Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1972-06-27 sygn. V KRN 227/72

Numer BOS: 2192805
Data orzeczenia: 1972-06-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V KRN 227/72

Wyrok z dnia 27 czerwca 1972 r.

Cofanie pojazdu jest manewrem specjalnym, którego inni użytkownicy dróg oraz osoby znajdujące się na drodze cofanego pojazdu w zasadzie nie przewidują. Nakłada to na kierującego pojazdem szczególne obowiązki określone w § 29 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183).

Wymagania § 29 cytowanego wyżej rozporządzenia spełnione są w dwóch tylko wypadkach: albo kierowca sam dokładnie widzi drogę za cofającym się pojazdem, albo ma kontakt wzrokowy z inną osobą ustawioną tak, że widzi ona dokładnie tę drogę i może natychmiast zasygnalizować o niebezpieczeństwie.

Przewodniczący: sędzia M. Budzianowski. Sędziowie: Z. Neumann, K. Wagner (sprawozdawca). Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Rother.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 1972 r. sprawy Józefa K., oskarżonego z art. 145 § 1 i 2 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach, jako rewizyjnego, z dnia 8 grudnia 1971 r.

uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu rewizyjnym.

 Uzasadnienie

Oskarżony Józef K. uznany został wyrokiem Sądu Powiatowego w Sosnowcu z dnia 12 października 1971 r. za winnego tego, że dnia 8 marca 1971 r. w S., jako kierowca samochodu ciężarowego, nie zachował należytych środków ostrożności podczas wycofywania samochodu z terenu składu drzewa przez to, iż jadąc do tyłu nie upewnił się, czy na drodze jazdy tego samochodu nie znajdują się ludzie, w wyniku czego najechał na Andrzeja Z., który doznał ciężkiego uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia. Za czyn ten oskarżony został skazany na podstawie art. 145 § 2 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym na podstawie art. 73 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary zawieszono na okres 3 lat. Ponadto na mocy art. 75 § 1 k.k. orzeczono grzywnę w kwocie 3.000 zł, z zamianą - w razie nieuiszczenia w terminie - na 1 miesiąc kary pozbawienia wolności.

Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego i - domagając się uniewinnienia - zarzucił błąd w ocenie okoliczności faktycznych.

Sąd Wojewódzki w Katowicach, w wyniku rozpoznania rewizji oskarżonego, wyrokiem z dnia 8 grudnia 1971 r. zmienił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego i oskarżonego Józefa K. uniewinnił od przypisanego mu czynu.

Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego PRL wniesiona z zachowaniem terminu określonego w art. 463 § 2 k.p.k. od powyższego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach - jako rewizyjnego - z dnia 8 grudnia 1971 r. na niekorzyść oskarżonego Józefa K. zarzuciła obrazę art. 3 § 1, art. 313 § 1 i art. 357 k.p.k. przez nierozważenie należyte wyjaśnień oskarżonego Józefa K. i zeznań świadków Pawła i Józefa R. oraz Jerzego D. co do przebiegu zarzucanego oskarżonemu czynu i wyciągnięcie przez to błędnego wniosku, że za spowodowany wypadek mogą odpowiadać jedynie bracia Paweł i Józef R., a nie oskarżony Józef K., chociaż z wyjaśnień oskarżonego i zeznań wymienionych świadków wynika, iż przy cofaniu samochodu oskarżony Józef K. nie zapewnił sobie w sposób dostateczny pomocy innych osób, które upewniłyby go, że za pojazdem nikt się nie znajduje i w wyniku tego najechał na Andrzeja Z., powodując u niego nieumyślnie ciężkie uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia.

Rewizja konkluduje wnioskiem o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 8 grudnia 1971 r. i przekazanie sprawy temuż Sądowi - jako rewizyjnemu - do ponownego rozpoznania w innym składzie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki przyjął, że oskarżony Józef K. - wykonując manewr cofania samochodem przez niego prowadzonym - zwrócił się do braci Pawła i Józefa R., "aby uważali" i w związku z tym miał prawo liczyć, iż ci "spełnią swoją powinność i w porę zażegnają niebezpieczeństwo". Skoro bracia Paweł i Józef R. nie dołożyli należytej staranności w zapewnieniu oskarżonemu bezpiecznego wykonania manewru cofania, oskarżony nie może ponosić odpowiedzialności za wypadek, lecz Paweł i Józef R.

Stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest błędne.

Cofanie pojazdu jest manewrem specjalnym, którego inni użytkownicy dróg oraz osoby znajdujące się na drodze cofanego pojazdu w zasadzie nie przewidują. Nakłada to na kierującego pojazdem szczególne obowiązki określone w § 29 rozporządzenia Ministra Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183).

Zgodnie z tymi przepisami oskarżony Józef K. zobowiązany był upewnić się przed manewrem cofania samochodu, czy nikt nie znajduje się za pojazdem, przy czym wobec trudności przekonania się o tym osobiście ze względu na rodzaj pojazdu powinien był zapewnić sobie podczas cofania pomoc innej osoby.

Sąd Powiatowy słusznie ustalił, że oskarżony Józef K. mając ograniczoną możliwość obserwacji drogi nie upewnił się, czy na drodze tej nie znajdują się ludzie. To ustalenie znajduje częściowe potwierdzenie nawet w wyjaśnieniach oskarżonego Józefa K., skoro stwierdził on przed sądem, że pomocnicy, to znaczy bracia Paweł i Józef R. w czasie cofania podkładali deski pod koła samochodu, gdyż było ślisko. To wyjaśnienie zgodne jest też z zeznaniami świadków Pawła i Józefa R., którzy podawali, że podkładali deski pod koła przednie i tylne, gdyż samochód nie mógł wyjechać z torowiska kolejki. Tego rodzaju czynność koncentrowała uwagę braci Pawła i Józefa R. głównie na wyszukiwaniu odpowiednich desek, jak również właściwym ich podłożeniu pod koła, a tym samym żaden z nich nie zajmował się obserwacją, czy znajduje się ktoś na drodze cofania pojazdu. O tym, że istotnie podkładanie desek pod samochód koncentrowało uwagę świadków Pawła i Józefa R. tylko w tym kierunku, świadczy fakt niezauważenia przez nich w pobliżu samochodu pokrzywdzonego Andrzeja Z. Tych fragmentów wyjaśnień oskarżonego Józefa K. i zeznań braci Pawła i Józefa R. Sąd Wojewódzki nie rozważył, chociaż wskazują one na to, że oskarżony Józef K. nie zapewnił sobie w sposób należyty pomocy innej osoby przy cofaniu pojazdu, zlecając obserwację drogi za samochodem i odpowiednie sygnalizowanie o ewentualnym zagrożeniu wyłącznie braciom Pawłowi i Józefowi R. Wprawdzie świadek Paweł R. zeznał na rozprawie, że wtedy, gdy kierowca cofał, mówił im, "aby uważali" i to stwierdzenie w powiązaniu z wyjaśnieniem oskarżonego Józefa K. o zleceniu braciom Pawłowi i Józefowi R., aby go "prowadzili", dało Sądowi Wojewódzkiemu podstawę do wniosku o braku winy oskarżonego Józefa K., jednakże przy przyjęciu tych wyjaśnień za wiarygodne Sąd Wojewódzki nie uwzględnił dalszych istotnych okoliczności z tymi wyjaśnieniami związanych, a mianowicie miejsca, w jakim bracia Paweł i Józef R. znajdowali się w chwili ostatecznego cofania samochodu. Oskarżony Józef K. oświadczył przed sądem, że gdy cofał, obaj bracia Paweł i Józef R. znajdowali się "z boku samochodu", przy czym on ujechał 30 lub 40 metrów. Świadek Paweł R. zaś zeznał, że on stał w tym czasie przy kabinie, a jego brat trochę dalej. Takie usytuowanie osób mających obserwować drogę cofania (po podłożeniu desek pod koła) w zestawieniu ze stwierdzeniem oskarżonego, że ujechał do tyłu około 30-40 metrów, dowodzi, iż bracia Paweł i Józef R. nie mieli w owej chwili możliwości widzenia, co znajduje się na drodze cofania samochodu.

Wymagania § 29 cytowanego wyżej rozporządzenia spełnione są w dwóch tylko wypadkach: albo kierowca sam dokładnie widzi drogę za cofającym się pojazdem, albo ma kontakt wzrokowy z inną osobą ustawioną tak, że widzi ona dokładnie tę drogę i może natychmiast zasygnalizować o niebezpieczeństwie. Żadne z tych wymagań nie zostało przez oskarżonego Józefa K. spełnione, w związku z czym nie można zgodzić się z niesłusznymi poglądami Sądu Wojewódzkiego, które doprowadziły do uniewinnienia oskarżonego. Podzielając trafne wywody rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Katowicach - jako rewizyjnego - i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.

OSNKW 1972 r., Nr 12, poz. 192

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.