Uchwała z dnia 1998-11-18 sygn. I KZP 17/98
Numer BOS: 2193152
Data orzeczenia: 1998-11-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
Sygn. akt I KZP 17/98
Uchwała z dnia 18 listopada 1998 r.
Zwrot "pomaga do jej zbycia", stanowiący znamię czynu zabronionego określonego w art. 215 § 1 k.k. z 1969 r., może obejmować także takie działanie, które jest pośrednictwem w przekazywaniu sprawcy kradzieży okupu płaconego przez właściciela rzeczy w celu jej odzyskania.
Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski.
Sędziowie: A. Siuchniński, E. Strużyna (sprawozdawca).
Prokurator Prokuratury Krajowej: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Juliana C. i Jerzego G., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. z 1969 r. przez Sąd Apelacyjny w Lublinie postanowieniem z dnia 20 sierpnia 1998 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
"Czy sformułowanie "pomaga do jej zbycia" użyte w znamionach ustawowych czynu zabronionego określonego w art. 215 § 1 k.k. obejmuje także działanie osoby, które w istocie jest pośrednictwem w przekazywaniu sprawcy kradzieży okupu płaconego przez właściciela rzeczy w celu jej odzyskania?"
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Przedstawione Sądowi Najwyższemu pytanie prawne sformułowane zostało na tle następującej sytuacji:
Julian C. i Jerzy G. oskarżeni zostali o to, że w przeciągu kilku miesięcy przyjęli od nie ustalonych osób kilka samochodów uzyskanych za pomocą czynów zabronionych (tzn. skradzionych właścicielom), stanowiących mienie znacznej wartości, z czego uczynili sobie stałe źródło dochodu. Czyny te zakwalifikowane zostały w akcie oskarżenia jako przestępstwa określone w art. 215 § 2 k.k. z 1969 r.
Sąd Wojewódzki w Lublinie, wyrokiem z dnia 9 stycznia 1998 r., uznał oskarżonych za winnych tego, że działając kilkakrotnie w podobny sposób udzielili "pomocy do zbycia mienia znacznej wartości", wiedząc, że pochodzi ono z przestępstwa i - na podstawie art. 215 § 2 k.k. z 1969 r. - skazał ich na kary pozbawienia wolności i grzywny.
Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżeni uczestniczyli w pertraktacjach z okradzionymi właścicielami samochodów na temat okupu za zwrot pojazdów i pośredniczyli w przekazywaniu ustalonych kwot okupu, osiągając z tego tytułu korzyść majątkową.
Sąd Apelacyjny w Lublinie, rozpoznając sprawę z powodu apelacji wniesionych przez prokuratora i przez obrońców oskarżonych, uznał za celowe zwrócenie się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym dotyczącym interpretacji użytego w przepisie art. 215 § 1 k.k. z 1969 r. znamienia "pomaga do jej zbycia". Uzasadniając postanowienie w omawianej kwestii, Sąd Apelacyjny przedstawił własną wykładnię tego zwrotu, skłaniając się do pozytywnej odpowiedzi na sformułowane pytanie. Sąd Apelacyjny wyraźnie zastrzegł, że zgodnie z ustaleniami faktycznymi dokonanymi w sprawie, leżącymi u podstaw zaskarżonego wyroku, działania oskarżonych nie polegały na sprawstwie (czy też przestępnym współdziałaniu) przestępstwa wymuszenia rozbójniczego, zmuszania, przywłaszczenia albo uczestnictwie w zorganizowanej grupie lub związku mającym na celu popełnienie przestępstwa.
Prokurator Prokuratury Krajowej, ustosunkowując się do problematyki będącej przedmiotem pytania, wniósł o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały, że użyty w art. 215 § 1 k.k. z 1969 r. zwrot "pomaga do jej zbycia" nie obejmuje działania polegającego na pośrednictwie w przekazywaniu sprawcy kradzieży okupu płaconego przez właściciela rzeczy w celu jej odzyskania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Argumenty Sądu Apelacyjnego, przytoczone na poparcie takiej wykładni nasuwającego wątpliwości zwrotu, która dopuszcza możliwość popełnienia przestępstwa paserstwa przez udzielenie pomocy do "zbycia" rzeczy pochodzącej z przestępstwa, właścicielowi tej rzeczy, nie są pozbawione podstaw.
Na wstępie konieczne jest podkreślenie, że ani analiza językowa znamienia "pomaga do jej zbycia", ani rozważania przedstawicieli doktryny prawa karnego w kwestii form popełnienia przestępstwa paserstwa, czy wreszcie wypowiedzi judykatury (poza jednym wyjątkiem, do którego Sąd Apelacyjny się odwołuje), wątpliwości zawartych w sformułowanym pytaniu jednoznacznie nie rozstrzygają.
Przede wszystkim należy stwierdzić że analiza treści art. 215 § 1 k.k. z 1969 r., a zwłaszcza znamienia czasownikowego "pomaga do jej zbycia" nie prowadzi do wniosku, że chodzi wyłącznie o zbycie przedmiotu uzyskanego za pomocą przestępstwa osobie trzeciej. Do takiego wniosku wcale bowiem nie upoważnia znaczenie nadawane w języku polskim słowu "zbyć". Z faktu, że w słownikach języka polskiego hasła "zbycie", "zbyć, zbywać" wyjaśniane są jako "odstąpienie rzeczy lub praw innej osobie; sprzedaż" (Mały słownik języka polskiego, W-wa 1997, s. 1137): "sprzedać, odstąpić coś za pieniądze, pozbyć się czegoś przez sprzedaż" (Słownik języka polskiego, W-wa 1995, t. III, s. 925); "sprzedać, zwłaszcza po niskiej cenie" (Słownik poprawnej polszczyzny, W-wa 1994, s. 994); "(mieć co) do sprzedania, na sprzedaż" (S. Skorupka: Słownik frazeologiczny języka polskiego, W-wa 1993, s. 805); "sprzedać, spieniężać, odstąpić, upłynnić", a także m.in. "opchnąć, opylić, przehandlować" (A. Dąbrówka, E. Geller, R. Turczyn: Słownik synonimów, W-wa 1993, s. 33), absolutnie nie wynika, że o "zbyciu" można mówić jedynie wówczas, gdy rzecz jest odstępowana osobie trzeciej, a nie właścicielowi.
Ze znaczenia nadawanego w języku polskim wyrazowi "zbyć" nie wynika także, że zwrot "zbycie", określający jedną z form paserstwa, należy utożsamiać z przeniesieniem na nabywcę prawa własności w ujęciu cywilnoprawnym. Słusznie zresztą podnosi się w nauce i judykaturze (co Sąd Apelacyjny zauważa), że o przeniesieniu prawa własności, w przypadku "nabycia" rzeczy uzyskanej za pomocą czynu zabronionego, nigdy nie może być mowy. Ponieważ władający rzeczą uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nie nabywa, wraz z wejściem w jej posiadanie, prawa własności, "zbycie" przez niego (lub przez udzielającego mu pomocy do zbycia) takiej rzeczy nie wywołuje skutków cywilnoprawnych.
Termin "zbycie" użyty w definicji paserstwa interpretowany jest w nauce prawa karnego podobnie jak w języku potocznym. Na gruncie kodeksu karnego z 1932 r. zwrot "pomaga do jej zbycia", zawarty w definicji "paserstwa" (art. 160), rozumiany był jako wprowadzenie do obrotu, sprzedaż, handel (S. Glaser, A. Mogilnicki: Kodeks karny. Komentarz, 1934, s. 538), "akt, którego skutkiem jest przejście rzeczy na inną osobę", ... przy czym "forma i sposób zbycia, ważność aktu zbycia ze stanowiska ustaw cywilnych jest rzeczą zupełnie obojętną" (L. Peiper: Komentarz do kodeksu karnego, Kraków 1934, s. 344). To każda dwustronna czynność prawna, na której podstawie nastąpiłoby przeniesienie własności ze zbywcy na nabywcę, gdyby zbywca był uprawniony do rozporządzania rzeczą (O. Chybiński: Paserstwo, Warszawa 1962. s. 50 i nast.).
W ujęciu autorów analizujących pojęcie "zbycie" użyte w treści art. 215 § 1 k.k. z 1969 r. to, innymi słowy, przeniesienie władztwa nad rzeczą, przekazanie faktycznego nią władania, przeniesienie posiadania. Zbycie i nabycie to dwie czynności jednego i tego samego aktu, które jednak nie wywołują skutków prawnych (por. np. K. Indecki: Przestępstwo paserstwa w kodeksie karnym z 1969 roku. Analiza dogmatyczna, Łódź 1991, s. 70; E. Pływaczewski (w:) A. Marek, E. Pływaczewski, A. Peczeniuk: Kradzież i paserstwo mienia prywatnego, Warszawa 1985, s. 170 i nast.).
Wykładnię pojęcia "zbycie" Sąd Najwyższy zawarł w wyroku z dnia 12 listopada 1986 r. II KR 315/86 (OSNKW 1987, z. 7-8, poz. 67), stwierdzając: "czasownikowe znamię przestępstwa określonego w art. 215 § l k.k. «nabywa» oznacza uzyskanie władztwa nad rzeczą za zgodą osoby władającej nią dotychczas i zbywającej na rzecz nabywcy; z reguły będzie to sprzedaż, zamiana lub darowizna".
Analizując wypowiedzi na temat omawianego zwrotu, należy zgodzić się z konstatacją Sądu Apelacyjnego, że zarówno w literaturze przedmiotu, jak i w orzeczeniach Sądu Najwyższego brak rozważań na temat zawarty w pytaniu prawnym. Ale trudno nie dostrzegać, że treść wypowiedzi w kwestii tej formy popełnienia przestępstwa paserstwa, jaką jest pomoc do "zbycia", nie wyłącza czynności polegającej na pomocy w ponownym przeniesieniu posiadania rzeczy uzyskanej za pomocą czynu zabronionego na jej właściciela, lub na pośredniczeniu w wydaniu tej rzeczy osobie, która jest jej właścicielem, in. "oddaniu" rzeczy osobie pokrzywdzonej. W związku z powyższym brak podstaw do uznania, że art. 215 § 1 k.k. z 1969 r. ogranicza krąg podmiotów, na rzecz których może nastąpić "zbycie".
Nie wydaje się też możliwe skuteczne zakwestionowanie twierdzenia, że zarówno pomoc udzielona do zbycia rzeczy jej właścicielowi, nieświadomemu tego, iż nabywa rzecz stanowiącą jego własność (tzn. tę samą rzecz, jaką skradziono mu w przeszłości), jak i nieświadome zbycie (pomoc udzielona przez zbywcę nieświadomego, komu rzecz jest przekazywana) rzeczy jej właścicielowi, może być oceniana w kategoriach przestępstwa paserstwa.
Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie w trybie art. 441 k.p.k. podziela stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy na gruncie k.k. z 1932 r., zawarte w wyroku z dnia 9 maja 1935 r. (1 K 323/35, OSN 1935, poz. 522).
A oto tezy zawarte w tym wyroku:
"1. Na tle zasady podmiotowości k.k., oceniana pomoc do zbycia, może być niezależnie od osoby nabywającej, przestępstwem z art. 160 k.k. lub czynem karnie obojętnym.
O możliwości poczytania winy z art. 160 k.k. rozstrzygać będzie przede wszystkim wola sprawcy, która musi być skierowana w interesie zbycia rzeczy uzyskanej za pomocą przestępstwa, nie zaś w interesie odzyskania jej przez właściciela.
Nie będzie paserem ten, kto w niewątpliwym interesie okradzionego podstawi inną osobę jako nabywcę i tej osobie trzeciej pomoże nabyć skradzione rzeczy, w tym atoli celu, aby przez to dopomóc właścicielowi do odzyskania rzeczy. Natomiast będą zachodzić znamiona przestępstwa z art. 160 k.k., jeżeli oskarżony dopomógł właścicielowi wykupić i odzyskać skradzione mu rzeczy, atoli działał nie w zamiarze przyczynienia się w ten sposób do odzyskania własności, lecz wręcz przeciwnie z zamiarem społecznie szkodliwym udzielenia poparcia dla dokonanego przestępstwa kradzieży przez dopomożenie nieprawnym posiadaczom do korzystnego wyzbycia się rzeczy i uzyskania wykupu" (...).
Posługiwanie się kryterium "działania w interesie sprawcy kradzieży lub w interesie okradzionego" jest nieuniknione dla prawidłowej wykładni zwrotu "pomaga do jej zbycia". Trudno nie dostrzegać, że kryterium "działania w interesie" sprawcy przestępstwa (kradzieży), a nie w interesie ofiary, wyraźnie tkwi w treści omawianego zwrotu, a w szczególności w wyrazie "pomaga". Okoliczność, że brak warunku ustawowego, aby paser "pomagający do zbycia" działał w celu osiągnięcia korzyści, jest tu bez znaczenia. Wyraz "pomaga" określa psychiczne nastawienie udzielającego pomocy, nie pozostawiając wątpliwości, że chodzi o pomoc udzielaną sprawcy przestępstwa, a nie jego ofierze (pokrzywdzonemu).
Przekonanie, że chodzi przede wszystkim o zachowanie korzystne dla sprawcy przestępstwa, podejmowane np. w interesie korzystnego pozbycia się rzeczy przez sprawcę kradzieży, niekiedy także przynoszące korzyść udzielającemu pomocy, wynika z interpretacji teleologicznej omawianej normy (nie można z góry wyłączyć z kręgu zachowań podlegających ocenie w świetle treści omawianego przepisu tych przypadków, w których pomoc udzielana sprawcy przestępstwa może mieć równocześnie charakter pomocy udzielanej pokrzywdzonemu w odzyskaniu rzeczy). Nie sposób bowiem zakładać, że ustawodawcy chodziło o kryminalizację wszelkich zachowań mających wprawdzie postać "pomocy do zbycia", ale nie wyczerpujących znamienia przestępstwa paserstwa. A więc np. takich, które nie godzą w przedmiot ochrony objęty przepisem art. 215 § 1 k.k. z 1969 r. i nie są społecznie szkodliwe, a sprawcy nie można przypisać winy.
Niesłuszna jest więc ogólna teza uzasadniająca wniosek Prokuratury Krajowej złożony w niniejszej sprawie, że pośrednictwo w przekazaniu okupu płaconego przez właściciela rzeczy w celu jej odzyskania "jest w istocie pomocą do zwrotu rzeczy". Rozstrzygnięcie kwestii, czy tak jest w istocie, czy też przeciwnie, tzn., że pośrednictwo w przekazaniu okupu wyczerpuje znamię udzielenia pomocy do zbycia rzeczy uzyskanej za pomocą czynu zabronionego w ujęciu przestępstwa paserstwa, a także ustalenie, czy in concreto mamy do czynienia z pośrednictwem, może nastąpić wyłącznie w wyniku oceny okoliczności konkretnego wypadku.
OSNKW 1998 r., Nr 11-12, poz. 49
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN