Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2001-02-07 sygn. V CKN 199/00

Numer BOS: 2192633
Data orzeczenia: 2001-02-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V CKN 199/00

Wyrok z dnia 7 lutego 2001 r.

Przewodniczący: SSN Lech Walentynowicz.

Sędziowie: SN Mirosława Wysocka, Hanna Małaniuk (spr.).

Protokolant: Ewa Zawisza.

Uzasadnienie

Powód Arkadiusz K. wystąpił przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń N.Ż. S.A. -Inspektorat w W. z żądaniem zapłaty kwoty 13.500 zł, tytułem zwaloryzowanego świadczenia z umowy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci.

Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 5 stycznia 1998 roku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.258,40 zł z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku i oddalił powództwo w pozostałej części. Sąd ten ustalił, że w zawartej w 1979 roku przez matkę powoda z Państwowym Zakładem Ubezpieczeń umowie ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci strony uzgodniły okres ubezpieczenia na 18 lat, wysokość składki miesięcznej na 206 zł oraz sumę ubezpieczenia na 42.000 zł, przy czym ubezpieczyciel po upływie tego okresu miał wypłacić uprawnionemu kwotę 64.680 starych złotych, wobec zwiększania sumy ubezpieczenia corocznie o 3%.

Uznając zasadność żądania waloryzacji (powodowi po upływie okresu ubezpieczenia pozwany zaproponował kwotę 653 zł, której ten nie przyjął i wystąpił z powództwem do sądu), Sąd Rejonowy stwierdził, że właściwym sposobem waloryzacji świadczenia jest ustalenie wartości odzwierciedlającej stosunek sumy ubezpieczenia do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w chwili zawarcia umowy ubezpieczenia i w chwili orzekania. Ponieważ stała składka ubezpieczeniowa tylko w okresie pierwszych 7 lat przedstawiała wartość ekonomiczną, co stanowiło 38,99% okresu ubezpieczenia, a następnie wskutek inflacji jej wartość była znikoma, waloryzacji winna podlegać kwota odpowiadająca procentowo okresowi czasu, w którym świadczenie powoda było ekwiwalentne.

Tak ustaloną kwotę (10.475,84 zł) Sąd I instancji obniżył do 38,99% (4.073 zł), a następnie umniejszył o 20% przyjąwszy, że w takim stopniu powód powinien ponieść skutki deprecjacji pieniądza, jako jednostka słabsza ekonomicznie od zakładu ubezpieczeń. Ustalając należną powodowi kwotę na 3.258,40 zł Sąd Rejonowy stwierdził, że dokonał waloryzacji świadczenia, spełniając wymogi określone w art. 3581 § 3 kc.

Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 21 lipca 1998 roku oddalił apelację powoda, aprobując pogląd Sądu Rejonowego, iż fakt ustalenia przez strony stałej wysokości składki ubezpieczeniowej nie może pozostać bez wpływu na zmianę wysokości sumy ubezpieczenia i musi skutkować obniżeniem należnej powodowi zwaloryzowanej kwoty. Sąd ten stwierdził, ze zawarta umowa zapewniać miała korzyści obu stronom, a pozwany ich nie odniósł, bowiem do 1990 roku nie mógł prowadzić działalności komercyjnej, a ponadto przez 11 lat ubezpieczenia umowa miała charakter bezskładkowy, gdyż ustalona składka utraciła wartość ekonomiczną.

Wbrew stanowisku apelującego, Sąd odwoławczy przyjął, że Sąd I instancji prawidłowo zastosował przepis art. 3581 § 3 kc i dokonał waloryzacji po rozważeniu interesu obu stron, nie doprowadzając do nieuzasadnionego wzbogacenia jednej ze stron kosztem drugiej.

Opierając kasację na art. 393 pkt 1 kpc, powód zarzucał naruszenie prawa materialnego, tj. art. 3581 § 3 kpc, przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, przez przyjęcie, że wysokość składki ubezpieczeniowej uzasadnia zmniejszenie waloryzowanej kwoty do 38 %, a nadto dalsze jej obniżenie o 20% z tytułu obciążenia powoda skutkami inflacji.

Wskazując powyższe, skarżący domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja jest uzasadniona.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalone jest już stanowisko akceptujące waloryzację nominalnych sum ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci na podstawie art. 3581 § 3 kc, przy czym sposób ustalenia wysokości świadczenia pozostawia się sędziowskiemu uznaniu, uwzględniającemu indywidualny aspekt stanu faktycznego, przy zachowaniu wymogów określonych w ustawie (por. w szczególn. uchwałę SN z dnia 10.IV.1992 r., III CZP 126/91, OSNCP 1992, z. 7-8, poz. 121). W licznych orzeczeniach zwrócono uwagę na nieprawidłowość postępowania, polegającego na mechanicznym przerachowaniu umówionej kwoty według przyjętego kryterium, odbiegającego od mechanizmów waloryzacyjnych określonych w art. 3581 § 3 kc (np. wyrok SN z dnia 19.I.1999 r., II CKN 202/98, OSNC 1999/6/121; wyrok z dnia 2.XII.1999 r., III CKN 489/98, OSNC 2000/7-8/130). W rozpoznawanej sprawie doszło do takiej sytuacji.

Nie sposób odmówić słuszności skarżącemu, gdy twierdził, że Sąd odwoławczy wyprowadził niewłaściwy wniosek z faktu ustalenia przez strony stałej składki ubezpieczeniowej i przyjął za Sądem I instancji, że ma to decydujący wpływ na waloryzację umówionego świadczenia. Wyjaśniając tę kwestię nie można pominąć kilku uwag dotyczących charakteru umowy ubezpieczenia. Według art. 805 kc, zawierającego definicję tej umowy, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę, co stanowi o tym, że jest to umowa dwustronnie zobowiązująca, odpłatna, ale nie przesądza kwestii, czy jest to umowa wzajemna. Zagadnienie to należy do spornych, gdyż zdaniem niektórych przedstawicieli doktryny nie zachodzi obiektywna ekwiwalentność świadczeń, a według innych świadczenie powinno być równoważne zapłaconej składce. Nie rozstrzygając tego sporu, warto zwrócić uwagę na termin "składka ubezpieczeniowa", bowiem w rozpoznawanej sprawie nadano jej ogromne znaczenie. Składka ta jest świadczeniem ponoszonym przez ubezpieczającego na rzecz ubezpieczyciela w zamian za ochronę ubezpieczeniową. Oblicza się ją za cały okres, na który zawarto umowę ubezpieczeniową, a jej wysokość określa ubezpieczyciel, pozostawiając ubezpieczającemu decyzję o przystąpieniu do określonego typu ubezpieczenia (art. 813 kc). Innymi słowy, ubezpieczający po zapłaceniu składki oczekuje od kontrahenta wypłaty uzgodnionej kwoty, jeśli zajdzie zdarzenie ubezpieczeniowe rodzące odpowiedzialność ubezpieczyciela.

W rozpoznawanej sprawie umowa stron została zawarta na określony czas, ustalała wysokość składki i kwotę, którą miał świadczyć zakład ubezpieczeń. Umowa ta została zrealizowana ze strony ubezpieczającego zgodnie z jej postanowieniami, zatem osoba uprawniona do świadczeń - powód - ma prawo oczekiwać jej wykonania przez ubezpieczyciela, czyli wypłaty stosownej kwoty. Wobec utraty pierwotnej wartości świadczenia domagał się jego waloryzacji, która miała przywrócić zobowiązaniu pieniężnemu wartość ekonomiczną. Tymczasem Sądy orzekające w sprawie zastosowały nieprawidłowe zasady waloryzacji, uznając, że podlega jej tylko część nominalnego świadczenia ograniczonego do około 38%. Brak było podstaw do przyjęcia, że umowa stron trwała krócej (według sądów tylko przez 38% umówionego czasu) lub że ubezpieczyciel powinien świadczyć jedynie część należnej sumy ubezpieczenia. Matematyczne przerachowanie sumy ubezpieczenia w odniesieniu do ograniczonego o ponad połowę czasu trwania umowy wypaczyło istotę waloryzacji świadczeń zaopatrzenia dzieci i pozostawało w sprzeczności z przesłankami opisanymi w art. 3581 § 3 kc. Sądy obu instancji dokonały błędnej interpretacji normy zawartej w tym przepisie.

Dotychczasowy kierunek wykładni art. 3581 § 3 kc wykluczał możliwość posługiwania się jedynie arytmetycznymi wyliczeniami, gdyż wyłączałoby to powinność uwzględniania okoliczności konkretnej sprawy (por. uzasadnienie cyt. wyroku SN z 19.I.1999 r.). Według utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego i poglądów doktryny, waloryzacji podlega cała nominalna suma ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci. Sądy orzekające zwaloryzowały zaś jedynie około 40% ustalonego świadczenia, przyjmując, że uzasadnia to sposób obliczenia składki ubezpieczeniowej.

Jeśli idzie o przyjęty w sprawie sposób waloryzacji, to przyznać trzeba, że wybór miernika waloryzacji był trafny, gdyż pozwalał na porównanie ekonomicznej wartości umówionego świadczenia w chwili zawarcia umowy i w chwili jej realizacji przez ubezpieczyciela. Miernik ten nie był zresztą kwestionowany. Natomiast fakt, że powód nie mógł przeciwstawić się inflacji, a pozwany był zmuszony do lokowania składki na narzuconych warunkach, podczas gdy w późniejszym okresie wysokość składki nie zapewniła opłacalności umowie, Sąd winien wziąć pod uwagę analizując sprawę pod kątem przesłanek zawartych w art. 3581 § 3 kc, a zwłaszcza uwzględnienia słusznego interesu stron. Rozważenia wymaga obniżenie należnej powodowi kwoty w taki sposób, by słuszny interes powoda był chroniony o tyle, o ile nie koliduje z interesem pozwanego, również zasługującym na ochronę, bowiem przerachowanie świadczenia powinno uwzględniać interesy obu stron.

Jednakże oceny sytuacji stron dokonać należy z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, w związku z czym nie można akceptować, by zasady te zostały przez oba Sądy w dostatecznym stopniu uwzględnione, skoro powoda obciążono skutkami zmian siły nabywczej pieniądza w 70%, a zakład ubezpieczeń jedynie w 30%. Do takiej konkluzji prowadzi zwaloryzowanie świadczenia przez Sąd I instancji, gdyż zasądzona kwota 3.250 zł stanowi nieznaczny procent kwoty "bazowej" ustalonej na ponad 10.475 zł.

Nie miał racji skarżący, gdy twierdził, że nie powinien być obciążony skutkami inflacji, gdyż to nadzwyczajne zdarzenie, niemożliwe do przewidzenia w chwili zawarcia umowy, wywarło wpływ na sytuację obu stron, toteż osoba uposażona musi liczyć się z tym, że także ona ponosi ujemne skutki spadku wartości pieniądza. Jednakże sposób przerachowania zobowiązania pieniężnego zastosowany przez oba Sądy stoi w sprzeczności z art. 3581 § 3 kc. Z tych względów zaskarżony wyrok nie mógł się ostać, dlatego na podstawie art. 39313 kpc Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.