Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1970-12-17 sygn. IV KR 199/70

Numer BOS: 2192864
Data orzeczenia: 1970-12-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV KR 199/70

Wyrok z dnia 17 grudnia 1970 r.

Przestępstwo z art. 168 k.k. jest dokonane z chwilą, gdy osoba (pokrzywdzona) pod wpływem przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu poddaje się zamierzonemu przez sprawcę czynowi nierządnemu albo sama taki czyn wykonuje bądź też ma wykonać; samo spełnienie czynu nierządnego nie jest koniecznym warunkiem do zastosowania kwalifikacji z art. 168 k.k.

Znaczna dolegliwość fizyczna bądź też określone następstwa doznane przez osobę będącą przedmiotem przestępstwa zgwałcenia (art. 168 k.k.) mogą być wynikiem zarówno czynu z § 1 jak i z § 2 art. 168 k.k. Zagadnienie szczególnego okrucieństwa w działaniu sprawcy w rozumieniu przepisu § 2 art. 168 k.k. wiąże się nie tyle ze skutkami czynu, ile przede wszystkim z rodzajem i sposobem "działania", tj. użytej przemocy, groźby lub podstępu dla przezwyciężenia oporu osoby pokrzywdzonej lub doprowadzenia jej do zaniechania oporu.

Przewodniczący: sędzia A. Kafarski. Sędziowie: T. Krokosz (sprawozdawca), L. Chmielewski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: E. Sanecki.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 1970 r. sprawy Lecha Kazimierza B. i Tadeusza M., oskarżonych z art. 11 § 2, art. 168 § 1 i 2 k.k. oraz art. 11 § 1 w związku z art. 168 § 1 k.k., z powodu rewizji założonej przez prokuratora i oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 11 czerwca 1970 r.:

przyjmując, że czyny obu oskarżonych wyczerpują znamiona przestępstwa z art. 168 § 1 k.k., z tą zmianą zaskarżony wyrok utrzymał w mocy;

z mocy art. 83 § 3 k.k. zaliczył na poczet wymierzonej oskarżonemu Tadeuszowi M. kary 5.000 zł grzywny okres tymczasowego aresztowania od dnia 9 lutego 1970 r. do dnia 30 marca 1970 r., tj. okres 50 dni, i przyjmując dzień aresztu za równoważny grzywnie w kwocie 100 zł uznał wymierzoną karę grzywny za wykonaną (...).

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki w Lublinie po rozpoznaniu sprawy:

Lecha Kazimierza B., oskarżonego o to, że dnia 8 lutego 1970 r. w S. przemocą wciągnął do samochodu Barbarę R., a następnie wbrew jej woli wywiózł ją do N., gdzie w zamiarze dokonania przemocą stosunku płciowego, działając ze szczególnym okrucieństwem, bił ją, zerwał z niej ubranie, uderzył w twarz, a następnie w obecności Tadeusza M. kładł się na niej i wkładał jej członka do ust, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec oporu pokrzywdzonej, tj. o czyn przestępny zakwalifikowany z art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 167 § 1 k.k. i art. 11 § 1 k.k.;

Tadeusza M., oskarżonego o to, że dnia 8 lutego 1970 r. w N., w zamiarze odbycia przemocą stosunku płciowego z Barbarą R., rozebrał się do naga i w obecności Lecha Kazimierza B. położył się na Barbarze R., dotykał rękami jej narządów płciowych i piersi, a następnie usiłował wprowadzić członka do narządów rodnych, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec oporu pokrzywdzonej, tj. o czyn przestępny zakwalifikowany z art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 1 k.k.

wyrokiem z dnia 11 czerwca 1970 r.:

Lecha Kazimierza B. uznał za winnego, że dnia 8 lutego 1970 r. w S. przemocą wciągnął do samochodu Barbarę R., a następnie wbrew jej woli wywiózł ją do N., gdzie w zamiarze dokonania przemocą stosunku płciowego zerwał z niej ubranie, uderzył w twarz, a następnie w obecności Tadeusza M. kładł się na niej i wkładał jej członka do ust, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec oporu pokrzywdzonej, i za to z mocy art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 168 § 1 k.k. skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności;

Tadeusza M. uznał za winnego dopuszczenia się zarzucanego mu czynu i za to z mocy art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 168 § 1 k.k. skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres 3 lat, przy czym z mocy art. 75 § 1 k.k. orzekł w stosunku do tego oskarżonego grzywnę w wysokości 5.000 zł.

Ponadto tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził solidarnie od obu oskarżonych na rzecz pokrzywdzonej 10.000 zł w związku z częściowym uwzględnieniem powództwa cywilnego wytoczonego przez prokuratora.

Od tego wyroku założyli rewizję prokurator i obrońcy obu oskarżonych.

Prokurator zarzucił w rewizji:

1) w stosunku do oskarżonego Lecha Kazimierza B. - obrazę przepisów prawa materialnego przez zakwalifikowanie przypisanego mu czynu jako przestępstwa z art. 168 § 1 k.k., aczkolwiek z ustaleń faktycznych w sprawie wynika, że oskarżony ten działał ze szczególnym okrucieństwem, wyrażającym się "w porwaniu" pokrzywdzonej, przewiezieniu wbrew jej woli do innej miejscowości, w biciu i oblewaniu jej wódką, wkładaniu członka do jej ust oraz w zachęcaniu współoskarżonego Tadeusza M. do odbycia w tej sytuacji stosunku płciowego z pokrzywdzoną, co łącznie przemawiało za słusznością zastosowania kwalifikacji z § 2 art. 168 k.k., oraz

b) rażąco łagodny wymiar kary,

2) a w stosunku do oskarżonego Tadeusza M. - obrazę art. 73 § 2 k.k, wobec warunkowego zawieszenia wykonania wymierzonej mu kary pozbawienia wolności pomimo wzrastającej liczby tego rodzaju przestępstw i ich charakteru, jak również okoliczności danego czynu

wnosił:

o zmianę wyroku przez uznanie oskarżonego Lecha Kazimierza B. za winnego przestępstwa z art. 168 § 2 k.k. i wymierzenie mu odpowiedniej do tego czynu kary pozbawienia wolności oraz o wymierzenie oskarżonemu Tadeuszowi M. kary bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.

Biorący udział w rozprawie przed Sądem Najwyższym Prokurator Prokuratury Generalnej "ograniczył" rewizje do zarzutów co do kary wymierzonej obu oskarżonym, nie popierając jej tym samym w pozostałym zakresie jeśli chodzi o oskarżonego Lecha Kazimierza B. i wyrażając jednocześnie pogląd, że w stosunku do obu oskarżonych chodzi o czyn dokonany, a nie tylko usiłowany.

Obrońca oskarżonego Lecha Kazimierza B. wnosił w rewizji o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o złagodzenie wymierzonej mu kary, zarzucając:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a to w wyniku nieprawidłowej oceny zachowania się pokrzywdzonej w kontakcie z oskarżonym, gdyż - zdaniem rewidującego - miała ona "od samego początku możność realizowania swej rzeczywistej woli i fakt, że czyniła inaczej, świadczy o tym, że jej zachowanie stwarzało tylko pozory, które usprawiedliwiały zachowanie się względem niej oskarżonego Lecha Kazimierza B.";

2) w wypadku niepodzielenia stanowiska wyrażonego wyżej - rażącą niewspółmierność kary ze względu na to, że zachowanie się pokrzywdzonej mogło wprowadzić w błąd oskarżonego, oraz ze względu na przypadkowość czynu i nienaganną dotychczas opinię oskarżonego.

Obrońca oskarżonego, występujący przed Sądem Najwyższym z substytucji adwokata-autora rewizji, popierał w zasadzie zarzuty i wnioski tej rewizji, ale w istocie rzeczy nie kwestionował ze swej strony ustaleń co do winy oskarżonego (podzielając przy tym stanowisko rzecznika oskarżenia przed Sądem Najwyższym, że chodzi tu o czyn dokonany) i ograniczył ustnie swe wywody do kwestii wymiaru kary i niepodzielenia w tym zakresie wniosków rewizji prokuratora.

Obrońca oskarżonego Tadeusza M. wnosił w rewizji o zmianę i uniewinnienie oskarżonego. Rewizja sprowadza się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, a to wobec uznania oskarżonego za winnego dopuszczenia się zarzucanego mu czynu, aczkolwiek ujawniony materiał sprawy - w tym zwłaszcza zeznania pokrzywdzonej na rozprawie - nie daje dostatecznych dowodów do takiego rozstrzygnięcia jak w wyroku.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim już na wstępie i w nawiązaniu do ustnych oświadczeń prokuratora i obrońcy oskarżonego Lecha Kazimierza B. (o czym wyżej), a jeszcze przed ustosunkowaniem się do zarzutów poszczególnych rewizji trzeba zauważyć, że czyny obu oskarżonych w takiej postaci, jak je opisał Sąd Wojewódzki, wyczerpują w pełni znamiona przestępstwa dokonanego określonego w art. 168 k.k., a nie - jak to błędnie w zaskarżonym wyroku przyjęto - zjawiskowej postaci usiłowania jego popełnienia (art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 168 § 1 k.k.).

Przestępstwo z art. 168 k.k. jest dokonane z chwilą, gdy osoba (pokrzywdzona) pod wpływem przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu poddaje się zamierzonemu przez sprawcę czynowi nierządnemu albo sama czyn taki wykonuje bądź też ma wykonać; samo spełnienie czynu nierządnego nie jest koniecznym warunkiem do zastosowania kwalifikacji z art. 168 k.k.

Z prawidłowo dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń faktycznych, nie kwestionowanych w istotnej części przez strony i szczegółowo opisanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wynika, że ujawniony materiał sprawy daje podstawę do przyjęcia, iż oskarżeni dopuścili się czynu z art. 168 § 1 k.k.

Co do rewizji prokuratora.

Aczkolwiek rzecznik oskarżenia nie popierał przed Sądem Najwyższym zawartego w pisemnym wywodzie rewizji Prokuratury Wojewódzkiej w Lublinie zarzutu obrazy prawa materialnego oraz wniosku o przekwalifikowanie czynu oskarżonego Lecha Kazimierza B. z art. 168 § 1 k.k. na art. 168 § 2 k.k., to jednak godzi się zauważyć, że całokształt okoliczności sprawy nie upoważnia do przyjęcia, by oskarżony Lech Kazimierz B. dopuścił się przypisanego mu czynu ze szczególnym okrucieństwem, o jakim mowa w przepisie § 2 art. 168 k.k.

Niepodobna zresztą zgodzić się z poglądem wyrażonym w rewizji, że "przepis art. 168 § 2 k.k. ma zastosowanie do sytuacji, kiedy przy gwałcie czy też jego usiłowaniu wyrządza się pokrzywdzonej znaczną dolegliwość fizyczną, a także wówczas, gdy czyn został popełniony w warunkach, kiedy jego następstwa mogą być szczególnie ciężkie dla pokrzywdzonej". Niezależnie bowiem od tego, że powyższe twierdzenia nie mają właściwych punktów odniesienia w stanie faktycznym niniejszej sprawy, trzeba podkreślić, iż w ogóle mniej lub więcej znaczna dolegliwość fizyczna bądź też określone następstwa dokonane przez osobę będącą przedmiotem przestępstwa zgwałcenia (art. 168 k.k.) mogą być wynikiem zarówno czynu z § 1 jak i z § 2 art. 168 k.k. Zagadnienie szczególnego okrucieństwa w działaniu sprawcy w rozumieniu przepisu § 2 art. 168 k.k. wiąże się nie tyle ze skutkami czynu, ile przede wszystkim z rodzajem i sposobem "działania", tj. użytej przemocy, groźby lub podstępu dla przezwyciężenia oporu osoby pokrzywdzonej lub doprowadzenia jej do zaniechania oporu.

Niewątpliwie z okoliczności sprawy wynika, że oskarżony Lech Kazimierz B. w sposób wysoce naganny dążył do zaspokojenia popędu płciowego, ale ustalony w wyroku, zgodnie z wynikami rozprawy, czyn tegoż oskarżonego nie wypełnia jeszcze znamion działania ze szczególnym okrucieństwem, jak tego wymaga dyspozycja § 2 art. 168 k.k.

Nie jest również słuszny zarzut rażącej łagodności wymierzonej oskarżonemu Lechowi Kazimierzowi B. kary pozbawienia wolności. Sąd Wojewódzki bowiem - poza okolicznościami przemawiającymi przeciwko oskarżonemu, towarzyszącymi szczególnie jego czynowi - trafnie z drugiej strony uwzględnił jako okoliczności łagodzące dotychczasowe nienaganne zachowanie się oskarżonego zarówno w miejscu pracy jak i w miejscu zamieszkania.

W tych warunkach można przyjąć, iż czyn oskarżonego stanowić będzie w jego życiu wypadek oderwany. Nie bez znaczenia również pozostaje tutaj treść pism złożonych na rozprawie przed Sądem Najwyższym: pisemnego oświadczenia pokrzywdzonej z dnia 16 grudnia 1970 r. i pisma Zarządu Zakładowego ZMS z dnia 14 grudnia 1970 r. W oświadczeniu tym pokrzywdzona stwierdza wpłacenie jej przez ojca oskarżonego Lecha Kazimierza B. kwoty 2.500 zł na poczet zasądzonego na jej rzecz "odszkodowania". Z pisma zaś ZMS wynika, że Zarząd Zakładowy tej Organizacji po odbyciu przez oskarżonego kary i przyjęciu do pracy zobowiązuje się do roztoczenia nad nim opieki i dopilnowania, aby jego postępowanie było zgodne z przepisami prawa (...)".

Mając powyższe na uwadze oraz brak poważniejszych skutków czynu, należało dojść do wniosku, że wymierzona oskarżonemu kara dwóch lat pozbawienia wolności jest współmierna do stopnia jego zawinienia.

Podobnie brak jest podstaw do uchylenia również w stosunku do oskarżonego Tadeusza M. orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania orzeczonej kary jednego roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności.

Wbrew odmiennemu stanowisku rewidującego, Sąd Wojewódzki na podstawie całokształtu zachowania się oskarżonego Tadeusza M. - zarówno w czasie czynu jak i po jego popełnieniu - trafnie przyjął iż "dotychczasowy tryb życia i sposób postępowania oskarżonego Tadeusza M. pozwalają zakładać, że nie popełni on w przyszłości nowego przestępstwa". Chodzi tu w szczególności o takie okoliczności, jak dopuszczenie się przez niego przypisanego mu czynu pod wpływem namowy i pewnego rodzaju sprowokowania do tego przez oskarżonego Lecha Kazimierza B. oraz zachowanie się po czynie, wskazujące na dodatnie reakcje w odniesieniu do pokrzywdzonej, co wynika przede wszystkim z zeznań tej pokrzywdzonej ze śledztwa i na rozprawie sądowej.

Co do rewizji obrońcy oskarżonego Lecha Kazimierza B.

Jeżeli chodzi o kwestię winy oskarżonego i kwalifikacji prawnej przypisanego mu czynu, to w tym względzie Sąd Najwyższy wypowiedział się już przy omawianiu rewizji prokuratora, nie ma więc potrzeby dalszych na ten temat rozważań.

Wywody rewizji, jakoby pokrzywdzona swym zachowaniem się stwarzała pozory, które miałyby usprawiedliwiać zachowanie się oskarżonego "względem niej", nie znajduje potwierdzenia nawet w wyjaśnieniach samych oskarżonych.

Wymierzonej kary nie można uznać - jak twierdzi się w rewizji - za "zbyt surową", jeśli się weźmie pod uwagę naganną bezwzględność w całym zachowaniu się oskarżonego oraz fakt, że wymierzona kara nieznacznie odbiega od dolnej granicy zagrożenia z art. 168 § 1 k.k.

Co do rewizji obrońcy oskarżonego Tadeusza M.

Również tutaj zagadnienie winy i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego w świetle dotychczas przeprowadzonych rozważań nie wymaga dodatkowych rozstrząsań poza niżej przedstawionymi uwagami.

Błędnie utrzymuje rewidujący, że Sąd Wojewódzki niesłusznie odrzucił korzystną dla oskarżonego wersję zeznań pokrzywdzonej z rozprawy. Nie można przecież zapoznawać, że ta właśnie wersja - po odczytaniu zeznań pokrzywdzonej ze śledztwa - została przez pokrzywdzoną odwołana w sposób nie budzący wątpliwości, skoro stwierdziła ona stanowczo: "Tak zeznałam i tak w rzeczywistości było. Takie zeznanie złożyłam, jak mi odczytano, i odnośnie Tadeusza M.".

Podjętą w rewizji próbę dowodzenia, że bliższe prawdy są zeznania pokrzywdzonej z rozprawy, trzeba uznać - w zestawieniu z całokształtem zebranego materiału - za chybioną i nie do przyjęcia.

Oskarżony więc wykorzystał wytworzoną przez oskarżonego Lecha Kazimierza B. sytuację i ulegając jego namowom, wbrew woli pokrzywdzonej, a częściowo korzystając ze stanu tej "bez woli", dopuścił się czynu z art. 168 § 1 k.k.

Wymierzona oskarżanemu kara z zastosowaniem dobrodziejstwa wypływającego z przepisu art. 73 k.k. i przy orzeczeniu na podstawie art. 75 § 1 grzywny, która w istocie, wobec jej "skonsumowania" przez zaliczenie tymczasowego aresztowania, nie stwarza jakiejś dodatkowej dolegliwości, jest wyrazem łagodnego potraktowania oskarżonego przez Sąd Wojewódzki.

Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy orzekł jak wyżej.

OSNKW 1971 r., Nr  5, poz.70

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.