Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1997-07-29 sygn. II KKN 313/97

Numer BOS: 2193231
Data orzeczenia: 1997-07-29
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KKN 313/97

Postanowienie z dnia 29 lipca 1997 r.

  1. Ustawodawca pozostawił sądowi orzekającemu w przedmiocie wniosku państwa obcego o wydanie osoby ściganej swobodę orzekania w tym sensie, że jest on władny stwierdzić, czy z obowiązujących przepisów prawa, w tym wiążących Polskę dwu- i wielostronnych traktów międzynarodowych, wynika in concreto dopuszczalność, czy niedopuszczalność wydania tej osoby państwu wnioskującemu.
  2. Wydanie osoby ściganej w sytuacji istnienia prawdopodobieństwa poddania jej w kraju wzywającym torturom lub nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu lub karaniu, w rozumieniu art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284), jest prawnie niedopuszczalne.

Przewodniczący: Prezes SN Z. Doda.

Sędziowie: P. Hofmański (sprawozdawca), B. Nizieński.

Prokurator Prokuratury Krajowej: G. Szrotka.

Sąd Najwyższy w sprawie Mandugeqi i Jinge - obywateli Chińskiej Republiki Ludowej w przedmiocie wydania opinii w kwestii prawnej dopuszczalności ekstradycji, po rozpoznaniu w dniu 29 lipca 1997 r. kasacji obrońcy ściganych od postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 marca 1997 r., zmieniającego postanowienie Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 7 lutego 1997 r., po wysłuchaniu wniosku prokuratora

postanowił zmienić zaskarżone postanowienie Sądu Apelacyjnego w W. uznając, iż wydanie obywateli chińskich Mandugeqi i Jinge Chińskiej Republice Ludowej jest prawnie niedopuszczalne (...).

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 7 marca 1997 r., Sąd Wojewódzki w W. zaopiniował wniosek Chińskiej Republiki Ludowej o wydanie obywateli chińskich Mandugeqi i Jinge w ten sposób, że uznał ich ekstradycję za prawnie niedopuszczalną.

Uzasadniając to postanowienie Sąd Wojewódzki wskazał, że w sprawie spełnione zostały takie przesłanki ekstradycji, jak obowiązująca w prawie międzynarodowym przesłanka podwójnej karalności, pozostawanie przez obywateli Chińskiej Republiki Ludowej pod zarzutem czynów popełnionych na terytorium tego państwa, "ekstradycyjny charakter" tych czynów, wystąpienie o wydanie przez właściwy organ państwa żądającego wydania, brak wątpliwości co do tożsamości ściganych oraz niekorzystanie przez nich z prawa azylu.

Jednocześnie Sąd Wojewódzki uznał, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż Chińska Republika Ludowa zapewnia wzajemność w zakresie ekstradycji, gdyż w dotychczasowej praktyce wzajemnych stosunków pomiędzy Polską a Chinami nie odnotowano spraw o ekstradycję, a pomiędzy tymi państwami nie obowiązuje umowa ekstradycyjna. W konsekwencji, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, art. 534 § 2 pkt 5 k.p.k. daje sądowi możliwość negatywnego zaopiniowania wniosku o ekstradycję.

Niezależnie od tego, Sąd Wojewódzki wywiódł, że wydanie opinii o prawnej dopuszczalności ekstradycji ściganych do Chińskiej Republiki Ludowej naruszałoby art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284) (cyt. dalej w skrócie: KE) i mogłoby narazić Polskę na odpowiedzialność przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. W sprawie zachodzą bowiem podstawy do przyjęcia, że osoby mające być wydane mogłyby być w państwie wzywającym poddane traktowaniu zakazanemu przez wskazany przepis.

Postanowienie Sądu Wojewódzkiego zaskarżone zostało przez prokuratora, który zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego poprzez wydanie opinii o prawnej niedopuszczalności wydania, opartej na treści art. 534 § 2 k.p.k., oraz błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu, że państwo, które złożyło wniosek o wydanie nie zapewnia w tym zakresie wzajemności. Na podstawie tych zarzutów prokurator wnosił w zażaleniu o zmianę postanowienia w przedmiocie wydania opinii o prawnej niedopuszczalności wydania obywateli ChRL i wydanie pozytywnej opinii w tym przedmiocie.

W uzasadnieniu zażalenia prokurator wywiódł, że Sąd Wojewódzki niezasadnie powołał się w swoim orzeczeniu na art. 534 § 2 pkt 5 k.p.k., albowiem, jego zdaniem, jedynie z art. 534 § 1 k.p.k. wynikają przesłanki upoważniające do wydania opinii o prawnej niedopuszczalności ekstradycji. Ponadto, zdaniem skarżącego, nie jest uzasadnione zapatrywanie Sądu Wojewódzkiego, że Chińska Republika Ludowa nie zapewnia w zakresie ekstradycji wzajemności, gdyż w dotychczasowej praktyce nie zdarzyło się, aby kraj ten odmówił wydania obywatela polskiego Rzeczypospolitej Polskiej, co mogłoby upoważniać sąd do zastosowania art. 534 § 2 pkt 5 k.p.k. Ponadto, w uzasadnieniu zażalenia stwierdzono, że "art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz treść raportu Amnesty International przytoczone w uzasadnieniu postanowienia wydanego przez Sąd Wojewódzki w W. w rozumieniu kodeksu postępowania karnego nie stanowi przesłanki stwierdzającej prawną niedopuszczalność wydania".

W pisemnej odpowiedzi na zażalenie prokuratora obrońca ściganych, wnosząc o utrzymanie zaskarżonego postanowienia w mocy, argumentował, że niezasadny jest pogląd prokuratora, jakoby wydając opinię w przedmiocie dopuszczalności ekstradycji sąd miał ograniczyć się jedynie do zbadania przesłanek przewidzianych w art. 534 § 1 k.p.k. Ponadto obrońca zakwestionował pogląd prokuratora odnoszący się do stosowania w sprawie art. 3 KE.

Sąd Apelacyjny w W., postanowieniem z dnia 7 marca 1997 r., zmienił zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego w ten sposób, że uznał, iż ekstradycja ściganych jest prawnie dopuszczalna.

Sąd Apelacyjny uznał za zasadny zarzut zażalenia, że jedynie art. 534 § 1 k.p.k. dotyczy kwestii prawnej dopuszczalności ekstradycji. Sąd wydający opinię co do wniosku państwa obcego o wydanie osób ściganych nie może zatem rozważać, czy w sprawie zachodzą okoliczności wymienione w art. 534 § 2 k.p.k., te bowiem podlegają rozważeniu przez Prokuratora Generalnego, przed podjęciem decyzji w kwestii wydania osoby ściganej. Niezależnie od tego, Sąd Apelacyjny wskazał jednak, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do niespełnienia przesłanki zapewnienia wzajemności (art. 534 § 2 pkt 5 k.p.k.) jest niezasadne i wręcz niezrozumiałe; nie wolno bowiem domniemywać złej woli państwa wzywającego, skoro w okresie ostatnich 10 lat w praktyce stosunków polsko-chińskich nie odnotowano żadnej sprawy ekstradycyjnej.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny uznał, że zasadne było i potrzebne rozważenie kwestii dopuszczalności ekstradycji w aspekcie art. 3 KE. Po zapoznaniu się z materiałami postępowania, z dowodami wskazanymi przez stronę chińską i z wyjaśnieniami złożonymi przez Mandugeqi i Jinge, Sąd Apelacyjny doszedł jednak do odmiennego przekonania niż sąd pierwszej instancji i uznał, że nie ma uzasadnionych podstaw do przyjęcia, iż ewentualne wydanie ściganych Chińskiej Republice Ludowej spowoduje poddanie ich traktowaniu zakazanemu przez KE.

Kasację od postanowienia Sądu Apelacyjnego wniósł obrońca ściganych, zarzucając:

"1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, mające wpływ na treść zaskarżonego postanowienia:

- art. 534 § 2 k.p.k. polegające na wyrażeniu niezasadnego poglądu, jakoby tylko § 1 powyższego przepisu zawierał przyczyny prawnej niedopuszczalności fakultatywnej ekstradycji pozaumownej,

- art. 3 i art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r., polegające na niezasadnym niezastosowaniu powyższych przepisów w sytuacji, gdy przepis art. 534 § 2 k.p.k. dawał ku temu prawną podstawę;

2. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na treść zaskarżonego postanowienia: art. 3 § 1 i 2, art. 4 § 1, art. 85, art. 357, art. 372 § 1 pkt 1 i 2, art. 382, art. 394 § 2, art. 398 § 3, art. 406 § 2, art. 407 k.p.k.".

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia Sądu Apelacyjnego w W., nie formułując jednocześnie jakichkolwiek wniosków co do dalszego rozstrzygnięcia.

Uzasadniając podniesione zarzuty obrońca podniósł, że Sąd Apelacyjny dokonał wadliwej wykładni art. 534 k.p.k, uznając, że jedynie okoliczności wymienione w § 1 tego przepisu podlegają badaniu przy ocenie kwestii prawnej dopuszczalności ekstradycji, podczas gdy jego § 2 leży poza sferą tej dopuszczalności. Zdaniem wnoszącego kasację, wykładnia taka stanowi niedopuszczalne samoograniczenie kompetencji przyznanych sądowi ustawą.

Uzasadniając zarzut obrazy przepisu art. 534 § 2 k.p.k. w związku z art. 3 i 6 ust. 1 KE obrońca wskazał, że zaskarżone postanowienie narusza wymienione przepisy Konwencji, albowiem z jej istoty wynika zakaz ekstradycji lub wydania w sytuacji, gdy istnieją podstawy do przypuszczenia, że osoba wydana będzie w kraju wzywającym poddana traktowaniu zakazanemu przez art. 3 KE, lub kraj ten nie jest w stanie zapewnić procesu odpowiadającego standardowi określonemu w art. 6 ust. 1 KE.

Argumentując zarzut obrazy art. 372 § 1 pkt 1 i 2 oraz art. 406 § 2 k.p.k. obrońca podniósł, że Sąd Apelacyjny naruszył te przepisy, ponieważ w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia nie wskazał, dlaczego uznał, że przesłanki zawarte w art. 534 § 2 k.p.k. "pozostają poza sferą dopuszczalności wydania" i rozważać je może tylko i wyłącznie Prokurator Generalny. Zdaniem autora kasacji, uzasadnienie postanowienia Sądu Apelacyjnego powinno przy tym odpowiadać nie tylko wymaganiom art. 406 § 2 k.p.k., ale także art. 372 k.p.k., skoro orzekał on co do istoty sprawy. W szczególności sąd powinien był ustosunkować się do dwóch pism Amnesty International załączonych do wniosku obrońcy z dnia 7 października 1996 r.

Zarzut obrazy art. 382 k.p.k. jest, zdaniem obrońcy, uzasadniony tym, że Sąd Apelacyjny wykroczył poza granice zażalenia prokuratora, gdyż w zażaleniu tym nie stawiano zarzutu obrazy art. 3 KE, natomiast ograniczało się ono do zarzutów obrazy prawa materialnego (art. 534 § 2 k.p.k.) oraz błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie oceny zasady wzajemności. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego jest przy tym, zdaniem obrońcy, niekonsekwentne, albowiem sąd wypowiedział się w kwestii zastosowania w niniejszej sprawie art. 3 KE, podczas gdy jednocześnie uznał, że kwestia prawnej dopuszczalności ekstradycji wyczerpuje się w regulacji art. 534 § 1 k.p.k.

Uzasadniając zarzut obrazy art. 3 § 1, 4 § 1, 85, 357 i 407 k.p.k. obrońca podniósł, że Sąd Apelacyjny dokonał wadliwych ustaleń faktycznych w zakresie stanu prawnego i praktyki organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości w Chińskiej Republice Ludowej i jest to wynikiem naruszenia wymienionych przepisów.

Twierdzenie o naruszeniu art. 3 § 2 k.p.k. uzasadnione jest - zdaniem obrońcy - tym, że uznając, iż Amnesty International nie przedstawiła dowodów na istnienie niebezpieczeństwa naruszania praw człowieka w toku ewentualnego przyszłego procesu karnego w Chinach, Sąd Apelacyjny w sposób niedopuszczalny rozłożył ciężar dowodu. Zdaniem obrońcy, odpowiedniego stosowania wymaga tu art. 3 § 2 k.p.k., z którego wynika, że w niniejszej sprawie to prokurator powinien wykazać, iż pomimo istnienia poważnej groźby niehumanitarnego traktowania ściganych w Chinach, ścigani na traktowanie takie narażeni nie będą.

Argumentując zarzut obrazy art. 394 § 2 i art. 398 § 3 k.p.k., a także art. 6 KE obrońca wywiódł, że Sąd Apelacyjny naruszył zasadę równości broni, albowiem obrońcy nie doręczono pisma prokuratora z dnia 20 lutego 1997 r. rozszerzającego zakres zażalenia.

W pisemnej odpowiedzi na kasację obrońcy ściganych prokurator wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej.

Prokurator wywiódł, że trafne jest stanowisko Sądu Apelacyjnego, iż sąd orzekający w przedmiocie prawnej dopuszczalności wydania bierze pod uwagę wyłącznie przesłanki wymienione w art. 534 § 1 k.p.k.

Niezależnie zaś od tego, prokurator uznał za zasadne stanowisko Sądu Apelacyjnego co do braku podstaw do przyjęcia, że ewentualne wydanie ściganych spowoduje poddanie ich traktowaniu zakazanemu przez KE.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie, a w konsekwencji zaskarżone postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie wymaga zmiany dokonanej niniejszym postanowieniem.

W kasacji podniesiono zarówno zarzuty obrazy materialnego, jak i prawa procesowego. Obrońca twierdzi zatem z jednej strony, że w postępowaniu mającym za przedmiot sformułowanie opinii ekstradycyjnej dopuszczono się szeregu uchybień procesowych, w tym takich, które skutkowały dokonaniem wadliwych ustaleń faktycznych, z drugiej strony zaś, iż dokonano subsumpcji owych wadliwie ustalonych faktów pod nieprawidłowo zinterpretowane przepisy prawa materialnego, z których wynika dopuszczalność wydania ściganych.

Za zasadne uznał Sąd Najwyższy zarzuty rażącej obrazy prawa materialnego, to jest art. 534 k.p.k. oraz art. 3 KE, a także zarzut rażącej obrazy prawa procesowego - art. 382 k.p.k.

W orzecznictwie kasacyjnym Sądu Najwyższego przyjmuje się, że zarzuty obrazy prawa materialnego jedynie wtedy mogą być rozważane przez Sąd Najwyższy w aspekcie możliwości uwzględnienia kasacji, gdy w skardze kasacyjnej nie podniesiono zarzutów obrazy prawa procesowego, lub gdy podniesione zarzuty obrazy prawa procesowego uznane zostały po przeprowadzeniu kontroli kasacyjnej za niezasadne. Założenie to jednak dotyczy jedynie zarzutów obrazy prawa procesowego odnoszących się do takich uchybień procesowych, które skutkowały, bądź mogły skutkować, wadliwymi ustaleniami faktycznymi. Możliwe jest zatem zaistnienie takiego układu, w którym rozważaniu, a także uwzględnieniu, podlegać mogą zarówno zarzuty obrazy prawa procesowego, jak i materialnego.

Po przeprowadzeniu kontroli kasacyjnej Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że Sąd Apelacyjny dokonał wadliwej wykładni art. 534 k.p.k, polegającej na uznaniu, iż jedynie w § 1 tego przepisu uregulowano przesłanki prawnej dopuszczalności wydania. Sąd Najwyższy nie podziela ani tego zapatrywania Sądu Apelacyjnego, ani też zapatrywania autora kasacji, według którego o prawnej niedopuszczalności kasacji mogą decydować także okoliczności wymienione w art. 534 § 2 k.p.k. Sąd Najwyższy uznał natomiast, że kodeks postępowania karnego nie zawiera wyczerpującej regulacji przesłanek prawnej dopuszczalności ekstradycji.

Pomimo zajętego przez Sąd Apelacyjny stanowiska w przedmiocie wykładni art. 534 k.p.k., sąd ten wypowiedział się także w kwestii implikacji, jakie dla prawnej dopuszczalności ekstradycji wywołuje związanie Polski prawnomiędzynarodowymi zobowiązaniami wynikającymi z ratyfikacji KE, konkretnie zaś z jej art. 3. Stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii, niezależnie od tego, że jest niekonsekwentne, uznane zostało przez Sąd Najwyższy także za niezasadne, gdyż wynika z rażącego naruszenia prawa, polegającego na uznaniu, że samo przypuszczenie, iż ścigani mogą, w wypadku ich wydania, poddani być traktowaniu zakazanemu przez art. 3 KE, nie jest wystarczające do uznania ekstradycji za prawnie niedopuszczalną. Zdaniem Sądu Najwyższego, należy przyjąć, że samo prawdopodobieństwo poddania ściganych torturom lub nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu lub karaniu decyduje o prawnej niedopuszczalności ekstradycji.

Zajęcie stanowiska przez Sąd Apelacyjny w tej ostatniej kwestii miało ponadto miejsce z rażącym naruszeniem art. 382 k.p.k, jako że w zażaleniu na postanowienie Sądu Wojewódzkiego z dnia 7 lutego 1997 r. prokurator nie kwestionował ani ustaleń Sądu Wojewódzkiego dotyczących możliwego sposobu traktowania ściganych w razie ewentualnego ich wydania Chińskiej Republice Ludowej, ani też dokonanej przez ten sąd wykładni art. 3 KE. Domagał się jedynie uznania, że nie jest zasadne i potrzebne odwoływanie się do art. 3 KE jako przepisu mogącego mieć znaczenie dla oceny prawnej dopuszczalności wydania. Dokonując wykładni tego przepisu Sąd Apelacyjny, z naruszeniem granic zaskarżenia i wbrew art. 383 k.p.k, orzekł więc na niekorzyść ściganych.

Przechodząc do szczegółowego ustosunkowania się do podniesionych w kasacji zarzutów, w pierwszej kolejności rozważyć trzeba zarzuty obrazy prawa procesowego, odnoszące się do suponowanych przez autora kasacji uchybień, których rezultatem jest wadliwe ustalenie faktów. Gdyby bowiem okazały się trafne, Sąd Najwyższy nie byłby w stanie ocenić zasadności zarzutów obrazy prawa materialnego. Wobec zaś braku możliwości dokonywania własnych ustaleń faktycznych co do istoty sprawy w postępowaniu kasacyjnym, wyłączona byłaby możliwość merytorycznego orzekania w sprawie.

Po przeprowadzeniu kontroli kasacyjnej Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że zarzuty te nie są zasadne.

Częściowo trafny jest wyrażony w kasacji pogląd, że uzasadnienie postanowienia sądu odwoławczego powinno odpowiadać nie tylko wymogom określonym w art. 406 § 2 k.p.k., ale także - w szczególności, gdy sąd odwoławczy orzeka co do istoty sprawy - wymogom określonym w art. 372 § 1 k.p.k. W istocie, regułę taką przyjmuje Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie w odniesieniu do wyroków (wyrok z dnia 4 lipca 1974 r. III KRN 33/74, OSNKW 1974, z. 11, poz. 203; wyrok składu siedmiu sędziów z dnia 10 grudnia 1986 r. V KRN 401/86, Inf. Prawn. 1987, nr 4-6, poz. 27; wyrok z dnia 11 marca 1993 r., III KRN 21/93, OSNKW 1993, z. 5-6, poz. 34). Trzeba mieć jednak na uwadze to, że powołane w kasacji przepisy odnoszą się właśnie do uzasadnień wyroków, a nie postanowień, i dlatego w odniesieniu do postanowień znajdują tylko odpowiednie zastosowanie (postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 maja 1994 r. II KRN 51/94, OSNKW 1994, z. 5-6, poz. 40 i z dnia 11 sierpnia 1979 r. IV KZ 65/79, OSNKW 1979, z. 11-12, poz. 120). Nie oznacza to oczywiście, iżby na sądzie odwoławczym nie ciążył obowiązek wyjaśnienia w uzasadnieniu wydanego postanowienia, czym kierował się postanowienie to wydając, w szczególności zaś wskazania, dlaczego zarzuty i wnioski zażalenia uznał za zasadne lub niezasadne, w wypadku zaś dokonania w tym postanowieniu zmian merytorycznych - także wskazania faktycznej podstawy rozstrzygnięcia, a w miarę potrzeby również wskazania jego podstawy prawnej. Należy jednak mieć na względzie, że ustawa stawia uzasadnieniu postanowienia mniej rygorystyczne wymagania niż ma to miejsce w wypadku wyroków.

Kontrola kasacyjna wykazała, że uzasadnienie zaskarżonego kasacją postanowienia odpowiada wymaganiom stawianym przez ustawę. Sąd Apelacyjny wszechstronnie i wyczerpująco wyjaśnił dlaczego uznał, że art. 3 KE nie stoi na przeszkodzie wydaniu ściganych Chińskiej Republice Ludowej i że stanowisko jego w tym przedmiocie nie jest wynikiem odmiennej od przyjętej przez Sąd Wojewódzki oceny zebranego materiału dowodowego, ale odmiennej oceny prawnej ustalonych w sprawie okoliczności. W szczególności zaś Sąd Apelacyjny wskazał, że nie jest to wynikiem odmiennego wartościowania informacji zawartych w pismach i raportach Amnesty International, które, zdaniem Sądu Apelacyjnego, choć generalnie zasługują na wiarę, to nie mogą odnosić się do wszystkich potencjalnych postępowań karnych prowadzonych w Chińskiej Republice Ludowej, i dlatego przyjęcie przez Sąd Wojewódzki, że w wypadku wydania Mandugeqi i Jinge będą poddani traktowaniu zakazanemu przez prawo międzynarodowe, stanowi niedopuszczalne domniemanie.

Podniesienie w kasacji zarzutów obrazy art. 3 § 1, art. 4 § 1, art. 85, 357 i 407 k.p.k. stanowi - w ocenie Sądu Najwyższego - jedynie próbę zakwestionowania prawidłowości poczynionych w postępowaniu odwoławczym ustaleń faktycznych. To zaś jest w postępowaniu kasacyjnym, z uwagi na ograniczenia wynikające z art. 463a § 1 k.p.k., niedopuszczalne.

Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że Sąd Apelacyjny zbadał i uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy, w tym także te, które przemawiają na korzyść ściganych, ocena zaś przeprowadzonych w postępowaniu dowodów odpowiada wymaganiom stawianym przez prawo procesowe i z tego powodu pozostaje pod ochroną art. 3 § 1 k.p.k.

Sąd Najwyższy nie podzielił argumentacji obrońcy wspierającej zarzut obrazy art. 3 § 2 k.p.k. Twierdzenie o naruszeniu tego przepisu jest najzupełniej dowolne, jako że zasada domniemania niewinności nie odnosi się do postępowania mającego za przedmiot sformułowanie opinii w przedmiocie wniosku państwa obcego o wydanie osoby ściganej. Istota tej zasady tkwi w tym, że w postępowaniu mającym za przedmiot kwestię odpowiedzialności karnej oskarżonego obowiązuje założenie, że oskarżony nie jest winny tego, co się mu zarzuca. W toku postępowania możliwe zaś jest obalenie tego domniemania w przewidzianym przez prawo trybie, poprzez udowodnienie winy. Jest najzupełniej oczywiste, że konstrukcja ta, będąca fundamentem każdego demokratycznego procesu karnego, nie może odnosić się do postępowania uregulowanego w rozdziale 56 kodeksu postępowania karnego. Wprawdzie ścigani stoją pod określonymi zarzutami, postawionymi im przez chińskie organy ścigania, niemniej jednak postępowanie zakończone orzeczeniem zaskarżonym kasacją wcale nie zmierza do obalenia tego domniemania i wykazania, że ścigani winni są przestępstw, które się im zarzuca. Przedmiotem badania jest tu zupełnie inna kwestia, a mianowicie kwestia prawnej dopuszczalności wydania. Podjęta przez autora kasacji próba argumentacji prowadzącej do "odpowiedniego" zastosowania art. 3 § 2 k.p.k. do występującego w sprawie układu procesowego musi być zatem oceniona jako chybiona.

Przedstawianie dowodów świadczących o tym, że ścigani mogą być w Chinach poddani traktowaniu zakazanemu przez art. 3 KE, nie jest zatem - jak twierdzi obrońca - "udowadnianiem niewinności" ściganych, lecz po prostu elementem postępowania dowodowego mającego stworzyć faktyczną podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie prawnej dopuszczalności ekstradycji. Podnoszone zagadnienie oceny raportu przedstawionego przez Amnesty International musi być oceniane w aspekcie art. 3 § 1, art. 4 § 1, art. 85 i 357 k.p.k., a jak już wywiedziono, Sąd Najwyższy naruszenia tych przepisów w rozpoznawanej sprawie nie stwierdził.

Odnosząc się do zarzutu obrazy art. 394 § 2 i art. 398 § 3 k.p.k. Sąd Najwyższy zważył przede wszystkim, że w świetle obowiązującego kodeksu postępowania karnego posiedzenie stanowi uzasadniony względami ekonomii procesowej wyjątek od zasady kontradyktoryjności. Nie można zatem wymagać od orzekającego na posiedzeniu sądu, aby kierował się wszystkimi regułami odnoszącymi się do rozprawy. W takim bowiem wypadku rozróżnienie tych dwóch form procedowania sądowego traciłoby jakikolwiek sens, ze szkodą dla sprawności postępowania.

Nie jest zatem kwestią przypadku, że ustawodawca zamieścił przepisy art. 394 § 2 k.p.k. i art. 398 § 3 k.p.k. w rozdziale 40 kodeksu postępowania karnego i odniósł zawarte tam normy do apelacji, nie zaś w rozdziale 39 kodeksu postępowania karnego, który dotyczy także zażalenia.

Brak jest podstaw do przyjęcia, że właśnie w postępowaniu ekstradycyjnym, pomimo że wnioski państw obcych o wydanie osoby ściganej rozpatrywane są przez sąd na posiedzeniu (art. 533 § 1 k.p.k.), obowiązywać mają jakieś szczególne reguły postępowania, odmienne niż na posiedzeniu dotyczącym pozostałych kwestii. Na posiedzeniu, o którym mowa w art. 533 § 1 k.p.k., rozpatrywana jest wszakże kwestia prawnej dopuszczalności wydania, nie dokonuje się tu zaś ustaleń faktycznych, na podstawie których następowałoby orzekanie w przedmiocie odpowiedzialności karnej.

Odnosząc się do podniesionego w tym aspekcie zarzutu obrazy art. 6 KE (naruszenie zasady równości broni) i uznając ten zarzut za niezasadny, warto wskazać na przyjmowaną wykładnię tego przepisu, według której nie odnosi się on w ogóle do postępowań mających za przedmiot kwestię ekstradycji lub wydania (decyzje Europejskiej Komisji Praw Człowieka z dnia 18 grudnia 1963 r. w sprawie 1918/63, Yearbook of the European Convention on Human Rights, tom 6 (1963) oraz z dnia 15 grudnia 1983 r. w sprawie X przeciwko Hiszpanii, 10227/85, Council of Europe, European Commission of Human Rights. Decisions and Reports 1984, nr 37, s. 93). Jest to zrozumiałe, jeśli zważy się, że zakres zastosowania art. 6 KE ograniczony został do spraw, w których sąd orzeka o "...zasadności oskarżenia w (...) sprawie karnej..." (por. zwłaszcza wyrok Trybunału z dnia 15 lipca 1982 r. w sprawie Eckle przeciwko Niemcom, Serie A 1982, tom 65 oraz D. Gomien: Vademecum Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Warszawa 1996, s. 38-40). Jest zaś oczywiste, że z uwagi na swój przedmiot, postępowanie uregulowane w rozdziale 56 polskiego kodeksu postępowania karnego do postępowań takich nie należy.

Zarzut obrazy art. 394 § 2 k.p.k. i art. 398 § 3 k.p.k., a także art. 6 KE należy z tych względów uznać za chybiony.

Jedynie na marginesie tej kwestii dodać wypada, że niedoręczenie obrońcy ściganych pisma Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 1997 r. nie miało najmniejszego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy przez instancję odwoławczą. Pismo to bowiem stanowi swoisty dezyderat, wyrażający życzenie jego autora co do kierunku rozstrzygnięcia, i poświęcone jest zagadnieniom, które z punktu widzenia prawnej dopuszczalności wydania ściganych pozbawione są znaczenia.

Powyższe konstatacje powodują konieczność odniesienia się do podniesionych w kasacji zarzutów obrazy prawa materialnego, które w układzie procesowym rozpoznawanej sprawy decydują o prawnej dopuszczalności lub niedopuszczalności wydania ściganych.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu obrazy art. 534 § 2 k.p.k. Jak już wskazano, zarzut ten trafny jest jedynie częściowo. Nie jest bowiem zasadne ograniczenie zakresu kognicji sądu badającego kwestię prawnej dopuszczalności wydania do okoliczności wymienionych w art. 534 § 1 k.p.k, jak czyni to Sąd Apelacyjny w zaskarżonym postanowieniu. Jednocześnie jednak na nieporozumieniu polega pogląd autora kasacji, że także okoliczności wymienione w art. 534 § 2 k.p.k. należą do sfery dopuszczalności wydania. Zarówno zatem wykładnia art. 534 k.p.k., która legła u podstaw zaskarżonego postanowienia, jak i wykładnia proponowana przez autora kasacji, musi być uznana za niesłuszną.

Nie ulega wątpliwości, że rolą sądu w postępowaniu uregulowanym w rozdziale 56 kodeksu postępowania karnego jest jedynie sformułowanie opinii co do wniosku państwa obcego o wydanie osoby ściganej (art. 533 § 1 k.p.k.). Wprawdzie ani w art. 533 k.p.k., ani w żadnym innym przepisie kodeksu postępowania karnego ustawodawca nie stwierdza expressis verbis jak brzmieć powinna opinia sądu, o której mowa w art. 533 § 1 k.p.k., niemniej jednak redakcja art. 533 § 2 k.p.k. upoważnia do przyjęcia, że w opinii takiej sąd może sformułować pogląd albo o prawnej dopuszczalności wydania, albo - przeciwnie - o prawnej niedopuszczalności wydania. Trzeciej możliwości nie ma.

Konstatacja ta skonfrontowana być musi z art. 534 § 2 k.p.k. Skoro w przepisie tym ustawodawca zawarł wyliczenie sytuacji, w których wolno odmówić wydania, to narzuca się wniosek oparty na złożeniu, że pomimo wystąpienia jednej lub kilku sytuacji wymienionych w tym przepisie, dopuszczalne jest wydanie. Tylko bowiem taki sens może mieć ustawowe sformułowanie "wydania można odmówić" (§ 2 art. 534 k.p.k.), przeciwstawione sformułowaniu "wydania należy odmówić" (§ 1 art. 534 k.p.k.). Stąd już tylko krok do konkluzji, że art. 534 § 2 k.p.k. nie należy do sfery prawnej dopuszczalności ekstradycji. Czymże bowiem miałaby być owa "niedopuszczalność", jeśli pomimo wystąpienia jej przesłanek możliwe byłoby wydanie osoby ściganej? Skoro zaś - jak wywiedziono - sąd w postępowaniu wypowiada się jedynie w przedmiocie dopuszczalności ekstradycji, okoliczności wymienione w art. 534 § 2 k.p.k. muszą pozostać poza zakresem jego zainteresowania.

Dochodząc do takiego wniosku Sąd Apelacyjny uznał, że okoliczności wymienione w art. 534 § 2 k.p.k. mogą być jedynie podstawą negatywnej decyzji Prokuratora Generalnego w przedmiocie wydania osoby ściganej na wniosek państwa obcego, a nie opinii sądu orzekającego w przedmiocie dopuszczalności wydania. Do tego punktu rozumowanie przyjęte za podstawę wykładni dokonanej przez Sąd Apelacyjny jest trafne.

W ocenie Sądu Najwyższego brak jest jednak podstaw do twierdzenia, że kwestia prawnej dopuszczalności wydania osoby ściganej uregulowana jest bez reszty w art. 534 § 1 k.p.k. Analizując tę kwestię, należy przyjąć za punkt wyjścia twierdzenie, że adresatem norm zawartych w art. 534 k.p.k., i to zarówno w jego § 1, jak i w § 2, jest nie sąd wydający opinię w przedmiocie wniosku państwa obcego, o której mowa w art. 533 § 1 k.p.k., lecz Prokurator Generalny, który podejmuje decyzję w przedmiocie wydania osoby ściganej na wniosek państwa obcego (art. 536 § 1 k.p.k.). Wszak art. 534 k.p.k. stanowi expressis verbis, kiedy wydania należy (w § 1) lub można (w § 2) odmówić, a nie kiedy wydanie jest prawnie niedopuszczalne lub może być za takie uznane. Owszem, występuje swoiste iunctim pomiędzy kwestią prawnej dopuszczalności wydania a regulacją zawartą w art. 534 k.p.k., zachodzi ono jednak wyłącznie w odniesieniu do jego § 1, nie zaś § 2. Jest bowiem zupełnie jasne, że z ustawowego zakazu wydania przewidzianego w art. 534 § 1 k.p.k. wynika jego prawna niedopuszczalność, o której sąd orzeka formułując opinię w trybie określonym w art. 533 § 1 k.p.k.

Na zupełnym nieporozumieniu polega jednak przyjęcie, że kwestia prawnej dopuszczalności wydania wyczerpuje się w regulacji przewidzianej w art. 534 § 1 k.p.k. Rację bowiem ma autor kasacji, gdy twierdzi, że nie do przyjęcia jest wykładnia, według której zakres kognicji sądu orzekającego w trybie art. 533 § 1 k.p.k. ograniczony jest wyłącznie do zbadania, czy osoba ścigana jest obywatelem polskim i czy korzysta w Polsce z prawa azylu. Ograniczenie takie powodowałoby, że sąd spełniałby w postępowaniu ekstradycyjnym rolę marginalną, a związanie Prokuratora Generalnego ewentualnym postanowieniem stwierdzającym prawną niedopuszczalność wydania (art. 533 § 2 k.p.k.) nie miałoby żadnego znaczenia, skoro zakaz wydania w takiej sytuacji wynika wprost z art. 118 i 119 k.k. oraz z 534 § 1 k.p.k., które Prokurator Generalny, podejmując decyzję w kwestii wydania, musi respektować. Takie ograniczenie kognicji sądu z niczego jednakowoż nie wynika. Przepisy rozdziału 56 kodeksu postępowania karnego nie regulują bowiem w sposób wyczerpujący kwestii prawnej dopuszczalności wydania osoby ściganej. Jedynie z art. 534 § 2 k.p.k. wynika, że nie można uznać ekstradycji za prawnie niedopuszczalną z powodów wymienionych w tym przepisie, skoro w wypadku ich wystąpienia wydanie może nastąpić. W konsekwencji należy dojść do przekonania, że ustawodawca pozostawił sądowi orzekającemu w przedmiocie wniosku państwa obcego o wydanie osoby ściganej swobodę orzekania w tym sensie, że jest on władny stwierdzić, czy z obowiązujących przepisów prawa, w tym wiążących Polskę dwu- i wielostronnych traktatów międzynarodowych, wynika in concreto dopuszczalność, czy niedopuszczalność wydania tej osoby państwu wnioskującemu. Konstatacja ta zapewnia realną, sądową kontrolę legalności ekstradycji, której wymóg znalazł ukoronowanie w art. 55 ust. Konstytucji RP, uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r.

To, co wywiedziono, określa sposób podejścia do drugiego zarzutu podniesionego w kasacji. Uznanie, że sąd wydający opinię w przedmiocie wniosku państwa obcego o wydanie osoby ściganej może badać jego dopuszczalność w wyżej określonym zakresie, oznacza, że nietrafne jest odwoływanie się do uregulowań traktatowych zawartych w art. 3 i art. 6 KE poprzez art. 534 § 2 k.p.k. Podstawy prawnej zastosowania w sprawie postanowień omawianej Konwencji nie można bowiem poszukiwać w art. 534 § 2 k.p.k., który dotyczy zupełnie innej kwestii, lecz w ich samoistnym i autonomicznym charakterze normatywnym.

Punktem wyjścia rozważań w tym zakresie musi być zatem ustalenie, czy i w jakim zakresie normy traktatowe podlegają stosowaniu w stosunkach wewnętrznych. Kwestia ta uchodzi za dyskusyjną z tego powodu, że aktualnie obowiązujące prawo polskie nie określa miejsca i rangi traktatów w prawie polskim ani też nie zawiera nakazu ich bezpośredniego stosowania. Od końca lat osiemdziesiątych coraz wyraźniej utrwala się linia orzecznictwa, według której normy traktatowe, które określają prawa obywateli i nadają się do bezpośredniego zastosowania w państwie, działają w odniesieniu do stosunków wewnętrznych z mocy własnej (por. zwłaszcza orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 1992 r. K. 8/91, OTK 1992, nr 1, poz. 5; wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 października 1991 r. II KRN 274/91, OSNKW 1992, z. 3-4, poz. 19; uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1997 r. I KZP 37/96, OSNKW 1997, z. 3-4, poz. 21). Stanowisko to znajduje mocną podstawę w art. 1 aktualnie obowiązującej Konstytucji, w związku z treścią którego należy przyjąć, że demokratyczne państwo prawne to między innymi takie państwo, które nie ratyfikuje traktatów bez zamiaru ich przestrzegania.

Zdaniem Sądu Najwyższego, powołane przez autora kasacji art. 3 i art. 6 ust. 1 KE należą do kategorii tzw. samowykonalnych i z tego powodu podlegają stosowaniu ex proprio vigore. Zarzut kasacyjny obrazy tych przepisów podlega zatem rozpoznaniu, gdyż sąd, który formułuje opinię co do wniosku państwa obcego w trybie art. 533 § 1 k.p.k. musi respektować nakazy i zakazy z przepisów tych wynikające. Odpowiedzi wymagają dwa pytania. Po pierwsze, powstaje zagadnienie, czy powołane w kasacji przepisy regulują materię podlegającą uwzględnieniu w postępowaniu w przedmiocie ekstradycji. W wypadku pozytywnej odpowiedzi powstaje kwestia druga, czy in concreto wynikające z tych przepisów gwarancje zostały naruszone w postępowaniu zakończonym zaskarżonym postanowieniem.

Rozważając pierwsze z zasygnalizowanych zagadnień należy podnieść, że nie ma znaczenia okoliczność, iż rozpoznawana sprawa wynikła na tle stosunków międzynarodowych pomiędzy Polską a Chinami, czyli państwem, które nie jest stroną KE. Zgodnie bowiem z art. 1 KE, ratyfikując Konwencję państwo zobowiązuje się do zagwarantowania zapisanych w niej praw i wolności każdemu człowiekowi podlegającemu jego jurysdykcji. Poszukując odpowiedzi na postawione pytanie, odwołać się trzeba nie tylko do samej treści przepisów Konwencji, ale także do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który wielokrotnie interpretował przepisy omawianej Konwencji w aspekcie ich zastosowania w postępowaniu ekstradycyjnym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1991 r. III ARN 75/94, OSNAPU 1995, nr 9, poz. 6, gdzie sformułowano nakaz uwzględniania przez sądy polskie orzecznictwa Trybunału; por. też glosę A. Zielińskiego, ("Palestra" 1995, nr 9-10, s. 202).

Arykuł 3 KE stanowi, że nikt nie może być poddany torturom, ani nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu lub karaniu. Tortury definiowane są jako umyślne, nieludzkie traktowanie, powodujące poważne i okrutne cierpienia; za nieludzkie traktowanie lub karanie uznawane jest takie, które polega na zadawaniu ciężkiego fizycznego i psychicznego cierpienia, natomiast poniżające traktowanie lub karanie to takie, które ma na celu wzbudzenie u ofiary uczucia strachu, udręki lub poczucia niższości, powodujące upokorzenie i upodlenie, które ma złamać jej fizyczną i moralną odporność (wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Irlandia przeciwko Wlk. Brytanii z dnia 18 stycznia 1971 r., publ. Publications of the European Court of Human Rights, Serie A: Judgements and Decisions 1978, tom 25). Przepis ten uznawany jest za naruszony, gdy państwo będące sygnatariuszem Konwencji podejmuje decyzję o ekstradycji lub wydaniu do kraju, w którym osoba ścigana może być poddana traktowaniu zakazanemu przez art. 3 KE. Nie jest przy tym niezbędne stwierdzenie, że osoba ścigana na pewno będzie poddana takiemu traktowaniu; wystarczy prawdopodobieństwo, że to nastąpi (wyroki Trybunału w sprawie Soering przeciwko Wlk. Brytanii z dnia 7 lipca 1989 r., Serie A 1989, tom 161, w sprawie Cruz Varas i inni przeciwko Szwecji z dnia 20 marca 1991, Serie A 1991, tom 201, w sprawie Vilvarajah przeciwko Wlk. Brytanii z dnia 30 października 1991 r., Serie A 1992, tom 215, w sprawie Ahmed przeciwko Austrii z dnia 17 grudnia 1996 r.).

Uznając powyższą wykładnię za prawidłową należy dojść do przekonania, że wydanie osoby ściganej w sytuacji istnienia prawdopodobieństwa poddania jej w kraju wzywającym torturom lub nieludzkiemu albo poniżającemu traktowaniu lub karaniu, w rozumieniu art. 3 KE, jest prawnie niedopuszczalne.

Analogiczną konstrukcję ma zarzut obrazy art. 6 ust. 1 KE. Autor kasacji twierdzi, że sąd naruszył ten przepis, stwierdzając prawną dopuszczalność ekstradycji ściganych, pomimo iż zachodzi podstawa do przyjęcia, że w wypadku wydania ich Chińskiej Republice Ludowej nie zostanie im zagwarantowane prawo do rzetelnego i sprawiedliwego procesu. Rozważając kwestię zastosowania tego przepisu w niniejszej sprawie Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że w istocie gwarancje procesowe, jakie zapewnia państwo wzywające w postępowaniu, które ma zamiar wdrożyć w stosunku do ściganych, muszą być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w przedmiocie prawnej dopuszczalności wydania. Pomimo że brak jest w odniesieniu do tej kwestii wyraźnej linii orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, to jednak uzasadnione jest przyjęcie, że w sytuacji, gdy zachodzi prawdopodobieństwo, iż osoby wydane pozbawione zostaną elementarnych gwarancji procesowych w procesie, który prowadzony byłby w państwie żądającym wydania, wydanie musi być uznane za prawnie niedopuszczalne.

Określając konsekwencje przyjętej przez Sąd Najwyższy i przedstawionej wykładni w odniesieniu do realiów rozpoznawanej sprawy, należy przede wszystkim rozważyć, jakie ustalenia faktyczne, dotyczące możliwego traktowania ściganych przez władze Chińskiej Republiki Ludowej, zostały w postępowaniu poczynione. Tylko bowiem na podstawie takich ustaleń Sąd Najwyższy, z przytoczonych powodów, władny jest orzekać merytorycznie.

Ustalenia faktyczne dotyczące omawianej kwestii dokonane przez Sąd Wojewódzki nie są odmienne od tych, które za podstawę orzeczenia przyjął Sąd Apelacyjny. Pierwszy z tych sądów przyjął, iż istnieje uzasadnione przypuszczenie, że w wypadku wydania ich Chińskiej Republice Ludowej ścigani mogą być traktowani w sposób naruszający prawo międzynarodowe, a w szczególności art. 3 KE. Sąd Apelacyjny, nie kwestionując tego, zaakcentował okoliczność, że w sprawie nie dowiedziono, iżby obawa taka zachodziła w odniesieniu do ściganych Mandugeqi i Jinge. Bliżej nie sprecyzowane prawdopodobieństwo, że tak się stać może, nie jest - zdaniem Sądu Apelacyjnego - wystarczające dla stwierdzenia prawnej niedopuszczalności ekstradycji. Różnica obydwu ujęć nie występuje zatem w sferze ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzekania, ale w sferze prawnej oceny ustalonych w postępowaniu faktów.

Konstatując powyższe należy dojść do przekonania, że skoro Sąd Apelacyjny uznał, iż implikacje wynikające z art. 3 KE podlegają uwzględnieniu przy wydawaniu opinii w kwestii prawnej dopuszczalności ekstradycji, powinien był zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego utrzymać w mocy. Po pierwsze bowiem, prawna niedopuszczalność ekstradycji w niniejszej sprawie rysuje się całkiem jasno w świetle nie kwestionowanych ustaleń faktycznych i prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego, po wtóre - jak już wskazano - nie wolno było Sądowi Apelacyjnemu wyjść poza granice zażalenia prokuratora i orzekając na niekorzyść ściganych przyjąć niekorzystną dla nich wykładnię przepisów decydujących o prawnej dopuszczalności wydania.

Uznając, że wskazane uchybienia, którymi dotknięte jest postanowienie Sądu Apelacyjnego, mają charakter rażący i w sposób oczywisty miały wpływ na treść orzeczenia (art. 463a § 1 k.p.k.), Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.

OSNKW 1997 r., Nr 9-10, poz. 85

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.