Wyrok z dnia 1996-04-03 sygn. II KKN 2/96
Numer BOS: 2193273
Data orzeczenia: 1996-04-03
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zakaz reformationis in peius
- Zakaz reformationis in peius w kontekście warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności
Sygn. akt II KKN 2/96
Wyrok z dnia 3 kwietnia 1996 r.
Ocena, czy konkretna zmiana w zakresie orzeczenia o karze nie narusza zakazu reformationis in peius, powinna być dokonywana na podstawie wieloaspektowej, rzetelnej analizy wszystkich realnych korzyści i dolegliwości łączących się z daną zmianą w sytuacji oskarżonego.
Pozbawione rzeczowego uzasadnienia byłoby ogólne stwierdzenie, że w razie obowiązywania zakazu reformationis in peius zawsze dopuszczalne jest podwyższenie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Nie można jednak wyłączyć, że in concreto w pełni uzasadnione będzie ustalenie, iż tego rodzaju zmiana sytuacji oskarżonego nie stanowi orzeczenia "kary surowszej". Tak może być w szczególności wtedy, gdy z orzeczeniem warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności łączy się tylko nieznaczne podwyższenie wysokości tej kary.
Przewodniczący: Prezes SN A. Murzynowski. Sędziowie: Z. Doda (sprawozdawca), J. Grajewski. Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: A. Herzog.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 1996 r. sprawy Jerzego K., oskarżonego z art. 184 § 1 k.k., z powodu kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w M. z dnia 22 marca 1995 r. i od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 7 lipca 1995 r,
o d d a l i ł kasację Prokuratora Generalnego (...)
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 22 lutego 1994 r. uznał Jerzego S. winnego tego, że "w okresie od miesiąca maja 1990 r. do miesiąca stycznia 1993 r. w M. znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną Janiną w ten sposób, że bił ją rękoma po całym ciele, kopał oraz używał pod jej adresem słów powszechnie uznanych za obelżywe", tj. za winnego popełnienia czynu określonego w art. 184 § 1 k.k., i za to - na podstawie tego przepisu - skazał go na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności. Rewizję od tego wyroku wniósł oskarżony.
Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 9 maja 1994 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w M. do ponownego rozpoznania.
Rozpoznawszy ponownie sprawę, Sąd Rejonowy w M. - wyrokiem z dnia 22 marca 1995 r. - uznał oskarżonego za winnego popełnienia opisanego wyżej czynu, przyjął jednak, że oskarżony dopuścił się tego czynu w okresie od dnia 18 listopada 1990 r. do stycznia 1993 r., i na podstawie art. 184 § 1 k.k. skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, zawieszając warunkowo wykonanie orzeczonej kary na okres 3 lat.
Od tego wyroku rewizję na niekorzyść oskarżonego wniósł prokurator. Zarzuciwszy błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia o karze, prokurator domagał się zmiany zaskarżonego wyroku przez uchylenie orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności.
Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 7 lipca 1995 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Od obu tych wyroków, tj. od wyroku Sądu Rejonowego w M. z dnia 22 marca 1995 r. i od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 7 lipca 1995 r., kasację na korzyść oskarżonego Jerzego S. wniósł Prokurator Generalny.
Skarżąc te wyroki w części dotyczącej orzeczenia o karze, Prokurator Generalny podniósł zarzut rażącego naruszenia art. 408 k.p.k. "przez skazanie oskarżonego za przestępstwo z art. 184 § 1 k.k. na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, mimo że kara orzeczona za to przestępstwo w wyroku uchylonym w wyniku wniesienia rewizji wyłącznie na korzyść oskarżonego nie zezwalała na jej podwyższenie" (...).
W konkluzji kasacji Prokurator Generalny wniósł o zmianę zaskarżonych wyroków przez wymierzenie oskarżonemu kary 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat próby.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja Prokuratora Generalnego nie jest zasadna i wymaga oddalenia. Wysoce wątpliwe jest wyrażone w niej twierdzenie, że wymierzenie oskarżonemu kary 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania stanowiło orzeczenie "kary surowszej" (w rozumieniu art. 408 k.p.k.) od orzeczonej w uchylonym wyroku kary 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności. Twierdzenie to opiera się na założeniu, że w interesującym tu układzie procesowym istotne jest tylko to, iż najpierw wymierzono oskarżonemu karę 8, a następnie karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, natomiast zupełnie pozbawione znaczenia to, że najpierw skazano oskarżonego na karę bezwarunkowego pozbawienia wolności, a następnie orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Otóż, z całkiem zasadniczych - prawnych i rzeczowych - względów nie może uznać za trafne stanowiska, w świetle którego istotna różnica między karami orzeczonymi przez Sąd Rejonowy w pierwszym i drugim wyroku dotyczy jakoby wyłącznie wysokości tych kar. Nie ulega przecież wątpliwości, że gdyby w zaskarżonym wyroku Sąd Rejonowy orzekł znowu karę 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności, to nie naruszyłby art. 408 k.p.k. Skoro więc w kasacji wyrażono pogląd, że orzekając karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania Sąd Rejonowy jakoby naruszył ten przepis, to mogłoby się wydawać, iż z punktu widzenia zakazu reformationis in peius nie byłoby obecnie przeszkód do zmiany zaskarżonych wyroków, polegającej na powrocie do punktu wyjścia, tj. na wymierzeniu oskarżonemu kary 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności. Sedno całej sprawy tkwi jednak w tym, że taka zmiana oznaczałaby pogorszenie sytuacji oskarżonego, stanowiłaby bowiem niewątpliwie orzeczenie "kary surowszej" niż kara orzeczona w zaskarżonych wyrokach. Należyta ocena porównywanych tu kar uzasadnia stwierdzenie, że "surowszą" (realnie dolegliwszą dla oskarżonego) była orzeczona w pierwszym wyroku Sądu Rejonowego kara 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności. Z tego względu trudno doprawdy uznać za trafny podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 408 k.p.k.
Jeśli chodzi o racje oddalenia kasacji w niniejszej sprawie, to należy jeszcze wyraźnie podkreślić, co następuje. Ze względów, o których mowa dalej, trudno o stanowcze i generalne ujęcie, że podwyższenie kary pozbawienia wolności z jednoczesnym zawieszeniem jej wykonania nigdy nie stanowi orzeczenia "kary surowszej". Realia konkretnej sprawy nie uzasadniają jednak niewątpliwego i jednoznacznego ustalenia, że doszło w niej do naruszenia art. 408 k.p.k., a zatem, że mamy tu do czynienia z "rażącym naruszeniem prawa" w rozumieniu art. 463a § 1 k.p.k. W tej sytuacji brak jest podstaw do dokonania korektury zaskarżonych prawomocnych wyroków.
Podnosząc zarzut naruszenia art. 408 k.p.k., autor kasacji przyjął w punkcie wyjścia, że w istniejącym w sprawie układzie procesowym zasadnicze znaczenie ma fakt, iż w zaskarżonym wyroku Sąd Rejonowy orzekł karę pozbawienia wolności "w rozmiarze większym" niż w uchylonym wyroku. Należy zaznaczyć, że tak właśnie ujmowano tę sprawę w judykaturze oraz - w zasadzie - w doktrynie [por. też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1972 r. VII KZP 74/71, OSNKW 1972, z. 5, poz. 78, a także K. Marszał: Zakaz reformationis in peius w nowym ustawodawstwie karnym procesowym, Warszawa 1970, s. 194; por. jednak M. Leonieni: Warunkowe zawieszenie wykonania kary w polskim prawie karnym (Analiza ustawy i praktyki sądowej), Warszawa 1974, s. 264]. U podstaw takiego ujęcia leży założenie, że w sferze oceny surowości kary pozbawienia wolności orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, dokonywanej pod kątem przepisów o zakazie reformationis in peius, "decydować powinna nie tylko sytuacja w momencie wyrokowania, ale i możliwość pogorszenia sytuacji oskarżonego wskutek uprawnienia sądu do zarządzenia wykonania kary uprzednio warunkowo zawieszonej" (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1978 r. VII KZP 35/78, OSNKW 1979, z. 1-2, poz. 2; por. też uchwałę całej Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1961 r. VI KO 54/60, OSN 1961, z. IV, poz. 50 oraz K. Marszał: op. cit., s. 180 i n.).
Należy bez osłonek stwierdzić, że przytoczony pogląd nie jest całkiem jasny (nie bardzo wiadomo, na czym ma polegać uwzględnienie w tym kontekście "możliwości" zarządzenia wykonania kary warunkowo zawieszonej) i nasuwa poważne zastrzeżenia. Odczytany literalnie - w taki sposób, jaki wynika z treści kasacji - prowadziłby on przecież do wręcz niezrozumiałego uznania za równie surowe kar jednak różnych, a mianowicie kary bezwarunkowego pozbawienia wolności oraz kary pozbawienia wolności orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Co więcej, potrzeba krytycznej analizy przytoczonego poglądu wiąże się także z tym, że stanowi on przejaw jawnej niekonsekwencji w sferze dokonywania ocen dotyczących surowości warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności. Rzecz mianowicie w tym, że za oczywiste uważa się powszechne zapatrywanie, według którego warunkowo zawieszona kara pozbawienia wolności jest karą łagodniejszą od kary bezwarunkowego pozbawienia wolności (por. uchwałę połączonych Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1978 r. VII KZP 15/76, OSNKW 1978, z. 4-5, poz. 41; por. też K. Marszał: op.cit., 191-192; M. Leonieni: op.cit., s. 257 oraz powołane tam prace i orzeczenia Sądu Najwyższego). Harmonizuje z tym teza, że uchylenie orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary powoduje istotne pogorszenie sytuacji oskarżonego i że w związku z tym uchylenie warunkowego zawieszenia stanowi orzeczenie "kary surowszej", choćby łączyło się z nim obniżenie wymiaru kary pozbawienia wolności (por. K. Marszał: op.cit.; M. Leonieni: op.cit.).
Jak łatwo dostrzec, przedstawione wyżej ujęcia są jawnie niespójne. Rzecz w tym, że wedle różnych kryteriów dokonuje się ocen dotyczących surowości kary pozbawienia wolności orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Przyjmując bowiem, że w razie obowiązywania zakazu reformationis in peius niedopuszczalne jest podwyższenie kary pozbawienia wolności, choćby jednocześnie zawieszono jej wykonanie, za miarodajny uważa się jedynie czynnik ilościowy (wysokość kary), za pozbawiony zaś znaczenia czynnik jakościowy (warunkowe zawieszenie wykonania); w tym wypadku o nieistotności warunkowego zawieszenia ma rzekomo decydować to, że "możliwe" jest zarządzenie wykonania warunkowo zawieszonej kary. Uznając natomiast, że ze względu na zakaz reformationis in peius niedopuszczalne jest uchylenie (nieorzeczenie ponownie) warunkowego zawieszenia, choćby jednocześnie obniżono karę pozbawienia wolności, za miarodajny uważa się jedynie czynnik jakościowy (warunkowe zawieszenie), za pozbawiony zaś znaczenia czynnik ilościowy (wysokość kary); w tym wypadku abstrahuje się w ogóle od tego, że w razie utrzymania w mocy lub orzeczenia ponownie warunkowego zawieszenia "możliwe" byłoby zarządzenie wykonania warunkowo zawieszonej kary.
Wskazana niejednolitość podejścia do oceny surowości warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności uzasadnia uwagi krytyczne dwojakiej natury. Po pierwsze, z punktu widzenia elementarnej reguły poprawnego myślenia, tj. zasady niesprzeczności, której z oczywistych względów nie wolno ignorować także w sferze wykładni i stosowania prawa. Po drugie, z punktu widzenia prawnej istoty oraz realnych konsekwencji orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności.
Jak wiadomo, nie jest rzeczą możliwą, aby jedno i to samo zdanie było zarazem prawdziwe i fałszywe. Tymczasem w świetle omówionych wyżej zapatrywań jest to jakoby możliwe. Do tego sprowadza się przecież konstatacja, że kara 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania jest raz "surowsza", a innym razem ,,łagodniejsza" od kary 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności. Według przytoczonych poglądów jest ona jakoby "karą surowszą", gdy chodzi o pytanie, czy można ją orzec "w miejsce" (zamiast) tej drugiej kary, natomiast "karą łagodniejszą" wtedy, gdy chodzi o pytanie, czy można ją zastąpić (orzec zamiast niej) tą drugą karą. Porównanie surowości różnych co do wysokości kar bezwarunkowego pozbawienia wolności oraz pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania nie jest sprawą prostą i może nastręczać poważne trudności. Dokonując jednak ocen w tym względzie, nie wolno tego czynić w sposób ignorujący zasadę niesprzeczności, nie można więc przyjmować, że w jednym wypadku o wszystkim decyduje charakter kary (warunkowe zawieszenie wykonania jednej z objętych porównaniem kar pozbawienia wolności), w innym natomiast - wysokość porównywanych kar pozbawienia wolności. Przeciwko takiej "przemienności" kryteriów ocen w tym zakresie przemawiają wskazane wyżej efekty, a więc ewidentna sprzeczność między ustaleniem, że wyższa kara pozbawienia wolności orzeczona z warunkowym zawieszeniem jej wykonania jest "karą surowszą" od niższej kary bezwarukowego pozbawienia wolności, a ustaleniem, iż niższa kara bezwarunkowego pozbawienia wolności jest "karą surowszą" od wyższej kary pozbawienia wolności orzeczonej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Doprawdy nie można przyjmować, że "a" jest surowsze od "b", a zarazem "b" jest surowsze od "a".
Czy można w ogóle dokonywać w sposób rzeczowy porównań - pod kątem "surowości" - kar bezwarunkowego pozbawienia wolności oraz pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania? Co i wedle jakich kryteriów powinno w tym zakresie podlegać ocenie? Czy nie należy jednak podzielić utrwalonego w judykaturze poglądu, że nawet wtedy, gdy uprzednio wymierzono oskarżonemu karę pozbawienia wolności, zakaz reformationis in peius wyłącza orzeczenie wyższej kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania? Rozważenie tych kwestii jest nieodzowne, albowiem odpowiedzi na sprecyzowane wyżej pytania doprowadzą do wniosku, że przeciwko uznaniu za trafny zarzutu podniesionego w kasacji przemawia przede wszystkim prawna istota oraz rzeczywista dolegliwość dla oskarżonego orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności.
W punkcie wyjścia należy stwierdzić, że wielorako uzasadniony jest powołany już pogląd, wedle którego kara bezwarunkowego pozbawienia wolności jest karą surowszą od kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Sprawa oceny surowości tych kar rysuje się zatem całkiem jasno wtedy, gdy orzeczono je w tej samej wysokości. Wątpliwości natomiast dotyczą sytuacji, gdy kary te orzeczono w różnej wysokości albo gdy ze zmianą charakteru kary pozbawienia wolności miałaby się łączyć również zmiana co do wysokości tej kary. Szkopuł mianowicie w tym, że ustawa nie określa wyraźnie wymiernych, obiektywnych kryteriów, umożliwiających dokonanie oceny - pod kątem "surowości" - zmian polegających na tym, iż zamiast kary bezwarunkowego pozbawienia wolności orzeczono by wyższą karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, albo też - odwrotnie - na tym, że uchylono by orzeczenie o warunkowym zawieszeniu, obniżając jednocześnie wysokość kary pozbawienia wolności. Czy fakt ten nie wyłącza w ogóle możliwości dokonania rzeczowych, racjonalnie uzasadnionych ocen, a tym samym - dopuszczalności dokonywania interesujących zmian co do sytuacji prawnej oskarżonego (tak - K. Marszał: op. cit., s. 194)? Otóż, nie odrzucając tezy, że w razie obowiązywania zakazu reformationis in peius zmiany w zakresie orzeczenia o karze są w zasadzie dopuszczalne tylko wtedy, gdy w świetle obiektywnych i wymiernych kryteriów nie prowadzą one do pogorszenia sytuacji oskarżonego, należy z naciskiem podkreślić, iż właściwe pojmowanie racji i funkcji zakazu zmiany na gorsze uzasadnia jednak pewne odstępstwa od tej rygorystycznej zasady. Przewidziany w art. 408 k.p.k. zakaz orzeczenia "kary surowszej" ma chronić oskarżonego przed realnym pogorszeniem jego sytuacji. Istotny jest jednak fakt, że nie zawsze "faktyczną dolegliwość kary da się ocenić przez porównanie rodzaju orzeczonych kar", w związku z czym "przy ocenie surowości kary należy brać pod uwagę wszelkie dolegliwości związane z orzeczeniem jej w jednostkowym akcie wymiaru" [Z. Ćwiąkalski (w:) Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna (red. K. Buchała), wyd. II, Warszawa 1994, s. 231-232, t. 3]. W pełni uzasadniona jest zatem teza, że mimo braku obiektywnych kryteriów oceny określone zmiany orzeczenia o karze są dopuszczalne pod tym warunkiem, iż rzeczowe oceny realnych korzyści i dolegliwości wynikających dla oskarżonego z porównywanych orzeczeń o karze prowadzą do niewątpliwego ustalenia, że dana zmiana nie stanowi in concreto orzeczenia "kary surowszej" (por. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 1992 r. III KRN 203/9, OSNKW 1993, z. 3-4, poz. 21). Krótko mówiąc, ocena, czy konkretna zmiana w zakresie orzeczenia o karze nie narusza zakazu reformationis in peius, powinna być dokonywana na podstawie wieloaspektowej, rzetelnej analizy wszystkich realnych korzyści i dolegliwości łączących się z daną zmianą w sytuacji oskarżonego.
Dotyczy to również wypadku, gdy zaktualizuje się sprawa porównania "surowości" kary bezwarunkowego pozbawienia wolności i kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Kluczowe znaczenie ma wtedy prawidłowa ocena rzeczywistej dolegliwości dla oskarżonego orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary. Istotę tego orzeczenia ujmuje się różnie [por. m.in. M. Cieślak: Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1990, s. 449; J. Skupiński: Warunkowe skazanie w prawie polskim na tle porównawczym, Warszawa 1992, s. 324 i n.; L. Gardocki: Prawo karne, Warszawa 1994, s. 173; A. Zoll (w:) Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna (red. K. Buchała), wyd. II, Warszawa 1994, s. 406, t. 2]. Można w tym miejscu pozostawić bez odpowiedzi pytanie, czy uzasadnione jest upatrywanie w warunkowym zawieszeniu samoistnego środka karnego. Zasadnicze znaczenie ma tu natomiast fakt, że chociaż stosowanie tej instytucji wiąże się - formalnie rzecz biorąc - z orzekaniem "dwufazowym" (najpierw wymierza się karę wedle dyrektyw określonych w art. 50 k.k., a dopiero następnie orzeka się o warunkowym zawieszeniu wykonania wymierzonej kary), to bez wątpienia orzeczenie o warunkowym zawieszeniu stanowi integralny element orzeczenia o karze. Z tego też względu w nader istotny sposób określa ono rzeczywistą treść orzeczenia o karze, tym samym zaś zasadniczo rzutuje na rozmiar dolegliwości wynikającej dla oskarżonego z tego orzeczenia. Jeśli się z tego punktu widzenia spojrzy na karę pozbawienia wolności orzeczoną z warunkowym zawieszeniem wykonania, to niepodobna zaprzeczyć, że w istocie - funkcjonalnie rzecz biorąc - mamy tu do czynienia z "sankcją wolnościową", a mianowicie z "warunkowym uwolnieniem od kary pozbawienia wolności" (por. M. Cieślak: op.cit.; J. Skupiński: op.cit.; A. Zoll: op.cit.).
W tym stanie rzeczy nie jest właściwe uwzględnianie - w sferze oceny "surowości" warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności - li tylko czynnika ilościowego (rozmiaru, wysokości wymierzonej oskarżonemu kary). Jest to oczywiste, gdy chodzi o znaczenie i konsekwencje uchylenia (nieorzeczenia) warunkowego zawieszenia. Nie ma jednak żadnych powodów, by inaczej traktować tę sprawę w odniesieniu do zmiany orzeczenia o karze, polegającej na zastosowaniu warunkowego zawieszenia. W obu tych wypadkach o dolegliwości dla oskarżonego, a więc o "surowości" kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, decydują pospołu obydwa - sprzężone ze sobą - składniki orzeczenia o karze, tj. czynnik ilościowy (wysokość wymierzonej kary) oraz czynnik jakościowy (warunkowe zawieszenie wykonania tej kary). Warto zresztą wyraźnie podkreślić, że w judykaturze od dawna utrwalone jest trafne zapatrywanie, wedle którego ów czynnik jakościowy (warunkowe zawieszenie) w istotny sposób współokreśla "surowość" kary w rozumieniu sprzężonym z przepisem art. 387 pkt 4 k.p.k. (por. wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 1973 r. V KRN 474/72, OSNKW 1973, z. 6, poz. 76; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 1977 r. N 9/77, OSNKW 1977, z. 9, poz. 99). Czy nie jest oczywiste, że czynnik ten powinien odgrywać równie istotną rolę w związku z pojęciem i kryteriami "kary surowszej" w sferze stosowania przepisów dotyczących zakazu reformationis in peius?
Ze względu na istotę warunkowego zawieszenia wymierzenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania jest orzeczeniem kary łagodniejszej od kary bezwarunkowego pozbawienia wolności. Pozbawione zatem rzeczowego uzasadnienia jest stanowisko, że połączone z orzeczeniem warunkowego zawieszenia podwyższenie kary pozbawienia wolności stanowi zawsze - bez względu na konkretne okoliczności, a więc także niezależnie od tego, w jakim stopniu (o ile) karę podwyższono - orzeczenie "kary surowszej" w rozumieniu art. 408 k.p.k. Ponieważ zmiana sytuacji oskarżonego ma wtedy charakter "dwukierunkowy" (podwyższenie wymiaru kary stanowi "pogorszenie" , natomiast orzeczenie warunkowego zawieszenia - "polepszenie" tej sytuacji), przeto nieodzowne jest dokonanie globalnej oceny "surowości" orzeczenia o karze. O ile jednak oczywista jest potrzeba uwzględnienia orzeczenia o warunkowym zawieszeniu, o tyle niełatwo o odpowiedź na pytanie, co i wedle jakich kryteriów należy tu poddać ocenie. Czy istotne jest tylko to, że wedle tego orzeczenia wymierzona kara nie podlega wykonaniu, czy też to, iż w określonych wypadkach możliwe jest jednak zarządzenie wykonania tej kary? Jeśli zaś i ten ostatni aspekt ma tu znaczenie, to czy istotnie związana z ową możliwością "groźba wykonania" jest - pod kątem oceny "surowości kary" - tak samo dolegliwa dla oskarżonego, jak wykonalność (konieczność odcierpienia) kary bezwarunkowego pozbawienia wolności?
Dokonując oceny surowości warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności, nie można ignorować sprzężonej z "warunkowym" charakterem orzeczenia o zawieszeniu wykonania ewentualności zarządzenia wykonania tej kary. "Groźba" zarządzenia wykonania kary stanowi przecież określoną dolegliwość dla oskarżonego. Z całą pewnością jednak owej "możliwości zarządzenia wykonania" niepodobna stawiać na równi z "koniecznością wykonania", nie można więc przyjmować, że pod kątem rzeczywistej treści orzeczenia o karze (realnej "surowości" orzeczonej kary) ma ona takie samo znaczenie, jak wykonanie (odcierpienie) orzeczonej kary pozbawienia wolności. Jeśli chodzi o surowość warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności, to istotne są dwie rzeczy. Najpierw - i przede wszystkim - to, że wykonanie kary zostało zawieszone, a zatem, że nie powinno do niego w ogóle dojść, następnie - i dopiero na drugim planie - to, że zawieszenie wykonania jest warunkowe, a zatem, że możliwe jest jednak zarządzenie wykonania. Sedno całej sprawy tkwi w tym, że orzeczenie o warunkowym zawieszeniu wykonania kary wcale nie implikuje zarządzenia wykonania. Istotę tego orzeczenia wyraża przecież leżące u jego podstaw założenie, że in concreto dolegliwościowa treść kary wyczerpie się bez reszty w groźbie zarządzenia wykonania i że do wykonania wymierzonej kary pozbawienia wolności nie dojdzie. Jeżeli się zatem porównuje - ze względu na niedopuszczalność orzeczenia "kary surowszej" - karę bezwarunkowego pozbawienia wolności z warunkowo zawieszoną karą pozbawienia wolności, to nie można uważać, że o wszystkim rozstrzyga rozmiar (wysokość) tych kar. Z orzeczeniem o warunkowym zawieszeniu wykonania kary wiąże się wprawdzie możliwość zarządzenia wykonania wymierzonej oskarżonemu kary, ale konieczność odcierpienia kary bezwarunkowego pozbawienia wolności i potencjalna możliwość odcierpienia kary bezwarunkowego pozbawienia wolności (...) to doprawdy całkiem różne rzeczy.
W kasacji podniesiono, że warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu kary 10 miesięcy pozbawienia wolności "stanowi aktualnie rozstrzygnięcie korzystniejsze dla oskarżonego w stosunku do kary orzeczonej uprzednio", wszelako "w razie zaistnienia okoliczności określonych w art. 78 k.k. nastąpiłoby pogorszenie sytuacji prawnej oskarżonego przez odbycie kary pozbawienia wolności w rozmiarze większym niż orzeczony w poprzednim wyroku". Są to stwierdzenia trafne. Nie uzasadniają one jednak wcale oceny, że tym samym Sąd Rejonowy orzekł "karę surowszą" niż orzeczona w uchylonym wyroku. Rzecz w tym, że przyszłe - niepewne, w dodatku zaś zależne od negatywnego zachowania oskarżonego po wydaniu wyroku - konsekwencje ewentualnego zastosowania art. 78 k.k. nie mogą rzutować na ocenę surowości warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności tak, jakby w chwili orzekania o karze nieuchronne było odcierpienie przez oskarżonego wymierzonej mu kary. Z tego, że zawieszenie wykonania kary ma charakter warunkowy, wcale nie wynika, iż z orzeczeniem o karze wiąże się tu taka sama dolegliwość dla oskarżonego, jak z wykonaniem (odcierpieniem) kary pozbawienia wolności. Warto sobie uzmysłowić fakt, że odmienne stanowisko w tym względzie prowadzi do całkowicie błędnego wniosku, iż identyczne co do wysokości kary bezwarunkowego i warunkowo zawieszonego pozbawienia wolności są jakoby równie surowe. Przeczy temu istota porównywanych orzeczeń o karze, przeczą temu również realia.
Oceny surowości kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania należy dokonywać w sposób zgodny z treścią orzeczenia o karze, a nie wedle przyszłych - możliwych, ale ani koniecznych, ani też pewnych - modyfikacji tego orzeczenia. Przemawia za tym zarówno konieczność uwzględnienia esencjonalnych konsekwencji zawieszenia wykonania kary, jak i fakt, że ewentualne wykonanie uprzednio warunkowo zawieszonej kary jawi się jako bezpośrednia konsekwencja nie orzeczenia o karze, lecz orzeczenia o zarządzeniu wykonania zawieszonej kary, wydawanego w następstwie określonego w ustawie negatywnego zachowania się skazanego. Skoro zaś zarządzenie wykonania kary zależy od zachowania się skazanego po wydaniu wyroku, to ewentualność odcierpienia zawieszonej kary nie może stanowić podstawy (i kryterium) oceny surowości warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności. Odmienne ujęcie zmuszałoby do uznania, że w ogóle niepodobna określić surowości (dolegliwości dla oskarżonego) orzeczenia kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, bo wszystko w tym względzie zależy od tego, czy dojdzie, czy też nie dojdzie do zarządzenia wykonania kary. Czy można jednak sensownie utrzymywać, że wymierza się równie surowe kary dwóm oskarżonym, gdy jednego skazuje się na rok bezwarunkowego pozbawienia wolności, drugiemu zaś wymierza się karę roku pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie? Oczywista jest negatywna odpowiedź na to pytanie. Jasne jest zatem, że możliwość zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności wcale nie uzasadnia stwierdzenia, iż kara ta jest tak samo surowa, jak kara bezwarunkowego pozbawienia wolności.
Pora na podsumowanie rezultatów przeprowadzonych rozważań. Pojęcie "kary surowszej" należy w kontekście art. 408 k.p.k. ujmować realistycznie. Należy je zatem łączyć z oceną dotyczącą wszystkich istotnych czynników określających rzeczywistą dolegliwość dla oskarżonego, wynikającą z treści orzeczenia o karze. z tego względu należy brać pod uwagę zarówno wysokość, jak i charakter kary pozbawienia wolności. Pomimo związanego z nim ryzyka dla oskarżonego warunkowe zawieszenie wykonania kary w zasadniczy sposób współokreśla dolegliwościową treść orzeczenia o karze, stanowi ono bowiem jakościowy wyznacznik realnej dolegliwości, wynikającej dla oskarżonego z orzeczonej wobec niego kary. Nie można więc podzielić zapatrywania, że w razie porównywania kary bezwarunkowego pozbawienia wolności z warunkowo zawieszoną karą pozbawienia wolności za istotny należy uważać jedynie miernik ilościowy (wysokość tych kar), per non est traktować to, iż wedle wydanego w tym przedmiocie orzeczenia jedna z tych kar podlega, a druga nie podlega wykonaniu. W tym zakresie jednak nie jest możliwe sformułowanie generalnych - ujętych in abstracto jako bezwyjątkowe - ocen i ustaleń. Rozstrzygające znaczenie bowiem mają w tym względzie oceny odniesione do okoliczności konkretnego układu procesowego. Dlatego też pozbawione rzeczowego uzasadnienia byłoby ogólne stwierdzenie, że w razie obowiązywania zakazu reformationis in peius zawsze dopuszczalne jest podwyższenie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Jednakże nie można wyłączyć, że in concreto w pełni uzasadnione będzie ustalenie, że tego rodzaju zmiana sytuacji oskarżonego nie stanowi orzeczenia "kary surowszej". Tak może być w szczególności wtedy, gdy z orzeczeniem warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności łączy się nieznaczne (niewielkie) podwyższenie wysokości tej kary. Ujęcie to harmonizuje z właściwie pojmowaną funkcją przepisów o zakazie reformationis in peius. Mają one przecież chronić oskarżonego przed realistycznie i globalnie pojmowanym surowszym ukaraniem, nie powinny jednak stać na przeszkodzie realnemu poprawieniu sytuacji oskarżonego. Ze wskazanych wyżej względów nie można w nich upatrywać zresztą podstawy do ochrony oskarżonego przed ewentualnymi konsekwencjami jego negatywnych zachowań po wydaniu wyroku.
Jeżeli chodzi o niniejszą sprawę, to jest oczywiste, że wymierzenie oskarżonemu ponownie kary 8 miesięcy bezwarunkowego pozbawienia wolności nie stanowiłoby orzeczenia "kary surowszej". Uwzględniając fakt, że w wyniku ponownego rozpoznania sprawy wymierzono mu karę nieco wyższą, ale zarazem orzeczono warunkowe zawieszenie jej wykonania, biorąc zatem pod uwagę globalnie - per saldo - ocenioną rzeczywistą dolegliwość wynikającą dla oskarżonego z zaskarżonego kasacją orzeczenia o karze, trzeba stwierdzić, iż brak jest podstaw do niewątpliwego ustalenia naruszenia art. 408 k.p.k.
Prawomocne orzeczenie podlega korekturze w trybie kasacji tylko wtedy, gdy zostanie stwierdzone, że jest ono dotknięte jednym z uchybień wymienionych w art. 388 k.p.k. albo innym rażącym naruszeniem prawa, które mogło mieć wpływ na jego treść (arg. ex art. 463 a § 1 k.p.k.). O "rażącym naruszeniu prawa" jako postawie zaskarżenia i korygowania orzeczeń w trybie kasacji można mówić li tylko w odniesieniu do bardzo poważnego naruszenia prawa. Należy więc przyjąć, że zachodzi ono jedynie wtedy, gdy in concreto naruszono przepis o takim znaczeniu dla prawidłowego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy oraz uczyniono to w taki sposób, iż mogło to mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Nie ulega wątpliwości, że naruszenie zakazu reformationis in peius należy uważać za "rażące naruszenie prawa" w rozumieniu art. 463 a § 1 k.p.k., jest ono bowiem naruszeniem przepisu o doniosłym znaczeniu gwarancyjnym i zawsze ma istotny wpływ na treść orzeczenia (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 grudnia 1992 r. III KRN 203/92, OSNKW 1993, z. 3-4, poz. 21 i 2 dnia 1 kwietnia 1993 r. II KRN 4/93 "Wokanda" 1993, s. 5).
Z wytłuszczonych wyżej względów okoliczności niniejszej sprawy nie uzasadniają niewątpliwego ustalenia naruszenia art. 408 k.p.k. Brak jest więc podstaw do uznania, że zaskarżone wyroki zapadły z rażącym naruszeniem prawa. Dlatego też Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego.
OSNKW 1996 r., Nr 7-8, poz. 42
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN