zażalenia Jana S. na postanowienie Sądu Okręgu Wojskowego w W. z dnia 28 lutego 1995 r., odmawiając uznania za nieważny wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w R. z dnia 28 lipca 1950 r., w części skazującej wnioskodawcę za przestępstwo określone w art. 225 § 1 k.k., po złagodzeniu na podstawie amnestii z 1947 r., na karę 8 lat więzienia, jak też za przestępstwo określone w art. 1 § 2 i 3 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 53, poz. 300), po złagodzeniu, na podstawie amnestii z 1947 r., na karę 5 lat więzienia i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat oraz za przestępstwo określone w art. 259 k.k. z 1932 r. (pięciokrotnie), po złagodzeniu na podstawie amnestii z 1947 r., na kary po 3 lata więzienia.
zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149 z późn. zm.) stwierdził nieważność wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w R. z dnia 28 lipca 1950 r. w części określonej w zażaleniu.
Uzasadnienie
Wnioskodawca Jan S., pismem z dnia 15 listopada 1993 r., zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o przyznanie mu odszkodowania i zadośćuczynienia za, bezpodstawne pozbawienie go wyżej wymienionym wyrokiem wolności, za - jak to określił - "przynależność do NSZ". Jak wynika z treści tego wyroku, Jan S. odbył w sumie 5 lat i 6 miesięcy kary więzienia. Pismo to potraktowano jako wniosek o "uznanie za nieważne" wspomnianego orzeczenia sądowego.
Sąd Okręgu Wojskowego w W., postanowieniem z dnia 28 lutego 1995 r., częściowo uznał roszczenia wnioskodawcy w tej mierze za słuszne i - na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego - stwierdził nieważność tego wyroku, z wyjątkiem części skazującej Jana S. za czyny wyszczególnione we fragmentach tego wyroku zamieszczonych pod literami "c, d, e, f, g, h, l".
Rozstrzygnięcia zawarte w tych fragmentach wspomnianego wyroku dotyczyły przestępstw określonych w art. 225 § 1 k.k. z 1932 r. (lit. "c"), w art. 1 § 2 i 3 powołanego wyżej dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. (lit. "d") oraz pięciokrotnie w art. 259 k.k. z 1932 r. (lit. "e, f, h, l").
Na orzeczenie to złożył zażalenie wnioskodawca, zarzucając mu, że zapadło ono z oczywistą obrazą prawa materialnego, albowiem jedyną - jego zdaniem - podstawą wspomnianego wyroku było to, iż przez okres ponad 2 lat był członkiem oddziału Narodowych Sił Zbrojnych, który to oddział, wraz z nim, po ogłoszeniu amnestii z dnia 22 lutego 1947 r. w okresie 2 miesięcy, po wejściu w życie tego aktu normatywnego, dobrowolnie zaniechał swojej działalności i oświadczył o tym stosownym władzom bezpieczeństwa publicznego, zdając przy tym posiadaną broń.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Postanowienie to nie jest zasadne.
Sąd pierwszej instancji, rozpatrując wniosek Jana S., potraktował przypisane mu, w skazującym go w 1950 r. wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w R., przestępstwa za "czyny związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego". Innymi słowy, uznał iż jest to wyrok, o którym mowa w zd. 1 art. 1 ust. 1 wspomnianej ustawy. Tym samym, zgodnie z treścią ust. 3 art. 1 tejże ustawy, rozważał proporcje poświęconych, w wyniku takiego działania, dóbr prawnych innych osób, takich jak życie, zdrowie, godność oraz prawa do spokojnego korzystania z prywatnej własności w stosunku do dobra, jakie w wyniku tych działań zamierzano uzyskać, a to suwerenności politycznej Państwa Polskiego, wyrażając przy tym pogląd, że w przypadkach przytoczonych na wstępie tego orzeczenia, doszło do "rażącej dysproporcji" pomiędzy tymi dobrami, czyli, że dobra jednostek prawem chronione, poświęcone dla ratowania dobra z natury swej ogólnej, jakim jest niepodległość Państwa, przedstawiały, zdaniem sądu pierwszej instancji, tak wysoką dla tych jednostek, jak i całej społeczności wartość, że ich wzajemne porównanie zezwala przyjąć, iż zaszły warunki wyłączenia w tym przypadku reguły przewidzianej w art. 1 ust. 1 cyt. ustawy, a więc niesłuszne byłoby w tej kwestii uznania owego wyroku w tej części za nieważny.
Nie wypowiadając się w tym miejscu co do zasadności rozstrzygnięcia, o czym będzie mowa dalej, ustosunkować się należy jednak do wyrażonego przy tym przez ten sąd poglądu prawnego. Sąd Najwyższy pragnie zwrócić uwagę na to, że przyjęta w przepisie art. 1 ust. 3 cyt. ustawy konstrukcja prawna przypomina instytucję stanu wyższej konieczności, z taką jednak różnicą w stosunku do art. 23 § 1 k.k., że na gruncie tej ustawy stan ten wyłącza zarówno użycie przez sprawców działających m.in. w intencji niepodległościowej rażąco niewspółmiernych środków zmierzających do realizacji tego zamiaru, jak i "rażącą dysproporcję" pomiędzy dobrami poświęconymi przez nich, a w taki sposób ratowanymi. Tym samym można uznać, że ustawodawca, znając realia działań w latach 1946-1949, a także i w latach późniejszych, które zmierzały do uzyskania przez Polskę utraconej, lub wyraźnie uszczuplonej, w stosunku do ZSRR niepodległości, przesunął na korzyść działających granicę tego kontratypu, zezwalając tym samym na szersze stosowanie przepisu art. 1 ust. 1 cyt. ustawy.
Sąd Najwyższy przypomina również wypowiedziany w wyroku z dnia 22 kwietnia 1994 r. (WRN 48/94) pogląd, że dokonując porównania tych tak z gruntu odmiennych dóbr prawnych, jakimi są z jednej strony życie człowieka, a z drugiej suwerenność zrzeszonej politycznie zbiorowości, która przybrała formę państwa, można uznać, iż w pewnych szczególnych okresach historycznych przebieg wydarzeń sprawiał, że trudno byłoby przyjąć, iż nawet poświęcenie życia jednostki dla osiągnięcia niepodległości politycznej państwa jest rażącym naruszeniem wzajemnej proporcji tak przeciwstawionych sobie dóbr prawnych.
W tej konkretnej sprawie sądowi pierwszej instancji umknął fakt, że skazanie w 1950 r. Jana S. nastąpiło nie z powodu dopuszczenia się przez niego czynów "zmierzających do odzyskania przez Państwo Polskie niepodległości", a więc nie na skutek podjęcia przez niego zachowań, które były prawnokarnie relewantne, zarówno na gruncie ustawy karnej z 1932 r., jak i innych, obowiązujących w tym czasie ustaw (dekretów) karnych, czy też innych aktów normatywnych, które przewidywały odpowiedzialność prawną za przestępstwa, lub też wykroczenia, ale z przyczyn, o których mówi zdanie drugie art. 1 ust. 1 cyt. ustawy, a więc z "powodu działalności" (na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego).
Skoro powołana ustawa w dyspozycji art. 1 ust. 1 dysjunktywnie przeciwstawia sobie dwie treściowo zbliżone przesłanki uzasadniające unieważnienie wydanego w przeszłości orzeczenia, a to z jednej strony "czynu" ... związanego z działalnością niepodległościową, z drugiej zaś samej "działalności na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego", to jest rzeczą oczywistą, że każda z tych przesłanek ma inne znaczenie, przy czym ich zakresy pojęciowe ze sobą się nie krzyżują (...).
(...) Jak wynika z akt sprawy Jan S. oraz jego koledzy, wypełniając warunek przewidziany w art. 2 § 1 pkt 1 ustawy o amnestii z dnia 22 lutego 1947 r., a więc zaprzestając dobrowolnie działalności konspiracyjnej w oddziale NSZ i zgłaszając się do właściwych władz bezpieczeństwa z takim oświadczeniem, z jednoczesnym zdaniem broni, zapewnili sobie - zgodnie z oświadczeniem ustawodawcy zawartym w tym akcie normatywnym - bezkarność, albowiem zachowania ich przed tym dniem, z powodu skorzystania przez nich z dobrodziejstwa tej ustawy, nie podlegały od tego momentu karze. Tym samym zgodnie z art. IX z dnia 19 kwietnia 1969 r. - przepisy wprowadzające kodeks postępowania karnego, które nakazują sądom karnym po dniu 1 stycznia 1970 r. stosowanie przy orzekaniu przepisów tego kodeksu, w tym także w toku postępowania wdrożonego na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r., zachowanie to oceniane być powinno zgodnie z art. 11 pkt 2 zdanie drugie k.p.k. Stąd też uznać należało, że skoro od samego początku w tej sprawie zachodziła ujemna przesłanka procesowa, a mimo jej istnienia sąd w 1950 r. skazał Jana S. za czyny, które nie podlegały karze, to powodem tego skazania nie były przypisane mu przestępstwa, lecz fakt, że przez okres kilkudziesięciu miesięcy, tj. od dnia zgłoszenia się do organu stosującego amnestię, był żołnierzem oddziału NSZ.
Skazanie to więc nastąpiło w warunkach, o których mówi zdanie drugie art. 1 ust. 1 cyt. ustawy, a więc z "powodu jego działalności niepodległościowej". Jakkolwiek bowiem ocenialibyśmy tę szczególną formację zbrojną, jaką były oddziały wojskowe Narodowych Sił Zbrojnych, bezsporne jest jednak to, że po dniu 22 lipca 1944 r., tj. po ogłoszeniu Manifestu PKWN, czynnie, z bronią w ręku przeciwstawiała się ona temu aktowi politycznemu i jego dalszym następstwom. Fakt zaś, że były to oddziały zbrojne ugrupowania politycznego polskiej endecji daje podstawę do twierdzenia, że na pewno naczelnym priorytetem politycznym dla tych oddziałów była suwerenność Państwa Polskiego.
Dlatego też skazanie Jana S. w 1950 r. było następstwem jego politycznej decyzji opowiedzenia się za realizowanymi przez te oddziały koncepcjami politycznymi, u podstaw których leżała wizja niepodległej, a zarazem silnej Polski. Niewątpliwie fakt ten mieści się w ramach ustawowego określenia (zawartego w wielokrotnie cytowanym przepisie), czyli "działalności na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego".
W takich wypadkach sąd oceniający fakt skazania na podstawie zdania drugiego art 1 ust. 1 omawianej ustawy nie może stosować tu wyłączeń, o których mówi art. 1 ust. 3 tej ustawy. Wyłączenia te bowiem mają zastosowanie jedynie tylko wtedy gdy na gruncie tej ustawy ocenia się fakt skazania danej osoby za "czyny" pozostające w związku z taką działalnością, nie zaś wtedy, gdy skazanie to nastąpiło z przyczyn, o których mówi zdanie drugie tejże normy, a więc z "powodu takiej działalności". Podstawą bowiem takich wyroków nie były fakty wypełnienia ongiś w przeszłości jakiegokolwiek przestępstwa, czy też wykroczenia, przez realizującego w ten sposób intencje niepodległościowe konkretnego człowieka, ale ujmując to w skrócie, sama decyzja polityczna konkretnej osoby, która to decyzja, nawet w owych czasach, nie była prawnokarnie relewantna.
Swoista bowiem instytucja stanu wyższej konieczności, o której mówi powołany poprzednio art. 1 ust. 3 cyt. ustawy, odnosić się może tylko i wyłącznie do zachowań (czynów), które były na gruncie ówczesnego prawa karnego i prawa o wykroczeniach prawnokarnie relewantne. Obowiązek wyważenia, przed podjęciem decyzji o unieważnieniu dawnych wyroków, stosunku do siebie dóbr poświęconych do dobra ratowanego ma sens tylko wtedy, gdy dane zachowanie się było zakazane przez normy prawa karnego albo przepisy innych aktów normatywnych przewidujących odpowiedzialność za wykroczenia, nie zaś w przypadkach, gdy skazanie takie, wbrew przepisom prawa karnego procesowego, nastąpiło jedynie tylko z tego powodu, że dany człowiek w pewnym okresie swojego życia, po 1944 r., opowiedział się za inną, aniżeli oficjalnie obowiązująca, koncepcją polityczną rozwoju kraju.
Dodać przy tym trzeba, że przewidziana, nie tylko przez prawo karne, w polskim ustawodawstwie instytucja stanu wyższej konieczności wiąże się zawsze z faktem popełnienia przez daną osobę, w szczególnych sytuacjach motywacyjnych, czynu formalnie zabronionego przez prawo.
Opowiedzenie się, lub też realizacja, w różny sposób, za inną aniżeli oficjalna po 1944 r. w Polsce koncepcją politycznego rozwoju kraju - jeżeli przy tym nie naruszono, najogólniej to określając norm prawnokarnych - wyklucza możliwość rozpatrywania tej decyzji, jeżeli nawet - wbrew prawu na ogół - skazano za to taką osobę w procesie karnym, na podstawie art. 1 ust. 3 omawianej ustawy.
OSNKW 1995 r., Nr 11-12, poz. 81
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN