Uchwała z dnia 1997-12-18 sygn. I KZP 28/97
Numer BOS: 2193115
Data orzeczenia: 1997-12-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Koniec terminu odroczenia wydania wyroku przypadający na dzień ustawowo wolny od pracy
- Koniec terminu przypadający na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy lub sobotę (art. 123 § 3 k.p.k.)
Sygn. akt I KZP 28/97
Uchwała z dnia 18 grudnia 1997 r.
Sformułowanie zawarte w art. 358 § 1 k.p.k., dopuszczające możliwość odroczenia wydania wyroku na czas "nie przekraczający 3 dni", rozumieć należy jako odnoszące się do sytuacji typowych, w których nie mają zastosowania szczególne przepisy dotyczące sposobu obliczania terminów w wypadku, gdy koniec owego trzydniowego terminu przypadałby na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy. W takim bowiem wypadku ma zastosowanie art. 108 § 3 k.p.k., czego konsekwencją jest dopuszczalność ogłoszenia wyroku następnego dnia.
Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca).
Sędziowie: L. Gardocki, A. Michalczyk.
Prokurator Prokuratury Krajowej: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Zbigniewa Ż. i Józefa G., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Tarnowie, postanowieniem z dnia 12 sierpnia 1997 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
"Czy do terminu określonego w art. 358 § 1 k.p.k. ma zastosowanie art. 108 § 3 k.p.k.?"
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Przedstawione przez Sąd Wojewódzki w Tarnowie Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne powstało na tle następującej sytuacji procesowej:
Sąd Rejonowy w D., po wysłuchaniu na rozprawie głównej głosów stron, wydał w dniu 4 grudnia 1996 r. (dniem tym była środa) postanowienie o odroczeniu wydania wyroku do dnia 9 grudnia 1996 r. (dniem tym był poniedziałek) i w tym dniu wyrok ogłosił. Na skutek apelacji obrońców oskarżonych sprawę rozpoznawał Sąd Wojewódzki w Tarnowie, który, biorąc pod uwagę zarzut obrazy art. 358 § 1 k.p.k., zgłoszony na rozprawie apelacyjnej przez prokuratora, powziął wątpliwości sformułowane w treści wymienionego na wstępie pytania prawnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Mimo że stylizacja pytania prawnego nie wskazuje wprost, o którego ze sformułowań zawartych w ustawie wykładnię chodzi, to jednak z uzasadnienia postanowienia, przekazującego to pytanie na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia, wynika, że istota zagadnienia tkwi w tym, jak należy rozumieć sformułowanie zawarte w art. 358 § 1 k.p.k.: "na czas nie przekraczający 3 dni". Chodzi zwłaszcza o to, czy do przepisu tego ma zastosowanie jako lex specialis art. 108 § 3 k.p.k., przewidujący dopuszczalność wykonania czynności procesowej następnego dnia, jeżeli koniec terminu przypada na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy.
Tak właśnie rozumiejąc potrzebę dokonania "zasadniczej" wykładni ustawy, należy stwierdzić, że w omawianym zakresie w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego brak jest szerszych wypowiedzi. W jednym z orzeczeń zaakcentowano tylko, że "kodeks postępowania karnego nie zabrania ponownego odroczenia - na podstawie art. 358 § 1 k.p.k. - wydania wyroku, byleby łączny okres odroczeń nie przekroczył 3 dni" (OSNKW 1971, z. 7-8 poz. 106), w innym znów orzeczeniu zaakcentowano, że dopuszczalność odroczenia wydania wyroku na czas nie przekraczający 3 dni ma na celu to, aby sąd przystąpił do narady nad wyrokiem, "...gdy pozostaje bezpośrednio pod wrażeniem wystąpienia stron i aby zasób informacji o sprawie, wskutek upływu czasu, nie uległ zubożeniu albo znacznemu pomniejszeniu, co niewątpliwie może mieć wpływ na treść wyroku" (OSNKW 1983, z. 9, poz. 78). W obu tych orzeczeniach Sąd Najwyższy nie zajął jednak stanowiska co do sposobu obliczania owego terminu, a mianowicie, czy ma doń zastosowanie art. 108 § 3 k.p.k. W kwestii tej wypowiedział się Sąd Najwyższy jedynie pod rządem poprzednio obowiązującego kodeksu postępowania karnego, stwierdzając, że "użyte w przepisie art. 327 k.p.k. (obecnie art. 358 § 1 k.p.k. - uwaga SN) słowo «najwyżej» należy rozumieć w tym sensie, że górna granica określonego w nim terminu, nie może w zasadzie przekroczyć ustanowionego czasokresu trzydniowego, chyba że termin ten upływa w niedzielę lub inny dzień ustawowo uznany za święto powszechne, gdyż w takim przypadku termin ten należy przesunąć na następny dzień powszedni" (Zb. Orz. zesz. II, 1955, nr 27, NP 1955, z. 3).
Jeżeli chodzi o stanowiska reprezentowane w doktrynie, to w kwestii, czy do terminu określonego w art. 358 § 1 k.p.k. ma zastosowanie art. 108 § 3 k.p.k. zarysowały się dwa przeciwstawne kierunki. Z jednej strony wypowiadany jest pogląd, że termin przewidziany w art. 358 § 1 k.p.k. jest terminem procesowym i mają do niego zastosowanie zasady dotyczące sposobu określenia biegu terminów procesowych wyrażone w art. 108 k.p.k., w tym także ta, że w sytuacji, gdy koniec terminu przypada na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy, to czynności (w postaci ogłoszenia wyroku) można dokonać następnego dnia (por. S. Śliwiński: Przegląd orzecznictwa Sądu Najwyższego - Prawo karnoprocesowe rok 1955, "Państwo i Prawo" 1956, nr 5-6. s. 974; A. Murzynowski: Glosa do uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 25 lipca 1963 r. - VI KO 39/62, "Państwo i Prawo" 1964, nr 2, s. 346; H. Kempisty: Metodyka pracy sędziego w sprawach karnych, Warszawa 1974, s. 206; I. Nowikowski: Terminy w kodeksie postępowania karnego, Lublin 1988, s. 61). Z drugiej jednak strony wskazywano też, że do terminu tego nie mają zastosowania przepisy o zwykłych terminach, gdyż termin tu omawiany wiąże sąd w sposób bezwzględny, nie dopuszczając żadnych możliwości ani przedłużenia, ani przywrócenia (por. S. Kalinowski: Przebieg procesu karnego, Warszawa 1961, s. 202).
Rozważając argumenty przytoczone na uzasadnienie każdego z tych stanowisk Sąd Najwyższy opowiada się za pierwszym z nich, w tym i za poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w 1955 r. w odniesieniu do ówczesnego art. 327 k.p.k., będącego odpowiednikiem art. 358 § 1 k.p.k. Zastąpienie dawnego sformułowania: "najwyżej na trzy dni" sformułowaniem zawartym w art. 358 § 1 k.p.k.: "na czas nie przekraczający 3 dni" nie ma istotnego znaczenia, podobnie jak dodanie w art. 358 § 2 k.p.k. sformułowania, że w razie przekroczenia tego terminu rozprawę prowadzi się od początku. Przyjąć bowiem należy, że we wszystkich tych sformułowaniach chodzi o niedopuszczalność przekroczenia trzydniowego terminu bez wyraźnego ustawowego upoważnienia, a więc "w zasadzie" - jak to przyjął Sąd Najwyższy w cytowanym już orzeczeniu z 1955 r., - to jest gdy nie występuje sytuacja szczególna, a mianowicie, gdy końcowy dzień tego terminu nie przypada na dzień ustawowo wolny od pracy. W takim bowiem wypadku ma zastosowanie przepis szczególny, jakim jest art. 108 § 3 k.p.k. Za słusznością tego poglądu przemawia - zdaniem Sądu Najwyższego - nie tylko powszechnie ukształtowana dotychczasowa praktyka sądów (w tym i sądów odwoławczych, nie wyłączając Sądu Najwyższego), oparta na dominujących w tej kwestii poglądach doktryny i orzecznictwie, ale i racje ściśle pragmatyczne. Gdyby bowiem założyć, że przewidziany w art. 358 § 1 k.p.k. trzydniowy termin nie ulega przesunięciu, gdy jego koniec przypada na dzień uznany przez ustawę za wolny od pracy, to konsekwencją tego byłaby swoista "nierówność uprawnień" sądu co do możliwości odroczenia ogłoszenia wyroku. Ze względu na istnienie wolnych sobót tylko te składy sądzące, które rozpoznawałyby sprawy w pierwszych dniach tygodnia, to jest w poniedziałki lub wtorki (a gdyby piątek okazał się dniem wolnym od pracy, to tylko w poniedziałki), dysponowałyby możliwością odroczenia wydania wyroku na 3 dni, a składy sądzące w środy lub czwartki, dysponowałyby tylko jednym lub dwoma dniami, zaś składy sądzące w piątki mogłyby być niekiedy w ogóle pozbawione tej możliwości (gdyby następny poniedziałek okazał się dniem ustawowo wolnym od pracy). Wykładnia nie pozwalająca na zastosowanie do odroczenia wydania wyroku przepisu art. 108 § 3 k.p.k. prowadziłaby więc do niczym nie uzasadnionego dualizmu w praktyce i nie sprzyjałaby szybkości postępowania, zwłaszcza w sprawach grupowych (i to nie tylko w pierwszej, ale i w wyższych instancjach). Zważywszy zaś, że ratio legis unormowania zawartego w art. 358 § 1 k.p.k. polega na tym, by pomiędzy przystąpieniem przez sąd do narady nad wyrokiem, jego sporządzeniem i ogłoszeniem nie zatarły się w świadomości sędziów świeże wrażenia wyniesione pod wpływem przebiegu rozprawy i głosów stron, a zwłaszcza, by nie byty one nie tylko zbytnio odległe w czasie, ale także nie były przedzielone wieloma innymi sprawami, ewentualnie rozpoznawanymi przed ogłoszeniem wyroku w danej sprawie, a taka sytuacja nie wchodzi w grę, gdy przerwa pomiędzy głosami stron a ogłoszeniem wyroku przypada (w całości lub w znacznej części) na dni wolne od pracy, to uznać należy, że i te pragmatyczne względy przemawiają za przyjętym przez Sąd Najwyższy stanowiskiem.
Nie może przecież ulegać wątpliwości, że przez "czynność", o której mowa w art. 108 § 3 k.p.k., a którą można wykonać w sytuacji tam wskazanej - następnego dnia, rozumieć należy nie tylko czynności procesowe stron, ale i sądu.
OSNKW 1998 r., Nr 1-2, poz. 3
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN